Dodaj do ulubionych

"Wróciłem, umyj d*psko"

07.04.14, 10:12
Tak się wita sąsiad z sąsiadką.
Ładnie, nie? wink

Ja rozumiem, że w konwencji żartu, ale jednak tak rynsztokowo i zbyt rubasznie dla mnie.


Ja z eksem mówiliśmy na siebie wyłącznie po nazwiskach.
Obecny chłop mówi mi czasami "Do kuchni kobieto"
Mama na tatę "dziadyżko"
Kolega, zamawiając jedzenie w knajpie "Dla mnie zupę, a dla mojej d*py kotleta"
Mina kelnera bezcenna.


Macie swoje powiedzonka, zwroty, sformułowania, które postronnym mogą wydawać się dziwne?
Obserwuj wątek
    • lafiorka2 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:19
      yyyy nieee???
    • chipsi Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:21
      Mawiamy do siebie innymi imionami. Jak się nad tym zastanowię to widzę że "odziedziczyliśmy: to po moich rodzicach. W sumie po teściach też. smile
      Pewnie Cię zniesmaczę ale bywa że mówimy do siebie zdrobnieniami od... narządów płciowych wink
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:24
        Nie czuję się zniesmaczonawink Też mi się zdarza, ale to raczej tylko we dwoje.
        Ale przy ludziach tak też mówicie? Przy dzieciach i na ulicy, w knajpie?

        Sąsiad mówi tak zawsze, głośno i dobitnie i sam się z tego śmieje.
        Stąd uważam to za rubaszne i niefajne.
        • chipsi Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:27
          Nie no, nie publicznie smile
      • pierwszykot to samo imię ... 07.04.14, 20:53
        My tez uzywamy innych imion a w zasadzie jednego żeńskiego smile (tym samym imieniem się nawzajem nazywamy)
    • rhodesian_ridgeback Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:23
      > Macie swoje powiedzonka, zwroty, sformułowania, które postronnym mogą wydawać s
      > ię dziwne?

      Mamy, ale właśnie dlatego, że postronnym mogą wydać się dziwne, to ich nie przytoczębig_grin
      • chipsi Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:24
        Ej no, weź napisz, nie bądź prosiak tongue_out
        • rhodesian_ridgeback Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:43
          Nie napiszętongue_out

          Jako ciekawostkę mogę jednak dodać, jak przyjaciółka mojej mamy mówiła (zdarzało się publicznie) do swojej córki:

          CIPCIU big_grin

          Kiedy byłam małym dzieckiem traktowałam to zupełnie naturalnie, a nawet mi się podobało, czym z kolei była zażenowana moja matka. Dopiero jako nastolatka sobie uświadomiłam jaki to obciach.
      • morgen_stern Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:24
        Ja o naszych też wolę nie mówić tongue_out
        • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:32
          Ej no! big_grin

          Mi się jeszcze przypomniało, bo ja ogólnie mam tego sporo i z każdym się jakoś wygłupiam.

          Z moim byłym współlokatorem z czasów liceum do dziś mówimy do siebie "kochanie", a nigdy nie łączyło nas uczucie damsko-męskie, ani w sercu, ani w łóżku.

          Z najlepszą przyjaciółką mówimy do siebie męskimi imionami.
          Już nie pamiętamy skąd to się wzięło, ale ludzie czasem fajnie się patrzą.
          Ona jest Marian, a ja Janusz.

          Z siostrą zwracamy się do siebie pełnymi imionami, podwójnymi oraz nazwiskami.

          Mąż mojej chrzestnej mówi na nią "Rzygowinko"
          • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 06:47
            Ja do najstarszej córki zwracam w męskiej formie jej imienia.
    • vilez Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:31
      Eeee tam... Co Ci do ich języka.

      Pamiętam taką sytuację, gdy wychodziliśmy grupą na sylwestra, kotłujemy się baby jeszcze przed wielkim lustrem w przedpokoju (wiadomo wink ), a kolega znienacka do nas (w tym do swojej żony też): "a cipki umyte? żebyśta mi wstydu nie przyniosły!" Nie mogłyśmy sie pozbierać, taki był ryk śmiechu. Pewnie byłabyś urażona, co?
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:35
        Oczywiście, że nie.
        To jak sama napisałaś bliskie towarzystwo i żart.

        Tu też niby żart, ale pan rubasznie sam się z niego śmieje i wciąż powtarza.
        Sąsiadka wygląda na zażenowaną.

        Chodziło mi poziom tego "żartu"
        Do języka mi nic
        • vilez Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:45
          Musiałabym słyszeć ton. Chodzi Ci o to, że to seksistowskie jest?
          • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:51
            Bardziej, że jest to żart śmieszący tylko tego gościa, a powtarzany z uporem maniaka.
            Nawet nie o seksizm mi chodzi.
            Mógłby być jakikolwiek suchar.

            Ale seksizm też jakiś aspekt tu odgrywa, bo jedne rzeczy nadają się dla postronnych uszu, a inne nie.

            Ja np. lubię świntuszyć w łóżku słownie.
            I czasem lubię być nazywana brzydko, bardzo brzydko.
            Ale nie chciałabym być nazywana np. "suczką" przy ludziach , jeszcze z rechotem i klepaniem w kolano.
            big_grin
            • sanrio Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:14
              > I czasem lubię być nazywana brzydko, bardzo brzydko

              "ty kur..o, zniszczyłaś mi życie"?
              • chipsi Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:24
                Sanrio, czyścisz mi monitor z kawy! tongue_out
              • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:38
                wink
                To mało podniecające jest.
                Nasze są trochę inne, jednak
                • sanrio Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 14:55
                  no to zapodaj, nie bądź taka smile
      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:13
        > Eeee tam... Co Ci do ich języka.
        >
        > Pamiętam taką sytuację, gdy wychodziliśmy grupą na sylwestra, kotłujemy się bab
        > y jeszcze przed wielkim lustrem w przedpokoju (wiadomo wink ), a kolega znienacka
        > do nas (w tym do swojej żony też): "a cipki umyte? żebyśta mi wstydu nie przyn
        > iosły!" Nie mogłyśmy sie pozbierać, taki był ryk śmiechu. Pewnie byłabyś urażon
        > a, co?

        No, ja bym była. Do dobrze wychowanych nie należę, ale takie teksty to już nawet poniżej rynsztoka.
        • vilez Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:27
          Przesadzasz.
          • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:21
            Vilez, każda stara panna.. sorry - singielka ma dziwne postrzeganie świata. Po prostu wink
            • landora Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:31
              Nie jestem starą panną ani singielką, poczucie humoru i dystans do siebie mam, a taki żart wydałby mi się co najmniej niestosowny - na pewno nie śmieszny.
              • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 10:14
                I na pewno byś panu okazała swoje wielkie oburzenie big_grin
                • landora Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 11:31
                  Ja się odniosłam do czyjegoś kolegi, który zawołał ""a cipki umyte? żebyśta mi wstydu nie przyniosły!"".
                  Szczerze, nie wiem, jak bym zareagowała, pewnie by mnie zatkało i bym nic nie powiedziała - ale na pewno by mnie to nie rozbawiło i dobrze bym sobie o tej osobie nie pomyślała. Nie bawią mnie takie wulgarne teksty.
        • misterni Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 09.04.14, 01:51
          wyznawczyni_wielkiego_czerwia napisała:

          Do dobrze wychowanych nie należę,

          A to ci nowina big_grin
      • asia_i_p Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 17:41
        Urażona bym pewnie nie była, ale ubawiona też nie. Nie moje klimaty, jeśli idzie o dowcip.
    • melancho_lia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:36
      Żenujący tekst.

      Ja czasem do męża po nazwisku wołam, dzieciaki też mają domowe "przezwiska", ale w pełni je akceptują.
      Mąż mówi do mnie "słońce". tongue_out
    • totorotot Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:40
      Mój mąż jak się wita to z moimi cyckami
      Muszę mu dobitnie powiedzieć dzień dobry, żeby zajarzyl
    • ga-ti Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:51
      Wiesz, jeżeli facet na klatce schodowej już tak krzycząc wita żonę to trochę... obleśne jak dla mnie, chyba że mnie wyobraźnie ponosi, bo widzę takiego pana, hm, no nie miłe to moje widzenie wink
      No i jak dla mnie to obraźliwe jest zachowanie Twojego kolegi w restauracji, nazywającego swoją partnerkę "swoją dupą" - niesmaczne, nieśmieszne.

      Mamy sporo swoich określeń, nie zawsze cenzuralnych i w dużej części nie dla postronnych wink
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:55
        Z tą "d*pą" toż to był szok dla wszystkich, ale oni ubawieni.
        I tu się nie czepiam, bo nikt nie poczuł się obrażony, tzn. ta dziewczyna się nie poczuła.

        A sąsiad nie drze się na całą klatkę, ale dwa razy to słyszałam jak u nich byłam, a raz , po prostu otwierając, czy zamykając swoje drzwi usłyszałam jak pan powiedział swój "żarcik" i nawet mrugnął do mnie.
    • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 10:55
      nie, nie wywodzę się ze środowiska blachar i dresów
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:07
        A to moi rodzice to dresy, czy blachary?

        Powinnam była na początku napisać, że bez kija w dupie zapraszam.
        To stało się już modne
        • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:10
          A Twój tata zwraca się do Twojej mamy per "DUPA"? Jeśli tak, to jedno i drugie.
          • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:13
            Mama na tatę "dziadyżko"

            I pytanie było takie:
            Macie swoje powiedzonka, zwroty, sformułowania, które postronnym mogą wydawać się dziwne?

            Nie napisałam, że mają być wulgarne lub żenujące, aczkolwiek takie też przytoczyłam.
            A sąsiadów się nie wybiera, nie wywodzę się od nich, bynajmniej.

            A swoją drogą to mój ojciec chodzi niemal wyłącznie w dresie, ale blacharzem nie jest big_grin
            • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:15
              Nie porównuj żartobliwego "dziadyżko" do "umyłaś d.psko".
              • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:20
                Jesteś tępa, czy udajesz?
                Temat wątku został jasno nakreślony pytaniem, a ty zrobiłaś z siebie głupa odpowiadając na to pytanie tak jak odpowiedziałaś.
                • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:27
                  Nie tak tępa jak ty, najwyraźniej.
                  Och, nie zazdroszczę środowiska, w którym teksty pt. umyj d.psko są na porządku dziennym. Na szczęście nie żyję w slumsach.
                  • rhodesian_ridgeback Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:36
                    Tobie najwyraźniej w myciu d.pska przeszkadza zajeb..cie długi kij w nim tkwiący suspicious
                    • totorotot Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:49
                      zawsze mozna poprosic: umyj kija
                      • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:31
                        totorotot napisała:

                        > zawsze mozna poprosic: umyj kija
                        >
                        100/100 big_grin
                  • chipsi Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 12:51
                    > Na szczęście nie żyję w slumsach.

                    Oh, a czy służba aby na pewno dobrze przeszkolona, coby w pałacu niewłaściwych zwrotów nie używała?
                    • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:33
                      Chipsi, ona jest po prostu samotna do upęku i swoje "frustlacje" przelewa na forum. Gdyby miała prawdziwego chłopa w domu, ale takiego z krwi i kości, a nie jakieś zabawki z seks shopu, to zapewne pisałaby inaczej.
                      • sanrio Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 14:57
                        FLUSTRACJE się mówi!!! big_grin
                        • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 10:18
                          sanrio napisała:

                          > FLUSTRACJE się mówi!!! big_grin

                          Cholera! Wiedziałam, że coś schrzaniłam! wink
                      • wyznawczyni_wielkiego_czerwia Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 14:59
                        Hłe hłe hłe hłe hłe
                        no jasne, jak ktoś nie wyraża zgody na seksistowskie zwroty i nazywanie dupą czy świnią to jest samotny do upęku, bo każda jedna zgodziłaby się na wszystko byle chłop był
                        upokarzasz się coraz bardziej, dobrze, że cię odblokowałam, bo mam się przynajmniej z czego pośmiać
                        IMO przydałaby ci się lobotomia
                        • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 10:11
                          ty jesteś. I tego faktu nie da się ukryć. Możesz wciskać wszystkim bajeczki o dzielnym strażaku ratującym kotki starszych pań, tylko że.. niewielki procent forumek w nie wierzy. Tym bardziej te, które cię złapały na wielokrotnych kłamstwach.
                      • snakelilith Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 20:26
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Chipsi, ona jest po prostu samotna do upęku i swoje "frustlacje" przelewa na fo
                        > rum. Gdyby miała prawdziwego chłopa w domu, ale takiego z krwi i kości, a nie j
                        > akieś zabawki z seks shopu, to zapewne pisałaby inaczej.

                        Ci, którzy co chwilę przypominają o swoim spełnionym życiu seksualnym, mają go najczęściej najmniej. Bo niby kiedy ty go uprawiasz pomiędzy twoimi chorobami, depresjami i oznajmnianiem całemu światu, jak niedobrze ci się dzieje?
                        • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 06:38
                          Nie dorabiaj d.pie uszu. Czy ja coś pisałam o swoim spełnionym życiu seksualnym? Nic. Czy ja co chwila o nim przypominam? Nie.
                          Tę sferę mam zarezerwowaną dla siebie tylko i wyłącznie, a twoje domysły i wypominanie mi czegoś, co nie ma miejsca, świadczą jedynie o tym, że sama masz tę sferę mocno niespełnioną.
          • totorotot Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:48
            moj maz tez nakazuje mi szybkie mycie dupy jak mu sie uda uspic dzieci

            myj myj


            musze mu dres kupic, coby pasowało do konwencji, chocby na chwile załozy by zaraz go zrzucic ;D
            Sobie co zas mam kupic? Mini moze byc? Bede musiała skoczyc do cyrku po namiot od hipci czy słoniczki, bo w osrayu nie mają na moj rozmiar, co mi zresztą dobitnie zostało oznajmione ;D
            • vilez Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 12:09
              big_grin tipsy i białe kozaczki z czubem i różowy kubraczek wink
              • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 12:16
                A ja się czym prędzej wyprowadzam, bo nie godzi się mieszkać w slamsach, gdzie sąsiad używa słowa "dupsko".
                A drugi to słyszałam, że powiedział cholibka i motyla noga.
                Może powinnam do MOPSu zadzwonić, żeby dzieci mu zabrali?
              • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 10:13
                I mini odkrywająca poślady wink
    • girl.anachronism Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:02
      Sąsiad i kolega od "dupy" to nie mój poziom... humoru? tongue_out Czułabym się zniesmaczona. Zwłaszcza ten kolega mnie zadziwił - rozumiem, że niektórzy mogą lubić takie teksty jak są we dwoje, albo w gronie znajomych, ale na miejscu tego kelnera jakoś trudno byłoby mi nie ocenić z góry twojego kolegi jako ostatniego buraka tongue_out

      Tak z dziwnych, to kochaniuję czasami przyjaciołom - mówimy sobie per "kochanie", "słoneczko" itd., postronnie wygląda to zapewne na związek, zarówno jeśli chodzi o przyjaciela jak i o przyjaciółkę wink Na szczęście ich faceci nie mają nic przeciwko.
      Do mamy mawiam "matko szanowna", "czy mogłaby matka..." itp. - albo wyglądamy na dobry dom, albo na sektę wink
      "Do kuchni kobieto" też przerobiłam, miny otoczenia - nieco zaskoczone.
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:11
        Moi rodzice mają jakiś kompleks wieku i każą mówić na siebie po imieniu.

        I zawsze mamy ubaw z ojcem jak jesteśmy razem w knajpie, albo na wspólnym wyjeździe i mnie tytułują "żoną" z takim charakterystycznym zaakcentowaniem, że na bank myślą żem utrzymanka, a tata to mój "sugar daddy" big_grin
        • sanrio Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:23
          ja pierdziele, ty to musisz mieć łeb, żeby spamiętać jak do kogo się zwracasz.
          • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:36
            Bez przesady. Rodziców mam tylko dwoje big_grin
    • anika772 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:18
      Owszem, mamy, ale postronni nie mają okazji słyszećsmile
    • agaja5b Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:30
      Sąsiada hasła bardzo niefajne, sąsiadka powinna mu w końcu wywinąć z plaskacza, może by mu dowcip uwiądłsad
      Ja z mężem czasem sobie dogryzamy dość ostro, ale przy osobach postronnych nie, chyba ze delikatnie. Mąż kiedyś spróbował zabawić się moim kosztem w towarzystwie ale został szybko sprowadzony do pionu i teraz wie że moja odpowiedź będzie ostra a w domu będzie miał dalszy WW
    • peggy_su Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 11:55
      Mamy swoje przezwiska różne, ale to raczej słowotwórstwo, a nie wulgaryzmy.
    • larrisa Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 12:00
      No cóż ludzie lubią różne rzeczy, w końcu pierdzący Benny Hill postukujący dziadka po łysinie też wielu śmieszył.
    • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 12:59
      Normalnie na co dzień to zwracam się do męża po nazwisku, poza trochę moich znajomych też się do mnie zwraca po nazwisku, zaczęło się od czego, że zaczęli tak mówić, żebym się do nowego nazwiska przyzwyczaiła. No i tak zostało. Mąż do mnie mówi Aguniu, ale jak jest na mnie albo chce mi dokuczyć, to mówi oficjalną formą imienia.
      Ale gdy jesteśmy sami.. za bardzo się wstydzę, żeby o tym publicznie napisać.
      • rosapulchra-0 Głodna jestem, czy co? :> 07.04.14, 13:04
        Normalnie na co dzień to zwracam się do męża po nazwisku, poza tym trochę moich zna
        > jomych też się do mnie zwraca po nazwisku, zaczęło się od czego, że zaczęli tak
        > mówić, żebym się do nowego nazwiska przyzwyczaiła. No i tak zostało. Mąż do mn
        > ie mówi Aguniu, ale jak jest na mnie zły albo chce mi dokuczyć, to mówi oficjalną f
        > ormą imienia.
        > Ale gdy jesteśmy sami.. za bardzo się wstydzę, żeby o tym publicznie napisać.
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:37
        Mąż do mnie mówi Aguniu, ale jak jest na mnie albo chce mi dokuczyć, to mówi oficjalną formą imienia.
        Ale gdy jesteśmy sami.. za bardzo się wstydzę, żeby o tym publicznie napisać.


        A na jeźdźca ? big_grin big_grin
        • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:49
          Niecierpek, na jeźdźca nie jest publiczne tongue_out
    • bessie_blount Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:42
      ściągej baty, gromy w dupić wink
    • kkalipso Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 13:44
      Nas to lepiej nie podsłuchiwać.

      Nie to, że przeklinamy ale wciąż się przedrzeźniamy i sprzeczamy. Za chwilę śmiejemy i tak w kółko.
      • agaja5b Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 14:14
        U nas tak samo, dodatkowo ja z męża czasem się dość mocno zgrywam jak mnie wkurzy jakimś swoim betonem, co ma we łbie, no nie znam litości wtedywink
        • wies-baden Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 20:43
          nie zgrywam, a naigrawam
          • agaja5b Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 20:48
            Może ty się naigrawasz, ja tam się zgrywamwink
    • kosheen4 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 14:04
      niecierpek_25 napisał(a):

      > Tak się wita sąsiad z sąsiadką.
      > Ładnie, nie? wink

      cudne. ode mnie dostałby, myślę, odpowiedź w tożsamej, żartobliwej konwencji:
      "chyba z ch.ja spadłeś"

      > Obecny chłop mówi mi czasami "Do kuchni kobieto"

      tu odpowiedź byłaby podobna, ale bez żartobliwej tonacji

      > Macie swoje powiedzonka, zwroty, sformułowania, które postronnym mogą wydawać s
      > ię dziwne?

      mamy, ale trzeba mieć wyczucie, gdzie można podejść do baru i zadysponować - jedno modżajto dla mojej świni wink
      • olewka100procent Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 14:15
        stary i stara u mnie
    • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:05
      Przypomniało mi się z tym d.pskiem. Mam koleżankę, jej mąż jest w UK, ona jeszcze w Polsce, ale już niedługo. I czasem sobie gadamy i ona mi mówi, że zaraz wróci, bo musi d.pę umyć. No musiałabym być nienormalna, ograniczona umysłowo, żeby się na coś takiego oburzyć.
    • pelissa81 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:16
      mają swój kod, może to lubią
      co cię to obchodzi?
      • verdana Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:25
        Obchodzi, bo słyszy. O ile rozumiem absolutnie każdą formę zwracania sie do siebie prywatnie, to jednak, gdy są jacyś świadkowie - to wg. mnie szczyt chamstwa.
        • vilez Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 08:18
          Widać ci świadkowie to nie tacy obcy wink
          • verdana Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 11:29
            Sąsiedzi? Kelner? Nie obcy?
    • 3eneduerabe Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:31
      Dla mnie absolutnie nie do przyjecia okreslenia. Moj malzonek mnie szanuje, a zawraca sie do mnie po imieniu, zdrobnieniem imienia albo pomiśkuje. Nigdy w zyciu nie zwrocilby sie do mnie w tak chamski sposob, bo to kulturalny człowiek i jak napisałam traktuje mnie z szacunkiem wiec i dla niego i dla mnie powyzsze zarty sa niesmaczne.
      • 3eneduerabe Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:37
        Za to w środowisku akademickim czesto przy piwie slyszalam "ściagaj majtki, bedziemy się całować!!!"(tzn nie do mnie, w gronie mlodych ludzi)chyba modne było takie określenie tongue_out a studiowałam nie tak dawno, wiec moze nadal modne.
    • karola1008 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:37
      Gdyby to byli sąsiedzi, którzy są jednocześnie moimi dobrymi znajomymi, gdybym usłyszała to raz, to pewnie bym się roześmiała - w określonych sytuacjach lubię rubaszne żarty smile. Gdybym to słyszała po raz setny z kolei, za każdym razem, gdy sąsiadka drzwi otworzy, to nawet bliska znajomość z sąsiadami by sytuacji nie ratowała big_grin. Nie znoszę żartów powtarzanych do znudzenia big_grin.
      • karola1008 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:41
        A, mamy z mężem takie swoje żarciki smile. Niektórych nie powtórzę, bo się wstydzę <rumieni się nie-dziewiczo, dziewiczo było jakieś 13 lat temu>. Ale jest taki jeden tekst... big_grin-mam ciężki chód - jak pruski oficer, albo nawet jak cały pułk dragonów big_grin. W sumie nie wiem dlaczego, jak rany. 62 kg i 175 cm wzrostu to nie jest tak dużo, a potrafię iść tak, ze ziemia jęczy big_grin. Mój mąż w takiej sytuacji czasem mówi: "Idzie moja nimfa" big_grin big_grinbig_grin. Zawsze mnie to bawi big_grin.
    • nanuk24 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 15:40
      Mamy, ale kelner nie mialby okazji uslyszec.
      • pochodnia_nerona Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 22:45
        No i otóż to, każda prawie para ma swoje "niegrzeczne" teksty do siebie i jeżeli to sprawia radość obu stronom, to ok, ale są to rzeczy naprawdę prywatne. I kelnerowi, ani sąsiadowi nic do tego. Niektórzy widać nie czają podziału na sferę publiczną i prywatną. Gdyby chłop powiedział publicznie to, co mi na priv w domu gada, to naprawdę bym się obraziła.
        Sąsiad - przaśny burak, a chłopak od "dupy" przy kelnerze - burak do kwadratu. Nawet nie wiecie, jak bardzo takie teksty żenują obsługę restauracji, hoteli, itp.
        • joa66 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 23:00
          Nawet nie wiecie, jak bardzo takie teksty żenują obsługę restauracji, hoteli, itp.

          Nie mówiąc o innych gościach.

          Ale skoro dla niektórych "mina kelnera bezcenna", to nie ma co tłumaczyć...
    • bombastycznie Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 18:01
      mówimy do siebie krystyna i gienek albo ilona i stefan mimo że to nie są nasze prawdziwe imiona, ale znaczenie znamy tylko my i tylko my się z tego śmiejemy, ale nie oburzam się kiedy słyszę gorsze przezwiska wypowiedziane w formie żartu, bo też nam się zdarza powiedzieć o sobie "mocniej" niż normalnie
    • annajustyna Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 07.04.14, 18:10
      No coz - kazdy dobiera sobie towarzystwo podlug siebie sad.
      • niecierpek_25 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 14:00
        Ojej. A ty jak dobierasz sąsiadów?
        Może mi powiesz, bo mam problem z takimi jednymi.
        • rosapulchra-0 Re: "Wróciłem, umyj d*psko" 08.04.14, 19:47
          Daj spokój. Szkoda twojego zdrowia i urody na tłumaczenie niektórym "sflustrowanym" paniom, że białe nie jest czarne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka