Dodaj do ulubionych

I komunia a niepełnosprawność

01.05.14, 08:36
Mam pytanie do rodziców dzieci niepełnosprawnych.
Bo mam mętlik w głowie.
W klasie mojego dziecka jest trójka dzieci niepełnosprawnych. Klasa bardzo fajna rodzice też. Jeden z dzieci ma ZA chodzi po klasie, wyrzuca dzieciom rzeczy z piórnika do kosza, zostało to opanowane i usprawiedliwione. Próby w kościele dziecko lata po kościele, rzuca się po ławkach, gada, jak jest ktoś dorosły przy nim to ok. Dzieci siedzą sami z innym chłopcem siedzi dorosły bo tutaj występuje też niepełnosprawność ruchowa zresztą jego rodzina rozumie jego deficytu.
I padała propozycja aby przy tym chłopcu z ZA też ktoś siedział ale rodzic tego chłopca się nie zgadza bo on się tylko popisuje.
Moje dziecko jest niedosłyszące i jak dostałam propozycję spowiedzi z zakrystii jakoś się nie obraziłam że jest w jakiś sposób wykluczone.
My jako rodzice i szkoła nie jesteśmy przeciwko temu dziecku z ZA ale nie chcemy podporządkowywać wszystkiego temu chłopcu.
I teraz proszę o wypowiedz czy to taki wielki dyshonor siedzieć przy chorym swoim dziecku na uroczystości aby mu pomóc.
Bo może się czepiamy niech lata po kościele przeszkadza i robi co chce.
Obserwuj wątek
    • gepardzica_z_mlodymi Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 08:50
      W moim kościele w ogóle każde dziecko siedzi z rodzicami i chrzestnymi w ławce. Natomiast, jeśli chodzi o tego chłopca, to przecież dzieciaki z ZA często mają osobistego asystenta w czasie lekcji, więc czemu nie w kościele? Znam tez mamę, która dla swojego dziecka o cechach autystycznych wywalczyła w KRK I komunie indywidualną i ja pewnie też pójdę podobną drogą, jeśli mój autysta będzie na to gotowy, bo on nie znosi takiego tłumu. Ale wiem, że są rodzice, którzy nie chcą jakiejkolwiek różnicy w postępowaniu wobec dziecka. Jedyna droga to uświadomić rodzicom, że jego zachowanie przeszkadza innym i jest to pomoc dla dziecka.
      • 77kunda Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 09:05
        nasza klasa nie jest klasą integracyjną. Rodzice tego chłopca uważają że mu przejdzie do 3 klasy i w 4 będzie wszystko ok.
        Jeśli tutaj rodzice byliby chętni na rozmowy i widzieli problem to nie byłoby problemu.
        Moje dziecko ma problemy SI nielubi dotykania, drugi chłopczyk wyraża to że lubi w przytulaniu ale między nami jest współpraca ja tłumacze mojemu że przytulanie to wyraz lubienia i X tak tylko to umie wyrazić a rodzice tłumaczą X że Y nie lubi tego i aby mu mówił że go lubi i po tłumaczeniach moje dziecko to X powiedziało że ja wiem że mnie lubisz możesz mnie troszkę przytulić a tamten chłopiec przybił mu piątkę...więc rozmowa, tłumaczenia zadziałały tylko że tamci rodzice rozumieli problem
      • kolter_mr Re: I komunia a niepełnosprawność 03.05.14, 09:43
        gepardzica_z_mlodymi napisała:

        > Natomiast, jeśli chodzi o tego chłopca, to przecież dzieciaki z ZA często mają
        > osobistego asystenta w czasie lekcji, więc czemu nie w kościele?

        No a jak asystent nie bardzo lubi wafelki kościelne, to jak zmusisz do uczestnictwa ??

        Znam tez mamę
        > , która dla swojego dziecka o cechach autystycznych wywalczyła w KRK I komunie
        > indywidualną i ja pewnie też pójdę podobną drogą, jeśli mój autysta będzie na t
        > o gotowy, bo on nie znosi takiego tłumu.

        Przecież to czysty idiotyzm ze strony Krk kogoś kto nie obejmuje aspektów wiary, byle kolejny jeleń w stadzie ??
        • maadzik3 Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 14:44
          Dlaczego nie obejmuje aspektów wiary? Dzieci z ZA są często bardzo inteligentne, intelektualnie funkcjonują jak rówieśnicy NT (a czasem lepiej) ale np. nie znoszą tłumu, określonego zapachu, są nadwrażliwe dźwiękowo czy nie zniosą na sobie sztywnego komunijnego stroju (bo z codziennych rzeczy trzeba metki wypruwać). Więc to nie problem intelektualny a organizacyjny
          • kolter_mr Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 20:28
            maadzik3 napisała:

            > Dlaczego nie obejmuje aspektów wiary? Dzieci z ZA są często bardzo inteligentne
            > , intelektualnie funkcjonują jak rówieśnicy NT (a czasem lepiej) ale np. nie zn
            > oszą tłumu, określonego zapachu, są nadwrażliwe dźwiękowo czy nie zniosą na sob
            > ie sztywnego komunijnego stroju (bo z codziennych rzeczy trzeba metki wypruwać)
            > . Więc to nie problem intelektualny a organizacyjny

            Zacznijmy od tego ze zgodnie z ewangeliami tylko osoba wierząca w Boga w ogóle powinna przyjmować w pełni świadomy chrzest. Dziecko ,nawet nie obarczone jakąś niepełnosprawnością intelektualną . Nie tylko nie powinno być chrzczone lub nawet podawane innym obrządkom religijnych których nie rozumie. Dla mnie jest to tylko dowodem na to ze kler chce na każdym kroku kontrolować swoich płatników.
            • maadzik3 Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 21:02
              Ale ty generalnie piszesz o chrzczonych niemowlakach i 8-letnich "komunistach". I tu można dyskutować, ale dlaczego dziecko z ZA miałoby być traktowane inaczej tego nie pojmuję. Bo o tym pisałaś, a przynajmniej w odpowiedzi na post o takim dziecku i jego - specyficznych - kłopotach. Można więc uważać że praktyki kk są nie ok (mogę dyskutować ale chyba żadna z nas nie jest katoliczką to i specjalnie sensu nie widzę). To do czego ja się odnosiłam to dlaczego zakładasz że dziecko z ZA nie zrozumie/ nie nadaje się/ nie pojmie (i wszystko jedno czy to praktyka religijna czy kółko chemiczne w tym momencie). Większość jest w normie intelektualnej, sporo powyżej, kłopoty mają w sferze społecznej i sensorycznej, a to zupełnie co innego
              • kolter_mr Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 21:27
                maadzik3 napisała:

                > Ale ty generalnie piszesz o chrzczonych niemowlakach i 8-letnich "komunistach".

                No a co ma komunizm do tematu ?

                > I tu można dyskutować, ale dlaczego dziecko z ZA miałoby być traktowane inacze j tego nie pojmuję.

                Możesz robić z nim co chcesz ,ale nie opowiadaj ze ma to jakikolwiek z niejakim Jehoszuą .

                > Bo o tym pisałaś, a przynajmniej w odpowiedzi na post o takim dziecku i jego - specyficznych - kłopotach.

                Generalnie nie odniosłem się do dzieci niepełnosprawnych, a o dzieciach pisałem ogólnie.

                >Można więc uważać że praktyki kk są nie ok

                Generalnie są w np temacie chrztu sprzeczne z biblią.

                > (mogę dyskutować ale chyba żadna z nas nie jest katoliczką to i spec
                > jalnie sensu nie widzę). To do czego ja się odnosiłam to dlaczego zakładasz że
                > dziecko z ZA nie zrozumie/ nie nadaje się/ nie pojmie (i wszystko jedno czy to
                > praktyka religijna czy kółko chemiczne w tym momencie).

                PONIEWAŻ DZIECI NIE SA W STANIE OBJĄĆ UMYSŁEM WIARY

                " Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony."

                Zgodzisz się z tym ze nawet statystyczny wierny ma problem z objęciem rozumem aspektów wiary. Wiara nie polega na cotygodniowym obrzędzie przyjęcia wafelka w kościele .

                Większość jest w normie
                > intelektualnej, sporo powyżej, kłopoty mają w sferze społecznej i sensorycznej a to zupełnie co innego

                Mimo wszystko.
    • atojaxxl Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 10:28
      Mam doświadczenia w tym względzie. Mój niepełnosprawny syn( nadruchliwy, głośny, krzykliwy) był spowiadany w zakrystii, ponieważ w dodatku nie umiał szeptać. Ksiądz zachował cały rytuał, ustawiono konfesjonał, klęcznik, najpierw wszyscy razem się pomodliliśmy , potem ksiądz jeszcze chwilę rozmawiał z synem przy nas i wyszliśmy. Po spowiedzi ksiądz zaprowadził syna przed ołtarz w kościele i razem odmówili modlitwę pokutną.
      W czasie samej mszy pierwszokomunijnej syn siedział w pierwszej ławce z brzegu i obok niego stał mąż. Nie było żadnych problemów. W naszym kościele do I Komunii Św. przystępują też dzieci z ośrodka specjalnego, często bez rodziców, pod opieką wychowawców. Wtedy w opiece pomagają klerycy z pobliskiego seminarium.
      Dodam,że później spowiedź syna była przez nas w ten sam sposób załatwiana: dzwoniłam do jego katechety i ten spowiadał go w zakrystii . Teraz chodzi sam do kościoła i prosi księdza o możliwość głośnej spowiedzi.
      Uważam, że macie prawo do godnych warunków tej uroczystości dla Waszych dzieci, bez zakłócania przez rzekomo popisującego się.
      • 77kunda Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 13:00
        u nas już rodzice poszli na rękę że wszystkie dzieci będą się spowiadać w zakrystii aby nikt nie był wyróżniony i to rodzice dzieci sprawnych zaproponowali aby właśnie tym chorym było raźniej wiec rodzice tego chłopca muszą się na to zgodzić
      • kolter_mr Re: I komunia a niepełnosprawność 03.05.14, 09:29
        atojaxxl napisała:

        > Mam doświadczenia w tym względzie. Mój niepełnosprawny syn( nadruchliwy, głośny
        > , krzykliwy) był spowiadany w zakrystii, ponieważ w dodatku nie umiał szeptać.

        Sorry czy dzieciak z ADHD ?? musi brać udział w tych szopkach ??
        Od razu przepraszam jeżeli w jakiś sposób uraziłem !!
        • miliwati Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 10:19
          > Sorry czy dzieciak z ADHD ?? musi brać udział

          Do tego miejsca było jako-tako racjonalne pytanie...

          > w tych szopkach ??
          > Od razu przepraszam jeżeli w jakiś sposób
          uraziłem !!

          ...a tu słoma wsiokowi z butów wylazła. On jest chyba z PSR.
          • kolter_mr Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 13:44
            miliwati napisała:

            > > Sorry czy dzieciak z ADHD ?? musi brać udział
            >
            > Do tego miejsca było jako-tako racjonalne pytanie...
            >
            > > w tych szopkach ??
            > > Od razu przepraszam jeżeli w jakiś sposób
            > uraziłem !!
            >
            > ...a tu słoma wsiokowi z butów wylazła. On jest chyba z PSR.

            Słoma z butów to wychodzi tym którzy ludziom niepełnosprawnym na tyle ze to objąć umysłem , proponują obrządki religijne na takim poziomie .Bo o ile jest tam w niebie jakiś bóg On zna serce człowieka i wie czego się można po nim spodziewać . To jest kolejny dowód na to ze kler musi i chce mieć wpływ na wiernego zawsze i w każdej sytuacji.
    • helufpi Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 10:43
      Co prawda nie mam dziecka niepełnosprawnego, ale z komunią można by zrobić tak, jak było u nas. WSZYSTKIE dzieci siedziały w ławkach z rodzicami i rodzeństwem, i podchodziły całą rodziną do 1. komunii. Bardzo ładnie i uroczyście to wyglądało i przyjemnie być tuż obok dziecka w takiej chwili. W obecnych nielicznych rocznikach jest to do zrobienia, co innego za naszych czasów, kiedy tych dzieci było multum.
      • andaba Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 10:57
        Nie mam dziecka niepełnosprawnego, ale w podobnej, jak opisujesz sytuacji sama chciałabym siedzieć z dzieckiem, żeby go temperować.
      • asia_i_p Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 11:20
        Te roczniki nie wszędzie takie nieliczne. U mojej córki było lekko licząc około 150 dzieci u komunii. Czego ja nie ogarniam - czemu nie podzielić tych dzieci przez kilka tygodni na niewielkie grupki? po co robić taki spęd? Byłoby i bardziej w skupieniu, i lżej byłoby znaleźć restaurację, że tak płytko do tego podejdę wink. No ale w takiej sytuacji mowy nie było, żeby przy dziecku siedziała rodzina, bo ławek by nie starczyło.
        • helufpi Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 12:01
          Czego ja nie ogarniam - czemu nie podzielić tych dzieci
          > przez kilka tygodni na niewielkie grupki?
          TRADITION!!!wink
        • jolunia01 Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 19:34
          asia_i_p napisała:

          > Te roczniki nie wszędzie takie nieliczne. U mojej córki było lekko licząc około
          > 150 dzieci u komunii. Czego ja nie ogarniam - czemu nie podzielić tych dzieci
          > przez kilka tygodni na niewielkie grupki?

          Ja z licznego rocznika - ok. 220 nas było. U mnie podzielono, z tym, że na różne godziny tego samego dnia. Moja córka też z licznego - 179; tu wszyscy razem, bez sensu zupełnie, bo kościół nie za duży i były problemy organizacyjne. Różnie księża podchodzą do zagadnienia.
      • 77kunda Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 12:56
        też mieliśmy taki pomysł ale nie wszyscy rodzice idą do komunii.

        U nas jest malutka grupa dzieci 10, rodzice chętni do pomocy bo będą i czytać czytania wraz z dziećmi itp...Katechetka nie chce nikogo odrzucać wiec każde dziecko coś tam robi wiec on też ale na próbach wychodzi tragedia.
        • z_lasu Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 13:15
          > ale nie wszyscy rodzice idą do komunii.

          ??? A dlaczego to ma być jakiś problem? W czym to niby przeszkadza i komu?
          • 77kunda Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 13:20
            w zależności to wyglądało bo jeśli rodzice tylko siedzą z dzieckiem w ławce to ok ale jak jeszcze muszą razem z dzieckiem podejść do sakramentu to już zależy
        • gepardzica_z_mlodymi Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 19:07
          U nas rodzice i chrzestni podchodzili z dzieckiem pod ołtarz a osoby, które z jakichś względów nie przystępowały do komunii miały mieć skrzyżowane ręce na piersiach ( wcześniej ksiądz objaśnił jak ten tajemniczy gest ma wyglądać) . Najważniejsze było towarzyszenie dziecku.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 19:09
            A, i w ogóle ja bym poszła dalej - I Komunia, powinna być równie indywidualna jak Chrzest i w szerokich widełkach wiekowych, bo dzieciaki są różne. Żadnych spędów.
            • slonko1335 Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 20:37
              W niktorych diecezjach juz jest. Mozemy sami zdecydowac kiedy i czy ma to byc na specjalnej mszy dla nas czh na jakijs innej. Ograniczona jest tykko dolna granica wiekowa.
              • mejerewa Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 21:29
                > W niktorych diecezjach juz jest. Mozemy sami zdecydowac kiedy i czy ma to byc n
                > a specjalnej mszy dla nas czh na jakijs innej. Ograniczona jest tykko dolna gra
                > nica wiekowa.

                To korzystne dla dzieci, ale dla całego biznesu już nie, bo w tedy pójdą tylko ci, którym zależy, a teraz idzie cała klasa, bo głupio nie iść z wszystkimi (z chodzeniem na religię jest podobnie).
                • slonko1335 Re: I komunia a niepełnosprawność 01.05.14, 21:54
                  bo w tedy pójdą tylko
                  > ci, którym zależy,
                  Dokładnie tak i nie będzie tej całej szopki komunijnej przy okazji. Mi bardzo się to podoba.
                  • 77kunda Re: I komunia a niepełnosprawność 02.05.14, 06:40
                    fajnie tak by było bo szliby tak naprawdę ci dla których ten sakrament coś znaczy
                    • zebra12 Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 09:53
                      To poszłoby 5 osób z rocznika. Idzie każdy kto chce bez względu na to czy wierzy czy nie oraz jaka jest jakość jego wiary.
                      • slonko1335 Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 10:08

                        >t poszłoby 5 osób z rocznika
                        to by poszło. U nas nie zniesiono Komunijnych spędów w ogóle, tylko wprowadzono Komunie indywidualne jako opcję i ta opcja do mnie osobiście dużo bardziej przemawia także dlatego, że dziecko może iść do komunii w dowolnym wieku a nie musi wtedy kiedy klasa. NIe wiem jak to będzie wyglądało bo póki co teraz mamy pierwszy rok gdy jest taka możliwość i pewnie jeszcze niezbyt wiele osób z niej skorzysta.


                        Chrzty i śluby też są indywidualne a dzieci są chrzczone a ludzie śluby kościelne biorą mimo, że do kościoła nie chodzą a chrzestnych wybierają tlyko pod kątem odpowiednich dochodów i oczekiwań w tym kierunku....
                      • 77kunda Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 13:05
                        zebra12 napisała:

                        > To poszłoby 5 osób z rocznika. Idzie każdy kto chce bez względu na to czy wierz
                        > y czy nie oraz jaka jest jakość jego wiary.

                        a niechby i poszło nawet dwoje i dla nich i ich rodzin to by coś znaczyło

                        ja chodzę z dziećmi do kościoła i naprawdę dzieci z 1 klasy jest garstka i ciągle są to ci sami którzy chodzili i w przedszkolu z rodzicami, potem przychodzi 2 klasa i nagle robi się wysyp dzieci bo wypada i trzeba iść bo komunia a potem w 3 klasie też chodzi ta sama garstka.
                        • ewa_mama_jasia Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 13:54
                          To tak jak z chodzeniem do kościoła w ogóle. W niedzielę zwykłą w moim parafialnym, dużym kościele wolne miejsca siedzące przez całą mszę. W Niedzielę Palmową i święta - tłok.
      • verdana Re: I komunia a niepełnosprawność 05.05.14, 13:49
        I wtedy się okaże, ze część rodziców jest niewierząca (ja na przykład) i siedzieć z dziećmi nie chce, albo nie może. Nie ma jednego dobrego rozwiązania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka