zuzuua
06.05.14, 13:31
tyle sie mowi o zdrowym zywieniu i zdrowym odzywianiu dzieci, ze wsrod swoich znajomych zaczynam powoli obserwowac przegiecie w druga strone.
przyjechala do nas bratowa meza z synem w wieku mojego - 3 l. i mowi jej syn pija tylko wode a nie soki. akurat maz kupil dzieciakom od swieta soki do picia ( jablkowy i pomaranczowy, 100% sok). i dal bratankowi soku pomaranczowego - maly wypil dwa wielkie kubki soku. jak tylko bratowa sie dowiedziala to zaczela malemu na sile wode wciskac, bo pewnie pic sie chce. nasz wniosek byl taki ze bratowa po prostu nie daje sokow, a nie sokow maly nie lubi.
innym razem przyjechali znajomi z rocznym dzieckiem (dokladnie 16 mies). dalam dzieciom - moim 3l i 8l i znajonych - paluszki slone junior najmlodsze sie doslownie dossalo do paluszkow. jeszcze moj 3l podawal mu i mial radoche ze czestuje. a ci znajomi byli oburzeni ze daje takie paluszki ich dziecku, bo ich corka doroslych rzeczy jeszcze nie je. a jesli juz to w wersji "dla dzieci". na moj komentarz ze moj syn w wieku ich corki jadal z uwielbieniem kotlety mielone stwierdzili ze jak u nich jest smazone to panierke zeskrobuja...
a jak jest u was? zdrowe zywienie i zdrowe nawyki o kazdej porze dnia i nocy? czy dajecie swoim dzieciom troche przyjemnosci od czasu do czasu?