Dodaj do ulubionych

zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek

06.05.14, 13:31
tyle sie mowi o zdrowym zywieniu i zdrowym odzywianiu dzieci, ze wsrod swoich znajomych zaczynam powoli obserwowac przegiecie w druga strone.
przyjechala do nas bratowa meza z synem w wieku mojego - 3 l. i mowi jej syn pija tylko wode a nie soki. akurat maz kupil dzieciakom od swieta soki do picia ( jablkowy i pomaranczowy, 100% sok). i dal bratankowi soku pomaranczowego - maly wypil dwa wielkie kubki soku. jak tylko bratowa sie dowiedziala to zaczela malemu na sile wode wciskac, bo pewnie pic sie chce. nasz wniosek byl taki ze bratowa po prostu nie daje sokow, a nie sokow maly nie lubi.
innym razem przyjechali znajomi z rocznym dzieckiem (dokladnie 16 mies). dalam dzieciom - moim 3l i 8l i znajonych - paluszki slone junior najmlodsze sie doslownie dossalo do paluszkow. jeszcze moj 3l podawal mu i mial radoche ze czestuje. a ci znajomi byli oburzeni ze daje takie paluszki ich dziecku, bo ich corka doroslych rzeczy jeszcze nie je. a jesli juz to w wersji "dla dzieci". na moj komentarz ze moj syn w wieku ich corki jadal z uwielbieniem kotlety mielone stwierdzili ze jak u nich jest smazone to panierke zeskrobuja...
a jak jest u was? zdrowe zywienie i zdrowe nawyki o kazdej porze dnia i nocy? czy dajecie swoim dzieciom troche przyjemnosci od czasu do czasu?
Obserwuj wątek
    • mx3_sp Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:35
      wszystko rozsądnie, ale nawet ja nie podawałam 1,5 rocznemu dziecka mięsa smażonego.
    • kietka Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:37
      problemem jest, ze od tej słodkiej przyjemnosci dzieci sie po prostu uzalezniaja.
      cukier uzaleznia.
      trzeba go eliminowac z diety, jak sie da.
      pewnie, ze dzieci lubia słodkie i nie uchorni sie dzieci przed tym zuem, ale poki ludzie ograniczaja go nie w wyniku mody, a zdrowego rozsadku, to trzeba brac z nich przykład.

      ze schabowych panierki nie zeskrobujęsmile
      • mx3_sp Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:39
        ze schabowych panierki nie zeskrobujęsmile w niektórych knajpach tylko to jest tym kotletem.
        • greendale Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:45
          Zdrowy rozsądek jest podstawą. Ja ograniczam słodycze, natomiast soki moje dziecko pije, wodę oczywiście też. Mam na myśli sok, a nie napój jakiś. Nie zwracam aż tak bardzo uwagi na to jak inni rodzice podchodzą do kwestii żywienia swoich dzieci, ale bardzo mnie denerwuje jak ktoś ocenia moje do tego podejście. Poza tym żyjemy w świecie, że chyba lepiej być przewrażliwionym na punkcie jedzenia (bo w większości jest ono śmieciowe) niż zupełnie to olać. Dla przewrażliwionych na punkcie odżywiania rodziców na pewno przedszkole będzie takim "kubłem zimnej wody", bo często właśnie tam dziecko odchodzi od tych zdrowych nawyków, które były wpojone w domku smile
          • majenkir Re: 06.05.14, 13:54
            greendale napisał(a):
            > Ja ograniczam słodycze, natomiast soki moje dziecko pije, wodę oczywiście też. Mam na myśli sok, a nie napój jakiś.


            To teraz sprawdz ile cukru jest w przecietnym soku,.... wink
            • greendale Re: 06.05.14, 14:04
              Nawet jeśli sok nie zawiera cukru w formie glukozy lub syropu g-f?? Ja nie jestem zwolennikiem eliminacji węglowodanów prostych z diety. Każdy sok, z cukrem czy bez będzie zawierał węglowodany proste bo i owoce je zawierają.
            • nanuk24 Re: 06.05.14, 14:58
              Popatrz, a ja kupuje sok bez cukru i zadnych dodatkow.
              • ciastko_z_kota Re: 06.05.14, 15:46
                Naturalny cukier z owoców też jest tuczący. Na niekorzyść soków działa też to, że są pozbawione błonnika, który jest w nieprzetworzonych owocach. O wiele lepiej zjeść pomarańczę, niż wypić z niej sok.
                • jamesonwhiskey Re: 06.05.14, 17:08
                  > Naturalny cukier z owoców też jest tuczący.


                  cukier to jest energia jak sie energie wydatkuje to co ma tuczyc?
                  a jak sie siedzi na dupie przed tv to i salata z woda jest tuczaca
                  • a1ma Re: 06.05.14, 17:17
                    Nie, jameson, woda z sałatą nie jest tucząca NIGDY.
                    Doucz się.

                    Człowiek "siedząc na dupie przed telewizorem" spala jakieś 70kcal/h.
                    Główka sałaty ma jakieś 50 kcal.
                    Musiałbyś wpieprzać jakieś 30-35 główek dziennie, żeby była tucząca. Dasz radę?
                    • jamesonwhiskey Re: 06.05.14, 18:04
                      > Musiałbyś wpieprzać jakieś 30-35 główek dziennie, żeby była tucząca. Dasz radę?
                      >

                      albo polac dresingiem
                      • a1ma Re: 06.05.14, 18:57
                        Taaa... Albo dosypac cukru do wody. Ale było o sałacie i wodzie, a nie o dressingu i coca-coli. Wiec?
                • nanuk24 Re: 06.05.14, 17:13
                  najlepiej pozbadz sie cukrow, tluszczow i wszystkiego innego i poloz sie do trumny.
                  • ichi51e Re: 06.05.14, 19:00
                    Jakby sie jadlo sam tluszcz to by sie chudlo. Natura jest przewrotna.
    • eo_n Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:49
      Od czasu do czasu oczywiście, że pozwalam na coś niezdrowego. Obiadów nie robię pod dziecko. Zawsze dostaje to, co wszyscy, ale też nie zmuszam do jedzenia. Jeśli chce sobie np. zdjąć natkę pietruszki z ziemniaków, ok - jej sprawa.

      A gdzie się moje dziecko nauczyło regularnie jeść słodkie przekąski? W przedszkolu... Tak się ciocie troszczą... I najgorsze, że to jest nie do ruszenia, bo zdecydowanej większość rodziców nie przeszkadza. Nie rozumiem tego kompletnie uncertain
      • greendale Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:52
        eo_n napisał:


        > A gdzie się moje dziecko nauczyło regularnie jeść słodkie przekąski? W p
        > rzedszkolu... Tak się ciocie troszczą... I najgorsze, że to jest nie do ruszeni
        > a, bo zdecydowanej większość rodziców nie przeszkadza. Nie rozumiem tego komple
        > tnie uncertain

        No właśnie u nas jest analogicznie. Również nielicznym to przeszkadza...
    • kerri31 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:51
      Twoje założenie, że zdrowe nie może być przyjemnością rozj....ło system.
      No comment , szkoda palców. Powodzenia twej wątrobie w jedzeniu mielonych.
      • mx3_sp Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:55
        no przecież zjedzenie soczystego mango w grudniu to nie to samo co schabowy z zasmażaną kapustą i śląskimi, dla 1,5 rocznego dziecka.
      • run_away83 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:04
        Podpisuję się obiema rękami. Niektórym się wydaje, że jak ktoś nie podaje dzieciom (i sam nie jada) wysoko przetworzonego barachła i nie poi slodkim soczkiem, to karmi trawą i każe popijać zimną, źrodlaną wodą...
    • evrin Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:57
      Małe dziecko nie odrozni soku prawdziwego od syfiastego napoju. Z tego powodu sokow dziecku nie podaje.


      Co z tego, ze dziecko bratowej zasmakowalo w soku i paluszkach? jakby lubiło muchomory to tez znaczy ze ma je jesc?

      Zadziwiajaca retoryka.

      Dlaczego ludzi tak bardzo drazni, ze są rodziny, w których dzieciom nie podaje sie slodyczy?
      I dlaczego nie szanujecie woli rodziców malucha o niepodawaniu pewnych produktow? niezdrowych produktów? Masz satysfakcje z tego?
      • marzeka1 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 13:59
        Cytat soki do picia ( jablkowy i pomaranczowy, 100% sok). - może jednak przeczytaj skład? Bo od kiedy wiem , jak je czytać, nie kupuję żadnych soków od lat.
        • jamesonwhiskey Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:31
          > dnak przeczytaj skład? Bo od kiedy wiem , jak je czytać, nie kupuję żadnych sok
          > ów od lat.

          mozesz podzielic sie swoja wiedza
          na przykaldzie soku tropicana , jak czytac sklad , jak zyc
          • mx3_sp Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:53
            no ale w naturalnym soku jest chyba sama fruktoza, która nie jest tak groźna ja cukier przetworzony biały.
      • kietka Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:00
        w szklance soku, markowego, 100% jest ok 28 g cukru.
        łyżeczka ma ok 4g cukru.

        1 szklana soku zawiera 7 łyzeczek cukru!!!!

        teraz sproboj posłodzic szklankę herbaty 7 łyzeczkami cukru i wypij ja ze smakiem smile to fundujesz dziecku podajac soki z kartonu. wiecej, napoje gazowna maja w szklance tych łyzeczek 10 plus tabela mendelejewa.

        na prawde bez tych soków sie nie obedzie?
        • niutaki Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:16
          Moja corka od malenkosci pije wode niegazowana, co czasem spotykalo sie ze zdziwieniem ze strony doroslych. Do dzis, a ma juz 12 lat jej podstawowym napojem jest woda, pozniej mieta, nastepnie soki, owszem pije czasem jakis gazowany badziew, ale nie w ilosciach hurtowych.
          • iziula1 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 17:56
            niutaki napisała:

            > Moja corka od malenkosci pije wode niegazowana, co czasem spotykalo sie ze zdzi
            > wieniem ze strony doroslych. Do dzis, a ma juz 12 lat jej podstawowym napojem j
            > est woda, pozniej mieta, nastepnie soki, owszem pije czasem jakis gazowany badz
            > iew, ale nie w ilosciach hurtowych.
            >

            Mój syn ma tak samo.Od malucha nie pije nic innego oprócz wody niegazowanej.
            Potem mięta lub rumianek taki ma wyrafinowany smak wink.
            Teraz woda nadal to podstawa z niestety lekkim przechyłem w strone niezdrowych napoi typu pepsi, cola itp. bo koledzy piją to On też sad , a nie jestem w stanie pozbawić go kieszonkowego lub zabronić zakupów w szkolnym sklepiku.
            Ale woda to 80 % płynów jakie przyjmuję. Więc jedna puszka coli czy szklanka pepsi raz na jakiś czas mu nie zaszkodzi.

            Natomiast soku 100 % - to prawie sam cukier. Nie jestem w stanie tego przełknąć. Jeśli mam ochotę na sok rozrabiam go w proporciach 1/3 soku 2/3 częsci wody.
            W restauracjach czy barach ze względu że takich mieszanek nie robią smile pije tylko wode z listkiem mięty i cytryną.

            co do zdrowego żywienia dzieci przez innych - dopóki dziecko nie jest głodzone, zaniedbane lub niedożywione uważam, że to sprawa tej rodziny.
            • echtom Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 18:17
              No widzisz, a ja po prostu nienawidzę (bez)smaku wody i gdybym miała pić tylko wodę, umarłabym z odwodnienia wink Zawsze tak miałam, a starali się żywić mnie zdrowo.
              • nanuk24 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 19:08
                mam tak i ja i moje dzieci.
              • niutaki Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:28
                ja tez nie cierpie wody niegazowanejbig_grin pije herbate, zwykla, bardzo slabasmile
                • echtom Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:51
                  Ja herbatę, kawę i od niedawna niestety colę. Jem wszystko, ale z piciem zawsze miałam problem. Najbardziej traumatyczne doświadczenie w tej materii to godziny przepłakane nad herbatką z kopru włoskiego w czasie karmienia sad Na szczęście trafiłam na mądrą osobę, która wybiła mi to z głowy.
        • jamesonwhiskey Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:32
          co to za marka ? biedronka
        • przeciwcialo Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 15:34
          No a ile bedzie cukru w soku wycisnietym z jablek czy pomarańczy w domu?
          • jamesonwhiskey Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 15:53
            jakies 10%
    • mayaalex Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:03
      Zdrowy rozsadek - tak.
      Ale nie lubie takiego zachowania, jak Twojego meza - bratowa powiedziala, ze dziecko sokow nie pija a on dal mu dwie szklanki. Jasne, nie umrze od tego soku ale skoro do tej pory woda mu wystarczala, to po co sie wtracac? Tym bardziej, ze soki nie sa wcale zdrowe, maja mnostwo cukru a niewiele innych dobrych skladnikow. Lepiej zjesc owoc w calosci niz pic sok.
      Ty tez przed podaniem maluchowi przekaski (paluszkow) powinnas najpierw matke dziecka spytac, czy mozesz.
      Moje dziecko tez by sie dossalo do np czekolady, co nie znaczy, ze ma ja jesc zawsze i w kazdej postaci.
      Ty mozesz przeciez zywic swoje jak chcesz, daj innym rodzicom robic to samo, dzieci nie umra od braku soku czy paluszkow.
    • me-lissa Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:05
      Nie jestem szaloną eko mamuśką ale mielonego 1,5 roczniakowi bym nie dała - szkoda młodej wątroby. Nie interesuje mnie czym karmią dziecko inni i kiedy słyszę "czemu nie dasz małej (2lata) cukierków, nic jej nie będzie" nóż mi się w kieszeni otwiera. Pewnie rzeczywiście nic jej nie będzie ale po co skoro ona nawet nie prosi? W przedszkolu zapewne nadrobi a 3,5 roku bez słodyczy wyjdzie jej na dobre.
    • dziennik-niecodziennik Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:12
      staram sie żywić zdrowo, ale bez paranoi. słodycze je, soki pija, paluszki czy chrupki kukurydziane też zje, czemu nie. ja pilnuję zbilansowania diety - czyli zeby znalazły sie w niej takze owoce, warzywa, kasze, mięso itd. moim zdaniem jesli dziecko przez cały dzień je odpowiednio pod względem zdrowotnym to nic sie nie stanie jak dostanie także ciastko czy czekoladke.
      "w gościach" nie interweniuję, je co stoi na stole. protestowałabym przeciwko czipsom i coli ale na szczescie nikt jej tym nei czestuje.
    • vilez Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:49
      Smażone dla półtoraroczniaka to przegięcie. Podobnie dwie szklanki soku dla dziecka, które nie pija normalnie soków- mogliście mu narobić kłopotów. No i takie dawanie MIMO wiedzy, że rodzic sobie nie zyczy, to też przeginka.
      Co nie oznacza, że jestem zwolenniczką szajb żywieniowych.
      • ichi51e Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:55
        Zgadzam sie ze 2 szklanki soku dla niepijacego to przegiecie (pewnie go niezle przesralo a stawiam ze pil z lakomstwa - sok jest smaczny)za to kotlet dla poltoratoczniaka -nie? Dlaczego? Roczne dzieci moga jesc juz chyba wszystko o ile nie sa uczulone? Jak ktos lubi?
        • pederastwa Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 15:31
          Też nie rozumiem jaki problem ze smażonym? Dziecko które ma ponad rok może jeść to co dorośli, z wyjątkiem miodu i grzybów.
          Jak gotuję osobno dla synka, to zwykle dostaje mięso duszone lub pieczone, smażone sporadycznie. Ale na urlopie przez ponad tydzień codziennie jadł w restauracjach steki, smażone polędwiczki wieprzowe, eskalopki i tym podobne specjały. A hitem niezmiennie jest golonka, wyjada z tatusia talerza te chudsze części.
        • vilez Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 15:33
          Smażone jest ciężkostrawne. Dla dziecka w tym wieku to gotowane, próżone
          • vilez Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 18:02
            prUżone
    • attiya Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:53
      jasne....teraz tacy rodzice tylko dają dzieciom samą wodę i suche bułki a potem dziecko w szkole sobie odbije po kilkakroć
      podchodzę do tematu rozsądnie, raz na iks czasu pizza z colą albo inne KFC nie zaszkodzi (nie 7 razy w tygodniu ale raz na m-ąc na ten przykład), mówię, rozmawiam, tłumaczę i sama daję przykład np. pijąc niegazowaną wodę, jedząc dużo owoców, warzyw itd
      • mikams75 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:52
        dla mojego dziecka sucha bula popita woda to hit i moglaby zywic sie tak non stop. Jak jej ta bula napecznieje od wody w zoladku to moze do sniadania kolejnego dnia nic nie tknac. Suche buly ograniczam, bo choc trujace nie sa to wartosci nie maja zadnej.
    • helufpi Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 14:56
      Nie widzę nic a nic rozsądnego w podawaniu małym dzieciom słonych paluszków (ani innych wypieków sodowych i przemysłowych wyrobów ciastkarskich) i soków z kartonu. Ani innej żywności wysoko przetworzonej. Raczej zdrowy rozsądek podpowiada, żeby tego dzieciom nie aplikować.
      Moje dzieci dostają słodycze codziennie (czekolada, domowe ciasto, budyń, owoce, babcine kompoty owocowe, miód, orzechy, migdały itd.), w niewielkiej ilości, po zjedzeniu obiadu.
      Poza tym wyznaję zasadę, że nie dokarmiam słodyczami cudzych dzieci i zwierząt, i tego samego oczekuję od innych.
      • yvona73pol Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:03
        Patrzcie, a u nas wlasnie w przedszkolu jest nacisk na zdrowe zywienie, owoce i warzywa i wylacznie woda do picia smile

        U nas w domu rozniscie. Staram sie, ale smieciowki i slodkosci tez sa, no kurcze, slaba wola. Ale wpajam milosc do suszonych owocow (zamiast cukierkow/czekolady) i owocow. Z warzywami roznie bywa. Falami idzie lubie/nie lubie.

        Jednakze powinno sie respektowac zalecenia rodzicow, jesli dziecko czegos nie dostaje, to nie dawaci tyle. Chyba ze troche i za zgoda.
    • mama.gucia Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:26
      Bym Cie za uszy wytargala gdybys uraczyla moje dziecko 2 kubkami soku pomaranczowegowink. To glupota - dawac tyle soku dziecku, ktore dotychczas pilo wode. Skad wiesz, ze nie wystapi alergia?

    • princessa.of.persia Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:32
      ja w domu raczej nie podaje slodyczy. wiem ze w przedszkolu a to doslodza herbate a to jogurt smakowy a to czasem ciastko wiec w domu jedza zdrowo. czesto robie rozne kasze z warzywami nie uzywam maki pszennej wcale.kupuje chleb pelnoziarniesty na zakwasie. zamiadt slodyczy daje im np kanapke z domowa nutella.
    • echtom Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:42
      Nigdy nie miałam zajoba na punkcie zdrowego żywienia, moje dzieci od 2. roku życia jadły i piły wszystko od warzyw z wiejskiego ogródka do frytek z McDonalds'a. Dzięki temu w ogóle nie znam problemu niejadków czy rzucania się na "zakazane owoce". Po prostu jedzenie było do jedzenia, a nie do ideologicznych rozkmin. Dziś są zdrowe, mają prawidłową wagę, z McDonaldsa wyrosły daaawno temu, ogólnie odżywiają się prawidłowo. Co do zasad innych rodziców - uszanowałabym bez dyskusji i sabotowania.
    • a1ma Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:49
      Podaliście dziecku DWA WIELKIE KUBKI soku wiedząc doskonale, że ich matka nie podaje dzieciom soków?
      Wku...łabym się na miejscu tej matki zdrowo.
    • lorelailee Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 16:50
      od czasu do czasu mozna dzieciakowi podac sok, mielonego, czy nawet pozwolic zjesc pizze smile przynajmniej potem dziecko nie dostaje nagle jobla na punkcie coca coli, mc donalda i nie traktuje wyprawy do KFC jak nagorde- wiadomo ze zakazany owoc smakuje lepiej. A nastolatkowi juz nie bedzie sie tak latwo dalo kontrolowac co ma na talerzu i na co wydaje pieniadze jak 6 latkowi.
      Poza tym- kotlet mielony- chociaz jestem wegetarianka, to raczej zdrowe jedzenie, jesli dobrze przyrzadzony i smazony w niewielkiej ilosci tluszczu.
    • lola211 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 17:22
      a jak jest u was? zdrowe zywienie i zdrowe nawyki o kazdej porze dnia i nocy? czy dajecie swoim dzieciom troche przyjemnosci od czasu do czasu?

      Bezustannie rzeklabym uprzyjemniam jedzeniowo dzieciom zycie.
      Tylko inaczej rozumiem przyjemnosc.Z pewnoscia nie paluszki i nie badziewne soki.
      Ale nie robie histerii jesli ktos okazjonalnie poczestuje.
    • zuzuua Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 17:43
      na wlasna obrone powiem , ze do meza nie dotarla informacja o tym ze maly nie pija sokow a tylko wode. mlody podszedl do niego poprosil o picie, maz sie spytal czy chce soku, mlody odpowiedzial "tak". ja karmilam niemowlaka, bratowa byla w lazience. na moja informacje ze mlody nie pija sokow bo nie lubi, maz zdziwiony odpowiedzial " no jakto, przeciez przed chwila wypil dwa kubasy"
      po drugie jest roznica miedzy informacja "moje dziecko nie lubi sokow" a "moje dziecko nie pija sokow, bo sobie tego nie zycze bo wg mnie sa niezdrowe". w tym pierwszym wypadku mozna postawic sok na stole. moje nie tkna do pyska tego czego nie lubia.
      ja tez sie trzeslam jak galareta nad swoim najstarszym dzieckim - przecierki, wazywa eko-sreko, cielecinka itp. gotowanie bez soli itd. efekt dziecko zyje powietrzem, woda i sloncem. drugie ok 1 rz zaczelo dostawac wszystko to co my i je bardzo ladnie bez wydziwiania.
      ps. rozrozniam sok a napoj. i nie nie byl to sok z biedronki czy inna costa byl to sok
      • a1ma Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 18:59
        Rozumiem, ze własnoręcznie wycisniety?
        Bo jesli syf z kartonu, to naprawdę nie ma większego znaczenia, co jest napisane na kartonie.
      • empirical Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:51
        Twój mąż nie wie, co pije na co dzień jego dziecko? surprised
        Masakra.

        Ciesz się, że Twój młody nie ma alergii, bo po jednym popołudniu z własnym ojcem skończyłby w szpitalu.
    • klamkas Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 17:50
      A skąd założenie, że przyjemności to tylko niezdrowe żarcie?

      U nas z jedzeniem rozsądnie, ale mamy sporo ograniczeń, bo obie z córką jesteśmy alergiczkami i muszę bardzo dbać o to co jemy.

      Jakbyś mojemu dziecku podała dwie szklanki soku z kartonu, to bym ci je przywiozła następnego dnia i wysłała na natychmiastową wizytę do alergologa/dermatologa po maść sterydową (oczywiście jak natychmiast, to płatną, z twojej kieszeni - bo za głupotę trzeba płacić, szkoda tylko, że w tym przypadku zapłacić też może dziecko).
      • mama.gucia Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 18:54
        Ttez mam alergikasad. Wowczas ograniczenia sa konieczne. Szczegolnie cytrusy sa zakazane i czekolada.
        • klamkas Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 19:13
          Gdyby chodziło tylko o konkretne produkty to nawet bym nie narzekała. Ale dobijają nas konserwanty i ulepszacze, szczególnie te dodawane do produktów owocowych (soki, dżemy, lody!), ale też spulchniacze (nieraz wysypało mnie po kupnych ciastach nawet z tzw. "dobrych" cukierni), sztuczne produkty (od razu wiem kiedy knajpa ulepsza jedzenie kostkami, sosami z torebki, zupkami w proszku itp.), zbyt mocno pryskane owoce i warzywa. I to wszystko razy dwa, bo moje dziecię odziedziczyło po mamusi kolor włosów i alergie... resztę ma po ojcu wink.
          • mama.gucia Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:32
            Tez musze uwazac, a dziecko alergiczne po obojgusad. Zdarzaja sie zachcianki ale wtedy odchorowanie murowane.
      • ichi51e Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 19:15
        Moje akurat na soki alergii nie ma (chyba ze truskawkowy ;p) ale i tak nie przesadzam z sokiem bo go przeczyszcza natychmiast. A wystarczy ze mu sie da 50ml tego soku. Nie chce sobie nawet wyobrazac co by z tym biednym dzieckiem bylo po 2 kubkach big_grin
    • k1k2 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 18:42
      To ze dzieci uwielbiaja sok pomaranczowy, paluszki i smazone kotlety w panierce bierze sie stad ze dzieki ewolucji preferujemy to co ma cukier, sol, i tluszcz.

      Pewnie ze latwiej wlac w siebie 2 szklanki soku niz zjesc 8 pomaranczy (z blonnikiem itp). Albo nawpylac sie bialej maki z sola niz zjesc pelnowartoscowy posilek. Jesli dla ciebie to dowod "nieprzeginania w strone zdrowego odzywiania" to gratuluje.

      Poza tym, traktujesz zdrowe odzywianie jako kare czy jak? Ja na przyklad nie jem mielonych smazonych w panierce bo to jak sie potem czuje jest kara sama w sobie. O syfach z KFC juz nie wspomne.

      Wielkim plusem podawania dzieciom wartosciowego, nieprzetworzonego jedzenia jest to ze na ogol sie nim nie przejadaja - podobnie jak dorosli zreszta. Zobacz ile zjesz prazonych solonych orzeszkow jak jestes glodna, a ile bys ich zjadla gdyby nie byly prazone i solone. Poki co, mimo rzesz lamentujacych rodzicow ze maja takie niejadki, jakos przyglodzonych dzieci widuje na ulicy niewiele, a podpasionych raczej sporo.
      • mama.gucia Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 19:24
        Nie jem smazonego, nie dosalam, nie slodze. Nie widze powodu bym dorabiala jedzenie mojemu 3,5 latkowi. On je po prostu to co jawink. Jako przekaske jemy zurawine, migdaly, owoce.
        Moj syn lubi lizaki, zelki, paczki i czasami je dostaje. Wszystko z umiarem.
        Dzieci z jego grupy przedszkolnej nie maja prawie przednich zebow - albo wyrwane albo czarne od prochnicy. My tego problemu nie mamy.

        Pewnie, ze do slodyczy mozna szybko dziecko przyzwyczaic. Tylko, ze moj syn jak przecukrzony to robi sie niegrzeczny. Zdrowy rozsadek nakazuje mu ich nie dawac w duzych ilosciach.
    • kota_marcowa Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:39
      Hmm czytam ten wątek. Zdrowe żywienie, zero kotletów, zero słodyczy (co to za życiewink ) i super. Tylko dlaczego dzieci trawożerców żebrzą od kolegów o gryza batona, czy innego sevendejsa. Mam akurat wiadomości z pierwszej ręki od 9 letniej córki mojej przyjaciółki.
      Dzieci, które mają takie restrykcyjne ograniczenia w domu, rzucają się na słodkie i colę jakby miesiąc nie jedliwink o czym ich własne matki nie mają pojęcia big_grin

      Powtórzę to co napisałam w wątku o piciu. Ludzie gdzieś w pogoni za modą zagubili zdrowy rozsądek. Do czego to doszło, żeby dwa kubki soku urosły do rangi śmiertelnej trucizny hahasmile
      • klamkas Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:44
        My np. nie jesteśmy trawożercami. Uważamy na jedzenie, bo musimy. Młoda dopiero niedawno zrozumiała, że musi (teraz ma 12 lat). Wcześniej też podżerała 7daysy i inne syfy, zawsze kończyło się lekami na alergię i maścią sterydową, bo twarz była purpurowa, syfiasta i podpuchnięta. Teraz dorosła do własnej alergii i nie ryzykuje. Czasami prosi o upieczenie rogalików z masą czekoladową (naturalną wink), albo domowych czipsów (bo co jej pozostało? ;p).
      • nanuk24 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 22:51
        Zgadzam siez Toba. Dla mnie zdrowe odzywianie to codzienne jedzenia warzyw i owocow, nie omijanie porzadnych sniadan(jesli o dzieci chodzi, bo ja no cozwink) i w tej mojej zdrowej diecie maslo sie znajdzie i kotlet, i tort, jak trzebawink No ale jak czytam, ze jedzenie owocow szkodzi, bo cukier to juz nawet nie ma czego komentowac.
      • zuzuua Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 23:03
        kota_marcowa zgadzam sie z Toba. u nas w szkole jest handel slodyczy - chlopczyk "sprzedawal" chrupki sniadaniowe, jakies nesquiki czy inne, innym dzieciom za drobne pieniadze i Zabawki. byla wielka afera!
        moje dzieci maja ograniczone do minimum wszelkie cukierki, zelki, Kolorowe draze typu m&ms, lizaki. raz na ruski rok im kupie paczke m&ms czy po lizaku. nie dostaja w domu rowniez chipsow i innych smiecio podobnych chrupek - cheriosy. ze wzgledu na brak umiaru - po prostu pochlaniaja wszystko na raz. i przestaja jesc normalne posilki. i co - jak w gosciach sa to oderwac nie mozna od tych "owocow zakazanych"! Jak mamy gosci to czasem kupuje chipsy i siedza takie dwie sieroty z miska na kolanach i pochlaniaja chipsy. i tak jak piszesz - jakby w domu miesiac nie jedli.
        ja jesli jade w gosci i np. na stole stoja landrynki/ czekoladki / chipsy i widze ze moje dzieci sie o tych "lakoci" oderwac nie moga to nie zapominam jezyka w gebie i mowie po prostu "sluchaj, dzieci zjadly juz wystarczajaco duzo, prosze zabierz i schowaj".
      • run_away83 Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 23:10
        Następna...

        Czy twoim zdaniem pomiędzy serwowaniem dzieciom zapychaczy typu paluszki i hektolitrów słodkiego soku do popicia, a "trawożernością" jest próżnia???

        Moje dzieci dostają słodycze - dobrą czekoladę, domowe ciasteczka lub muffinki. Nie dostają landrynek i lizaków, bo uczulają ich barwniki, poza tym szkoda zębow na taki syf. Piją wodę, domową lemoniadę slodzobą miodem, wodę z miętą lub melisą, domowej roboty wodę smakową - do dzbanka wrzucam kilka plasterkow pomarańczy lub jakieś owoce sezonowe, zimą piją też ciepłe mleko lub kakao (ale to rqczej w ramach deseru). Soków nie piją, nawet tych niby 100%, bo nie potrafią nimi ugasić pragnienia, wypijają hektolitry, które potem na wyścigi wysikują, za to są tak zaklajstrowani cukrem, że o zjedzeniu normalnego posiłku nie ma mowy przez parę godzin po konsumpcji soczku.

        Jedzą w zasadzie wszystko to co my, ale my też w zasadzie nie jadamy panierowanych kotletów, frytek, gotowców ze słoika, nie używam przypraw zawierających glutaminian sodu.

        W weekendy jadamy poza domem i wtedy w zasadzie jest dyspensa i przymykam oczy jak któryś z synów chce gazowany napój czy frytki. O dziwo, zazwyczaj nie chcą, mając do wyboru obiad w mcDonaldzie lub we włoskiej restauracji wybierają tę drugą. A jak już się zdarzy wdepnąć do mcDonalda, to jedynym pożądanym elementem happymeal jest zabawka. Frytki i nuggetsy zwykle zostają ledwo dziobnięte.
        • zuzuua Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 23:28
          widzisz - moje nie tkna wiekszosci ciast, tortow, ciastek i muffinek. tak, tez dostaja czekolade - czesto nawet gorzka. synek majac do wyboru nutelle a miod wybierze miod. mcdonalds niestety ma "dobry marketing". ostatnio bylismy chyba w wakacje. czasem zmawiamy pizze z pizzerii , ale nauczylam sie sama robic i im serwuje takiego "fast fooda" na obiad.
          ze slodyczy ubustwiaja cukierki i zelki. ograniczam do prawie do zera wlasnie ze wzgledu na barwniki i brak umiaru - to nie jest 1 zelek zjedzony, to musi byc paczka zelkow. i wg mnie zdrowiej jest dac napic sie szklanki soku nawet z kartonu niz karmic dziecko kolorowymi zelkami czy cukierkami
          ja traktuje "slodkie napoje" typu soki z kartonu czy cola dla dziecka jak alkohol dla doroslych. jak sie napije raz w tyg pol piwa to nic sie nie stanie. coby nie bylo dzieci pija glownie wode, wode z cytryna (nazywana lemoniada bo wtedy lepiej sie pije), wode z sokiem wlasnej roboty ( malinowy, wisniowy, truskawkowy czasem pozeczkowy). od wielkego dzwonu soki z kartonu
      • ichi51e Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 06.05.14, 23:10
        Zgadzam sie niestety. W domu jadlo sie zdrowo. Chipsow moja mama chyba nigdy nie kupila (nie wiem nawet czy jadla) ja tez nie kupuje. Ale nie daj boze zeby gdzies ktos przy mnie otworzyl paczke... Albo zeby na imprezie byla miska z chipsami.... No po prostu nie moge przepuscic i bede jesc az zjem ostatniego. Jak bedzie tych paczek 10 to mysle ze zjadlabym 10 to jest silniejsze ode mnie. Chipsy... Mniam... Takie slone... Takie dziwne...
        Najlepsze ze oczywiscie badziew mi szkodzi (jest to chyba jedyna rzecz ktorej moj strusi organuzm nie trawi) budze sie nastepnego dnia z objawami kaca. Tyle ze pochipsowego.
        • franczii Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 07.05.14, 07:05
          O masz ci los, ja tez na imprezach zwlaszcza dzieciowych czipsy wyjadam mimo ze u mnie w domu bywaly i czipsy i inne przekaski. Jestem na nie lakoma po prostu ale nie zywie sie tym na codzien. Natomiast moje dzieci hamulcow nie maja zadnych i mimo ze codziennie cos slodkiego dostana a jak jest impreza to zadnych ograniczen nie narzucam to i tak sa lakome.
      • franczii Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 07.05.14, 07:01
        moje restrykcyjnych ograniczen nie maja a i tak zebrza i zywilyby sie tylko swinstwem
        To co mam tylko smieciami je karmic? U nas w szkole jest zasada, zeby na drugie sniadanie nie dawac batonow, czipsow, w szkole maja owoce ale zawsze jest ktos, kto sie nie stosuje i wtedy 15 dzieci zebrze u tego jednego, co przynioslo paczke czipsow na drugie sniadanie
    • franczii Re: zdrowe zywienie a zdrowy rozsadek 07.05.14, 06:57
      3latkowi sok owszem ale nie jako glowny napoj a np. na podwieczorek czasem ale tak zeby nie stal sie zamiennikiem wody. Woda niegazowana przede wszystkim, do posilko i gaszenia pragnienia. i tak jakos naturalnie wyszlo, ze moje dzieci jak sa spragnione to tylko i wylacznie wode. Moje dzieci powyzej roku jadaly przewaznie to samo co my ale ja gotuje zdrowo dla nas wszystkich wiec przewaznie potrawy sie nadaja nawet dla maluchow. Generalnie uwazam na to co jem i co daje dzieciom ale jak jestem u kogos to nieco odpuszczam i nie czepiam sie ze na stole sa przekaski , cola a moje kilkylatki sie na to rzucaja. Niemniej jednak 1,5 roczniakowi bym bym zadnych doroslych przekasek nie dawala, tak do 3 lat powinno sie zapytac rodzicow czym mozna poczestowac, zwykle rodzice malych dzieci maja jakas przekaske dla nich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka