23.06.14, 09:00
Moi dziadkowie mieszkali w miejscowości, która w czasach przedwojennych i peerelowskich była miejscowością wypoczynkową. Po zmianie systemu się to zmieniło i pies z kulawą nogą tam nie zaglądał, ale mniej więcej od 5 lat znów miejscowość staje się znana i popularna. Wokoło lasy, cisza, spokój.
Jako dziecko jeździłam do tych lasów na poziomki. Najczęściej rosły w rowach przy drodze i było ich dosyć mało. Były dobrem bardzo pożądanym przez całą okoliczną dzieciarnię, więc każda malutka poziomka była na wagę złota.
Pojechałam teraz do tej miejscowości na długi weekend i tak z sentymentem owe poziomki wspominałam, że postanowiłam zobaczyć, czy może chociaż jedną znajdę. Nie oczekiwałam więcej, bo ludzi się zjechało sporo, poza tym pudełeczko poziomek w warzywniaku kosztuje 10 zł i widziałam, że ludzie to kupują.
Kilka metrów od ulicy, obok której biegnie poziomkowy rów zrobiono leśną ścieżkę rowerową. Sam piach, po prostu drzewa wycięte. Jest ulica (mało uczęszczana), rów, ścięta trawa w rowie (brak poziomek), drzewa, trawa, ścieżka (bardzo uczęszczana), trawa, drzewa. Widząc to pomyślałam, że nawet na jedną poziomkę nie mam szans. I szczęka mi opadła, bo z jednej i drugiej strony ścieżki, a nawet trochę wgłąb lasu poziomek było takie zatrzęsienie, że w kilka minut zebrałam spore pudełko. Potem przyszłam z dzieciarnią, którą mam pod opieką i zebraliśmy razem ponad LITR poziomek. Przeszliśmy pół kilometra i nie mogliśmy się od ziemi oderwać.

Opowieść długa i fascynująca, wiem. Ale powiedzcie mi - czy ludzie już poziomek leśnych w ogóle nie zbierają? No przecież zbierają jagody, grzyby. Do tej pory nie mogę wyjść ze zdumienia. A poziomek opchałam się jak nigdy w życiu smile
Obserwuj wątek
    • mw144 Re: Poziomki 23.06.14, 09:20
      E-matki nie zbierają, bo tam jakieś (na jagodach również) zarazki są przecież, bakterie, wirusy i psie siki, nie to, co opryskane, błyszczące, róniutkie i sztuczne z hodowlitongue_out
    • cosmetic.wipes Re: Poziomki 23.06.14, 09:25
      Tez mam wrażenie, że poziomki nie ciesza się popularnością wśród zbieraczy. Byłyśmy wczoraj z córką na spacerze w lesie i przy okazji uzbierałysmy 1,5 litra poziomek. Bez napinki i tylko te przy scieżkach.
      Natomiast wszelkie krzaczki borówek (z Krakowa jestem wink) były ogołocone do zera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka