wyobraźcie sobie taką oto sytuację. Otóż, jak tylko odkryliśmy Poziomka pod sklepem, te 2-3 razy w tygodniu kupowaliśmy puszkę dla koty, żeby go panie ze sklepu nakarmiły. I 31 grudnia, wpadam zwyczajowo i biorę puszkę, i mówię, że dla kota, a pani na to, że koleżanka kota zabrała do domu



no lepszego zakończenia roku nie mogłam się spodziewać