Dodaj do ulubionych

Zaniemówiłam: akcja sąsiada

12.07.14, 22:06
Mieszkam w bloku od wielu lat. Mam sąsiada i sąsiadkę - małżeństwo ok. 70-letnie, acz żwawe smile
Mamy sympatyczne relacje: pogaduszki, podlewanie kwiatków podczas wyjazdów, itp.

Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja: łaziłam po mieszkaniu niekompletnie ubrana (czyli w koszulce i majtkach, jako że gorąco było, mąż w pracy, dziecko na podwórku), a tu nagle widzę sąsiada w moim przedpokoju. ZATKAŁO MNIE!! Wlazł bez pytania! Może pukał, ale nie słyszałam, za to wlazł jak do obory!

Ciekawa jestem, jakbyście zareagowały.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 22:12
      Zapytałabym, po co przyszedł i czy mógłby się odwrócić, bo chcę się ubrać.
      Może drzwi mu się pomyliły? To już wiekowy pan, jak sama stwierdziłaś.
    • klubgogo Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 22:33
      Masz nauczkę, żeby zamykac drzwi. Co to za maniera mieć otwarte drzwi w bloku.
      • augusta3366 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 22:36
        A no właśnie - zapomniałam napisać, że zawsze mam zamknięte, bo boję się. Nie wiem, jak to się stało, że zapomniałam zamknąć i AKURAT tego dnia on wszedł. Ale nawet nie skupiam sie na niebezpieczeństwie, co zastanawia mnie to, skąd w ogóle pomysł, żeby cudze drzwi tak sobie otworzyć. I nie pomylił mieszkań, bo jak się okazało miał do mnie interes uncertain
        Szok
        • pochodnia_nerona Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 22:43
          Na początek powiedziałabym, żeby pukał, bo mogę goła chodzić, co widać na załączonym obrazku. A potem ochłodziłabym stosunki sąsiedzkie z przyjaznych do poprawnych. No i drzwi bym zamykała (sama ostatnio miałam otwarte i wszedł kolega big_grin ale on był spodziewany, więc nie było niespodzianki).
    • miliwati Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:04
      augusta3366 napisała:

      > Mieszkam w bloku od wielu lat. Mam sąsiada i sąsiadkę - małżeństwo ok. 70-letni
      > e, acz żwawe smile
      > Mamy sympatyczne relacje: pogaduszki, podlewanie kwiatków podczas wyjazdów, itp
      > .
      >
      > Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja: łaziłam po mieszkaniu niekompletnie ubrana
      > (czyli w koszulce i majtkach, jako że gorąco było, mąż w pracy, dziecko na pod
      > wórku), a tu nagle widzę sąsiada w moim przedpokoju. ZATKAŁO MNIE!! Wlazł bez p
      > ytania! Może pukał, ale nie słyszałam, za to wlazł jak do obory!

      Mujeju, mujeju, straszna rzecz się stała! Dobrze znany sąsiad nie zaczekał na lokaja, tylko wszedł (pewnie uprzedziwszy pukaniem). I jeszcze biletu wizytowego nie miał, tylko interes, no szkandał.

      Histerie urządzasz z drobnego nieporozumienia i tyle.
      • augusta3366 [...] 12.07.14, 23:09
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • miliwati Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:34
          augusta3366 napisała:

          > miliwati napisała:
          >
          >
          > > Mujeju, mujeju, straszna rzecz się stała! Dobrze znany sąsiad nie zaczeka
          > ł na l
          > > okaja, tylko wszedł (pewnie uprzedziwszy pukaniem). I jeszcze biletu wizy
          > towego
          > > nie miał, tylko interes, no szkandał.
          > >
          > > Histerie urządzasz z drobnego nieporozumienia i tyle.
          >
          > A jesteś w stanie mi wyjaśnić, czemu jesteś taka napastliwa i cyniczna? I GŁUPI
          > A przede wszystkim?

          Bo mnie osłabiają takie z d*py wzięte głupie "problemy".
          • augusta3366 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:39
            miliwati napisała:


            To po co je w ogóle czytasz??? Czujesz jakiś przymus czy misję, by czytać i wypowiadać się w wątku, który tak cię "osłabia"? big_grin
            Jesteś zadziwiająca.

            • klamkas Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:43
              Dopóki wątku nie przeczytam, nie wiem, że mnie osłabia... wink.
            • miliwati Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:48
              augusta3366 napisała:

              > miliwati napisała:
              >
              >
              > To po co je w ogóle czytasz??? Czujesz jakiś przymus czy misję, by czytać i wyp
              > owiadać się w wątku, który tak cię "osłabia"? big_grin

              Takie mam hobby - jak ktoś gada głupoty i ekscytuje się pierdołami to mu to mówię.

              > Jesteś zadziwiająca.

              Wiem. I za to mnie cenią.
              • augusta3366 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:50
                Tak ci się tylko wydaje.
              • totorotot Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:44
                >
                > > Jesteś zadziwiająca.
                >
                > Wiem. I za to mnie cenią.


                Kto - czytelnicy basha?
                • miliwati Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 09:30
                  totorotot napisała:

                  > >
                  > > > Jesteś zadziwiająca.
                  > >
                  > > Wiem. I za to mnie cenią.
                  >
                  > Kto - czytelnicy basha?

                  I Joe Monstera suspicious
              • rosapulchra-0 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 13:37
                miliwati, na pewno nie na tym forum.
        • jola-kotka Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:43
          Ona nie jest głupia. Ma rację. Histeryzujesz,facet pewnie pukal wszedł bo nikt niereagowal. Zapewniam cię że na sto procent nie jedną w swoim życiu widział w majtkach i podkoszulku.
          • augusta3366 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:47
            Może dla was jest normalne pakowanie się do cudzego mieszkania. Nawet jeśli pukał, a ja nie usłyszałam, to nikogo to nie upoważnia do wchodzenia. Histerii tu swojej nie widzę (nadużywacie na forum tego słowa), natomiast widzę nienormalne przyzwolenie niektórych tu obecnych na takie zachowania, rodem ze średniowiecza i to z zapadłej dziury.
            • klamkas Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:53
              Ale to ty robisz problem - zamiast zaprzyjaźnionemu panu powiedzieć "proszę następnym razem zapukać i na mnie poczekać" robisz aferę na forum jakby cię podglądał w sypialni. Pan nie ma manier, tobie to przeszkadza, to pana uświadom.

              Myślisz, że przeczyta ten wątek, zawstydzi się i przyjdzie z bombonierką tym razem używając dzwonka?
              • augusta3366 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:59
                klamkas napisała:

                > Ale to ty robisz problem - zamiast zaprzyjaźnionemu panu powiedzieć "proszę nas
                > tępnym razem zapukać i na mnie poczekać" robisz aferę na forum jakby cię podglą
                > dał w sypialni. Pan nie ma manier, tobie to przeszkadza, to pana uświadom.
                >
                > Myślisz, że przeczyta ten wątek, zawstydzi się i przyjdzie z bombonierką tym ra
                > zem używając dzwonka?

                Przeczytaj pierwszy mój post. Natomiast opisałam sytuację, nie opisałam jak postąpiłam tylko zapytałam was, co wy byście zrobiły. Zostałam na tym szmaciarskim forum wyzwana od histeryczek i że robię aferę. To wy pozwalacie sobie na chamskie i kompletnie nieadekwatne do sytuacji komentarze.

                BAGNO nie forum. Zauważyła, że bardzo ju po pierwszym poście dosłownie kogoś opluwacie. Możecie nie odpisywać, bo nie będę czytać i na moje i wasze szczęście już się tu nie pojawię.
                • capa_negra Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:19
                  > BAGNO nie forum.

                  Wpadłaś się potaplać?? czy narzekasz że błoto nie takie??

                  A tak na marginesie to "problem" z sąsiadem z du.py wzięty
              • antyk-acap Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:01
                Nie. Może taka osoba jak ty zastanowi się i następnym razem nie trzeba będzie wzywać policji. A co do braku manier - zawsze myślałem że jest to problem tych co ich nie mają. Nagle w Polsce okazuje się że jest to problem dobrze wychowanych. Po prostu buractwo uderza!
                • klamkas Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:03
                  Rozumiem, że jeśli cierpisz przez czyjeś buractwo (np. ktoś ci się ładuje do mieszkania kiedy biegasz po nim nago), to nie reagujesz, bo to burak ma się domyślić, że źle się zachował? A ty dobrze wychowany i z dobrymi manierami cierpisz w milczeniu (lub na emamie wink)?
    • pederastwa Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:13
      Spotkałam sie w starszym pokoleniu, zwłaszcza wychowanym na wsi, ze zwyczajem samodzielnego otwierania sobie drzwi. Mój własny tata jak jchaliśmy do babci (mieszkajacej od lat w bloku w mieście) pukał do drzwi, po czym natychmiast ciągnął za klamkę i wchodził do środka. Dla mnie to zawsze było dziwne.
      • e_r_i_n Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:31
        Kurde, ja, jak jadę do moich rodziców, nawet nie pukam, tylko od razu wchodzę.
        • ichi51e Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 07:48
          To tak jak ja big_grin
        • pederastwa Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 08:53
          A do Was też rodzice mogą wejść w każdym momencie bez pukania?
          • e_r_i_n Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 09:43
            Oczywiście
            • pederastwa Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 15:06
              A no to zupełnie inaczej niż u nas jest. NIe wyobrażam sobie sytuacji, że przechodzę sobie mocno nieubrana z łazienki do sypialni i ktokolwiek wchodzi do mieszkania. Nawet jeśli to moi właśni rodzice. W domu chcę czuć się komfortowo i nie być zaskakiwana nagłymi wejściami rodziny, sąsiadow czy domokrążców wink
      • liisa.valo Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:51
        Kurcze, ja do rodziców czy babci to nawet nie pukam, tylko wchodzę od razu.
    • antyk-acap Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:36
      Policja, zgłoszenie naruszenie miru domowego. Może dostałby tylko pouczenie ale może czegoś by go to nauczyło.
      • nelamela Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:42
        Ostatnio miałam bardzo podobną sytuację..Do mieszkania(które ZAWSZE zamykam) wszedł pan bo chciał pożyczyć trochę prądu, bo montował coś przy skrzynkach pocztowych.Wszedł,zamknął drzwi,odwrócił się...i stanął oko w oko z moim owczarkiem =D. Ja będąc w drugim pokoju usłyszałam tylko dziwne sapanie psa....Wyjrzałam i zobaczyłam bladego montera i mojego psa wpatrzonego w jego...klejnoty...=D. Pan pozniej się tłumaczył... dzwonił i że pani wcześniej psa nie miała =D...No ale teraz na bank będzie dzwonił...Pozdrawiam.
    • malwa51 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 12.07.14, 23:37
      Jak bym zareagowala? Nijak, kiedy mieszkalismy w bloku zdarzylo mi sie, ze wszedl administrator otwierajac kluczem ze schowka. Lezalam na sofie z laptopem i sluchawkami - nie slyszlam ze pukal, a pozniej sobie otwieral, jak tu jest w zwyczaju. Przyjelam go w majtach i podkoszulku. I tyle. Potrzebe zaslonienia sie moze bym poczula gdyby mnie zastal w bieliznie z sex shopu.

      A starsi sasiedzi mojej babci faktycznie, mieli w zwyczaju pukac i wchodzic. A czasami nawet odpuszczali sobie pukanie.
      • pochodnia_nerona Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:04
        Administrator wlazł? Nie miał dziad prawa, mogło was nie być w domu, a to podciąga się pod włamanie. Nie, no chamówa jakaś.
        Jeszcze sąsiada można z trudem usprawiedliwić wiekiem, mój wujek śp. też wchodził bez pukania, ale to było w czasach, gdy wszędzie było otwarte i większość wchodziła. Czasy się zmieniły, to i obyczaje też.
        • malwa51 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 14:10
          to w Szwecjii bylo smile Tutaj w drzwiach sa schowki; admin ma do nich klucz. Jesli zglasza sie usterke a ciebie nie ma w domu, mozesz (nie musisz) zostawic mu tam klucz, opis usterki ma ze soba. No i w zwyczaju jest ze najpierw puka, a potem sprawdza, czy lokatpr klucz zostawil. Mnie przed poludniem nie bylo w domu, a potem zapomnialam zabrac ze schowka.
          Dzwonek u drzwi mielismy wylaczony, bo dzieciaki co chwila dzwonily - sasiad mial 3 sztuki w wieku biegajaco-dzwoniacym i czesto mylily sie im przyciski na domofonie (wyciszenie domofonu wyciszalo automatycznie dzwonek u drzwi). Wygaszalam bez zalu, wyly jak syrena alarmowa.
    • sosnowy_ludek Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:03
      Powiedziałabym, żeby następnym razem pukał i poczekał, aż otworzę.

      Ale dla mnie tzw. "dobrosąsiedzkie stosunki" bywają uciążliwe. W ogóle nie lubię być nachodzona bez zapowiedzi.
    • obrus_w_paski Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 00:07
      Naprawde uważacie ze wchodzenie do cudzego mieszkania jest normalne?!

      A gdyb autorka wątku akurat sie z mężem bzykala w korytarzu? Nawet gdy y słyszeli pukanie to mogliby nie mieć ochoty przerywać akcji i otwierać.
      Albo gdyby autorka akurat była pod prysznicem?!
      A gdyby sie masturbowala oglądając gejowskie porno, czy puszczala akurat wielkiego baka?! No halo, toc była we własnym domu, do którego naprawde nikt obcy nie ma prawa wejść. "Mój dom to moja twierdza" i wiek sąsiada nie ma tu nic do rzeczy.
      Czesto pracuje z domu i co chwile ktos mi dzwoni do drzwi, listonosz, domokrążca czy sąsiedzi i zdarza mi sie im nie otwierać nawet jesli "wiem ze wiedza" ze jestem w domu.
      Na pewno bym poprosiła sąsiada o oddanie kluczu i nie prosiła o podlewanie kwiatków podczaś żadnego juz wyjazdu.
      • miliwati Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 09:35
        obrus_w_paski napisała:

        > Naprawde uważacie ze wchodzenie do cudzego mieszkania jest normalne?!

        Tak, sporadyczne przypadki że się weszło do dobrze znanego sąsiada mimo że on nie odpowiedział na pukanie to nie jest nic wstrząsającego. Pańcia histeryczka nie opisuje, zauważ, że sąsiad regularnie jej włazi bez pytania, mimo protestów i bez widocznego powodu. Sąsiad wszedł raz, miał coś do załatwienia, dobrze się znali, prawdopodobnie nie dosłyszała pukania. Wielka mi tragedia. Trochę by tak może kija z d*py wyjąć i nie spodziewać się że w blokowym mieszkaniu każdy ma się stosować do sztywnej etykiety rodem z dworu jaśnie pana?

        > Na pewno bym poprosiła sąsiada o oddanie kluczu i nie prosiła o podlewanie kwia
        > tków podczaś żadnego juz wyjazdu.

        O oddanie kluczu czego i kto to jest kluczu?

        • antyk-acap Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 09:54
          Słoma z butów. gdyby mi sąsiad zaproponował że mogę wchodzić do niego bez pukania to bym odmówił. Nie potrafiłbym się przełamać.
      • obrus_w_paski Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 21:59
        Jeszcze dzisiaj rano pod moim postem były były widoczne posty dwóch forumek! Lili+numer i kogoś innego.
        Gdzie sa?!
    • feniks_z_popiolu Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 05:21
      No faktycznie trochę krępującesmile Ale wg starej maksymy niech się wstydzi ten co widzi podeszłabym do tego na luzie
    • mamaemmy Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 07:34
      Też bym się wkurzyła,nie lubię przekraczania pewnych granic,a mój dom to dla mnie świetość.
      Na pewno bym coś mu powiedziała-grzecznie,ale dosadnie.
      Miałam ostatnio podobną sytuacje-akurat się przebierałam na piętrze w sypialni a tu wpada moja sąsiadka (dodam ,że bliska i fajna,a weszła,bo często mamy drzwi otwarte w domu,jak jest ciepło),puka szybko i od razu wchodzi-akurat weszła jak byłam bez niczego wink Ale zjechałam ją ze smiechem,"może byś tak poczekała,aż usłyszysz proszę ?" Potem się tłumaczyła,że wiedziała,że jestem sama bez męza,więc mnie nie zastanie na żadnym tete-a -tete ..A ja do niej z grobową miną-Mógł być kolega ! tongue_out
    • ichi51e Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 07:44
      Pocwiczylabym obsluge zamka
    • lelija05 Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 10:21
      Co za burak.
    • berdebul Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:29
      A może pan po prostu sprawdzał czy macie zamknięte drzwi, bo myślał że nikogo nie ma? Albo zaniepokoiły go otwarte, zapukał, cisza to sprawdzał czy ktoś jest bo może trzeba pomóc?
      Też pukam do sąsiadów widząc otwarte drzwi. A jak nie ma sąsiadki której podlewam kwiaty, to od czasu do czasu sprawdzam czy są zamknięte.
    • cauliflowerpl Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:37
      Do mnie by nie wlazł, nie ma klamek od strony korytarza big_grin

      A serio, kiedyś wlazł, w mieszkaniu rodziców. Wracał z piwnicy i pomylił piętra, nacisnął klamkę, otwarte było, zorientował się, że wystrój nie ten.


      P.S: autorka nie pisze jak przebiegała wizyta, ale pierwsze, co mi przyszło do głowy to to, że starczy Pan może mieć problemy mentalne w tym wieku. W tej sytuacji nie widzę powodu do naskakiwania ani na jedno, ani na drugie.
      • cauliflowerpl Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:39
        *starszy Pan
        • mamaemmy Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 21:17
          cauliflowerpl napisała:

          > *starszy Pan

          A czemu Pan napisalaś z wielkiej litery ? Nie byłaś na tej lekcji polskiego wink ?
      • cauliflowerpl Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:41
        A, dobra, doczytałam.
    • liisa.valo Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:50
      Mój też kiedyś wlazł. Twierdził, że drzwi były uchylone i się zainteresował.
    • edelstein Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 11:50
      Skoro zawsze zamykasz to sasiad poczul sie zaniepokojony i wszedl.Tez bym weszla.
      • niutaki Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 13:11
        W bloku mialam zawsze zamkniete, teraz mam z reguly otwarte, znajomi wiedza, ze maja nie pukac tylko wchodzic. Ostatnio wlazla mi babka - kurier z "7", bo jej sie spieszylo, ale i tak musiala czekac, bo akurat opatrywalam pocieta lape i rownoczesnie rozmawilam przez telefon. Ja do nikogo nie wlaze bez pukania, a jesli pukam i nikt nie otwiera to nie wchodze, tylko wprost przeciwnie, ide sobiebig_grin
    • dziewczyna_z_plazy Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 14:23
      augusta3366 napisała:

      > Mieszkam w bloku od wielu lat. Mam sąsiada i sąsiadkę - małżeństwo ok. 70-letni
      > e, acz żwawe smile
      > Mamy sympatyczne relacje: pogaduszki, podlewanie kwiatków podczas wyjazdów, itp
      > .
      >
      > Ostatnio zdarzyła się taka sytuacja: łaziłam po mieszkaniu niekompletnie ubrana
      > (czyli w koszulce i majtkach, jako że gorąco było, mąż w pracy, dziecko na pod
      > wórku), a tu nagle widzę sąsiada w moim przedpokoju. ZATKAŁO MNIE!! Wlazł bez p
      > ytania! Może pukał, ale nie słyszałam, za to wlazł jak do obory!
      >
      > Ciekawa jestem, jakbyście zareagowały.

      Ryknęłabym śmiechem big_grin W końcu nie zastał mnie z dwoma kochankami big_grin
      Najpewniej pukał a nie słyszałaś, napraw dzwonek.
      Mój sąsiad był na tyle bezczelny, że właził do mieszkania w czasie remontu (robotnicy zostawiali uchylone drzwi). Opukiwał świeżo pomalowane ściany, siłował się z oknami i zauważony szybko uciekał. Panowie od remontu załatwili sprawę za mnie.
    • moonshana Re: Zaniemówiłam: akcja sąsiada 13.07.14, 21:33
      jak na kogoś, kto zaniemówił to jesteś nieźle rozgadana.
      a sąsiad staruszek, to co? czynił ci awanse? może właśnie pukał, pociągnął za klamkę, zobaczył że otwarte ( a ty przecież zawsze zamykasz) zaniepokoił się i wszedł? ale afera, naprawdę! pisz do Ewy Drzyzgi! przeczytamy na stopce : " siedemdziesięcioletni sąsiad wszedł do jej mieszkania i zastał ją w koszulce i majtkach. szok!!!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka