Dodaj do ulubionych

Czy szpital nie ma środków usypiających?

15.07.14, 10:54
Serio tak trudno obezwładnić osobę po operacji? Pamiętam siebie po operacji (i kilka innych osób na oddziale) właściwie to większość czasu spędzaliśmy śpiąc (otumanieni lekami przeciwbólowymi). Rozumiem, że ktoś może na owe leki zareagować inaczej - np. agresją ale serio od razu trzeba strzelać? Nie dało się podać innej fiolki?

fakty.interia.pl/slaskie/news-strzelanina-w-szpitalu-w-rudzie-slaskiej-jedna-osoba-nie-zyj,nId,1468596#iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=17901&iwa_block=newsOfTheDay
Obserwuj wątek
    • kota_marcowa Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:04
      Owszem ma, tylko nie na każdego działają. Taki np. Haloperidol, który można jakoś podać domięśniowo jak pacjent się akurat wypnie działa na takich jak woda.
      Natomiast proponuję ci podejść do agresywnego faceta z dwoma nożami i podać mu dożylnie drugą fiolkę leku (już pomijając, że powyrywał wenflony), powodzenia tongue_out
      • kota_marcowa Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:07
        Dodajmy jeszcze, że nie podziałał na niego gaz, ani pierwszy strzał, żaden lekarz ani pielęgniarka nie będą ryzykować życiem w takiej sytuacji.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:08
      podejdz i podaj jak takas mądra.
      policjanci nie mieli jak podejsc, a pielęgniarka miala probowac?...
      • bei Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:12
        Trzeba by strzelac nabojem ze środkiem usypiającym- jak do lwa....
        • triss_merigold6 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 14:10
          Przy okazji warszawskiego polowania na lwa czy innego tygrysa został zastrzelony weterynarz.
          • bei Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 14:16
            triss_merigold6 napisała:

            > Przy okazji warszawskiego polowania na lwa czy innego tygrysa został zastrzelon
            > y weterynarz.

            Jesli zginął, bo dostał środkiem uspokajającym to w wyniku zbyt dużej dawki- lew waży ponad trzysta kilogramów....
            • triss_merigold6 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 14:17
              Nie, dostał z ostrej amunicji.
    • demonii.larua Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:13
      No jasne, po główce jeszcze pogłaskać takich.
    • araceli Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:18
      niktmadry napisał(a):
      > Nie dało się podać innej fiolki?

      'Uciekł do pomieszczeń kuchennych, gdzie znalazł dwa noże.
      (...)
      Funkcjonariusze dwukrotnie użyli gazu obezwładniającego, a także pałki. Nie przyniosło to rezultatu. Gdy mężczyzna zaatakował jednego z policjantów, rzucając się w jego stronę z nożami, drugi funkcjonariusz oddał strzał, raniąc go w udo. Nie powstrzymało to jednak atakującego. Padł drugi strzał, w miednicę, co umożliwiło już obezwładnienie 56-latka.'

      Taaaa...
    • lauren6 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 11:21
      Wystarczy przeczytać nicka i wszystko jasne.
      • niutaki niktmadry 15.07.14, 11:25
        Jak sobie to wyobrazasz? Do czlowieka w szale miala podejsc pielegniarka i poprosic o podniesienie rekawa, albo opuszczenie pizamy? A moze usypiac zapobiegawczo? Myslec....
        • 7dosia Re: niktmadry 15.07.14, 12:19
          Czyli rozumiem, że każdego kto ma pecha i po operacji dostanie psychozy pooperacyjnej należy zastrzelić?
          Moim zdaniem, to nie wina szpitala, tylko policji. Po prostu trafiło się dwóch nierozgarniętych cieci.

          • araceli Re: niktmadry 15.07.14, 12:20
            7dosia napisał(a):
            > Czyli rozumiem, że każdego kto ma pecha i po operacji dostanie psychozy poopera
            > cyjnej należy zastrzelić?

            Nie - trzeba mu pozwolić wymordować połowę pacjentów i personelu.
            • niktmadry Re: niktmadry 15.07.14, 12:23
              No właśnie sie zastanawiam jakie procedury należy podjąć w takich przypadkach? Jak szpitale są przygotowane na pacjentów, którzy są w szoku pooperacyjnym?
              Trudna sprawa ale moim zdaniem lepiej profilaktycznie usypiać 10 pacjentów niż zabijać jednego.
              • triss_merigold6 Re: niktmadry 15.07.14, 14:16
                Nijak nie są przygotowane. Na oddziałach i to całkiem niezłych są 2 pielęgniarki na dyżurze na 30-40 pacjentów. Mój ma pół rodziny w służbie zdrowia w tym 2 siostry pielęgniarki.
              • memphis90 Re: niktmadry 15.07.14, 22:39
                > Trudna sprawa ale moim zdaniem lepiej profilaktycznie usypiać 10 pacjentów niż
                > zabijać jednego.
                A na jak długo ich usypiać? DObę? Tydzień? Miesiąc? A jak wpadną w psychozę po śpiączce farmakologicznej? To może nie wybudzajmy nikogo po operacji, nigdy, niech śpią do końca życia?
                • mag1982 Re: niktmadry 16.07.14, 15:25
                  big_grin
            • 7dosia Re: niktmadry 15.07.14, 12:56
              Na litość boską, zastanów się trochę. Policja zna wiele sposobów na obezwładnienie człowieka, są specjalne gazy, które można rozpylić, siatki, które można wystrzelić z dalszej odległości i inne gadżety. Po prostu zareagowali niewłaściwie i dopuścili do tragedii bo zabili człowieka.
              Rozumiem, że jeśli Ty znajdziesz się w takiej sytuacji, jak ten pacjent i po operacji, otumaniona psychotropami, zaczniesz nieźle rozrabiać, to należy od razu strzelić Ci w łeb i po sprawie, tak?
              • araceli Re: niktmadry 15.07.14, 13:05
                7dosia napisał(a):
                > Na litość boską, zastanów się trochę.

                Na litość boską - przeczytaj trochę! Czy naprawdę czytanie boli?
                • 7dosia Re: niktmadry 15.07.14, 13:31
                  Nie, czytanie nie boli. Przeczytałam bardzo dokładnie i naprawdę nie rozumiem, dlaczego ten człowiek zginął. Przeszkoleni policjanci nie potrafili sobie poradzić z człowiekiem uzbrojonym w dwa noże kuchenne? Jeśli naprawdę inaczej nie potrafili, to taka policja jest do doopy.
                  • triss_merigold6 Re: niktmadry 15.07.14, 14:13
                    Policja na co dzień nie nosi ze sobą siatek obezwładniających ani gazów, a do człowieka w amoku z nożem się nie podchodzi. Nie ma takiej opcji, żeby policjant (a nie rosyjski komandos) poradził sobie z człowiekiem, który atakuje nożem (nie straszy, tylko atakuje).
                    Za dużo filmów sie naoglądałaś.
                    • kota_marcowa Re: niktmadry 15.07.14, 14:26
                      Otóż to, a gazem próbowali, nie podziałał.
                    • jakw Re: niktmadry 15.07.14, 21:41
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Policja na co dzień nie nosi ze sobą siatek obezwładniających ani gazów, a do c
                      > złowieka w amoku z nożem się nie podchodzi. Nie ma takiej opcji, żeby policjant
                      > (a nie rosyjski komandos) poradził sobie z człowiekiem, który atakuje nożem (n
                      > ie straszy, tylko atakuje).
                      > Za dużo filmów sie naoglądałaś.
                      Wg relacji samej policji człowiek z nożami zwiał do piwnicy i schował się pod schodami. Gdzie wytropili go policjanci. Póki siedział pod tymi schodami - zagrożenia nie stanowił. Mogli wezwać posiłki z gazem,siatką czy czymkolwiek. Wybrali opcję stosowania normalnych procedur w stosunku do niepoczytalnego.
            • jakw Re: niktmadry 15.07.14, 22:30
              araceli napisała:
              >
              > Nie - trzeba mu pozwolić wymordować połowę pacjentów i personelu.
              >
              W momencie oddawania strzałów facet i policjanci byli w "pomieszczeniu zamkniętym" i na dokładkę w piwnicy. Zagrożenia dla pacjentów i personelu w tym momencie nie było. I należało może w tym momencie podumać co można z tym zrobić, a nie zgrywać modelowych bohaterów co to gazem, pałką, a na koniec pistoletem.
    • woman_in_love mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 13:02
      czyli ta psychoza pooperacyjna. Brak jakichś procedur chyba w naszych szpitalach na taką okoliczność. Bo takie wzywanie policji i strzelanie to nie halo tak do końca.
      • kota_marcowa Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 13:18
        Bo takie wzywanie policji i strzelanie to nie halo tak d
        > o końca.
        >

        A co mieli zrobić jak nie wezwać policję? Z gołymi rękami rzucać się na uzbrojonego faceta w szale??
        A procedury wyobraź sobie są.
        I jeszcze pytanie, jak to sobie wyobrażasz, każdego pacjenta profilaktycznie pasami wiązać do łóżka, bo może mu odbije?
        • kozica111 Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 13:25
          Prawdopodobnie przyczyna śmierci nie były rany.
          Pytanie jak reagować - facet wpadł w jakiś amok, który jednak nie utrudniał mu myślenia skoro wiedział gdzie jest kuchnia i noże.
          • triss_merigold6 Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 14:14
            Pewnie nie wiedział tylko wbiegł do tej kuchni na oślep, przypadkowo.
          • jakw Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 22:14
            kozica111 napisała:

            > Prawdopodobnie przyczyna śmierci nie były rany.
            > Pytanie jak reagować - facet wpadł w jakiś amok, który jednak nie utrudniał mu
            > myślenia skoro wiedział gdzie jest kuchnia i noże.
            Do kuchni mógł wpaść przypadkiem szalejąc po oddziale.
            • jakw Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 22:18
              Btw ciekawe, że jakieś straszne noże walają się w szpitalu na samym wierzchu lub niemal na samym wierzchu?
              Bo przed zwykłymi tępymi nożami nadającymi się głównie do krojenia rozciapcianej parówki to chyba policjanci by tak nie panikowali?
              • ichi51e Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 22:25
                Tak samo mozna kogos zslatwic nozem tepym jak ostrym. Trzeba tylko chciec.
                • jakw Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 15.07.14, 22:35
                  Pewnie, i policjanci - zapewne w kamizelkach i na pewno z pałkami, wpadają w panikę na widok 2 noży do rozsmarowywania masła?
              • dziennik-niecodziennik Re: mnie to martwi, to się może zdarzyć każdemu 16.07.14, 10:35
                myslisz ze w kuchni nie powinni miec ostrych nozy?...
        • woman_in_love może zamknąć go w tej kuchni? 15.07.14, 14:22



    • majenkir Re: 15.07.14, 14:09
      Zycie to nie Hollywood, gdzie pielegniarka wyciaga z kieszeni strzykawke I celnym wstrzynieciem w plecy w sekunde usypia awanturujacego sie klienta wink.
      • iskierka3 Re: 15.07.14, 14:24
        Otoz tosmile moglaby ja jeszcze celnie rzucicwink na wszystkich kursach pierwszej i zaawansowanej pomocy ucza, zeby najpierw zadbac o bezpieczenstwo swoje i swiadkow - " martwy ratownik to zly ratownik"wink
    • gazeta_mi_placi Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 16:13
      Coś wiadomo więcej o tym pacjencie? Leczył się psychiatrycznie, schizofrenik? Po jakiej był operacji?
      • aurinko5 nie został zastrzelony ... 15.07.14, 20:25
        Czy kiedyś w tym kraju policja przestanie się tłumaczyć z konieczności użycia broni ? W stanach nikt by się z nim tak nie patyczkował.

        On został postrzelony ( nie zastrzelony ) w kończyny dolne , krwotok wewnętrzny był powikłaniem wyrwania (!!) sobie drenów, a przede wszystkim urazów miejsca operowanego. Jak świeżo po operacji wyrywasz sobie na chama dreny z wewnątrz ,przyszyte jeszcze do skóry, biegasz po szpitalu a po drodze jeszcze własnym ciałem wybijasz szyby to i bez interwencji policji wylądujesz na stole operacyjnym.

        Dzieci czasami wpadają w 'szał' po operacji, a nawet i przed, kiedy się boją. Czasami 3 osoby to mało żeby takie dziecko przytrzymać do momentu sedacji. I mówię tu o małych dzieciach.
        I teraz chciałabym zobaczyć jak podchodzisz do tego konkretnego faceta, który w szale rzuca wszystkim co ma pod ręką, wyrywa sobie jednym ruchem dojście dożylne i dreny. A dwoma pchnięciami ciała wybija grubą szybę . Chciałabym zobaczyć Cię z strzykawką w ręku jak próbujesz mu wbić igłę z lekiem, to nie musi być podane do żyły, wystarczy wbić w mięsień.
        • kandyzowana3x Re: nie został zastrzelony ... 15.07.14, 20:51
          Dlatego szpital powinien miec opracowane procedury postepowani w takich przypadkach.
          • aurinko5 Re: nie został zastrzelony ... 15.07.14, 21:06
            Dlatego szpital powinien miec opracowane procedury postepowani w takich przypad
            > kach.

            Oczywiście, że są procedury. W każdym szpitalu. Jedną z procedur jest zawołanie policji do agresywnego pacjenta. A u tego konkretnego faceta książkowe procedury można było o kant d***y potłuc. Zwykle wystarczą pasy i leki. To, że nikomu z personelu poza siniakami nic poważniejszego się nie stało to mały cud. On po pierwszym postrzale w piszczel miał siłę stać na nogach i wymachiwać nożami.
            Niektóre z Was kompletnie nie mają wyobrażenia jak agresywny facet pod wpływem narkotyków może się zachowywać.
            W Stanach dostałby kulkę od razu po wzięciu noża do ręki.
            • kandyzowana3x Re: nie został zastrzelony ... 16.07.14, 09:01
              W stanach to akurat ewakuowano by szpital, wezwano trzy oddziały i dwóch negocjatorow. Po takim wypadku media i odszkododawanie nie dały by policji żyć przez tydzień jakiś.
        • jakw Re: nie został zastrzelony ... 15.07.14, 22:23
          aurinko5 napisała:
          >
          > Dzieci czasami wpadają w 'szał' po operacji, a nawet i przed, kiedy się boją. C
          > zasami 3 osoby to mało żeby takie dziecko przytrzymać do momentu sedacji. I mów
          > ię tu o małych dzieciach.
          Strach się bać. Przy aktualnych obsadach na dyżurach zaraz trzeba będzie zacząć odstrzeliwać i dzieci wpadnięte w szał.
        • aquella Re: nie został zastrzelony ... 16.07.14, 09:48
          > Czy kiedyś w tym kraju policja przestanie się tłumaczyć z konieczności użycia b
          > roni ? W stanach nikt by się z nim tak nie patyczkował.

          dokładnie, co potwierdza jeden z komentarzy pod artykułem, który przytaczam:

          drodzy rodacy polacy,z perspektywy 30 letniego pobytu w ameryce chce was poinformowac ze w "kolebce i swiatyni demokracji" usa, a takze w kanadzie,policjanci wywaliliby 20 strzalow w klatke piersiowa uzbrojonego w noze delikwenta,jesli nie posluchalby tylko jednej komedy policjantow; nastepnie policjanci dostaliby rok urlopu platnego na podleczenie nerwow zszarpanych przez koniecznosc zabicia agresora.

          Dodatkowo gdyby doszło do zaatakowania przez niebezpiecznego pacjenta personelu lub innego pacjenta cały wątek byłby pod znakiem zadziwienia dlaczego nikt nie wpadł na to by policję wezwać na pomoc.
    • jakw Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 21:19
      To jakiś horror. Pacjent po narkozie, prawdopodobnie chwilowo niepoczytalny, schowany w piwnicy pod schodami. W tym momencie zagrożenia chyba nie stanowił. Zdaje się, że sami go w tym momencie sprowokowali odgrywając procedury służbowe pt wezwanie do oddania noży. Jeśli czuli się niepewnie , może powinni wezwać posiłki?
      • aurinko5 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 21:37
        jakw napisała:

        > To jakiś horror. Pacjent po narkozie, prawdopodobnie chwilowo niepoczytalny, sc
        > howany w piwnicy pod schodami.

        Ta chwila trwała długo. A za nim dobiegł do piwnicy to 'trochę' narozrabiał po drodze i nie siedział sobie cicho jak myszka pod tymi schodami.

        < W tym momencie zagrożenia chyba nie stanowił.

        Ty w przeciwieństwie do personelu możesz powiedzieć 'chyba'

        > aje się, że sami go w tym momencie sprowokowali odgrywając procedury służbowe
        > pt wezwanie do oddania noży. Jeśli czuli się niepewnie , może powinni wezwać po
        > siłki?

        Powinni podejść do faceta , pogłaskać po główce i grzecznie poprosić , żeby przestał się rzucać i nie wymachiwał nożami ?

        Facet umarł na własne życzenie. Policja nie zadała ran śmiertelnych, to były dwa postrzały w piszczel. Na krwotok wewnętrzny sam sobie zapracował.
        Ale jakby się nad tym zastanowić, to można powiedzieć, że policja późno zareagowała . Gdyby go postrzelili od razu, zamiast się bawić to szybciej by trafił na stół.
        Facet nie zginął od ran postrzałowych.


        • jakw Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 22:12
          > Ta chwila trwała długo. A za nim dobiegł do piwnicy to 'trochę' narozrabiał po
          > drodze i nie siedział sobie cicho jak myszka pod tymi schodami.
          Pewnie, trzeba odstrzelić każdego kto narozrabiał , a potem się schowa. Jeśli człowiek siedział pod schodami w piwnicy to w tym czasie na pewno nie latał z nożami po oddziałach. Wg relacji policji strzały były w "pomieszczeniu zamkniętym".
          > Ty w przeciwieństwie do personelu możesz powiedzieć 'chyba'
          A co, personel zadzwonił na policję i powiedział : "Proszę przyjechać i odstrzelić pacjenta"? Raczej wątpliwe.
          > Powinni podejść do faceta , pogłaskać po główce i grzecznie poprosić , żeby prz
          > estał się rzucać i nie wymachiwał nożami ?
          Pewnie rzucił się na nich bo podeszli i jeszcze marudzili coś o oddaniu broni i sankcjach karnych. Tudzież nieudolnie usiłowali potraktować go pałką.
          W tym momencie prawdopodobnie sami sprowokowali zagrożenie dla siebie samych.
          Moim zdaniem to jakieś braki w szkoleniu pt "jak postępować z niepoczytalnym" i "kiedy wzywać posiłki". Tudzież w posługiwaniu się pałką.
          > Facet umarł na własne życzenie.
          Facet był w tym momencie całkowicie niepoczytalny i w takim przypadku trudno mówić o życzeniach.
          >Policja nie zadała ran śmiertelnych, to były dw a postrzały w piszczel
          Jedną w udo, a drugą w okolice miednicy - wg relacji policji. Jeśli przypadkiem trafili w tętnice (a tam są grube tętnice) - zejście mogło być jak najbardziej z powodu krwotoku.
          > Facet nie zginął od ran postrzałowych
          A opublikowali już wyniki sekcji zwłok?
          • memphis90 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 22:45
            > Pewnie rzucił się na nich bo podeszli i jeszcze marudzili coś o oddaniu broni
            > i sankcjach karnych.
            > W tym momencie prawdopodobnie sami sprowokowali zagrożenie dla siebie samych.
            No rzeczywiście, niepoczytalny facet z dwoma nożami to żadne zagrożenie, powinni go byli zostawić w spokoju. Bo z piwnicy szpitalnej nikt nie korzysta, nikt tam nie chodzi, to niech sobie szaleniec i miesiąc biwakuje w spokoju.
            • rupiowa Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 16:33
              jeszcze mu przynosić do tej piwnicy żarcie. I kocyk żeby nie zmarzł...

              Powiem to, co już było wspomniane i dotyczy również Pana który biegał po ulicy z siekierą, nożami i innymi rzeczami - w Stanach nikt by się nie pytał pana czy zamierza komuś zrobić krzywdę czy niesie noże do ostrzenia a pacjenta czy będzie atakował czy tylko chleb sobie kroił - strzał ostrzegawczy a jak nie działa to koniec. I dzięki temu nie ma problemu że na słowa "rzuć to" facet traktuje je poważnie i rzuca w policję. Jak policjant każe się zatrzymać to klient nie spierdziela rozbijając po drodze parę samochodów, potrącając pieszych. A tak uczymy kolejne pokolenia jak można mieć władzę w d..pie a w rezultacie że można łamać prawo bo co mu taki policjant może.
              A pacjent weźmy pod uwagę wyrwał sobie dreny i to była najprawdopodobniej przyczyna śmierci (tak, nie ma jeszcze wyników sekcji więc tak samo nie można powiedzieć że został zabity). A i do kuchni nie zapukał kulturalnie tylko zrobił im najazd więc oskarżanie szpitala o niezachowanie bezpieczeństwa jest conajmniej idiotyczne.
    • memphis90 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 15.07.14, 22:37
      Tak, oczywiście, Ty pewnie byłabyś pierwsza chętna do zakładania wenflonu i podawania leków człowiekowi, który próbuje Cię przy tym zadźgać nożem kuchennym uncertain
    • elle.hivernale Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 09:15
      To nie jest kwestia środków usypiających, tylko właściwego szkolenia służb ratunkowych. Kilka dni temu jakiś facet postanowił wprowadzić tłuczek do mięsa na wyższy poziom przydatności i też sobie nie mogli z nim poradzić.
      A facet, który siedział goły w aucie w środku Krakowa? smile Karetka, straż miejska i policja czekali grzecznie kilka godzin aż skończy czytać (chyba Biblię) i uda się z nimi dobrowolnie, bo nie wiedzieli co zrobić z tym fantem.
      • mx3_sp Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 09:26
        a jakby to było w psychiatryku, gdzie świrów nie brakuje. Też by z broni palnej obezwładniali?
      • dziennik-niecodziennik Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 10:40
        > To nie jest kwestia środków usypiających, tylko właściwego szkolenia służb ratu
        > nkowych. Kilka dni temu jakiś facet postanowił wprowadzić tłuczek do mięsa na w
        > yższy poziom przydatności i też sobie nie mogli z nim poradzić.

        a widziałas film z tego wydarzenia? mnie nie dziwi ze w koncu strzelili.

        > A facet, który siedział goły w aucie w środku Krakowa? smile Karetka, straż miejs
        > ka i policja czekali grzecznie kilka godzin aż skończy czytać (chyba Biblię) i
        > uda się z nimi dobrowolnie, bo nie wiedzieli co zrobić z tym fantem.

        a tu akurat bardzo dobrze zrobili.
        • elle.hivernale Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 10:49
          Ale mnie nie chodzi o to, że go obezwładnili, tylko po jakim czasie. W razie wu wszyscy latają jak kot z pęcherzem, cud, że częściej nie kończy się to jak z wyżej wspomnianym weterynarzem zastrzelonym podczas łapania tygrysa.
          • dziennik-niecodziennik Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 11:17
            to ja juz nei rozumiem. za długo to trwało? to co, maja strzelac od razu? strzelili dopiero kiedy czynnie zaatakował, wczesniej próbowali go opanowac inaczej.
            i tak źle, i tak niedobrze big_grin
            • elle.hivernale Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 11:35
              wczesniej próbowali go opanowac inaczej.

              No właśnie to inaczej w dobie gazów, paralizatorów i gumowych kul mnie zastanawia. Nie wierzę, że nie można gościa spacyfikować inaczej niż strzałem w kolano. Że nie wspomnę litościwie ile razy wystrzelili już z broni ostrej zanim trafili.
              • baltycki Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 14:26
                ivernale napisała:

                > Że nie wspomnę litościwie ile razy wystrzelili już z broni ostrej zanim trafili.

                Szanownej Pani nie przyszlo do glowy, ze byly to strzaly ostrzegawcze?
                Za delikwentem byla sciana domu, strzal ostrzegawczy w sciane domu nikomu nie zagrazal.
                Strzal ostrzegawczy w powietrze zagraza temu, na kogo wystrzelona kula spadnie, bo kiedys spadnie, moze na czyjas glowe.
                Litosciwie pomine, ze moglaby to byc Pani glowa.
    • anestezjolog72 Re: Czy szpital nie ma środków usypiających? 16.07.14, 13:54
      Przeczytałam tylko część wypowiedzi i ogarnęło mnie przerażenie. My mamy LECZYĆ a nie walczyć z pacjentami. Jak sobie wyobrażasz podanie jakiegokolwiek leku u pacjenta przebywającego na innym, niz psycharycznym, oddziale, gdy ten jest pobudzony i agresywny? Kto to ma zrobić? Czy wyobrażasz sobie jak silny i agresywny jest człowiek znajdujący sie w stanie psychozy? Jakie niebezpieczeństwo stwarza dla personelu i innych chorych? Czy wiesz kto odpowiada za bezpieczeństwo ludzi w szpitalu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka