Dodaj do ulubionych

w oczach mojego faceta

17.07.14, 11:28
Kupiłam wczoraj balsalm antycellulitowy. Chłop jak go zobaczył mówi: "Po co ci to?! Przecież ty nie masz cellilitu". Oczywiście nie wyprowadzałam go z błędu, że skóra na moich udach wyglądająca jak kalafior to normasmile
Inna sytuacja- w czasach gdy ważyłam 17 kg wiecej i nosiłam rozmiar 44, chłop do przymierzalni uporczywie przynosił mi jeansy rurki rozmiar XS i S i ostro namawiał żebym przymierzyłasmile Nie chciał uwierzyć że mogą być za małe i się w nie zwyczajnie nie zmieszczęsmile
Sytuacja jak z filmu z Gwyneth Paltrow o tej grubasce co to chłop postrzegał ją jako laseczkęsmile
A może to my jesteśmy zbyt czepialskie i wymagające wobec siebie?
Obserwuj wątek
    • kkalipso Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:35
      Mnie w sobotę na plaży tak chłop wychwalał, że aż się zaczerwieniłamtongue_out
      Twierdzi uparcie od lat że wyglądam 10 razy lepiej od niejednej 20 latki. Niech mu będzie ...
      • mx3_sp Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:38
        pewnie czegoś chce.
        • serei Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:57
          mx3_sp napisała:

          > pewnie czegoś chce.

          nie masz pojęcia jak bardzo w tym momencie Ci współczuję, Ciebie mąż wychwala tylko jak coś chce? biedna kobieto......
          • mx3_sp Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 13:02
            o losie, że też wszystko tak na drętwo odbierasz.
            • serei Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:30
              ja tylko współczuję Ci myślenia, że skoro facet chwali kobietę to czegos od niej chce to strasznie smutne, że tylko to Ci przyszło na myśl
              • tatrofanka serio 17.07.14, 16:46
                nie załapalas ze to żart byłsmile ?
              • na_pustyni Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:44
                och, to nawiązanie do takiego starego wątku big_grin
    • klamkas Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:40
      Nic tylko się cieszyć smile. Mój ma podobnie na szczęście.

      Na studiach mieszkałam z przyjaciółką, nosiłyśmy podobny rozmiar, ale ona była ode mnie trochę wyższa i grubsza (ale przy kurtkach, sweterkach itp. to nie przeszkadzało). Jej narzeczony ustawicznie się dziwił, że ona się "WBIŁA" w moje ciuchy, bo przecież ona jest drobną kruszynką, a ja taka wielka baba (ona wyższa ode mnie 4 cm i wyraźnie szersza wink).
    • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:42
      IMO zdrowy psychicznie faceta nie powinien nawet wiedzieć, co to ten cellulit, a co dopiero widzieć u osobistej małżonki.
    • triismegistos Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:46
      Mój facet uparcie twierdzi, że mam piękne nogi, kochany. Cóż,, nie mam zamiaru wyprowadzić go z błędu...
    • gaskama Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:47
      Jeśli nie jest gejem (skoro ma żonę, wiec chyba nie jest), to nie zauważy cellulitu. Takie moje zdanie wynikające z moich osobistych obserwacji.
    • lafiorka2 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:49
      mój mąż ma tak samo.
      Nie jestem typową ematką...bo nie mam rozmiaru 36 wink a on uważa,że jestem piękna i sexowna.
      I...sama w to uwierzyłam.

      Owszem...kupiłam sobie wczoraj jakiś antycellulitisowy krem wyszczuplający w 5HD big_grin big_grin big_grin ale co tam wink

      Męża ma super,więc i super się czuję .
      • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:56
        Kiedyś z kumpelą zrobiłyśmy eksperyment, którego wynik zniszczył nam obraz świata.
        Wytresowane przez wczesne "Cosmopolitan" i "Elle" karnie kupowałyśmy mazidła i kremy pojędrniające, antycellulitisowe i inne, zgodnie z zaleceniami inny do niemalże każdej części ciała. I w pewnym momencie przestałyśmy, czekając na dramatyczne skutki. Tydzień, dwa, miesiąc. Nie zmieniło się nic. NIC. Nie było gorzej, mniej jędrnie, nie pojawiły się na udach doły wielkości brukselek. A wcześniej tyle kasy i energii na to wklepywanie poszło...
        • eo_n Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 13:45
          Dziennikarka jednego z dzienników zrobiła niedaw2no taki eksperyment z kremami do twarzy. Wyniki takie jak u Was smile
          • kkalipso Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:43
            A mnie strasznie dziwią zmarszczki Beckhama jest w wieku mojego męża a mój m wygląda dużo dużo młodziej. Sportowiec zapewne odżywia się wszystkim co najlepsze i najzdrowsze. Na pewno używa kremów i przeróżnych drogich kosmetyków więc dlaczego tak okropnie wygląda jak na swój wiek? Dręczy mnie to pytanie kiedy tylko go widzę.
            • mynia_pynia Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 15:37
              Ponieważ bardzo dużo przebywa na powietrzu a słońce niszczy skórę.
        • lafiorka2 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 19:20
          kosztowało mnie to parę złoty...nie wierze w to ,ale i tak balsamu potrzebowałam.smile

          spoko...przecież nikt normalny nie wierzy w te reklamybig_grin
    • poppy_pi Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:54
      Ja ostatnio, z pewną taką nieśmiałością, założyłam nowy kostium kąpielowy. Patrzę w lustro-ciało blade, cycki pod pachami, uda jak balerony...Czy ja tak mogę wyjść do ludzi?! Pytam mojego faceta: Jak wyglądam? On unosi brew i mówi: bardzo podniecająco! Kochany big_grin
      • rosapulchra-0 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 16:40
        Piękne! big_grinbig_grinbig_grin
    • neffi79 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 11:55
      mój nie widzi u mnie żadnych defektów. w rzeczywistości chyba nie wie do konca jak wygląda ten sławny cellulitbig_grin i niech tak zostanie
      kiedyś miałam zapędy do robienia sobie antyreklamy (mówienia głosno o swoich małych kompleksach), ale szybko sie opamietałam.
      każdy normalny facet z krwi i kosci nie do konca czai nasze damskie jazdy, i prawidłowo.
      • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:00
        Jeśli nie jest innej orientacji, to nie czai.
        • klamkas Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:10
          No nie do końca. Mam w pracy kolegę - burak nie z tej ziemi (nie ma złych intencji, po prostu jest przygłupi), ale przystojny i jak chce to czar z niego tryska. Wiem (od kilku dziewczyn, nie od niego), że przelatuje wszystko co mu wpadnie w oko, ale chłopak ma wymagania - możesz mieć idealną skórę i jedną drobną krostkę na łydce bo cię komar dziabnął - z daleka powie: a cóż ty zrobiłaś z nogami?! Cellulit, pryszcz, płatek schodzącej zbyt suchej skóry - wypatrzy skubaniec wszystko i wytknie ci przy ludziach wink.

          Inny - czerpie radość z upokarzania kobiet i wytykania im niedociągnięć. Też zobaczy wszystko i też skomentuje, a im większą przykrość ci zrobi tym lepiej się z tym czuje.

          Obaj hetero (chyba, że krypto wink).
          • gaskama Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:25
            W życiu nie spotkałam takiego buraka, jak opisujesz? I znajdują się chętne na przelecenie? Moim zdaniem homo, który sobie próbuje udowodnić, że jest inaczej. A drugi zwykły psychopata.
            • klamkas Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:29
              Jak chce przelecieć, to włącza tryb "czar z niego tryska" i naprawdę nieźle mu wtedy idzie - ja nie lubię tego typu podrywu, ale panienkom oczka błyszczą, czyli działa. Wobec "zwykłych" koleżanek jest po prostu szczery i nie czaruje wink.
              • wuika Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:45
                Mam takiego znajomego. Masakra, taki zakłamaniec. Niektórym zdobyczom kilkoro jego znajomych usiłowało przetłumaczyć, że nie dość, że to tani podrywacz, to jeszcze seryjny - przyłapany na randkach z innymi pannami dawał radę się wyłgiwać jednej i drugiej. Śliski kolo.
          • triismegistos Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:42
            Mój były- nigdy nie był szczypiorkiem, ale w pewnym momencie potężnie się spasł. Do dzisiaj pamiętam, jak szliśmy ulicami wiednia i słyszałam kąśliwe komentarze na temat każdej kobiety, która nas mijala, a ja modliłam się w duchu, by nikt w pobliżu nie rozumiał po polsku...
          • pade Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:42
            obaj potwornie zakompleksienisad
    • nangaparbat3 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:07
      A może to my jesteśmy zbyt czepialskie i wymagające wobec siebie?

      Zdecydowanie, wobec siebie i innych kobiet, w tym wlasnych corek.
      Wg mnie to jeden z najpoważniejszych problemow społecznych naszych czasow.
      • marychna31 nanga 17.07.14, 15:45
        > Zdecydowanie, wobec siebie i innych kobiet, w tym wlasnych corek.
        > Wg mnie to jeden z najpoważniejszych problemow społecznych naszych czasow.

        Zgadzam się. I jeszcze pozwolę sobie na prywatę, ze fajnie, ze wróciłaśsmile
    • alexa0000 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:10
      Mój czai wszystko. Zmarszczki, cellulit, wąs ( nie u mniewink),każdą nowa sztukę odzieży, butów. Potrafi zidentyfikować obca część garderoby, która znajdzie się w domu. Co ciekawe, cellulit widzi u mnie, ale już co do zmarszczek-twierdzi, że koleżanki maję więcej, a ja nie mam aż tylu , co jest ewidentna nieprawdą.
    • antychreza Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:21
      Mój konsekwentnie twierdzi, że najbardziej podoba mu się mój tyłek. Goły tyłek. Tyle że jak miałam tak z 13 lat i zaliczyłam skok wzrostu, to zostały mi po nim na tyłku cudne rozstępy, takie układem przypominające trochę paski zebry. Pół życia miałam z tego powodu kompleksy i zamiast normalnych bikini, nosiłam jakieś koszmary z szortami. Zapytałam o te moje rozstępy. On też zapytał "ale co to są rozstępy?".
      • tol8 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 13:20
        mój też je uwielbia - nazywa je paseczkami, a mnie tygrysicą tongue_out
    • goodnightmoon Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:26
      Moim zdaniem, normalny i, przede wszystkim, kochający facet w życiu nie powie kobiecie o jakichkolwiek niedociągnięciach jej urody smile
      • nenia1 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:35
        goodnightmoon napisała:

        > Moim zdaniem, normalny i, przede wszystkim, kochający facet w życiu nie powie k
        > obiecie o jakichkolwiek niedociągnięciach jej urody smile

        Kochający jak kochający, ale z pewnością ten, który ma zdrowy rozsądek i lubi spokój w domu smile
        • goodnightmoon Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:39
          nenia1 napisała:

          > Kochający jak kochający, ale z pewnością ten, który ma zdrowy rozsądek i lubi spokój w domu smile

          Też prawda big_grin
    • moonshana Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:28
      nie ma się co dziwić. żaden normalny facet nie ogląda tych 16-latek udającyh 40-latki w kolorowych pismach, żaden nie wlipia się w ekran patrząc na modelki i inne stwory nad którymi pracuje sztab specjalistów. normalny facet ogląda normalne kobiety i takie uważa za piękne. oni pod tym względem nas przewyższają. bo my- kobiety mamy siłą rzeczy zlasowany mózg. y, łykamy telewizyjny syf i porównujemy, porównujemy...reklamy, diety, kremy, ba! nawet proszki do prania sprawią że będziemy piękne, zwiewne, młode i... nieprawdziwetongue_out
    • alba27 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:41
      Odnośnie naszych defektów to przypomniało mi się jak jedna z moich świeżo rozwiedzonych koleżanek poznała faceta i zapowiadało się że w łóżku wylądują. Dziewczyna się stresowała bo do tego momentu sypiała tylko z mężem i zwyczajnie się wstydziła przed kimś innym rozebrać. W końcu to nastąpiło i jak już było po wszystkim to ona się tłumaczy, że nie jest już nastolatką, urodziła dziecko i jej (będzie pikantnie wink wargi sromowe są większe niż kiedyś...
      Facet odparł " to raczej atut"...
      Do dzisiaj się z tego śmiejemy i nie wiemy czy mówił poważnie a spytac nie możemy bo z facetem się rozstała.
    • dziennik-niecodziennik Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:44
      > A może to my jesteśmy zbyt czepialskie i wymagające wobec siebie?

      oczywiscie ze tak.
      zakochany chlop mankamentów urody nie zobaczy, chyba ze mu palcem pokazesz. gadanie takiemu "ale mam gruby tyłek, a cellulit jak do ksieżyca, a biust wiszący i te włosy takie nijakie" to strzał we własne kolano...
      • ina_nova Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 16:17
        > zakochany chlop

        Słowo klucz. A jak wiemy sławetne "zakochanie" nie trwa wieczność niestety...
    • wuika Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:44
      Mój uważa, że nadaję się do bikini. Ja nie uważam. Tak samo, jak uważa, że mogę nosić w miarę krótkie spódnice i tutaj do krótszych się przekonałam.
      • best_bej Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:50
        mój uważa że nadaję się do szortówsmile
        ślepy chyba, bo mam niestety żylaka udowego, ale chłop uważa że przecież to ludzkie ciało i absolutnie nie trzeba się go wstydzić i zakrywac. No ale aż takim hardkorem to nie jestemsmile
        • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:54
          Nieodmiennie każdej kobiecie z jakimikolwiek kompleksami, a zwłaszcza młodej dziewczynie, polecam podróż terapeutyczną do USA. Leczy raz na zawsze.
          • demonii.larua Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 13:08
            Nie trzeba za ocean. Wystarczy do Niemiec choćby. Podziałało na mnie, gdy nie raczyłam mi się waga zmniejszyć po czwartym. Co prawda w bikini się już nie wbiję i jakieś tam kompleksy mam, no bo jednak mam marzenie co by te 10 kg zrzucić (przy 178cm zupełnie mi wystarczy że zjadę do rozmiaru 40), ale w całościowym stroju po plaży popylam bez kompleksów. Ba nawet się w tym roku opaliłam smile
          • gaskama Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 13:27
            A w Kalifornii też?
            • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:06
              W Kalifornii nie byłam, przypuszczam że prowincja kalifornijska z ogromnym odsetkiem ludności meksykańskiej też leczy z kompleksów. Wschodnie Wybrzeże na bank leczy, przynajmniej ta część od Bostonu do Miami.
              • gaskama Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:12
                Ja nie byłam, ale znajomi mówili, że nigdzie na świecie nie widzieli tyle perfekcyjnych, pięknych zoperowanych młodych szczupłych białozębych długonogich i długowłosych kobiet.
                • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:15
                  A przebywali w dobrych białych dzielnicach Los Angeles czy w Palo Alto?
                  • gaskama Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:21
                    Nie wiem. Twierdzili, że jest kupa właśnie takich pięknych kobiet i mężczyzn zresztą też, takich z reklam. Każdy ma nadzieję, że go jakiś holyłódzki reżyser odkryje. Ale sama nie wiem. Wzbraniam się przed Ameryką (wkur..ją mnie wizy). Ale chyba w końcu ulegnę, bo mąż namawia. Wtedy powiem, co sama widziałam.
            • xenia123321 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:20
              Byłam, tam lato trwa prawie cały rok i ludzie dbają o swoje ciała, o 6! Rano! Chodzą na jogę... Ale to taki styl szczególnie ludzi mieszkających na Pacific Beach smile podobno w Waszyngtonie nikt nie przejmuje sie wagą smile
              • gaskama Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:23
                No właśnie dlatego pytałam o tę część stanów.
              • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:26
                Waszyngton jest zróżnicowany, z jednej strony widzisz zadbane laski z korpo i szczupłych wymuskanych pracowników Pentagonu i wszyscy biegają po Rock Creek Park albo wzdłuż rzeki, a drugiej w środku miasta jest czarna dzielnica, slumsownia którą się przejeżdża bez zatrzymywania na światłach.
                • sanciasancia Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 20:19
                  > a drugiej w środku miasta jest czarna dzielnica, slumsowni
                  > a którą się przejeżdża bez zatrzymywania na światłach.
                  No tak, ale jako turysta tam się nie zapuszczasz.
                  Jak przyleciałam do DC, to się zastanawiałam, gdzie ci grubi ludzie, bo wszyscy naokoło są chudzi.
                  Wystarczyło pojechać do Baltimore, żeby się dowiedzieć.
                  Ja estymuję ceny nieruchomości po tym, jak wyglądają matki na placu zabaw.
                  Im chudsze, tym ceny wyższe.
                  • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 21:48
                    Jako turysta nie, ale polska ambasada była tam ulokowana.

                    To proste: Bethesda i Georgetown - chudzi, Aleksandria i Baltimore - otyłość olbrzymia.
                    • sanciasancia Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:40
                      > Jako turysta nie, ale polska ambasada była tam ulokowana.
                      Dwa lata mieszkam w tej okolicy, ani razu ambasada nie była mi potrzebna.
                      > To proste: Bethesda i Georgetown - chudzi, Aleksandria i Baltimore - otyłość ol
                      > brzymia.
                      Aleksandria nie do końca. Akurat w okolicach starego miasta, a szczególnie nabrzeża Potomaku kobiety są chude, a ceny nieruchomości wysokie.
                      • triss_merigold6 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:46
                        Przy Potomaku w ogóle jest fajnie, lubiłam Waszyngton.
        • klamkas Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 12:57
          A propos szortów - wczoraj w lumpeksie taka sytuacja: z powątpiewaniem oglądam szorty w rozmiarze 8 i dumam czy wcisnę w nie moje 98 cm bioder. Odkładam na wieszak stwierdzając, że nie warto przymierzać, bo się nawet jak w nie wejdę, to będą niewygodne. Do szortów podchodzi kobieta w rozmiarze (na oko) co najmniej 44, bierze je w łapę i mówi do męża: "paaaatrz, idealnie w moim rozmiarze!", po czym zerka na inne, rozmiar 10 (sama je przed chwilą oglądałam) i mówi: "no wiesz, jak ktoś ma TAKI ZAD to nie powinien już chyba nosić szortów?!". I beztrosko poszła do przymierzalni (oczywiście w szorty się nie zmieściła wink).
    • tol8 Coś w tm jest. 17.07.14, 13:19
      Mój codziennie wychwala mnie pod niebiosa - za zajebiste bioderka(wg was jestem gruba), za zajebisty tyłek (jw.), za wielkie piersi (a ja narzekam, że za małe).
      Faceci chyba nie widzą tego, co my. Ba, dla facetów to, co nam wydaje się okropne i odpychajace jest kwintesencją kobiecości. Każdy facet lubi, jak kobieta ma po prostu kobiece kształty - nie musi być gruba, ale proporcjonalnie zbudowana.
      • elske Re: Coś w tm jest. 17.07.14, 14:28
        Wczoraj pol dnia siedzielismy na plazy ,nad jeziorem, razem z dzieciakami. Jednym okiem pilnowalam dzieci , drugim ogladalam panie w strojach kapielowych. Wszystkie w majtach i stanikach , posiadaczki duzych ud , szerokich tylkow i duzego brzucha pociazowego. I tak przygladalam sie i myslalam sobie :JAKA JA GLUPIA JESTEM ! Nie mam figury modelki , tez mam podobne problemy , tyle ze moj brzuch i moje uda wygladaja o niebo lepiej.
    • morgen_stern Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 14:21
      Mój bardzo długo nie widział żadnego cellulitu, ostatnio zaczął jakby zauważać, co oznacza, że problem się chyba pogłębił tongue_out ale wychodzi z założenia "i tak jesteś piękna i masz super ciało i czym ty się w ogóle przejmujesz, popatrz na inne". Uważa, że mogę spokojnie chodzić w mini, nie muszę mówić, że ja tak absolutnie nie uważam. Od tego chyba faceci są, nie? smile nie mogłabym być z kimś, kto nie akceptuje mojego ciała nawet, jeśli nie jest idealne. Zdarzają się wyjątki, którzy nie krytykowaliby chyba tylko dziewczyny w jpg, ale na ogół kobiety mają znacznie wyżej ustawiona poprzeczkę dotyczącą akceptacji swojego ciała.
    • edelstein Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 15:48
      Moj tam widzi wszystko lacznie z nowymi czesciami garderoby, a wage to w oczach ma.No ale to kulturysta, wiec ciala ma przestudiowane i nie ma opcji by ukryc niedoskonaloscibig_grin
    • rosapulchra-0 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 16:50
      Antycellulitowy? Mój mąż nawet nie potrafi poprawnie tego słowa wypowiedzieć wink
      • paliwodaj Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 19:04
        >Nieodmiennie każdej kobiecie z jakimikolwiek kompleksami, a zwłaszcza młodej >dziewczynie, polecam podróż terapeutyczną do USA. Leczy raz na zawsze.

        ha ha ha. Dobre, przykro mi ze moglas tylko odwiedzic jakies miejsca gdzie widzialas wiele zle wyksztalconych ludzi , malo swiadomch jak zdrowo sie odzywiac co w wiekszosci przypadkow pociaga za soba otylosc
        Sa miejsca ( plaze ) ktore bardziej przyciagaja specyficzna grupe ludzi, no Atlantic City gdzie na boardwalk znajdziesz wiele klasy ubogiej, nie wymagajacej wysoko skomplikowanej rozrywki smile Zreszta nawet na plazy ( darmowa) tam nie lubie bo ocean zazwyczaj szaleje , pelno jest pogniecionych muszelek
        Znajdziesz urocze plaze w Californii , spokojny ocean, gdzie sasiedzi na lezakach wiedza jak sie zachowac I nie rozrzucaja kartonow po pizzy., Znajdziesz I miejsca gdzie plazuje sie masa nielegalnych imigrantow z poludnia. Wogole w Californi chyba lepiej znac hiszpanski niz angielski.

        Bylam na obu wybrzezach I nie moge podzielic twojego zdania, Amerykanie ktorych znam sa bardzo swiadomi zdrowego trybu zycia, czesto przed praca ida na gym o godz, 5-6 rano, aby o 9 w pelnym makijazu pojawic sie w biurze
        To samo sie tyczy ludzi starszych, aktywni do konca.
        Bardzo mi sie to podoba i mysle ze nie jedna nastolatka, osoba w srednim wieku, czy osoba starsza moglaby brac przyklad z tych przez was wysmiewanych Amerykanow ( bo szczerze to w d...pie bylyscie i go..no widzialyscie)
    • wielkafuria Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 19:40
      mam 33 lata, nie uprawiam sportow i nie mam grama celulitu. Moze po tacie wink
      najdziwniejszy komplement od kumpla lat 28 ktory zobaczyl mnie na plazy : ale ty masz młode nogi, wszystkie moje kolezanki maja grube uda i pomaranczowa skorke.
      dobrze mi sie zrobiło, nie powiem tongue_out
      • paliwodaj Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:20
        > y masz młode nogi, wszystkie moje kolezanki maja grube uda i pomaranczowa skork
        > e.
        > dobrze mi sie zrobiło, nie powiem tongue_out

        w wieku 33 lat to ty jestes cala raczej jeszcze mloda
        Ja chyba nie bylabym taka zachwycona takim akurat komplementem, mozna zrozumiec ze nogi masz mlode ale reszte nie, kolega lepiej mogl uzyc slowa " ladne, szczuple,' ale mlode?
    • 3eneduerabe Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:25
      Ja jestem najpiekniejsza kobieta na ziemi w oczach mojego faceta wink chodzacy idealem, ktorego nie da sie nie kochac wink wady? no co ty, jakie ty masz wady
    • tryggia Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:36
      To ja mam tak samo niewidomego męża smile Wszystko sie mu podoba, podaje mi kostiumy kapielowe dobre na 15 letnie Azjatki bez biustu, wychwala nogi itd.
      I zdecydowanie nie lubi chudych dziewczyn, potrafi powiedziec cudownie brzmiace zdanie: już nie chudnij! smile
    • aandzia43 Re: w oczach mojego faceta 17.07.14, 22:39
      Czepialscy mogą się też okazać panowie częściej obcujący z pornosami niż z żywymi babami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka