beatrycze1888 23.07.14, 14:34 czy 10 tys zł to dużo oszczędności na dzisiejsze czasy wg Was? poza tym stały dochód z wynajmu mieszkania ok 1000 na czysto, praca wiadomo dziś jest jutro moze byc roznie... Czy Wy wogóle oszczedzacie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marzeka1 Re: oszczędności 23.07.14, 14:36 Tak, zawsze odkładaliśmy część zarabianych oszczędności- dlaczego warto? Cóż, w tym roku mamy rok, kiedy poważnie zachorował mąż, w maju- ja i na bank to się przydaje, mimo że mamy szczęście do lekarzy i nfz. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: oszczędności 23.07.14, 15:45 Oj tak. Koszty skrócenia kolejek nfzowskich są ogromne. Bez oszczedności pewnie mąż zostałby inwalidą. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: oszczędności 23.07.14, 15:52 Wiesz, akurat udało nam się (bez znajomości) po prostu trafić tak, że to mnie ominęło- ale np. masaż - czeka się długo, prywatnie- masz od razu, ale koszt jednego to 60 zł. itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mx3_sp Re: oszczędności 23.07.14, 14:40 Odkładam. 10 tys to taka kwota, której nie opłaca się zainwestować, a i przehulać szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
zazou1980 Re: oszczędności 23.07.14, 14:45 moim zdaniem to nie dużo, ale zależy na co się odkłada - czy w ogóle ma się jakiś długofalowy cel, czy tylko na tzw. poduszkę finansową. ja oszczędzam odkąd tylko zaczęłam pracować, ale cel mam też bardzo kosztowny... Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: oszczędności 23.07.14, 14:48 Tzw. poduszka finansowa nie jest czymś "tylko"- to pieniądze, które warto mieć odłożone, gdyby stało się coś poważniejszego, a mówimy o życiu- są też rzeczy, na które możemy nie mieć wpływu. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycze1888 Re: oszczędności 23.07.14, 14:55 ja już wszystkie cela "długofalowe" typu zakup nieruchomości zrealizowałam, to oszczędności na edukacje dzieci, nieszczęśliwy wypadek etc Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: oszczędności 23.07.14, 15:01 tak oszczędzam. I staram się odkładać każdy"grosz" jaki mam na górkę.W tym praktycznie całą swoją wypłatę. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: oszczędności 24.07.14, 13:22 przeciwcialo napisała: > Pewnie z pensji męża/partnera oczywiście. Taka jst umowa między nami,bo jego pieniądze się nie trzymają. Mam normalnego męża,nie muszę się prosić o kasę a waciki,bo konto mamy wspólne.Poza tym mam"lewiznę" i on,więc spokojne wasze rozczochrane Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: oszczędności 24.07.14, 17:17 Ja nie złosliwie napisalam bo u nas podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: oszczędności 24.07.14, 13:21 mx3_sp napisała: > z czego więc się utrzymujesz? mam jeszcze męża wyobraź sobie.I on zarabia.... Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oszczędności 23.07.14, 15:37 > Czy Wy w ogóle oszczedzacie? Trzeba mieć z czego Mam w rachunku konto oszczędnościowe, na które odkłada mi się 2 % od każdej transakcji. Pilnuję się, by go nie ruszyć, zanim uzbieram 1000 zł, a potem nie przejeść, tylko wydać na konkretny cel. Odpowiedz Link Zgłoś
beatrycja.30 echtom 24.07.14, 15:40 Jesteś znanym tłumaczem, masz etatową pracę, mieszkanie po rodzicach, nie miałaś w życiu kredytu. Jakim cudem nie jesteś w stanie nic odłożyć? Przepraszam za wścibskość. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: echtom 24.07.14, 17:40 Nie takim znanym, bez przesady. Do tego wydawnictwa płacą z dużym opóźnieniem. W tym jest właśnie problem - nie w wysokości dochodu, tylko w nieregularności. Stały miesięczny dochód mam niski - brak pensji męża, własna pensja poniżej średniej krajowej, a koszty utrzymania wysokie - duże mieszkanie, ja i troje dzieci, które dopiero od niedawna zaczynają się powoli usamodzielniać finansowo. Tak więc wszystko zależy od zleceń, a tu mam rozrzut od kilku tysięcy do kilkuset złotych miesięcznie. Pieniędzy z "tłustych" miesięcy nie odłożę, bo idą na zaległe płatności i zakupy odkładane w miesiącach chudych. Tzn. czasem odłożę, ale wtedy idą na większe inwestycje typu nowy komputer czy remont i znowu muszę zaczynać oszczędzanie od zera. W tej chwili mam nadwyżkę odłożoną na nagrobek mamy, budżet na jesień zależy od tego, jak szybko dostanę kasę za książki. We wspomnianym w innym poście okresie, gdy co miesiąc zostawało mi 500-600 złotych, miałam stały, wysoki dochód i niskie koszty utrzymania. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: oszczędności 23.07.14, 15:55 Skoro masz 1000 zł na wynajmie dodatkowo plus owe 10000 zł to całkiem uczciwe oszczędności Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: oszczędności 23.07.14, 21:09 Zawsze oszczędzam, nawet jak zarabiałam grosze miałam odłożone 500 zł na czarną godzinę. A 10 tys to nie jest dużo w dzisiejszych czasach, biorąc pod uwagę utratę pracy to nie wystarczy na długo. Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: oszczędności 23.07.14, 21:15 Oszczędzam, systematycznie i oprócz tego mam coś tam na lokacie. 10 tys. to i dużo i mało. Faktycznie trzeba mieć pieniądze na wszelki wypadek na prywatne leczenie bo na NFZ nie można liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
zurekgirl Re: oszczędności 23.07.14, 21:20 Czytalam w jakiejs angielskiej gazecie artykul, ze powinno sie miec odlozona kwote pozwalajaca przezyc bez obnizenia poziomu trzy miesiace. Pewnie w UK tyle trwa poszukiwanie kolejnej pracy. 10 tys to niezbyt duzo, ale z drugiej strony na "w razie czego" lepsze to niz nic. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 23.07.14, 21:32 To, czy 10 tysięcy to dużo czy mało zależy od posiadacza. Dla studenta to sporo, dla dorosłego człowieka - mało. Ale najważniejsze jest, ile miesięcy za te 10 tysięcy przeżyjesz (wraz z rodziną o ile masz ją na utrzymaniu). Co do oszczędzania - tak, oszczędzamy. I dzięki temu śpimy nieco spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: oszczędności 23.07.14, 21:29 Zależy od waszych potrzeb. Dla mnie minimalnie bezpieczny stan konta oszczędnościowego to 6xrazy nasze miesięczne obowiązkowe wydatki. A te jak wiadomo są różne. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 23.07.14, 21:34 Dla mnie bezpieczny poziom oszczędności to pieniądze na 2 lata życia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oszczędności 23.07.14, 23:47 Powiedzmy sobie szczerze, że mało realny dla większości ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 23.07.14, 23:57 To, że być może jest to poziom mało realny dla większości ludzi - być może. Tylko jakie to ma znaczenie dla mnie? Pytanie tyczyło się mojego osobistego podejścia do oszczędności, a nie podejścia większości ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Re: oszczędności 23.07.14, 23:23 Miałam znajomego, który bezpiecznie czuł się wtedy, kiedy za gotówkę mógł w każdej chwili sobie kopić Mercedesa - tak mówił. Każdy ma chyba inną granicę bezpieczeństwa, są też tacy, którzy żyją sobie beztrosko, nie mając żadnych oszczędności. Jeśli mając te 10 000 czujesz się bezpiecznie to jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: oszczędności 24.07.14, 08:37 Dla niektorych rodzin 10 tys to majatek, dla innych poduszka na przezycie 3 miesiecy. Oszczędności lepiej miec niz nie miec. Odpowiedz Link Zgłoś
dropsik Re: oszczędności 31.01.15, 21:57 zapraszam oszczedzajbowarto.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: oszczędności 24.07.14, 08:42 10tys. za duzo, by przebalować, za mało, by zainwestować ale to jest całkiem przyjemna poduszka finansowa- taką kwotę widzę jako lokatę "na w razie czego" oszczędzam, z każdej większej transakcji staram się coś niecoś odłożyć do skarpetki. zwykle są to odkładane pieniądze na jakiś konkretny cel- tak mi łatwiej zmotywować się do odłożenia i nie naruszania bez potrzeby oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oszczędności 24.07.14, 08:55 Mnie ogólnie denerwują wątki o oszczędzaniu, bo jest w nich takie werbalne lub niewerbalne założenie, że każdy powinien oszczędzać i mieć odłożone pieniądze na przeżycie ileś tam, a jak tego nie robi, to nieodpowiedzialny utracjusz. Gdybym miała odkładać pieniądze kosztem życia o chlebie i wodzie, to chrzanię takie życie. Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: oszczędności 24.07.14, 14:37 Mam podobny stosunek do oszczędzania. W pewnym momencie można się ocknąć i mieć odłożone kilkadziesiąt tysięcy i świadomość, że żyło się jak dziad, żeby taką kwotę uciułać. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: oszczędności 24.07.14, 14:45 enatealie napisał(a): > Mam podobny stosunek do oszczędzania. W pewnym momencie można się ocknąć i mieć > odłożone kilkadziesiąt tysięcy i świadomość, że żyło się jak dziad, żeby taką > kwotę uciułać. Ale czemu jak dziad zaraz? Przykładowo tylko: zarabiacie 8 tysięcy a na życie wydajecie 6 tysięcy. Starcza wam na wiele rzeczy, bez problemu. Nie oszczędzacie na wszystkim. Te 2 tysiące odkładacie. Tylko taki przykład podałam. Wiem, oszczędzać trzeba mieć z czego, zgadzam się. Suma przykładowa Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oszczędności 24.07.14, 15:26 Jasne, że nadwyżki się odkłada, zamiast wydawać na siłę na bzdety. Miałam w życiu taki okres, że bez oszczędzania uzbierałam w 2 lata ponad 10 tysięcy. Ale właśnie - nadwyżki. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: oszczędności 24.07.14, 15:32 Ależ ja się zgadzam Skomentowałam tylko wypowiedź o życiu jak dziad Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: oszczędności 24.07.14, 18:12 Oczywiście, że kiedy pensja jest wysoka i można odkładać to tak się robi. Ja życie jak dziad odniosłam do osób, które próbują oszczędzać za wszelką cenę i na wszystkim przy raczej niskim dochodzie. Wtedy dzieje się to kosztem obniżenia jakości życia, a w pewnych przypadkach zaczyna się dziadowanie. Mam taką zasadę- oszczędzać trzeba mieć z czego. Dla młodych ludzi w Polsce możliwość oszczędzania to niemalże luksus. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 24.07.14, 19:24 "Dla młodych ludzi w Polsce możliwość oszczędzania to niemalże luksus." nie demonizuj. To nie zależy od wieku tylko od wykonywanego zawodu. Odpowiedz Link Zgłoś
enatealie Re: oszczędności 24.07.14, 21:05 Nie demonizuję, ale rzeczywistość dobitnie pokazuje, że osoby młode tj. w okresie obejmującym studia i najbliższe lata po nich nie mają imponujących oszczędności. Bo i skąd? Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 24.07.14, 21:11 Imponujących moze nie, ale nie mozna mówić, że nie mają na 6 miesięcy czy rok życia. Ja miałam i moi znajomi też. Wszystko zalezy od otoczenia zawodowego. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: oszczędności 01.02.15, 10:59 No wlasnie. Ale nie wszyscy mieszkaja w duym miescie, nie wszyscy zarabiaja tyle zeby odkladac. Mam znajomych, ktorzy odkladaja miesiecznie nie wiecej jak 200-300 zlotych a mam i takich co nie odkladaja nic. To, ze ja mam nie znaczy, ze wszyscy maja. Odpowiedz Link Zgłoś
izak31 Re: oszczędności 01.02.15, 06:46 Ooooo nie zgodzę się. Nieżyjemy jak dziady a mamy odłożone więcej niż kilkadziesiąt tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
megi74 Re: oszczędności 24.07.14, 20:42 I z tym się zgadzam. Nie uznaję oszczędzania na siłę. Wolę wziąć kredyt np. na mieszkanie niż mieszkać gdzieś kątem i ciułać 20 lat na własne M. W końcu pieniądze są dla nas, czy my dla pieniędzy? Odpowiedz Link Zgłoś
karisma_warusco Re: oszczędności 24.07.14, 09:04 Oszczędzamy. Co miesiąc około 300 zł i ja i mąż na konto, jako zabezpieczenie na czarną godzinę. Na razie stamtąd nie ruszyliśmy. Po 150-200 zł "od łebka" odkładamy na fundusz wakacyjno-wyjazdowy. I wrzucamy do słoika pięciozłotówki. Niekoniecznie codziennie, ale jak nam się przypomni i tylko 5 zł. Z owego słoika bierzemy na drobne zakupy, pizzę, zoo, salę zabaw itp. Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: oszczędności 24.07.14, 10:02 w doradztwie finansowym funkcjonuje taka regula, ze na doraznym koncie oszczednosciowym warto miec 3 miesieczne dochody. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: oszczędności 24.07.14, 19:15 A czy doradca finansowy mówi też, skąd wziąć 3-miesięczne dochody, jak ledwo starcza do pierwszego? Pewnie nie... Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: oszczędności 24.07.14, 19:28 no myslalam, ze rozmowa jest na temat oszczedzania, jak jest z czego. ta regula oznacza: jak masz z czego, to najpierw odloz 3 miesieczne dochody na wypadek wypadku (bo np. postepowanie rentowe iles tam trwa, albo skasujesz samochod i musisz kupic nowy, zanim ubezp. wyplaci) na dorazne konto oszczednosciowe w charakterze zelaznej rezerwy na wydatki losowe, a dopiero potem mysl o inwestycjach, akcjach, funduszach etc. ta regula oznacza, ze 3 miesieczne pensje to komfort na ww wspomniane okolicznosci. albo oznacza, ze trzymanie na niskim procencie wiecej niz 3 mies. dochodow to asekuranctwo i lepiej nadwyzke zainwestowac. nie ma z czego stosowac reguly przy dochodach na styk, nie ma sensu jej stosowac przy dochodach b.wysokich, ktorych ulamek jest potrzebny na zycie (bo 1 odlozona pensja wystarcza na utrzymanie rodziny przez pare miesiecy, jak wiadomo pensje topowych prezesow dekielka nie maja). Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 24.07.14, 19:36 Właśnie, wątek jest o oszczędzaniu, gdy ma się z czego oszczędzać. Ale od razu odezwą się takie, co mają pretensje o to, że nie mają z czego odkładać. Tyle, ze to nie wina tych, którzy mają z czego odkładać. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oszczędności 24.07.14, 20:31 Pytanie w wątku jest bardzo ogólne, więc do wszystkich. Poza tym nikt tu nie mówi o winie. Po prostu osobom, które straciły kontakt z rzeczywistością, warto jest czasem przypomnieć, że osób w wieku produkcyjnym jest znacznie więcej niż dobrze płatnych miejsc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 24.07.14, 20:36 na jakiej podstawie sądzisz, ze ludzie mający z czego oszczędzać straciły kontakt z rzeczywistością? Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: oszczędności 24.07.14, 20:39 Na podstawie braku zrozumienia, że nie wszyscy tak mają Odpowiedz Link Zgłoś
solange123 Re: oszczędności 24.07.14, 20:45 Brak zrozumienia nie świadczy o oderwaniu od rzeczywistości. Może wynikać z innych okoliczności, np. zniecierpliwienia. Uwierz mi, w większości ludzie mający oszczędności bardzo mocno są osadzeni w rzeczywistości. Tylko osobom niemajętnym wydaje się inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: oszczędności 01.02.15, 11:41 echtom napisała: > Na podstawie braku zrozumienia, że nie wszyscy tak mają A może właśnie Ty nie rozumiesz, że nie wszyscy mało zarabiający mają tak jak Ty? Jak od wielu lat śledzę forum 'oszczędzamy' - są tam osoby mało zarabiające, z małymi dziećmi a są w stanie jednak coś odłożyć choć na początku wydaje im się to niemożliwe. Więc kto cierpi na 'brak zrozumienia'? Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: oszczędności 24.07.14, 13:16 Wydaje mi sie, ze 10 000pln to niezla kwota na start (takie zabezpieczenie jakby cos poszlo zle: problem zdrowotny, samochod, znienacka wieksza naprawa, inne cos), gwarantujaca dorazne przetrwanie w razie zawalenia sie swiata. Ale w perspektywie np niesamowicie ciezkiej i kosztownej choroby, czy wieku emerytalnego - to juz by byla kwota niewielka. Oszczedzam, planuje budzety (tygodniowy, miesieczny, roczny); probuje do pieniedzy podchodzic z glowa, analizuje wydatki, przycinam, gdzie to potrzebne, luzuje pasa, gdy przychodzi czas na wakacje (natomiast jest to kontrolowane puszczanie pasa, okreslamy z facetem ile w czasie wyjazdu chcemy wydac, i probujemy sie tego trzymac). Probuje sie zabezpieczac: trzymam pieniadze w 3 walutach, inwestuje w pierwsze niewielkie nieruchomosci, zamierzam w tym kierunku kontynuowac. Inna rzecz, ze wysokosc oszczednosci zalezy pewnie od ilosci osob, za ktore jestes odpowiedzialna (takze finansowo). Mam wiekszosc rodziny zupelnie nierozgarnieta finansowo i powoli wychdozi na to, ze bede wspierala finansowo i dziadkow i rodzicow i szlag wie kogo jeszcze, wiec i szczedzac musze na miare tychze widokow na przyszlosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamakasienki1 Re: oszczędności 24.07.14, 14:32 tak oszczędzamy, moją wypłatę, wpływa na odrębne konto, a że to niewielka kwota to jej nie ruszamy od ponad roku i uzbierało się z 25 tys., mercedesa nie kupimy ale jakby coś to mamy jako takie zabezpieczenie, no i drugie mieszkanie, które wynajmujemy. Mamy czworo dzieci więc może się przydać. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: oszczędności 24.07.14, 19:18 Oszczędzam od tego roku dopiero, wcześniej nie było z czego - po prostu. Tj. nie liczę odkładania na ubezpieczenia, remonty aut itd.ale to było odkładani na konkretny cel, a nie na zawirowania życiowe i emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
marcelina4 Re: oszczędności 24.07.14, 19:38 oszczędzamy oczywiście ( rodzina 2+1 ), w tej chwili mamy odłożone sześciokrotne miesięczne dochody, było więcej, ale kupiliśmy mieszkanie na wynajem, niestety w perspektywie około roku te pozostałe oszczędności tez mocno stopnieją, może nawet do zera, ale zainwestujemy je, więc liczę, że inwestycja przyniesie zysk aktualnie z wynajmowanego mieszkania całą kwotę odkładam na lokatę, plus normalne oszczędzanie z comiesięcznych dochodów w budowaniu zasobów bardzo mi pomogła praca nad ograniczeniem zbędnych wydatków, cały czas się uczę, bywaja momenty kiedy popłynę ale i tak jest o niebo lepiej niz parę lat wstecz, kiedy potrafiłam przebimbać całą wypłatę i oszczędności miałam zero myślę, że kwota 10 tys. to dobry początek, rezerwa na nie przewidziane wydatki, ale trzeba takie pieniądze traktować jakby ich nie było, czyli wpłata na lokatę, lub konto oszczędnościowe i zapominamy o tej kasie, nie podskubujemy na duperele, wtedy można z powodzeniem oszczędności powiększyć Odpowiedz Link Zgłoś
eo_n Re: oszczędności 24.07.14, 20:44 10 tys. to i dużo i mało. Oszczędzamy, ale nauczyć się tego, to była droga przez mękę - dla mnie, bo mąż miał we krwi chyba Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: oszczędności 31.01.15, 23:48 Ale ja bym chciała się nauczyć lepiej planować wydatki comiesięczne na żywność bez zaprzestania kupowania eko. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: oszczędności 01.02.15, 04:48 Moim zdaniem to nieduzo, chyba ze sie jest stundente/studentka. Dla osoby o ustabilizowanej karierze albo dla rodziny to malo. Bardzo malo. Co do mnie to owszem, oszczedzam, bo jestem w takim punkcie ze zarobki znacznie przewyzszaja wydatki, a mam swiadomosc ze nie bedzie tak zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: oszczędności 01.02.15, 10:46 10 tys. to niedużo. Ale mieszkanie, z comiesięcznym dochodem z najmu to dużo. A u mnie z oszczędzaniem różnie. Po osiągnięciu pewnego poziomu bezpieczeństwa, nie chce mi się już oszczędzać, wolę pożyć Odpowiedz Link Zgłoś