Nie, to nie ja

w życiu nie zdecydowałabym się na coś takiego, nie w sezonie.
Mieliśmy jechać ze znajomą parą nad morze, ale w trakcie szukania noclegu okazało się, że dziewczyna wymyśliła sobie wyjazd spontaniczny, bez rezerwacji. Czyli jedziemy na wariata i szukamy czegoś na miejscu. Uparła się i koniec.
Wprawdzie to bez dzieci, więc jedno ułatwienie jest, ale zdecydowałybyście się na takie ryzyko? Wyjazd w pierwszej połowie sierpnia. Ustka. Koniec końców nad morzem się rozdzielamy, my jedziemy do innej miejscowości, mamy już rezerwację.
No nie wiem. Jest szansa na znalezienie noclegu na kilka dni? Może ja już zdziadziałam i brak mi iskry szaleństwa