Dodaj do ulubionych

Czytają lektury?

31.07.14, 05:12
Bo już się zastanawiam, co jest nie tak - z tymi lekturami wink.
Mówię o klasach początkowych.

Córka rok temu nauczyła się czytać płynnie, a jakoś tak po półroczu zaczęła czytać dla własnej przyjemności, sama, z własnej woli. Chętnie sięga po książki, co mnie bardzo cieszy.
Teraz są wakacje. Czyta 1 książkę przez tydzień, po kawałku.
Czyta dużo... tylko tych nieszczęsnych lektur nie chce. Idzie do II klasy.
Podsuwałam po trochu, skoro i tak chce coś czytać, bo w roku szkolnym za bardzo nie będzie czasu na lektury.
"Zaczarowana zagroda" dość się podobała, tak jak i "Doktor Dolittle". Reszta, typu "Ucho, dynia, 125" czy "Karolcia" - już absolutnie nie. Przeczytała po kilka stron, pokręciła nosem i odłożyła. Woli czytać zupełnie coś innego, np. Lassego i Maję albo książeczki Holly Webb itp. historyjki.

Prawdę mówiąc, mnie też niektóre lektury wydają się denne w porównaniu do tego, jak wiele jest teraz ciekawych propozycji czytelniczych dla dzieciaków powiedzmy 7-9 letnich.
Dlaczego ten kanon od lat się nie zmienia?

Tak, wiem, wiem, są wakacje wink.
Obserwuj wątek
    • miliwati Re: Czytają lektury? 31.07.14, 07:50
      > a stron, pokręciła nosem i odłożyła. Woli
      czytać zupełnie coś innego, np. Lasse
      > go i Maję albo książeczki Holly Webb itp.
      historyjki.
      >

      Holly Webb? Ta od tych ze sztampy odbijanych, pompujących plastikowymi "emocjami" historyjek "szczeniaczek wyrzucony kopem na deszcz wpadł pod samochód, ale przyszła dziewczynka i pogłaskała go jak zdychał"? Masakra, po pierwszym tym wypłodzie kategorycznie zakazaliśmy dziadkom kupowania tego szajsu, a to co było w domu poszło do śmieci.
      • przeciwcialo Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:16
        Zamiast wyrzucac mogłaś oddać do biblioteki, inne dzieciaki moglyby skorzystac.
    • joa66 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 07:53
      W klasach 1-3 chyba nie ma lektur. Może porozmawiajcie z nauczycielka?

      Mój generalnie czytał lektury, z tym, że niektóre z tych, o których piszesz czytałam mu ja kiedy był przedszkolakiem, a niektórych w ogóle nie miał w szkole.

      Ja generalnie jestem za kanonem i lekturami, ale rewidowanymi co 5- 10 lat ( niekoniecznie przez politykówwink ) Dzieci powinny poznać Muminki, Kubusia Puchatka, czy przynajmniej jedną baśń Andersena, itd (niekoniecznie czytając samodzielnie), ale sensu czytania Karolci JEŻELI się nie podoba , nie widzę.

      • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:13
        Szczerze powiedziawszy Kubuś Puchatek, moim zdaniem, nie jest dobrą lekturą dla dzieci. To raczej książka dla nastolatków, dorosłych.
        Jest o smutku, przemijaniu i nie jestem pewna czy małe dzieci to zrozumieją. Oczywiście piszę o wersji klasycznej, a nie Disneyu.
        • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:15
          Andersen jeszcze bardziej nie jest dla dzieci. A Buki to się chyba większość dziatwy boi.
        • ichi51e Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:24
          Polrcam Bahtina jak masz takie przemyslenia big_grin
          • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:40
            Bachtina?

            Dziękuję, swego czasu coś tam poczytałam, gdy był mi potrzebny.

            Proponuję wrócić do Kubusia Puchatka. big_grin
      • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:30
        Niestety jakieś są - tyle że chyba nauczyciel ma wolny wybór. W związku z tym ja od 2 m-cy żyję z traumą z powodu czytania jednej części Muminków. A tak je lubiłam...
        • memphis90 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 14:26
          A słyszałaś, ze torebka Mamy Muminka jest symbolem kobiecej pochwy...? Ja kiedyś znalazłam taką interpretację, ponoć całkiem poważną - i Muminki mi zbrzydły.
          • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:26
            big_grin big_grin big_grin
          • sueellen Re: Czytają lektury? 01.08.14, 23:55
            chyba nie chce widzieć czym jest kapelusz tatusia tongue_out
            • kama265 Re: Czytają lektury? 02.08.14, 00:00
              chyba wiesz, nie oszukuj się big_grin
    • ichi51e Re: Czytają lektury? 31.07.14, 07:54
      Karolcia jest super.
      • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:04
        Mnie się też Karolcia podobała kiedy chodziłam do szkoły ale to było 35 lat temu smile
        Potem czytałam dzieciom kiedy były małe. Niestety jest sporo lektur które opisują lata 60te czy 70te ubiegłego wieku i dzieci kompletnie tego nie rozumieją, na przykład Oto jest Kasia - gdy byłam dzieckiem bardzo mi się podobała ale współczesne dzieci nie rozumieją realiów.
        Mam już starsze dzieci które dużo czytają, ale lektury szkolne niespecjalnie sad
        • ichi51e Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:11
          Ale jakos ksiazki Dziejace sie z zamierzchlych czasach/fantasy rozumieja... Dziwne.
          • guderianka Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:13
            fantasy nie ma czasu- za to PRL tak tongue_out
          • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:22
            Chodzi o to że książki typu Karolcia czy Oto jest Kasia przedstawiane są jako współczesne, a jest tam opis mieszkania bez łazienki czy inne tego typu, do dzieci to nie dociera. Sama nie mogłam pojąć jak mogą się nie podobać takie fajne książki. Książki o dawnych czasach traktują jako historyczne. Z drugiej strony dzieci lubią Mikołajkia z lat 60tych, jak to jest?
            Kiedyś kochałam serię Musierowicz. Wróciłam do niej ze 2 lata temu i jakoś nie poczytałam za dużo, może kwestia wieku, nie wiem no, tamte realia, teraz to wszystko wydawało mi się naiwne.
            Moja córka czyta mnóstwo współczesnych książek ale to już inny wiek, jest po pierwszej klasie gimnazjum.
            • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:26
              Nadal są w Polsce mieszkania bez łazienek.
              Ty jesteś mamą i możesz dziecku wyjaśnić konteksty.
              • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:40
                Pewnie że wyjaśniałam.
                To było parę lat temu, mam już duże dzieci.
                Wyjaśniam co się nie podoba teraz dzieciom w lekturach w klasach l-lll.
                Akurat te lektury miały moje dzieci.
                Innych nie pamiętam, pewnie czytały i nie komentowały.
                Czytały za to mnóstwo innych książek, teraz nie pamiętam jakich, trochę czasu od klas l-lll minęło.

                Mam wrażenie że wiele lektury niby współczesnych jest identycznych jak 35 lat temu.
                • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:50
                  Rozumiem i dlatego napisałam, ze rodzice mogą wiele wyjaśnić.
                  Ania z Zielonego Wzgórza też nie jest współczesna, a nadal wielu dziewczynkom się podoba.
                  Zastanawiam się czy w szkołach owe lektury są przedstawiane jako współczesne?
                  • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:52
                    Anię kochałam 😊
                    Mojej córce się nie podoba 😞
                    • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:54
                      Mojej tak i w ogóle lubiła/lubi Montgomery. Chyba bardziej niż ja, bo mnie tylko seria o Ani podeszła, a Emilka i inne już nie.
                      • memphis90 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 14:30
                        Ja z kolei nie lubiłam Ani, za to lubiłam Emilkę smile I jeszcze Błękitny Zamek.
              • memphis90 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 14:29
                > Ty jesteś mamą i możesz dziecku wyjaśnić konteksty.
                Aha, tyle, że kiedyś dzieciaki czytały te książki i nie trzeba im było wyjaśniać kontekstów Karolci, Na jagody, Niziurskiego itd. Teraz rodzic ma siedzieć z 8-10 latkiem i mu tłumaczyć- bez sensu. A już sama "Oto jest Kasia" to opis porażki wychowawczej, durnego sposobu chowania dzieci kilkadziesiąt lat temu.

                Co ciekawe- Astrid trzyma się swietnie i zadnych kontekstów dzieciom tłumaczyć nie trzeba...
            • ewa_mama_jasia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:47
              No właśnie jak to jest? Przypadkiem nie tak, że projektujemy nasze lubię/nie lubię nadzieci? Że Oto jest Kasia czy Karolcia to be, a Mikołajek tak?
              Nie widzę problemu w wyjaśnieniu dziecku realiów "tamtego" życia (brak łazienki, piec kaflowy w mieszkaniu, noszenie węgla z piwnicy na 3 pietro, zimna woda z kranu, ciepłą trzeba zagotować), tym bardziej że jeszcze jest nie tak mało mieszkań, gdzie dalej się tak robi. Że zdarzało się bicie pasem, że w szkole były "łapy", że dzieci na wsi od rana do nocy pracowały z rodzicami na polu i w obejściu.
              Ja osobiście podsuwam synowi książki z mojego dzieciństwa (fakt, nie lektury. Złota Kula, Próba odwagi, Dziewczyna i chłopak, serię o Janeczce i Pawełku, Dziką Mrówkę). Właśnie po to, żeby zapoznał się z tamtymi realiami.
              Mnie np. nie podoba się Mikołajek. Syn ma kilkanaście płytek czytanych przez Stuhrów. I wszystko fajnie, tylko ten Mikołajek to taki rozwydrzony bachor, z gatunku "ja chcę" a jak nie, to zacznę płakać. Dzieciak nie docenia roli matki w domu, tego że ma obiad na stole po szkole, że matka sprząta po nim itp.

              Co do meritum - mój syn czyta lektury. Ma po 3 - 4 w roku. Czyta chętnie. Ale fakt, ani Kasi ani Karoci jeszcze nie czytał.
              • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:52
                Tak może być.

                ewa_mama_jasia napisała:

                > No właśnie jak to jest? Przypadkiem nie tak, że projektujemy nasze lubię/nie lu
                > bię nadzieci? Że Oto jest Kasia czy Karolcia to be, a Mikołajek tak?

                Też podsuwałam mojej córce lektury z mego dzieciństwa i tylko 'Tomki' jej nie podeszły. Trudno.
                • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:55
                  Czy projektujemy? Ja akurat nie znosiłam Mikołajka smile a moje dzieci lubiły.
                  • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:01
                    I dlatego napisałam: może. smile

                    Mikołajka znam tylko ze słyszenia, więc się nie wypowiem.

                    zuzanna56 napisała:

                    > Czy projektujemy? Ja akurat nie znosiłam Mikołajka smile a moje dzieci lubiły.
                • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:26
                  "Tomki" to jedyna lektura z mojej młodości, która podeszła starszej córce. I jeszcze może "Dzieci z Bullerbyn".
                  A "Mikołajki" - cóż, przy starszej jakoś też mi nie podchodziła. Przy młodszej - odkryliśmy jej głębię. Może dlatego, że młodsza ma jakieś powinowactwo psychologiczne z niejakim Mikołajkiem wink
            • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:22
              Mikołajki opisują po prostu dziecięcą naturę - a ta jest taka sama jak te pół wieku temu. Mnie "Oto jest Kasia" mocno zbulwersowała postawą rodziców Kasi w kwestii powiadamiania jej co do pojawienia się młodszego rodzeństwa. Jak dodamy do tego zostawianie niemowlaka z 8-latką (choć akurat to da się jeszcze jakoś wytłumaczyć) tudzież radosne stawianie dwój przez panią nauczycielką - to naprawdę nie przystaje do współczesności.
              • truscaveczka Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:21
                Jak dla mnie Mikołajek to głównie satyra na dorosłych jednak.
                Kasię moja córka, wychowana w skrajnie innym domu, oceniła bardzo źle jako powieść i bardzo rozumiejąco jako postać.
                Karolcię uznała za strasznie głupią, ja w sumie córkę rozumiem, rzeczywiście cienkie toto.
            • angazetka Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:22
              > Chodzi o to że książki typu Karolcia czy Oto jest Kasia przedstawiane są jako w
              > spółczesne, a jest tam opis mieszkania bez łazienki czy inne tego typu, do dzie
              > ci to nie dociera.

              Do mnie jakoś docierało, choć mieszkania bez łazienki czy w ogóle realia lat 60. czy 70. (Musierowicz) znałam tylko z opowieści. "Karolcię" wspominam bardzo dobrze (przecież to urocze fantasy jest!), "Oto jest Kasia" zaś... wiadomo. Szkodnik.
            • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:06
              Nie wiem, czy chodzi o brak współczesności i łazienki, czy o lekturę po prostu niezbyt dobrze napisaną. Poza tym gusta są różne , człowiek też różnie w różnym wieku lektury odbiera i nie ma w tym nic złego.
              Osobiście uważam, że "Oto jest Kasia" jest jedną z najbardziej koszmarnych lektur (i podręcznikiem dla rodziców, jak NIE traktować starszego rodzeństwa), zaś Musierowicz - no cóż... popsuła się, i to bardzo.
          • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:17
            Fantasy to czytają chyba ciut starsze niż nieszczęśni lekturowicze "Oto jest Kasia" etc.
            • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:42
              Niekoniecznie.
              Jak córce przeczytałam "Hobbita", to kategorycznie natychmiast trzeba było kupić na własność i postawić na półce. Była zachwycona, tak jak i "Nie kończącą się historią".
              • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:56
                No i dodajmy jeszcze "Harry'ego Pottera" wink.
        • gazeta_mi_placi Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:46
          Pamiętam jak w "Karolci" koralik miał spełnić marzenia mieszkańców osiedla i jedna Pani marzyła aby zdobyć kilka ulubionych książek i fakt udało jej się, współczesne dziecko tego może nie zrozumieć w czasach gdy dowolną książkę kupisz bez kolejki w Empiku lub zamówisz przez internet big_grin
          • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:53
            Jeżeli masz pieniądze. tongue_out
            • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:01
              Też uważam że te książki z naszych czasów wink warto aby nasze dzieci czytały aby poznać realia (ja dużo dzieciom opowiadam o latach 70 tych i 80 tych) ale nie jako obowiązkowa lektura która udaje współczesność. Tu nauczyciel w szkole powinien wyjaśnić pewne rzeczy. Warto poszukać TEŻ książek naprawdę współczesnych.
              • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:02
                Zgadzam się.
              • ewa_mama_jasia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:29
                Warto poszukać TEŻ książek naprawdę współczesnych.
                No własnie, a jakie są książki polskich autorów, współczesne, które mogłyby funkcjonować jako lektury? Czy to nie jest tak, że Karolcia i Kasia są w dalszym ciągu omawiane bo nie ma ich czym zastapić?
                Pytam, bo nie wiem. Z polskich ostatnio czytaliśmy "Magiczne drzewo" i "Kroniki Archeo", ale one za poważne dla pierwszaków. Zresztą przy "Kronikach..." dzieci powinny mieć jakąś wiedzę historyczno - geograficzną, a jeśli nie mają - i tak rodzic musi wyjaśniać tło.
                • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:45
                  Jest mnóstwo nowych świetnych książek. Stare lektury nie są 'najlepsze' tylko szkoły muszą mieć odpowiednią ilość egzemplarzy w bibliotekach, więc cały czas leci klasyka.
                  Zajrzyj na strony dobrych niewielkich wydawnictw (Muchomor, Dwie siostry, Media Rodzina, Zakamarki), a znajdziesz mnóstwo ciekawych książek. Albo w dobrch ksiągarniach dziecięcych. Byle nie w empikach i merlinach, bo tam wartościowe pozycje giną wśród śmieci.
                  • bajadercia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:36
                    Też wychodzę z założenia, że kanon lektur powinien być aktualizowany, a nie raz na przysłowiowe 100 lat. No ale pewnie za tym by szły koszty dla szkół, więc może dlatego się tego boją. Zgadzam się w pełni, że warto samemu dodatkowo poszukiwać nowych książek, ale akurat w moim empiku wiele razy dorwałam wartościowe pozycje, więc też opłaca się odwiedzać.
                • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:11
                  Też tak sobie myślałam że nie ma ich czym zastąpić. Trudno mi doradzić współczesne książki dla dzieci w wieku 7-9 lat, jestem nie na czasie, etap nastolatków.
              • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:31
                Kupiłam ostatnio książkę o współczesnym 10 latku, który omyłkowo przenosi się do 79 roku. Poznański blok, inne oczekiwania szkoły, maluch. Dość fajna.
                • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:14
                  Pamiętasz tytuł? Może to by była dobra lektura?
                  • szarsz Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:33
                    "Kaktus na parapecie". Najważniejsza jest rekomendacja mojego syna: przeczytał, podobało mu się, mnóstwo się dowiedział, sporo wieczorów przegadaliśmy o realiach.

                    Dla mnie napisana średnio, dość topornie, ale dała się czytać. W sumie duży plus.
                    • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:37
                      Zgadzam się - lepsza poznawczo niż literacko, ale dzieciom się spodobała.
                      Dla trochę starszych, tak 10-11 lat rekomenduję Marcina Szczygielskiego - "Czarownica piętro niżej" i "Arka czasu, czyli wielka ucieczka Rafała od wtedy przez kiedyś do teraz i wstecz".
                      • szarsz Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:28
                        Mój "Arkę czasu" też czytał, wszyscy czytaliśmy, nawet tata, który w literaturze dziecięco - młodzieżowej został mocno z tyłu. Nawet trochę młodszy był, miał 8.5 roku, ale myślę, że jak będzie trochę starszy, to namówię go do przeczytania jeszcze raz.

                        Bardzo ładnie wprowadza w temat, dla mojego szczegółów działających na wyobraźnię było aż nadto.
                • bella_roza Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:22
                  mokotowianka1 napisała:

                  > Kupiłam ostatnio książkę o współczesnym 10 latku, który omyłkowo przenosi się d
                  > o 79 roku. Poznański blok, inne oczekiwania szkoły, maluch. Dość fajna.

                  podaj proszę tytuł i autora
                  • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:27
                    Kaktus na parapecie.
                    • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:29
                      A jak ktoś lubi komiksy, to polecam Marzi - lata 80, stan wojenny, ale bez zadęcia.
        • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:39
          He, he, "Oto jest Kasia" osobiście nie znosiłam i nie znoszę wink.
          • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:54
            Ale to nie jest lektura obowiązkowa, nauczyciel wcale nie musi jej omawiać, podobnie jak nieszczęsnej Sierotki Marysi.

            Przestańcie przykładać własny odbiór tekstów do książek dla dzieci. Dzieci odbierają inaczej i bez tej całej analizy. Jak teraz przeglądałam "Chłopców z Placu Broni" to widziałam zaniedbane wychowawczo dzieci ulicy z ubogich (najczęściej) rodzin, jak czytałam powyższe mając te 10 lat, to książka bardzo mi się podobała.
            • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:58
              No właśnie nie przekładam własnego odbioru, bo za czasów szkolnych czytałam te lektury posłusznie, a nawet chętnie.
              Obecnie mam wrażenie, że dzisiejszym dzieciom niespecjalnie się podobają, nie tylko mojemu, no i zastanawiam się, dlaczego.
              Ale jak ktoś to napisał w tym wątku, psychologicznie są bardzo infantylne i może dlatego wink.
              • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:02
                Dla niektórych dzieci są infantylne, dla innych nie, dzieci są na b. różnym poziomie i nie wszystkie miały w domu - do chwili pójścia do szkoły - kontakt z wierszami, bajkami, słuchowiskami, opowiadaniami itd. o różnym stopniu skomplikowania.
                Zresztą, uważam że nie każda lektura musi się podobać czy być interesująca. Lektury służą też do poznania określonego typu narracji, słownictwa, pokazania jakichś realiów i sytuacji, niektóre są zabytkami literackimi.
                • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:11
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Dla niektórych dzieci są infantylne, dla innych nie,

                  Dla wiekszosci jednak sa bo swiat sie zmienil i tematyka, jezyk, klimat nie przystaja do rzeczywistosci w jakiej rozwijaja sie dzieci teraz. Nie chodzi o to aby takich pozycji wogole nie poznawac ale jesli jest tego za duzo to jest niestrawne.

                  > Zresztą, uważam że nie każda lektura musi się podobać czy być interesująca. Lek
                  > tury służą też do poznania określonego typu narracji, słownictwa, pokazania jak
                  > ichś realiów i sytuacji, niektóre są zabytkami literackimi.

                  Owszem, ale niekoniecznie na poczatku szkoly podstawowej i nie w nadmiarze.
                  • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:14
                    W podręcznikach do klas I-III z ktorych korzystała klasa syna było m.in. sporo fragmentów tekstów Kasdepke, wiersze Danuty Wawiłow - jak najbardziej współczesne.
                    • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:24
                      triss_merigold6 napisała:

                      > W podręcznikach do klas I-III z ktorych korzystała klasa syna było m.in. sporo
                      > fragmentów tekstów Kasdepke, wiersze Danuty Wawiłow - jak najbardziej współczes
                      > ne.

                      Tu chodzi o czytanie ksiazek wogole, o zachecanie od poczatku, od kiedy dzieci ucza sie czytac (4 lata), a tak naprawde od kiedy rodzice im czytaja. Im wiecej narzuconycj lektur tym gorzej, bo dzieci powinny miec wybor. Moim zdaniem w szkole podstawowej narzucenie listy lektur wogole mija sie z celem. Wymaganie czytania tak, tak, tak , narzucanie lektur nie.
                      • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:00
                        > Wymaganie czytania tak, tak, tak , narzucanie lektur nie.
                        Popieram. Przynajmniej w nauczaniu początkowym, gdy część dzieci czyta jeszcze niezbyt sprawnie. Długi mordowanie się wtedy z czytaniem jakiejś nudnej dla delikwenta lektury na pewno nie spowoduje, że temu komuś czytanie będzie kojarzyło się przyjemnością.
                        • turzyca Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:17
                          . Długi mordowanie się wtedy z czytaniem jakiejś nudnej dla de
                          > likwenta lektury na pewno nie spowoduje, że temu komuś czytanie będzie kojarzył
                          > o się przyjemnością.

                          Bo to w sumie powinno sie rozdzielac na tym etapie - omawiac mozna na podstawie ksiazki przeczytanej przez nauczyciela czy rodzicow albo wrecz sluchowiska. A niekiedy i filmu. Nie trzeba wlasnoocznie przeczytac, zeby rozrozniac gatunki czy analizowac zachowanie bohaterow.

                          A rownolegle trzeba dzieci zachecac do jak najsprawniejszego czytania - nie wazne co czytaja, byle czytaly, byle jak najlepiej opanowaly technike przesuwania wzrokiem po literkach. Niech regularnie przedstawiaja kolegom i kolezankom fajne ksiazki (przy okazji cwiczenie prezentacji, coraz wazniejsze we wspolczesnym swiecie), niech rysuja obrazki z lektur, niech maja pietnastominutowe przerwy na czytanie, niech wyszukuja ksiazke na litere "M". Na blogach Oleny i Azjiodkuchni bylo wiele przykladow, jak dziecko mozna zachecac do czytania.
                          • szarsz Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:05
                            > A rownolegle trzeba dzieci zachecac do jak najsprawniejszego czytania - nie waz
                            > ne co czytaja, byle czytaly, byle jak najlepiej opanowaly technike przesuwania
                            > wzrokiem po literkach.

                            No i tu jest samo sedno moim zdaniem. Nie ma szansy na czytanie z przyjemnością, jak nie ma techniki, a techniki nie będzie bez ćwiczenia.
                            W przypadku mojego syna zadziałało przerywanie w najciekawszym momencie big_grin "mmmmaaaaaaamooooo, nieeeee idź!", a ponieważ byłam twarda, to jęcząc siadł sam. A potem to już poszło smile
            • gazeta_mi_placi Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:07
              Jak jako dorosła czytałam "Syzyfowe prace" i stosunek matki do syna pomyślałam o toksycznej relacji, robienia z syna maminsynka i współczułam przyszłej synowej.
              Jako dziecko - rozczulała mnie miłość między synem a matką.
              A "Sachem"? Jako dziecko uważałam, że trochę dziwne te wszystkie opisy, jako dorosła - już wiedziałam o co chodzi Sienkiewiczowi zwłaszcza że słynął ze słabości do młodszych nastolatek, wręcz widziałam jego stojącą pałę gdy pisał szczegółowo o obcisłej koszulce na gimnastyczce cyrkowej. Plus lekkie SM (ten bacik w akcji), heh :
              • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:15
                Dokładnie.
              • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:11
                Sienkiewicz ogólnie był erotoman...
                Ach, te Anielki, Marynie, Oleńki, Danuśki...
            • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:50
              triss_merigold6 napisała:

              > Ale to nie jest lektura obowiązkowa, nauczyciel wcale nie musi jej omawiać, pod
              > obnie jak nieszczęsnej Sierotki Marysi.
              Ale jak nauczyciel wpadnie na pomysł, żeby omawiać to jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich uczniów w klasie.
              • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:55
                To omówi, a dziecko jakoś przebrnie. I nie, nie musi mu się podobać. Żeby docenić fajne lektury (w znaczeniu: książki) trzeba też przeczytać trochę niefajnych, nudnych, głupich, kretyńskich psychologicznie, źle napisanych i takich z którymi się głęboko nie zgadzamy.
                • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:02
                  Skoro widzę, że książka kretyńska to przestaję ją czytać. Tego też się trzeba nauczyć.
                  • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:06
                    Skąd wiesz, że jest kretyńska? Ponieważ przeczytałaś wcześniej setki dobrych i średnio dobrych ale sprawnie napisanych - właśnie na tym polega nauka.
                    • ichi51e Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:33
                      Byl watek na ematce o sierotce - w skrocie wiekszosc zeby przeczytac musiala zagladac do slownika juz na pierwszej stronie co zapewne zabijalo urok opowiesci
                    • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:52
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Skąd wiesz, że jest kretyńska?
                      Bo przeczytałam z 30 czy 50 stron, zajrzałam do środka, na koniec i nadal nie było tam dla mnie nic, co uzasadniałoby dalsze czytanie.
                      • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:59
                        To było pytanie retoryczne...
                • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:03
                  triss_merigold6 napisała:

                  > To omówi, a dziecko jakoś przebrnie. I nie, nie musi mu się podobać. Żeby docen
                  > ić fajne lektury (w znaczeniu: książki) trzeba też przeczytać trochę niefajnych
                  > , nudnych, głupich, kretyńskich psychologicznie, źle napisanych i takich z któr
                  > ymi się głęboko nie zgadzamy.

                  Ale po co marnowac czas i energie na archaiczne, kiepskie, nudne, glupie, zle napisane ksiazki? Przeciez to nie wnosi nic pozytywnego, wrecz przeciwnie.
                  • pade Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:39
                    A może jednak wnosi? Nie wszystko jest ładne, piękne, przyjemne. Nie zawsze robi się to, co chce. Czasem jest nudno, głupio. No, taka róznorodnośćsmile
                    A Triss chodziło o porównanie. Jeśli czytasz tylko to, co ładne, piękne, mądre nie masz porównania. Jesli trafisz na nudne, źle napisane docenisz to, co warte docenienia.
                    • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:51
                      Chodzisz w źle dobranych butach po to, żeby docenić wygodę kolejnej pary? Bez porównania nie wiedziałabyś które buty są wygodne, a które nie?
                      • pade Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:59
                        A jak mam ocenić, które są wygodne? na oko?
                        Nie, muszę je przymierzyć i przejść się kawałeksmile
                        • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 16:10
                          pade napisała:

                          > A jak mam ocenić, które są wygodne? na oko?
                          > Nie, muszę je przymierzyć i przejść się kawałeksmile

                          ale nie nosic miesiacami albo latami i syczec z bolu pecherzy? Tak jest z ksiazkami, jesli nie jest narzucona lektura to zaczynasz czytac albo czytasz tylko blurb i jesli ci sie nie podoba nie czytasz. Obowiazkowe lektury trzeba zmeczyc uncertain
                          • pade Re: Czytają lektury? 31.07.14, 16:26
                            ale to o narzuconych było raczejsmile
                        • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 21:54
                          Ale jeśli przymierzysz i niewygodne to nie nosisz ich dopóki się nie rozlecą? I nie musisz przymierzać 439 par butów żeby twierdzić, że te są niewygodne?
                          Tak samo nie musisz przeczytać 199 książek , żeby mieć prawo do stwierdzenia, że 200-tna jest po prostu nie do czytania.
                        • memphis90 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 14:38
                          > Nie, muszę je przymierzyć i przejść się kawałeksmile
                          Nie, nie - musisz je znosić do zdarcia. Po jednym kawałku nie jesteś w stanie dostatecznie ocenić niewygody i nie docenisz właściwie luksusu kolejnej wygodnej pary.
        • baz12 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:16
          Mojemu dziecku 8 lat Oto jest Kasia bardzo podobała sie. Podobnie jak cała seria Mikołajka ( tez ksiazka niedzisiejsza, bo jeszcze telewizorow nie mieli).
          • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:22
            A który tam miał bogatego ojca i miał telewizor?
            • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:22
              Bogatego ojca to miał Gotfryd. A telewizor to chyba Kleofas?
        • kama265 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:08
          podobała Ci się Oto Kasia?
          Właśnie miałam pytać, czy ta książka jeszcze jest w kanonie lektur
          Całe szczęście, że współczesne dzieci nie rozumieją takich realiów, po pierwsze napisane anachronicznym językiem, ale ok, to jest zrozumiałe. Ale czego ta książka ma uczyć? głównie tego, że dziewczynki są głupie, histeryczne i zazdrosne, natomiast chłopcy są mądrzy, pracowici, dojrzali i rozumiejący wszystko.
          tragiczna książka, stereotypowa i napisana nieciekawym językiem
      • kama265 Re: Czytają lektury? 02.08.14, 00:01
        tak, do dziś mi się podoba. Pamiętam, jak byłam mała, to bardzo chciałam, żeby mi też ożył kucharz z opakowania po budyniu i ugotował obiad wink i nie, nie głodowałam ani nic mi nie brakowało w dzieciństwie big_grin
    • ichi51e Re: Czytają lektury? 31.07.14, 07:56
      No i dzieci na etapie rozwoju mowy powinny czytac po polsku a nie tlumaczenia...
      • angazetka Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:24
        Tłumaczenia na polski jednakowoż też są po polsku...
        • ichi51e Re: Czytają lektury? 31.07.14, 12:34
          Ha ha ha ha big_grin
    • guderianka Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:01
      Nie
      Moja jest fanką komiksów. Ma za sobą-część z pomocą taty a część samodzielnie-bo nie czyta płynnie -wszystkie Tytusy... , Garfieldy i parę innych. Zaczęła Harry Potter ale po 6str zrezygnowała bo stwierdziła, że za dużo nie rozumie. Teraz wypożyczyła jakieś książki-jest tego cała seria-o zwierzętach, z psem, kotem na okładce. Ale lektur nie chce. Dr Dolittle 6 chyba części stoi na półce, Kajtuś Czarodziej znudził po paru stronach, Mikołajka chce zacząć za jakiś czas.
      • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:08
        Moje uwielbiały Mikołajka smile
        Są fajne audiobooki czytane przez ojca i syna Stuhrów. Często słuchały do snu.
    • monique_alt Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:14
      To jakie są lektury w szkole zależy od tego jaki podręcznik nauczyciel wybrał. Córka w pakiecie mam nawet lekturnik z pytaniami do przeczytanych książek. Nie miała w drugiej klasie ani Karolci ani żadnej z wymienionych przez ciebie ksiązek. Miała za to Pięciopsiaczki, Legendy Polskie, Rady nie od Parady, Bajki Perrault i kilka innych. Co miesiąc inna lektura. Niektóre czytała sama, niektóre ja jej czytałam. Ponieważ i tak codziennie wieczorem jej czytam miałyśmy umowę że jeśli nie chce sama czytać lektury to ja jej przeczytam ale w zamian ona ma przeczytać sama coś co jest dla niej ciekawe. System się sprawdził, młoda chętnie czyta.

      Co do lektur to chyba ciężko znaleźć taki kanon który zainteresował by wszystkie dzieci. Moim zdaniem w pierwszych klasach nie powinno być lektur jako takich - powinna być zachęta do czytania czegokolwiek co jest ciekawe dla dziecka.
      • kanga_roo Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:24
        uważam, że źle robisz, podsuwając jej lektury szkolne w wakacje. skoro lubi czytać, niech czyta, co chce, budując pozytywne skojarzenia z czytaniem, nabierając wprawy, poprawiając tempo.
        to się bardziej przyda w roku szkolnym, niż świadomość, że pół roku wcześniej, w wakacje, przeczytało się w bólu "Karolcię".
        lektury są, jakie są. rozmaite. ale to dobrze, że rozmaite, bo jest szansa, że różnym dzieciakom coś podpasuje.
        • naturella Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:33
          Moj syn nie czyta lektur w wakacje, bo po pierwsze sa wakacje smile a po drugie zdąży zapomnieć, o czym była ksiazka przez np. pol roku, które zostało do jej przerabiania.
          • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 08:43
            Lepiej poszukać książki która się dziecku spodoba.
            Moja córka ciągle coś czyta, nie nadążam z kupowaniem a w bibliotece wszystkiego nie ma, czasem też chodzimy.
            • k1234561 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:04
              Moim zdaniem czytanie lektur w wakacje mija się z celem,bo dziecko zapomni wtedy kiedy rzeczywiście będą przerabiać lekturę o co w niej chodziło.Może z grubsza coś tam będzie pamiętać,ale nie na tyle żeby to wystarczyło na lekcję.
              A z drugiej strony,lektury przerabiane w szkole są archaiczne i kompletnie oderwane od rzeczywistości dla większości dzieci.Ja rozumiem kanon lektur typu Pan Tadeusz,Krzyżacy,Lalka itp.ale to w starszych klasach.Dla młodszych dzieci natomiast powinno być coś zdecydowanie na czasie,coś co zainteresuje i zachęci do czytania, a nie odrzuci.Dzieci w podstawówce,powinny nabrać chęci do czytania,właśnie poprzez ciekawe,wciągające lektury.To podstawówka powinna "rozczytać" młodzież.Niestety tak nie jest.
              Moja córka nienawidzi czytać lektur.Zwykle wypożyczamy audiobooka i jakoś tak razem z książką to odbębnia.
        • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:45
          No właśnie zrezygnowałam z tego podsuwania, jak zobaczyłam sprzeciw... wink.
          Czyta to, co lubi i na co ma ochotę, nawet jeśli powyżej zostało to określone jako szmiry o zdychających psiakach i kociakach wink.
          • pade Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:51
            taki etapsmile wyrośniesmile
            mojej córce, gdy była w wieku Twojej podobały się książki Renaty Piątkowskiej, polecamsmile
    • moofka Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:06
      jak musi to czyta
      zabiera sie jakl pies do jeza, po czym stwierdza, ze nie bylo takie straszne jednak big_grin
    • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:25
      Nie, nie ma lektur. Dzieci czytaja ksiazki - to co lubia, maja obowiazek codziennego czytania w domu (mowi o roku szkolnym i wakacjach krotszuych) . Nie ma narzuconych lektur - to bzdura jakas i do czytania nie zacheci.
      w szkolach nauczyciele danego przedmiotu ustalaja program dokladny i kazdy nauczyciel pracuje indywidualnie ale zgadnienia sa te same ustalone w departamemcie (w szkolach podstawowych miedzy nauczycielami tego samego roku bo to sa male szkoly) i np wybiera sie pozycje z literatury z ktorymi sie bedzie pracowalo przez caly rok szkolny czyli trzy semestry. Te ksiazki to najczesciej trzy pozycje i czyta sie je w szkole. Reszta do wyboru przez ucznia ale obowiazkowe.
      Moja corka czyta duzo, ale ona czytac bardzo lubi. Korzysta z biblioteki i kindle. Ma 11 lat (7 kl) czyta 1-2 ksiazki dziennie przez caly rok. Czyta szybko i rozna tematyke.
      Syn 7 (3kl) czyta duzo mniej niz siostra ale tez codziennie.
    • szamanta Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:35
      Moje wolą książki czytać ze swojej wybranej tematyki i gatunki ,niż odgórnie narzucone im z szkoły lektury, które nie zawsze wbijając się w ich styl preferowanych książek i tematyk. Często słyszę ze owa lektura ich nie interferuje i jest nudna nie wciągająca, nie ten klimat ,inne kanony smile
      Wybrane przez siebie książki z chęcią czytają, niektóre lektury zdarza się ze tylko i wyłącznie z obowiązku szkolnego ,bez jakiś przyjemności ,ani własnej chęci, woli lecz z musu niestety uncertain
      Po zakończeniu nie są nadal nią zafascynowane/ni ,ale krytyczni dosyć co nie zawsze podoba się Paniom polonistkom suspicious
      • szamanta Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:43
        Lil a naciskanie na lektury szkolne w wakacje mimo dziecka oporu i ewidentnej niechęci mija się z celem i więcej tym strat wyrządzisz niż pożytku .
        Dziecko ma wakacje , jej sprzeciw jest w jakimś stopniu uzasadniony, niech czyta to co lubi, szkolne obowiązki i program niech w roku szkolnym realizuje ,a nie kiedy myślami i duchem jest prędzej w kosmosie a nie w szkole. To co robisz może być krzywdzące dosyć i jeszcze bardziej zniechęci, odpuść z tym naciskiem, to nic dobrego nie przyniesie
        • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:47
          OMG, nie naciskam!!!
          Było zastanawianie się, co czytać, to po prostu uznałam, że sprytnie mogę podłożyć jedną czy drugą lekturę, skoro ma chęć coś czytać codziennie.
          Nie spodobało się - nie czyta.
          Zastanawiam się tylko, z czego to wynika, podejrzewam też, że w końcu ta nieszczęsna Karolcia skończy się moim głośnym czytaniem wink.
          A po przejrzeniu tych lektur stwierdzam, że na dzisiejsze czasy są jakieś takie mało atrakcyjne...
    • marychna31 Karolcia sie nie podoba? 31.07.14, 09:43
      i "Ucho..." ?? To nie pomogę. Mój ośmiolatek w tych retro zaczytuje się od lat. A i ja, choć on od drugiego roku biegle czyta, lubię mu poczytać choćby taką "Bułeczkę". Moim zdaniem te książki są ponadczasowe a realia dwudziestego wieku dodają im smaczku - mogą zobaczyć jak się zmieniła rzeczywistość ich rodziców...
      Są wakacje, niech czyta co chce a jak przyjdzie pora na omawianie w szkole to i tak przeczytać będzie musiała.
      • bei Re: Karolcia sie nie podoba? 31.07.14, 09:52
        Moj czyta chętnie, myślę, ze największy wpływ na jego czytelnictwo ma jego ciekawość, wręcz wścibstwo- jaka to treść ukrywa się w danej kompilacji liter smile
    • burina Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:50
      A mi sie wydaje, że właśnie warto dzieciom podsuwać lektury typu "Karolcia", "Dziewczyna i chłopak", czy później Jeżycjadę. Jak te dzieci inaczej mają sobie zbudować wyobrażenie tego, jak wyglądał świat ich rodziców czy dziadków?

      Z tego co pamiętam, to nie miałam najmniejszych problemów ze zrozumieniem np. "Dzieci z Bullerbyn". Dużo wiedziałam o dzieciństwie moich dziadków, co pewnie pomogło zidentyfikować niektóre sytuacje, potrafiłam mimo wszystko odnaleźć analogie z moim otoczeniem...
      Jak dostałam "Plastusiowy pamiętnik", to mama zabrała mnie na strych i pokazała swój kałamarz, pouczyła mnie pisać piórem, poopowiadała, jak to się kleksy w zeszytach próbowało zamaskować. Być może dzięki temu wszystkiemu nic mi się nie stało, jak się zaczęły prawdziwie historyczne lektury.

      P.S. A propos tego, że "Kubuś Puchatek" nie jest dla dzieci - spróbujcie sobie poczytać jako dorośli "Naszą szkapę" albo innego "Janka Muzykanta". Ja nieomal przypłaciłam załamaniem nerwowym.wink
      • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:01
        > A mi sie wydaje, że właśnie warto dzieciom podsuwać lektury typu "Karolcia", "D
        > ziewczyna i chłopak", czy później Jeżycjadę. Jak te dzieci inaczej mają sobie z
        > budować wyobrażenie tego, jak wyglądał świat ich rodziców czy dziadków?
        Ze współczesnych książek opowiadających o tamtych czasach z dzisiejszej perspektywy. Podejrzewam, że o wiele więcej forumek czytało z zaciekawieniem "Małgosia kontra Małgosia" niż "Pamiętniki" Paska.
        Jak komuś podoba się Karolcia, to niech czyta, pewnie. Ale jak się komuś nie podoba?
        • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:16
          Pamiętniki Paska są świetne... ale przecież nie jest to lektura w młodszych klasach, tylko starszych (tzn. chyba już nie jest, ale nawet za moich czasów było to przerabiane w 2 kl LO, a nie w 2 kl SP). Pasek jest przykładem literatury pamiętnikarskiej z XVII w, MkM (chociaż całkiem fajnie się czyta), jest tylko jakąś naiwną powiastką...
          • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:54
            Oczywiście.
            Tylko że lekka Małgosia jest do przeczytania łatwa i wdzięczna, ma komplikacje romansowe, które panienkom 12-13 letnim odpowiadają. Przeczyta ją po dobroci o wiele więcej dziewczynek niż Paska, a tym samym więcej panienek liźnie jakiegoś kolorytu XVII wieku.
            Zresztą Paska czyta się w liceum chyba tylko we fragmentach. Tak mi się wydaje przynajmniej.
            • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:19
              Pasek też miał komplikacje natury sercowej. Myślał nawet o ożenku z jakąś Dunką (chociaż była, zdaje się, heretyczką, co doprowadziłoby chyba rodzicieli do rozstroju nerwowego). A potem, gdy wrócił już z misji zagranicznej , serce mu przylgnęło bardziej do tej, które miała lepsze zagony z cebulą wink)
            • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 19:38
              Dlaczego chcesz 16-17 latkom proponować książkę dla 12-latkow? !
              • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 12:19
                A chcę???
            • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 19:47
              Wiesz, w starszych klasach nie chodzi o to, żeby uczniowie zapoznali się z historią, a z konkretnymi dziełami literackimi, obrazujacymi epokę . Poza tym MkM nie jest powieścią nawet historyczną (chociaż nie jest to książka pozbawiona wdzięku) . To tak, jakbyś twierdziła, że Barbara Cartland pisała powieści historyczne.

              -------------------------------------------------------------
              "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
      • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:08
        burina napisała:
        > P.S. A propos tego, że "Kubuś Puchatek" nie jest dla dzieci - spróbujcie sobie
        > poczytać jako dorośli "Naszą szkapę" albo innego "Janka Muzykanta". Ja nieomal
        > przypłaciłam załamaniem nerwowym.wink
        Te książki na pewno nie były pisane z myślą o czytaniu przez dzieci. Przede wszystkim mieli przeczytać je dorośli.
      • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:30
        > A mi sie wydaje, że właśnie warto dzieciom podsuwać lektury typu "Karolcia", "D
        > ziewczyna i chłopak", czy później Jeżycjadę. Jak te dzieci inaczej mają sobie z
        > budować wyobrażenie tego, jak wyglądał świat ich rodziców czy dziadków?
        Bo w tych książkach to jest cała masa mojego ówczesnego realu typu kartki na buty, rajstopki na pieczątkę w dowodzie i mama w kolejce po cokolwiek...
        • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:36
          Celna uwaga.
    • gazeta_mi_placi Re: Czytają lektury? 31.07.14, 09:58
      Przy okazji, może któraś kojarzy, książka dla młodzieży z lat 70-80 -tych, chyba lektura nadobowiązkowa, chłopak ma tatę z AK i z tego powodu ma problemy w szkole, w końcu by nie mieć obniżonego zachowania czy też w ogóle nie zostać wydalonym ze szkoły ma na apelu szkolnym oficjalnie odciąć się od ojca, że się go wyrzeka czy coś w tym stylu, syn po rozmowie z ojcem który nie ma o to pretensji ma to powiedzieć na apelu, ale w trakcie apelu mdleje.
      Kojarzycie tytuł?
    • gaskama Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:03
      Lektury szkolne to dno. Uwielbiam czytać, jestem po studiach humanistycznych. W szkole podstawowej miałam przeczytane prawie wszystkie lektury ze szkoły średniej, notabene uważam, że lektury ze szkoły średniej były często lepsze niż te ze szkoły podstawowej. Świat się zmienia, język ewoluuje. Uważam za karygodne zmuszanie dzieci w klasach 1-3 do lektur, które ja czytałam 35 lat temu. To jakaś pomyłka i dno. Dziecko moje, które uwielbiało książki, w szkole po lekturach przestawało mi czytać. Z każdym rokiem jest gorzej. Wychodzę ze skóry, by dobrać synowi takie książki, by chciał czytać. Tome Sawyer ma może kilka sympatycznych elementów, ale który 11 latek rozumie tę książkę??? A to durnoctwo o owieczce Metce, którą wychowywał pies?????
      • marychna31 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:13

        > Lektury szkolne to dno. Uwielbiam czytać, jestem po studiach humanistycznych.

        Całe szczęście, ze nie jestem po studiach humanistycznych. Większość lektur uważam za fantastyczne.
        Świat się zmienia -proponuje więc spalić wszystko Dostojewskiego, Turgieniewa, Puszkina, Manna, Goethego, Hemingwaya, Joyce'a, Sthendala itd
        • zuzanna56 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:17
          Ale w tym wątku chyba rozmawiamy o lekturach dla młodszych dzieci.
          • marychna31 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:18
            A co za różnica?
            Dobra książka to dobra książka- nieważne jak dawno temu napisana i dla jakiego wieku dedykowana.
            • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:37
              marychna31 napisała:

              > A co za różnica?
              > Dobra książka to dobra książka- nieważne jak dawno temu napisana i dla jakiego
              > wieku dedykowana.

              Ale te archaiczne ksiazki dla dzieci to nie sa zadne wybitne, ponadczasowe, miedzynarodowe dziela a nawet i takie pozycje nie musza kazdemu i wszystkie przypasc do gustu. Owszem, jest jakis kanon o ktorym czlowiem w miare wyksztalcony ogolnie powinien miec pojecie ale nie oznacza to ze musi to wzbudzac zachwyt bo tak. A tu mowa o dzieciach, u ktorych takie narzucanie lektur moze spowodowac niechec do czytania wogole. Ja jako dziecko musialam czytac lektury, ale nie wszystkie lubilam i nie wszystkie mi sie podobaly, na szczascie czytalam duzo i rekompensowalam to sobie innymi pozycjami a czas poswiecony na czytanie niektorych lektur obowiazkowych uwazam za stracony. Nie podobaly mi sie niektore pozycje uwazane za kanon lit swi. (choc nie byla to lektura w szkole w pl)np z dzieciecych pamietam 'Alicja w krainie czarow' ktorej nigdy nie przelknelam pod zadna postacia np filmu tez nie.
              • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:54
                Zgodzę się.
                Pod względem fabularnym czy językowym, czy przekazywania pewnych wartości to wcale nie są aż tak wybitne dzieła, żeby je powtarzać w nieskończoność.
                Mam nadzieję, że jednak nauczycielka wybierze coś bardziej atrakcyjnego, bo chyba ma takie możliwości.
              • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:01
                Bo to też nie dedykowane dzieciom.


                najma78 napisała: np z dzieciecych pamietam 'Alicja w krainie czarow' ktorej nigdy nie przelknelam pod za
                > dna postacia np filmu tez nie.
                • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:48
                  nickbezznaczenia napisał(a):

                  > Bo to też nie dedykowane dzieciom.
                  >
                  Jako dorosla tez przez to nie przebrnelam, podpbnie jak przez inne dziela. Oczywiscie nie wszystkie , ale im wiecej narzuconych lektur tym gorzej.

                  > najma78 napisała: np z dzieciecych pamietam 'Alicja w krainie czarow' ktorej ni
                  > gdy nie przelknelam pod za
                  > > dna postacia np filmu tez nie.
                  • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:56
                    Mogę to zrozumieć, ale jako dorosła nie przebrnęłaś, bo nie podobał ci się styl, akcja itp, natomiast jako dziecko byłabyś tym po prostu katowana i niepotrzebnie.
                    • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:11
                      nickbezznaczenia napisał(a):

                      > Mogę to zrozumieć, ale jako dorosła nie przebrnęłaś, bo nie podobał ci się styl
                      > , akcja itp, natomiast jako dziecko byłabyś tym po prostu katowana i niepotrzeb
                      > nie.

                      Alicja nie byla lektura szkolna, a szkolne traktowalam jak obowiazek z tym ze niektore byly ciezkie, nudne itp przez niektore zwlaszcza w szkole sredniej nigdy nie przebrnelam ani pozniej tez nie a czytalam duzo i czytam nadal. Uwazam ze te lektury zabijaly w wielu przyjnosc z czytania uncertain
                      • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 16:31
                        Wiem. smile

                        najma78 napisała: Alicja nie byla lektura szkolna

                        Uwazam ze te lektury zabijaly w wielu przyjemnosc z czytania uncertain

                        Tutaj się nie zgodzę. Nawet ten watek potwierdza, że albo ktoś lubi czytać i wówczas nudne lektury mu w tym nie przeszkadzają,bo czyta coś innego, albo nie lubi i wtedy wszystko co drukowane jest do niczego.
                        • najma78 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 09:37
                          nickbezznaczenia napisał(a):

                          > Tutaj się nie zgodzę. Nawet ten watek potwierdza, że albo ktoś lubi czytać i wó
                          > wczas nudne lektury mu w tym nie przeszkadzają,bo czyta coś innego, albo nie lu
                          > bi i wtedy wszystko co drukowane jest do niczego.

                          Czyta co innego jesli moze, ma czas. Jesli jednak dzieciom narzuci sie lektury obowiazkowe, ktore nie beda sie podobac, nie beda interesowac, nie beda rozumiane to moze bardzo zniechecic do czytania, wywolac opor.
                        • szarsz Re: Czytają lektury? 01.08.14, 10:44
                          nickbezznaczenia napisał(a):
                          > Tutaj się nie zgodzę. Nawet ten watek potwierdza, że albo ktoś lubi czytać i wó
                          > wczas nudne lektury mu w tym nie przeszkadzają,bo czyta coś innego, albo nie lu
                          > bi i wtedy wszystko co drukowane jest do niczego.

                          Nie zgadzam się, zupełnie się nie zgadzam. Obserwuję dzieci, często z racji posiadania w domu dziecka czytającego jestem pytana o radę, co zrobić, aby dziecko zaczęło czytać. Odpowiedź jest jedna: próbować, opowiadać historie, czytać dziecku na głos i obserwować, czy zaskoczy. Jednemu podejdzie jedno, drugiemu inne, ale szanse na złapanie bakcyla czytelniczego znacząco zwiększa dobór lektury. Lektury szkolne za to są w ogonie tych, które lubią dzieci.
                          • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 01.08.14, 12:29
                            A czy ja gdzieś pisałam, że dziecka nie należy stymulować?

                            Znam natomiast sporo młodych ludzi, którym czytano w dzieciństwie, które same czytały i potem przestały, bo szkoda na to czasu.Lektury szkolne niekoniecznie mają z tym coś wspólnego.
                            • najma78 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 12:47
                              nickbezznaczenia napisał(a):

                              > A czy ja gdzieś pisałam, że dziecka nie należy stymulować?
                              >
                              > Znam natomiast sporo młodych ludzi, którym czytano w dzieciństwie, które same c
                              > zytały i potem przestały, bo szkoda na to czasu.Lektury szkolne niekoniecznie m
                              > ają z tym coś wspólnego.

                              Narzucenie czytania konkretnych lektur ktorych sie nie lubi moze miec decydujacy wplyw na czytanie.
                              • agni71 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 14:34
                                ja nie zauważyłam takiego efektu. Moim dzieciom część lektu bardzo nie odpowiada, a mimo to czytanie jest czynnością atrakcyjną
                                • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:34
                                  Bo efekt jest prawdziwy statystycznie, a nie koniecznie jednostkowo.
                                • szarsz Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:08
                                  agni71 napisała:
                                  > ja nie zauważyłam takiego efektu. Moim dzieciom część lektu bardzo nie odpowiad
                                  > a, a mimo to czytanie jest czynnością atrakcyjną

                                  Ale mają też inne książki i są zachęcane do czytania w domu?
                                  • agni71 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:15
                                    tak, a dyskutujemy o osobach, które nie mają ksiązek ani żadnego do nich dostępu?
                                    • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:30
                                      Hm, skoro dyskusja stała się już tak szeroka - to trzeba wziąć pod uwagę i ten aspekt.
                                      Sporo jest dzieci, które nie mają żadnego kontaktu z książką, nie są zachęcane do czytania i to nie tylko w patologicznych środowiskach. I wtedy denna lektura szkolna zniechęca je jeszcze bardziej.
                                      • szarsz Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:38
                                        > Sporo jest dzieci, które nie mają żadnego kontaktu z książką, nie są zachęcane
                                        > do czytania i to nie tylko w patologicznych środowiskach.

                                        Ważniejsze jest nawet to: "nie są zachęcane do czytania". Bo nie są, serio nie są. Półeczki książkowe w wielu domach są raczej niewielkie i dość zakurzone.
                                        Prawda jest taka, że aby kupić dobrą książkę, trzeba się na tym odrobinę znać, poszukać, pogrzebać, nie wystarczy wejść do empiku i kupić, co leży, bo leży głównie chłam. Nawet jak się spojrzy na półkę z bestsellerami, to nie ma tam, co zadziwiające tego, co lubią dzieci. A ja widzę, z iloma książkami się nie trafia na początku, ile kasy trzeba "stracić", żeby wreszcie zaskoczyło.
                                        • miss.mrs Re: Czytają lektury? 01.08.14, 23:50
                                          Myślę, że w takich empikach też możesz poszukać, książek tam nie brakuje. Nie musisz brać pierwszej lepszej z półki, ale jak chcesz to dobre książki dla dzieciaków też znajdziesz.
                                    • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:39
                                      Tak, o nich też.

                                      W niemal co szóstym domu w Polsce nie ma ani jednej książki (tak pisali przed rokiem autorzy Diagnozy społecznej). W 20 proc. polskich domów w zeszłym roku nie pojawiła się żadna nowa książka. 32 proc. Polaków deklaruje, że codziennie poświęca na oglądanie telewizji ponad 3 godziny.

                                      • morekac Re: Czytają lektury? 01.08.14, 21:23
                                        Biblioteki szkolne mają też książki, które nie są lekturami. Co do statystyki - w 17% nie ma żadnej książki, zaś w 20% domów nie kupiono żadnej książki- ale to oznacza, że w ok 80% domów są książki i nawet się je kupuje. Już nie mówiąc o tym, że książki można wypożyczyć. A klasykę poczytać w Internecie. Dla mnie podstawowe pytanie brzmi - czy zmuszanie do czytania samych gniotow w pierwszych latach nauki szkolnej nie jest jednak wylewaniem dziecka z kąpielą?
            • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:10
              marychna31 napisała:

              > A co za różnica?
              > Dobra książka to dobra książka- nieważne jak dawno temu napisana i dla jakiego
              > wieku dedykowana.
              Większość lektur w klasach I-III jednak aż tak dobra , żeby opłacało się zabijać w części uczniów zapał do czytania zanim ów zapał się pojawi. W klasach IV-VI jest już trochę fajniejszej literatury, która, choć niekoniecznie musi wszystkich zainteresować, jest jakąś klasyką.
              • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:14
                Dobra książka to dobra książka- nieważne jak dawno temu napisana i dla jakiego
                > wieku dedykowana
                Oczywiście, że tak. Tylko że mnóstwo książek, które dzieci czytają w pierwszych latach szkoły podstawowej obok dobrej książki nawet nie stała...
            • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:22
              > Dobra książka to dobra książka- nieważne jak dawno temu napisana i dla jakiego
              > wieku dedykowana.

              Nie, to nie jest wszystko jedno. Nie dałabyś siedmiolatkowi Czarodziejskiej Góry, a sama miałabyś pewne problemy, żeby przedrzeć się przez jakąś Klementynę z Tańskich. Język trudny, narracja wolniejsza, problemy odległe.
              • morekac Re: Czytają lektury? 31.07.14, 20:18
                Tak naprawdę to ludzkie problemy od zawsze są te same. Niestety,książki dla dzieci często są skażone- smrodkiem dydaktycznym.
                -------------------------------------------------------------
                "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 22:04
                  morekac napisała:

                  > Tak naprawdę to ludzkie problemy od zawsze są te same. Niestety,książki dla dzi
                  > eci często są skażone- smrodkiem dydaktycznym.
                  A smrodki dydaktyczne zależą od czasu , w którym powstała książka. Dlatego ponadczasowe (tzn nie wszystkim muszą się podobać, ale w kolejnych pokoleniach znajdują całkiem liczne grona wielbicieli) będą raczej książki dla dzieci bez nadmiaru smrodków dydaktycznych - czy to będą "Muminki", "Dzieci z Bullerbyn", "Mikołajki" , prawdopodobnie "Ania z Zielonego Wzgórza" czy "Tomek Sawyer" (nie kojarzę jakoś wielkiej ilość smrodkodydaktyki).
        • gaskama Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:31
          > Świat się zmienia -proponuje więc spalić wszystko Dostojewskiego, Turgieniewa,
          > Puszkina, Manna, Goethego, Hemingwaya, Joyce'a, Sthendala itd.

          A co z tego czytałaś w szkole podstawowej? Ja pisałam o szkole podstawowej. Co z tego, że czytasz, jak nie rozumiesz, co czytasz?
      • gazeta_mi_placi Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:41
        >A to durnoctwo o owieczce Metce, którą wychowywał pies?

        No właśnie, moim zdaniem teraz dla dzieci powinna być obowiązkowa lektura np. o dziecku wychowywanym przez parę dwóch mężczyzn, z których jeden dodatkowo jest jeszcze w związku z owieczką jako naukę tolerancji dla gejów i zoofilów oraz otwarcie na różne modele rodziny.
        • gaskama Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:46
          A znasz jakąś książkę o takiej tematyce? Podrzuć link proszę?
        • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:48
          O qźwa, a co było złego w opowiadaniu o owieczce i innych o zwierzętach autorstwa Grabowskiego? Lekkie, przyjemne, zabawne, pozytywne.
          Niektórym chyba upał ciupie na głowę i analizują lektury dla dzieci przez pryzmat swoich schiz.
      • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:59
        Tomek Sawyer bardzo się moim znajomym dzieciom podobał.

        Tak bardzo, ze chciały od razu czytać Przygody Hucka i trzeba było tłumaczyć, że może za dwa, trzy lata.
        • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:53
          nickbezznaczenia napisał(a):

          > Tomek Sawyer bardzo się moim znajomym dzieciom podobał.

          Widzisz, a mojej corce (kochajacej ksiazki, czytajacej mnostwo) nie i nie przebrnela przez ta ksiazke ani przez inne ktore ja czytalam w jej wieku i mi sie podobaly.
          • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:58
            Bo to są właśnie gusta i guściki, ale nie zakładajmy, że wszystkim się będzie podobało, albo wszystkim nie.
            • najma78 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:16
              nickbezznaczenia napisał(a):

              > Bo to są właśnie gusta i guściki, ale nie zakładajmy, że wszystkim się będzie p
              > odobało, albo wszystkim nie.

              Gusta i gusciki to jedno ale jednak mozna zalozyc ze wiekszosc nie bedzie gustowala namietnie w tym w czym gustowaly poprzednie pokolenia i to nie tylko literatury dotyczy i to zupelnie normalne.
              • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 31.07.14, 16:33
                Można, ale wydaje mi się, że szkoła oprócz jej lubienia, ma jeszcze inne zadanie. To nie wszystkim odpowiada, ale uczyć się jednak ciut trzeba.

                • najma78 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 09:30
                  nickbezznaczenia napisał(a):

                  > Można, ale wydaje mi się, że szkoła oprócz jej lubienia, ma jeszcze inne zadani
                  > e. To nie wszystkim odpowiada, ale uczyć się jednak ciut trzeba.

                  ale co lubienie szkoly ma wspolnego z czytaniem? Ludzie maja polubic czytanie i maja czytac, a nawyki wyrabiaja sie od najmlodszych lat. Zeby polubic czytanie trzba czytac co sie lubi. Nauczyciele wubieraja lektury do czytania na lekcji i omawiania tak aby byly interesujace bo taki sposob przyniesie lepsze efekty edukacyjne. Najczanie czegokolwiek zreszta musi zajnteresowac inaczej efekty beda marne.
                  • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 10:32
                    Zgadzam się, widzę ten mechanizm na przykładzie córki, która jest już w drugiej szkole.
                    Różnica w sposobie prowadzenia lekcji sprawiła, że moje dziecko polubiło naukę, szkołę jako taką i stara się pokonywać ewentualne trudności samo z siebie. Na zakończeniu roku szkolnego płakała, że szkoła się kończy wink.
                    Co do czytania, tak samo, trafiła na typ literatury, który aktualnie lubi i jest w stanie czytać to samodzielnie - sądzę, że zmuszenie jej do samodzielnego czytania np. "Kasi" by ją zniechęciło... Bo nie jest jeszcze aż tak zaawansowaną samodzielną czytelniczką, żeby strawić też i beznadziejną książkę, bo trzeba.
                    • nickbezznaczenia Re: Czytają lektury? 01.08.14, 12:32
                      Twoją córkę by zniechęciło, a moja przeczytała po pierwszej klasie Kasię z zapartym tchem. Nie ma identycznych dzieci.
                      • najma78 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 12:58
                        nickbezznaczenia napisał(a):

                        > Twoją córkę by zniechęciło, a moja przeczytała po pierwszej klasie Kasię z zapa
                        > rtym tchem. Nie ma identycznych dzieci.

                        Jest za to sporo podobnych. Jesli da sie dzieciom wybor kziazek mozna sprawdzic jakie tytuly sa najchetniej czytane i mozna zapytac dlaczego. Zawsze bedzie mala grupa ktora nie bedzie czytala tego co wiekszosc i to jest normalne.
                • szarsz Re: Czytają lektury? 01.08.14, 17:44
                  nickbezznaczenia napisał(a):
                  > Można, ale wydaje mi się, że szkoła oprócz jej lubienia, ma jeszcze inne zadanie.
                  > To nie wszystkim odpowiada, ale uczyć się jednak ciut trzeba.

                  No i to jest bardzo niesłuszne założenie w przypadku czytania. Bo czytać będzie ten, kto lubi czytać, a nie będzie to ten, który książki poznaje wyłącznie jako lektury szkolne.

                  Podobnie zresztą jest z wychowaniem fizycznym, nieprawdaż? Niby szkoła nie jest od lubienia, ale sprawdziany z biegów na 100 czy 600 m oraz skoki przez kozła i inne wymyki skutecznie zniechęcają ludzi do sportu. Jeśli w domu nie ma zachęty, to dziecko w szkole ruchu nie polubi.
      • szarsz Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:38
        gaskama napisała:
        > A to durnoctwo o owieczce Metce, którą wychowywał pies?????

        Mój syn to bardzo lubił, jak był młodszym przedszkolakiem. Kupiliśmy kiedyś na wakacjach, bo nie było co czytać do poduszki, z 10 razy mu czytałam. Język mi nie przeszkadza, natomiast treść stanowczo nie nadaje się dla dzieci szkolnych.
    • bella_roza Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:21
      czytają, choć nieraz z wielkim bólem. szczególnie lektury do klas 1-3 są strasznie infantylne w stosunku do stopnia rozwoju dziecka, przynajmniej mojego. przykład z ostatniego roku - Chłopak na opak - no kretynizm po prostu. Oto jest Kasia to samo, dostosowana do poziomu umysłowego 4latka a nie 8latka. natomiast staroświeckości zupełnie nie uważam za wadę.

      Karolcia fajna ale czytał ją 6-7 latek.

      w starszych klasach lektury już są lepsze, np W pustyni i w puszczy, Chłopcy z placu broni. syn miał co prawda problem z Anią z ZW, ukochaną książką z mojego dzieciństwa, no ale chłopakowi może się nie podobała.
    • jakw Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:43
      Pani już podała kiedy będą omawiana jakie lektury w 2 klasie?
      Moim zdaniem - niech przynajmniej w wakacje czyta wyłącznie dla przyjemności.
    • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:43
      Syn czyta, ale nie lektury (w wakacje).
      Odpuść temu dziecku, w II klasie nie omawia się wszystkich lektur w całości i spokojnie zdąży. Niech czyta to, co chce.
      Kanon wcale nie jest zły, nauczyciel ma wybór.
      • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:50
        Na bozię, nie zmuszam dziecka na siłę do czytania lektur.
        Jako że chce czytać, uznałam, że da się połączyć przyjemne z pożytecznym.
        Ale to nijak nie idzie w parze, zastanawiam się nad przyczyną wink.
        • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 10:58
          Interesuje ją w tej chwili coś innego i tyle. Syn w pewnym momencie czytał samodzielnie wyłącznie komiksy o Kaczorze Donaldzie/Wujku Sknerusie/Scooby Doo, ewentualnie Koszmarnego Karolka. I luz, zależało mi na tym, żeby w ogóle czytał. "Plastusiowy pamiętnik" zaliczył na audiobooku, "Karolcię" ja mu przeczytałam, a "Dzieci z Bullerbyn" czytał sam + słuchał audiobooka.
          Teraz zdał do IV klasy, sam wybiera lektury i leci seriami, czasami ja mu podsuwam i podpowiadam, że to i to jest fajne, bo czytał np. syn koleżanki i poleca.
          • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:04
            Pewnie będę musiała więc to wszystko przeczytać na głos, trudno wink.
            Cieszę się, że czyta, że lubi, nawet jeśli to są zdychające szczeniaki i przygody Monster High wink.
            • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 11:12
              To przeczytasz na głos. Ja na głos przeczytałam starszakowi "Nie kończącą się historię" i "Momo" Michaela Endego, pozycje obszerne, wielowątkowe, z długimi opisami i bardzo bogate językowo. Sam wtedy by sobie nie dał rady, a tak mu się podobało bardzo.
    • triss_merigold6 Lily 31.07.14, 11:23
      Lily, wiem że chcesz dobrze ale pozwól, że dam Ci radę: mniej angażuj się w kwestie szkolne. Szkoła, lekcje, tematyka zajęć nie musżą być zawsze ciekawe, fascynujące, inspirujące i twórcze.
      Olej to - Ty już do szkoły chodziłaś, nie analizuj tak, nie rozważaj wszystkiego, nie męcz dziecka i nie stawiaj mu aż takich wymagań. Jak mi syn przychodził i smęcił, że się nudził, bo coś tam było nudne/łatwe, to mówiłam, że sorry taki life, ma obowiązek szkolny i musi go przetrwać i że nikt mu nie każe zachwycać się szkołą.
      • zuzanna56 Re: Lily 31.07.14, 12:01
        😊
        No cóż, to samo powtarzałam moim dzieciom i uczniom też.
      • lily-evans01 Re: Lily 31.07.14, 15:34
        Hm, u nas większość lekcji jest inspirująca i twórcza wink.
        I potem dziecko oczekuje fajerwerków na każdej godzinie lekcyjnej i przy każdym otwarciu książki wink.
        A co do martwienia się lekturami, to trochę egoizm przeze mnie przemawia, bo będę musiała na głos czytać takie chały...
        Jak coś czytam młodej, to raczej takie właśnie dłuższe, ciekawe, wielowątkowe książki, przez które sama by brnęła pewnie z pół roku - a i ja się przy tym nie nudzę.
      • nangaparbat3 Re: Lily 31.07.14, 21:59
        Amen.
    • inguszetia_2006 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:17
      Witam
      Czyta, bo musi. Żałuję tylko, że ją zmusiłam do przeczytania Sierotki Marysi w II klasie chyba.
      To mój błąd, przyznaję. Zapomniałam, że to takie trudne jest i dzieciaka skatowałam Konopnicką. Tzn. pani kazała przeczytać, to ja dopilnowałam czytania. Eh... Głupia, ja.
      Pzdr.
      Ing
      • triss_merigold6 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:25
        U nas nie omawiali, uff.
        Sierotkę probowałam przeczytać synowi jak miał chyba ze 4 lata, nie pamiętam dokładnie. Zalałam się łzami przy pierwszych strofach, a potem przy fragmencie jak odumarła ją matka dostałam regularnych spazmów. Syn z tego nie zakumał nic, równie dobrze mogłabym czytać po chińsku.
      • an.16 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 13:27
        Przestańcie bredzic o tym kanonie. Żadnego kanonu nie ma w podstawówce. Ani jednej lektury obowiązkowej. W gimnazjum sa 3-czy 4 na cały cykl 3-letni, a w liceum chyba 7. Nauczyciel dowolnie dobiera lektury, albo nie dobiera. Kubuś Puchatek smutny i nostalgiczny? To ukochana książka dzieciństwa mojego syna. Czytaliśmy mu ja w kółko. Wrażliwiec, żadnej z baśni tradycyjnych (Andersen, Grimm) nie mógł zdzierżyć. Jak wyrósł z Puchatka, zakochał sie w Mikołajku i przez kilka (dosłownie) lat nie czytał nic innego. Młodszej siostrze te pozycje sa obojętne. Lubi wszystko "jak leci". Również odsądzaną od czci i wiary Czarna owieczkę.
      • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:25
        Oooo, mimo, że czytałam córce tzw. klasykę dziecięcą, jak była mniejsza, to przy sierotce i "Na jagody" wymiękłam, odpuściłam wink.
        Zresztą nieszczęsna Konopnicka jest, co ciekawe, o wiele lepszą autorką tekstów "dla dorosłych".
    • kub-ma Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:03
      Mój generalnie lubi czytać lektury, choć niektóre przychodzą z trudem.
      Ciężko było przy "Kajtkowych przygodach". Mój już miał samodzielnie przeczytane wszystkie części Harry'ego Potter'a a tu ten Kajtek.
      I ostatnio "W pustyni i w puszczy było ciężkie", te długie opisy oczywiście.
    • szarsz Re: Czytają lektury? 31.07.14, 14:45
      > Dlaczego ten kanon od lat się nie zmienia?

      U mnie dobór lektur szkolnych odbywa się wg jedynego słusznego klucza, czyli dostępności 25 sztuk książek w bibliotece szkolnej sad
      Wydaje mi się, że to droga do nikąd, bo z jednej strony jest mój syn, który czyta "oto jest kasia", a po cichu zagląda do "baśnioboru" i "percy'ego jacksona", a z drugiej dzieci, które jeszcze dość niesprawnie składają literki. Ani jedno ani drugie nie przeczyta lektury z chęcią, większość z nich naprawdę nie jest porywająca i nie zachęci do czytania...
      Na szczęści dla mojego - są dość krótkie, jak już bardzo nie chce czytać, to ja mu czytam uznając, że nie będę dziecka mocno czytającego zniechęcać do czytania.

      Jedno tylko przewalczyłam na wywiadówce, że książki na koniec roku kupuje się indywidualnie. W sąsiedniej klasie wszystkie dzieci wychodziły ze słownikiem ortograficznym sad
      • mokotowianka1 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:09
        bo z jednej strony jest mój syn, który czy
        > ta "oto jest kasia", a po cichu zagląda do "baśnioboru" i "percy'ego jacksona",
        > a z drugiej dzieci, które jeszcze dość niesprawnie składają literki. Ani jedno
        > ani drugie nie przeczyta lektury z chęcią, większość z nich naprawdę nie jest
        > porywająca i nie zachęci do czytania.

        No właśnie.
    • daga_j Re: Czytają lektury? 31.07.14, 15:25
      Moja akurat czyta dużo i lektur i prywatnie, ale nie wiem jak będzie w 5 klasie, bo będą przerabiali "W Pustyni i w puszczy" - ja to bardzo lubiłam, pamiętam jak czytałam chyba mając 9 lat, a mojej córki nie wciągnęło gdy pół roku temu jej podsunęłam. No ale w szkole jak będą to przeczyta, znam ją, może teraz ją zaciekawi. Dotychczasowe lektury czytała z chęcią.
      Natomiast wydaje mi się trochę zasadne niezmienianie kanonu lektur, przynajmniej części - niestety współczesna literatura dla dzieci (jak i dorosłych) to już nie to samo, nie chcę mówić o pisarzach źle, ale język trochę podupadł. Budowa zdań - takie teraz proste, jak na podwórku się mówi, ja rozumiem, że to się łatwo i szybko czyta (wszelkie serie typu współczesny Mikołajek z różnymi bohaterami, jakaś Hania Humorek, inni detektywi, takie książeczki właśnie, których teraz mnóstwo wychodzi - córka połyka je w 3 dni i szkoda aż wydawać choćby 15zł na taką lekturę) Zdania nie są tak wielokrotnie złożone i ciekawie zbudowane, opisy ograniczone do minimum, jest po prostu łatwo i przystępnie (zbyt przystępnie!) opowiedziana jakaś historyjka, podczas gdy w dawniejszych książkach zbudowany jest cały świat wokół tej akcji, i mówię tu też o książkach dla dorosłych (literatura piękna, dawni pisarze jak Dickinson, Austin - ale współczesnych wielu nie podam, za szybko się zapomina co się przeczytało)
      Wolę by dzieci raz na jakiś czas miały obowiązek przeczytać "trudniejszą" książkę, a w wolnym czasie mogą sobie czytać co chcą i komiksy w tym.
    • nangaparbat3 Re: Czytają lektury? 31.07.14, 21:58
      Idzie do II klasy.
      Podsuwałam po trochu, skoro i tak chce coś czytać, bo w roku szkolnym za bardzo nie będzie czasu na lektury.


      Wyjasnij, o co chodzi, bo nie rozumiem, naprawdę.
      • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 06:54
        Już wyjaśniam.
        Moje dziecko chodzi do 2 szkół, z drugiej nie chciałoby zrezygnować pod groźbą kary śmierci nawet. Często jest tak, że mamy niewielką przerwę i zajęcia w następnej szkole, ze 3 razy w tygodniu. Lekcje odrabia szybko, w czasie właśnie tej przerwy, a jak wrócimy do domu, to uważam, że po południu ma odpocząć, robić, co chce i bawić się, a nie jeszcze mieć szkolne sprawy na głowie... Zwłaszcza, że codziennie trzeba też zagrać (choć na to nie cisnę strasznie, a pewnie powinnam).
        Z racji generalnego remontu w tej chwili przeniesiono nam drugą szkołę na zadupie, do cudzego budynku, więc dojdzie czas dojazdu i powrotu plus zmiana planu na niekorzyść, bo możemy tam mieć zajęcia dopiero, kiedy normalne lekcje się skończą...
        Skoro młoda i tak obecnie siedzi z nosem w książce od rana, zanim gdzieś pójdziemy w tej chwili, w wakacje, uznałam naiwnie, że mogłaby poczytać sobie te "wartościowe pozycje" lekturowe zamiast czego innego - cóż, nie spodobały się wink.
        Będę więc się męczyła głosowo i intelektualnie, chyba że namówimy nauczycielkę na co innego...
        • nangaparbat3 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 11:02
          Lekcje odrabia szybko, w czasie właśnie tej przerwy, a jak wrócimy do domu, to uważam, że po południu ma odpocząć, robić, co chce i bawić się, a nie jeszcze mieć szkolne sprawy na głowie...

          No dobra, uspokoiłam się smile
    • memphis90 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 14:24
      Bo stary kanon jest najlepsiejszy i każda inna książka jest fuj! A że taka "Oto jest Kasia" mówi sobie o dziecku, które w sytuacji kryzysowej totalnie olali wszyscy- rodzce, dziadkowie, nauczyciele w szkole, proponując mu jedynie kasę w postaci pozostawienia na drugi rok w tej samej klasie... cóż... jak mówiłam- stary kanon jest najlepsiejszy. A jak nie przystaje do dzisiejszych dzieci, to jest to wina dzieci.
      • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:22
        No to chyba byłam jakimś odmieńcem, bo już podczas czytania lektury strasznie mnie oburzała niesprawiedliwość rodzinki wobec Kasi, najpierw robienie z niej gwiazdy, potem totalne olewanie jej problemów. Szkoda mi było Kasi i nie znosiłam tej książki.
        Ale, ale, miałam dzisiaj właśnie dyskusję nt. lektur w naszej bibliotece - no i przekonałam się, że są dorosłe osoby, które nadal odbierają tę nieszczęsną Kasię w sposób jedynie słuszny i przewidziany przez autorkę. Cóż.
        • gazeta_mi_placi Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:36
          Ja uważałam ją za zarozumielca, ale jednocześnie względem jej siostry żywiłam takie same odczucia jak ona bo nigdy nie znosiłam niemowlaków i tu po cichutku kibicowałam jej w niecnych knowaniach.
          • lily-evans01 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 16:06
            Zauważ, że to rodzinka wyhodowała zarozumialca, piejąc nadmiernie nad każdą piątką wink.
            A potem nie poświęcano dziecku uwagi wtedy, gdy potrzebowało.
            Niesympatyczna książka tak ogólnie.
        • kama265 Re: Czytają lektury? 01.08.14, 15:39
          nie byłaś odmieńcem, chyba, że ja też jestem odmieńcem smile
    • figrut Re: Czytają lektury? 01.08.14, 18:47
      > Dlaczego ten kanon od lat się nie zmienia?
      Zmienia, ale nadal są to propozycje, które dorosłym wydają się wartościowe, piękne itd., a nie dzieciom. Zaczęłam czytać posty w tym temacie i co widzę na samym początku ?
      "Holly Webb? Ta od tych ze sztampy odbijanych, pompujących plastikowymi "emocjami" historyjek "szczeniaczek wyrzucony kopem na deszcz wpadł pod samochód, ale przyszła dziewczynka i pogłaskała go jak zdychał"? Masakra, po pierwszym tym wypłodzie kategorycznie zakazaliśmy dziadkom kupowania tego szajsu, a to co było w domu poszło do śmieci. "
      Nie ważne, że dziecku się podoba. Ważne, że dorosłemu się nie podoba, więc całe zastępy debatujących nad nowym spisem lektur dorosłych będzie wciskać dzieciom obowiązkowe książki które będą mądre, uczące wrażliwości, dobrych zachowań, ale będą nie do przełknięcia tak jak przedszkolna papka szpinakowa (takie skojarzenie z dzieciństwa, które było zdrowe, wartościowe i niezjadliwe dla dziecka).
      Moje dzieciaki też łykają książki na potęgę, ale typu " Tomek w krainie kangurów", czy skrytykowane przez dorosłych baśnie Andersena.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka