sueellen 02.08.14, 12:21 bo im się dziecko nie spodoba? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,16416879,Rodzice_zostawili_dziecko_surogatce__Bo_mialo_zespol.html#BoxSlotIMT czy powinni teraz płacić tej pani alimenty na syna? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
moni_kaw Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 12:31 gdyby nie był to tak "zdziczały rynek" pewnie takie kwestie regulowałaby zawarta umowa; spychanie tego zagadnienia w szarą strefę, nomen omen rodzi takie właśnie wątpliwości; Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 12:36 Zalozylam o tym watek wczesniej. Wg prawa w Tajlandii dziecko jest matki kgora urodzila, jakie wiec alimenty? Podjela decyzje do ktorej moralnego prawa nie miala - ponosi konsekwencje. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love no nie do końca 02.08.14, 12:40 dziecko jest wg prawa tej Tajki i Australijczyka. Pytanie czy z niego da się ściągnąć alimenty, bo to nie musi być takie oczywiste. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: no nie do końca 02.08.14, 13:08 woman_in_love napisała: > dziecko jest wg prawa tej Tajki i Australijczyka. > Pytanie czy z niego da się ściągnąć alimenty, bo to nie musi być takie oczywist > e. No zdaje sie tylko matka jest odpoaiedzialna prawnie Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: no nie do końca 02.08.14, 17:17 Nadal to nie zwalnia ojca z obowiązku łożenia na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: no nie do końca 02.08.14, 18:40 lauren6 napisała: > Nadal to nie zwalnia ojca z obowiązku łożenia na dziecko. Ale dane ojca sa utajnione, zreszta matki tez, a kto wie moze juz zniszczone przez agencje wiec nici z alimentow. Mogla ciaze abortowac bo nie byl to jej plod, uznala inaczej trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
goodnightmoon Re: no nie do końca 02.08.14, 21:38 najma78 napisała: > Ale dane ojca sa utajnione, zreszta matki tez, a kto wie moze juz zniszczone przez agencje wiec nici z alimentow. Dane mogą sobie być utajnione lub zniszczone, ale kobieta chyba wie, z kim miała do czynienia? Czyli może złożyć wniosek o ustalenie ojcostwa i alimenty, jeśli oczywiście procedury w Australii/Tajlandii przewidują taką możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love problemem jest to, że Tajlandia to dzicz, w której 02.08.14, 12:35 1) surogatki są zakazane, więc panuje wolna amerykanka - dziwne że ci Australijczycy nie wynajęli tam kogoś do siłowego przeprowadzenia aborcji, bo to się też już tam zdarzało. 2) prostytucja też tam jest surowo zakazana, dlatego mają tam taki syf w tym zakresie a Tajlandia to burdel Azji. 3) a co śmieszniejsze zmiana płci tam też nie jest dozwolona (bo ich prawo nie przewiduje prawnej zmiany płci), więc wszystkie osoby po zmianie funkcjonują na starych dokumentach, co ogranicza ich prawa w wielu przypadkach. A ponieważ zmiana płci nie jest tam dozwolona to... każdy robi co chce w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
najma78 Re: problemem jest to, że Tajlandia to dzicz, w k 02.08.14, 12:38 woman_in_love napisała: > 1) surogatki są zakazane, więc panuje wolna amerykanka - dziwne że ci Australij > czycy nie wynajęli tam kogoś do siłowego przeprowadzenia aborcji, bo to się też > już tam zdarzało. Akurat jest to prawem uregulowane ale zawsze znajda sie tacy ktorzy je omina Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love jest uregulowane, czyli takie surogatki płatne są 02.08.14, 12:40 zakazane Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: problemem jest to, że Tajlandia to dzicz, w k 02.08.14, 14:12 > 1) surogatki są zakazane, więc panuje wolna amerykanka - dziwne że ci Australij > czycy nie wynajęli tam kogoś do siłowego przeprowadzenia aborcji, bo to się też > już tam zdarzało. Nie wynajęli bo chłopiec ma zdrowa siostrę bliźniaczkę. Więc z transakcji dostali co chcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
katiko Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 14:19 No tu jest dylemat, bo jesli dziecko jest z dawcy spermy, a nie australijczyka to nie jest ten australijczyk w sensie prawa ani bilogicznego ani prawnego (malzenstwo) ojcem. Wtedy tez w tym rozumieniu prawa nie ma obowiazku alimentacyjnego. Jesli jednak tak by bylo to tajlandka, moglaby rozwiazac cala te umowe i zachowac oboje dzieci: zdrowe i chore. Co jednak jak widzimy ja nie interesuje. Jak znam zycie aborcja nie zostala przeprowadzona bo taka aborcja zagraza obu plodom i zdrowemu i choremu. W wielu sytuacjach, gdy jeden plod jest chory lub obciazony genetycznie natura bierze sprawe w swoje rece i go usuwa (zanikajacy blizniak). Jak znam zycie to nawet wiedzac, ze jedno dziecko jest chore para pragnaca dzieci nie chciala ryzykowac zycia drugiego dziecka. Nawet gdyby w umowie bylo podpisane, co jesli ktores z dzici jest obciazone genetycznie - nie byloby sensu zmuszac ich do zajecia sie niechcianym dzieckiem. Mysle wiec, ze tu powinna zadzialac wladza zmuszajaca pare australijska do alimentow na rzecz ich dziecka urodzonego z innej kobiety. Bardzo mnie cieszy naglosnienie tego przypadku bo sama rozwazam zostanie surogatka: mojego syna mam dzieki 2 in-vitro bo maz mial problemy. I wiem jakie to cierpienie nie moc miec dziecka i chcialabym moze jakiejs parze pomoc. To wazne by te sytuacje dobrze uregulowac prawnie. Ja np. nie zgodzilabym sie na aborcje. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 16:07 katiko napisała: > Bardzo mnie cieszy naglosnienie tego przypadku bo sama rozwazam zostanie suroga Mój mały ograniczony móżdżek nie pojmuje jak można chcieć "czegoś takiego"... Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 16:51 pulcino3 napisała: > katiko napisała: > > > Bardzo mnie cieszy naglosnienie tego przypadku bo sama rozwazam zostanie suroga > > Mój mały ograniczony móżdżek nie pojmuje jak można chcieć "czegoś takiego"... > Mój też nie. Jestem za in vitro, ale tylko takim gdzie matka i ojciec dziecka się znają - są parą. Surogatkom jest przeciwna, nasieniu z banku spermy też. Jeżeli ktoś naprawdę chce dziecka, to czemu nie zaadoptuje?, przecież jest tyle dzieci, które czekają na adopcję. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:14 Errata: nie tajlandka tylko Tajka Co do surogatek, generalnie noszą one ciążę innego mężczyzny i innej kobiety, a nie genetycznie własne dziecko. Czasem jest tak ze para jest płodna, ale nie udaje sie donoszenie ciąży, i wtedy to jest rozwiazanie. A co do adopcji - łatwo mówić. dlaczego właściwie ci wszyscy zwolennicy adopcji zamiast in vitro sami nie zaadoptowali dzieci? Dlatego tylko ze mogą sobie zrobić swoje?? To to jest dopiero egoizm i brak konsekwencji w poglądach. Komuś chcą ustawiać zycie a sami zachowują sie jak im pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:32 k1k2 napisała: > > Co do surogatek, generalnie noszą one ciążę innego mężczyzny i innej kobiety, a nie genetycznie własne dziecko. Czasem jest tak ze para jest płodna, ale nie udaje sie donoszenie ciąży, i wtedy to jest rozwiazanie. Wiem i dlatego nie podoba mi się takie in vitro. Takie in vitro powoduje później tylko kłopoty i różne dylematy moralne - jak w przypadku tej australijskiej pary, gdzie jedno dziecko jest chore. Dobro dziecka czy dzieci jest na ostatnim miejscu. Liczy się tylko - ja lub my chcemy mieć dziecko, jak wszystko będzie dobrze to ok., a jak nie to dziecka nie chcemy. A bywa też i tak, że surogatka nie chce oddać dziecka. > A co do adopcji - łatwo mówić. dlaczego właściwie ci wszyscy zwolennicy adopcji zamiast in vitro sami nie zaadoptowali dzieci? Dlatego tylko ze mogą sobie zrobić swoje?? To to jest dopiero egoizm i brak konsekwencji w poglądach. Komuś chcą ustawiać zycie a sami zachowują sie jak im pasuje. Nikomu nie ustawiam życia, in vitro jest od niedawna, a w czasach kiedy nie było in vitro, to co robili Ci którzy dzieci mieć nie mogli. Adopcja była możliwa w innych czasach zawsze. Jestem ciekawa czy ci, którzy decydują się na takie in vitro, czyli wynajęcie surogatki lub kupienie nasienia z banku spermy myślą o dobru dziecka, czy myślą tylko i wyłącznie o tym czego oni chcą, liczą się tylko ich potrzeby? Będzie chore to się odstawi na aut, jak w tym przypadku. Nie wszyscy muszą mieć dzieci, i nigdy na świecie nie było tak żeby wszyscy ludzie mieli dzieci. Jedni nie chcą, inni nie mogą - różne są powody. Jestem pełna podziwu dla ludzi, którzy zdecydowali się na adopcję, oczywiście pod warunkiem, że tym adoptowanym dzieciom nie dzieje się krzywda. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:39 Nie tylko in vitro ale po prostu zycie przynosi rożne kłopoty i dylematy moralne, choćby wtedy gdy plod jest obciążony genetycznie, gdy matka używa twardych narkotyków w czasie ciąży (zamknąć ja aż do rozwiązania?), gdy para sie rozchodzi a dziecko w drodze, itd, itd. A co do przeszłości gdy nie wszyscy mieli dzieci... Wiesz, nawet ci co mieli tracili je na skutek chorób. To dzisiaj gdy medycyna poszła do przodu, mowilabys im o jakiejs historycznej racji takiej śmierci, jesli można jej uniknąć? To naturalne ze ludzie sięgają po rożne możliwe środki aby spełnić swoje pragnienia. Tak, SWOJE pragnienia. Łatwo tym co maja dzieci mówić innym zeby adoptowali albo rezygnowali z rodzicielstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:49 k1k2 napisała: > Nie tylko in vitro ale po prostu zycie przynosi rożne kłopoty i dylematy moralne, choćby wtedy gdy plod jest obciążony genetycznie, gdy matka używa twardych narkotyków w czasie ciąży (zamknąć ja aż do rozwiązania?), gdy para sie rozchodzi a dziecko w drodze, itd, itd. > Co innego gdy na wydarzenia - kłopoty nie ma się wpływu, a co innego je sobie świadomie fundować. > A co do przeszłości gdy nie wszyscy mieli dzieci... Wiesz, nawet ci co mieli tracili je na skutek chorób. To dzisiaj gdy medycyna poszła do przodu, mowilabys im o jakiejs historycznej racji takiej śmierci, jesli można jej uniknąć? To naturalne ze ludzie sięgają po rożne możliwe środki aby spełnić swoje pragnienia. Argument od czapy. Wszyscy mamy pragnienia, które się nigdy nie spełnią. Ja też bym np. chciała być bogata. I co z tego wynika? - nic. Mogę sobie tego pragnąć do końca swoich dni i nigdy się to nie spełni. > Tak, SWOJE pragnienia. Łatwo tym co maja dzieci mówić innym zeby adoptowali alb > o rezygnowali z rodzicielstwa. Nie mam dzieci, nigdy nie interesowała mnie adopcja, in vitro i nie cierpię z tego powodu. Zaadoptowałam by tylko dzieci mojej siostry, gdyby coś się mojej siostrze stało lub dzieci kogoś z rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:38 Nikt sobie tu świadomie nie fundowal kłopotów, one były produktem ubocznym. A ludzie bedą sie zawsze starać spełniać pragnienia, to ze ty chcesz/nie będziesz bogata nie ma nic do rzeczy. Ten kto nie może mieć surogatki to jej nie ma. Kto chce i może ten ma. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:20 k1k2 napisała: > Nikt sobie tu świadomie nie fundowal kłopotów, one były produktem ubocznym. > A ludzie bedą sie zawsze starać spełniać pragnienia, to ze ty chcesz/nie będzie > sz bogata nie ma nic do rzeczy. Ten kto nie może mieć surogatki to jej nie ma. > Kto chce i może ten ma. Jakie to banalnie proste, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:25 Ty chyba czegoś nie rozumiesz, nie normalne jest to, że wszystko jest na sprzedaż nawet własna macica może być wynajęta dla "cudzego" dziecka, które tylko pępowiną jest hodowane, taka ludzka hodowla, bo emocje i uczucia się wyłącza. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 21:27 rozumiem ze masz dzieci? jak sie o te dzieci staralas to rozumiem myslalas o ich dobru a nie o tym ze chcesz miec dziecko? intryguje mnie jak sie twoje staranie o dziecko odbywalo, wydajesz sie byc wyjatkowym unikatem Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 23:53 Co do mnie to musisz sobie zgadywac jak jest bo nie chce sie uzewnetrzac na forum z zycia osobistego poza dzieleniem sie poglądami. A ja czy mam założyć ze ty nie myślałam o tym ze chcesz mieć dziecko? Ze myślała tylko o dobru tego dziecka, którego nota bene jeszcze nie było? Bo jesli chodziło o dobro dziecka jko takiego to trzeba było adoptowac takie np. 10-letnie wlasnie którego często nikt nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 03.08.14, 13:18 Princess, są jeszcze osoby, które o dzieci się nie starają, tylko idą na żywioł (tj. bez antykoncepcji, bo to zło). Dzieci są wtedy niejako efektem ubocznym pożycia małżeńskiego, ale nie " uprzedmiotowionym celem egoistycznych dorosłych"... Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 03.08.14, 13:41 to by oznaczalo ze dziecko jako efekt uboczny seksu (pozycia malzenskiego) przeklada sie na dobro tych dzieci natomiast dziecko jako efekt swiadomej decyzji to traktowanie dziecka przedmiotowo. logika tego rozumowania mnie zadziwia, liczylam na to ze anainas czy jak sie forumka ktora grzmi tutaj o dobru dzieci mnie oswieci jak ta zaleznosc przyczynowo skutkowa dziala... Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 21:54 >Jestem ciekawa czy ci, którzy decydują się na takie in vitro, czyli wynajęcie >surogatki lub kupienie nasienia z banku spermy myślą o dobru dziecka, czy >myślą tylko i wyłącznie o tym czego oni chcą, liczą się tylko ich potrzeby? >Będzie chore to się odstawi na aut, jak w tym przypadku Co za beznadziejne pytanie. Z jednego przypadku robisz regułę. A czy ludzie, którzy zachodzą w ciążę naturalnie nie porzucają chorych dzieci? Albo i zdorwiych. Nie zaniedbują z zasady? Czemu in vitro czy korzystanie z banku nasienia ma być egoizmem? A czy korzystanie z nerki przeszczepionej od innego człowieka jest egoizmem? Czemu taki biorca organów myśli egoistycznie o swoich potrzebach? Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:01 pederastwa napisała: > Czemu in vitro czy korzystanie z banku nasienia ma być egoizmem? A czy korzystanie z nerki przeszczepionej od innego człowieka jest egoizmem? Czemu taki biorca organów myśli egoistycznie o swoich potrzebach? Stawiasz znak równości między handlem dziećmi, a przeszczepem nerki? Może odnieść się do artykuły z tego linka, który zamieściłam już wcześniej, a nikt na razie się nie wypowiedział. Podobają Ci się takie skutki in vitro, gdzie ojciec i matka się nie znają. wyborcza.pl/1,76842,13359691,Kobieta_poczeta_z_nasienia_dawcy_ma_prawo_wiedziec_.html Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:52 Stawiasz znak równości między skorzystaniem z banku nasienia, a handlem dziećmi? PS. Zdarza się,że ojciec i matka się nie znają przy naturalnym poczęciu. Płomienny wakacyjny romans, czy prozaiczny seks po pijaku na dyskotece i już masz matkę, która nie ma pojęcia kim jest ojciec dziecka. Dobrze jeśli imię pamięta. W przypadku banku nasienia, usług surogatki, IVF itp. dziecko przynajmniej otrzymuje komunikat, że było desperacko, ze wszystkich sił CHCIANE. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 23:45 Ohoho, teraz juz "handel dziećmi" z tego mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:19 przecież jest tyle > dzieci, które czekają na adopcję. Naprawdę? Jesteś tego pewna? Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 20:30 memphis90 napisała: > przecież jest tyle dzieci, które czekają na adopcję. > Naprawdę? Jesteś tego pewna? Domy Dziecka są według Ciebie puste czy ich nie ma? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 20:46 Żyjesz z głową w chmurach chyba Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 21:01 k1k2 napisała: > Żyjesz z głową w chmurach chyba Możesz mnie oświecić czemu nie ma dzieci do adopcji? Oczywiście wiem, że są dzieci których rodzice nie są pozbawieni praw rodzicielskich i takie dzieci nie mogą być adoptowane, ale jest całkiem sporo dzieci, które mogą być adoptowane tylko chętnych brak. Mam dwie koleżanki, które zaadoptowały dzieci z Domu Dziecka, jedna z nich zaadoptowała dziecko 10-letnie, druga 6-letnie. Obydwie przed adopcją miały swoje dzieci. Mam też dwa przypadki wśród bardzo bliskich znajomych, którzy zaadoptowali dzieci, a córka mojej innej koleżanki pracuje w Domu Dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:56 Nie, nie ma sporo takich dzieci. Na adopcję czeka się miesiącami, jeśli nie latami. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 03.08.14, 13:19 ale jest całkiem sporo dzieci, które mogą być adoptowane tyl > ko chętnych brak. > Tak, oczywiście, całe stada takich dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:09 Mój mały ograniczony móżdżek nie pojmuje jak można chcieć "czegoś t > akiego".. No faktycznie mały... Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:37 No tak właśnie jest, nie ogarniam Jak można zajść w ciążę tylko dla kasy, dać się dobrowolnie zapłodnić "obcemu" facetowi tylko dla kasy. Nosić 9 miesięcy dziecko, którego się w rzeczywistości nie chce i jest tylko produktem końcowym pewnego układu. A na sam koniec sprzedać to dziecko. To trzeba być wyzutym z ludzkich uczuć, nie mieć szacunku do siebie samego, swojego ciała, żeby takimi interesami się parać. Dla surogatki liczy się kasa, cała reszta nie ma znaczenia. Nie jest to normalne. ........................................................... Skąd tyle goryczy, czy wszystko można tłumaczyć nieudaną miłością? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:45 Sa surogatki które nie biorą kasy. Para pokrywa jedynie koszt opieki medycznej, utratę zarobków związanych z ciąża, itp. Sorry, ale to ze potrafisz sobie wyobrazic tylko jedna motywacje jest twoim ograniczeniem, a nie świadczy o moralności wszystkich surogatek. Nawet te które decydują sie na niedogodności bycia surogatka dla pieniędzy często robią to z innych pobudek niż egoizm. Na przykład zeby zapewnić byt swoim dzieciom. nie wydaje mi sie zeby kobiety często decydowały sie na taki krok zeby mieć kasę na przyslowiowe waciki. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:04 yyyy.... > Sa surogatki które nie biorą kasy. Para pokrywa jedynie koszt opieki medycznej, > utratę zarobków związanych z ciąża, itp. i ty w to wierzysz??? > Nawet te które decydują sie na niedogodności bycia surogatka dla pieniędzy częs > to robią to z innych pobudek niż egoizm. Na przykład zeby zapewnić byt swoim dz > ieciom. nie wydaje mi sie zeby kobiety często decydowały sie na taki krok zeby > mieć kasę na przyslowiowe waciki. A nie lepiej po prostu iść do pracy i zapracować na te swoje dzieci? Niż z 9 miesięcy ciąży zrobić sobie biznes życia... Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:33 Owszem wierze, np wtedy gdy surogatka jest ktoś z rodziny, siostra na przykład. > A nie lepiej po prostu iść do pracy i zapracować na te swoje dzieci? Byłaś kiedyś w Tajlandii czy Indiach inaczej niż z wycieczka z katalogu? Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:26 Moim zdaniem w układzie : bezpłodni rodzice/rodzic a surogatka, bardziej perfidną stroną jest surogatka. To ona umożliwia zajście tego typu chorej transakcji jak handel żywym człowiekiem. Ja to widzę tak : Rodzice bezpłodni - zdesperowani, mogą różnych dziwnych rzeczy próbować, by osiągnąć swój zamierzony cel, ale surogatka?- perfidnie wykorzystuje sytuację "popytu", sprzedaje komuś jego nieosiągalne marzenia, bawi się w pana Boga. Gdyby nie było surogatki, nie byłoby produktu finalnego, czyli to ona rządzi w tym układzie. Bezczelnie powiedziałabym, że wszystkie dzieci z wadami które zostały urodzone przez surogatki, powinno się im zostawiać na wychowanie- żeby uświadomić jakie konsekwencje niesie bawienie się ludzkim życiem i stawianie go na równej szali z kasą. .......................................................... Skąd tyle goryczy, czy wszysto można tłumaczyć nieudaną miłością? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:34 Panie Boże jesli istniejesz uchron nas przed swoimi fanatykami... Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:52 oj zdziwiłabyś się... Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:35 [i]pulcino3 napisała: > Ja to widzę tak : Rodzice bezpłodni - zdesperowani, mogą różnych dziwnych rzeczy próbować, by osiągnąć swój zamierzony cel, ale surogatka?- perfidnie wykorzystuje sytuację "popytu", sprzedaje komuś jego nieosiągalne marzenia, bawi się w pana Boga. Moim zdaniem winne są obie strony, a wydaje mi się, że surogatka nie bawi się w Pana Boga, tylko robi to dla pieniędzy lub dla jakiś innych korzyści. Niektórzy ludzie dla pieniędzy są w stanie zrobić wszystko, naprawdę wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 18:48 A te pary które dziś sa szczesliwymi rodzicami dzieci to pikuś? I te dzieci które istnieją tylko dzięki in vitro i surogatce, i pragnieniu rodziców? To nie ma żadnej wartości dla was? Tylko kasa i kasa, nie daj boże jakiejs kobiecie zapłacą za to ze uzyczyla swojego ciała. Krew was zalewa i zastanawiam sie dlaczego. Zawiść jakaś czy co? Jakieś pojedyncze przypadki kończą w gazetach, i tylko o tym prawicie, wyciagajac jakies moralnosciowe argumenty ad hoc, ale przecież w każdej dziedzinie zdarzają sie niechlubne wyjątki. A tradycyjna instytucja rodziny to juz wylegarnia patologii: molestowania, przemoc, zabójstwa statystycznie najczęściej zdarzają sie wsród bliskich. I nikt przez to rodziny nie neguje. Ale jesli in vitro i surogatka to od razu huzia na jozia i zabraniac samej możliwości (zamiast regulować prawnie). Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:14 Niczego nikomu nie zazdroszczę, a nie mówiąc już w ten sposób zarobionych pieniędzy Nikomu też niczego nie zabraniam. Dziwię się, że kobiety narażają siebie i dzieci dokonując tego typu wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:01 może inaczej - surogatka igra z losem i to ona umożliwia zajście tego procederu . Jeszcze raz napiszę gdyby nie było surogatki, nie byłoby dziecka. Co do realiów Tailandi, Indii, rozumiem, że może być komuś ciężko, ale brać się od razu za bycie surogatką jest mega nieporozumieniem. To surogatka dokonuje wyboru, czy iść i ciężko zarobić na życie , czy szybko zarobić niezłą sumkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaka-llina Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:25 To surogatka dokonuje > wyboru, czy iść i ciężko zarobić na życie , czy szybko zarobić niezłą sumkę. Aż mi opadło wszystko... Jaki k...a wybór"? Młoda Tajka z dwójką dzieci! podejrzewam, że mogła by ewentualnie zostać prostytutka i szukać męża z zachodu, który może i by ją wziął do siebie ale dzieci już nie... Masz w ogóle jakiekolwiek pojęcie co tam się dzieje???? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:21 Normalnie, tak samo, jak oddać komuś swoje jajeczko. Albo jak oddac komuś swój własny, osobisty szpik. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:34 jajeczko, czy szpik a ciąża, z której urodzi się dziecko, to dla mnie różne rzeczy. Do jajeczka, czy szpiku nie przwiązujemy się emocjonalnie. W ciąży czuje się ruchy, słyszy się bicie serca, widzi się na usg dziecko, czyli odrębną istotę, czyli co innego niż jakiś płyn ustrojowy, który się odbudowuje i w ogóle o czym my tu mówimy! Że też odpisuję na te brednie... ------------------------------------------------------------ Pewnych rzeczy się nie mówi, to sprawa dobrego tonu. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 20:20 Nie gloryfikuj macicy aż tak Tymczasowe rodziny zastępcze tez sie przywiązuja, a nikt nie podważa ze robią coś zle. Opiekują sie dzieckiem dopóki np. ktoś z rodziny nie zabierze go do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 03.08.14, 13:23 A dla mnie to to samo. Nie miałabym problemu, żeby być surogatką np. dla swojej siostry. I jestem przekonana, że istnieją osoby, które nie oddałyby jajeczka czy plemnika, bo czułyby się rodzicem potencjalnego dziecka, które gdzieś by tam egzystowało - i ta świadomość by ich uwierała, a sytuacja była tożsama z oddaniem dziecka noszonego w macicy. Niemniej te dwie frakcje mogą sobie spokojnie wspólnie egzystować. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:26 Zdefinuj "czegoś takiego".. Autorka postu zresztą wyjaśniła swoją motywację. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:37 dla mnie jest to chory proceder Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:39 pulcino3 napisała: > dla mnie jest to chory proceder Zgadzam się, że to chory proceder i moim zdaniem powinien być zabroniony przez prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:24 A dla mnie nie jest chory. Można oddać jajeczko, spermę, krew, szpik, nawet nerkę czy wątrobę - czemu nie można użyczyć macicy? Dajesz to, czego Tobie nie ubędzie, żeby kto inny mógł żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 17:38 pederastwa napisała: > Zdefinuj "czegoś takiego".. Nie ja to napisałam, ale się z tym zgadzam więc napiszę. Jestem przeciwna takiemu in vitro, gdzie wynajmuje się surogatkę za pieniądze lub kupuje nasienie w banku spermy. Nie liczy się dobro dziecka, tylko to czego chcą dorośli ludzie. A przykład podany w tym wątku jest dla mnie odrażający moralnie. Chore dziecko na aut, zdrowe bierzemy. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:12 Prawo zapewne jeszcze nie nadąża, a wrażliwa dusza płacze. To wcale nie są dobre pomysły z korzystaniem z cudzego organizmu Przez moment pomyślałam, ze pewnikiem dojdzie do tego, ze będą ciąże pozaustrojowe, worek z mięśni zastąpi inkubator z wodą. Tylko,wtedy również ktoś złoży reklamacje, bo dziecko ma zbyt malo intensywny niebieski kolor oczu, albo ma alergię lub IQ jest jeszcze zbyt niskie Rodzice biologiczni tez czasami nie akceptują dziecka, bo jest chore, albo nie spełnia ich oczekiwań ( jakby to była ich powinność by te oczekiwania spełniać) Od mojej znajomej odszedł mąż, bo dziecko ma ZD, a on już wymarzył sobie nawet zawod dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:28 Nie liczy się dobro dziecka, tylko to czego > chcą dorośli ludzie. Ach, no bo idąc do łóżka z mężem nie myślę "ja chcę mieć dziecko", tylko....eee.... myślę o woli dziecka do poczęcia się??? No, może i tak bywa wśród ludzi, którzy nie stosują antykoncepcji, tylko decyduje za nich los, przypadek czy Bóg. Ja jednak nie widzę różnicy w poczęciu dziecka klasycznym, wspomaganym, in vitro, z surogatki, ba- nawet z adopcji- wszystkim przyświeca "ja chcę mieć dziecko", czyli wola dorosłych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 19:46 wszystko pięknie- ładnie do póki nie jest świadomym i zamierzonym działaniem obarczonym dużym ryzykiem, chorób, wad dziecka, połączonym z bezuczuciowym howem macicznym, bo przecież biologiczna ma się nie przyzwyczajać? Czy my nadal należymy do tego samego gatunku homo sapiens ? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 20:27 Myślisz ze w każdej "normalnej" ciąży ta świadomość jest? Przynajmniej połowa to wpadki, w in vitro mamy na pewno wiecej myślenia przed Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 20:30 > Czy my nadal należymy do tego samego gatunku homo sapiens ? I tu jest pies pogrzebany. Myśle ze ty nalezysz do podgrupy szczególnie uduchowionych i umoralniajacych resztę. Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: a takie skutki in vitro się Wam podobają 02.08.14, 20:41 Tatusiu, dziadziu szuka Cię 500 twoich córeczek, synków i tysiąc wnusiów. Taki komentarz kogoś spod tego artykułu do którego wkleiłam link, myślę że bardzo dobrze oddaje to co jest w tym artykule. wyborcza.pl/1,76842,13359691,Kobieta_poczeta_z_nasienia_dawcy_ma_prawo_wiedziec_.html Odpowiedz Link Zgłoś
pulcino3 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 21:59 k1k2 napisała: > > Czy my nadal należymy do tego samego gatunku homo sapiens ? > > I tu jest pies pogrzebany. Myśle ze ty nalezysz do podgrupy szczególnie uduchow > ionych i umoralniajacych resztę. dziękuję, odbiorę to jako komplement ale nie jest tak jak myślisz. Może jestem nie tyle uduchowiona i umoralniająca, co wrażliwa. Jestem zwykłą matką i okołodzieciowe sprawy odbieram empatycznie, dlatego burzy mi się w głowie obraz ciąży, matki, dziecka jak myślę o surogatce. ps. co do religii przemilczę Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 23:48 A gdzie empatia dla pary która pragnie mieć dziecko? Dla dziecka które mogłoby sie wychowywać w kochajacej rodzine? Nie odnoszę sie tu do tych rodziców ktorzy wyrzekli sie dzieciaka, bo to wyjątek nie reguła, i w zwyczajnych ciazach tez sie zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:08 > Jestem przeciwna takiemu in vitro, gdzie wynajmuje się surogatkę za pieniądze l > ub kupuje nasienie w banku spermy. Nie liczy się dobro dziecka, tylko to czego > chcą dorośli ludzie. A skąd takie wnioski? Czy dziecko jest w jakiś sposób krzywdzone, gdy kobieta mająca bezpłodnego męża korzysta z banku nasienia? Dziecko wychowane w kochającej rodzinie? Gdzie ta krzywda? Że nie ma wspólnych genów z mężczyzną do którego mówi "tato"? W wielu rodzinach tak jest. Muszę cię rozczarować - prowadzono badania wśród osób, ktróre narodziły się poprzez dawstwo gamet i nie mają one poczucia krzywdy. Warunkiem jest nieukrywanie tego faktu przed dzieckiem i nie robienie z tego tematu tajemnicy rodzinnej: www.nasz-bocian.pl/powiedziecirozmawiac_Etyczne_aspekty_dawstwa_gamet_i_dzielenia_sie_informacja Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: do pederastwa 02.08.14, 22:13 To może odnieś się do tego artykułu. wyborcza.pl/1,76842,13359691,Kobieta_poczeta_z_nasienia_dawcy_ma_prawo_wiedziec_.html Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: do pederastwa 02.08.14, 22:22 Ale w jaki sposób mam się odnieść? Artykuł, jak artykuł. Dowodzi głównie tego, że potrzebne są regulacje w sferze dawstwa gamet- wprowadzenie ograniczenia liczby kobiet otrzymujących nasienie od jednego dawcy, wprowadzenie obowiązku ewidencjonownai dawców, tak, aby dzieci miały możliwość otrzymania informacji na temat bilogicznego rodzica. To wszystko zresztą o ile wiem właśnie się dzieje. Nawet jak w danym kraju nie ma regulacji prawnych, to zaczynają je wprowadzać same kliniki. Dodatkowo artykuł potwierdza, jak ważne jest informowanie dziecka od początku, że pochodzi z nasienia dawcy/komórki jajowej dawczyni. Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: do pederastwa 02.08.14, 22:28 pederastwa napisała: Dowodzi głównie tego, że potrzebne są regulacje w sferze dawstwa. Prawo i regulacje zawsze można zmienić. O tym decydują tylko i wyłącznie ludzie. Dzisiaj jest takie prawo, jutro inne, a za 10 czy 20 lat jeszcze inne, a te dzieci kiedyś będą dorosłe lub są już dorosłe. Odpowiedz Link Zgłoś
pederastwa Re: do pederastwa 02.08.14, 22:37 > Prawo i regulacje zawsze można zmienić. O tym decydują tylko i wyłącznie ludzie > . > Dzisiaj jest takie prawo, jutro inne, a za 10 czy 20 lat jeszcze inne, a te dzi > eci kiedyś będą dorosłe lub są już dorosłe. Wiem, że prawo można zmienić. Jakiś od czapy ten argument, nie mam pojęcia co chciałaś przekazać pisząc o tym. I o tym, że dzieci dorosną - dzieci już tak mają, że dorastają. Podsumujmy - są osoby,które chcą korzystać z nasienia dawcy Są osoby skłonne to nasienie oddać i wiedzą z czym to się wiąże. Badania wskazują, że jeśli dzieci od młodości informowane o fakcie,że pochodzą z dawstwa gamet przyjmują ten fakt naturalnie i nie mają z tym większego problemu. Są jedynnie ciekawe bilogicznego rodzica i niekiedy w wieku dorosłym podejmują kroki aby go poznać (analogicznie jest z dziećmi adoptowanymi w niemowlęctwie). Wyjaśnij na czym konkretnie miałaby polegać krzywda dziecka w takim przypadku? Dlaczego dawstwo gamet tak cię uwiera? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:13 Już pomijając kwestię moralności bycia surogatką, czy korzystania z jej usług, to nie bądźmy hipokrytami, większość osób by nie chciała i nie wzięła tak chorego dziecka. Ja przyznaję uczciwie, że bym nie wzięła, jak również abortowałabym tak uszkodzony płód. Odpowiedz Link Zgłoś
ainafets Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:20 kota_marcowa napisała: > Ja przyznaję uczciwie, że bym nie wzięła, jak również abortowałabym tak uszkodzony płód. Ja też nie, ale ja bym nigdy nie zgodziła się zostać surogatką, nie wynajęłabym surogatki, gdybym była w ciąży i wiedziała, że moje dziecko urodzi się chore to bym poddała się aborcji. A gdyby zdarzyła się sytuacja, że nic nie wskazywałoby przez całą ciążę, że dziecko urodzi się chore, to bym swojego dziecka nikomu nie oddała i sama się nim opiekowała, chociaż nie wiem czy bym potrafiła, ale byłabym z tego powodu bardzo nieszczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:48 Ooo, teraz w wątku najmy doczytałam, że podobno "rodzice" życzyli sobie aborcji, surogatka się nie zgodziła. W takiej sytuacji uważam, że ci rodzice mieli pełne prawo odmówić wzięcia chorego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 03.08.14, 13:53 a surogatka musiała się zgodzić na aborcje? w końcu to ingerencja w jej ciało. No i może się zdarzyć jak kiedyś w Australii, że zabito zdrowe dziecko w czasie aborcji a dziecko chore się urodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
vocativa Re: Surogatki - a co jeśli rodzice zrezygnują? 02.08.14, 22:51 Powinni i to niemałe! Odpowiedz Link Zgłoś