triismegistos
07.08.14, 10:37
Mam babcię, która od lat nie wychodzi z domu i generalnie jest niespecjalnie sprawna. Od lat opiekuje sie nią rodzina. Do moich zadań należny miedzy innymi płacenie rachunków, bo babcia ani przelewu nie zrobi, ani na pocztę nie wyjdzie. Z wyjątkiem rachunków za telefon, bo te, nie wiedzieć czemu płaci moja kuzynka. Tzn dostaje od babci pieniądze na to.
No i przyszło smakowite pismo z telefonii, że rachunków nikt nie płacił od lutego.
Kuzynka akurat bawi u rodziny w innym mieście, wobec czego zaproponowałam, żeby do niej zadzwonić i wyjaśnić sprawę.
Niestety, moja matka się uniosła, stwierdziła, że ona z nikim się nie będzie kłócić, nikogo oskarżać, nic wyjasniac, po prostu mam to zakupić ja i koniec.
Nosz szlag mnie trafił na miejscu. Już nawet nie chodzi o to, że za ta kasę mogłabym sobie kupić coś pożytecznego, ale o stosunek mojej matki do mnie. Nienawidzę tego, czy ona nigdy nie może chociiaż udawać, że w czymkolwiek jest po mojej stronie?