Dodaj do ulubionych

Sytuacja rodzinna wrrrr

07.08.14, 10:37
Mam babcię, która od lat nie wychodzi z domu i generalnie jest niespecjalnie sprawna. Od lat opiekuje sie nią rodzina. Do moich zadań należny miedzy innymi płacenie rachunków, bo babcia ani przelewu nie zrobi, ani na pocztę nie wyjdzie. Z wyjątkiem rachunków za telefon, bo te, nie wiedzieć czemu płaci moja kuzynka. Tzn dostaje od babci pieniądze na to.
No i przyszło smakowite pismo z telefonii, że rachunków nikt nie płacił od lutego.
Kuzynka akurat bawi u rodziny w innym mieście, wobec czego zaproponowałam, żeby do niej zadzwonić i wyjaśnić sprawę.
Niestety, moja matka się uniosła, stwierdziła, że ona z nikim się nie będzie kłócić, nikogo oskarżać, nic wyjasniac, po prostu mam to zakupić ja i koniec.
Nosz szlag mnie trafił na miejscu. Już nawet nie chodzi o to, że za ta kasę mogłabym sobie kupić coś pożytecznego, ale o stosunek mojej matki do mnie. Nienawidzę tego, czy ona nigdy nie może chociiaż udawać, że w czymkolwiek jest po mojej stronie?
Obserwuj wątek
    • kruche_ciacho Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 10:53
      Rzeczywiscie nigdy nie bierze Twojej strony?
    • arwena_11 Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 10:55
      wręcz mamusi wezwanie do zapłaty i niech pokryje skoro jest taka honorna
    • alexa0000 Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 10:55
      Nie,nie może być po twojej stronie, bo ważniejszy dla niej jest wizerunek wobec innych, nie wobec ciebie. Znam ten typ, moja przyjaciółka ma taką mamę. Kochana kobieta, ale w zadrażnieniach rodzinnych nigdy nie stanie po stronie córki, nigdy nie postawi się siostrom i jej dzieciom. Oj tam oj tam, już dobrze, już daj spokój, nie chcę tego słuchać- to są jej odpowiedzi.

      Zadzwonisz do kuzynki sama?
    • grave_digger Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 10:59
      Tylko się nie daj.
      Z matką nie dyskutuj, zadzwoń do kuzynki (złodziejki?). Wstyd.
      • triismegistos Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 11:02
        Jasne, że zadzwonię do kuzynki. Bynajmniej nie po to, by wyzywać ją od razu od złodziejek. Jest całkiem możliwe, że to nie jej wina, tylko babcia wszystko poplątała (umysł jej mocno szwankuje), tylko by wyjaśnić sprawę.
        Wpienia mnie po prostu postawa mojej matki.
        • nangaparbat3 Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 11:12
          Jasne, że zadzwonię do kuzynki. Bynajmniej nie po to, by wyzywać ją od razu od
          > złodziejek. (...) tylko by wyjaśnić sprawę.
          No i super.
          > Wpienia mnie po prostu postawa mojej matki

          Nie dziwię się.
          Moze to wynika z historii rodziny, tego jak matkę traktowano w domu rodzinnym, a jak jej rodzeństwo.
          Bywa naprawdę ciężko, może się od tego w glowie pomieszać.
    • eilian Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 11:00
      Jeśli dobrze rozumiem miałabyś to uregulować z własnych pieniędzy, tak? W takim razie nie rozumiem po co w ogóle konsultacje z matką, od razu bym chwyciła za telefon i spytała kuzynki dlaczego nie opłacała rachunków. Dlaczego to miałby być w ogóle jakiś problem, raczej oczywista reakcja. A dalszy ciąg już w zależności od wyjaśnień kuzynki.
      • triismegistos Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 11:08
        Nie tyle konsultowalam, co
        a) rachunek został odkryty przez moją matkę (jaką mi ona aferę zrobiła zanim nie udało mi się wytłumaczyć o co chodzi)
        b)ona dysponuje numerem do kuzynki
        Oczywiście, jak mi nie da numeru to żadna przeszkoda.
        • dziennik-niecodziennik Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 11:29
          czyli Tobie zrobiła awanturę a kuzynce juz nie chce? big_grin
          istotnie, oryginalna mama big_grin
          • redheadfreaq Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 12:22
            U mnie też to klasyka, ktoś inny nawalił (czasem ona sama...), a to ja dostawałam bęcki.
    • triismegistos kurffff 07.08.14, 12:05
      Przed chwilą do mnie zadzwoniła i powiedziała, że jestem pazerna, że nie spodziewała się tego po mnie, że nawet jak N. zdefraudowała te pieniądze to miała prawo, a jak mam to zapłacic bo babcia tyyyyle dla mnie zrobiła!
      • kanna Re: kurffff 07.08.14, 12:09
        Wyluzuj. Nie nakręcaj się.
        Zadzwoń do kuzynki, dopytaj. Może po prostu skończył się czas, na jaki zdefiniowała serie przelewów?
      • kietka Re: kurffff 07.08.14, 12:09
        nie wylaczyli telefonu od lutego?
        • triismegistos Re: kurffff 07.08.14, 12:17
          Yyyy... a od kiedy to wyłaczona stacjonarka mojej babci ma wpływ na moją komórkę?
          • madzioreck Re: kurffff 07.08.14, 15:08
            Ale nic nie było o Twojej komórce...
            • kietka Re: kurffff 07.08.14, 15:29
              Jaka komórka, piszesz, ze telefon babci nieopłaconych od lutego i co, nie odłączyli, ze nikt się nie kapnął.
              • triismegistos Re: kurffff 07.08.14, 15:49
                Aaa, myślałam, że to komentarz a propos tego, że moja matka do mnie zadzwoniła. Odłączyli, odłączyli, po jakimś czasie. A zorientowaliśmy się jeszcze po jakimś czasie, bo najpierw można się było no niego dodzwonić i dopiero od niedawna odłączyli go na ament.
                To dało mojej matce do myślenia, zbadała sprawę i okazało sie, że za ten czas nikt nie płacił za telefon.
                Oczywiście, wyzwała mnie od kurf i złodziejek, kazała natychmiast pokazać sobie resztę resztę rachunków, no, cyrk.
                Dopiero po czasie dotarło do niej, że to nie ja dałam d...
                oczywiście, przeprosin za bluzgi nie było i nawet się ich nie spodziewam.
                • alkocholistka Re: kurffff 07.08.14, 16:57
                  triismegistos napisała:

                  Oczywiście, wyzwała mnie od kurf i złodziejek, kazała natychmiast pokazać sobie resztę resztę rachunków, no, cyrk.

                  O przywaliłabym po mordzie, bez względu na to kto by mnie wyzywał.
                • a1ma Re: kurffff 07.08.14, 19:44

                  > To dało mojej matce do myślenia, zbadała sprawę i okazało sie, że za ten czas n
                  > ikt nie płacił za telefon.
                  > Oczywiście, wyzwała mnie od kurf i złodziejek

                  TWOJA MATKA Cie wyzwala????
      • toxicity1 Re: kurffff 07.08.14, 12:12
        Wiesz co, Triis, Twoja matka ma chyba poważny problem psychiczny.
        Można w zasadzie zdiagnozować to jednym słowem: "pie.......ta".
        • kleo881 Re: kurffff 07.08.14, 14:44
          wink dobre
          nie dawaj sie dziewczyno
          niby dlaczego masz za to placic z wlasnych funduszy?
    • joanekjoanek Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 13:16
      ojezu, jak ja Cię rozumiem.
      Moja mama ma od dłuższego czasu niewielki wpływ na moje życie, więc tych cudownych komentarzy i starć jest siłą rzeczy niewiele. Ale jak pomyślę, że żyłam w tym tyle czasu, to aż mną trzącha.

      Ze trzy lata temu. Mamusia postanowiła się zatroszczyć o mnie, że za dużo pracuję. I oto argumentacja:
      - No i na co ci tyle tej kasy? Zenek (imię zmienione; jej siostrzeniec) też ma troje dzieci i co, mało mają te dzieci? Nie wystarczy? No co wykształcenie kosztuje, Zenka dzieci wszystkie pokończyły studia przecież!

      (Zenek, lat 50+, z "wykształcenia" po podstawówce przyuczony do zawodu organisty, przez lat naście pełnił zaszczytną funkcję ciecia, z tej okazji otrzymał mieszkanie od spółdzielni, od lat dziesięciu na rencie psychiatrycznej. Dzieci troje, rzeczywiście, rodzina oazowa, okres dzieciństwa przetrwali dzięki babciom i ciociom walącym drzwiami i oknami z worami żarcia i opieką, szkoły pokończyli jakieś rzeczywiście, poza pielgrzymką do Częstochowy wakacji chyba nie widzieli, no może jakieś z parafii dofinansowane... ech, długo by pisać)

      No niby mamunia się troszczy, nie? Ale jak taka mamunia postawi ci, nie bezpośrednio oczywiście, za wzór cnót życiowych takiego Zenka, to chce się wyć bardzo głośno.
      Pod Zenka można podstawić dowolną inną łamagę z bliższej lub dalszej rodziny bądź znajomych. Dowolna łamaga, złodziej, debil itd. robi lepiej i mądrzej niż ja.

      Ja nie wiem, skąd to. Moja jest dzieckiem pijaka i była żoną pijaka przez całe życie, może to z tym ma coś wspólnego. Łączę się w bólu w każdym razie.
    • klamkas Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 13:21
      Szkoda życia na wk...w. Zadzwoń do kuzynki, spróbuj wyjaśnić sprawę, a w razie czego wręcz mamusi rachunek i powiedz "skoro ja jestem pazerna, a mamusia nie, to niech mamusi z kasy wyskoczy".

      PS. Łączę się w bólu jako dziecko matki, dla której wszystko jest ważniejsze niż owo dziecko i jego uczucia.
    • fikus_na Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 13:21
      Ale jako dorosła osoba nie musisz słuchać matki. Jeśli jej zdaniem to właściwe wyjście z sytuacji, niech sama zapłaci.
      • triismegistos Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 14:48
        Ale tu nie chodzi o to, czy jej posłucha, ani o to, czy wyskoczę z tej kasy (na szczęście nie uzbierał się wielki majątek) tylko o jej postawę wobec mnie.
        Równie dobrze może się okazać, że kuzynka nie płaciła rachunkow, bo tak się z babcią umówiły, tylko babci się poputało (uważam, ze to nawet prawdopodobne). W takim wypadku zapłacę i nie bedę robić dramatu.
    • margierita Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 14:37
      Oooo, nielojalność matki wobec własnych dzieci... Jak ja to dobrze znam...
      A do tego rozporządzanie pieniędzmi własnych dzieci w celu zrobienia dobrze innym/ pokazania się przed innymi...
      Szczerze współczuje i wiem jak to boli.
    • nenia1 Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 15:24
      No cóż, matki nie zmienisz, ja patrzę na takie osoby jak na ludzi nieco ułomnych. Ona najprawdopodobniej boi się ludzi. Ciebie się nie boi bo jesteś jej dzieckiem, generalnie ludzie najmniej się boją swoich najbliższych, a już dzieci prawie wcale bo dziecko jest długo zależne od rodzica i to zostaje we krwi. Natomiast już dalsza rodzina, mnie zależna budzi większy lęk i obawę przed utratą wizerunku. Oczywiście nie piszę tego teraz po to, by twoją matkę usprawiedliwiać, ale byś spojrzała na to bardziej filozoficznie a mniej emocjonalnie bo szkoda twojego zdrowia.
      To co się teraz dzieje to są problemy matki, z którymi radzi sobie w tak nieudolny sposób. Nie słuchaj jej i rób swoje, ona jest dorosła i musi sobie radzić ze swoimi emocjami, może jej to na dobre wyjdzie, bo pewnie problem się z kuzynką rozwiąże i może matka zauważy że chowanie głowy w piasek nie zawsze powoduje, że ktoś się w dupę nie kopnie.
    • guderianka Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 15:42
      będziesz głupia-jeśli po takim traktowaniu-zapłacisz
    • edelstein Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 15:52
      Najpierw sprawdz czy faktycznie nie byly placone.Mi tez przyszlosci pismo, ze nie mam zaplacone, a na wciagach Z konta stalo jak byk, ze przelewy sa wykonywane co miesiac punktualnie I wszystko zaplacone.Musialam odkrecac.Zachowanie matki ponizej dna.
      • triismegistos Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 16:47
        Ależ ja właśnie chcę sprawę wyjaśnić!
        Mogły być płacone, ale na złe konto (znam taka sytuację, przekrecona jedna cyferka, odbiorca ten sam i sprawa wyszła na jaw po kilku miesiącach).
        Mógł być problem z przelewem, np skończył się przelew stały, albo mógł byc ustawiony na dzień tuż przed jej wypłatą, jak na koncie nie ma środków to przelew nie wychodzi a można to przeoczyć.
        Mogło też być tak, że kuzynka po prostu umówila się z babcią, że od tego a tego miesiąca rachunek będę opłacac ja, bo jej niewygodnie a babci się pomerdalo, tak, wierzę w taką ewentualność, nie takie numery babcia potrafi wykręcać.
        Wcale nie mam zamiaru dzwonić z okrzykiem "ty złodziejko"
        • alkocholistka Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 17:03
          No to wyjaśniaj, a matce po prostu się nie daj.
          A jak będzie dalej tak Cię traktować, wręcz jej rachunki i powiedz, że od następnego miesiąca mamusia bierze na siebie odpowiedzialność za zobowiązania babci.
        • lelija05 Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 17:24
          No to na co czekasz? Już dawno powinnaś zadzwonić i wyjaśnić.
    • alkocholistka Re: kurffff 07.08.14, 16:55
      Przecież to matka ją zwyzywała.
    • izak31 Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 19:35
      Od 10.37 nie zadzwoniłas jeszcze?
    • yeerba Re: Sytuacja rodzinna wrrrr 07.08.14, 19:44
      triismegistos napisała:
      Do moich zadań należny miedzy innymi pł
      > acenie rachunków, bo babcia ani przelewu nie zrobi, ani na pocztę nie wyjdzie.
      > Z wyjątkiem rachunków za telefon, bo te, nie wiedzieć czemu płaci moja kuzynka.
      > Tzn dostaje od babci pieniądze na to.

      Nie rozumiem kwestii.
      Sama napisałaś, że zadania są podzielone. Ty ze swoich się wywiązujesz.
      Zatem albo niech rodzicielka wyjaśnia z kuzynką albo EWENTUALNIE jeśli poprosi cię o pomoc, możesz wyjaśnić z kuzynką sama i tu znów albo niech kuzynka zamelduje cioci (zn. twojej mamie) albo ty zdasz relację.
      W sytuacji, gdyby mnie tak potraktowano - po prostu olałabym temat, bo "mnie" nie dotyczy.
      A jak mama nie chce nic wyjaśniać, ani oskarżać to przecież nie widzę problemu - niech sama zapłaci i po sprawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka