Dodaj do ulubionych

Czy moge starać się o podwyższenie alimentów?

17.08.14, 16:25
Witam!
Mam 20 lat i obecnie jestem w 24 tyg. ciąży, zapisałam sie zaocznie do szkoły policealnej od tego roku. Wraz z partnerem zamierzamy wychować razem dziecko do tego od jego rodziców otrzymaliśmy mieszkanie. Mój partner ma problem ze znalezieniem pracy (chodzi od firmy do firmy z CV-ką ale mamy takie czasy jakie mamy), ale pomijając jeżeli nawet zostałby zatrudniony w najbliższym czasie to mnie dalej nikt nie przyjmie do pracy. Chciałabym się dowiedzieć czy w tym przypadku mogę wystąpić o podwyższenie alimentów przez mojego ojca dla siebie gdyż nie jestem w stanie w obecnej chwili się sama utrzymać ponieważ nie mam jakichkolwiek dochodów. Od matki pomocy pieniężnej nie otrzymam, jest ona chora na stwardnienie rozsiane i przechodzi obecnie na rentę gdyż jest nie zdolna do pracy, przez co jej dochody się zmniejszą. Wysokość obecnych alimentów była ustalana przez sąd dobrych pare lat temu zanim moja matka zachorowała. Do tego dodam że ojciec jest w bardzo dobrej sytuacji materialnej, pracuje za granicą, mieszka sam, nikogo nie utrzymuje jak w poprzednich latach (utrzymywał on nie pracującą konkubine wraz z dwójką jej dzieci) w niedalekim czasie dodatkowo kupił on mieszkanie dla siebie w którym obecnie mieszka. Rozwozi się po klubach, pije i praktycznie rozdaje swoje pieniądze. Do tego przez ostatnie 17 lat nie brał żadnego udziału w moim życiu, nie interesował sie, zapominał o umówionych spotkaniach. Tak samo chciałabym się dowiedzieć czy w takim przypadku jeżeli np. niemożliwym jest podwyższenie alimentów to czy mogą mi one zostać odebrane?
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 16:46
      Twoj ojciec ma placic wyzsze Alimenty na ciebie bo ty Postanowilas sie rozmnozyc?Jesli sie nie uczysz, nie masz prawa do alimentow.
      • agrypina6 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 16:50
        Dziewczę zapisało się do szkoły policealnej, żeby mieć alimentysmile.
        • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:01
          Nie... widzisz do szkoły zapisałam się żeby mieć lepsze wykształcenie i w późniejszym czasie szybciej znaleźć lepszą prace. Do szkoły pójdę nie ważne czy będę dostawać alimenty czy nie.
          • attiya Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 19:48
            a może najzwyczajniej należało się wstrzymać z myślą o rozmnażaniu się aż zdobędziesz wykształcenie?
            a mieszkanie otrzymał partner, nie ty, także jakby coś, to wracasz do matki
        • lukrrecja Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:08
          Nie wiem, czy nauka w trybie zaocznym wystarczy, żeby dostawać alimenty.
          • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 00:44
            Wystarczy.
    • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 16:58
      Skoro sie uczysz i alimenty ci przysluguja mozesz zawsze wystapic o podwyzszenie. To sad zdecyduje czy je dostaniesz nie forum.
      • zebra12 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 18:27
        Nieprawda, trzeba się uczyć dziennie, by mieć alimenty.
        • beti222 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:32
          zebra12 napisała:

          > Nieprawda, trzeba się uczyć dziennie, by mieć alimenty.

          Nieprawda, kilka lat temu moja koleżanka dostawała od ojca alimenty (przydzielone przez sąd) studiując zaocznie.
          • zebra12 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 08:16
            Może sytuacja była nie tak prosta, jak się zdaje. Studiując zaocznie można podjąć pracę i dlatego alimenty nie przysługują. Czemu pracy nie podjęła?
        • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 00:46
          zebra12 napisała:

          Nieprawda, trzeba się uczyć dziennie, by mieć alimenty.

          Nieprawda, przy zaocznym trybie nauki alimenty też przysługują.
    • thea19 alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 16:58
      nikt tego nie zabrania. zapytaj taty czy chce dobrowolnie placic czy musisz isc do sadu. partner tez niech poda rodzicow o alimenty, zawsze to wiecej kasy bedzie.
      • gamajun2 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:08
        Widzisz thea19 pozywając ojca nie mam skrupułów bo całe życie inni ludzie byli dla niego ważniejsi ode mnie mimo że ma mnie tylko jedną (nie ma żadnych innych dzieci). Zawsze byłam na szarym końcu i wiecznie zapominał o mnie. Dlatego jakbym miała tak zrobić z kimkolwiek innym serca bym do tego nie miała, ale że to mój ojciec to jest to inna bajka.
        • thea19 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:11
          jesli faktycznie chcesz cos ugrac, to zatrudnij dobrego prawnika. sama niewiele wskorasz, o ile w ogole.
          tak ode mnie: jakbym byla zdrowa, miala 20lat i takiego ojca, to w d.. bym miala jego pieniadze, jestem zbyt honorowa.
          nie zapominaj tez, ze utrzymanie dziecka to obowiazek ojca, czyli niech sie partner wykaze a nie dziadek.
          • gamajun2 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:22
            Gdyby stać mnie było na dobrego prawnika to bym nawet nie pomyślała o podwyżce alimentów. I też jestem honorowa uwierz że gdybym naprawde nie przemyślała tego miliard razy i nie była w takiej sytuacji w jakiej jestem to miałabym jego i jego pieniądze gdzieś.
            • thea19 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:30
              to teraz sie zastanow i odpowiedz na pytanie czyje to dziecko nosisz w brzuchu i od sprawcy wymagaj pieniedzy bo to na nim ciazy obowiazek alimentacyjny, jak nie daje rady, to idz do jego rodzicow (biedni nie sa skoro mieszkanie kupili) tak samo jak do swojego ojca.
              jak sie rodzine zaklada, to sie ma zazwyczaj jakies warunki ku temu. mieszkanie macie za darmo wiec czego moze chciec wiecej od innych zdrowy czlowiek? trzeba myslec glowa a nie d.. i pozniej plakac na forum.
              • gamajun2 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:40
                Po pierwsze to nie płacze na forum a jedynie miałam pytanie. Po drugie mieszkania nie kupili a jedynie odstąpili stare mieszkanie zostawione dla jednego z ich synów tutaj padło na nas. Co nie zmienia faktu że nie zawsze planuje się założyć rodzine. Po prostu tak wyszło mój facet stara się jak może bo jednocześnie szuka pracy, remontuje tamten dom do tego dochodzi dodatkowa robota która co jakiś czas mu wpada, dzięki czemu może remontowac to mieszkanie co wcale nie jest tanią sprawą.
                • thea19 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:43
                  jak sie nie chce miec dzieci, to sa na to metody, dosc tanie i skuteczne.
                  • ichi51e Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:46
                    Al e to do watkodajkiczy jako argument dla ojca?
                  • gamajun2 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:51
                    No nie wierze... czy ludzie myślą że inni ludzie są aż tak głupi?! Wiem jakie są metody antykoncepcji co nie zmienia fakty że zaszłam w ciąże i że był to dla nas nie mały szok że to jakkolwiek mogłoby być możliwe aczkolwiek jak widać chyba jest.
                    • attiya Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 19:54
                      ja też wiem, że można zostać milionerem ale ....nie zostałam nim na razie
                      ty wiesz, że są środki antykoncepcyjne ale mimo to zaszłaś w ciążę - no gratuluję
                      w tajemnicy powiem ci, że dziecko to naprawdę droga sprawa
                      • ainafets Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 20:07
                        attiya napisała:

                        ... ty wiesz, że są środki antykoncepcyjne ale mimo to zaszłaś w ciążę - no gratuluję
                        > w tajemnicy powiem ci, że dziecko to naprawdę droga sprawa


                        Autorka wątku ma dopiero 20 lat, nie ona pierwsza i nie ostatnia zaszła w niezaplanowaną ciążę.
                        Chyba połowa ludzi na świecie (jak nie więcej) jest z tzw wpadek. Całkiem często niezaplanowane ciąże zdarzają się mężatkom z wieloletnim stażem małżeńskim.
                        Gdyby dziewczyna miała oparcie w swojej rodzinie lub rodzinie partnera, nie byłoby problemu.
                        Z drugiej strony 20 lat to jest odpowiedni wiek na rodzenie dzieci.
                        Wiem, wiem, że dzisiaj jest inna kolejność - najpierw: szkoła, studia, praca, a później nie można zajść w ciążę lub jej donosić. Natury oszukać się nie da.
                        • attiya Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 20:32
                          jeśli się nie ma zawodu, pracy, wykształcenia, to 20 lat to nie jest dobry wiek do rodzenia dzieci
                          • ainafets Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 20:40
                            attiya napisała:

                            > jeśli się nie ma zawodu, pracy, wykształcenia, to 20 lat to nie jest dobry wiek
                            > do rodzenia dzieci
                            >


                            Wiek jest dobry, tylko moment kiepski, no chyba, że jest ktoś kto pomoże, ale u aktorki wątku tak niestety nie jest. Autorka wątku ma średnie wykształcenie, nie wszyscy muszą mieć wyższe, a moim zdaniem nawet nie powinni.
                            • attiya Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 20:45
                              ofkors, że nie muszą - nudne byłoby, gdyby wszyscy mieli takie same wykształcenie tongue_out
                              ale 20 lat to tez dobry wiek aby cieszyć się z tej dorosłości, zakosztować wolności, zwiedzić trochę kraj albo i świat, nabrać doświadczenia we wspólnym życiu z partnerem, w takim zwykłym młodzieżowo-dorosłym poszaleniu, wyszaleniu się, coby później miec co wspominać tongue_out
                              i w nabieraniu doświadczenia zawodowego
                              a nasza autorka nie będzie miała nawet macierzyńskiego, wychowawczego, bo zapewne nie przepracowała miesiąca w swoim życiu
                              i wprost ze szkolnej ławy wejdzie w rolę matki
                              a jednak pomiędzy tymi dwoma rolami powinno być coś jeszcze, nie uważasz?
                              poza tym sory ale 20 lat to żadna dorosłość, ledwo panna przestała być dzieckiem a już matką jest i liczy, że teściowie i matka będą jej dzieckiem się zajmowac, gdy ona ponoć będzie się uczyć
                              jaaaasne....
                              • ainafets Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 21:12
                                attiya napisała:

                                > ale 20 lat to tez dobry wiek aby cieszyć się z tej dorosłości, zakosztować wolności, zwiedzić trochę kraj albo i świat, nabrać doświadczenia we wspólnym życiu z partnerem, w takim zwykłym młodzieżowo-dorosłym poszaleniu, wyszaleniu się, coby później miec co wspominać tongue_out
                                > i w nabieraniu doświadczenia zawodowego

                                Taki dzisiaj obowiązuje model życia, ale autorce wątku życie napisało inny scenariusz.
                                Też uważam, że lepiej mieć dobrą sytuację finansową, poukładane życie i wtedy decydować się na dziecko, ale stało się jak się stało. Uważam, że z każdych tarapatów można wyjść pod warunkiem, że jest ktoś kto pomoże. Szkoda, że u autorki wątku tak nie jest. I dalej uważam, że 20 lat to dobry wiek na rodzenie dzieci (chodzi o biologię). Jeszcze kilkadziesiąt lat temu 20-letnie i młodsze matki były normą.

                                > a nasza autorka nie będzie miała nawet macierzyńskiego, wychowawczego, bo zapewne nie przepracowała miesiąca w swoim życiu


                                Niestety.

                                > i wprost ze szkolnej ławy wejdzie w rolę matki a jednak pomiędzy tymi dwoma rolami powinno być coś jeszcze, nie uważasz?

                                No powinno być, ale jak się stało inaczej.

                                > poza tym sory ale 20 lat to żadna dorosłość, ledwo panna przestała być dzieckiem a już matką jest i liczy, że teściowie i matka będą jej dzieckiem się zajmowac, gdy ona ponoć będzie się uczyć jaaaasne....

                                Matką to dopiero będzie (jest w ciąży). Wielu innym rodzice i teściowie pomagają, a często mają więcej niż 20 lat.
                                • thea19 swiat idzie do przodu ,ludzie tez powinni 18.08.14, 21:45
                                  jeszcze kilkadziesiat lat temu nie bylo internetu, komorek a i samochody nie byly takie popularne. czy to oznacza, ze tak byc powinno i dzis? czlowiek nie zwierze, ze ma sie rozmnazac jak tylko dojrzeje i co sezon rodzic. przeciez tak nas natura stworzyla.
                                  a propo wyksztalcenia to analogicznie nie kazdy musi miec dzieci, jest nas i tak za duzo. dzieciom trzeba zapewnic warunki, jak sie ich nie ma, to sie dzieci na swiat nie sprowadza bo za pare miesiecy beda watki pt: co mi sie nalezy z opieki spolecznej, moja tesciowa nie chce sie zajmowac wnukiem, moje kolezanki sie bawia a ja musze zmieniac pieluchy i jestem sfrustrowana.
                  • kolter Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 19:15
                    thea19 napisała:

                    > jak sie nie chce miec dzieci, to sa na to metody, dosc tanie i skuteczne.

                    ta jest najlepsza
                  • alkocholistka Re: alez oczywiscie mozesz 19.08.14, 00:49
                    thea19 napisała:

                    jak sie nie chce miec dzieci, to sa na to metody, dosc tanie i skuteczne.

                    Czasem jednak zawodzą.
                • ichi51e Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:44
                  Dziecko tez nie jest tanie uncertain fotelik wozek i tysiak poszedl... Pieluchy tez drogeue... Karmienie piersia tanie ale to chyba ciezko uczeszczajac do szkoly...
                  • gamajun2 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:53
                    Wiem niestety że dziecko nie jest takie i że trzeba mu poświęcać mnóstwo czasu dlatego ide zaocznie do szkoły policealnej. Bo na studia dzienne nie miałabym czasu a na zaoczne pieniędzy sad
                  • truscaveczka Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 06:31
                    Niemowlak jest drogi? Noweś. (powiedziała matka przedszkolaka i uczennicy, dopiero przygotowująca się do Prawdziwych Kosztów).
                    • edelstein Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 08:39
                      Moim zdaniem b.drogi. Jeszcze jak bedzie chorujacy to juz zupelnie wtopa.Tyle ile ja wydalo na syna w jego niemowlak twierdzi to masakra.Przedszkole przy tym to pikus.
                      • truscaveczka Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 08:59
                        Ja mam dziecko z chorobą przewlekłą i nadal twierdzę, że było tanie. Mimo konieczności kupowania leków itd.
                        • edelstein Re: alez oczywiscie mozesz 18.08.14, 09:27
                          Drobna roznica, ty mialas kase na lekarstwa, ona nie ma.
          • baltycki Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 17:57
            thea19 napisała:

            > nie zapominaj tez, ze utrzymanie dziecka to obowiazek ojca,

            Owszem, nawet dziecka 20-letniego, ktore nie jest w stanie utrzymac sie samodzielnie.
            • thea19 Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 18:35
              a czy sad nie zapyta dlaczego nie jest w stanie sie utrzymac? a zapyta dlaczego nie majac pieniedzy zachodzi w ciaze i oczekuje od swojego ojca pieniedzy z tego tytulu? badz zdobrym czlowiekiem i napisz jej pozew albo reprezentuj ja przed sadem.
          • dlania Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 18:59
            hea19 napisała:

            > jesli faktycznie chcesz cos ugrac, to zatrudnij dobrego prawnika. sama niewiele
            > wskorasz, o ile w ogole.
            > tak ode mnie: jakbym byla zdrowa, miala 20lat i takiego ojca, to w d.. bym mial
            > a jego pieniadze, jestem zbyt honorowa.

            Ciekawe czy ojciec na stare lata też będzie tak honorowy, jak jego rozrywkowe zycie wreszcie da się zdrowotnie we znaki i wtedy przypomni sobie, że ma córeczkę. I bedzie od niej oczekiwać alimentów.
          • alkocholistka Re: alez oczywiscie mozesz 19.08.14, 02:18
            thea19 napisała:

            tak ode mnie: jakbym byla zdrowa, miala 20lat i takiego ojca, to w d.. bym miala jego pieniadze, jestem zbyt honorowa.

            Byłaś w takiej sytuacji, czy tylko tak radośnie plumkasz w klawiaturkę?
            Honor fajna rzecz, tylko że dziewczyna siebie i dziecka nim nie wyżywi.
            • thea19 Re: alez oczywiscie mozesz 19.08.14, 11:06
              majac 20lat bylam na tyle odpowiedzialna by nie zachodzic w ciaze, poczekalam az zakoncze edukacje, cos innego zrobie w zyciu a dopiero pozniej rozmnoze sie jak mnie wsciek macicy dopadnie. plan wykonalam.
              po studiach zarabialam grosze, utrzymywalam sie sama i wiedzialam, ze na dziecko mnie nie stac. jak sie dorobilam wraz z mezem to odstawilam tabsy i zaszlam w ciaze majac lat 29. do glowy by mi nie przyszlo prosic o rodzicow o pieniadze bo w ciaze zaszlam. chcieli to dali dla wnuka.dla mnie wolnosc finansowa jest bezcenna.
              tata mnie zawsze uczyl bym liczyla na siebie, nie oczekiwala, ze cos sie samo zrobi albo inni za mnie zrobia, pieniadze z nieba spadna. jak sobie czlowiek sam klody pod nogi kladzie, to ma problem on. inni moga mu pomoc z dobrej woli.
              • alkocholistka Re: alez oczywiscie mozesz 19.08.14, 12:58
                thea19 napisała:

                majac 20lat bylam na tyle odpowiedzialna by nie zachodzic w ciaze, poczekalam az zakoncze edukacje, cos innego zrobie w zyciu a dopiero pozniej rozmnoze sie jak mnie wsciek macicy dopadnie. plan wykonalam.

                Brawo, ale ciąże nieplanowane mimo zabezpieczenia też się zdarzają i warto wreszcie dopuścić do siebie tę myśl. Tobie też mogło się to zdarzy, no chyba że w ogóle nie uprawiłaś seksu do momentu całkowitej stabilizacji życiowej wink.


                tata mnie zawsze uczyl bym liczyla na siebie, nie oczekiwala, ze cos sie samo z
                robi albo inni za mnie zrobia, pieniadze z nieba spadna.


                Super, miałaś ojca który Cię uczył, autorka nie miała tyle szczęścia. Przypuszczam jednak, że nawet mimo tych nauk, gdyby widział, że jesteś w dramatycznej sytuacji, to by pomógł.
                Więc przyjmij do wiadomości, że nie masz pojęcia o okolicznościach, w jakich znajduje się ta dziewczyna.
                • thea19 Re: alez oczywiscie mozesz 19.08.14, 13:01
                  ojciec nie musial mnie uczyc jak nie zajsc w ciaze. jakbym wpadla w tarapaty, to najpierw by mi suszyl leb a potem kazal szukac rozwiazania. niestety lba mi juz nie wysuszy nawet jakbym chciala.
                  • alkocholistka Re: alez oczywiscie mozesz 19.08.14, 13:39
                    Nie bardzo mnie zrozumiałaś, nie szkodzi wink
      • kolter Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 18:57
        thea19 napisała:

        > nikt tego nie zabrania. zapytaj taty czy chce dobrowolnie placic czy musisz isc
        > do sadu. partner tez niech poda rodzicow o alimenty, zawsze to wiecej kasy bedzie.

        Jej partner skoro wie do czego fiut służy powinien też wiedzieć ze do robotą są ręce
        • gamajun2 [...] 17.08.14, 19:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kolter Re: alez oczywiscie mozesz 17.08.14, 19:11
            gamajun2 napisał(a):
            Ale do tego czasu ojciec który za
            > rabia jedynie sam na siebie a ma ponad 5 tys. mógłby mi z łatwością pomóc niest
            > ety gnój z niego nikt więcej więc musze udać się z tym do sądu.!

            Nic nie wskórasz,a jak starego wkurzysz to jeszcze wystąpi o całkowite zniesienie obowiązku alimentacyjnego.
    • jamesonwhiskey Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:11
      Szkola zaoczna znaczy mozesz isc do pracy I sie zaczac utrzymywac sama
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:18
        tak... co nie zmienia fakty że jestem w ciąży i nikt mnie nie przyjmie do pracy
        • jamesonwhiskey Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:20
          To juz sa twoje sprawy a nie twojego ojca
          • jola-kotka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:26
            Niech ojciec najlepiej utrzyma ciebie,dziecko i partnera tak będzie super a tak serio to może zadzwoń do tego ojca powiedz jaką masz sytuację i zapytaj czy nie mógłby ci pomoc a dopiero jak odmówi myśl o sądach. To że jesteś w ciąży to nie argument,obydwoje bez pracy i ciaza super.
            • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:34
              Dobra więc tak... z ojcem próbowałam rozmawiać o tym i oczywiście powiedział że pomoże że wszystko jest ok że on ma pieniądze i dla niego to nie problem tylko w tym rzecz że mówił to do mojej mamy jak się z nią spotkał i się dowiedział o mojej ciąży. Jednak mój ojciec jaki jest taki jest i na obiecywaniu jedynie się skończyło bo mimo iż w polsce (w tej samej miejscowości) był prawie miesiąc ani razu się ze mną nie zobaczył ani nie zadzwonił. Mama umówiła z nim spotkanie żebyśmy mogli spotkać się we 3 aczkolwiek mój ojciec do dzisiaj się nie odezwał a od umówionego spotkania minął ponad tydzień. Poza tym mój partner nie jest jakimś nierobem jak go kreujesz, jest naprawde pracowity obecnie szuka pracy remontuje mieszkanie w którym mamy zamieszkać oraz chodzi na dodatkowe roboty żeby mieć za co mieszkanie remontować itp a to tez nie jest tanie.
              • attiya Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 19:51
                ale czegoś nie łapię
                alimenty płaci się na uczące się dzieci do 26 roku życia - tzn uczące się w trybie dziennym - niech mnie ktoś poprawi jak źle piszę
                jeśli nie uczysz się to alimenty zostają wstrzymane
                a na dziecko alimentów żądaj od ojca dziecka a nie od swojego ojca
                • thea19 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 21:36
                  to wszystko obiegowe opinie. typ szkoly nie ma znaczenia, baaa,wcale nie trzeba chodzic do szkoly i mozna dostawac alimenty, wiek tez nie ma znaczenia. to zus ma granice wiekowe i wymog ksztalcenia sie (tryb nie ma znaczenia) do wyplacania renty rodzinnej
                  • jamesonwhiskey Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 21:46
                    No chyba w twoim swiecie pelnoletni ktory sie nie uczy nie ma przeszkod zeby pracowac I utrzymywac sie samemu
                    • thea19 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 22:16
                      rozmawiamy o przepisach. baltycki zacytowal kodeks odnosnie alimentow - sad je moze zasadzic nawet 30letniej/letniemu osobnikowi od rodzicow jesli popadl w klopoty finansowe. sorry, takie mamy prawo
                      jakbys przeczytal uwaznie caly watek, to bys znal moje zdanie nt postepowania watkodawczyni
                • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 01:00
                  attiya napisała:

                  alimenty płaci się na uczące się dzieci do 26 roku życia - tzn uczące się w trybie dziennym - niech mnie ktoś poprawi jak źle piszę

                  Źle piszesz. Tryb nauczania nie ma znaczenia, jeśli chodzi o obowiązek alimentacyjny rodzica wobec dziecka.

                  • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 09:11
                    Dodam, ze granica wieku 26 lat tez wzieta z sufitu.
                    • jamesonwhiskey Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 12:36
                      > Dodam, ze granica wieku 26 lat tez wzieta z sufitu.


                      to jest czas kiedy konczysz studia i tak juz przeciagniete na maxa i mozesz sam sie soba zajac
    • rhaenyra Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:24
      masz jakis kontakt z ojcem ?
      wie ze jestes w ciazy ?
      moze spróbuj na razie normalnie z nim pogadac
      niektorym czlowieczenstwo wraca jak zostaja dziadkami
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:42
        własnie już wcześniej pisałam że z ojcem miałam się widzieć we wtorek jednak olał mnie i moją mame ciepłym moczek jak to zawsze ma w zwyczaju i do dziś się nie odezwał...
        • kolter Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 19:14
          gamajun2 napisał(a):

          > własnie już wcześniej pisałam że z ojcem miałam się widzieć we wtorek jednak olał mnie i moją mame ciepłym moczek jak to zawsze ma w zwyczaju i do dziś się nie odezwał...

          Mój koleś miał tak przez lata ze starym ,ten też na niego laskę kładł. ze 2 lata temu okazało sie ze nie jest jego ojcem. Tamten zawsze ponoć mówi ze to nie jego dziecko ,zastanów się może i ten twój tak myśli ??
          • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 19:23
            Nie nie myśli tak bo się do mnie przyznaję i jak jest podpity a się przypadkiem widzimy to mówi że bardzo mnie kocha i że jestem jego córeczką tylko szkoda że za 3 sekundy jak odejde już o mnie zapomnij bo impreza koledzy i dziewczyny trochę ode mnie starsze jakoś bardziej zaprzątają mu uwagę. Tak jest cały czas.
    • triss_merigold6 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:29
      A dlaczego, bez pracy, szkoły i ślubu zaciążylaś z bezrobotnym?
      • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:47
        Zgadnij.
        Marzyla jej sie koza bo za lekkie zycie miala big_grin
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 17:47
        Bez pracy ponieważ w tym roku kończyłam szkołę, mam zdaną maturę za około pół miesiąca się okaże czy mam tytuł technika. Obecnie nikt mnie nie przyjmie do pracy bo jestem w ciąży, poniekąd nie zaciążyłam specjalnie wręcz to był dla nas nie mały szok poza tym mój facet miał pracę i to dość dobrą jednak niestety zakład w którym pracował musiał zwolnić sporo pracowników ze względu na małe zapotrzebowanie na rzeczy które wytwarzali i tak oto mój facet stracił prace.
        • gabrielwings [...] 17.08.14, 18:02
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • zottarella Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:09
          >poniekąd nie zaciążyłam specjalnie

          A to ciekawe jest...?
          • demonii.larua Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:41
            Co jest ciekawe? Wpadki się zwyczajnie zdarzają.
            • burina Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 05:32
              Święta prawda. Tyle że tam jest jeszcze słowo "poniekąd"...
              • zottarella Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 09:53
                burina napisała:

                > Święta prawda. Tyle że tam jest jeszcze słowo "poniekąd"...

                No i właśnie o to "poniekąd" mi chodzi, gdyż z tego wynika, że wpadka nie do końca była wpadką...
                • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 01:08
                  Nie, według mnie raczej wynika, że słowo zostało użyte bez zrozumienia, co można wywnioskować z całokształtu wypowiedzi autorki w tym wątku.
          • alkocholistka To przecież powszechnie wiadome jest, że wszystkie 19.08.14, 01:06
            ciąże są "zaciążone" specjalnie. Na forum ematka żadnej, ale to żadnej nie zdarzyła ciąża wpadkowa. tongue_out

            zottarella napisała:

            > >poniekąd nie zaciążyłam specjalnie
            >
            > A to ciekawe jest...?
      • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 18:02
        triss_merigold6 napisała:

        > A dlaczego, bez pracy, szkoły i ślubu zaciążylaś z bezrobotnym?

        A gdy sie dowiesz, to cofniesz czas??
        • ainafets Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:31
          A czy gdyby autorka wątku wyszła za mąż, to jej ojciec musiałby na nią płacić wtedy alimenty?
          Wydaje mi się (na pewno nie wiem), że alimenty należą się na dziecko, dopóki dziecko się uczy, ale dziennie - nie zaocznie czy wieczorowo.
          • ichi51e Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:37
            Gdyby wyszla za maz to obowiazek utrzymania przechodzi na meza. Za to zapczna szkola (tu dla ciezarnej) nie zwalnia ojca z alimentow. Alimenty sa na osoby ktore nie maja mozliwosci usamodzielnienia sie. Ciezarna 20 latka (uczaca sie) o ile za maz nie wyjdzie nia ma szans specjalnie na samodzielnisc.
          • baltycki Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:46
            A kto utrzymuje malzenstwo gdy oboje studiuja? Utrzymuja sie nawzajem? Zawarcie malzenstwa powoduje jedynie, do do utrzymywania w pierwszej kolejnosci zobowiazany jest wspolmalzonek, co nie zwalnia rodzicow z tego obowiazku, gdy wspolmalzonek nie jest w stanie.
            W KRiO nie ma slowa na temat nauki dziecka, wiec nie rozumiem, skad u Ciebie i to z podzialem na szkoly dajace prawo do alimentow i inne.

            Art. 133.

            § 1. Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

            Jest w stanie utrzymac sie samodzielnie? Moja odpowiedz- nie.

            § 2. Poza powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto znajduje się w niedostatku.

            Niedostatek nie ulega watpliwosci.

            § 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.

            Nadmierny uszczerbek dla matki, dla ojca, jak wynika z opisu, nie.
            Dziecko doklada staran, podwyzsza kwalifikacje. ))
            • ichi51e Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:49
              Nawet po slubie trzeba placic jak sie okazalo www.infor.pl/prawo/alimenty/alimenty-na-dziecko/263373,Czy-po-slubie-mam-prawo-do-alimentow-od-rodzica.html
              Ciezarna z mezem bezrobotnym to chyba ksiazkowy przyklad w sumie.bardziej mnie zadkoczylo ze na narkomana/alkoholika trzeba lozyc az sie pozbiera uncertain
              • baltycki Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:57
                > Nawet po slubie trzeba placic jak sie okazalo..

                Ale ja to wiem, wyjasniaj paniom, ktore bardziej interesuje przeszlosc "dlaczego ciaza?".. a nie odpowiedz, "co dalej" )))

                > mnie zadkoczylo ze na narkomana/alkoholika trzeba lozyc az sie pozbiera uncertain
                Jak wielu chorych, niepelnosprawnych..
                • thea19 Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:01
                  o ile choroba niczym zawiniona (czyli nie pijaki i narkomani) czy niepelnosprawnosc jest uzasadniona moralnie tak glupota juz nie. tylko o to sie rozchodzi.
                  • naomi19 Re: małżeństwo? 18.08.14, 08:53
                    uzaleznienie nie jest choroba zawiniona.
                    • thea19 Re: małżeństwo? 18.08.14, 09:01
                      zrownaj jeszcze pijaka czy cpuna z niewidomym albo chorym na stwardnienie rozsiane
                    • ainafets Re: małżeństwo? 18.08.14, 16:44
                      naomi19 napisała:

                      > uzaleznienie nie jest choroba zawiniona.


                      A ktoś zmusza do pica, palenia i ćpania?
            • jamesonwhiskey Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:58
              Nie badzo wiem o co ci chodzi ale jak tak dalej pojdzie panna do piedziesiatki nie bedzie sie w stanie sama utrzymac
              • gamajun2 Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:07
                No tak bo przeciez w dzisiejszych czasach każdy kto kończy 18 lat się wyprowadza i utrzymuje sam...
                • arwena_11 Re: małżeństwo? 18.08.14, 09:45
                  ale i nie funduje sobie dziecka jak nie jest w stanie go utrzymać.

                  I zawsze mnie zastanawia, że dla ludzi uprawiających sex, ciąża jest zaskoczeniem
            • ainafets Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:06
              baltycki napisał:

              > W KRiO nie ma slowa na temat nauki dziecka, wiec nie rozumiem, skad u Ciebie i to z podzialem na szkoly dajace prawo do alimentow i inne.


              Nie czytałam KRiO i nie zamierzam, ale z tego co widzę w realnym życiu, u ludzi których znam osobiście to dorosłe, uczące się dzieci otrzymują alimenty lub rentę rodzinną do momentu ukończenia studiów dziennych.
              Ucząc się zaocznie lub wieczorowo można pracować. Oczywiście wiem, że na tym forum to wielu studiowało dziennie po dwa kierunki i pracowało.



              • thea19 Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:11
                rente dostaje sie niezaleznie od typu szkoly
              • baltycki Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:16
                Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18.09.2001 roku sygn. akt III SA 974/00 stwierdził, że wygaśnięcie obowiązku dostarczania środków utrzymania następuje dopiero gdy dziecko zostaje należycie przygotowane do samodzielnej egzystencji, co w szczególności w dzisiejszych czasach oznacza uzyskanie odpowiedniego do możliwości dziecka wykształcenia.
                Wiek dziecka nie przesądza zatem o istnieniu bądź nieistnieniu obowiązku alimentacyjnego, lecz możliwości dziecka do samodzielnego utrzymania się, dochody z jego majątku, a także niedostatek. Żaden przepis nie przesądza o tym w jakiej szkole dziecko pobierające naukę (szkoła średnia lub wyższa, dzienna lub wieczorowa) winno ją kontynuować aby obowiązek alimentacyjny trwał nadal. Wszystko zawsze zależy od okoliczności konkretnej sprawy. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10.12.1998 roku sygn. akt I CKN 1104/98, jeżeli dorosłe dziecko ma wyuczony zawód i możliwość pracy oraz chce dalej kontynuować naukę, rodzice obowiązani są łożyć na jego utrzymanie w miarę swoich materialnych możliwości.
                • ainafets Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:24
                  baltycki napisał:

                  > Wiek dziecka nie przesądza zatem o istnieniu bądź nieistnieniu obowiązku alimentacyjnego, lecz możliwości dziecka do samodzielnego utrzymania się, dochody z jego majątku, a także niedostatek.


                  Dla rodziców dziecko zawsze będzie dzieckiem niezależnie od tego ile to dorosłe dziecko ma lat.
                  Skoro wiek dziecka nie przesądza o istnieniu bądź nieistnieniu obowiązku alimentacyjnego, to taki rodzic może do końca swojego życia mieć obowiązek alimentacyjny wobec swojego dziecka. Można mieć np. 50 lat i nie móc się samodzielnie utrzymać (brak pracy mimo wykształcenia) i taki rodzic np. 70+ będzie musiał płacić alimenty dorosłemu dziecku?


                  • baltycki Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:34
                    Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18.09.2001 roku sygn. akt III SA 974/00 stwierdził, że wygaśnięcie obowiązku dostarczania środków utrzymania następuje dopiero gdy dziecko zostaje należycie przygotowane do samodzielnej egzystencji, co w szczególności w dzisiejszych czasach oznacza uzyskanie odpowiedniego do możliwości dziecka wykształcenia.

                    Uchylenie wyroku orzekającego alimenty może nastąpić przez zobowiązanego na podstawie art. 1441 k.r.o. W myśl tego przepisu, zobowiązany może uchylić się od wykonania obowiązku alimentacyjnego względem uprawnionego, jeżeli żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców względem ich małoletniego dziecka. Sąd w postępowaniu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego oceni, czy zachodzą dalsze okoliczności do ustalenia trwania obowiązku alimentacyjnego.
                  • baltycki Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:40
                    O istnieniu bądź nieistnieniu obowiązku alimentacyjnego decyduje sad.
                    Nie zakladaj, ze w polskich sadach zasiadaja sami idioci.
                    • ainafets Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:44
                      baltycki napisał:

                      > O istnieniu bądź nieistnieniu obowiązku alimentacyjnego decyduje sad.
                      > Nie zakladaj, ze w polskich sadach zasiadaja sami idioci.



                      Czy aby na pewno sędziowie wydają same mądre i sprawiedliwe wyroki?
                      • demonii.larua Re: małżeństwo? 17.08.14, 20:39
                        > Czy aby na pewno sędziowie wydają same mądre i sprawiedliwe wyroki?
                        To już jest inna inszość, a wyroki sądu są niezbadane jak pokazuje rzeczywistość.
            • attiya Re: małżeństwo? 18.08.14, 19:59
              tylko, że w takim wypadku obowiązek alimentacyjny spada po równo na rodziców - na ojca i na matkę
              • baltycki Re: małżeństwo? 19.08.14, 00:20
                Ty tak uwazasz, czy wyczytalas w jakiejs ustawie ktora zycytujesz?
          • demonii.larua Re: małżeństwo? 17.08.14, 18:59
            > A czy gdyby autorka wątku wyszła za mąż, to jej ojciec musiałby na nią płacić w
            > tedy alimenty?
            Jeśli alimenty zasądził sąd to ojciec musi płacić dopóki sąd nie zniesie obowiązku alimentacyjnego. Obowiązek alimentacyjny sam nie wygaśnie. Teoretycznie więc, jeśli ojciec wątkodajki do sądu nie pójdzie z pozwem o zniesienie obowiązku lub ustalenie że obowiązek wygasł to będzie musiał płacić do hmmm... no długo big_grin
            • ainafets Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:13
              demonii.larua napisała:

              > Jeśli alimenty zasądził sąd to ojciec musi płacić dopóki sąd nie zniesie obowiązku alimentacyjnego. Obowiązek alimentacyjny sam nie wygaśnie.


              To wszyscy ci którzy mają zasądzone alimenty, a ich dzieci już są dorosłe, nie uczą się pracują albo i nie (dzisiaj dużo nie pracuje, bo pracy nie ma) muszą biegać do sądu, aby sąd zniósł te alimenty? Z rentą rodzinną jest tak samo?
              • thea19 Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:15
                zus upomina sie co semestr o swistek z uczelni
              • demonii.larua Re: małżeństwo? 17.08.14, 19:20
                > To wszyscy ci którzy mają zasądzone alimenty, a ich dzieci już są dorosłe, nie
                > uczą się pracują albo i nie (dzisiaj dużo nie pracuje, bo pracy nie ma) muszą b
                > iegać do sądu, aby sąd zniósł te alimenty?
                Powinni, ja wolałabym mieć papier w ręku.

                > Z rentą rodzinną jest tak samo?
                ZUS wymaga zaświadczeń z uczelni na przykład, no i ma granicę wiekową.
        • verdana Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 19:57
          Triss, byłaś młodsza, jak zaciążyłaś, tylko nie każdy ma kasę i chęć na skrobankę. Więc teraz nie pouczaj, ze jak się nie ma możliwości dziecka wychować, to trzeba uważać.
      • semihora Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 07:04
        OJP.
      • attiya Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 19:50
        Triss - jak zwykle 10/10 big_grin
        a biedny partner nie może znaleźć pracy, no nie mogę big_grin
        mało zdolny górą - głową i rękoma ale dołem zdolny nad podziw big_grin
    • kolter Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 18:54
      Prosta rada za drugim razem kiedy nogi rozkładasz szukaj zaradnego faceta , a nie przerzucaj na Ojca swoich nieudanych amorów
      • hotya Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 14:31
        "Rozkładasz nogi"?
        Dziewczyna (i jej facet też) nie jest specjalnie odpowiedzialna, ale to nie powód, żeby ją poniżać. Stare baby, a głupie. Przemówcie jej do rozsądku, podpowiedzcie co ma robić, a nie wyżywajcie się.
    • demonii.larua Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 19:16
      Starać się zawsze możesz bo to nie jest zabronione, ale jesteś pełnoletnia, uczysz się zaocznie (zawód jakiś masz czy do ogólniaka chodziłaś) i do tego już nie mieszkasz z matką. To są argumenty, których ojciec może użyć jeśli nie będzie chciał płacić więcej niż do tej pory. Przygotuj się też, że ojciec może zechcieć poprosić sąd o ustalenie czy dalej ma obowiązek alimentacyjny wobec Ciebie i sąd może ten obowiązek znieść. I pamiętaj, że obowiązek alimentacyjny małżonka wyprzedza obowiązek rodzica, czyli jeśli weźmiecie ślub to mąż że tak powiem ma większy obowiązek niż ojciec.
      A tak na marginesie... z czego wy żyjecie, jak oboje nie macie pracy? Sąd na bank o to spyta.
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 19:31
        Inaczej... nie mieszkamy w obecnej chwili razem, mieszkam z mamą i babcią w mieszkaniu w innej miejscowości, mój chłopak mieszka także z rodzicami, obecnie remontujemy to mieszkanie które dali nam jego rodzice i nie zamieszkamy razem dopóki mój facet nie znajdzie pracy. Poza tym w obecnej chwili nie mamy w zamiarze brać ślubu bo są to dodatkowe koszta na które obecnie nas nie stać, weźmiemy ślub ale w późniejszym czasie.
        • ainafets Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 19:42
          Czy ta policealna szkoła trwa 2 lata czy krócej?
          Czy jest płatna czy bezpłatna?
          Czy nie uważasz, że w obecnych czasach lepiej skończyć studia niż szkołę policealną?
          Studia zawsze dają większe możliwości jeśli chodzi o znalezienie pracy. Oczywiście wiem, że studia zaoczne czy wieczorowe są płatne. Dzienne są bezpłatne.
          • gamajun2 Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 19:47
            2 lata i ten kierunek jest akurat bezpłatny... pisałam już że studia to nie w obecnym czasie może później jak dziecko będzie już troche starsze i lepiej będziemy stali z kasą. Jak wtedy będe miała okazję że będzie nas na to stać oraz prace gdzie w weekendy będe miała wolne to zrobie studia zaocznie.
            • edelstein Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:07
              może później jak dziecko będzie już troche starsze i lepiej będzi
              > emy stali z kasą.

              Czyli jak bedzie mialo 16-18lat? Z Kim zamierzasz je zostawiac? I co bedzie jesli twoj Partner bedzie mial prace zmianowa o ile bedzie mial?
              Nie widze tej szkoly policealnej z niemowlakiem na karku.Na zlobek nie masz ani kasy ani pracy, przedszkole w Pl tez za darmo nie jest.
              Urodzenie dziecka w wieku lat 20 to glupota, szczegolnie gdy ojciec dziecka jest bezrobotny.
              Skad zamierzasz wtrzasnac wyprawke.Nawet jesli ojciec bedzie placil to nie bedzie to kwota pozwalajaca na utrzymywanie dwoch osob.Jak dostaniesz 600 zl to bedzie cud i jak zamierzasz sie z tego utrzymac?ksiazki do szkoly nie sa bezplatne.
              • aka10 Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:18
                Edel, a co Ona teraz ma zrobic?
                • edelstein Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:45
                  No niestety zakasac rekawy i isc do pracy.Alimenty nie pokryja nawet czesci kosztow, tytul Technika czegostam nie da zadnych Realnych korzysci poza alimentami.
                  Nie uwazala co robila, to niech robi co uwaza.
                  • minor.revisions Re: pytania do autorki wątku 18.08.14, 05:09
                    edelstein napisała:

                    > No niestety zakasac rekawy i isc do pracy.

                    Świetny plan, szkoda tyko, że, jak piszesz, "Szanse na prace po czym takim sa zerowe."

                  • semihora Re: pytania do autorki wątku 18.08.14, 07:07
                    O losie, następna mądra...
              • gamajun2 Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:18
                Szkoła policealna jest zaoczna na weekendy dziecko zostawię albo z moją mamą albo z rodzicami chłopaka jeżeli on nie będzie mógł na co już się zgodzili a na studia zaoczne jeżeli pójde to jak dziecko będzie starsze czyli chociażby jak zacznie chodzić do przedszkola w weekendy dziadkowie czy mój chłopak na pewno się nie obrażą jeżeli przyjade po malucha pod wieczór. Poza tym ojciec dziecka jest bezrobotny czasowo i jestem przekonana że zaraz coś znajdzie bo w sumie już słyszeliśmy od znajomego że chcą go w firmie przyjąć praca ciężka akordowa ale wypłata co miesiąc + weekendy w domu. A alimenty chce dopóki sama nie zaczne pracować czyli jakoś półtorej roku może dwa zaczęłabym szybciej gdyby więcej było żłobków u mnie w miejscowości niestety ciężko się do państwowych zapisać a prywatne kosztują ok 1000 zł więc musiałabym prace znaleźć za co najmniej 2 500 zł żeby to się opłacało.
                • ichi51e Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 21:37
                  big_grinDDDD dziewczyno szukaj lepiej dobrze płatnej pracy...
            • ainafets Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:24
              gamajun2 napisał(a):

              > 2 lata i ten kierunek jest akurat bezpłatny... pisałam już że studia to nie w obecnym czasie może później jak dziecko będzie już troche starsze i lepiej będziemy stali z kasą. Jak wtedy będe miała okazję że będzie nas na to stać oraz prace gdzie w weekendy będe miała wolne to zrobie studia zaocznie.


              Nie wiem czemu, ale odnoszę wrażenie, że Tobie nie chodzi o uczenie się i zdobycie zawodu, tylko o to, aby oficjalnie było, że niby się uczysz i żeby dawało to Ci prawo do alimentów od ojca. Zapisując się do bezpłatnej szkoły policealnej nic nie ryzykujesz, jeżeli przestaniesz do niej chodzić po kilku tygodniach. Ta policealna szkoła to szkoła zaoczna?
              Dzisiaj żadna szkoła, żadne studia nie gwarantują pracy. Oczywiście posiadanie zawodu i wykształcenia daje większe możliwości.
              Ja jestem pokolenie 50+ i bardzo dużo ludzi z mojego pokolenia zaraz po maturze szło do pracy (nawet nie zdawali na studia). Fakt wtedy o pracę było łatwiej, ale wielu do dzisiaj ma tylko maturę i dalej pracuje (niekoniecznie w tej samej firmie).

              Domyślam się, że zamierzasz też korzystać z przywilejów jakie mają samotne matki?
              Ślub wcale nie musi być drogi, nie ma obowiązku wyprawiania hucznego wesela i setki gości.
              Moja koleżanka brała ślub cywilny gdzie byli tylko małżonkowie i świadkowie (nawet rodziców nie było). Z kolei moi sąsiedzi jak chrzcili dziecko to byli tylko oni, dziecko, chrzestni + obiad.
              Jak się chce to się da i nie trzeba szukać pretekstów.
              • gamajun2 Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:34
                Obecnie mam technika budowlanego po tym tytule nic za bardzo jako kobieta nie zdziałam dlatego zapisałam się na technika administracji aby łatwiej znaleźć pracę przy okazji tan kierunek był darmowy. W przypadku studiów zaocznych które jeżeli będe w stanie to w przyszłości zrobię są to studia inżynierskie a dokładniej architektura i urbanistyka niestety w tym momencie ani mnie na nie nie stać ani nie będe miała czasu mam nadzieje że w przyszłości znajdzie się i jedno i drugie i będe mogła pracować w zawodzie do którego uczyłam się przez ostatnie 4 lata i do którego będę musiała uczyc sie jeszcze z 5. W przypadku w którym naprawde alimenty mi już nie przysługują i ich nie otrzymam nie zmienia to faktu że pójde do szkoły, skończe ją i podwyższe sobie kwalifikacje.
                • edelstein Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 20:50
                  Wg wczesniejszych postow jeszcze go nie masz.
                  Co zamierzasz zrobic do czasu gdy zaczniesz studiowac?z czego chcesz zyc? No chyba nie z marnych alimentow?
                  Nie wyszlo z nauka to czas do pracy.
                  • gamajun2 Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 21:12
                    Ale ja nie mówie że do niej nie pójde gdy będe w stanie iść do pracy to nawet kelnerować pójde czy do marketu, zanim nie zrobie policealnych potem moge sie porozglądac za inną pracą w zawodzie który po policealnej będe miała.
                    • edelstein Re: pytania do autorki wątku 17.08.14, 21:30
                      Twoja naiwnosc nie ma granic.Myslisz, ze po marnym techniku administracji zaczniesz masz szanse na prace w zawodzie?
                    • attiya Re: pytania do autorki wątku 18.08.14, 20:15
                      do marketu czy do kelnerowania nie potrzebna ci policealna szkoła suspicious
                      a do tego marketu z dzieckiem będziesz chodzić? bo rozumie, że teściowie pracują
                      a mama jako chora osoba całymi dniami z dzieckiem siedzieć nie będzie
                      babcia zapewne 40 lat nie ma tylko tak około dwa razy więcej, więc też nie podoła obowiązkom opiekunki
                      więc co z dzieckiem zrobisz?
                      • gamajun2 Re: pytania do autorki wątku 19.08.14, 08:38
                        o markecie czy kelnerowaniu mówię przed skończeniem policealnej w momencie kiedy jakimś cudem uda mi się zapisać dziecko do żłobka
          • burina Re: pytania do autorki wątku 18.08.14, 05:46
            Ludzie, o jakich studiach my tu rozmawiamy? Dziewczyna nie potrafi gramatycznie poprawnej wypowiedzi sklecić, a Wy ją na minę pisania prac zaliczeniowych wysyłacie?
        • arwena_11 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 09:53
          jakim kosztem jest ślub? W usc to ok 100 zł.wesela nikt nie karze robić.
          Zawsze śmieszy mnie argument, że ślub jest drogi.
          Ja za kościelny zapłaciłam tylko za wystrój kościoła. Ksiądz wiedział jaką mamy sytuację i grosza nie wziął. I wesela nie robiłam.
        • attiya Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 20:09
          ślub cywilny to minimalne koszta, z których można być zwolnionym, jak się przedstawi odpowiednie dokumenty
          dwóch świadków, pół godziny po południu w urzędzie, jakaś przyzwoita sukienka - niekoniecznie biała, długa i z mega ilością koronek i halek - oraz pożyczony garnitur i załatwione
          ale zapewne chcesz nadal być samotną matką, bo jako żona alimenty stracisz raz raz
          • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 01:38
            attiya napisała:

            ale zapewne chcesz nadal być samotną matką, bo jako żona alimenty stracisz raz raz

            Bzdura.
    • capa_negra Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:26
      Moja droga skoro mając 20 lat czujesz się wystarczająco dorosła, żeby samej mieć dziecko to najwyższa pora wziąć odpowiedzialność za swoje życie, czyny i za swoje dziecko.
      Utrzymaniem twojego dziecka ma się zając jego ojciec nie twój.
      Oczywiście zawsze możesz wystąpić do sądu o urealnienie alimentów od ojca, ale nie ryzykowała bym w pozwie z argumentacja " bo będę miała dziecko"
      I sorry, ale to jak twój ojciec wydaje swoja kasę: czy ja przepiła, czy rozdaje i co sobie za nią kupił to naprawdę nie twoja sprawa.
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:39
        Nie chce od ojca alimentów na moje dziecko chce je na siebie gdyż w przypadku gdy ja nie mam pracy finansowanie wszystkiego związanego z dzieckiem spoczywa na moim chłopaku. W przypadku gdy ja zostaje z małym dzieckiem bez pracy bo nie będe w stanie jej podjąć przez pewien czas (nie mówie w nieskończoność!! tylko przez pewien czas) mimo wszystko wolałabym mieć odrobinę swoich pieniędzy nawet jeżeli nie będzie ich dużo i nie być w 100 % zależna od chłopaka.
        • edelstein Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:54
          Czyli ojciec bedzie tak czy siak utrzymywal twoje dziecko.Twoj Partner jest bezrobotny, niby skad wezmie kase na utrzymanie dziecka? On siebie nie jest teraz w stanie utrzymac.
          Dzieci zrobily dziecko.
          • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:08
            Teraz nie jest w stanie się utrzymać bo stracił prace co nie zmienia faktu że szuka co znaczy że znajdzie jeżeli zajdzie taka potrzeba to pewnie pójdzie nawet do dwóch.
            • edelstein Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:36
              Nie, ze szuka nie znaczy ze znajdzie.Tysiace ludzi szukanie i nie znajduja i to nie sa ludzie po byle czym.
        • capa_negra Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:00
          Czy ja napisałam niewyraźnie czy nie doczytałaś???
          Możesz wystąpić do sądu o UREALNIENIE alimentów na siebie ( bo od kilku lat nie były podwyższane, a koszty życia rosną), ale nie sadzę żeby dobra argumentacją było " moje wydatki się zwiększyły bo urodziłam dziecko"
          Twój ojciec ma obowiązek dołożyć się do twojego utrzymania, a nie twojego dziecka.
    • lady-z-gaga Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:32
      Skoro kończyłas technikum, to po kiego grzyba Ci drugi tytuł technika? co Ci da szkoła policealna, poza alimentami?
      Zamiast kombinowac jak lisek chytrusek lepiej byś sama pogadała z ojcem, zamiast zwalać to na matkę. Jestes dorosła i sama załatwiaj swoje sprawy.
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:44
        Skończyłam technikum budowlane o profilu architektura co znaczy że ten technik bez pójścia na studia i zrobienia inżynierskich nic mi nie da bo jestem kobietą i nie pójde na budowe pracować fizycznie po to mi drugi technik aby w dwa lata zrobic inne wykształcenie i móc z nim chodzić po urzędach czy firmach i szukać pracy. Ojciec nie utrzymuje kontaktu ze mną bardziej z moją mamą bo mu się przypomniało po 17 latach że chce do niej wrócić a rozmawiała z nim jedynie dlatego że pojechała do znajomych a przypadkiem on też tam był tak by zapewne nie doznała tego zaszczytu.
        • lady-z-gaga Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:49
          Ojciec nie utrzymuje kontaktu ze mną bardziej z moją mamą bo mu się prz
          > ypomniało po 17 latach że chce do niej wrócić a rozmawiała z nim jedynie dlateg
          > o że pojechała do znajomych a przypadkiem on też tam był tak by zapewne nie doz
          > nała tego zaszczytu.

          Rozumiem, rozumiem też, że Ci przykro, ale trzeba dumę odłożyc na bok i samej poszukac kontaktu.
          Skoro tak dobrze znasz jego zycie, wiesz, ile wydaje i w jakich klubach bywa, to znaczy, że masz namiary na niego i jestes w stanie - chocby z pomocą znajomych - zadzwonic i poprosic o rozmowę, spotkanie.
          • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 20:53
            My mieliśmy się spotkać we trójkę ja moja mama i ojciec we wtorek miał do nas zadzwonić żebyśmy podjechały jednak jest dzisiaj niedziela (jedzie on dzisiaj z powrotem do holandi do pracy i nie będzie go przez dwa tygodnie) nie odezwał sie nawet strzałki nie puscił....
            • beauty_agadir Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:04
              Dziewczyno, ty nie masz pojęcia co cię czeka... Jaka nauka, jakie studia? Przez najbliższy czas będziesz uziemiona w domu, bo na nianię czy żłobek raczej Cię nie stać. Masz pojęcie, ile dziecko kosztuje? A jak będzie chorowało? Piszesz tak infantylnie - podnosić kwalifikacje, uczyć się. Dzisiaj nawet 2 języki czy 2 kierunki nie gwarantują pracy, a Twoje plany nauki sięgają 6 lat do przodu... Zlituj się! Współczuję Ci, współczuję Waszemu dziecku. Wiem co mówię, sama mam dwójkę.
              • edelstein Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:35
                Jakie pod noszenie kwalifikacji.Kolejny Technik bez perspektyw.Szanse na prace po czym takim sa zerowe.
                • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:38
                  Masz tego technika skończonego że tak mówisz?
                  • edelstein Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 22:16
                    Znam paru bezrobotnych po tym techniku.
                    • minor.revisions Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 05:13
                      edelstein napisała:

                      > Znam paru bezrobotnych po tym techniku.

                      Skoro oni są bezrobotni, to skąd założenie, że osobie z tymi samymi kwalifikacjami i w ciąży ma się uda znaleźć pracę, wystarczy, żeby "zakasała rękawy"?
                      • edelstein Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 08:33
                        Ty umiesz czytac? Napisalam wyraznie, ze robienie kolejnego technika sensu nie ma.
                        • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 01:44
                          edelstein napisała:

                          Ty umiesz czytac? Napisalam wyraznie, ze robienie kolejnego technika sensu nie ma.

                          Ma nie mniej sensu, niż robienie drugiego fakultetu na studiach.
                          • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 08:51
                            Czyli fajnie ze sie zgadzacie big_grin
                            • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 13:07
                              Och Ichi, chcesz kreować się na błyskotliwą, a jednego zdania nie potrafisz prawidłowo zinterpretować wink.
                              Nie, nie zgadzamy się. Napisałam, że robienie dwóch techników ma nie mniej sensu niż dwóch fakultetów na studiach, ale to nie oznacza, że oba przypadki są bez sensu.
                              Mogłam napisać, że robienie dwóch techników jest tak samo sensowne, jak dwóch fakultetów i oznaczałoby to dokładnie to samo.
                              • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 13:33
                                big_grin
        • arwena_11 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 10:02
          Dziewczyno, po co poszłaś do budowlanki, skoro nie chcesz pracować w zawodzie? Akurat po studiach technicznych znajdziesz szybciej pracę niż po Administracji. Urzędników akurat jest u nas jak psów, więc konkurencja duża.
      • ainafets Re: poproś ojca 17.08.14, 20:56
        lady-z-gaga napisała:

        > Skoro kończyłas technikum, to po kiego grzyba Ci drugi tytuł technika? co Ci da szkoła policealna, poza alimentami?
        > Zamiast kombinowac jak lisek chytrusek lepiej byś sama pogadała z ojcem, zamiast zwalać to na matkę. Jestes dorosła i sama załatwiaj swoje sprawy.


        To samo miałam napisać. Zamiast wojować z ojcem i sądzić się z nim o alimenty, zwyczajnie poproś go o pomoc. Poproś go sama bez pośrednictwa mamy. Wojną z ojcem tylko sobie zaszkodzisz, a mało zyskasz, nawet jeżeli sąd przyzna Ci alimenty.
        Z tego co piszesz ojciec miał Cię zawsze w czterech literach i płacił tylko tyle ile musiał, ale jak go tak zwyczajnie po ludzku poprosisz to może więcej zyskasz. Spróbować zawsze warto.
        Co do architektury, to córka mojej koleżanki skończyła dwa lata temu architekturę (studia dzienne) i pracy w zawodzie nie ma, a ten kierunek to było jej marzenie. Trafiło jej się tylko kilka projektów na umowę o dzieło, za małe pieniądze, a pracy było dużo, a o jakimkolwiek etacie nie było mowy. Pracuje w zupełnie innym zawodzie.
        Lepiej już skończyć jakieś studia inżynierskie (łatwe - są takie) byleby mieć papier inżyniera i wtedy o pracę jest łatwiej.
        • kolter-rm Re: poproś ojca 17.08.14, 21:29
          ainafets napisała:

          > Lepiej już skończyć jakieś studia inżynierskie (łatwe - są takie) byleby mieć papier inżyniera i wtedy o pracę jest łatwiej.

          Moja kuzynka ;pani inżynier z mg przed nazwiskiem, zapieprza na taśmie jako zwykły robol w Cadbury.
          • ainafets Re: poproś ojca 17.08.14, 21:35
            kolter-rm napisał:


            > Moja kuzynka ;pani inżynier z mg przed nazwiskiem, zapieprza na taśmie jako zwykły robol w Cadbury.


            Też znam wielu młodych ludzi, którzy po studiach wykonują proste prace za małe pieniądze, ale jak pisałam wcześniej w tym wątku, żadne studia i żadna szkoła nie gwarantują pracy, ale studia techniczne, gdzie ma się papier inżyniera, dają jakąś nadzieję na pracę, a czasami realną pracę. Samo mgr przed nazwiskiem to za mało.
          • aka10 Re: poproś ojca 17.08.14, 21:55
            kolter-rm napisał:


            >
            > Moja kuzynka ;pani inżynier z mg przed nazwiskiem, zapieprza na taśmie jako zw
            > ykły robol w Cadbury.

            A coz to takiego w dzisiejszych czasach mgr przed nazwiskiem? Doktorow z politechniki wywalaja, jesli na czas habilitacji nie zrobia.
    • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:14
      gamajun2 napisał(a) :

      > Wysokość obecnych alimentów była ustalana przez sąd dobrych pare lat temu...
      Przypuszazcam, ze wowczas bylas maloletnia i sad uwzglednil "osobiste starania matki" orzekajac wyzsze alimenty od Twojego ojca, wyzsze niz 50% kosztow utrzymania. Obecnie jestes pelnoletnia, matka nie jest juz zobowiazana do "osobistego starania" (wiele matek nadal "stara sie osobiscie, ale to juz ich dobra wola, a nie obowiazek), a w zwiazku z tym, rowniez powinna lozyc na Twoje utrzymanie w wiekszym finansowo zakresie niz do tej pory.

      > Od matki pomocy pieniężnej nie otrzymam, jest ona chora na stwardnienie rozsiane
      > i przechodzi obecnie na rentę gdyż jest nie zdolna do pracy
      Z tego powodu uwazam, ze powinnas poczekac z pozwem do czasu, az matka Twoja juz bedzie ta rencistka z orzeczeniem o niezdolnosci do pracy. Sad moze zechciec orzec alimenty od obojga rodzicow, bo na obojgu rodzicach spoczywa obowiazek utrzymania dziecka.

      > zapisałam sie zaocznie do szkoły policealnej od tego roku.
      Tym bardziej powinnas poczekac, samo zapisanie sie, nie jest jeszcze pobieraniem nauki))

      > ojciec jest w bardzo dobrej sytuacji materialnej, pracuje za granicą,
      Jesli pracuje legalnie w kraju nalezacym do UE, placi na Ciebie alimenty.. to przysluguje mu w tym kraju zasilek rodzinny na Ciebie. W zaleznosci od kraju jest to ok. 600-700PLN, jestes pewna, ze takiego zasilku nie pobiera? Sa kraje w ktorych taki zasilem wyplaca sie do rak pelnoletniego dziecka i pelnoletnie dziecko moze samo zlozyc wniosek o te pieniadze.. sprawdz.

      Reasumujac, uwazam, ze powinnas zlozyc pozew o alimenty we wrzesniu wnioskujac jednoczesnie o zabezpieczenie na czas trwania sprawy)))

      (Nie przejmuj sie tymi komentujacymi Twoja ciaze, uszy do gory)))
      • ainafets Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:19
        baltycki napisał:

        > Reasumujac, uwazam, ze powinnas zlozyc pozew o alimenty we wrzesniu wnioskujac
        > jednoczesnie o zabezpieczenie na czas trwania sprawy)))
        >
        > (Nie przejmuj sie tymi komentujacymi Twoja ciaze, uszy do gory)))


        A ja uważam, że najpierw powinnaś ojca poprosić po dobroci o pomoc, a jak to nic nie da, to dopiero zacząć z nim wojować, czyli złożyć pozew o alimenty.
        • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:26
          Prosiłam, mówił że pewnie ze pomoże i wgl a dla niego te alimenty to praktycznie nic (tak mówił) we wtorek mieliśmy się zobaczyć jednak mnie jak zwykle olał i do dziś się nie odezwał a z tego co wiem od jego znajomych to dzisiaj pojechał już do Holandii i nie będzie go przez najbliższe 2 tygodnie.
          • ainafets Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:37
            gamajun2 napisał(a):

            > Prosiłam, mówił że pewnie ze pomoże i wgl a dla niego te alimenty to praktycznie nic (tak mówił) we wtorek mieliśmy się zobaczyć jednak mnie jak zwykle olał i do dziś się nie odezwał a z tego co wiem od jego znajomych to dzisiaj pojechał już do Holandii i nie będzie go przez najbliższe 2 tygodnie.


            To go męcz o tą pomoc, ale grzecznie, Ciągle mu się przypominaj i proś aby Ci pomógł. I proś o większą i dłuższą pomoc, a nie jednorazową małą kasę.
            • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:45
              ainafets po pewnym czasie męczy słuchanie kolejnych obietnic bez pokrycia... Gdybym rzeczywiście ojca męczyła o tą pomoc to w końcu nawrzeszczałby na mnie że on wie po czym i tak by nic nie zrobił przerabiałam to już.
            • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:46
              Wysyłać tez zdjęcia z usg należy i potem zdjęcia wnusia. Takie dzieckow więcej ugra niż yt niestety.
              • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:49
                Może jakbyśmy się spotkali to może by tak było. Jednak nie chciał nawet się ze mną zobaczyć.
      • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:23
        Dzięki smile naprawdę się staramy jakoś obie radzić a złe słowa zawsze bolą.
        Tak z wysokością alimentów masz rację mam jednak przechodziła już komisję oceniającą stan jej zdrowia i jak wszyscy inni którzy chcą przejść na rente pierw przez około dwa lata będzie dostawać zasiłek rehabilitacyjny jakby jakimś cudem ozdrowiała i mogła wrócić do pracy.
        Tak coś tam kojarze z tym zasiłkiem na dzieci ojciec o nim wspominał kiedy byłam dużo młodsza jednak nic z nim nie zrobił, tak samo jak przez pewien czas pracować za granicą na czarno jednak od jakichś 4-5 lat pracuje tam już na umowę.
        • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:29
          > od jakichś 4-5 lat pracuje tam już na umowę.
          Porozmawiaj z ojcem, przypomnij.. to sa pieniadze podarowanie Holandii, lepiej, zeby je podarowal Tobie)))
          • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:36
            Ale obecnie nie jestem pewna czy przysługują mi rodzinne może jeszcze jakbym poszła na studia dzienne to chyba tak, a tak to nie jestem pewna.
            • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:53
              Skoro jest orzeczenie o alimentach, skoro placi alimenty.. tzn. ma dziecko na utrzymaniu i zas. rodz. przysluguje..
              • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:55
                No właśnie chyba nie... z tego co teraz czytałam o zasiłku rodzinnym z Holandii przysługuje on tylko dzieciom do lat 17, później już nie...
                • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 17.08.14, 21:59
                  niestety..masz racje, w Holandii do 18-go r.z.((((
                  • olewka100procent Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 09:22
                    sytuacja koleżanki ze studiów sprzed pół roku. Podała ojca o wyższe alimenty , i skończyło się na tym, że jej obniżyli ponieważ sąd uznał , że może podjąć w tym wieku pracę
                    • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 01:51
                      Też była w ciąży?
    • rosapulchra-0 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 19:09
      Zjechały cię ematki? Nie przejmuj się, to norma forumowa. Jestem przekonana, że każda z tych cię krytykujących, gdyby była w twojej sytuacji, to pazurami od ojca by rwała kasę, nie bacząc na rozlaną krew.
      Możesz się starać o podwyższenie alimentów, tym bardziej, że twój ojciec potrafi mówić, ale z dotrzymaniem słowa ma problem. Lepiej mieć w wyroku sądu zapisaną podwyżkę, niż taką nicniewartą deklarację.
    • naomi19 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 18.08.14, 20:00
      czytam, czytam i nadal nie rozumiem jednej rzeczy. dlaczego ojciec mialby ci placic alimenty, a nie wnioskowac o ustanie obowiazku alimentacyjnego, jestes dorosla kobieta wlasnie zakladajaca wlasna rodzine, jestes zdrowa, mloda, masz tytul technika, wiec mozesz pracowal, chlop mlody, zdrowy i zamiast brac sie do roboty remontuje o troszku dorabia... pewnie na czarno
      nie rozumiem co ma do tego ojciec... twoj ojciec. moze mi to ktos wyjasnic?
      • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 01:58
        naomi19 napisała:

        czytam, czytam i nadal nie rozumiem jednej rzeczy. dlaczego ojciec mialby ci placic alimenty, a nie wnioskowac o ustanie obowiazku alimentacyjnego,

        Bo tak stanowi polskie prawo. Zresztą obowiązek alimentacyjny już na nim ciąży, chodzi o zwiększenie tych alimentów.

        jestes dorosla kobieta wlasnie zakladajaca wlasna rodzine, jestes zdrowa, mloda, masz tytul technika, wiec mozesz pracowal,

        Tak, pracodawcy aż się rwą do zatrudniania ciężarnej w 24 tygodniu ciąży wink

        chlop mlody, zdrowy i zamiast brac sie do roboty remontuje o troszku dorabia... pewnie na czarno

        Hmm, do niedawna pracował legalnie, teraz szuka intensywnie pracy, a jednocześnie remontuje dom i pracuje na czarno. Zgadnij dlaczego na czarno?
        Rzeczywiście nierób.

        nie rozumiem co ma do tego ojciec... twoj ojciec. moze mi to ktos wyjasnic?

        Poczytaj KRiO, to może coś Ci się rozjaśni wink
        • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 08:44
          alkocholistka dziękuję bo sama się bronić już chyba nie mam siły... to tu tak zawsze jest że jak zadasz pytanie to pierw cię zmieszają z błotem i bardzo w swoim mniemaniu chcą umoralnić?
          • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 13:09
            Nie przejmuj się tym. Panie są bardzo wrażliwe w temacie alimentów. wink
          • naomi19 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 19:25
            rzeczywiscie prawo a moralnosc i duma to 2 rozne sprawy
            a ta pani szuka pracy czy mysli nad podwyzszeniem alimentow?
            ja znam dziewczyne,ktora w 8 miesiacy zatrudnila sie, ale onabyla nieroszczeniowa i pracowita, o tym w kodeksie nie ma...
            • baltycki Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 20:14
              naomi19 napisała:

              > ja znam dziewczyne,ktora w 8 miesiacy zatrudnila sie,

              Kolega meza/partnera zatrudnil za wysokie wynagrodzenie wylacznie w celu otrzymywania L-4, zasilku macierzynskiego a pozniej wychowawczego?

              > onabyla nieroszczeniowa i pracowita,
              Ha, ha, ha, to nie jest roszczeniowaosc, masz racje, to wyludzanie big_grin
              • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 20:46
                Dlaczego? Ja znam laske (architekt) ktora po wyjsciu ze szpitala po cc musiala siasc do biurka i poprawiac projekt po jakims tluku (w 3 dobie). A potem jakos z mezem sie robota podzielili dzieciak byl ugodowy i wrocila do roboty. Zalezy od czlowieka i okolicznosci.
    • helufpi Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 12:29
      Oczywiście, że możesz i powinnaś się starać o podwyższenie alimentów. Możesz iść do darmowej poradni prawnej, bywają przy wydziałach prawa, a nawet czasem przy parafiach, popytaj. Pomogą ci napisać dobrze uzasadniony wniosek do sądu. Nie musisz mieć pełnomocnika, jesteś w stanie to załatwić sama, choć oczywiście nie ma pewności, czy się uda.
      Postaraj się też, żebyście się z tego stresu nie rozeszli z facetem, jeśli fajny i nie powielili w kolejnym pokoleniu twojego problemu rodzinnego.
      • alkocholistka Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 19.08.14, 13:35
        Prywatne poradnie są też w Mopsach.
    • gamajun2 Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 21.08.14, 23:36
      Dziękuję wszystkim za pomoc jednak dogadałam się z ojcem polubownie. Będzie płacił mi alimenty aż skończę zaoczne, oraz obiecał pomóc i jak na razie się wywiązuje. Poza tym mój chłopak znalazł pracę i mimo wszystko jakoś powoli się układa.
      • ichi51e Re: Czy moge starać się o podwyższenie alimentów 22.08.14, 04:10
        No i super.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka