Dodaj do ulubionych

Zdjęcie prywatne i publiczne

18.08.14, 20:12
Zastanawiam się nad prawem do prywatności w kontekście robienia zdjęć w przeróżnych miejscach, na spotkaniach towarzyskich, imprezach domowych itd. i upowszechniania ich w kręgu większym niż bezpośredni uczestnicy tj. w necie, na fb czy instagramie.
Rozumiem, że jeśli jestem elementem tła na koncercie, w Łazienkach, na plaży, na uroczystości w pracy i obok jest kilkadziesiąt-kilkaset innych osób, to nie ma podstaw żeby mieć do kogoś pretensje, ot sfotografowany tłum jako ilustracja do tekstu najczęściej.
Czy jednak, robiąc imprezę we własnym domu/grilla na działce/podobne mam prawo oczekiwać, że goście owszem, porobią fotki, ale nie będą ich wrzucać gdzie popadnie bez pytania? Pytanie teoretyczne, bo nie robię imprez masowych, a nikt z bliskich znajomych nie ma zwyczaju kompulsywanego dokumentowania smartfonem każdej chwili.
Szczerze mowiąc, do głowy by mi nie przyszło, że tak można, przyjść do kogoś, a potem zamieścić zdjęcia cudzego domu i obych/znajomych w sieci i b. się cieszę że moja młodość przypadła na czasy kiedy ryzyko wiecznego publicznego obciachu było znacznie mniejsze.
Obserwuj wątek
    • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:18
      Nie pozostaje ci nic innego, jak przed każdym grillem czy domówką, zanim wpuścisz gości do swojego domu/ogrodu/działki, kazać im podpisać lojalki, że nie umieszczą przez siebie zrobionych fotek na twojej imprezie.
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:19
        Poza tym to, IMHO, jeden z najgłupszych i najbardziej pustych problemów, o jakich czytałam na tym forum.
        • ichi51e Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:24
          Nie wiadomo kim triss jest i kto ja odwiedza..... suspicious
          • peggy_su Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:32
            Ja myślę że nieupublicznianie zdjęć mieszkania, domu, na których widać sprzęty, samochody, czy cokolwiek świadczącego o statusie materialnym to najzwyklejszy wyraz rozsądku.
          • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:09
            Jestem nolifem i nikt mnie nie odwiedza. Wystarczy?
        • arkanna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:36
          puste i glupie to sa osoby ktore nie zdarza wyjsc z imprezy a fotki juz sa na fb i dziwnym trafem one zawsze w super pozie a reszta jak wlasne karykatury.
          i tak owszem zdarza mi sie uprzedzic na spotkaniu ze nie zycze sobie aby moja osoba byla gdziekolwiek w necie.
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:09
            arkanna, możesz to napisać to jeszcze raz, ale po polsku? Będę wdzięczna.
            • arkanna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 21:35
              rosa , moglabym ale jest maly problem. Nie uzywam polskich znakow ale zakladam ze ty nie powinnas miec problemu z przeczytaniem. Jezyk polski latwy jezyksmile
        • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:00
          Doprawdy? Ja się najprawdopodobniej z tym nie zetknę ale mam dzieci, które będą chodzić na imprezy, zapraszać i nie wiadomo z jakimi zachowaniami się spotkają.
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:38
            Znam polskiego prawnika, który jest bardzo dobrym w swoim fachu i nie przeszkadza mu zupełnie pokazywać swoje fotki ze swoim wytatuowanym ciałem, mało tego, jest mnóstwo jego fotek w necie z różnego rodzaju melanżów.
            Jakoś dziwnym trafem facet świetnie sobie radzi w zawodzie, a jego netowe fotki nie robią na nikim negatywnego wrażenia.
            • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:45
              No super, ale co chcesz mi udowodnić? Że skoro jemu nie przeszkadza, to znaczy że nikomu nie ma prawa przeszkadzać wrzucanie do netu zdjęć z imprez na których został mimowolnie uwieczniony?
        • bi_scotti Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:04
          rosapulchra-0 napisała:

          > Poza tym to, IMHO, jeden z najgłupszych i najbardziej pustych problemów, o jaki
          > ch czytałam na tym forum.

          Naprawde nie cenisz wlasnej prywatnosci? Ja np. cenie i wybitnie bym sobie nie zyczyla zeby to, co sie gdzies u kogos w domu, palacu czy zagrodzie odbywa prywatnie bylo w jakiejkolwiek formie udostepniane in the net z moja twarza, czy nawet tylko sylwetka. Nie masz pojecia ile wysilku wkladamy w szkolach w uczenie mlodych dbalosci o privacy, wlasne i cudze. A i tak jest jak jest, i mlodzi udostepniaja wszystko, co im sie uda psytryknac a potem sa problemy, czasem tragedie. To w zadnym razie nie jest ani glupi, ani pusty problem jak sugerujesz, to jest super wazna kwestia swiadczaca wylacznie o tym, ze do poslugiwania sie pewnymi tools/toys trzeba dorosnac a nie kazdemu sie to udaje na czas, eh ...
        • dorotanna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:36
          Poza tym to, IMHO, jeden z najgłupszych i najbardziej pustych problemów, o jaki
          > ch czytałam na tym forum

          serio? w dzisiejszych czasch? kiedy każdy dzieciak ma smartfona zaparatem, dostępem do neta i konta na portalach społecznościowych?

          chyba niechęć dlo założycielki wątku uniemożłiwia ci zdolnośc logicznego myślenia. Bo tak niemądra (to put it mildly) być nie możesz.

          I ten kuriozalny przykład z prawnikiem. Znam wielu (adwokatów, radców, sędziów) bo jestem z branży, i jakoś żaden nie wrzuca do neta zdjęc "z melanżów" choć wielu z tych młodszych ma konta na fb. Takie zdjęcia mogłyby zaszkodzić, zrazic ewentualnych klientów, przełożonych, nie spodobać sie władzom izby radcowskiej czy okręgowej rady adwokackiej, co najmniej odsunąc w czasie awans sędziego do wyższej instancji.

          generalnie to jest problem, o którym powinno sie mówic i pisac jak najwięcej.


          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:49
            Tak, tak, ty już wiesz lepiej ode mnie, co ja do kogo czuję i w jakim natężeniu.

            To powiedz mi, wróżko od siedmiu boleści, co jadłam wczoraj na obiad?

            Po raz kolejny powtarzam - nienawidzę takiego zakłamania, fałszu i nieszczerości, jaką niektózy na tym forum prezentują i hołubią (widzę, że ty też do nich należysz), a swoje zdanie kilkakrotnie wyłuszczyłam w tym wątku, więc albo się wysil i przeczytaj, albo zwyczajnie zamilcz i nie rób sobie wstydu więcej. Tia, wiem, zmienisz nicka i nadal będziesz miała poczucie nierealnej anonimowości. Żyj w tej ułudzie dalej.
        • andaba Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 18:06
          rosapulchra-0 napisała:

          > Poza tym to, IMHO, jeden z najgłupszych i najbardziej pustych problemów, o jaki
          > ch czytałam na tym forum.


          Że co?

          No wybacz, ale w obecnych czasach to wcale nie jest idiotyczny problem, ja bym sobie na przykład nie życzyła, żeby ktoś zdjęcia moje czy mojego domu na fb wystawiał.
          Czy gdziekolwiek indziej.
          • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 18:48
            Ale wiesz, że twój dom, o ile nie został wybudowany w bazie wojskowej ani innej wrażliwej okolicy, zapewne można sobie obejrzeć w Google Earth? Bo ja mój blok mogę bardzo wyraźnie zobaczyć, nawet samochody sąsiadów rozpoznaję...
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 21:35
              Chyba o wnętrze chodziło
              • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 09:41
                A jakie to ma znaczenie w gruncie rzeczy? Zmierzam jedynie do tego, że ematka jest obserwowana nieustannie, jest filmowana podczas robienia zakupów, korzystania z bankomatu i parkowania samochodu, że jej maile wysyłane do męża mogą zostać przeczytane przez osoby trzecie, a jej telefon ciągle wysyła informacje o jej lokalizacji. Prywatność w naszych czasach nie istnieje, więc obawa przed tym, że ktoś opublikuje nasze zdjęcie na swoim wallu, jest dla mnie nieco jakby spóźniona. Pora zacząć godzić się z tym, że technologia zmieniła nam życie bezpowrotnie, masę fajnych rzeczy nam dała, ale też niektóre odebrała.
                Owszem, znam historie o tym, jak ktoś sobie wrzucił uśmiechnięte zdjęcie przy swoim nowym wypasionym samochodzie, a potem się dziwił, że mu ten samochód ukradli. Wiem, że internet bywa narzędziem bardzo niebezpiecznym i można sobie bardzo zaszkodzić, używając go nieostrożnie. Ale nie sądziłam, że fotografia z rodzinnego grilla to aż tak straszne naruszenie prywatności (podczas gdy obsmarowywanie znajomych na forum - już nie). I to wszystko w tym temacie.
            • babcia.stefa Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 08:27
              Mój dom można sobie po prostu obejrzeć z ulicy - i nie ma różnicy, czy na żywo, czy na Google Street View.

              Natomiast wnętrza nie. Kumasz różnicę?
              • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 09:14
                Niby tak, ale raczej rzadko kto trzyma skarby w domku tego typu:

                www.bryla.pl/bryla/1,85298,14330150,Ze_slumsu_do_wlasnego_domku__Indyjski_eksperyment.html
                I rzadko kto jest ubogi w domu tego typu:

                www.bryla.pl/bryla/51,85301,13316352.html?i=0
                Wnętrz nigdzie nie widać, ale jakoś przypuszczalnie złodziej bardziej byłby zainteresowany nr 2, prawda?
    • lauren6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:25
      Nie imprezować z idiotami o mentalności gimbazy.
    • peggy_su Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:29
      Jeśli zostaniesz uwieczniona w miejscu publicznym to także masz prawo żądać usunięcia lub zamazania Twojego wizerunku. Wyjątkiem sa imprezy biletowane, na których kupując bilet zgadzasz się z regulaminem, a tenże regulamin zawiera punkty dot. możliwości uwieczniania i rozpowszechniania zdjęć.
    • iwoniaw Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:36
      Cytat"Naczelny Sąd Administracyjny wydając wyrok (sygn. I OSK 667/09) odniósł się do kwestii publikacji w serwisie internetowym zdjęcia grupowego (nawet sprzed kilkunastu lat) wraz z podpisaniem osób na nim sportretowanych. Zdaniem sądu niniejsze oznaczenie osób jest podaniem danych osobowych rozumieniu ustawy o ochronie danych osobowych (art. 6 ust. 2). Stwierdza również, iż zamieszczenie takiego zdjęcia bez podania danych osobowych nie będzie naruszeniem ustawy o ochronie danych osobowych, ponieważ ustalenie tożsamości osób widniejących na fotografii pociągałoby za sobą nadmierne koszty, czas lub działania.

      Wygląda na to, że jeśli ktoś umieści zdjęcie grupowe i nie otaguje go w precyzyjny sposób, tylko napisze lakonicznie "sobotnie imprezowanie", to NSA nie widzi problemu.
      Szczerze mówiąc, ja też nie widzę i chociaż sama zdjęć gdzie popadnie nie zamieszczam, to nie widzę problemu, by się ciocia Ziuta lansowała fotką na tle mojego kredensu, jeśli ma życzenie.
      • dorotanna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:11
        chodziło o zdjecie klasowe z podstawówki sprzed wielu lat zamieszczone na NK.

        grupowe zdjecie z grilla "sobotnie imprezowanie" to już nie byłoby moim zdaniem to samo.
        • iwoniaw Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:06
          Grupowe nieotagowane danymi konkretnej osoby zdjęcie z sobotniego grilla jest bardziej anonimowe niż zdjęcie klasowe z podpisem rocznika i szkoły.
    • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 20:36
      90% moich znajomych ma konta na Fejsbuku. To normalne, że na wspólnych wyjazdach/wyjściach/domówkach ktoś robi zdjęcia. Po coś w końcu te aparaty w smarkfonach są. Całkiem sporo tych zdjęć na Fejsie potem ląduje, bo to najprostsza metoda, by dotarły do wszystkich zainteresowanych. Nigdy nie uraziła mnie publikacja żadnego, bo po pierwsze nie mam znajomych, których bawi cykanie kompromitujących fotek, a po drugie Fejs ma ustawienia prywatności i można zaznaczyć, kto może widzieć dany post, a kto nie. A nawet gdyby coś wypłynęło - nie mam nic na sumieniu, nie jestem ścigana za żadne przestępstwo i nie umrę od tego, że ktoś nieznajomy zobaczy moją facjatę na fotce. Nie popadajmy w przesadę.

      Ale w sumie to nie wiem, bo nigdy nie byłam na takim grillu na działce, na którym mogłyby powstać zdjęcia tak bardzo 'prywatne', że aż nieoglądalne dla osób trzecich.
      • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:06
        IMO wystarczy że są prywatne, nie muszą być nagie czy uwieczniające pijanych czy całujących się. Wystarczy, że ktoś zostanie sfotografowany z otwartymi ustami żeby ugryźć kanapkę, głupią miną, rozmazaną szminką, jak wznosi toast albo jak tańczy i podskakuje itd.

        Najwyraźniej jesteśmy z innych bajek, na wspólnych wyjazdach czy imprezach w moich czasach też robiliśmy zdjęcia, ale żeby mieć odbitki trzeba było pożyczyć negatyw albo poprosić właściciela o wywołanie konkretnych zdjęć - to zajmowało czas, kosztowało no i obieg był mniejszy. Ryzyko, że zobaczą inni niewielkie, chyba że ktoś trafił na świra stalkera, co w kręgu znających się ludzi jednak było mało prawdopodobne.
        • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:25
          Głupie miny mam na większości moich fot - taką mam reakcję na wycelowany we mnie obiektyw. Ale liczę się z tym, że ktoś, kto robi mi zdjęcie, nie robi go po to, by je następnie rytualnie spalić. Jasne, że nie strzelę sobie selfie pod moją chałupą z widocznym adresem i radosnym podpisem 'wyjeżdżam na dwa tygodnie'. Niemniej mam do siebie wystarczający dystans i nie jestem dość sławna, żeby przejąć się tym, że ktoś mnie sfotografował jedzącą albo tańczącą - ludzie robią takie rzeczy, nie widzę w tym NICZEGO kompromitującego. Cóż w takich czynnościach może zawstydzać?

          Czasami mam wrażenie, że ematka jedna z drugą to by aż chciała stalkera mieć...
          • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:56
            Nie trzeba być sławnym, wystarczy prowadzić własną działalność w jakimś poważnym zawodzie i specjalnie nie życzyć sobie, żeby klienci oglądali nas w prywatnych sytuacjach jak np. przeżuwamy karczek z grilla w kostiumie kąpielowym w otoczeniu butelek po piwie. Niby nic kompromitującego, ale raczej nie chciałbym by mi klient mrugając okiem zadawał pytanie: i jak dobry karczek, fajna impra była?
            • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:01
              powtarzam - fejs ma ustawienia prywatności. i zawsze można mieć dwa profile na portalach społecznościowych, prywatny i służbowy.
              • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:54
                A jak mogę ingerować w ustawienia innych imprezowiczów?
                • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:01
                  No właśnie.
                  Nie mam nic przeciwko publikowanym oficjalnie zdjęciom z imprez/uroczystości w fabryce, bo jestem w tłumie tysiąca innych osob i w roli zawodowej.
                  Natomiast w domu, własnym bądź cudzym, wolałabym móc czuć się swobodnie.
                  W sumie to bardzo się cieszę, że moje czasy rozrywkowe przypadły na epokę bez shitbooka, instagrama i smartfonów, bo niekoniecznie chciałabym, żeby moi ówcześni studenci mieli okazję zobaczyć jak się gdzieś bawię.
              • alkocholistka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:21
                powtarzam - fejs ma ustawienia prywatności.

                Ale ustawienia możesz robić wyłącznie na swoim profilu, nie masz wpływu na to, czy zrobią to również znajomi, którzy cierpią na "sraczkę" fejsbukową.
                • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 07:20
                  Moi znajomi są w większości po trzydziestce i raczej nie dolega im ten problem. Ci młodsi natomiast są na tyle ogarnięci, że ich profile nie są widoczne dla wszystkich. Ja za to jestem na tyle ogarnięta, by nie znajdować się w sytuacjach, w których ktoś mógłby pstryknąć fotkę mnie obejmującej kibel.

                  Umówmy się - większości z nas ostatnie kompromitujące okoliczności przytrafiły się 10 do 15 lat temu. Celebrytkami nie jesteśmy. Świat guzik obchodzi, czy do internetu wypłynie nasze zdjęcie zrobione w momencie, gdy otwieramy buzię, by ugryźć hamburgera. Smutne, ale czas zacząć się z tym godzić, zamiast iść na przezabawną krucjatę w sprawie ochrony wizerunku (zwłaszcza w epoce, gdy właściwie 24/7 człowiek jest obserwowany przez umieszczone wszędzie kamery, a jego maile i świńskie smsy mogą z łatwością zostać przeczytane).
            • wioskowy_glupek Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:02
              Masz klientów wśród swoich znajomych ? Czy fotki z takich imprez ktoś miałby otagować twoim firmowym profilem ? Bo nie widzę problemu....
              • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:56
                Ja nie. Ale trafiają do mnie często klienci znajomych. Tzw. poczta pantoflowa to najczęściej najskuteczniejsza forma reklamy.
            • memphis90 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:08
              wystarczy prowadzić własną działalność w jakimś poważny
              > m zawodzie i specjalnie nie życzyć sobie, żeby klienci oglądali nas w prywatnyc
              > h sytuacjach jak np. przeżuwamy karczek z grilla w kostiumie kąpielowym
              Czyli jak się ma poważną firmę, to wypady na plażę i do restauracji odpadają - bo jeszcze klient nas zobaczy prywatnie?
              • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:23
                Poza fb są inne możliwości, NK i różne fora to zapoczątkowały.
                Szczerze mówiąc, nie widze powodu dla którego ktokolwiek poza np. obecnymi na imprezie/spotkaniu miałby mnie oglądać w sytuacji wyluzowania. Po co?
              • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:57
                memphis90 napisała:

                > Czyli jak się ma poważną firmę, to wypady na plażę i do restauracji odpadają -
                > bo jeszcze klient nas zobaczy prywatnie?

                Po co sprowadzanie spraw do absurdu, przecież triss dość wyraźnie opisała o jakie sytuacje jej chodzi i nie było tam mowy o przypadkowym spotkaniu z klientem w restauracji.
                • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:04
                  Nie, nie chodzi o przypadkowe spotkanie.
                  Umawiasz się ze znajomymi w knajpie, jest jedzenie, %, rozmowa, kilka-kilkanaście osób i ktoś sobie robi zdjęcia i wrzuca do netu. Nic nagannego czy podejrzanego się nie dzieje, ale dostałabym białej gorączki, bo to dla mnie naruszenie prywatności dużego kalibru.
                  • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 08:08
                    Dokładnie-bo to Twój wizerunek i Ty masz prawo decydować czy i gdzie go pokazywać, dzisiaj możesz nie chcieć bo może stwierdzić, ze wyszłaś idiotycznie, a jutro zamieścić całą serie- Twój wizerunek-Twoja sprawa, nikt nie powinien nim rozporządzać
                  • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:25
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Nie, nie chodzi o przypadkowe spotkanie.
                    > Umawiasz się ze znajomymi w knajpie, jest jedzenie, %, rozmowa, kilka-kilkanaśc
                    > ie osób i ktoś sobie robi zdjęcia i wrzuca do netu. Nic nagannego czy podejrzan
                    > ego się nie dzieje, ale dostałabym białej gorączki, bo to dla mnie naruszenie p
                    > rywatności dużego kalibru.

                    tris, coraz bardziej utwierdzasz mnie w przekonaniu, że jesteś chora na głowę. Normalni ludzie nie robią z powodu spotkania w knajpie histerii pt.: "proszę mnie nie fotografować"! Ogarnij się, kobieto.
                    • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:08
                      Rosa- nie masz racji, zwłaszcza że fotografowaniu towarzyszy ciąg dalszy w postaci rozpowszechniania bez zgody
                      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:12
                        W czym nie mam racji?? Żeby zachowywać się przyzwoicie i nie mieć pretensji później, że się wlazło w kadr? Nie żartuj, proszę.
                        • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:15
                          a co ma piernik do wiatraka ?
                          nie każdy jest ekshibicjonistą i nie każdy lubi pokazywać swoje życie, wizerunek, rodzinę tym bardziej w sytuacjach nieprzyzwoitych
                          sytuacje prywatne mają to do siebie że sa prywatne a nie dla szerszego obcego grona odbiorców
                          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:25
                            To niech w takim razie siedzi w domu, zamknięta na 4 spusty. A jak już kogoś do ma zamiar wpuścić, niech najpierw zrobi przeszukanie, odbierze komórkę czy aparat foto lub inne urządzenie nagrywające jej siorbanie zupy czy bekanie po drugim daniu.
                            To jest chore - postawa, którą tris prezentuje.
                            • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:28
                              Nie
                              chore jest to, co Ty piszesz
                              ja również-podobnie-jak Triss- nie wstawiam zdjęć znajomych, rodziny-bez ich wiedzy, nie szastam wizerunkiem innych, i nie chcę by ktoś tak robił z moim zwłaszcza w sytuacjach prywatnych
                              TO JA POWINNAM decydować czy chce by ktoś wykorzystal moje zdjęcie. Zwlaszcza że nie jestem fotogeniczna i zazwyczaj wychodzę kiepsko na zdjęciach
                              Uparłaś się na Triss i tyle
                              • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:02
                                Nie rozumiesz. tris nie chodzi o jej znajomych, ale tylko i wyłącznie o nią samą. Swoich znajomych to tris ma głęboko w de. Jej chodzi tylko i wyłącznie o to, aby jej wizerunek był bez skazy - taka mam matka boska, która daje każdemu po kątach i na środku, byleby tylko nie było na to dowodu. To jest obrzydliwe, obleśnie ohydne. Zauważ, że tris nie ma najmniejszych obiekcji pisać ze szczegółami o swojej siostrze, ojcu, byłych mężach czy kochankach, znajomych i ich sytuacjach rodzinnych choćby na tym forum - twarzy tych ludzi nie widzimy, ale znamy ich historie, wcale jej o to nie prosząc, a często są to intymne historie. Jej wolno dpy innych ludzi obrabiać, prawda? Ale w drugą stronę, to już nie bałdzo. I właśnie ten fałsz mnie brzydzi.
                                • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:32
                                  Rozumiem
                                  I dobrze, że dba o siebie i swój wizerunek
                                  Ja też dbam i zabiłabym chyba gdyby jakiś mój znajomy zapodał na fb zdjęcia ze wspólnej zabawy,na której zachowywałam się swobodnie. Ba, nawet gdybym zdradzała męża nikt nie ma prawa robić mi zdjęcia i go upubliczniać

                                  Nie masz racji Rosa-zafiksowałaś się na jej punkcie i szukasz dziury w całym
                                  • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:58
                                    To twoja opinia. Na nikim się nie zafiksowałam. Napisałam to wielokrotnie - brzydzi mnie takie postępowanie, którego autorką jest tris. Ona sama mnie ani ziębi, ani grzeje. Jeszcze raz napiszę - zachowanie tris jest dla mnie nie do przyjęcia, ona sama mi zwisa i powiewa.
                                    • arkanna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 21:48
                                      rosa ale ty przyczepilas sie do tris personalnie i ok rozumiem ale tym samym negujesz wszystko co ona pisze. Musisz odroznic te dwie sprawy.
                                      ps, tak wiem , nie pisze po polsku
                                      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 06:09
                                        Ależ ja to dokładnie odróżniam. Osoba tris to jedno, jej postępowanie to inna sprawa. I od samego początku piszę przeca, że jej postępowanie uważam za skrajnie fałszywe i nieuczciwe. Jej postępowanie mnie brzydzi i jest całkowicie nie do przyjęcia dla mnie. Tak samo jak jej postawa życiowa. Za to jej osoba jest jak najdalej obojętna.
                                        • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 08:09
                                          A część osób z forum brzydzisz Ty i Twoje postępowanie na forum, cóż zrobić.....
                                          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 13:50
                                            Musisz się z tym pogodzić, gazeciarzu. Sam również nie należysz do forumowiczów szanowanych i cenionych, wręcz przeciwnie - w oczach większości jesteś patologicznym kłamcą, oszustem, chamem, kimś z problemami psychicznymi i seksualnymi w jednym - definicję tego słowa zapewne już znasz.
                                        • triss_merigold6 A tak konkretnie 20.08.14, 10:32
                                          A tak konkretnie, co jest nieuczciwego w moim postępowaniu?
                                          • rosapulchra-0 Re: A tak konkretnie 20.08.14, 13:53
                                            Fałsz i zakłamanie.
                                            • triss_merigold6 Re: A tak konkretnie 20.08.14, 15:16
                                              Czekaj, czy ja się czegoś wypieram?
                                              • rosapulchra-0 Re: A tak konkretnie 20.08.14, 16:00
                                                Nie chodzi o wypieranie? Chodzi o twój zakłamany stosunek. Sama bardzo chętnie cudze imprezy będziesz oglądać jak i również uwiecznionych na fotkach z tej imprezy ludzi, ale już w drugą stronę, żeby można było zobaczyć ciebie - to zdecydowanie nie. Innych będziesz oglądać z wywieszonym ozorem z ciekawości i szukać sensacji, jednocześnie zamykając innym dostęp do zobaczenia ciebie. Innych jesteś gotowa wyśmiewać do bólu, ale żeby samą się wystawić na pośmiewisko, to już nie. Dla mnie to obrzydliwa postawa, całkowicie nie do przyjęcia.
                                                • triss_merigold6 Re: A tak konkretnie 20.08.14, 16:19
                                                  No, jak mi ktoś pokaże zdjęcia to będę oglądać, ale bez dzikiej ciekawości. Szukać specjalnie nie szukać. Jeśli ktoś dobrowolnie wystawia się na pośmiewisko, to jest frajerem, sama nie muszę znajdować się w tym gronie.
                                                  • rosapulchra-0 Re: A tak konkretnie 20.08.14, 16:23
                                                    Nie kłam, tris. Wystarczy prześledzić wątki, w których podawane są czyjej dane osobowe - jesteś pierwsza wyśmiewająca i kpiąca z tych osób. Jeszcze nie zdarzyło się, że przepuściła taki wątek bez złośliwego lub chamskiego komentarza, nie wspominając już o tym, że przy każdej nadażającej się okazji przypominasz zajadle o tej "wpadce" swojego interlokutora.
                                                  • rosapulchra-0 *nadarzającej ofkors. 20.08.14, 16:23

                    • scher Mylisz się 19.08.14, 10:14
                      rosapulchra-0 napisała:

                      > Normalni ludzie nie robią z powodu spotkania w knajpie histerii pt.: "proszę
                      > mnie nie fotografować"!

                      Bardzo się mylisz.

                      "Na nagraniu widzimy kolejne osoby w codziennych sytuacjach: ktoś siedzi w samochodzie, ktoś wychodzi ze sklepu, ktoś inny rozmawia przez komórkę w kawiarnianym ogródku. Do każdej z tych osób podchodzi operator kamery. Cały czas nagrywa. Ludzie reagują różnie: część z nich próbuje się dowiedzieć, dlaczego to robi; większość nie kryje niezadowolenia; niektórzy odpowiadają agresją."
                      zycie-wsrod-kamer.panoptykon.org/
                      Warto poczytać:
                      panoptykon.org/tematy
                      panoptykon.org/wiadomosc/obejrzyj-animowane-filmy-o-zyciu-pod-nadzorem
                      • rosapulchra-0 Re: Mylisz się 19.08.14, 10:27
                        Bo większość ludzi na tym świecie jest po prostu zakłamana do bólu. Robić chcą wszystko, nie zawsze dobre czy moralne, ale żeby to zostało uwiecznione, to już nie.
                        • guderianka Re: Mylisz się 19.08.14, 10:29
                          To nie zakłamanie
                          To prywatność
                          • rosapulchra-0 Re: Mylisz się 19.08.14, 11:04
                            To jest zakłamanie. Nie usprawiedliwisz prywatnością zdrady czy złodziejstwa, prawda?
                            • gazeta_mi_placi Re: Mylisz się 20.08.14, 08:12
                              Zdrada to rzecz prywatna, nie jest to przestępstwo, gdyby jak strzeliła fotkę mężatce która robi loda koledze męża i upubliczniła to miałaby prawo mnie pozwać i w sądzie by wygrała.
                        • scher Re: Mylisz się 19.08.14, 10:39
                          rosapulchra-0 napisała:

                          > Bo większość ludzi na tym świecie jest po prostu zakłamana do bólu.

                          W jaki sposób są zakłamani bohaterowie tego filmiku?
                          • rosapulchra-0 Re: Mylisz się 19.08.14, 11:06
                            Jakiego filmiku? Od razu piszę, że nie czytam wszystkich odpowiedzi w tym wątku, a w poście założycielskim nie było żadnego filmiku.
                            • scher Re: Mylisz się 19.08.14, 11:30
                              rosapulchra-0 napisała:

                              > Jakiego filmiku?

                              zycie-wsrod-kamer.panoptykon.org/
                              Filmik jest w rozdziale "Wprowadzenie".
                              • rosapulchra-0 Re: Mylisz się 19.08.14, 12:10
                                Naprawdę nie widzisz ich zakłamania? Dopóki nie wiedzą, że są nagrywani, to zachowują się swobodnie, ale nie daj Boże pokaże się w ich pobliżu człowiek z kamerą, to zachowują zdecydowanie inaczej. Sztywnieją, są nienaturalni, często agresywni, bo nie daj Boże okaże się, że ktoś ich zobaczy nie takimi, na jakich się kreują.
                                To jest zakłamanie, a nie żadne tam prawo do prywatności. Dzięki za podanie linka do tej strony - bardzo dobrze wyjaśnia, w jakiej ułudzie żyją ci zakłamani ludzie.
                                • jamesonwhiskey Re: Mylisz się 19.08.14, 12:25
                                  moze ty sie nagraj jak chlasz do lustra a potem lezysz w zygowinach
                                  a potem wrzuc do neta daj linka , posmiejemy sie razem
                • memphis90 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 12:36
                  Ale ja się odniosłam do Twojego postu, w którym piszesz, że straszne by było, gdyby klient zobaczył kontrahenta w sytuacji pozazawodowej. A w takiej może zobaczyć nie tylko na FB, ale jak najbardziej w świecie realnym, więc argument jest dla mnie absurdalny.
                  • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 15:53
                    memphis90 napisała:

                    > Ale ja się odniosłam do Twojego postu, w którym piszesz, że straszne by było, g
                    > dyby klient zobaczył kontrahenta w sytuacji pozazawodowej. A w takiej może zoba
                    > czyć nie tylko na FB, ale jak najbardziej w świecie realnym, więc argument jest
                    > dla mnie absurdalny.

                    Jest absurdalny, ale jedynie w wyniku twojej interpretacji mojej wypowiedzi. Ja nigdzie nie twierdzę, że straszne jest gdy klient zobaczy kontrahenta w każdej możliwej sytuacji pozazawodowej typu jedzenie w restauracji czy zakupy w sklepie.
    • kkalipso Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:03
      Z dobrymi znajomymi (zwłaszcza koleżankami) jesteśmy ugadane, że zdjęć bez pozwolenia drugiej strony nie umieszczamy. Zdjęcia z mojego domu czy przy okazji grillowania niech sobie umieszczają, dopóki na nich nie ma mnie, czy mojego dziecka. Zresztą jak znajomy w porządku to i tak spyta.
      Kiedyś kumpel nagrał koleżankę pod wpływem jak upadła. Wiadomo kupa śmiechu, ale dla mnie to zabawne nie było. Chyba bym go udusiła. Nagranie znalazło się na yt.
      • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:08
        M.in. o takie sytuacje mi chodzi. Nie musiała być pod wpływem, żeby upaść, mogła się poślizgnąć, efekt ten sam.
        • kkalipso Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:17
          O to na pewno. Kolega tak się podniecił, że może zarobić na yt, że albo sam robił głupoty i kazał się nagrywać, albo czekał i w najmniej stosownej sytuacji nagrywał po kryjomu rozmowy bądź (jakieś jego zdaniem) sytuacje warte śmiechu. Później wiadomo na kanał.
          • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 08:14
            Mam nadzieję, że już nie jest Twoim kolegą, po czymś takim miałby zakaz przychodzenia do mnie nawet tylko na herbatę o większych imprezach nie wspominając.
            Ty masz kolegów po jakiś budowlankach?
            • kkalipso Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 15:05
              Już nie jest ale zupełnie z innych powodów. To było z 7 lat temu kiedy zupełnie zaczęło mu odbijać - to fakt. Czy po budowlance to nie wiem, nie pytałam. Pracował na całkiem dobrym stanowisku. Po pracy a zwłaszcza w weekendy zamieniał się w "diabła".
    • goodnightmoon Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:19
      Jesli ktos jest szczegolnie wrazliwy na punkcie nieumieszczania swojego wizerunku w internecie, to powinien zwyczajnie uprzedzic/poprosic o to wspolimprezowiczow.

      Bo, jak slusznie zauwazylas, czasy sie zmienily, zdjecia staly sie bardziej dostepne do zrobienia i rozpowszechniania i wiele osob lubi zamieszczac na biezaco np. na FB. Nie ma sensu z tym walczyc, lepiej przyjac do wiadomosci i jakos przeciwdzialac w razie potrzeby.

      Inna sprawa, ze fajna, zyczliwa osoba nie zamiesci zdjecia kolezanki ktorej np. w tancu podwinela sie spodnica lub wykrzywila sie twarz podczas przezuwania, ewentualnie poprosi o zgode. Ale to juz kwestia kultury i wychowania.
      • ichi51e Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:25
        Czasem cos moze byc z tylu i nie zauwazysz uncertain ja kiedys bylam o krok wrzucenia zdjecia z nad jeziora gdy patrze a siedzacemu w rozkroku obcemu facetowi w tle wacka widac z pod spodenek...
        • goodnightmoon Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:36
          To juz inna sprawa, poza tym obcego faceta raczej malo kto rozpozna. Ale sa tacy, co porobia zdjecia grupowe, wybiora te, na ktorych najladniej wyszli, a to ze ktos obok ma np. glupia mine czy akurat poprawia ponczochy, to juz nie jego problem.
          • ichi51e Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:26
            Niby tak - ale co gdyby to zdjecie trafilo potem na kwejka jako 23 mistrzow drugiego planu i poszlo wiralem? A pan byl pruderyjny? Po co komus przkrosc robic jak moge wybrac inny kadr?
    • kkalipso Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:46
      Ja jeszcze dodam, że teraz jest modne robienie zdjęć przez fotografów z ekipy klubu, w którym akurat człowiek dobrze się bawi.
      Byłam z koleżankami kilka miesięcy temu w takim jednym fajnym i na drugi dzień krążyła moja fotka z murzynem i kilkoma innymi osobami „bezkarnie” na ich oficjalnym fan page. Ha przyznaję, że się super bawiłam na dodatek ładnie wyszłam więc-niech im będzie. Ale więcej bym nie chciała.
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 14:26
        Uuuuuuuu..! Pokazać się z Murzynem na fotce to nie honor, prawda? suspicioussuspicioussuspicious
    • obrus_w_paski Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:55
      Jak przyjdą kumple twojego syna lub córki do waszego domu i sobie bedą selfie z dziubkami robić (a bedą ) to polecam zadzwonić do rodziców i kazać im wyskakiwac z kasy.
      Jesli na zdjeciu bedzie obdrapana ściana- 500 zł. Jesli bedzie widoczny krzywy zgryz dziecka- tysiaczek.

      I weź sie nie kompromituj, bo i tak reputacji swojej ani kolegów zbirów nie uratujesz- przecież logiczne jest ze nikt nie chce zeby prywatne zdjecia pojawiy sie na jakiś portalach, co innego jest jednak poprosić o usunięcie czy poinformować dana osobę o twóim prawie do prywatności a co innego jest wymusić jakies z d.upy wzięte kwoty i jeszcze beztrosko do tego podchodzić.

      Ad rem; Moje koleżanki zdjeć nie publikują, wiedza ze nie lubię. Ostatnio natomiast widziałam moje zdjecie na jakimś blogu street fashion czy wuj wie co i poprosiłam o usunięcie- nie wiedziałam ze ktos mi robi zdjecie, fakt nie wyszłam złe, ale nie miałam ochoty by moja Fota była ogólnie dostępna. Zdjecie usunięto bez problemow, niestety żaden tysiaczek nie wpadł mi do kieszeni, następnym razem musze sie bardziej postarać sad
    • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 21:58
      ochrona wizerunku - nie jesteś osobą publiczną, impreza nie ma takiego charakteru-masz jak najbardziej prawo do prywatności
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 14:53
        To się rozejrzyj po lokalu, w którym się prywatnie bawisz i sprawdź ile kamer cię nagrywa jednocześnie, a potem rozprawiaj o prawie do prywatności big_grinbig_grinbig_grin
        • guderianka Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 15:49
          nagrywanie to jedno
          rozpowszechnianie to drugie
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 19:41
            Jasne.
    • vre-sna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 22:02
      Mam tak samo. Nie udostępniam, nie chcę być udostępniana. Ale jestem chyba Twoją rówieśniczką.
      Mój syn nie zamieszcza na fb zdjęć wbrew woli kogokolwiek. Pytanie tylko, czy dzisiejsza młodzież tak sobie ceni tę prywatność.
      Tak zupełnie z innej strony, kiedyś młody człowiek, słuchając jakiejś, konkretnej muzyki wyrażał określony światopogląd, dziś można napie.dalać trash metal i być w korporacji ważnym panem od podejmowania ważnych decyzji.
      Nie ma buntu, jest konformizm.
      • memphis90 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:04
        > Tak zupełnie z innej strony, kiedyś młody człowiek, słuchając jakiejś, konkretn
        > ej muzyki wyrażał określony światopogląd, dziś można napie.dalać trash metal i
        > być w korporacji ważnym panem od podejmowania ważnych decyzji.
        Ja jakoś nie tęsknię za czasami, kiedy słuchając metalu można było być najwyżej "brudasem", bo przecież nie poważnym biznesmenem. Możesz to sobie konformizmem nazywać, dla mnie konformizmem jest raczej porzucanie metalu na rzecz muzyki klasycznej, bo "kierownikowi zmiany przecież nie wypada"...
        • vre-sna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:38
          Tęsknota? Nie, chodziło mi raczej o ukazanie zmian w postrzeganiu tego, co jest ważne i w jaki sposób nastąpiła dewaluacja pewnych wartości.
          Dziś nie jest problemem być człowiekiem o wielu twarzach, to nawet nie jest obciachowe. Można bronić prywatności jednocześnie sprzedając swoje zdjęcia do tabloidów.
          Kiedyś taka dualność była nie do pomyślenia.
          • memphis90 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 12:37
            Naprawdę dualizm i dwulicowość przejawia się w słuchaniu trashu i noszeniu garnituru???
            • vre-sna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 17:15
              Nie, to była luźna przenośnia. Takie zobrazowanie, rozumiesz? big_grin
          • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 12:44
            Ale dlaczego bycie człowiekiem o wielu twarzach miałoby być obciachowe? Umiejętność dostosowywania się do sytuacji jest bardzo cenna i przydatna. A miłośnik metalu gdzieś pracować musi wink
            • vre-sna Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 17:20
              Dziś. Kiedyś takie zachowanie traktowano jako cwaniactwo i swego rodzaju buractwo.
              Takie czasy.
              • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:05
                Podążając tym tokiem rozumowania, Rolling Stonesi - popularni od 5 dekad - dawno umarliby z głodu.
    • znowu.to.samo Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 22:03
      Już pisałam w innym wątku: mam znajomą co robi imprezy, oraz niemal co tydzień lata na domówki do kogoś. Po każdej imprezie na jej fejsie można podziwiać pijanych, zataczających się, śpiących na stole oraz w różnych innych niezbyt widowiskowych sytuacjach ludzi. I to nieraz takich, których spotkała pierwszy raz. Dziwię się tym ludziom że tolerują to i nikt jej nie opitolił porządnie za wieszanie publicznie kompromitujących zdjęć big_grin
      Jakby taką opłatę jej zasolili jak w wątku obok, toby jej się odechciało raz na zawsze heheh.
    • scher Ustawa o prawie autorskim art. 81 18.08.14, 22:15
      Zabronione jest rozpowszechnianie wizerunku bez zgody tej osoby.

      Dla mnie jest to nie tylko w sensie prawnym, ale też w sensie zdrowego rozsądku niedopuszczalne i skandaliczne, że są osoby, które masowo robią zdjęcia i filmiki z udziałem innych osób i bez uprzedzenia, bez zapytania o zgodę rozpowszechniają to w sieci. Szczególnie w sytuacjach mniej lub bardziej kompromitujących.

      Uważam, że z tym zjawiskiem, z takimi ludźmi należy walczyć, to współczesna słoma z butów.
    • memphis90 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:01
      Kiedyś się pstrykało fotki, umieszczało w albumie, a ten album pokazywało znajomym czy rodzinie. Dzisiaj się pstryka fotki, umieszcza w necie i pokazuje się je znajomym czy rodzinie. Dla mnie różnicy nie ma, zmieniło się medium, takie czasy. Ludziom obcym fotka mnie jedzącej kotleta jest zupełnie obojętna, jak sądzę.
    • leanne_paul_piper Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:01
      Jak wrzucałam film z koncertu na youtube to przyznam, że bardzo mocno się zastanawiałam i mocno studiowałam przepisy o publicznym wykorzystywaniu cudzych wizerunków. No i faktycznie można upublicznić materiały z koncertów i innych imprez publicznych. A to że ciągle właziła mi przed obiektyw taka jedna z drugą, to już nie mój problemwink. Myślę, że taka jedna blondi mogłaby mieć co najwyżej pretensje, gdyby miała trochę więcej szarych komórek niż dwie i rozumiała, że zrobiła z siebie kompletną idiotkę strzelając selfie za selfim i ładując mi się prosto pod obiektyw. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby poprosiła o zdjęcie filmu, na razie się nie zameldowała.
      Prywatnych spotkań oczywiście nie upubliczniam, chronię swoją prywatność. Gdyby ktoś upublicznił mój wizerunek w sytuacji prywatnej, poprosiłabym grzecznie o zdjęcie go. Służbowo - nie mam na to wpływu. Niestety na każdej imprezie jest fotograf i później te zdjęcia oglądają całe tłumy. Ryzyko zawodowewink.
      • 3-mamuska Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:17
        Moim zdaniem to idiotyczne taki zakaz wystawiania zdjeć w internecie.

        Jesli jest sie osoba sławna aktorem/sportowcem/politykiem to ok .
        Ale taki zwykły szarpał to co kogo on obchodzi?

        Jak trzeba byc zadufany w sobie i częstował w swoich dzieciach zeby miec fobie na tym punkcie.

        Takie foty to często tylko znajomi oglądają podmiejskich sie i za chwile zapomną.

        Jedynie do jakich fot mozna miec zastrzeżenie to do pokazujących nagość, intymność drugiego człowieka/dziecka.


        peggy_su
        Ja myślę że nieupublicznianie zdjęć mieszkania, domu, na których widać sprzęty, samochody, czy cokolwiek świadczącego o statusie materialnym to najzwyklejszy wyraz rozsądku.

        Jedynie z tym moge sie zgodzić.
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:26
          A to, że ktoś po prostu nie chce Ci nie wystarczy? Nie chce i już. Nie dlatego, że jest wybitnie brzydki, ma wyjatkowo charakterystyczne mieszkanie/fryzurę/psa, jest poszukiwany listem gończym etc. tylko po prostu nie chce.
          • 3-mamuska Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:08
            A to, że ktoś po prostu nie chce Ci nie wystarczy? Nie chce i już. Nie dlatego, że jest wybitnie brzydki, ma wyjatkowo charakterystyczne mieszkanie/fryzurę/psa, jest poszukiwany listem gończym etc. tylko po prostu nie chce.

            Wiesz nie chce, bo nie chce to mnie mało obchodzi.
            Nikogo oprócz kilku znajomych nie obchodzi "twoja geba"
            I po prostu dostawanie histeri ,ze ktos wrzucił foty z imprezy , to dla mnie chore i głupie.
            Jesli zdjecia sa normalne, niekompromitujace to co ci szkodzi?

            Ja po prostu tego nie rozumiem, ze mozna miec taki problem.
            Takie zdjecie z toba moze "fotograf "pokazać każdemu do sieci nie trzeba wrzucać do netu i co bedziesz sie z każdym wyklucac bo koleżanka pokazała swojej babci teściowej zdjecia z imprezy.

            Wiesz miałam cie za mądrzejsza, a juz napewno myślącą racjonalnie.

            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:17
              We własnym domu gospodarz ma prawo powiedzieć gościom, że zdjęć robić nie wolno. Jeśli zdjęcia ktoś jednak zrobi i zamieści, a gospodarz to zobaczy to zgłasza do suportu i nakazuje usunięcie.
              Można?
              • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:23
                Portale społecznościowe nie są jedynymi miejscami w których można zamieszczać zdjęcia. Są blogi, fora, prywatne galerie, demotywatory, wiocha.pl i sporo innych.
                Nie miałam i nie mam nic przeciwko robieniu zdjęć.
                • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:27
                  Jednak jeśli masz opory przed "śmiganiem" w necie to nie pozwalaj robić zdjęć i już. No chyba że znajomi są normalni a nie oszołomy.
                  I uważam że bardzo trzeba uczulać na to dzieci. Bo jak kompromitująca fotka 13 latki trafi do netu to nie mamy pewności jak to się skończy.
                  • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:37
                    Powtarzam, mnie już to nie dotyczy. Mam znajomych zakochanych w fb i instagramie ale skupiają się na dokumentowaniu własnych dokonań kulinarnych i ewentualnie własnych dzieci, nie rzucają się na innych ludzi z obiektywem.
                    Dzieci mogę uczulać, starszakowi rysuję mroczne wizje, ale sorry, nie zapanuję nad jego rówieśnikami. Dziecko można ośmieszyć nawet wrzucając jego fotę jak je zupę na stołówce albo skacze przez kozła na wf-ie albo spiewa i szeroko otwiera usta.
                    • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:41
                      Wątek czytam bardzo wybiórczo. Jak Ciebie nie dotyczy to ok, ale nie zmienia to faktu że problem jest. Przynajmniej dla mnie. Bo zawsze mogę jakiegoś oszołoma poznać. No i dzieci.... Dziwi mnie tylko lekkomyślność i brak wyobraźni części wypowiadających się w wątku osób.
                      Bo taka mamuśka dodaje na fb zdjęcie gołego roczniaka nie myśląc że kiedyś to dziecko pójdzie do szkoły np. a jak wiadomo w necie nic nie ginie.
                      • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:47
                        No, problem jest.
                        Mnie nie dotyczy o tyle, że nie robię imprez i nie chodzę na imprezy ani do klubów. Zdjęcia z czasów kiedy się bawiłam są nieliczne i - co tu kryć - mocno przeterminowane.
                        Natomiast przeraża mnie fakt, że wiele osób nie widzi nic nagannego w tym, że znajduja sie w cudzym domu/na cudzej działce/imprezie, robią zdjęcia i bez wiedzy i wyraźnej zgody uwiecznionych wrzucają do netu. Guzik mnie obchodzą rzekome ustawienia prywatności, bo na czyjeś nie mam wpływu.
                        • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 16:53
                          Przyznaj się, że masz fejkowy profil na fb tylko po to, aby podglądać swoich znajomych uncertain
                          • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 17:35
                            To wolny kraj, mogę mieć.wink
                      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 16:52
                        jak-nie-ja-to-kto napisała:

                        > Bo taka mamuśka dodaje na fb zdjęcie gołego roczniaka nie myśląc że kiedyś to d
                        > ziecko pójdzie do szkoły np. a jak wiadomo w necie nic nie ginie.

                        Co trzeba mieć rozbełtanego pod kopułą, żeby dopatrywać się czegoś złego w zdjęciu niemowlaka? I nie mam tu na myśli pedofilów, tylko matkę, która wybiega myślą w szkolną przyszłość dziecka uncertain
                        • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 18:24
                          Co trzeba mieć rozbełtanego pod kopułą

                          Ty mi powiedz, bo to masz.

                          matkę, która wybiega myślą w szkolną przyszłość dziecka uncertain

                          A rówieśnicy nie będą wstanie odnaleźć takich zdjęć? Taka "mundra" jesteś a nie wiesz że dzieci w wieku 5 lat posługują się już komputerem i że z czasem coraz lepiej? I nie wiesz że taki 13latek może być już wyrafinowanym hakerem?
                          Żeby kogoś skompromitować w oczach rówieśników dzieciaki są wstanie zrobić naprawdę wiele.
                          I nie trzeba być naukowcem, by ocenić ile to zagrożeń niesie.

                          Załapałaś czy po kolejnych upadkach "ze schodów" masz już problem z logicznym myśleniem?
                          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 07:26
                            Dlatego zapytam cię wprost - co masz takiego rozbełtanego pod kopułą, jeśli dopatrujesz się jakichś chorych akcji wśród dzieci, które mogłyby niemowlaka zobaczyć?? Bo ma różowe, delikatne ciało i inne proporcje niż te dzieci teraz?
                            Bo jeśli uważasz, że dzieciaki będą wyśmiewać inne dziecko, gdy zobaczą go niemowlęciem, to sorry, ale masz zdecydowanie coś nie tak z psychiką albo wychowałaś się w skrajnie patologicznym środowisku.
                            • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 12:17
                              Z księżyca spadłaś?
                    • stacie_o Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 08:18
                      to niezbyt się ci rekruterzy popisali...
            • triss_merigold6 Co mi szkodzi 19.08.14, 22:21
              Co mi szkodzi. W zasadzie nic mi nie szkodzi fakt, że ludzie wrzucają własne foty, większość moich znajomych nie ma kont na nk i fb, a jeśli ktoś ma to i tak nie oglądam na bieżąco.

              Rozumiem, że Ciebie mało obchodzi że np. zamieściłabyś zdjęcia z innymi ludźmi, którzy wyraźnie powiedzieli że sobie nie życzą? Ciekawa koncepcja, która każe mieć się na baczności przed takimi znajomymi.
              Gwoli ścisłości, nie mam takiego problemu. Na imprezy nie chodzę, nie urządzam imprez w domu, prawdopodobieństwo że ktoś przyprowadzi osobę, której nie znam jest właściwie zerowe.
              Racjonalnie rzecz biorąc, problem będzie dotyczył moich dzieci, które w przyszłości będą i chodzić i zapraszać, a nad całym towarzystwem - vide Twój wpis o olaniu cudzej niechęci - mogą nie zapanować.
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 16:46
            W twoim przypadku to zupełnie logiczne, bo sama należysz do grona ludzi, którzy w prymitywny i chamski sposób wyśmiewają ludzi na fotkach, więc zwyczajnie obawiasz się takich samych reakcji na swój temat.
    • valtho Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:18
      Nikomu ze znajomych nie wpadło do głowy robić zdjęcia u mnie w domu i wrzucać na fb. Wszyscy też wiedzą, a jak nie wiedzą to informuję, że nie życzę sobie wrzucania moich zdjęć/ zdjeć dzieci na fb i itp. Najczęściej problem pojawia się wtedy, gdy znajomi wrzucają zdjęcia swoich dzieci z wspólnych wyjazdów, ale nauczyli się selekcjonować zdjęcia i zdjęć moich dzieci nie wrzucają.
    • jamesonwhiskey Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:36
      Fotografom amatorom mowie nie a jak psychol swiruje to wyciagam telefon i go nagrywam w "odwecie"
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:26
        Ale mi odwet! Normalnie rozpłakałam się ze śmiechu! Hahahahha!!!
        • jamesonwhiskey Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:31
          uwazaj bo ci epowieki opadna i zylaki pekna od tego smiechu
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:07
            Się przejęłam bardzo twoją jakże prostacką, jak zwykle, ripostą! HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAH!!!
    • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:48
      Ja sie z Tobą zgadzam w ogóle. W szczególe są inne metody na wrzoda, który wrzuca niechciane foty. Sępienie z niego kasy jakos takie niesmaczne i bardzo nieokej.
      • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:54
        W szczególe, to wyraźnie napisałam, że historię znam. Nie napisałam, że przy tym byłam, bo nie byłam i nie znam typa, ktory zapłacił za swój tupet. Co nie zmienia postaci rzeczy, że metodę w 100% popieram jako skuteczną, chociaż sama bym nie zastosowała. Skasowanie jest bardziej skuteczne niż wp..ol, bo na dłużej debil zapamięta.
        Zasadniczo, przyjście do kogoś do domu, na spotkanie czysto towarzysko-rekreacyjne i zamieszczenie z tego fotorelacji w necie bez pytania i bez zgody (naprawdę, nie wszyscy stosują ustawienia prywatności na fb i nie wrzucają tylko na fb) kojarzy mi się z ostentacyjnym zrobieniem gospodarzowi kupy na dywan.
        • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:18
          A to ja już bardziej popieram wpie...
        • czar_bajry Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:19
          W pełni podzielam Twoje zdanie, niestety dużo osób jest innego zdania i uważają iż wstawianie fotek w necie innych osób niż wstawiający jest co najmniej nieeleganckie. Króluje w tym procederze młodzież i sama mam problem z młodszą córką i jej zamiłowaniem do "dokumentacji" niekoniecznie swojej osoby.
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:20
        Sępienie? To było przestępcze wymuszenie, a nie sępienie. Coś zdecydowanie niezgodne z prawem.
    • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 18.08.14, 23:49
      Rosa, wyluzuj. Jak kazdy człowiek chodzi do kibla i dłubie w nosie tudzież bzyka sie ze swoim mężem albo bierze prysznic i nie chce, aby było to upublicznione i aby ktos to wrzucał na fejsa.
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:05
        Totorot, jestem tak luźna, że gdy chodzę, to biegam wink (żarcik ofkors)
        Ale, jak żyję, nienawidzę takiej hipokryzji, właśnie takiego zakłamania - robię co chcę, z kim chcę i kiedy chcę, ale jak to wyjdzie, to straszna awantura, bo nagle taka/i hipokryta oburza się, że jego grzeszki wyszły na wierzch. Nie zrobił/a tego? Zrobił/a. To zamiast mieć choć tę odrobinę honoru i przyjąć na klatę, co robi? Kłamie, walczy do upadłego, że to nie on/ona, bo jest teraz święty, ale nie przeszkadza mu to wciągać koksu lewą dziurką i łykać piksy. Takie zachowanie mnie po prostu obrzydza.
        Oczywiście, że każdy pierdzi, beka, dłubie w nosie, czy robi głośne kupy, uprawia seks, nie tylko po Bożemu, ale są ludzie, którzy potrafią się czasem na jakiejś imprezie zapomnieć i nawet jak jego pijana twarz na jakiejś fotce nastanie, to nie powinna robić z tego powodu dramatów, tylko po prostu przyjąć to jak dorosły i honorowy człowiek.
        Jeszcze raz powtórzę - brzydzę się taką hipokryzją, takim zakłamaniem, brakuje mi mocniejszych słów, może to i dobrze, bo pewnie bym bana za nie dostała. BRZYDZĘ SIĘ i już.
        Dla jasności - w necie jest pełno moich fotek z przeróżnych imprez, w których uczestniczyłam, serio. Nigdy, ale to nigdy nie robiłam nikomu z tego powodu pretensji. Zabawiłam się, poszalałam, zostało to na fotkach - na pewno się tego nie wstydzę. Tak, to byłam ja. Nigdy nie zaprzeczę.
        I doskonale wiem, że moje dorosłe i prawie dorosłe córki wiedzą, że mają się tak zachowywać, żeby potem się swojego zachowania nie wstydzić.
        Ale taka dwulicowość, jaką prezentuje tris, jest dla mnie obrzydliwa, nie do przyjęcia, po prostu do wyrzygania. Ohyda w pierwszym wydaniu.
        • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:12
          No to może w sumie zacznijmy podpisywać się na forum imieniem i nazwiskiem.
          Po co te nicki? Przecież to hipokryzja.
          • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:15
            I zdjęciem i miejscem pracy. Koniecznie.
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:57
            Nenia, ja nie mam z tym problemu. Od ponad dekady jestem znana w necie i nie tylko w nim.
            • lady-z-gaga Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 08:27
              No własnie. Jestes znana w necie, na forum kto chce, ten wie jak wyglądasz, jak się nazywasz i może poczytac sobie na blogu o Twoim życiu prywatnym, a co gorsza - o życiu Twoich córek.
              Dlatego nie możesz zrozumiec potrzeby ochrony prywatności i zwykłego zdrowego rozsądku w korzystaniu z netu, bo to Cię przerasta.
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 21:49
                I wiele razy było wytknięte. I były opisy cierpienia córek. Przykre.
                • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 06:16
                  Opisy cierpienia moich córek? Weź, szczerze ci radzę, rozpędź się i walnij mocnego baranka, bo ewidentnie kłamiesz, nie mając zielonego pojęcia, o żadnym słowie napisanym w tym blogu.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 07:42
                    Nie piszę o blogu smile Więc nie kłam.
                    • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 13:52
                      Udowodnij mi, gdzie piszę o ich cierpieniach.
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 14:53
                        Było w wielu watkach. Między innymi w wątku o ostatnim upadku ze schodów. Nie będę go szukać. Jak Ci się chce to go znajdź.
                        • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 16:25
                          Tak, jasne. Niczego takiego nie było.
                          Jeśli rzucasz oskarżenie, to miej na podorędziu dowód na nie. Póki co, twoja wiarygodność jest równa śmieciowi z publicznego pojemnika.
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 18:37
                            Kłam na zdrowie
                      • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 19:24
                        A co ty wiesz o próbach samobójczych, mądralo?
                        Dwukrotnie próbiwałam sobie odebrać życie, prawie skutecznie, tylko mąż zbyt szybko reagował. Chcesz rozmawiać dalej, czy się wyzłośliwiać głupio?


                        Nie cierpieli?

                        Masz rację. Spieprzyłam. Następnym razem zrobię to skutecznie. Będziesz mogła sobie gratulować.

                        Kolejne

                        Dwukrotnie próbowałam sobie odebrać życie. Nie udało się. Nie chcę następnego razu, ale wiem, że jestem słaba i być może trzeci raz spróbuję, co nie oznacza, że ktoś jest temu winien. Winna jestem tylko i wyłącznie ja.

                        Nie cierpią? Nie przez Ciebie?

                        Biorę antydepresanty, które mogą mieć takie skutki uboczne, że pamięć siada.

                        A tu masz o swojej pamięci. Twoje słowa.

                        Stąd i [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,567,136799909,136799909,No_i_wam_tez_sie_pochwale_62_.html]stąd[/url]
                        • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 07:32
                          W którym miejscu jest napisane, że cierpią? Wskaż mi dokładnie miejsce, w którym jest napisane, że cierpieli. Nie pytaj, czy tak było, nie domyślaj się po swojemu i nie dokonuj interpretacji, ale pokaż mi dokładnie napisane słowa, że moja rodzina cierpiała z tego powodu.
                          Nie napiszesz, bo takich fragmentów nie ma, więc nie posługuj się zatem swoją zakłamaną interpretacją, bardzo nieempatyczna osobo, której nie przeszkadzał codzienny płacz bitego dziecka za ścianą i dopiero upierdliwe przypominanie przez inne forumki doprowadziły cię do tego, żebyś w końcu z tym prawdziwym cierpieniem dziecka zrobiła (choć przy twoim zakłamaniu raczej trudno uwierzyć w jakiekolwiek twoje działanie), a nie insynuowała mnie coś, co nie istniało w przypadku moich dzieci.
                          • lady-z-gaga Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 07:41
                            Czyli Twoje dzieci nie cierpią, kiedy ich matka próbuje się zabić?
                            • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 07:52
                              Dyskusja dotyczy stwierdzenia, że to zostało napisane. Pytam się zatem: w którym miejscu?
                              • lady-z-gaga Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 08:05
                                Nie dosłownie, ale równie dobrze można powiedziec, że jesli ja opiszę, jak wpadłam w błoto, to nigdzie nie napisałam, że byłam brudna wink
                                A skoro juz rozmawiamy, to mam pytanie z innej beczki:
                                przez cały wątek twierdzisz, że człowieka, ktory nie ma nic na sumieniu, nic złego nie może spotkać i ze ochrona prywatności to wymysł hipokrytow. Czy ostatnie wydarzenia na forum czyli chamski atak na Guderiankę, nie jest przykładem, ze kompletnie nie masz racji?
                                Spokojna dziewczyna, ktorej jedyną "winą" było to, że zamieszczała na publicznym forum zdjęcia swoje i swojej rodziny, została zaatakowana przez jakieś ścierwo i musiała czytać komentarze ponizej poziomu dna na temat swojego wyglądu, na temat córki i jej niepełnosprawności. Czy to mało, aby uznac, że główna teza tego wątku jest słuszna?
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 12:16
                            Skoro twierdzisz że nie cierpią z powodu prób samobójczych to muszą Cię nienawidzić. Ale mając taką matkę to wcale im się nie dziwię.
                            • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 13:23
                              Typowe dziedziczenie patologii niestety.
                              Patol z dziada pradziada, matka patol, ojczym patol, ojciec naturalny patol.
                              To jakim cudem osoba z takiej rodziny ma tworzyć normalną rodzinę, nie patolską?
                              • jak-nie-ja-to-kto Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 21.08.14, 17:30
                                Prawdopodobnie tak. A jak córkom obce baby będą mężów odbijać to znowu będzie płacz na forum.
                              • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 22.08.14, 18:25
                                Twojej patologii, gazeciarzu, nic nie przebije.
        • riki_i Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:21
          Rosa , nie kazdy jest statystycznym Kowalskim. Prowadzac zajecia ze studentami nie jest wskazanym upubliczniac swoje pijackie foty ani chwalic sie lodzikami w kiblu. Miej pretensje do hipokryzji spoleczenstwa! Dlaczego niby Triss mialaby na ochotnika robic za nowa Irene Krzywicka i to pod grozba dyscyplinarnego wywalenia z owczesnej roboty?
          • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:25
            Inaczej: po wuja miałabym dopuszczać osoby z pracy do jakichkolwiek informacji na temat życia prywatnego i modelu rozrywki i to niezależnie od tego, że balowałam z motocyklistami czy np. kwestowałam na rzecz ubogich/śpiewałam karaoke/czytałam dzieciom w szpitalu.
            Zawsze wyznawałam zasadę niemieszania światów, obecna technologia i media społecznościowe bym mi to uniemożliwiły.
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:08
            Ojej, naprawdę?
            W swoim życiu byłam nauczycielką, dyrektorem w agencji reklamowej, konsultantem ubezpieczeniowym, asystentką Wielkiego Dyrektora w pewnym towarzystwie ubezpieczeniowym i jeszcze kilka innych, również kierowniczych stanowisk piastowałam. I jakoś nigdy z powodu mojego osobistego życia, niejednokrotnie udokumentowanego w necie, nie miałam problemów w pracy. Znam i znałam również ludzi na eksponowanych stanowiskach, którzy w różnych imprezach uczestniczyli i to do upęku i jakoś z tego powodu nikt ich nie nękał zawodowo. Przypominam, że jestem z Warszawy i w sejmie niejednokrotnie zawodowo bywałam i miałam kontakty również z ludźmi z tzw. wielkiej polskiej polityki, co mnie zawsze śmieszyło, bo ta wielkość była dla mnie jak zwykła purchawka.

            I nadal pozostaję przy opinii, że postawa tris jest chorobliwie zakłamana.
            • gazeta_mi_placi Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:44
              A potem się obudziłam jako bezrobotna zgorzkniała emigrantka, nie mniej jednak sen był bardzo przyjemny.
              • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:11
                Wiem, gazeciarzu, że to twoje marzenie, ale sorry misiu z zagrody - jest i będzie zawsze niespełnione.
                Już dawno obniżyłeś loty, teraz została ci ino trawa, bo tak nisko fruwasz, bezrobotny gazeciarzu, siedzący na zasiłkach, na które łożą uczciwie, w przeciwieństwie do ciebie, pracujący Polacy.
            • minor.revisions Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 16:33
              rosapulchra-0 napisała:

              > Ojej, naprawdę?
              > W swoim życiu byłam nauczycielką, dyrektorem w agencji reklamowej

              innymi słowy, brałaś pieniądze i odpowiedzialność za kreowanie czyjegoś publicznego wizerunku, jednocześnie nie mając pojęcia o tym, co na ów wizerunek może wpływać?
              Masz świadomość, że gdyby ktoś teraz rozważał twoją aplikację na podobne stanowisko i nadział się na ten wątek, to on prawdopodobnie pogrzebałby twoje szanse?
              • elle.hivernale Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 18:07
                Naprawdę sądzisz, że:

                a) ktoś rozważałby jej aplikację na podobne stanowisko
                b) musiałby szukać tak długo, żeby przekonać się, że to bardzo zły pomysł? suspicious

                Cenna uwaga, ale nie w tym przypadku...
              • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 19:46
                Jasne, forumowe dyskusje mają absolutny wpływ na zatrudnienie pracownika.
                • triss_merigold6 Dyskusje nie, zdjęcia tak 19.08.14, 20:12
                  Dyskusje nie, zdjęcia i zawartość profili - owszem. Pierwsze co robi zatrudniający to googlowanie kandydata.
                  Nie tylko pracodawcy tak robią, mój facet zanim z kimkolwiek tj. z jakimkolwiek podmiotem gospodarczym zacznie rozmawiać o zleceniu, umowie, kasie, to sprawdza obiekt w necie - opinie, referencje, prywatne informacje jeśli takie istnieją.
                  • vre-sna Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 19.08.14, 20:58
                    No bo tak się robi. Sprawdza się.
                    Ale Rosa zawsze była otwarta i nie miała problemu z niczym, co jej dotyczyło.
                    A ja rozumiem chęć posiadania intymości, bo dziś słowo prywatność też się zdewaulowało.
                    Nie wierzę w dobre intencje ludzi. Tak więc gdy,Roso, mówisz o tym, że masz gdzieś innych i ich życie, to dziewięćdziesiąt procent ludzi tak nie ma. Bo ludzie są różni i nie każdy jest tak odporny na cudze p.eprzenie. I ma się do tego prawo, noż kurka wodna.
                    • rosapulchra-0 Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 20.08.14, 16:58
                      Jesteś kolejna, która mnie nie zrozumiała.
                      Po prostu zachowuj się, aby nie mieć sobie nic do zarzucenia. Wsio.
                  • sumire Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 19.08.14, 21:10
                    Triss, powiem ci jako onegdaj zatrudniająca - tak, guglałam kandydatów. Ale ciągle mniej podejrzany wydaje mi się ktoś, kto zamieszcza imprezowe foty w internetach niż ktoś, o kim w internetach nie ma żadnej informacji.

                    Zdjęcia z uczestnictwa w barbecue szkodzą znacznie mniej niż głupota i uprzedzenia.
                    • ichi51e Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 19.08.14, 21:30
                      No wlasnie - ale co triss szkodzi komu ze chce SAMA zarzadzac swoja osoba w necie? Chyba tylko headhunterom ktorzy wierza ze co na fb i lindkinie to swieta prawda
                      • triss_merigold6 Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 19.08.14, 22:26
                        Swoją osobą i zdjęciami dzieci - dopóki mam na to wpływ. Rodzonej siostrze kazałam usunąć zdjęcie na którym było moje dziecko. Był foch i dlaczego. Otóż dlatego, że na razie ja decyduję.
                        • rosapulchra-0 Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 20.08.14, 17:01
                          Przy okazji uprzedziłaś rodzoną siostrę, jak to uraczasz nas historiami miłosnymi i seksualnymi z jej osobistego życia?
                          • gazeta_mi_placi Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 20.08.14, 19:56
                            Uprzedziłaś rodzoną matkę, że wywlekasz między innymi jej sprawy tu na forum i jaką wielką łaskę jej robisz, że ją przygarnęłaś do siebie?
                            • rosapulchra-0 Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 21.08.14, 07:36
                              Tak cię, gazeciarzu podły, martwi moja matka i jej wiedza, co o niej piszę? Otóż ona doskonale wie, że o niej piszę i również wie, że nie kłamię, choć ciężko jej to przyznać głośno.
                          • jak-nie-ja-to-kto Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 20.08.14, 20:25
                            A skąd wiesz że to prawda? Może Triss ma brata i to przyrodniego a historie tego typu są o sąsiadka czy koleżankach?

                            Nie bierz na serio wszystkiego co się na forum napisze. Ludzie właśnie "przerabiając" historie na forum chronią swoją prywatność.
                            • rosapulchra-0 Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 21.08.14, 07:34
                              No w twoim akurat przypadku to nie wolno ci wierzyć na pół twojego słowa.
                              • jak-nie-ja-to-kto Re: Dyskusje nie, zdjęcia tak 21.08.14, 22:21
                                A ktoś Ci każe?
        • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:25
          Widzisz, bo Ty masz wolny zawód i generalnie w dupie masz, że ktoś tam Ciebie gdzieś zobaczy bo i tak nie ma możliwości Ci zaszkodzić. Weź sobie jednak wyobraź, że pani nauczycielka wychowania początkowego idzie do koleżanki na wieczór panieński i ktoś jej cyka fote jak ja obtancowuje naoliwiony kowboj, a następnie wrzuca to na fejsa i jeszcze ja oznacza. A u niej w znajomych sami rodzice i derekcja.
          Etc, etc. Przykładów jest mnóstwo.
          • iwoniaw Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:56
            No jeśli ktoś będąc nauczycielką do znajomych zaprasza rodziców uczniów, albo i samych - nieletnich i w trakcie pobierania nauk pozostających - uczniów, to zapewne nie trzeba mu portalu społecznościowego, by się skompromitować towarzysko lub przynajmniej dostarczać na bieżąco dużej ilości materiału do plotek.
            • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:12
              > No jeśli ktoś będąc nauczycielką
              do znajomych zaprasza rodziców
              uczniów, albo i
              > samych - nieletnich i w trakcie
              pobierania nauk pozostających -
              uczniów, to z
              > apewne nie trzeba mu portalu
              społecznościowego, by się
              skompromitować towarzysk
              > o lub przynajmniej dostarczać
              na bieżąco dużej ilości materiału
              do plotek.

              To jest powszechna praktyka wśród nauczycieli, a paru ich wśród znajomych mam. W ogóle ludzie mają wśród znajomych swoich współpracowników, szefostwo itp., profil ma się niejako jako wizytówkę i dba się o to, by treści na nim były wyważone itp., wrzuca się info o zbiórkach na wycieczki etc. A teraz jakiś petak wrzuca foto jak tańczymy tango z naszym mężem. Jest to sytuacja całkiem niewinna, ale zinterpretowana może być w niekorzystny dla nas sposób.
              • iwoniaw Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:36
                Pytanie brzmi: skąd ów pętak wziął się wśród naszych znajomych?
                To jest właśnie to, o czym piszę: przyjmowanie do znajomych byle kogo, nieważne czy mówimy o koledze z manią wrzucania zdjęć z grilla na fejsa, czy o setce uczniów nieletnich, dla których sam fakt, że "pani od matmy" ma jakiekolwiek życie prywatne i nogi powyżej kolan stanowi powód do niezdrowej ekscytacji. Nie zapraszam wszystkich ludzi, z jakimi mam kontakt, na każdą imprezę, a tym bardziej do prywatnego życia, ale liczę się z tym, że ludzie generalnie mnie widzą i, zwłaszcza w pewnych przypadkach, mogą obserwować. Dlatego też każdy normalny człowiek chyba wie, na co przy kim może sobie pozwolić i komu co pokazuje/mówi. Tyle że dotyczy to każdego aspektu życia, nie tylko pokazywania fotek w mediach społecznościowych.
                Inna rzecz, że nigdy nie miałam potrzeby "niemieszania światów" w stopniu opisywanym w tym wątku przez Triss, tzn. np. ukrywania przed ludźmi z pracy, że mam rodzinę, albo przed kolegami ze szkoły, że pracuję i to z ludźmi, albo przed rodziną, że na studiach też miałam znajomych etc. Właściwie dość to schizofreniczne mi się wydaje i mniej ma wspólnego z chronieniem prywatności, więcej z nieudolnością kreowania swojego wizerunku (być może wynikającą ze zbyt wielkich rozbieżności pomiędzy różnymi wersjami).
                • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 14:01
                  iwoniaw napisała:

                  > Pytanie brzmi: skąd ów pętak wziął się wśród naszych znajomych?


                  Jak się nie dogrzebiesz głęboko w ustawieniach prywatności, to na zdjęciach może Cię oznaczyć obca Ci osoba albo znajomy znajomych. A z kolei za to, że ktoś przyprowadzi obcą osobę na spotkanie które miało być z założenia prywatne nie masz wpływu. Nie wstaniesz przecież i nie powiesz: albo on wychodzi albo ja.
                • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 14:07
                  > Inna rzecz, że nigdy nie miałam potrzeby "niemieszania światów" w stopniu opisy
                  > wanym w tym wątku przez Triss, tzn. np. ukrywania przed ludźmi z pracy, że mam
                  > rodzinę, albo przed kolegami ze szkoły, że pracuję i to z ludźmi, albo przed ro
                  > dziną, że na studiach też miałam znajomych etc. Właściwie dość to schizofrenicz
                  > ne mi się wydaje i mniej ma wspólnego z chronieniem prywatności, więcej z nieud
                  > olnością kreowania swojego wizerunku (być może wynikającą ze zbyt wielkich rozb
                  > ieżności pomiędzy różnymi wersjami).

                  Nie, wynika to stąd, że rzeczy całkiem niewinne mogą być wykorzystane przeciwko Tobie, ich sens totalnie wypaczony, nawet jak udostępnisz coś zabawnego ktoś może się o to do Ciebie dowalić
                  • iwoniaw Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 21:39
                    No, idąc tym tropem, to powiem więcej: właściwie wszystko może być wykorzystane przeciwko tobie, nawet jeśli koło internetu nawet nie przechodziłaś. Nawet w tym wątku padają hasła, że ktoś, kto konta na FB ani innych danych o sobie w necie nie ma, jest podejrzany (!!!) Naprawdę, to, czy ktoś ma paranoję w dowolną stronę, nie zależy od tego, kto i czy zamieścił Twoje zdjęcia w necie.
                    • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:29
                      Też się spotkałam w wypowiedziami, głównie rekruterów w wywiadach, że ktoś kto nie ma konta czy innych danych osobowych w necie jest podejrzany. Na szczęście w większym stopniu dotyczy to młodszych ode mnie, wśród rówieśników i starszych znam sporo osób, które nie mają profilu na fb i nigdy nie miały na nk.
                      Przypuszczam, że zanim moje dzieci będą pełnoletnie wahadło poleci w drugą stronę i ludzie zaczną obsesyjnie chronić prywatność, usuwać zdjęcia z netu, likwidować konta.
                      • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:46
                        Obsesyjne pragnienie ochrony prywatności jest dużo bardziej podejrzane niż machnięcie na to ręką, to fakt. Faktem jest też, że twoje dzieci mogą sobie nie mieć profilów na fejsie, co nie zmieni faktu, że mogą być bardzo aktywne w sieci.
                        I to nie sieć nie jest złem wcielonym, ale sposób, w jaki jej używamy.
                        • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:50
                          Nie ma nakazu posiadania konta ze zdjęciami gdziekolwiek, podobnie jak nie ma nakazu posługiwania się kartami płatniczymi zamiast gotówką.
                          Mam wpływ na to w jaki sama używam netu, na innych wpływu nie mam.
                        • ichi51e Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 22:57
                          Moga miec profile i matke zablokowana - nigdy sie wtedy nie dowie...
                        • nenia1 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 23:27
                          sumire napisała:

                          > Obsesyjne pragnienie ochrony prywatności jest dużo bardziej podejrzane niż mach
                          > nięcie na to ręką, to fakt.

                          A co rozumiesz przez obsesyjną ochronę prywatności? Oczekiwanie, że znajomi nie będą wrzucać naszych zdjęć jeśli sobie tego nie życzymy? Bo chyba o tym mowa.
                          • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 23:29
                            Mnie li tylko o to chodzi.
          • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:11
            Trzeba mieć trochę nie po kolei w głowie, żeby sobie do znajomych dodawać ludzi, dla których się pracuje. O własną niefrasobliwość trudno mieć pretensje do innych.
            • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:19
              Niestety jak mam podając z kimś współpracę, to zaraz sięgam do fejsa. Trudno, jak kogoś nie ma to mu nie ufam. Jak ma durne gierki i głupie cytaty-też minus dziesięć. Jak ma ładnie prowadzony profil, słucha fajnej muzyki i ma dobre poczucie humoru-od razu ma u mnie plusa.
            • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:23
              A to dlaczego?
            • kozica111 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 17:59
              A jak cie szef zaprosi do znajomych to co, ignorować?
              • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 18:44
                W życiu mnie żaden z moich przełożonych nie dodał na fejsie, mimo że tam są. Służbowe kontakty są służbowe. Nie jestem 'znajomą', tylko podwładną. Jeśli przyjaźnię się z kimś z pracy, to owszem, ale takich ludzi jest nieprzesadnie wielu.
                Cały zgryz z tą walką o prywatność polega na tym, że ludzie dodają do znajomych wszystkich jak leci, nawet osoby, z którymi w realu nie mają do czynienia. A później wielki płacz i zgrzytanie zębów, bo ktoś niepożądany skomentował ich fotkę w bikini.
                • totorotot Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 20:10
                  sumire napisała:

                  > W życiu mnie żaden z moich przełożonych nie dodał na fejsie, mimo że tam są. Sł
                  > użbowe kontakty są służbowe. Nie jestem 'znajomą', tylko podwładną.

                  Ok, ale jest 6 miliardów ludzi i przypadek jednej osoby, która nie dodaje nie przeklada się na te, które się dodają nawzajem. Są firmy, gdzie wszyscy mają wszystkich, wiele kontaktów biznesowych idzie właśnie przez fejsa, bo to łatwy komunikator, widać czy ktoś jest, można oprócz rzeczy oficjalnych pogadać o rodzinie itp. Ludzie też polecają sobie specjalistów na fb itp.
                  • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 20:35
                    Nie moja wina, że o LinkedIn nie słyszeli.
                • claudel6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 20.08.14, 16:49
                  ja też. nie mieszam pracy z fejsem, choc mnie na tym fejsie bardzo mało. do pracy mam Linkedin.
    • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:07
      Rosa, nie podniecaj się moim życiem prywatnym, bo jest nudne do bólu.
      Właśnie na tym polegała cudowna swoboda i anonimowość dużego miasta, że można się było bawić bez szczególnych plotek i informowania całej okolicy. Młodszemu pokoleniu współczuję, że zostało im to odebrane.
      • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 07:05
        Bez plotek? Haha.
        Pamiętam moje studia - fot nie było, bo telefonia komórkowa rodziła się dopiero, ale każdy wiedział, z kim ktoś inny puścił się na ostatniej imprezie za plecami dziewczyny.
        • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:39
          Niektórym się wydaje, że słowo nie ma mocy, ale ono ma ją znacznie większą niż jakiekolwiek zdjęcia.
    • riki_i Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:11
      Alez Rosa, przeciez to jest widowisko z cyklu "szanujmy wspomnienia". Triss od dawna nie imprezuje, knajpe motocyklowa diabli wzieli, a dawca i biorca jej uniesien jest facet sztuk jeden- kandydat na trzeciego meza. Oburzasz sie czyjas przeszloscia?
      • triss_merigold6 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 00:14
        Zazdrości. tongue_out
        Generalnie cieszę się, że mogę szanować wspomnienia bez ryzyka. Natomiast współczuję własnym dzieciom i ich rówieśnikom, że nie będzie im dana taka swoboda.
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 01:18
        Riki, jeszcze raz powtarzam - wali mnie w lewą nerkę przeszłość tris. Ona mnie zupełnie nie obchodzi.
        Wyraziłam tylko opinię na temat jej hipokryzji i nagłej potrzeby anonimowości, która IMHO jest absurdalnie zakłamana. To wszystko.
        Gdyby któreś z dzieci tris zachorowało, nie daj Boże, a ona by poprosiła o pomoc na forum, to byłabym pierwsza, która by wysłała jej moją osobistą kasę, jaką bym miała.
        Ale to, że szalała z motocyklistami, zmieniała facetów jak rękawiczki, czy robiła inne szalone rzeczy - naprawdę mnie to obchodzi tyle, co nic. I jestem przekonana, że nie tylko mnie.
    • kropkacom Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 08:24
      Jestem pewna, ze są przepisy gdzie zawarte jest co legalnie z takimi zdjęciami zrobić można, a czego nie. Żeby być jakoś pewnym, że nikt nie rzuci foty na jeden z serwisów społecznościowych nie ma chyba innej rady jak nie imprezować z osobami, których hobby to rzucanie zdjęć na NK, FB, Instagram i tym podobne.
      • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:44
        Kropka, przepisy przepisami, jest jedna podstawowa zasada - zachowuj się tak, żeby potem się swojego zachowania nie wstydzić. Wsio.

        Nie rób lodów pięciu gościom ma imprezach, nie pokazuj cycków, nie całuj się z przypadkowymi gośćmi, etc. - a jeśli zostanie to uwiecznione, to sorry mała, ale pretensje możesz mieć tylko do siebie, bo zachowywałaś się jak córa Koryntu i nie zadbałaś o zachowanie prywatności.
        • riki_i Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:02
          Rosa, ale dlaczego ja mam sie zachowywac jakbym polknal kij od szczotki? Bzykanie sie "public" czyli np. na plazy na Majorce wieczorowa pora, to niezly fun, jednak dlaczego ma to ogladac 300 mln internautow ze swiata na you pornie, a jakas amerykanska firma kosic ma na tym pieniadze?
          • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:56
            A choćby dlatego, że jakiś przypadkowy plażowicz to zobaczy i uwieczni na swoim fb?
    • ada1214 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 08:44
      Podpisze sie pod Twoimi wywodami. Lubie byc anonimowa, na ile sie da na tyle zabezpieczam informacje o sobie i swojej rodzinie; zamieszczenie prywatnych zdjec z moim udzialem byloby wielkim naruszeniem moich granic.
      Na szczescie nie zdarza mi sie to praktycznie, chyba tyko raz musialam interweniowac.
      Zamieszczanie zdjec z cudzych domow jest na tyle sporym buractwem, ze gdyby ktos ze znajomych tak robil, przestalabym utrzymywac kontakt.
      Ale faktycznie, dziecie rosnie, wiec tak czy owak problem bedzie. No to trzeba bedzie jakos go rozwiazac...
    • lady-z-gaga Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 08:52
      > Szczerze mowiąc, do głowy by mi nie przyszło, że tak można, przyjść do kogoś, a
      > potem zamieścić zdjęcia cudzego domu i obych/znajomych w sieci i b. się cieszę
      > że moja młodość przypadła na czasy kiedy ryzyko wiecznego publicznego obciachu
      > było znacznie mniejsze.

      Podpisuję się.
      Dla mnie potrzeba uwieczniania wszystkiego na okrągło ( i publikacji) to jakas choroba psychiczna, ktorą dotknięte jest zwłaszcza młode pokolenie. Na szczęscie nie wszyscy na to chorują.
      • kropkacom Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:00
        Z drugiej strony mamy takie fora jak to, gdzie ciągle ktoś opisuje swoją i cudzą rzeczywistość big_grin Niby anonimowo bez nazwisk i zdjęć, a jednak. Dla mnie to też jest przegięcie. Na przykład nie chciałabym być znajomą Triss, bo ona tu historii dalszych i bliższych znajomych, oraz rodziny napisała sporo. Od wrzucających zdjęcia jest się przy tym stosunkowo łatwo trzymać z daleka...
        • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 09:58
          Kropka ma rację. Tris sama produkuje tu opowieści o swojej rodzinie i znajomych ze szczegółami, zdjęcia przy tym to pikuś. A teraz ta zakłamana istota żąda prawa do swojej anonimowości. To jest dopiero karykatura uczciwości - ohyda w najgorszym, w najbardziej obrzydliwym wydaniu,
        • sumire Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 10:05
          Otóż i to. To bardzo złudna anonimowość.
        • lafiorka2 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:11
          kropkacom napisała:

          > Z drugiej strony mamy takie fora jak to, gdzie ciągle ktoś opisuje swoją i cudz
          > ą rzeczywistość big_grin Niby anonimowo bez nazwisk i zdjęć, a jednak. Dla mnie to te
          > ż jest przegięcie. Na przykład nie chciałabym być znajomą Triss, bo ona tu hist
          > orii dalszych i bliższych znajomych, oraz rodziny napisała sporo. Od wrzucający
          > ch zdjęcia jest się przy tym stosunkowo łatwo trzymać z daleka...

          ALLELUJA!!!!
          Opisywać dokładnie przypadłość przyjaciółki,albo jak mąż ją zdradza jest oki,ale wrzucenie zdj z 30 ludźmi na "faceboka" to już boli?big_grin
          A zwłaszcza,że ematka to potrafi naszpiegowac jak mało kto.T wścibskie ofkors,bo mnie by się nie chciało babrać w ....no.
          • kropkacom Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:43
            Rozumiem niechęć do oglądania siebie na różnych portalach. Rozumiem niepokój o to co będzie jak synek triss zacznie wychodzić na imprezy smile Na miejscu triss i mając w pamięci to co pisze na tym forum dbałabym bardzo o nierozpowszechnianie swojego wizerunku. Tylko (napiszę to jeszcze raz) łatwiej jej się uchronić przed zdjęciami na FB niż jej znajomym przed obgadaniem przez nią na tym forum. Wnioski każdy wyciągnie sobie sam.
            • elle.hivernale Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 11:53
              Pod warunkiem, że ktoś wierzy w to co pisze. Lubię triss za język i riposty, ale za cholerę nie kupuję jej opowieści z życia własnego wink
              • menodo Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 12:05
                Ja tak samo.
                Mało komu zresztą wierzęsmile
              • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 12:29
                No cóż.. każdy mierzy swoją miarką.
            • rosapulchra-0 Re: Zdjęcie prywatne i publiczne 19.08.14, 12:27
              Tym bardziej, że sama oburzona autorka tego wątku wielokrotnie pisała o hurtowych ilościach swoich kochanków, włącznie z nieletnimi, skrobankach i innych szczegółach ze swojego seksualnego życia. Nie boi się, biedactwo, że jej synuś czy córcia to kiedyś odkryją i maska doskonałej kobiety i żony okaże się tylko i wyłącznie maską? O przeszłości swojego niepijącego alkoholika również pisała bez pardonu, prawda? Co będzie, jak ich córcia się dowie z netu, kim naprawdę są jej rodzice?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka