Rząd oddamy Europie

IP: *.ksk.net.pl / 192.168.2.* 10.08.03, 20:53
Hej Wisła gol, lalalalalalalalalalalalala...
    • Gość: ONI-MY Re: Rząd oddamy Europie IP: *.zabrze-roosvelta.sdi.tpnet.pl 10.08.03, 21:42
      A czyż może być "ten obcy" rząd gorszy od tego co mamy?
      Zapewne nie.
      A bez mgr prezydenta i całej diabolo drogiej poPZPRowskiej
      halastry wokół niego też sie obędzie.
      Z jednego i drugiego będzie co nieco na "składkowy" rząd
      i "składkowego" Prezydenta.
      • Gość: Grzesiek Helsinki Re: Rząd oddamy Europie IP: 212.213.14.* 13.08.03, 08:52
        To jest jedyne wyjscie aby w polsce sie zmienilo.do tej pory
        mamy tylko rzady spod znaku"teraz körwa my".Jedna kadencja
        kradnie szybko i skutecznie ,bo to jest ich ostatnia.Zaraz
        przyjdzie zmiana i od nowa"teraz körwa my".
    • Gość: no ja Re: Rząd oddamy Europie IP: *.server.lan.at 11.08.03, 08:58
      pierwszy minister do spraw zagranicznych UE, THE ONE AND ONLY
      Mr. Europe: Joschka Fischer. Na banknotach EURO (proponuje 10
      EUR) ma juz teraz swoje miejsce zaklepane
    • Gość: Jan Re: Rząd oddamy Europie IP: *.krosno.sdi.tpnet.pl 11.08.03, 09:41
      Sondaże są forma propagandy i różnią się często w Polsce o
      kilkadziesiąt procent od prawdy.Czytelnicy Gazety Wyborczej
      inaczej glosują niż słuchacze Radia Maryja i dlatego trzeba
      umieć dochodzić do prawdy.
      Pozdrawiam.Jan
      • Gość: kai Re: Rząd oddamy Europie IP: 213.76.135.* 11.08.03, 09:49
        W wykonaniu bydgoskiego big-bandu dostajemy tym razem słynne polskie piosenki
        sprzed lat w swingujących aranżacjach. Za stronę wokalną odpowiada jedna z
        najwybitniejszych naszych śpiewających pań Lora Szafran. Wśród wydanych na
        płycie tematów odnajdujemy m.in.: "Już nie zapomnisz mnie", "W małym
        kinie", "Kasztany" i "Na pierwszy znak". W zasadzie wszystkie zamieszczone na
        krążku piosenki (łącznie jest ich 11) to kanon polskiej muzyki rozrywkowej. Na
        szczególną uwagę zasługuje podejście aranżerów do słynnych melodii. Np.
        Krzysztof Herdzin, aranżując popularne "Kasztany", odszedł od konwencji
        ballady! Inne instrumentacje nie budzą już takich emocji ( ich autorami są też
        m.in.: Andrzej Jagodziński, Jan "Ptaszyn" Wróblewski oraz popularny bydgoski
        pianista Bogdan Ciesielski). O wokalu Lory Szafran wystarczy napisać:
        kompetentnie i z polotem.

        "Wspomnienia" to album, który nie wymaga od słuchacza swingującej erudycji,
        choć znawcy odkryją w nim wiele smaczków. No i jest jeszcze coś bardzo ważnego.
        Jazzowe, rodzime fonograficzne produkcje to dzisiaj na naszym rynku
        przysłowiowe raki na bezrybiu. Tym bardziej cieszy fakt, że nie musimy słuchać
        tego albumu z taryfą ulgową.
      • Gość: snajper J Dudek dla Gazety: Będziemy walczyć o mistrzostwo IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 14:49
        - Na Anfield Road nie ma tak, że ktoś mówi: "Eee, nie jesteśmy w tym roku na
        tyle mocni, żeby walczyć o mistrza". Tu od początku sytuacja jest jasna: to
        jest Liverpool, "The Reds" mają walczyć o tytuł - mówi bramkarz Liverpoolu
        Jerzy Dudek.

        Michał Pol: W najbliższy weekend rusza sezon Premier League. W letnich
        sparingach bronił Pan na zmianę z aspirującym do gry w reprezentacji Anglii
        Chrisem Kirklandem, który wyleczył więzadła kolana. Który z was stanie między
        słupkami Liverpoolu w niedzielnym meczu z Chelsea na Anfield Road?

        Jerzy Dudek: - Żaden z piłkarzy "The Reds" nie może być pewny na 100 proc., że
        wystąpi w tym prestiżowym spotkaniu. Ostra rywalizacja jest na każdej pozycji.
        Trzeba trenować i dawać z siebie wszystko do ostatniego treningu. Ja mam zamiar
        tak robić. Jest duża szansa, że wystąpię. W sobotę grałem przez 90 minut w
        towarzyskim meczu z Valencią (0:2 - red.), a menedżer Gerard Houllier
        zapowiedział nam, że raczej ten skład, jeśli nie będzie żadnych kontuzji,
        wystawi przeciwko Chelsea.

        Jednak jaka by nie była decyzja menedżera, Chris i ja jesteśmy gotowi ją
        zaakceptować. Przyjaźnimy się z Kirklandem, darzymy wielkim szacunkiem i
        rywalizacja o miejsce w składzie tego nie zmieni. Cieszę się, że wrócił do
        zdrowia. Obaj wiemy, że jedyne, co możemy zrobić, to pracować na występy w
        pierwszej "jedenastce" ciężką harówką na treningach. W sparingach obaj graliśmy
        dobrze. Jednak jeśli menedżer postawi na mnie, będę gotowy.

        Angielskie media napisały jednak, że "Dudek przekonał Houlliera, że to on jest
        numerem 1, fantastyczną grą w bezbramkowym spotkaniu z Ajaksem w Amsterdamie".
        Skysports wybrał Pana na najlepszego zawodnika meczu, pisząc, że "ze wszystkich
        The Reds tylko Dudek jest gotów do nowego sezonu"...

        - Rzeczywiście dobrze mi się grało w tym meczu i miałem mnóstwo pracy. Trochę
        zmotywowali mnie kibice Ajaksu, którzy nie darzą mnie sympatią od czasu moich
        występów w Feyenoordzie Rotterdam. Dawali mi o tym znać przez całe spotkanie.
        Ajaks okazał się bardzo trudnym rywalem, zresztą jaka to świetna drużyna
        pokazał w ubiegłej edycji Ligi Mistrzów. Więc tym bardziej się cieszę, że udało
        mi się wyjść z tego pojedynku z tarczą. Ale na pewno Houllier, dokonując
        wyboru, nie kierował się tym jednym meczem.

        Poprzedni sezon Premier League rozpoczynał Pan przemęczony długimi rozgrywkami
        i mundialem w Korei. Jak jest teraz, czuje Pan głód piłki?

        - Czuję się świetnie. Jakbym miał porównać obozy przygotowawcze Liverpoolu -
        ten sprzed roku i ten teraz - to niebo i ziemia. Przed rokiem byłem kompletnie
        nieprzygotowany do ciężkiej pracy, ani fizycznie, ani mentalnie. Przez to
        podczas sezonu wychodziły mniejsze i większe urazy, brak koncentracji itd. Po
        tamtym obozie miałem dosyć całego sezonu, który się nawet jeszcze nie zaczął.
        Wszyscy w klubie mówiliśmy sobie, że z radością jechaliśmy na mundial, ale po
        nich nasze organizmy były tak wyczerpane, że musiało to w którymś momencie
        wyjść.

        Teraz było zupełnie inaczej. Nie miałem żadnych problemów wydolnościowych czy
        psychicznych. Harowałem z prawdziwą przyjemnością. Kontuzje pachwiny i pleców
        też już zaleczyłem. Podczas ostatniego zgrupowania kadry przed meczami z
        Kazachstanem i Szwecją razem z doktorem Grzywoczem i dwoma masażystami
        opracowaliśmy specjalny program ćwiczeń, które miały wzmocnić plecy. Przez całe
        wakacje stosowałem je w każdej wolnej chwili i czuję się świetnie. Odpukać, oby
        tak zostało do końca sezonu.

        W pierwszej kolejce sezonu na Anfield Road będą zwrócone oczy całego świata.
        Wszyscy są ciekawi, jak przeciwko Liverpoolowi wypadnie londyńska Chelsea, w
        której nowy właściciel, miliarder Roman Abramowicz, dokonał "rosyjskiej
        rewolucji", wydając na wzmocnienia już 100 mln dol....

        - My w Liverpoolu niespecjalnie interesowaliśmy się tym, co dzieje się w
        Chelsea. Ale oczywiście dochodziły do nas nazwiska kolejnych piłkarzy, których
        pozyskał ten klub. Nie wiem jednak, czy pomysł tak od razu zadziała, jak
        wszyscy oczekują. Kilka wielkich gwiazd, o ile piłkarze są profesjonalistami,
        można wpasować do drużyny i wyjdzie jej to na dobre. Ale tu drużyna tworzona
        jest niemal od zera. Przyszło ośmiu świetnych, ale nowych piłkarzy. Nie wiem,
        chyba potrzeba trochę czasu, żeby się zgrali. Nawet budowa superdrużyny, jaką w
        ostatnich latach stał się Real Madryt, nie od razu przyniosła efekty. Ale może
        nie ma reguły i wszystko zależy od atmosfery. Na pewno wszyscy w Chelsea będą
        czuli na sobie presję wydanych milionów. Cóż, zobaczymy w niedzielę, ile jest
        warty ten zespół i co dały te wszystkie zmiany.

        Nie dziwi Pana, że Abramowicz kupuje zawodników na wszystkie pozycje oprócz
        bramkarza? Czy Carlo Cudicini jest rzeczywiście tak świetny?

        - Nie będę odkrywcą prochu, jeśli powiem, że to jeden z najlepszych bramkarzy
        Premier League, a może nawet Europy. W ostatnich dwóch sezonach zrobił ogromne
        postępy. Ma jednak pecha, że jest Włochem. W każdej innej reprezentacji byłby
        noszonym na rękach numerem jeden. Ale jak tu rywalizować z Gianluigi Buffonem i
        Francesco Toldo?

        Szał zakupów w Chelsea, tymczasem Manchester United właściwie nie kupił w lecie
        nikogo. Zamiast znaleźć następców Davida Beckhama i Juana Verona, "Czerwone
        diabły" poniosły spektakularne porażki transferowe, przegrywając walkę o
        Ronaldinho, Harry'ego Kewella, Damiena Duffa. Czy to nie zmniejsza ich szans na
        obronę tytułu?

        - Myślę, że wręcz przeciwnie. Biorąc po uwagę wyniki i grę "Czerwonych Diabłów"
        w przedsezonowych sparingach, odejście Beckhama i Verona tylko im wyszło na
        dobre. Obejrzałem niedawno mecz MU ze Sportingiem Lizbona i jeśli widziałem
        zmianę, to tylko na lepsze. Alex Ferguson doskonale tam wszystko poukładał. A
        to, że MU nikogo nie kupił, świadczy tylko o stanie rynku transferowego. Każdy
        klub, który ma wydać pieniądze na zawodnika, którego nie jest w 100 proc.
        pewien, woli zaczekać. Liverpool myśli podobnie, inne kluby też. Wszystkie z
        wyjątkiem Chelsea.

        Czy jednak odejście Beckhama do Realu Madryt nie było ze strony MU błędem,
        patrząc na szał zainteresowania, jakim cieszy się ten piłkarz na całym świecie?

        - Na początku myślałem, że Beckham odchodzi do Realu, żeby mieć trochę spokoju
        od mediów, które tam nie są tak napastliwe i zainteresowane prywatnym życiem
        gwiazd jak na Wyspach. Ale teraz widzę, że jemu zainteresowania było jeszcze za
        mało! Stał się jeszcze większą ikoną popkultury.

        Niedawno przeczytałem wywiad z jednym z dyrektorów MU, który stwierdził, że już
        dwa lata temu na Old Trafford wiedzieli, że Beckham odejdzie z klubu. "Odeszła
        wielka gwiazda, zaraz wykreujemy nową" - powiedział ten dyrektor. I
        rzeczywiście, nawet nie specjalnie muszą kreować. Mają przecież Ruuda van
        Nistelroya, a znalazłoby się jeszcze paru innych.

        Ostatnio modne się zrobiło, żeby wielkie kluby wyjeżdżały na tournée promocyjne
        po Dalekim Wschodzie. Był Real Madryt, było MU, a niedawno wrócił stamtąd
        również pański Liverpool...

        - To było niesamowite doświadczenie. W Bangkoku powitał nas piszczący tłum, z
        transparentami, na których wyznawał nam miłość. Mówiliśmy sobie, że tak musieli
        się czuć Beatlesi. Jeszcze nikt w życiu tak na nasz widok nie reagował. Na mecz
        Liverpool - Tajlandia przybyło 50 tys. widzów - wszyscy w czerwonych
        koszulkach "The Reds". Nikt nie kibicował gospodarzom. Później w Hongkongu to
        samo. Szaleństwo na lotniskach, szaleństwo przed hotelem. Siedzieliśmy w
        hotelach jak w zamkniętych twierdzach. Nie było mowy, żeby ruszyć na miasto i
        coś pozwiedzać. Ludzie toczyli bitwy z ochroniarzami o autograf któregoś z nas.
        Jak się któremuś udało, traktował podpis jak kupon z szóstką w totka.

        Arsenal również nie zaszalał na rynku transferowym. Jedyna zmiana to odejście
        Davida Seamana do Manchesteru City i przyjście Jensa Lehmanna...

        - W Arsenalu wszystkie pieniądze idą na budowę nowego stadionu. Na Wyspach
    • Gość: Ryszard Rynkowski Re: Rząd oddamy Europie IP: *.84.1311C-CUD12K-01.ish.de 11.08.03, 22:36
      pochodze z niewielkiej miejscowosci w beskidach zachodnich
      • Gość: ..... Róbmy swoje !!! IP: *.ipt.aol.com 16.08.03, 17:41
        Proszę nie przejmować się Unią i jej rządem !!! Bardzo szybko po akcesji
        ogromna część Polaków dojdzie do wniosku, że nie można normalnie żyć
        dostosowując się do tych wszystkich idiotycznych zarządzeń ( ok. 3 tys.
        rocznie ) !! Jeśli padnie miejscowa masarnia lub mleczarnia, to proszę
        produkować w domu i sprzedawać turystom lub stałym odbiorcom !! Nie ma
        wyjścia !! Trzeba przeżyć !!


        Gość portalu: Ryszard Rynkowski napisał(a):

        > pochodze z niewielkiej miejscowosci w beskidach zachodnich
    • Gość: syjonik Re: Michnik zaczal zmiekczanie IP: *.dyn.optonline.net 12.08.03, 02:45
      Warto zauwazyc, kto zaczyna propagandowe zmiekczanie umyslow i
      przygtowanie do europejskiego rzadu dla europejsow????
    • Gość: Sam Re: Rząd oddamy Europie IP: *.pppool.de 12.08.03, 09:52
      Adas zawsze w awangardzie. Najperw PZPR potem opazycja
      wewnetrzna przez oragly stol do Wspolnej Europy.A poza tym
      jestesmy sowerennym panstwem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja