wiosnaw
05.09.14, 17:12
Przeryczałam całą noc. Dziecko było przez noc na obserwacji w szpitalu, wiem, że mogło być gorzej, nawet złamań nie ma, ale jak wygląda, litości!!! Siniaki, cały podrapany, pod okiem okropny też siniak, buźka też cała w zadrapaniach…
To było na drodze w parku, idiota jechał jak szalony, pojechał dalej! Uciekł po prostu, oczywiście policja była, i oczywiście marne szanse, że go złapią.
Dla dzieciaka straszna trauma. Poleciał w bok, poobijał się. Dziewczyny, to jest okropne, dziecko sobie normalnie szło, nic nie mogłam zrobić!!! Dalej chce mi się ryczeć, gdy tylko na synka popatrzę, teraz na szczęście jakby trochę już zapomniał już normalnie się bawi.