Dodaj do ulubionych

Do posiadaczek psów-samców.

06.09.14, 19:33
wnet stanę się posiadaczką 2 letniego psa.
mąż upiera się przy kastracji, ja się jednak waham. pies jest spokojny, zrównoważony, łagdony w stosunku do zwierząt, ludzi oraz dzieci. m. in z tego powodu nie widzę powodów do jego kastracji, ale mąż jest innego zdania.
ja się boję, że zrobimy mu krzywdę.
ma któraś doświadczenie w temacie?
jakie są plusy i minusy takiego zabiegu?
warto go robić?
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:40
      W UK 80% procent psow jest kastrowanych, z psow ktore nie sa do rozrodu.

      Nasza wetka nas namawia, i tez chcemy go ciachnac bo to chroni przed 3 typami raka.
      I to mi wystrczy.
      Chroni tez przed agresja innych psow.
      Cierpieniem, ze nie moze miec samicy ,a ty sąsiadka ma cieczke.
      Moj pies wyskoczył z okna za swoją miłością, dobrze ze parter i nic mu sie nie stało (lata temu)

      Masz mądrego faceta, bo nasza wetka sie śmieje ze polscy mężczyźni bronią jaj swoich pupili jakby to były ich własne hihi.
      Jeden sie spytał czy mozna psu implanty wstawic, bo on z bezjajcowcem na spacer chodzić nie bedzie bo mu wstyd.

      Najlepiej pogadac z wetem on ci wszystko powie najlepiej.
      • jagienka75 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:46
        > Nasza wetka nas namawia, i tez chcemy go ciachnac bo to chroni przed 3 typami r
        > aka.


        i właśnie chodzi o tego raka, bo byłam zmuszona uśpić naszą niespełna 11 letnią sunię, która cierpiała na mięsaka, czyli nowotwór tkanek miękkich.
        mąż boi się, że ten pies zapadnie nam na to dziadostwo i stąd jego upór przy kastracji a ja się zastanawiam i zastanawiam, czy dobrze zrobimy.
        • cherry.coke Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:51
          No na pewno wyeliminuje raka jader. Na inne raki tez ma wplyw, bo hormony sie wygaszaja, choc sa dyskusje, czy tak pozytywny jak sie uwaza.
          • jagienka75 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:55
            podczas ostatniej rozmowy z wetem dowiedziałam się, że np suki powinno się sterylizować jak najwcześniej, czyli do 6 msc życia. nie wykształcają się wtedy wszystkie cechy płciowe i wtedy nie ma tych hormonów odpowiedzialnych za nowotwory.
            później nie ma to już znaczenia.
            mam mętlik w głowie i chyba będziemy musieli się przejść razem do weterynarza, żeby nam wytłumaczył jak krowie na rowie, co i jak.
      • triismegistos Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:30
        > Jeden sie spytał czy mozna psu implanty wstawic, bo on z bezjajcowcem na spacer
        > chodzić nie bedzie bo mu wstyd.
        >
        big_grin
    • cherry.coke Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:48
      Ryzyko takie jak przy operacji z narkoza.
      Plusy: bedzie spokojniejszy, nie bedzie wyrywal sie do suk ani bojek. Nie wyprodukuje nadmiarowych szczeniat. Mnostwo agresji miedzy psami na spacerach to moim zdaniem skutek tego, zeckupa niekastrowanych samcow zyje zwlaszcza w blokach i traktuje teren spacerow terytorialnie.
      • jagienka75 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:51
        w tym sęk, że on nie zwraca uwagi na inne zwierzęta, nie wyrywa się do bójek a na zaczepki nie reaguje.
        czy po takim zabiegu nie stanie się psem bez życia/energii?
        czy on mu nie zaszkodzi?
        mam wątpliwości...
        • cherry.coke Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:56
          Nie stanie sie psem bez zycia zapewniam big_grin Za bardzo rozkminiasz, to standardowy zabieg.
          • jagienka75 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:58
            tak naprawdę to ja jestem bardzo wrażliwą kobietą o dobrym/miękkim sercu i mi go będzie szkoda.
            • cherry.coke Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:03
              Szkoda to by byla gdyby niepotrzebnie dostal raka...
              • jagienka75 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:03
                to też, niestety.
                • cherry.coke Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:27
                  To jest malutki zabieg, robia male naciecie przed workiem mosznowym i wyluszczaja jadra, szew jest potem na 3 cm moze. Worek zostaje pusty i z czasem sie wciaga. Nasz pies zabiegu zupelnie nie zauwazyl. Wyrwanie zeba bylo gorsze.
    • kawad Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:52
      Mam kastrowanego schroniskowca. Ma awersję do innych samców, oprócz tych kastrowanych. Z nimi się dogaduje. Jestem za kastracją chociażby ze względów zdrowotnych. Zmiana zachowania to dodatkowy argument.
      • jagienka75 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 19:56
        no i czy zachowanie mu się nie zmieni po tym zabiegu. tego się jednak troszkę obawiam.
    • nanuk24 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:09
      Nie mam psow kastrowanych, wlasciwie, nie wiem dlaczego. Na pewno nie dlatego, ze sie o ich meskosc balambig_grin
      Moje psy nie wykazuja agresji ani do ludzi, ani do innych zwierzat. Jeden ma, na moje oko, troche za duzo energiiwink Ogolnie sa psami spokojnymi, ale gdybym miala podejmowac jeszcze raz decyzje, na pewno bym wykastrowala.
    • atena12345 Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:24
      mąż ma rację. Żadnej krzywdy psu nie zrobisz, a wręcz przeciwnie. To prosty zabieg.
      • zlotonaiwnych Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:42
        Kastrowałam swojego psa wiosną, do tej pory nie zauważyłam zmian w jego zachowaniu, chociaż po cichu liczyłam, że troszkę się uspokoi, bo straszny wariat z niego smile A tu nic, jak był stuknięty i nadmiernie żywiołowy taki pozostał.
        • 3-mamuska Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 21:00

          Kastrowałam swojego psa wiosną, do tej pory nie zauważyłam zmian w jego zachowaniu, chociaż po cichu liczyłam, że troszkę się uspokoi, bo straszny wariat z niego A tu nic, jak był stuknięty i nadmiernie żywiołowy taki pozostał.

          Bo tu chodzi o agresywne zachowania a nie o sam charakter psasmile
          • anna_geras Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 22:28
            Mój jest wykastrowany i była to bardzo dobra decyzja. Szkoda to by mi go było, gdyby chciało mu się suki , a nie mógłby jej mieć, wtedy by cierpiał na pewno, a tak to ma w nosie jak nasza suka ma cieczkę.
    • starobrno Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:40
      Mialam psa samca - duzej rasy, teraz mam suke tej samej rasy. Kastracja to operacja. Ze wszelkimi nastepstwami. Jesli pies jest spokojny, grzeczny, nie agresywny, nie ma problemow zdrowotnych sugerujacych kastrację, a ty jestes go w stanie upilnowac, by sie nie rozmnazal - to ja bym nie kastrowala. I mowie to jako wlascicelka kastrowanej suki.
      • zlotonaiwnych Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:47
        Jest różnica między wykastrowaniem psa a suki - u niej to już duży zabieg. Ja miałam kupę problemów ze swoim psem po zabiegu kastracji - dwa razy rozwalił kołnierz, trzeba go było bardzo pilnować, żeby się nie utytłał i nie zakaził rany, w nocy też, żeby czegoś nie wykombinował, wozić na zastrzyki,zdjęcie szwów, - a do weta mam 30km w jedną stronę. Miałam ponad dwa tygodnie wyjęte z życiorysu, ale nie żałuję.
        • zlotonaiwnych Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:49
          * miało być - między kastracją psa a sterylizacją suki
          • starobrno Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:57
            Zdaje sobie sprawe, miedzy roznica w kastracji psa i suki. Moja suka zabieg zniosla super, na drugi dzien smigala tak, ze nikt nie poznal, ze po kastracji, rana sie goila jak na psie, a suka - mimo, iz bez kolnierza nic nie rozlizala. Ale jak cos nie jest zepsute to nie naprawiaj.
        • cherry.coke Re: Do posiadaczek psów-samców. 06.09.14, 20:51
          Kolnierz polecam taki dmuchany a la kolo ratunkowe. Nie rozwali i spi jak na poduszce.
    • tol8 Re: Do posiadaczek psów-samców. 07.09.14, 11:45
      Ja wzięłam sześcioletniego psa ze schroniska. Na kastrację fundowaną przez owo schronisko czekaliśmy ok. 3 tygodni. To było 3 tygodnie za dużo. Pies uciekał na spacerach do suk z cieczką, włóczył się nie wiadomo gdzie. Po kastracji mamy spokój. Pies nie posuwa już w domu kołder, poduszek i nóg krzeseł i gości.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka