11.09.14, 12:52
Jesteście blisko z wujostwem?
Takim najbliższym , czyli rodzeństwem waszych rodziców i ich współmałżonkami.

Zdziwiła mnie koleżanka, bo wzięła urlop w pracy, żeby zajmować się wujem po operacji.
Dla niej to bardzo, ale to bardzo bliska rodzina- ktoś jak drugi ojciec.
A nawet nie mieszkali i nie mieszkają w jednym mieście.

Ja widuję moich wujów i ciotki przy okazji ślubów i pogrzebów, czyli bywa, że i kilka lat się nie widzimy, nie ma też życzeń na święta, urodziny.
Moi rodzice widują rodzeństwo na święta, czyli 2 x do roku.
Jak mieszkałam w domu rodzinnym to pamiętam jeszcze imieniny, czyli było w sumie raz na miesiąc.
Nikt z nikim nie jest skłócony, nie ma żadnych historii jak z dynastiiwink po prostu każdy żyje swoim życiem.
Wujek, ciocia jest tylko nazwą, pustym słowem, bo dla mnie to pan i pani.

Dużo bliższy jest mi np. kolega ojca, który pomagał mi rozkręcać firmę, dzwonimy do siebie ze 2x w miesiącu i wysyłamy upominki na uroczystości.

Ciekawe z czego to wynika, że tak się ułożyło i to w całej rodzinie- i od ojca i od matki.
Moja znajoma uważa to z kolei za bardzo dziwne...


Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: wujostwo 11.09.14, 14:27
      moj ojciec ze swoim rodzenstwem jest blisko, rozmawiają ze sobą czesto, wspierają się. ja z wujkiem i ciocią lubimy się, ale kontaktu specjalnie nie szukam. tym niemniej jak sie spotykamy to jest bardzo fajnie pogadac.
      z siostrą mamy bylismy swego czasu bardzo blisko, a teraz krolowej sie odwidzialo i kontaktu brak. coż, jesli tak woli...
      teść z siostrą jest blisko, widuja sie bardzo czesto, z bratem juz tak dobrze nie jest. ja ciotke bardzo lubie, wujka nie znam wcale.
      tesciowa ze swoją rodziną jest blisko i z nimi wszystkimi mamy dobry kontakt, czesto sie widujemy.
      ale jak tak mysle to chyba nikogo bym specjalnie nie pielęgnowała.chyba ze samotny by byl, to wtedy pewnie tak...
    • mw144 Re: wujostwo 11.09.14, 14:30
      Widziałam ich 2-3 razy w życiu. Niektórych braci i sióstr ciotecznych nie znam wogóle.
      • sonniva Re: wujostwo 11.09.14, 14:32
        Właśnie wprowadziła się do mnie moja siostrzenica wink, będzie studiować w Krakowie i dorabiać u mnie w firmie. Traktuję ją jak córkę big_grin
    • heca7 Re: wujostwo 11.09.14, 14:41
      Bracia mojego ojca już nie żyją ale jakby żyli to bym ich nawet na ulicy nie poznała i ich dzieci też. To samo u matki- oprócz ciotki, której nie widziałam lat 20 to pozostałych wujków nie znam.
    • drinkit Re: wujostwo 11.09.14, 14:44
      Tak, siostra ojca, kuzynka ojca i jej mąż należą do najbliższego grona rodziny. Wszystko jest kwestią układów - można być skłóconym z własnym bratem i się nie widywać, a daleka kuzynka może być najbliższą osobą.
    • mynia_pynia Re: wujostwo 11.09.14, 14:48
      Brat mojego taty jest bardzo do niego podobny, przypomina mi strasznie ojca (który umarł) i mam do niego odrębne miejsce w sercu.
      Rodzeństwo mojej mamy to najukochańsze ciotki w świecie, przyjeżdżają do nas, my jeździmy do nich - my czyli moja rodzina mąż i syn, ludzie dla nich teoretycznie obcy.
    • slonko1335 Re: wujostwo 11.09.14, 14:49
      Tak, jesteśmy blisko z częścią wujostwa tak z mojej jak i męża strony.Z tą częścią z męża strony najbliżej-też nie mieszkają w naszym mieście.
      Jak moja wiekowa już bliska ciotka potrzebuje pomocy (bardzo rzadko-ma dziecko i wnuki wiec raczej one to oganiają) to jak najbardziej jestem gotowa.
    • solejrolia Re: wujostwo 11.09.14, 15:27
      Ja nie jestem. Wręcz odcielam się celowo, a moja mama ubolewa, i jej siostra także, i co jakis czas robią mi upominanie z tego tytułu, ktore ja ignoruje. Moja siostra za to kontaktuje sie ale tylko zjedna z ciotek. (a druga siostre mamy czy brata mamy-juz tak nie powaźa).
      Natomias bardzo mi szkoda, ze po smierci taty nie mam praktycznie zadnego kontaktu z rodzina taty. Jak sie urodzilam, to dziadkowie juz nie zyli, a tata byl jedynakiem, w dodatkus mieszkal poza ich wsią.w sensie, ze dalej, i nie na prowincji, I nawet za zycia taty te kontakty, z wujkami, ciociami, były sporadyczne, i raczej tata je inicjowal, bo rodzina jest bardzo rodzinna, ale trzymaja sie w kupie (w swojej kupie)wink i moja corka na pewno tej czesci rodziny nie pozna, bo niby jak, skoro i ja nie mam z nimi praktycznie zadnego kontaktu.
    • koronka2012 Re: wujostwo 11.09.14, 18:56
      anula_anka napisał(a):

      > Jesteście blisko z wujostwem?
      > Takim najbliższym , czyli rodzeństwem waszych rodziców i ich współmałżonkami.

      Też raczej każdy żyje własnym życiem, choć wszyscy mieszkają blisko, to się nie widujemy. Mam bliższy kontakt z siostrą ojca i bratem mamy (tzn. spotykamy się raz na rok bez okazji), z pozostałym "wujostwem" kontakt mam życzeniowo-świąteczny albo wręcz żaden. Rodzeństwo cioteczne - też rzadko, z niektórymi mam kontakt i czasem się spotykamy, z innymi kontakt jest żaden - albo z racji innego podejścia do życia, albo po prostu wieku (np. jeden z kuzynów jest w wieku mojej córki).
    • kol.3 Re: wujostwo 11.09.14, 19:03
      Wszystko zależy od rodziny. Wujek może być osobą bardzo bliską.
    • zottarella Re: wujostwo 11.09.14, 19:29
      Z siostrą ojca zero kontaktu, tzn raz na jakiś czas telefon, a widziałam ją i jej rodzinę po raz ostatni 15 lat temu. Natomiast z braćmi mamy kontakt w zasadzie jest stały, a jedna siostra cioteczna jest mi bliska zupełnie jak rodzona.
    • kota_marcowa Re: wujostwo 11.09.14, 20:29
      Siostra mojej matki jest mi bliższa niż matka, bez wahania brałabym urlop gdyby wymagała pomocy, stanęłabym na głowie żeby uzyskać wszystko co najlepsze w razie wu i wiem, że zrobiłaby dla mnie to samo. Tak samo jej córka, a moja siostra cioteczna, z którą jesteśmy jak rodzone.

      Natomiast z siostrą mojego ojca, która notabene jest moją chrzestną nie mam żadnego kontaktu. Nie widziałam jej chyba z ponad 10 lat i szczerze mówiąc nie tęsknię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka