palący mąż!!!!

01.09.04, 19:18
dziewczyny! wiele z Was to "stare" mężatki i duzo wiecie. doradzcie,jak
zmusic meza do rzucenia palenia. no bo zaczne myslec o rozwodzie,jak slowo
daje! chodzi o to,zeby on sam chcial i zrozumial,ze z korzyscia bedzie
rzucenie palenia(dla finansow i dla zdrowia i urody)
jakis czas przed slubem obiecal mi,ze rzuci. byl to moj warunek na bycie
razem. rzeczywiscie-wydawalo sie,ze rzucil...ale on jedynie ograniczyl i
skutek jest taki,ze codziennie rano pali(nie przy mnie wprawdzie,ale smierdzi
potem obrzydliwie). twierdzi,ze pali okolo 3dziennie. kazdego dnia jest
awantura o te papierosy i nie jest to jakies moje widzimisie(choc mogloby,bo
wszak obiecal,ze rzuci),ale po prostu bywa,ze wymiotuje wrecz od smrodu z
papierosów. dla mnie jest niewazne czy 1 papieros czy 3, bo wyczuwam kazdego
i kazdy jeden dopraowadza mnie do mdłosci.
jedyne co robie to gadam w kolko i wsciekam sie,a skutek jest taki,ze maz
mowi,ze juz sie mnie nie da sluchac.
moze wiec macie jakies inteligentneiejsze pomysly niz zrzedzenie??
    • ligia76 Re: palący mąż!!!! 01.09.04, 19:42
      Iwciu, współczuję i Tobie i Jemu smile
      Sama walczę z nałogiem i wiem że brak papieroska bywa koszmarny sad
      Rozumiem też Ciebie, jako osobę niepalącą sad
      Jednak jak obiecał, że nie będzie palił po ślubie to powinien dotrzymać słowa.
      A może Ty zaczniesz kopcić wink

      Pozdrowienia
      Ligia - kopciuch
      • iwcia75 Ligia :-) 02.09.04, 19:03
        nie nie, palic nie zaczne, bo tak mi bliscy obrzydzili zycie tymi petami,ze ci
        mowiesmile rodzice pala od zawsze jeden pet za drugim! myslalam,ze chociaz własny
        mąz,a on mi tu...eh
    • black_currant Re: palący mąż!!!! 01.09.04, 19:49
      Nie wiem, czy to dobry sposób, ale...

      Mnie odrzucało od seksu. I to nie było udawane. Mam baaardzo rozwinęty węch,
      zapach mężczyzny jest dla mnie niezwykle ważny. I nie mogłam znieść, gdy jego
      skóra pachniała nikotyną. Najpierw myślałam, że przywyknę, ale nie dało się...

      No i mając do wyboru udane życie erotyczne lub papierosy, wybrał to pierwsze.
      Chwalimy sobie oboje smile

      Pozdrawiam i życzę powodzenia, bo wiem co przeżywasz

      Ania
      • mrowka221 Re: palący mąż!!!! 01.09.04, 20:04
        Ja mam ten sam problem. Mój mąż kopci jak lokomotywa. Na papierosy wydaje
        fortunę!!! Tyle razy rozmawiałam z nim, żeby rzucił. Najpierw miał rzucić po
        ślubie, potem jak urodzę młodego, szkoda gadać...
        Aż tu nagle sam postanowił przestać palić, tak bez powodu, chyba poprostu
        dojrzał do tej decyzji. Nie pali już 9 dni(odpukać w niemalowane)!!!
        Musisz poczekać, aż Twój sam podejmie decyzję. Bo jeżeli on sam nie będzie
        chciał, to nie rzuci.
        Życzę cierpliwości smile
        • iwcia75 mrówka 02.09.04, 19:07
          czekam wlasnie na taki moment,ktorego Ty doczekalas. a poki co ciesze sie,ze na
          razie ci sie udalo w tej sprawie!
      • iwcia75 aniu, niestety 02.09.04, 19:06
        na zyciu erotycznym bardziej zalezy mnie niz jemu...z tym,ze wczesniej kręce
        nosem na smrody petowe
    • gagunia Re: palący mąż!!!! 01.09.04, 21:24
      no to ja ci opowiem moja historie smile ja nie pale i nigdy nie palilam. kiedy 10
      lat temu ( z hakiem) poznalam mojego meza - palil. troche mnie to wkurzalo, ale
      wiadomo - jak sie jest zakochanym to na wszystko sie oko przymyka smile
      jakos tak po 5-6 miesiacach bycia razem zgadalismy sie na temat jego palenia.
      wtedy moj maz (niemaz) zapytal:
      co bys wolala: zebym palil i zebys miala orgazmy, czy zebym nie palil i nie
      miala orgazmow?
      na co ja odparlam, ze oczywiscie zeby nie palil i pal licho te orgazmy smile)

      niby w zartach to bylo, ale kiedy po tygodniu sie znow spotkalismy (wtedy bylam
      w akademiku) powiedzial, ze nie palil przez ten tydzien, bo widzi, ze mi na tym
      bardzo zalezy. no i jesienia bedzie 10 lat jak nie pali.

      trudno mi cos doradzic, ale moze sie chociaz dogadajcie, zeby nie palil w domu,
      niech wychodzi na dwor - idzie jesien, zimno - moze go to zniecheci nieco?
      • iwcia75 gagunia 02.09.04, 19:10
        w domu mój nie pali,ale czasem wychodzi niby do sklepu po bułki(lub inna
        drobnostke dla ukochanej zony0 i wraca smierdzacy!!!

        P.S tez bym wybrała rzucenie palenia!!! ale nie uslyszalam takiego pytania
        jeszcze.
      • umasumak Re: palący mąż!!!! 02.09.04, 23:01
        gagunia napisała:


        > co bys wolala: zebym palil i zebys miala orgazmy, czy zebym nie palil i nie
        > miala orgazmow?
        > na co ja odparlam, ze oczywiscie zeby nie palil i pal licho te orgazmy smile)

        No dobra, a co z nimi? (orgazmami). Sorry za bezpośredniość, ale tekst mnie
        ubawił setnie smile)
        >
    • bea.bea Re: palący mąż!!!! 02.09.04, 19:14
      ojahistoria jest taka:
      nigdyiepaliła , a goscie i znajomi którzy mnie odwiedzali wychodzili na
      balkon...
      kiedy poznałam męża, on stwierdził , ze wychodzenie na balkon uwłacza jego
      męskiej godności...smile))...i gdy mnie odwiedzał nie palił...
      kiedy ze mną zamieszkał, a kawał cholery ze mnie...i nadal miał mozliwośc
      balkonowania ( kompromis ) to jego nałóg wzioł góre nad męską godnością...i tak
      wychodzi palic do dziś...

      ostatnio stwierdził...że jak schudne do 61kg to on rzuci palenie ( kurcze to
      tylko....albo aż 7 kg.....nie wiem czy dam rade, ale chciałabym żeby nie
      palił...i ...spróbuje....smile
      pozdrawia beata
      • iwcia75 Bea 02.09.04, 19:29
        warto schudnac jesli wtedy mialby nie palic,ale moze sie okazac,ze ty sie
        poswiecisz, schudniesz,aon zapomni,ze mial wtedy rzucic!!
        a swoja droga,to gdybym ja chciala schudnac 7kg,to bym zostala koscitrupemsmile
        wiec z tego pomyslu musze zrezygnowac
      • umasumak Re: palący mąż!!!! 02.09.04, 22:58
        bea.bea napisała:


        > ostatnio stwierdził...że jak schudne do 61kg to on rzuci palenie ( kurcze to
        > tylko....albo aż 7 kg.....nie wiem czy dam rade, ale chciałabym żeby nie
        > palił...i ...spróbuje....smile
        > pozdrawia beata

        Dlaczego akurat do 61 kg?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja