Dodaj do ulubionych

eksmisja eksa/eksi

24.09.14, 10:54
Akurat przeczytałam na forum Życie rodzinne pytanie o możliwość eksmisji eksmałzonki.
I tak mi się przypomniało.

Pewna para rozstała się w tamtym roku jakoś( to znajomi koleżanki, których ja poznałam raz kiedyś na jakiejś imprezie i znajomości nie kontynuowałam) w lecie.
Mieli zaplanowany ślub, wesele i rozstali się nagle, podobno burzliwie, odwołując ślub.
Dziewczyna nie chciała się od pana wyprowadzić.
Wcześniej mieszkała tam około 3 lat.
Powiedziała, że ma prawo tam mieszkać, nie ma dokąd pójść i on jej w żaden sposób nie wyrzuci.
Jest zameldowana, mieszka tam, przebywa na codzień, ma swoje rzeczy.

Nie wiem jak jest dziś(muszę koleżanki spytać), ale jeszcze na począku lipca jak o tym rozmawiałyśmy to ona tam nadal mieszkała.
Facet załamany, chce sobie życie ułożyć na nowo, a na nią nie było sposobu.

Od razu piszę, że znam temat z opowieści i nie wiem jak to wyglądało, ale czy to rzeczywiście możliwe, żeby nie było opcji na obcą osobę, z którą nie miało się dzieci?

Policja powiedziała, że nic nie może, wymeldowanie w trybie administracyjnym niezasadne.

Zamieszkanie razem bez ślubu to jednak ryzykowna sprawawink
Obserwuj wątek
    • mynia_pynia Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 10:58
      Jak mieszkasz sobie gdzieś przez rok to jak cie ktoś będzie chciał wyrzucić to nie da rady, oczywiście pod warunkiem że nie masz umowy najmu.
      A po 3 latach związku nabywasz sporo różnych praw do lokalu konkubenta - czy tez męża - nawet jak lokal jest tylko jego to po 3 latach okazuje się ze jednak nie wink,
      • triss_merigold6 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:02
        Jakich praw? Meldunek nie jest tożsamy z prawem własności.
        • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:08
          Meldunek nie i meldunek nie ma nic do rzeczy, tylko zamieszkiwanie pod danym adresem.
          Nawet jakby meldunku nie miała to nikt by jej nie eksmitował
          Tak wytłumaczono mu to w urzędzie miasta, czy gdzie tam był w tej sprawie.
          Policja to samo.

          Dziewczyna podobno rachunki płaci, nie zakłóca spokoju to i może mieszkać.

          • triss_merigold6 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:12
            Na czyje nazwisko są rachunki? Przecież jeśli to własnościowe mieszkanie faceta, to czynsz i media powinny być na jego nazwisko.
            Pan nie powinien się bawić, tylko spakować graty pani, odwieźć do jej starych i zmienić zamki.
            • rosapulchra-0 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:17
              To wyjaśnij to mojej teściowej, która wiele lat temu zameldowała rodzinę w swoim własnościowym mieszkaniu, w należącym do rodziny budynku. Gdy rodzina się zebrała, żeby budynek wyremontować, co wymagało czasowego pozbycia się lokatorów, to się okazało, że sprawa beznadziejna i ludzie na legalu mogą sobie tam mieszkać i nikt nie ma prawa ich usunąć. I tak to się ciągnie od kilkunastu lat. Dla jasności - mieszkanie wynajmują za grosze, dosłownie grosze, bo jakieś 300 zł miesięcznie. Oczywiście wszelkie inne rachunki opłacają sami.
            • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:18
              Ona akurat nie ma rodziców, ale to nie o to nawet chodzi.
              On podobno miał jakieś skrupuły i było mu jej żal, ale skrupuły przez całe życie??
              Raz była podobno akcja z policją, bo on zmienił zamki, ale policja nakazała mu ją wpuścić, ona zadzowniła po ślusarza, który zamek otworzył.

              I tak mogą sobie zmieniać zamki nawzajem w nieskończoność
            • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:22
              A co do rachunków to ona po prostu robi przelewy na numery kont spółdzielni, gazowni itp. bo w związku to ona się tym zajmowała, więc ma te numery i już, przecież gazownia czy SM nie zwróci kasy, tylko jest nadpłata, wuj och też to obchodzi pewnie z jakiego konta przelew.
            • awe-rna Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 19:19
              O matko, dziewczyno zanim takie bzdury napiszesz dokształć sie chociaz u magistra prawa..

              triss_merigold6 napisała:

              > Na czyje nazwisko są rachunki? Przecież jeśli to własnościowe mieszkanie faceta
              > , to czynsz i media powinny być na jego nazwisko.
              > Pan nie powinien się bawić, tylko spakować graty pani, odwieźć do jej starych i
              > zmienić zamki.
    • maggi9 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:01
      Bez ślubu ryzykowna a ze ślubem to już spoko?

      Poza tym dlaczego obca osoba? Osoba, z która się żyło, mieszkało to nie jest taka znowu nagle obca osoba.
      • triss_merigold6 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:02
        Ale najwyraźniej facet już nie chce z nią być.
      • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:05
        W sumie racja.

        Obca- chodziło mi o to, że nie łapiąca się na podział majątku i takie tam.
        Ciekawe co by było jakby facet chciał mieszkanie sprzedać.

        To jest chyba naprawdę absurd nad absurdy.
    • dziennik-niecodziennik Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:07
      ale to pana własnosciowe mieszkanie?
      • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:08
        Podobno tak
      • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:12
        Zresztą przecież jakby nie było jego to wypowiedziałby umowę najmu i się wyniósł, a włąściciel by się bujał z dziką lokatorką.
        • dziennik-niecodziennik Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:14
          różnie. moglo byc ich wspolne. moglo byc wspolnie wynajęte.
    • jowita771 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:16
      Ja bym na miejscu gościa maksymalnie uprzykrzyła dziewczynie życie, tak, żeby sama się wyniosła. Może się boi węży albo pająków, może ma na coś uczulenie. Może nie lubi bałaganu, na pewno są odgłosy, których nie chciałaby słuchać. Jednocześnie nie pozwoliłabym jej sprowadzać gości, właściciel mieszkania chyba może wprowadzić jakiś regulamin, nie? Albo może on ma możliwość korzystania z łazienki gdzieś indziej, to zrobić remont, a właściwie zacząć i zostawić, tak, żeby się nie dało korzystać.
      • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:21
        Też się zastanawim jak oni tam żyją.

        I zastanawiam się co sama bym zrobiła.
        To co piszesz jest oczywiste i przychodzi do głowy, ale z drugiej strony komu dorosłemu, pracującemu, poważnemu człowiekoi chciałoby się bawić w jakąś wojnę domową.
        Jak tak można żyć na dłuższą metę...
        Dziś po 17 będę gadać z tą koleżanką od tych ludzi to może się dowiem co i jak, bo mi się to przypomniało przez ten wątek i spokoju nie daje.
    • obrus_w_paski Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:19
      Tyaa, bo jak chcesz osobista małżonkę wywalić z twojego mieszkania to jest o wiele prościej i mniejsze ryzyko niż konkubinę
    • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:23
      Załatwia się to tak: wypowiadasz umowę użyczenia dając jej miesięczny okres wypowiedzenia, po tym czasie składasz pozew o eksmisję, pani nie jest z grupy chronionej więc nie należy się jej lokal zastępczy. Po otrzymaniu wyroku, a nie ma szans żeby w takim stanie nie był on korzystny, idziesz z nim do komornika i tyle
      • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:26
        Ale jak można wypowiedzieć umowę, której się de facto nie zawierało?
        • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:30
          owszem, zawarło się umowę ustną, przecież strony umówiły się, że będą razem mieszkać, prawda? według niektórych poglądów nie jest to umowa użyczenia ale quasi użyczenia, czyli umowa nienazwana, co nie zmienia faktu, że nie musi być na piśmie i że oczywiście można ją wypowiedzieć
          Taka sytuacja przećwiczona jest w sądzie wielokrotnie
      • akasha78 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:29
        Dokładnie tak jak zostało napisane prze Fugitive, przerobione przez osobę mi najbliższą, każde inna opcja wiąże się z możliwością dochodzenia swoich praw przez lokatora. I niech to szybko kolega zrobi bo jak babka zajdzie w ciąże i urodzi to będzie w grupie uprzywilejowanej i wraz z wyrokiem eksmisji będzie jej się należał lokal socjalny od miasta a na takie mieszkanie czeka się latami.
        • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:33
          no właśnie, ale panu z wątku pewnie szkoda było 200 zł na adwokata, chytry dwa razy tracismile
          jak pani zajdzie w ciąże to trzeba zasądzić lokal zastępczy i jak napisała akasha może to trwać latami. tyle że można wtedy żądać odszkodowania od gminy
          • akasha78 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:37
            Można starać sie o odszkodowanie ale z tym też różnie bywa i znowu być może będzie potrzebna sprawa sądowa z miastem / gminą
            • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:46
              w tego typu sprawie nie ma żadnych podstaw żeby gmina odszkodowania nie płaciła, jedynie co na ogół jest przedmiotem sporu to wysokość odszkodowania. A że nie obędzie się bez sprawy sądowej to pewne, gmina tak sama z siebie, na wezwanie uprawnionego, płacić nie będzie. Sprawę trzeba złożyć, po roku się ja wygrasmile i już można żądać kasy
              • akasha78 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 11:55
                Dzięki za uzupełnienie informacji i o to mi chodziło że to będzie kolejna sprawa sądowa a chłop jak widać nie rychliwy a niestety w tym przypadku trzeba działać szybkowink
              • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 13:25
                Przyznam, że w ogóle nie sądziłam, że jest taka opcja.
                Poczytałam teraz o takiej umowie.
                Co do faceta to nie sądzę, żeby żyłował na prawniku.
                To jest majętny człowiek i to taki naprawdę majętny.

                zresztą nie znam zakończenia historii.

                Dobrze jednak, że jest wyjście z takiej sytuacji.

                Zastanawia mnie tylko jedno- tego ty[pu historii było sporo, w jakichś tam uwagach, sprawach dla reportera itp. i nigdy nie słyszałam o takiem rozwiązaniu, a byli zapraszani m.in. prawnicy, ludzie radzili się prawników itp. Ciekawe dlaczego?
                • akasha78 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:17
                  W tych sytuacjach opisanych w media to najczęściej chodzi o samotne matki z dziećmi, niepełnosprawnych, rencistach czy bezrobotnych należą do grupy uprzywilejowanej i ich nie można wyrzucić na bruk i obok wyroku eksmisji na papierze trzeba zapewnić lokal socjalny na który czeka się latami.
                  • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:25
                    akasha pisałyśmy to samo w tym samym czasie smile
                    • akasha78 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:56
                      smile Ja miałam jeszcze dopisać, że niektórzy uważaj że to frajerstwo by płacić papudze 200 zeta za poradę jak można zapytać na forumwink
                      • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 15:03
                        z ust mi to wyjęłaśsmile
                • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:22
                  Ogromny problem jest w przypadku osób objętych ochroną np. kobiet w ciąży, rodzin z małoletnimi. żeby takie osoby eksmitować konieczne jest zapewnienie lokalu zastępczego przez gminę. Takich lokali na ogół brakuje, trzeba bardzo długo czekać. Właściciel może otrzymać odszkodowanie, zwykle jest ono w wysokości czynszu najmu jaki można by uzyskać za lokal, ale w wielu przypadkach to nie rozwiązuje problemu, bo właściciel chce mieć lokal dla siebie i kilka stów go nie interesuje. Myślę, że to o takich sprawach są programy, o których piszesz. Co do gościa, o którym pisałaś w pierwszym poście , to wiesz czasem fakt, ż ktoś jest majętny nie świadczy o niczym. U nas w ogóle jest słaba świadomość prawna, ludzie uznają, że nie ma sensu płacić adwokatowi jeśli sami mogą znaleźć sobie info w necie. A potem są problemy
                  • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:28
                    Dzięki za info.
                    Nie pamiętam szczegółów, ale wiem, że widziałam kilka takich programów.
                    Być może były to rodziny z dziećmi.

                  • mamameg Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:44
                    Ogromny problem jest w przypadku osób objętych ochroną np. kobiet w ciąży, rodz
                    > in z małoletnimi. żeby takie osoby eksmitować konieczne jest zapewnienie lokalu
                    > zastępczego przez gminę.

                    A takiej osoby objętej ochroną nie można wyeksmitować do wynajętego mieszkania? W sensie, że właściciel mieszkania, który chce dokonać eksmisji płaci za miesiąc wynajmu innego mieszkania i tam przeprowadza osobę, której chce się pozbyć?
                    • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:53
                      Sąd nie może nakazać eksmisji do prywatnego lokalu innej osoby. Bo niby jakim prawem, przecież to prywatna własność. Prawa tego nowego wynajmującego byłyby pogwałcone. Wynajmujący nie mógł by takiej osoby później wyrzucić. Nie można też zobowiązać właściciela lokalu dotychczasowego, aby miał opłacać ten loka- bo czemu miałby być stratny?
    • wielkafuria Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 12:12
      acha... a jak sie mieszka 3 lata bez umowy najmu, ale wszyscy potwierda ze tam mieszka, to juz mozna wywalic czy dalej nie mozna? pytam bo znam taka sytuacje. Podobno nie mozna wyrzucic, ale podstaw prawnym nie sprawdzalam.
      • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 12:23
        jak się miało umowę najmu na czas określony i ona się skończyła,( bo o taką sytuację pytasz?) to fakt, że najemca tam dalej mieszka traktuje się jako przedłużenie umowy najmu na czas nieokreślony. Umowę zwyczajnie się wypowiada. Po upływie okresu wypowiedzenia pozew o eksmisję , wyrok, komornik,jeśli rodzina nie ma dzieci to na bruk, jeśli ma, zabawa z lokalem socjalnym, ale o tym już było wyżej
        • best_bej Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:25
          umowę najmu wypoawiada skutecznnie? a już ci! Jak lokator nie broi i płaci to nie bata- nie pozbędziesz się go . Sprawdz art. 11 ustawy o ochronie praw lokatorów- jak lokator jest grzeczny i płaci- nie wykopiesz go.
          • triss_merigold6 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:27
            Qrczę, ale to nie jest lokator, któremu mieszkanie zostało wynajęte na podstawie umowy. To była panna, która mogła mieszkać dopóki była z właścicielem mieszkania.
            • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:31
              Ciekawe w ogóle w obliczu tego co pisze fugitive jak to udowodnić.
              Pan zeznaje tak, a pani na to, że oni nadal są razem i jak to udowodnić.
              Sąd się tym zajmie w ogóle?
              Albo pani mówi, że pozwolił jej mieszkać za pranie i sprzątanie i opłaty, a ona pierze, sprząta i opłaty uiszcza, na co pokazuje potwierdzenia wpłat i co?
              Komu uwierzy sąd.
              Zawsze w ogóle frapowały mnie umowy ustne i ich prawne konsekwencje...
              • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:36
                sąd nie będzie badał czy są razem czy nie są. Tu istotne będzie, że umowę jej wypowiedział i to będzie udowadniał i to wystarczy.
                • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:40
                  Ale jak on to udowodni?

                  Ale on wnosi do sądu o eksmisję, a ona, że umowa nie mogłą zostać wypowiedziana, bo ona zachowała wszelkie jej warunki.
                  Miało być za pranie i ona mu pierze.

                  Rozważania czysto teoretyczne, wiem!
                  • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:46
                    umowa może być wypowiedziana tylko z określonych powodów w przypadku umowy najmu zawartej zgodnie z warunkami określonymi w ustawie o ochronie lokatorów. I tu chodzi o umowę na czas nieokreślony i tam jest wymóg formy pisemnej. Natomiast w przypadku o którym tu piszemy, czyli umowy użyczenia (czy quasi użyczenia) takiego wymogu nie ma , wypowiadam umowę kiedy chcę tyle, że z zachowaniem okresu wypowiedzenia
                    • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:48
                      W internetach znalazłam coś innego:

                      Użyczającemu służy uprawnienie do przedwczesnego zakończenia użyczenia, jeżeli biorący niewłaściwie używa rzecz lub nie będąc do tego upoważniony przez umowę ani zmuszony przez okoliczności powierza ją osobie trzeciej.

                      Umowa użyczenia może wskazywać także inne sposoby zakończenia tego stosunku prawnego. W szczególności strony mogą zastrzec, że użyczenie zgaśnie natychmiast na każde żądanie użyczającego.

                      W braku wspomnianej klauzuli umownej przedwczesne zakończenie użyczenia przez użyczającego nastąpić może tylko w przypadku naruszenia przez biorącego obowiązków wynikających z umowy użyczenia: niewłaściwe używanie rzeczy lub nieuzasadnione treścią umowy lub szczególnymi okolicznościami powierzenie rzeczy osobie trzeciej.

                      Ponadto kodeks cywilny w szczególny sposób bierze pod uwagę interesy użyczającego i zezwala mu na przedwczesne rozwiązanie użyczenia, jeżeli rzecz stanie się mu potrzebna z powodów nieprzewidzianych w chwili zawarcia umowy.

                      • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 15:01
                        Nie chce mi się sprawdzać przepisów, więc nieściśle bo z głowy, ale to jest tak, że użyczenie w tym przypadku jest umową zawartą na czas oznaczony, a każda umowa zawarta na czas oznaczony może być wypowiedziana, i jest na to odpowiedni przepis KC , którego nie chce się mi teraz szukać. Taka argumentacja nie jest obecnie w sądach kwestionowana i nie ma problemu z wygraniem takiej sprawy, przynajmniej w moich stronach.
          • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:34
            Masz rację oczywiście, z tym, że tu mieliśmy umowę najmu na czas określony, do takiej umowy nie stosuje się art. 11 powołanej przez Ciebie ustawy. Dochodząc swych praw trzeba by pewnie na tym bazować, broniąc p wynajmującego, czy skutecznie trzeba by znać szczegóły sprawy.
            Ale oczywiście co do zasady masz rację
    • chipsi Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:44
      Czyli jeśli wpadłby do mnie kumpel i nie chciał wyjść, ja bym poleciała po policje, on w tym czasie wypakował walizkę do szafy to już się gościa nie pozbędę bo ON TAM MIESZKA?! Dobrze wiedzieć żeby nie wpuszczać za próg koleżanek z małym dzieckiem czy chociażby w ciąży wink
      • anula_anka Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:50
        To kolegę możeszsmile

        A odnośnie tych ludzi to kiedy on zmienił zamki i ona wezwałą policję to podbno policja przepytywała sąsiadów czy owa pani mieszka tam, bo sam dowód im nie wystarczył.
        I sąąsiedzi zgodnie z prawdą potwierdzili.

        Więc Twojemu koledze nie byłoby tak łatwo, walizka nie wystarczybig_grin
      • lelija05 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:51
        Ale Chipsi, to jest myśl! Muszę tylko z dzieciakiem władować się komuś do wypasionego domu z ogrodem i basenem.
      • jowita771 Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 14:52
        Do klasy z moją córką chodzi dziewczynka, która ma trochę namolną mamę. Babka się wprasza na kawę, ja spławiam, bo nie mam ochoty z nią spędzać czasu. Babka mieszka w lokalu socjalnym, który jej właśnie wypowiedziano, ale składa odwołania i takie tam, w każdym razie martwi się, gdzie przyjdzie jej mieszkać. I jak się tylko dowiedziała, że się za jakiś czas przeprowadzamy, to się usiłuje wprosić na kilka dni. Jakby wlazła i twierdziła, że mieszka, to też będę miała problem? Zwłaszcza, że z dzieckiem się wybiera. Pytanie czysto teoretyczne, bo nie ma opcji, żeby pomieszkała u mnie nawet jedna noc.
    • riki_i Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 21:03
      Prawo w Polsce jest dość szalone. Znam przypadek, gdzie własnościowe mieszkanie było po równi na małżeństwo z dwójką dzieci, ojciec zmarł - zapisał wszystko na córkę, właścicielkami zostały po 50% matka i córka. Syn menel powiedział, że jest tam meldowany od dziecka, nie ma zamiaru się gdziekolwiek wynosić i że obie mogą mu naskoczyć. Ku zdziwieniu Pań właścicielek okazało się, że jak najbardziej ma rację. Jego prawa potwierdziła spółdzielnia i wielokrotnie wzywana policja. Chciały spieniężyć to lokum i kupić mu kawalerkę, ale bez jego zgody nawet wynająć tego mieszkania nie mogą. Płacą zatem czynsz i utrzymują trutnia. Chore!
      • fugitive Re: eksmisja eksa/eksi 24.09.14, 21:06
        A wystarczyło, zeby Panie udały się po poradę do kogoś innego niż pracownicy spółdzielni czy policja, którzy naprawdę nie są uprawnieni do udzielania porad prawnych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka