iza.dom
14.10.14, 20:05
Dalej mieszkam. W weekend była poważna rozmowa. Powiedziałam, że przez niego (za jego namową) nie walczyłam z byłym o komunalne mieszkanie. Więc teraz musi mi pomóc. Oczekuję wkładu własnego na kawalerkę - w naszych warunkach takie mieszkanie kosztuje ok 70tys - wkład 30%, resztę spłacę sama. Oczekuję też pomocy przy znalezieniu innej pracy i przepisania na mnie samochodu, który mi wziął na raty (stary, ale jeżdzi - resztę spłacę sama). Jak spełni moje oczekiwania wyprowadzę się i nie będę robić dymu. Dziecko płacze. Ja płaczę.