wielkafuria
20.10.14, 12:06
hej,
byłam świadkiem burzliwej dyskusji. przezornie sie nie odzywałam, bo nie chciałam dolewac oliwy do ognia ale zanim powiem jakie jest moje zdanie ( w mojej opinii sprawiedliwe i dojrzałe) to chciałam poznać wasze.
nie opisze całej awantury bo po co, tylko opisze oczekiwania ojca.
pan po rozwodzie, w zwiazku z nowa partnerka. staz zwiazku nowego 1,5roku. dziecko chyba ze 4 lata. swoich dzieci wspolnych nie maja.
dziecko raz na 2 tyg jest na weekend u ojca, raz w tygodniu on zabiera je z przedszkola (chyba standard taki). partnerka akceptuje to.
nie akceptuje natomiast wspolnych wakacji. nie chce wyjezdzac razem z dzieckiem. nie ma problemu zebny facet jechał z dzieckiem sam. pan nie moze zrozumiec czemu. oczekuje od niej ze beda spedzac czas wspolnie. chce zeby ona byla obecna w zyciu dziecka i chce zeby dziecko było obecne w jej zyciu skoro maja byc razem.
kilka razy byli sami bez dziecka na urlopie, dwa razy razem z dzieckiem. Dziewczyna sie postawiła i kategorycznie odmowila wspolnych wakacji bo nie odpoczywa. woli zostac w domu.
pan chce sie rozstac, bo uwaza ze ona jest niedojrzała i nie dorosła do bycia z facetem z dzieckiem.
co ematka na to powie?