Dodaj do ulubionych

taki mąż - co z nim zrobić?

23.10.14, 22:12
Dobre kobiety potrzebuję rozsądnego spojrzenia z zewnątrz.
Jestem mężatką od kilku lat, jesteśmy razem prawie 9. Kocham mojego męża. Lubię z nim przebywać, uwielbiam jego poczucie humoru. Mąż jest dla mnie dobry, w trudnych momentach mogę na niego liczyć, zwłaszcza w takich praktycznych kwestiach.
Z drugiej strony mam wrażenie że jest mną znudzony. Wiem że nie odejdzie ode mnie, też raczej mnie nie zdradzi dopóki się w coś na poważnie nie zaangazuje, bo taki jest, takie ma poglądy. Ale też chyba nie spodziewa się już wiele od naszego związku.

Wypytałam go kiedyś co on na to, gdybym miała przyjaciela płci męskiej, takiego do zwierzeń, rozmów, spędzania czasu. Wyszło że nie przeszkadza mu że zwierzałabym się komuś innemu zamiast niego, że opowiadałabym nawet o intymnych sprawach, bylem go tlko nie zdradiła fizycznie.

On sam poznał jakiś czas temu dziewczynę, która chyba trochę zawróciła mu w głowie. Mieszkają daleko od siebie, ale rozmawiali przez net godzinami, flirtowali aż iskrzyło. Poprosiłam żeby nie kontynuował tej znajomości w takiej formie, bo mi to przeszkadza. Powiedział że ok, bo dla niego to wiele nie znaczy. Lasce powiedział że nie mogą gadać, bo mu żona nie pozwala uncertain I rzeczywiście pare miesięcy nie kontaktowali się ze sobą. Ale od jakiegoś czasu wysyła jej choćby buźkę na komunikatorze, choćby uśmiech lub kropki, które mają znaczyć że o niej pamięta. Rozmawiają raz na jakiś czas. Rozmowy sa neutralne i luz. Ale ta egzaltacja mnie martwi, te znaki pamięci, w stylu o ja biedny nie mogę z Tobą się kontaktować, ale myślę o tobie.

Niby nie robi nic złego, ale ja się dziwnie czuję. Chodzi mi głównie o to że od bardzo dawna nie jestem dla niego najważniejsza, nie jestem wyjątkowa.
Ja lojalność rozumiem w ten sposób, że mam owszem znajomych, ale nie zwierzam się żadnemu facetowi z tego co lubię w łóżku, z tego co robię lub nie z mężem.
Dla niego takie coś jest ok. I wiem że np tamtej dziewczynie o takich sprawach mówił. Wiem też że przedstawił mnie jej jako kogoś kto go kontroluje, zabrania, podczas gdy ze mną w normalnej rozmowie stwierdził że lepiej będzie jak zerwie tę znajomość.
Wiem że czasem też poznaje kogoś przez net. Niby to niegroźne flirty, żadna stała znajomość.
Ale kurczę nie czuję się fajnie w tym związku.

Jak szczerze pogadamy, to widzę z jego strony większe zainteresowanie, jakieś starania, ale to jest zawsze chwilowe. Zależy mi na tym związku, ale czy jest coś, co mogę robić nie poniżając się? Coś żeby mnie znów podziwiał, żebym nie była stałą i pewną rzeczą w jego życiu, ale kimś o kogo się boi że może stracić?

Sory że tak długo, ale proszę napiszcie co myślicie?
Obserwuj wątek
    • wielkafuria Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:20
      mysle ze facet juz dawno sie emocjonalnie od ciebie odsunął i tyle.
      dlaczego ty masz cos robic? obie strony musza "coś" robic zeby podtrzymac uczucie.
      • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:34
        Nie uważam, że tylko ja mam coś robić i na pewno nie będę się starać w nieskończoność.
        Ale może jest coś, co pomogłoby mu na nowo się we mnie zakochać?
        • ina_nova Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:14
          >Ale może jest coś, co pomogłoby mu na nowo się we mnie zakochać?

          nie ma
    • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:24
      Obawiam sie, ze nic juz z tym nie zrobisz, zza chwile niestety bedziesz nosic poroze, o ile juz go nie nosisz. Przy tak silnym zainteresowaniu meza plcia przeciwna, co jest stala cecha jego osobowosci, nie mozesz tak realnie nic zrobic. Dla swojego bezpueczenstwa zapewniaj sobie niezaleznosc fin., w razie gdyby maz sie wymiksowal do innej. Twoj maz to taki zigolak a nowe panie sa mu potrzebne do zycia jak powietrze. Mozna powiedziec wrecz, ze malzenstwem to jestescie juz tylko na papierze, maz Cie juz od dawna zdradza emocjonalnie.
      • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:32
        Hm ale to nie tak, że jesteśmy już dla siebie obcy. Spędzamy ze sobą czas, kino, teatr, weekendowe wyjazdy itd. Myślę że oboje to lubimy. Seks też jest fajny i dość często. A mimo to czuję się czasem bardziej jak koleżanka niż jak żona.
        Widzę jego dobrą wolę, bo jak pogadamy czego nam brak, to faktycznie jakiś czas jest lepiej, więcej czułości, więcej zainteresowania, jakieś kwiaty, drobna niespodzianka. Ale to mija. I mam wrażenie, że mimo że on by chciał, to nie ma już tego czegoś, co by go do mnie ciągnęło.
        Czy jest sposób, żeby to coś wydobyć?
        • blond_suflerka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:36
          Chyba jedyny patent, żeby takie zainteresowanie było to pozostać trochę obcym w związku czyli cały czas miec siebie, swoje sprawy, zainteresowania-coś co sprawia, że jesteś ciekawa, inspirująca.
          Nie chodzi o zaskakiwanie chwilowe czy na siłę typu-zakup bielizny czy wyjazd do Indii. Raczej o to, żeby naprawde sie rozwijać i żeby nie być już tylko taką dobrze znaną żonąwink
        • aankaa Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:43
          czuję się czasem bardziej jak koleżanka niż jak żona.

          a masz swoje życie ?
        • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:44
          Ale jak chcesz TO wydobyc? Realnie ze starej kanapy nie da sie wydobyc zapachu nowosci i w Waszym.przypadku jest podobnie...Twoj maz nie jest osobowosciowo zaprojektowany do monogamii, jest pewnie dobrym kandydatem na swingersa, czy po prostu kochanka. Nie da sie z tym walczyc, a tym bardziej wygrac, musialabys mu przeszczep kawalka mozgu zafundowac od monogamisty. Jesli nie chcesz dalej tak zyc, a facet juz zaczyna Cie traktowac w sposob ponizajacy, to szukaj jego zastepcy, ale bez takiego defektu jaki posiada Twoj maz.
          • triss_merigold6 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:47
            Co za bzdury... To, że facet po kilku latach małżeństwa zaczął wpółwirtualnie flirtować z inna kobietą nie jest powodem do traktowania go jako materiału na swingersa. Znaleźć panu angażujące zajęcie i tyle.
            • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:59
              Ten pan lubi flirtowac, lubi nowe, nieznane panie i to go interesuje, mentalnie nie nadaje sie do zwiazku monogamicznego. Angazujace zajecia zalatwia sprawe tylko na jakis czas, nie zniweluja jego wewnetrznych emocj. potrzeb do flirtowania z nowymi, innymi kobietami, dalej bedzie to robil, ale w ukryciu.
              • blond_suflerka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:10
                No bo potrzebuje nowosci ale to nie znaczy, że jest niewierny. Jakby flirtował z żoną to moze nie mialby aż takiej ochoty na inne kobiety. Trudna sprawa ale chyba nie ma innej opcji jak cały czas podtrzymywać w związku równowagę pomiędzy-jesteśmy tak blisko a mamy swoje sprawy. Z tymże te własne sprawy to ma być coś co człowieka rozwija i sprawia, ze nadal on jest ciekawy i trochę obcy.
                • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:22
                  Ale skoro ma potrzebe fkirtowac, to dlaczego nie pomyslal najpierw o flirtach z zona? Tylko od raxu nowe znajomosci z netu i pracy.
                  • klamkas Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:27
                    Może z żoną nie da się flirtować?

                    Pytanie zupełnie serio, dyktowane życiem. Znajoma miała żal do męża, że już się o nią nie stara, za to kokietuje inne. Kiedyś zupełnie przypadkiem byłam świadkiem ich codzienności - on do niej flirciarsko, a ona do niego "a o co ci chodzi, czego chcesz?!", on ją pogłaskał, na co ona oburzona "przeszkadzasz mi!" itp. itd.
                  • miliwati Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:28
                    zuzi.1 napisała:

                    > Ale skoro ma potrzebe fkirtowac, to dlaczego nie pomyslal najpierw o flirtach z
                    > zona? Tylko od raxu nowe znajomosci z netu i pracy.

                    O flircie z żoną pomyślał przecież 10 lat temu.
                  • lady-z-gaga Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:35
                    Przyznam, ze Twoje posty obudziły moją wielką ciekawość odnośnie Twoich własnych małżeńskich doświadczen i kompetencji. Masz coś na poparcie swoich śmiałych tez? wink
              • miliwati Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:21
                zuzi.1 napisała:

                > Ten pan lubi flirtowac, lubi nowe, nieznane panie i to go interesuje, mentalnie
                > nie nadaje sie do zwiazku monogamicznego. Angazujace zajecia zalatwia sprawe t
                > ylko na jakis czas, nie zniweluja jego wewnetrznych emocj. potrzeb do flirtowan
                > ia z nowymi, innymi kobietami, dalej bedzie to robil, ale w ukryciu.

                E-e. Pan może być zupełnie dobrze wykwalifikowany do monogamii, tylko po prostu lubić towarzystwo kobiet. Nie ma obowiązku koniecznie ich od razu dymać. Bez histerii radzę.
    • cosmetic.wipes Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:33
      > Lasce
      > powiedział że nie mogą gadać, bo mu żona nie pozwala uncertain

      Przynajmniej chłopak nie ściemnia, to jakiś plus big_grin
    • eo_n Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:34
      Teoretycznie mogłabyś poudawać, że masz romans. Ale wg mnie takie szopki są... dziwne. Nie wiem, czy zaraz poniżające, bez przesady, ale ja chyba bym nie szła w tę stronę. Chyba... wink
    • niktmadry Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:35
      Wolałabym, żeby mnie mąż raz fizycznie zdradził i żałował niż stale zdradzał emocjonalnie, na silę powstrzymywał się przed zdradą fizyczną ale współżyjąc ze mną myślami był z inną.
    • kkalipso Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:37
      Znajdź sobie jakiegoś gościa do pogaduszek - ciekawe czy mu się spodoba.
      Ja bym tak nie mogła co moje to moje ....
    • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:38
      A czy on widział tą dziewczynę? Tzn chociażby jej zdjęcie? Ile ona ma lat, czy ma rodzinę?
      • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:40
        Tak, poznali się osobiście na takim pół-służbowym wyjeździe i po powrocie były te pogaduszki. Ona jest mężatką, nie wiem jak z dziećmi.
        • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:51
          3livka napisała:

          > Tak, poznali się osobiście na takim pół-służbowym wyjeździe i po powrocie były
          > te pogaduszki. Ona jest mężatką, nie wiem jak z dziećmi.

          Musiała mu wpaść w oko. Mężczyźni w wieku średnim z reguły lubią rozmawiać z kobietami, które im się podobają (chodzi o takie częstsze rozmowy), zwłaszcza, że rozmawia na tematy Waszego pożycia seksualnego. Dla mnie to już jest emocjonalna zdrada.
        • enatealie Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:55
          Przykre to, że mąż zaczął poszukiwać wrażeń emocjonalnych przez takie rozmówki z koleżanką. Skok w bok chyba faktycznie łatwiej wybaczyć
          Co można doradzić- wybadaj na jakim stopniu zażyłości jest znajomość męża, o czym pisali.
          • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:08
            Wiem o czym pisali. I było to w moim odczuciu o parę kroków za daleko. Potem przez ponad pół roku była cisza. Myślałam: było, minęło. Ale okazuje się że zaczęły się te uśmieszki, znaki pamięci. Nie rozmawiają teraz często, może raz na miesiąc-dwa, i już nie tak jak wtedy. Raczej ogólnie co słychać. Tamta laska mam wrażenie nie szuka niczego więcej. Za to mój mąż chyba owszem... Sama nie wiem. Aż tak go ciągnie, że nie może się powstrzymać od kontaktów, czy zwyczajnie ją lubi, czy ma ochotę poflirtować niezobowiązująco, czy chce ieć wyjście awaryjne, pojęcia nie mam.
            • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:11
              Na pewno szuka jakiś wrażeń pozamałżeńskich. A w jaki sposób dowiedziałaś się o czym rozmawiali? Czy on Ci powiedział czy sprawdziłaś?
            • totorotot Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:13
              cały czas gadają tylko innym kanałem niż Ty kontrolujesz wink
    • aankaa Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:40
      mam wrażenie że jest mną znudzony. Wiem że nie odejdzie ode mnie, też raczej mnie nie zdradzi dopóki się w coś na poważnie nie zaangazuje, bo taki jest, takie ma poglądy. Ale też chyba nie spodziewa się już wiele od naszego związku

      Wypytałam go kiedyś co on na to, gdybym miała przyjaciela płci męskiej, takiego do zwierzeń, rozmów, spędzania czasu. Wyszło że nie przeszkadza mu że zwierzał abym się komuś innemu zamiast niego, że opowiadałabym nawet o intymnych sprawach, bylem go tlko nie zdradiła fizycznie.

      Chodzi mi głównie o to że od bardzo dawna nie jestem dla niego najważniejsza, nie jestem wyjątkowa.


      moje, przyklepane

      Lubię z nim przebywać, uwielbiam jego poczucie humoru

      on tez ?

      Jak szczerze pogadamy, to widzę z jego strony większe zainteresowanie, jakieś starania, ale to jest zawsze chwilowe.

      rutyna, pszepani, rutyna
      • triss_merigold6 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 22:43
        Dokładnie. Autorka nie daje powodów do niepokoju.
        • konsta-is-me Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:21
          Maz sie czuje zbyt bezpiecznie, wiec fika.
          Albo usiluje.
          Ma cie gdzies, bo wie ze zawsze bedziesz.
    • miliwati Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:19
      3livka napisała:

      > Z drugiej strony mam wrażenie że jest mną znudzony. Wiem że nie odejdzie ode mn

      To może być bardzo słuszne wrażenie. I nie jest to w żaden sposób sytuacja patologiczna. Ta sama kobieta od dekady codziennie - oczywiście że to jest monotonne i w pewien sposób nudne. Odśwież się jakoś. Nie wiem, co dokładnie - fryzurę zmień, kiecki jakieś fajne kup, dziki seks na wirującej pralce? To już Ty musisz wymyślić. Istnienie koleżanki męża jest poniekąd korzystne dla Ciebie, bo on ma gdzie skanalizować to znudzenie, upuścić go trochę i dzięki temu - i owszem - ponownie zyskujesz w jego oczach, bo jesteś inna niż tamta. Urozmaicenie.

      (Ewentualne pierdoły że mąż ma się wziąć za siebie bo przysięgał, a tyś jest lelija niewinna, możesz od razu wtykać w buty. To piękna teoria, tyle że nie prowadząca realnie do żadnych pożądanych rezultatów.)
      • konsta-is-me Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:26
        I w ten sposob chlop wie, ze baba ma sie starac, a on zyje jak krol big_grin
        Z moich obserwacji wynika ze facet chce zdradzic, gdy jest;
        a)za dobrze (mu) szczegolnie w seksie, palma odbija, swiat stoi otworem, hulaj dusza, piekla nie ma
        b)jest zupelnie zle, seksu i zainteresowamia kompletnie brak
        • miliwati Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:30
          konsta-is-me napisała:

          > I w ten sposob chlop wie, ze baba ma sie starac, a on zyje jak krol big_grin

          Nie ma to jak nie zrozumieć i walić głodne, pseudobuntownicze kawałki "niezależnej emancypantki".

          > Z moich obserwacji wynika ze facet chce zdradzic, gdy jest;

          Gadasz w gruncie rzeczy nie na temat.
          • konsta-is-me Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 01:45
            Gadka o zmianie fryzury,kiecki czy seksie na pralce to sa dopiero glodne gadki wink
            • miliwati Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 02:09
              konsta-is-me napisała:

              > Gadka o zmianie fryzury,kiecki czy seksie na pralce to sa dopiero glodne gadki
              > wink

              Nie, no jasne. Tak samo z jedzeniem - to bzdura że przyjemniej się je urozmaicone obiady, przecież makaron jest pożywny i można go jeść cały tydzień na okrągło.
              • konsta-is-me Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:53
                Zmiana fryzury, jesli pomoze, to.na 5 min.
                Ja widze z postow kogos kto jest niejako uwieszony emocjonalnie na mezu i usiluje zabiegac o zainteresowanie.
                Co sie kiepsko sprawdza, bo maz jest zbyt pewny i nie czuje zagrozemia.
                Te wszystkie gadki jak to pomoze ksmetyczka i fryzjer, "zaskocz go czyms" mozna sobie o kant tylka potluc.
    • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:41
      Spróbuj z nim flirtować, może także przez gg. Ty siedzisz przy jednym kompie, on przy drugim i małe świństewka.

      A poza tym spróbuj żyć własnym życiem. Niekoniecznie od razu szukaj kogoś nowego i się umawiaj. Nie tędy droga. Wzbudzanie chorej zazdrości wcale nie jest receptą na uratowanie związku. Ja bym zaczęła częściej wychodzić z koleżankami na kawę/piwo, zapisała na jakąś zumbę, inne zajęcia, częściej wychodziła sama z domu. Kupiła jakieś nowe fajne ciuchy, zmieniła fryzurę. No i przede wszystkim niezależność finansowa. To sprawi, że facet nie będzie czuł już się tak pewnie.
      • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:49
        To pierwsze nam sie zdarza i jak widać nie ma wpływu na całą resztę.

        Faktycznie musze pomyśleć o większej niezależności. Może poszukam dodatkowej pracy, przy okazji poznam jakichś ludzi. No i rzadziej będę w domu.
        Chętnie wychodziłabym częściej na drinka czy potańczyć, ale niestety większość koleżanek teraz dzieciata i niechętna na takie eskapady.
        W sumie dziwne, chciałabym żebyśmy się do siebie zbliżyli, a w rezultacie najlepiej zrobię oddalając się od niego.
        • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:54
          3livka napisała:

          > W sumie dziwne, chciałabym żebyśmy się do siebie zbliżyli, a w rezultacie najle
          > piej zrobię oddalając się od niego.

          Przynajmniej na jakiś czas lekkie "oddalenie się". Takie odetchnięcie i danie sobie małego luzu.

          A macie dzieci?
          • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:58
            Nie mamy, właśnie zaczęliśmy się starać, ale jakoś nie mam do tego przekonania w tym momencie.
            • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 00:28
              3livka napisała:

              > Nie mamy

              To dobry moment, abyś się zastanowiła czy chcesz miec z nim dziecko.
              • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 01:36
                Nie wiem czy chcę z nim, bo nie czuję się bezpiecznie uncertain
                Z drugiej strony dziecko chcę, być może także gdybym miała ja kiedyś wychowywać sama. Tylko to takie smutne sad
                • jola-kotka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 02:08
                  Najpierw popracuj nad małżeństwem a potem myśl o dziecku.
                  • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:06
                    jola-kotka napisał(a):

                    > Najpierw popracuj nad małżeństwem a potem myśl o dziecku.

                    Dokładnie. Jak mąż już teraz szuka wrażeń pozamałżeńskich to co będzie jak pojawi się dziecko, obowiązki, większa rutyna? A samotne wychowywanie dziecka to nie bajka.
                  • hema14 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:44
                    Nad małżeństwem "pracuje" już 9 lat, ile ma zwlekać z dzieckiem? (zależy oczywiście ile sama ma lat). Ja w ogóle nie wyobrażam sobie małżeństwa tylu letniego bez dziecka, bo to faktycznie już wieje nudą - dzieci wszystko zmieniają, pojawiają się nowe obowiązki, plany, priorytety i nie ma czasu na takie rozkminianie "mąż nie chce ze mną wyjść na drinka..." - bo każde z Was takie wyjście będzie traktowało jak święto smile (dzięki babci lub opiekunce) - wtedy docenia się wspólne chwile, a po 9 latach sami we dwoje, masakra.
                    • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:58
                      hema14 napisał(a):

                      > Nad małżeństwem "pracuje" już 9 lat, ile ma zwlekać z dzieckiem? (zależy oczywi
                      > ście ile sama ma lat). Ja w ogóle nie wyobrażam sobie małżeństwa tylu letniego
                      > bez dziecka, bo to faktycznie już wieje nudą - dzieci wszystko zmieniają, pojaw
                      > iają się nowe obowiązki, plany, priorytety i nie ma czasu na takie rozkminianie
                      > "mąż nie chce ze mną wyjść na drinka..." - bo każde z Was takie wyjście będzie
                      > traktowało jak święto smile (dzięki babci lub opiekunce) - wtedy docenia się wsp
                      > ólne chwile, a po 9 latach sami we dwoje, masakra.

                      9 lat razem z tego co napisała Autorka, a nie po ślubie.

                      Hema, dzieci faktycznie wiele zmieniają w facetach. Bywa się, ze stają się młodymi znudzonymi tatusiami, którzy oglądają się za młodszymi paniami.
                  • ja204 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:29
                    jola-kotka napisał(a):

                    > Najpierw popracuj nad małżeństwem a potem myśl o dziecku.

                    najwazniejsze ze ty pracujesz kupe lat i nic to nie daje.
                • klamkas Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:14
                  A czy twoje dziecko będzie chciało być wychowywane bez taty?

                  Szlag mnie trafia z tym "JA chcę...". Z premedytacją chcesz dziecku zafundować rodzinny dramat, bo ty chcesz...
                  • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:23
                    Jeszcze nie wiem czy chce. Mąż deklaruje ze bardzo chce dziecka, nawet bardziej niż ja. Wiec tez jakoś powinnam brać to pod uwagę.
                    Mam powody przewidywać ze z racji zdrowotnych nie będzie z zajściem tak łatwo. Wiec tez czekanie aż kiedyś coś się ułoży, trochę mnie martwi. uncertain
                    • klamkas Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:44
                      I będzie się tym dzieckiem zajmować siedząc przy gg i flirtując z panienkami online? Jak ty będziesz leżeć w połogu, to on będzie sobie z kimś mailował? Zastanowiłaś się jak ciebie to będzie wtedy boleć ("to ja mu dziecko urodziłam, a on nadal woli inne?!"). Pewna jesteś, że chcesz mieć dziecko, a nie próbować w ten sposób związek z wiarą, że jak urodzisz mu dziecko, to on się magicznie zmieni?
                      • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:52
                        Nie wierzę w żadną magiczną przemianę, ale on bardzo mnie na dziecko namawia, wiem ze tego pragnie, deklaruje ze będzie się zajmował wg potrzeb itd. Nie wiem na co się zdecyduję ale w coś przecież muszę wierzyć.
                        • klamkas Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:11
                          wiem ze tego pragnie, deklaruje ze będzie się zajmował wg potrzeb itd.

                          Po każdej z waszych rozmów też deklaruje, że będzie lepiej i nawet jest - przez chwilę. A dziecko przynajmniej 18 lat aktywnej opieki.
                  • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:26
                    klamkas napisała:

                    > A czy twoje dziecko będzie chciało być wychowywane bez taty?
                    >
                    > Szlag mnie trafia z tym "JA chcę...". Z premedytacją chcesz dziecku zafundować
                    > rodzinny dramat, bo ty chcesz...

                    Poza tym na początku mówi się, że się chce, a jak zaczynają się problemy (a wiadomo, że z każdym dzieckiem wcześniej czy później takie się pojawią) to się przeklina takie myślenie, że chciało się je wychować samemu.
                    I tak jak napisała Klamkas - dziecko będzie szczęśliwsze wychowując się w pełnej i kochającej się rodzinie.


          • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 23.10.14, 23:59
            I czy uwazasz, ze jestes dla niego w dalszym ciagu atrakcyjna fizycznie ? Moze jestes zbyt szczera, prostolinijna a przez to wydajesz mu sie nudna, a facet lubi kobiety b. pokretne i nieodgadnione?
    • jola-kotka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 00:45
      No to już cię zdradził a forum już was rozwiodlo norma tutaj.
      Podstawowy błąd czyli element krajobrazu tak traktujecie siebie nawzajem coś co jest wieczne i będzie zawsze. On by mnie nie zdradził nie zostawił ja jego też bo go kocham. Kochaj ale przedstaw jasno sytuację. Że ty nie jesteś góra która swojego miejsca nie zmieni i nie zepsuje pięknego widoku na krajobrazie.
      Pokaż że w każdej chwili może cię stracić,powiedz czego oczekujesz od niego ale tu nie chodzi o sprzątanie kibla tylko np. Kwiaty,wieczne zainteresowanie,podtrzymywanie płomienia między wami. Największym błędem w związkach to dawanie drugiej osobie odczuć że jakby się nie zachowywała będziesz jak ta góra. Niepokój w związku taki ciągły mogę ją/ jego stracić działa jak najlepszy afrodyzjak jeśli oczywiście komuś zależy,ale to jednocześnie świetny test na zaangażowanie w związek.
    • evee1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 02:35
      Wyglada na to, ze maz faktycznie troche sie znudzil Waszym zwiazkiem. Ale ja w odroznieniu od innych w tym watku wcale nie uwazam, ze nalezy kombinowac i uatrakcyjniac wspolne zycie po to aby ponownie zainteresowac soba meza jezeli nie lezy to w Twojej naturze. Prawdopodobnie i tak skonczy sie tym samym co obecnie w przypadku meza, ktory po rozmowach troche sie stara i nadskakuje, a potem wraca do starych zachowan. Czyli ze po jakims czasie zacznie Ci to ciazyc i bedzies miec tego doscyc. I slusznie! Moim zdaniem malzenstwo dlugoterminowo powinno polegac na tym, ze oboje partnerzy czuja sie w nim dobrze bedac SOBA.
      Owszem od czasu do czasu jakis seksowny ubior nie zaszkodzi wink, ale moim zdaniem sa to raczej dzialania powieszchowne.

      Co robic? Mozna sie zastanowic czy naprawde chcesz w takim zwiazku dalej funcjonowac w obecnej jego formie. Jezeli nie, to moze powinnas pokusic sie o powazna rozmowe z mezem stawiajac sprawe na ostrzu noza, mowiac, ze Tobie granie na drugich skrzypcach nie odpowiada i nie tego oczekujesz od zwiazku i ze mimo, ze go kochasz i chcesz z nim byc, to jezeli on nie zmieni swojego postepowania, to moze to sie skonczyc rozstaniem. W Waszym przypadku dzieci nie ma, wiec one by na Waszym rozstaniu nie ucierpialy i przyjmniej tym razem mozesz myslec wylacznie o sobie. W przyszlosci, gdy pojawia sie dzieci bedzie juz znacznie trudniej. Istnieje jednak niebezpieczenstwo, ze maz stwierdzi, ze on faktycznie czuje, ze nie jestescie jednak dla siebie stworzeni i zdola przezyc Twoja strate i do rozstania jednak dojdzie. I do Ciebie nalezy teraz decyzja czy chcesz te lawine wywolac, czy wolisz jednak trwac w tym zwiazku i miec nadzieje, ze cos sie zmieni. Nikt Ci niestety nie zareczy jak sie sprawy potocza. Znam jedno eks malzenstwo, gdzie zona liczac na wstrzasniecie mezem wyprowadzila sie z domu liczac, ze on sie opamieta, a on wtedy szybko zmienil zamki i skonczylo sie to rozwodem, czego ona jednak chyba nie chciala.
      Ja Ci nie radze, zeby tak zrobila, bo na ogol wstrzymuje sie przed rozwiazaniami ostatecznymi i pewnie na Twoim miejscu balabym sie tak postapic, no ale Ty masz taka opcje i warto zeby ja rozwazyla. Jedno co bym jednak doradzila, to nie decydowac sie na dzieci dopoki albo nie rzomwisz sie z mezem, albo nie podejmiesz decyzji, ze w tak funkcjonujacym malzenstwie mozesz byc jednak szczesliwa.

      Pisze to z pozycji szczesliwej mezatki z 20-letnim stazem, ktora nadal czuje i wie, ze gra pierwsze skrzypce smile.
    • minor.revisions Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 03:23
      > Wiem że czasem też poznaje kogoś przez net. Niby to niegroźne flirty, żadna stała znajomość.
      > Ale kurczę nie czuję się fajnie w tym związku.

      poderwij go online incognito tongue_out
      • troompka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:32
        znam takie malzenstwo, gdzie pani pana podrywala incognito-skonczylo sie tak, że malzenstwem juz nie są smile. Pan byl bardzo zdziwiony, kiedy na spotkaniu jakie uskutecznil z nowo poznana panienka pojawila sie zona, a ta sie dowiedziala ze to nie pierwsza taka akcja, no i tyle w temacie.
    • kol.3 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 08:08
      Na ile znam facetów to oni uwielbiają gierki. Taka poczciwa, lojalna żona staje się przewidywalna i nudna, zero adrenaliny. Ty stosujesz antytaktykę zamiast podniecającej taktyki. Mąż się za Boga ojca do żadnej zazdrości nie przyzna, żeby Cię nie wbijać w dumę, że jesteś taka ważna, a Ty mu zabraniasz znajomości, twierdzisz że by Ci przeszkadzała, w ten sposób jakaś odległa dziunia staje się atrakcyjnym owocem zakazanym i mąz ma dreszczyk emocji gdy za Twoimi plecami prześle jej smajlika. A Ty uchodzisz za kontrolerkę.
    • stara-a-naiwna Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:28
      myśle, ze potzrebna wam terapia taka z prawziwego zdarzenia
      bo bez głębszego zastanowienia się nad waszymi - jego i twoimi potrzebami to sobie wszyscy mozem gdybać

      tylko czy:
      - on chce terapii i widzi jej sens?

      poza związkiem szuka się tego czego nie ma się w związku (nie wiem jakich potrzeb jego nie zaspokajasz, czy on nie jest w stanie zaspokoić przy tobie).
      spędzacie razem czas? kto jest inicjatorem wszelkich działań? pytasz go czasami co by chciał robić?

      skoro od dawna nie jest dobrze (być tak jak być powinno) to teraz BARDZO dużo trzeba będzie pracować (na początku bardziej TY) żeby to naprawić. sama mówiłaś, ze "szczera' rozmowa działa przez jakiś czas - bo rozmowa nic wam nie naprawia - schematu działania. Każde z was widzi, ze jest jak być nie powinno ale tak naprawdę nic nie zmienia - bo podejrzewam, ze sami nie musicie wiedzieć co
      • stara-a-naiwna Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:32
        a swoją drogą - jeśli on nie będzie chciał terapii (bo może już dla niego być za późno, nie widzieć sensu czy nie czuć potrzeby = nie chcieć być z Tobą) dokąd zmierza wasz związek wiesz (do odejścia do innej, albo po prostu odejścia od Ciebie) to pomyśl czy nie warto tego szybciej przerwać a nie czekać na agonię.
        No i jak się zabezpieczyć w sytuacji rozstania (nie tylko finansowo ale i mieszkaniowo).

        Być może któreś z was będzie musiało podjąć męską decyzję - i to wcale nie musi być on.
    • agata0 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 09:36
      > Niby nie robi nic złego, ale ja się dziwnie czuję.

      Robi. Nie daj sobie zrobić wody z mózgu. To, co robi twój mąż jest złe. Natomiast nie mówię, że nie ma czego ratować smile
      • ta_karola Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:20
        O nie, rozmowa z obcą kobietą o tym co dziej się w łóżku nie jest w porządku wobec Ciebie. Dlaczego uważasz, że niby nic złego nie robi?, czy mąż prtóbuje Toibie to wmówić? Ty potrafiłabyś komuś tak opowiadać, nie odczuwając, że zdradzasz go w pewien sposób? To co w łóżku się dzieje, wasze intymne rozmowy i różne takie powinno pozostać między wami choćby z racji szacunku a tym bardziej z racji uczucia do tej drugiej osoby. Czy pytałaś czy Ciebie mąż kocha? Poproś o szczerą odpowiedź, Ty zapewne nie czujesz się kochana.
        • ja204 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:45
          Jak jesteście tacy szczerzy to powinnaś powiedziec.
          słuchaj Roman, widze co robisz, mi to nie odpowiada, albo pójdziesz na terapię albo to koniec.
          Albo zakończysz laski albo ja zakończe z Tobą.
          Ja rozumiem autorkę, wpędziła sie w lata, czesciowo jest im dobrze, chciałaby mieć z nim dziecko ale nie toleruje zachowania. Tylko ze nie mając dziecka jest na super pozycji, można odejść i można sobie poradzić bez faceta.
          Mozna znaleźć fajnego który tak nie będzie się zachowywał.
          Ja jestem w 13 letnim małżeństwie i uważam że dużo już sie wypaliło, jak się nad tym nie pracuje to tego nie ma. Ale pomimo tego nie zdradzamy się, nie szukamy nikogo. Żyjemy troche osobnym życiem, każdy ma swoje sprawy.
          Mąz jest zazdrosny, jak gdzies wychodzę to mu mówię gdzie idę, ale czasami w awanturze za duzo powiem i on czasem pewnie w głowei myśli czy oby napewno tam poszłam.
          Ja udaję że nie jestem zazdrosna i on troche jest na gorszej pozycji.
          Kiedyś powiedziałam że odejdę bo mi mało czasu poświęcasz. Czasem w awanturze tak mówię, ale to kłamstwo - to widzę że trochę przestraszony jest.
          Dlatego musisz postepowac tak by czuł sie troche zagrożony. Jeśli uznasz że jego to nie rusza, to znaczy że ma cię gdzieś.
    • blond_suflerka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:14
      agnieszka77_11 napisała:

      >
      > Ten typ może tak mieć i wszystkie terapie i rozmowy będą na nic.

      Kluczowe tu jest-'moze tak miec' i jeszcze 'ten typ'. Nie wiadomo czy in jest tym typem i nie wiadomo czy tak ma. Własnie na terapii to się okaze i będzie jasność co dalej robić.
      • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:19
        Daj spokoj, szkoda kasy na terapie, na terapii bedzie sciemniak i kreowal sie na kogos zupelnie innego, niz jest. Ja na miejscu autorki ograniczylabym przez najblizsze pok roju ew. rok swoja aktywnosc wobec tego pana jedynie do bacznego obserwiwania jego naturalnych zachowan. Jezeli okaze sie, ze flirtowanie z kolejnymi laskami to jego zywiol i mus, wowczas podziekowalabym mu za wspolprace bez jakichkolwiek staran i nie czekalabym na zdrade fiz., wystarczykyby mi juz takie emocj. zdrady.
        • blond_suflerka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:34
          zuzi.1 napisała:

          > Daj spokoj, szkoda kasy na terapie, na terapii bedzie sciemniak i kreowal sie n
          > a kogos zupelnie innego, niz jest. Ja na miejscu autorki ograniczylabym przez n
          > ajblizsze pok roju ew. rok swoja aktywnosc wobec tego pana jedynie do bacznego
          > obserwiwania jego naturalnych zachowan. Jezeli okaze sie, ze flirtowanie z kole
          > jnymi laskami to jego zywiol i mus, wowczas podziekowalabym mu za wspolprace be
          > z jakichkolwiek staran i nie czekalabym na zdrade fiz., wystarczykyby mi juz ta
          > kie emocj. zdrady.

          Zuzi-szkoda kasy na ratowanie małżeństwa? To nie jest totalnie niedobry związek. Tam jest też dużo dobrego i na to nie moze być szkoda kasy ani czasu. Zresztą-nie da się tak oszukiwać na terapii jak piszesz. Terapeuta widzi, to po drodze wychodzi czy ktoś wspolpracuje czy nie. To też będzie zresztą znak dla Autorki-czy ten facet chce o ten związek walczyć czy nie. Przy zaznaczeniu, że terapia nie jest to takie hop siup-naprawienie sprawy w sekundę. Nawet u ludzi, którzy chcą pracować na terapii-włączają się różne mechanizmy obronne, jest opór przed zmianą i dotykaniem jądra problemu.
      • agnieszka77_11 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:39
        blond_suflerka napisała:

        > Własnie na terapii to się okaze i będzie jasność co dalej robić.

        Dla mnie terapia małżeńska to ściema. W pewnym wieku ludzie się już nie zmieniają, a jak zmieniają to tylko na chwilę. Zawsze ciągnie wilka do lasu.
        Aby się zmienić musi być ogromna chęć tej zmiany, a z tego co napisała Autorka te chwilowe poprawy są tylko na chwilę. Mąż obiecał, że nie będzie kontaktował się z koleżanką, a za jakiś czas zaczyna wysyłać jej informacje, że pamięta. I dla niego to przecież nic takiego, bo nie poszli przecież na całość.
        • blond_suflerka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:54
          agnieszka77_11 napisała:

          > Dla mnie terapia małżeńska to ściema. W pewnym wieku ludzie się już nie zmienia
          > ją, a jak zmieniają to tylko na chwilę. Zawsze ciągnie wilka do lasu.
          > Aby się zmienić musi być ogromna chęć tej zmiany, a z tego co napisała Autorka
          > te chwilowe poprawy są tylko na chwilę. Mąż obiecał, że nie będzie kontaktował
          > się z koleżanką, a za jakiś czas zaczyna wysyłać jej informacje, że pamięta. I
          > dla niego to przecież nic takiego, bo nie poszli przecież na całość.

          Masz prawo do swojego zdania oczywiście ale pewnie lepiej jak Autorka oprze się na nauce i wynikach badań, które pokazują, że terapie działają, mają sens i ludzie się zmieniają-a nie na subiektywnym zdaniu czy ktoś wierzy czy nie wierzy.
          I właśnie o to chodzi, że człowiek chce się zmienić ale pewien wdrukowany kod postępowania mu to utrudnia więc nie działa tutaj silna wola. Własnie do tego jest terapia. Więc mąż Autorki obiecał ale schemat wygrał.
    • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:26
      Wiesz suflerka wlasnie z uwagi na tzw. ' wiedze' i doswiadczenie zyciowe w takich przypadkach jak ten nie posiadam zludzen smile wielu panow ma tzw. ' gen kur....rza' i na to zadna terapia nie pomoze i zadne zmiany schematow. Tacy panowie nawet majac u swego boku Linde Ewangeliste czy inna laske w najlepszych latach jej swietnosci zachowywaliby sie identycznie. To jest defekt nie do wyleczenia, jezeli ten facet go ma, to jest po ptakach. A zeby to stwierdzic nie potrzeba zadnej terapii, wystarczy tylko baczna obserwacja. Tak jak z patologicznego klamcy nie zrobisz uczciwego czlowieka, pewnych cech osobowosci sie po prostu nie przekroczy.
      • blond_suflerka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:59
        zuzi.1 napisała:

        > Wiesz suflerka wlasnie z uwagi na tzw. ' wiedze' i doswiadczenie zyciowe w taki
        > ch przypadkach jak ten nie posiadam zludzen smile wielu panow ma tzw. ' gen kur..
        > ..rza' i na to zadna terapia nie pomoze i zadne zmiany schematow. Tacy panowie
        > nawet majac u swego boku Linde Ewangeliste czy inna laske w najlepszych latach
        > jej swietnosci zachowywaliby sie identycznie. To jest defekt nie do wyleczenia,
        > jezeli ten facet go ma, to jest po ptakach. A zeby to stwierdzic nie potrzeba
        > zadnej terapii, wystarczy tylko baczna obserwacja. Tak jak z patologicznego kla
        > mcy nie zrobisz uczciwego czlowieka, pewnych cech osobowosci sie po prostu nie
        > przekroczy.

        Wielu panow moze miec ale to nie znaczy, że mąż Autorki ma. Poza tym-nie jest powiedziane, że facet, który w ten sposób postępuje nie zmieni się na terapii. Nie mozesz tak autorytarnie stwierdzić, ze tego się zmieni bo do tego potrzebna jest diagnoza, analiza, wypowiedz fachowca itd.
        • zuzi.1 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 11:25
          Nie twierdze autorytarnie, ze on to ma, tylko podejrzewam, ze moze miec. Dlatego obserwacja tego pana wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem.A kase na terapie niech dziewczyna przeznaczy na siebie. Moze oczywiscie zaproponoqac mezowi terapie i poprosic o pojrycie jej kosztow, a wowczas szybko sie przekona, czy go jakakokwiek terapia interesuje. Jezeli facetowi z jego potrzebami jest dobrze tak jak jest, to nie bedzie chcial brac udzialu w zadnej terapii.
    • nihiru Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 10:53
      Rozumiałabym, że facet ma czasem potrzebę pogadania i pozwierzania się komuś innemu niż żona. Niepokojące jest jednak to, że do tego celu zawsze wybiera sobie koleżanki, a nie kolegów.
      Z drugiej strony, pocieszające jest to, że rozmowy skutkują. Nawet jeśli tylko na jakiś czas, to i tak jest to sygnał, że jakoś mu tam zależy i że Cię słucha.

      Moim zdaniem jest nadzieja dla tego małżeństwa, wbrew temu, co pisze tutaj większość forumowiczek. Ale to norma - tutaj zawsze jedyną radą na wszelkiego rodzaju kłopoty małżeńskie jest - rozwiedź się.

      Interesuje mnie jedna sprawa - piszesz, że rozmawiacie o swoich potrzebach, ale z opisu wynika, że to tylko Ty mówiłaś o swoich. A co z jego potrzebami? Mówił co mu się nie podoba w małżeństwie, co by chciał zmienić? Bo to tylko z jego rozmów z koleżankami wynika, że uważa Cię za zaborczą i kontrolującą? Może on się po prostu dusi w Twoim towarzystwie? Nie masz zbyt wiele własnego życia, znajomych, zainteresowań - oplotłaś się wokół niego niczym bluszcz i oczekujesz że sam jeden spełni wszystkie Twoje potrzeby? Sorry, to była wersja hardkorbig_grin

      A druga sprawa: czy Tobie przypadkiem nie zależy po prostu na tych sławetnych "motylkach w brzuchu", które były na początku związku? Bo tak by mi wynikało ze wzmianek o kwiatkach i prezencikach. Jeśli tak - to sorry, muszę Cię rozczarować. W długoletnim związku nie da się utrzymać uczuć związanych z odkrywaniem i poznawaniem drugiej osoby. Co oczywiście nie znaczy, że można się wzajemnie traktować niczym stare kapcie.
      ------------------------------------------------------
      forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
      • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 11:41
        Nie zależy mi na kwiatach i motylkach. To raczej mój mąż tak rozumie staranie się. Wydaje mu się że jak przyniesie czasem kwiatki, zorganizuje fajny wyjazd, częściej zagada, przytuli, to rozwiązuje sprawę. No fajnie, ale ja poza tym wszystkim co jest dobre i fajne mam poczucie że on jest nielojalny i szuka czegoś poza małżeństwem.

        Staram się go zagadywać o jego potrzeby, oczekiwania. Ale z tego co mówi wynika że jemu zależy na fajnym seksie i posprzątanej chacie. No więc ma, tego czego potrzebuje.
        Czy uważa mnie za kontrolującą? bardzo możliwe skoro chowa się ze swoimi rozmowami choćby z tą dziewczyną. Przy czym on z założenia bardzo mało mówi o sobie i z mojej perspektywy zwykłe zainteresowanie traktuje jako chęć kontroli.
        Mam swoje życie, swoją pracę. Choć fakt mam mało znajomych, większość jest wspólna. Przeniosłam się za mężem do innego miasta, więc wszystkie znajomości jakie tu mam powstały około pracy. Obecnie dużo pracuję w domu, może rzeczywiście jestem za bardzo "dostępna". Nie czuję się bluszczem, nie uzależniam od niego swojego szczęścia, ale bo ja wiem, może z boku inaczej to wygląda...
        • nihiru Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:08
          Ok. Faktycznie coraz mniej ladny obraz sie z tego wylania.
          Co gorsza, nie bardzo widze rozwiazanie tej sytuacji, bo im bardziej Ty mowisz, ze przestal byc nielojalny, tym bardziej on to odczytuje jako chec kontroli.
          Wg mnie potrzebna jest tutaj terapia rodzinna.
        • ja204 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:10
          3livka napisała:

          >
          > Staram się go zagadywać o jego potrzeby, oczekiwania. Ale z tego co mówi wynika
          > że jemu zależy na fajnym seksie i posprzątanej chacie. No więc ma, tego czego
          > potrzebuje.
          >

          ale skąd wiesz ze seks dla niego jest ok?
          moze tak mówi, skoro szuka kogoś na boku, flirty to watpię zeby seks był ok.Nie wierzę
          • 3livka Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:18
            Jest częsty, urozmaicany, inicjowany zarówno przez niego jak i przeze mnie. Mówi że jest fajnie.
            No nie wiem, gdyby i tu okazało się że mój mąż mówi co innego niż myśli, to chyba żyjemy w jakichś równoległych światach o_O
            • ja204 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:38
              3livka napisała:

              > Jest częsty, urozmaicany, inicjowany zarówno przez niego jak i przeze mnie. Mów
              > i że jest fajnie.
              > No nie wiem, gdyby i tu okazało się że mój mąż mówi co innego niż myśli, to chy
              > ba żyjemy w jakichś równoległych światach o_O

              powiem Ci że ja myślę ze u mnei seks jest ok, ale nie jest. Mąz mówi ok, całuje buzi buzi. Ale w awanturze czasem mówi co innego. co nie znaczy że chce zmienić kobiete, bo on typ inny. Woli nie robić tego. Czasem jak czesto to tak sobie, czasem jak rzadziej to inaczej. Zmęczeni też nie jest za specjalnie. Ja wiem że nowośc jest ciekawsza, lepsza, wiem o tym, ale ne chce psuć tego co jest między nami bo seks nie jest dla nas najwazniejszy jak pokarm, co nie znaczy że go nie ma. Twój mąz szuka lasek bo wie że seks moze byc inny nowy, co nie znaczy że z Tobą źle.
            • triss_merigold6 Teraz doczytałam 24.10.14, 12:40
              Teraz doczytałam, że nie macie dzieci.
              Jesteś z facetem już 9 lat i nie macie dzieci więc klasycznie gadzia część mózgu mu podpowiada, żeby rozglądać się za innymi kobietami. Wcale nie musi robic tego celowo, nie musi być świadomy o co mu chodzi. To zupełnie normalne, jeśli para tak długo jest bezdzietna, a ktoreś dzieci chciało/chce, to zaczyna rozważać innego reproduktora/reproduktorkę.

              Zamiast robić zadymy, że jest nielojalny, pomysl dlaczego do tej pory nie zaszłaś w ciążę, skoro facet chce i jest seks.
              • obrus_w_paski Re: Teraz doczytałam 24.10.14, 12:43
                Pisała ze jest chora i moze mieć problemy z zajściem.
                Ja bym w takiej sytuacji sie intensywnie starała i szukała pomocy medycznej.
                • triss_merigold6 Re: Teraz doczytałam 24.10.14, 12:48
                  Teraz się obudziła?! No, kaman, jeszcze chyba nawet nie zaczęli się starać.

                  Brutalna prawda jest taka, że 9 lat w bezdzietnym związku - jeśli któreś chce dzieci - to za długo. Ludzie się sobą nudzą i nie mają wspólnego celu w życiu, emocje opadają, nie ma żadnych wspólnych wyzwań.
                  • obrus_w_paski Re: Teraz doczytałam 24.10.14, 12:51
                    3livka, jak długo sie staracie? Moze sobie cos odpowiedziałamuncertain
                    • 3livka Re: Teraz doczytałam 24.10.14, 13:09
                      Jesteśmy razem 9 lat, ale po ślubie dopiero 5. Oboje mamy 30 zz hakiem. O dziecku jest mowa od 2 lat, ale a to praca, a to coś tam, staramy się od paru miesięcy, ale jestem już po badaniach i wiem że nie będzie różowo.
                      • triss_merigold6 Re: Teraz doczytałam 24.10.14, 13:14
                        To łykaj co Ci przepisują i nie truj mężowi, nie baw się w gierki pt. pokażę ci jak sobie świetnie radzę bez ciebie. Nie masz na to czasu.
    • obrus_w_paski Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:34

      Jakie typowe na forach.

      Jest mezatka, w calkiem długim związku, maz tez nie jest jakiś tragiczny (nie mylic z „jest super, bo nie bije, nie pije”wink, najprawdopodobniej jest znudzony w związku, a dzieciate forumki proponują chorej (prawda?) kobiecie która CHCE mieć dziecko nawet wychowując je samotnie, żeby z takim facetem się nie starala.

      Natomiast jak się pojawi za kilka lat jako ++30 bezdzietna rozwodka z parciem na dziecko to będą się nabijac, ewentualnie dziwic, dlaczego się wcześniej na dziecko nie zdecydowala.

      Swoja droga zastanawiam się w jaki sposób zmiana fryzury miałaby wplynac na meza. Ja takich rzeczy w ogole nie zauważam, no chyba ze autorka nagle obetnie czarne wlosy do pasa wlosy i przefarbuje na bialo.

      Do autorki: jeśli chcesz mieć dziecko i masz problemy zdrowotne, to ja polecam staranie się już teraz.

      Piszesz, ze on cie namawia na dziecko- długo się już staracie? Może tu jest pies pogrzebany? Jeśli on chce dziecko, a wy od jakiegoś czasu nie możecie zajść, to moze to być problem dla niego.

      Romanse internetowe ukrocic maksymalnie. Z twoich postow widać, ze jesteś spokojna (prawda to?) osoba, z tego co piszesz o mezu („zona mi zakazala z toba pisać”wink to on tez raczej nie jest cholerykiem, wiec może po prostu wam jest nudno? Może czujesz, ze on potrzebuje czegoś innego (w lozku, w związku, w zyciu), ale obydwoje nie wiecie o co lotto i wychodzi z tego slon za szafa?
      • triss_merigold6 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:43
        Tu pan ją namawia na dziecko. Autorka zamiast rozkminiać powinnać lecieć po folik, a nie dumać że motylków brakuje.
        • ja204 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:45
          triss_merigold6 napisała:

          > Tu pan ją namawia na dziecko. Autorka zamiast rozkminiać powinnać lecieć po fol
          > ik, a nie dumać że motylków brakuje.


          z kochankami na boku w ciązy byc? nieźle proponujecie
          • triss_merigold6 Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:50
            Jakimi kochankami? Na razie pan tylko flirtuje, sprawdza czy w ogóle jest atrakcyjny dla innych kobiet. Jak go laska rzuci, to się obudzi jako bezdzietna 30++ i zerowymi szansami na nowego sensownego faceta.
        • obrus_w_paski Re: taki mąż - co z nim zrobić? 24.10.14, 12:45
          Zgadzam sie. Po folik+ diagnozę problemow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka