Dodaj do ulubionych

Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem?

30.10.14, 13:42
Takie pytanie mnie nurtuje od wczoraj - po informacji o czołowym zderzeniu tramwajów rozwinął mi się ciąg myślowy, bo ostatnio tramwajem jechałam z dzieckiem i wykluł mi się problem. Załóżmy, że mam wypadek komunikacyjny (w samochodzie, tramwaju, autobusie, jako piesza) lub np. zasłabnę na ulicy, a jestem z dzieckiem, które nie doznało uszczerbku. Mnie zabiera karetka do szpitala - a co się dzieje z dzieckiem? Pozwalają mu jechać ze mną i czekać w tym szpitalu aż odbierze je ojciec lub inny uprawniony opiekun? Zostawiają na tej ulicy, w tramwaju, czy przy drodze i niech sobie radzi samo? Zabierają do policyjnej izby dziecka? Ktoś wie? Jak zapewnia się dziecku bezpieczeństwo w takich sytuacjach i jak umożliwia się jego szybki odbiór przez opiekuna? I jak zapobiega się, żeby nie mógł go zabrać ktokolwiek?
I sytuacja odwrotna: dziecko ma wypadek, np. w przedszkolu, zabiera je karetka. Ja docieram do szpitala - jak mogę udowodnić, że jestem rodzicem tego konkretnego dziecka, mam prawo do informacji medycznych na jego temat, mam prawo mu towarzyszyć w szpitalu etc.?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:45
      Udowadniac nie musisz - oswiadczasz i tyle. Mysle ze dopoki sie konkurencyjny rodzic nie pojawi nie ma spawy. Tym bardziej ze musisz ksiazeczke zdrowia i ubezp dowiezc.
      • aurinko Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:49
        ichi51e napisała:

        > Tym bardziej ze musisz ksiazeczke zdrowia i ubez
        > p dowiezc.

        W Polsce nie ma takiego obowiązku.
        • ichi51e Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:51
          No mi kazali - moze na Nieklanskiej nie wiedza. Ale wszystko raczej na slowo honoru bylo big_grin pesel dziecka tez musialam podac
          • aurinko Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:06
            Pesel trzeba bo po tym sprawdzają ubezpieczenie. Ale jak się przy sobie nie ma, albo nie pamięta to w ciągu 7 dni można dowieźć (w niektórych miejscach mailem można wysłać).
          • cosmetic.wipes Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:09
            Nie musisz mieć dowodu ubezpieczenia - wystarczy oświadczenie.
            Ja mam zawsze przy sobie odpisy aktów urodzenia dzieci, ze względu na inne nazwiska niż moje, chociaż raczej nikt tego nie żąda.
      • ichi51e Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:50
        A dziecko chyba z rodzicem biora? Skoro rodzica biora to czemu nie dziecko?
        • bachula_gr Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:38
          ichi51e napisała:
          > A dziecko chyba z rodzicem biora? Skoro rodzica biora to czemu nie dziecko?

          Bo karetka to nie taksowka?
        • slonko1335 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 15:18
          Skoro rodzica biora to czemu nie dziecko?
          bo przy wypadku czy zasłabnięciu mogą po prostu nie wiedzieć, że jest jakieś dziecko. Kiedyś zemdlałam w Smyku, młoda(wtedy 2 latka-ja w ciąży) była przy zabawkach ja poszłam na buty i mi się fiknęło, po drodze- był mąż na miejscu a dziecko całej akcji nawet nie zauważyło ale też się zastanawiałam co by było gdybyśmy tak były same i nie ocknęłabym się tak szybko...
          • hema14 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 31.10.14, 10:39
            Puszczając wodze fantazji w Twojej sytuacji zakłądając, że jesteś nieprzytomna i nie poinformujesz nikogo o 2 latce w sklepie to po prostu to dziecko będzie się błąkać po sklepie, pewnie zaczęłoby płakać i Cię szukać i pewnie sprzedawczyni w kocu by się zainteresowała, i może nawet skojarzyła fakty, że przed chwilą odwieziono kobietę do szpitala i może to jej dziecko. Ale nawet jakby nie skojarzyła tego to w końcu próbowaliby wezwać rodziców przez megafony, nikt by się nie zgłaszał, minie z pół godziny, godzina, dziecko płacze - wezwaliby policję, na pewno. Jak dziecko nie powie jak się nazywa to musieliby je zawieść na tę izbę nieletnich, opiekuńczą, bo skąd mają zgadnąć czyje jest? Aż jakiś członek rodziny wieczorem w domu by nie zastał żony, dziecka, zacząłby szukać, pogotowie, policja, dowiedziałby się, ale rozważmy sytuację gdy to jest samotna matka, rzadko utrzymująca kontakty ze znajomymi, rodziną i jest np. w śpiączce po danym wypadku? W końcu policja przesłuchałaby wszystkich w sklepie i na pewno ustaliła nawet w ten sam dzień, że była taka kobieta co padła i jest w szpitalu i miała na pewno jakieś rzeczy przy sobie ułatwiające identyfikację, i zaleźliby jakąś jej rodzinę. Ale to się chyba rzadko zdarza, pewnie mamy dzieci niesamodzielnych są bardziej ostrożne niż inne i uważają na siebie smile Moje dzieci już szkolne, to jakbym padła gdzieś w sklepie z nimi to sobie do domu trafią i wiedzą jak się nazywają, telefon obsłużą, mam nadzieję, że nie poszłyby z jakimś "pomocnym" obcym.
          • gazeta_mi_placi Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 31.10.14, 10:44
            Podobno dużo ciężarnych, choć głównie w pierwszej ciąży mdleje w Smyku na widok cen dziecięcych ubranek.
        • turbinkamalinka Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 26.08.22, 22:20
          Bo w karetce masz tylko jedno miejsce dla poszkodowanego. Do tego trudno żeby lekarz czy sanitariusz opiekował się dzieckiem, bo ma inne obowiązki. Nawet jak dziecko jest poszkodowane w wypadku, to raczej rodzica nie zabierają, żeby nie przeszkadzał
          • zielonazaba9999 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 27.08.22, 16:32
            turbinkamalinka napisała:

            > Nawet jak
            > dziecko jest poszkodowane w wypadku, to raczej rodzica nie zabierają, żeby nie
            > przeszkadzał
            Owszem, jednego opiekuna (w przypadku mojej córki była to babcia) zabierają. Ja, z innego miejsca dojechałam już bezpośrednio na SOR. Nikt mnie nie legitymował i nie sprawdzał, czy na pewno jestem matką.
      • glanaber Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:50
        ichi51e napisała:

        > Udowadniac nie musisz - oswiadczasz i tyle. Mysle ze dopoki sie konkurencyjny r
        > odzic nie pojawi nie ma spawy. Tym bardziej ze musisz ksiazeczke zdrowia i ubez
        > p dowiezc.
        W sumie racja, z tą książeczką to nie pomyślałam, a zawsze ją zabieram np. na wyjazdy. Ubezpieczenia nie trzeba "dowozić", teraz wystarczy podać pesel.
    • mx3_sp ICE . 30.10.14, 13:47
      co do pierwszej sytuacji ICE to pomocne oznakowanie kogo w podobnych sytuacjach powiadomić. Straż, ratownicy ktokolwiek bierze Twój telefon i jeśli widzi, że nr poprzedzony jest tym skrótem to wówczas dzwonią. Ja mam i odpukać oby się nie przydało.
      • tabakierka2 Re: ICE . 30.10.14, 13:53
        jak to jest? w telefonie zapisujesz np. "ICE mąż"? i wtedy to jest numer na który dzwonią?
        • mood_indigo Re: ICE . 30.10.14, 13:58
          Dokładnie tak, może być imię, myślę, że ICE Misiu też może być smile
          Ja mam ICE_mąż_imię i ICE_mama.
        • cosmetic.wipes Re: ICE . 30.10.14, 14:10
          Tak właśnie mam zapisane. Na liście kontaktów umiejscowiło mi się jako pierwsze.
          • tol8 Re: ICE . 31.10.14, 12:15
            Mam pytanie o ICE. Mam klawiaturę blokowaną rysunkiem. Skąd ratownik ma znać kod niezbędny do odblokowania i sprawdzenia ICE?
            • cosmetic.wipes Re: ICE . 31.10.14, 12:18
              No niestety w przypadku klawiatury blokowanej wzorem, hasłem czy kodem ta opcja odpada.
              Wtedy lepsza jest karta w portfelu czy gdzie tam trzymasz dokumenty.
              • calmdown Re: ICE . 26.08.22, 22:25
                Na smartphonach jest możliwość skorzystania z opcji ICE… przy zablokowanym ekranie w dolnym lewym rogu pojawia się napis alarmowe i po jej wybraniu pojawia się karta medyczna, która warto mieć wypełnioną i tam umieszcza sięm.in. numery alarmowe. Androidy mają podobnie.
                • bluea.nne Re: ICE . 27.08.22, 20:53
                  O, tego nie wiedziałam, muszę sprawdzić
              • ginger.ale Re: ICE . 28.08.22, 14:28
                Ja miałam w ustawieniach taką opcję, że jeden nr może być widoczny przy samym podświetleniu ekranu, bez konieczności jego odblokowania - można wpisać ICE.
        • cosmetic.wipes Re: ICE . 30.10.14, 14:11
          I jeszcze w portfelu mam kartę ICE.
          • mx3_sp Re: ICE . 30.10.14, 14:16
            tą kartę to można było nabyć w PCK, ale i samemu można przecież zrobić i zalaminować.
            • cosmetic.wipes Re: ICE . 30.10.14, 15:24
              Ja akurat dostałam przy okazji oddawania krwi.
      • glanaber Re: ICE . 30.10.14, 13:54
        A do czasu, gdy się skontaktują i ojciec dojedzie, co się z dzieckiem dzieje? Czeka samo? Ktoś się nim zajmuje?
        Może ktoś znający się np. na ratownictwie medycznym wie?
      • filipianka Re: ICE . 30.10.14, 14:55
        a jeśli ten telefon to zablokowany smartfon to jak mają zadzwonić
        chyba że my mamy dziwne telefony, ale można blokować ekran tylko pośladzie lub kod, nie tak jak stare komórki na * odblokuj
        no jeszcze można ustawić ekran wygaszenia z informacją, ale to chyba nie wszystkie mają taką mozliwość
      • edelstein Re: ICE . 30.10.14, 14:57

        • mx3_sp Re: ICE . 30.10.14, 14:59
          to możesz mieć info w portfelu, torebce, kieszeni, wytatuowane. Ważne by w ogóle mieć.
          • filipianka Re: ICE . 30.10.14, 15:08
            no tak, nie ma jak sobie trzasnąć tatoo z numerem telefonu, najlepiej na przedramieniu po obozowemu żeby łatwiej znaleźli
            rozumiem info w portfelu, ale wychwalanie ICE w telefonie w dobie zablokowanych smartfonów traci sens
            • mx3_sp Re: ICE . 30.10.14, 15:15
              jak widać nie każdy posiada takowe urządzenie. tatuaż to była swobodna interpretacja czegokolwiek.
            • melancho_lia Re: ICE . 31.10.14, 12:20
              Naprawdę nie każdy ma poblokowany smartfon. Moj sie blokuje i odblokowuje guziczkiem z boku obudowy.
              Nie każdy ma smartfona.
            • profes79 Re: ICE . 27.08.22, 19:46
              ICE w telefonie odpali nawet przy włączonej blokadzie. Po to właśnie jest ta idea.
        • wioskowy_glupek Re: ICE . 27.08.22, 13:32
          ICE można zobaczyć na blokadzie, chyba że masz tel z 1999 r.
    • magdalenka79k Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:54
      Powiem ci że też mnie to nurtuje co prawda w telefonie mam zapisane ice mąż ale po pierwsze czasami zapomne z domu telefonu, po drugie mąż może nie być w kraju i nie odbierac krajowej komórka nawet jakby odebrał to co nie teleportuje się. Dzieci moje się sobą nie zajmą: 4 i 7 lat, rodziny żadnej w mieście w który mieszkam nie mam, czas możliwy do przyjazdu kogokolwiek z rodziny do nas około 3 godzin, powrót męża z pracy jeśli jest w kraju to też około 1,5 godziny. Wydaje mi się że policja odwozi wtedy dzieci do jakiegoś pogotowia opiekuńczego tak czy inaczej myślę koszmar dla dziecka.
      • aqua48 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 13:58
        Z tego co wiem zajmuje się dzieckiem w takim wypadku policja i szuka krewnych ZANIM odwiezie do policyjnej izby dziecka. To ostatnie gdy krewnych nie da się ustalić.
        • mx3_sp Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:03
          dokładnie to chyba tak wygląda. Tak miało być np. jak zabierają rodziców, którzy pod wpływem opiekują się dziećmi. Szukają rodziny, znajomych zanim dziecko odstawią do pogotowania.
          • turbinkamalinka Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 26.08.22, 22:28
            No z tego co ja wiem, to jednak odwożą najpierw do policyjnej izby dziecka i tam zajmują się ustalaniem opiekuna. Z reszta dziecko najpierw jest zawożone do szpitala, żeby ustalić czy na pewno nie doznało obrażeń. Później jest ustalany ktoś kto może się dzieckiem zająć. W naszych czasach, kiedy telefony są na abonament, lub nawet na kartę, PESEL jest operatora i jest to do sprawdzenia dla policji w kilka minut.
    • owianka Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:16
      Też od wczoraj nurtuje mnie to pytanie, czyli odkąd obejrzałam odcinek serialu o ratownikach medycznych w TVP2. Tam najpierw dzieckiem policjanci kazali się zaopiekować zupełnie przypadkowej osobie, która nie miała wcale na to ochoty i odmówiła, i gdyby nie wrażliwy ratownik-supermen, bohater serialu, który zabrał dziecko do karetki, to chłopiec chyba zostałby na ulicy. Albo zabrałaby go niepowołana osoba, czyli kobieta, którą poprosili najpierw.

      Zastanawiam się, jak to się rzeczywiście dzieje.
      • glanaber Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:22
        O Jezu, aż mnie zmroziło. Serialu nie oglądam, ale właśnie tak to sobie wyobrażam i tego się boję - że dziecko albo zostaje samo na ulicy, albo zabiera je ktoś przypadkowy i tyle je widziałam. A pięciolatka raczej w żadnej z tych sytuacji sobie sama nie poradzi.
        Oczywiście będąc przytomna nie dałabym się wsadzić do tej karetki bez swojego dziecka, ale mogłabym przytomna nie być sad
    • mw144 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:24
      Właśnie wczoraj miałam na szkoleniu z ratownictwa medycznego temat: jak zająć się dzieckiem, kiedy matkę zdrapują z asfaltuwink No więc zajmuje się nim straż pożarna/policja (co tam pierwsze dotrze na miejsce wypadku. Jeśli nie uda się skontaktować z rodziną dziecka, trafia do pogotowia opiekuńczego.
    • hamerykanka Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:49
      W naszym przypadku jest tak, ze dziecko trafi do wyznaczonego przez nas opiekuna(mamy stosowne dokumenty spisane i przechowywane w skrytce bankowej, kopia jest u naszego prawnika i owego opiekuna-dobrego przyjaciela meza. Sa tam tez srodki na potrzeby dziecka i w razie naszej smierci-wyslanie dziecka do siostry meza, ktora zgodzila sie byc (i znowu podpisane dokumenty) rodzina zastepcza.
      • mx3_sp Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 30.10.14, 14:58
        co na wypadek śmierci nie trzeba dywagować bo to akurat prawo jasno określa. Jak na razie w wątku nie o śmierci mowa.
    • wodazsyfonu Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 26.08.22, 21:57
      z dzieckiem wtedy to co z innymi istotami zywymi w zależnosci od tego jak rodzic je traktował
      karma wraca
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 26.08.22, 22:18
      Jedzie na komisariat jeśli ustala drugiego opiekuna który przyjedzie zaraz po jiego. jeśli nie to do policyjne izby dziecka.
      Chyba, że jesteś lekko ranna a chca cię zabrać na obserwacje wtedy dzieciaka karetka zabierze razem z tobą, a jaby nie chceli to po prostu odmawiasz zabrania na badania.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 26.08.22, 22:20
        Albo pogotowia opiekuńczego - tam gdzie opiekuja się dziecmi ;P
    • potworia116 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 26.08.22, 22:23
      Jestem jedynym żyjącym rodzicem swojego dziecka, opisana przez ciebie sytuacja to mój największy koszmar.
      • tt-tka Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 27.08.22, 16:43
        potworia116 napisała:

        > Jestem jedynym żyjącym rodzicem swojego dziecka, opisana przez ciebie sytuacja
        > to mój największy koszmar.


        Wierze. Troche pomaga na samopoczucie posiadanie przy sobie fotki dziecka (aktualnej !) z wypisanymi na odwrocie danymi i kontaktem do osoby/osob mogacych zapewnic opieke w wypadku wypadku. Ale pewnie sama na to wpadlas smile
    • irma223 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 27.08.22, 20:56
      Pogotowie opiekuńcze z ramienia służb. Policji zazwyczaj.
    • palacinka2020 Re: Rodzic ma wypadek - co wtedy z dzieckiem? 28.08.22, 13:48
      Spotkalam sie z tym, ze dzieckiem zajeli sie sasiedzi. Alternatywa bylo pogotowie opiekuncze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka