Dodaj do ulubionych

zrobiłam skalpel

17.11.14, 20:44
Chodakowskiej. Pierwszy raz, ale do końca. Drżą mi uda, tyłek, brzuch. Nie dałam rady wszystkiego zrobić, robiłam małe przerwy, niektóre ćwiczenia wychodziły mi na pół gwizdka, przy brzuszkach myślałam że padnę. A wygląda to tak niewinnie, jednak kiepsko z moją kondycją. Po jakim czasie można złapać kondycję? Bo na razie jestem mokrą plamą na podłodze.
Obserwuj wątek
    • bei Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 20:53
      Zlapieszsmile - skoro pierwszym razem prawie go zeobiłaś to po miesiącu będziesz go robić dokładnie i szybko wpadniesz w rutynę/)
      • barbibarbi Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 20:56
        A efekty? Nie chcę schudnąć, tylko wyrzeźbić sylwetkę, bo jak na razie chude ale miękkie ciałko.
        • ina_nova Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 06:35
          Od skalpela niewiele wyrzeźbisz. Do rzeźbienia służą hantle i sztanga i dobre jedzenie
          • barbibarbi Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 09:44
            Jak trzeba będzie to i na hantle się przerzucę big_grin
            Ja nie potrzebuję dużo, nie chcę mieć dużych mięśni tylko sylwetkę bardziej Fit, no i kondycja by się przydała.
    • kina1 Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 20:55
      Dla mnie bardzo szybko okazał się zbyt "lajtowy" i przeszłam na skalpel wyzwanie. Ale ja przedtem ćwiczyłam przez kilka lat, nie byłam taką całkiem początkującą. Natomiast od maja w zasadzie nie ćwiczę i dziś wróciłam właśnie do skalpela i ciężko było. to co kiedyś było zerowym wysiłkiem okazało się nie lada wyzwaniem. znowu zaczynam od zera...porażka
      • barbibarbi Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 20:58
        Dla mnie było prawie niewykonalne podniesienie nóg leżąc na brzuchu, to są chyba mięśnie grzbietowe, u mnie w zaniku sad
        • latarnia_umarlych Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 01:46
          ja to ćwiczenie robiłam dopiero po 2-3 tygodniach, wcześniej ani drgnęło
    • fin-dus Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 21:00
      Jak ci już zejdą zakwasy, to zrób killera. Wtedy skalpel wyda ci się taki łatwy... big_grin
    • kina1 Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 21:04
      Ja straciłam centymetry w talii, brzuchu, udzie, mierzyłam się tak jak kazała . niestety straciłam po 2 miesiącach chęci i wróciło wszystko chyba
      • bei Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 21:08
        Mi waga nie spadła, ale w obwodach poleciało i cialo zrobiło się mile zwarte.
    • gazeta_mi_placi Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 21:48
      Oj, że drżą Ci uda i zadek to wierzę, tak to jest przy galaretowatym cielsku smile
      • totorotot Re: zrobiłam skalpel 17.11.14, 23:42
        Przy chodzeniu pewnie też ;/ Strasznie zaniedbane ciało skoro nie mozna podniesc nog na lezaco na brzuchu
        • barbibarbi Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 00:59
          No i sama się prosisz. No i po co ci to? Przeczytaj najpierw co sama napisałaś o swojej figurze:

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,148822106,148830656,Re_czy_stara_baba_moze_nosic_takie_cos_.html
          A potem zobacz w czyim to wątku tak się ochoczo udzielasz i co napisałaś o MOJEJ figurze.

          Ja na figurę ani na wagę nie narzekam w przeciwieństwie do ciebie, ale o kondycję i jeszcze lepsze kształty zawsze warto powalczyć.

          Mój bardzo wysportowany mąż też nie dał rady podnieść nóg na dłużej z pozycji na brzuchu, to nie jest kwestia zaniedbania tylko ułożenia kręgosłupa i mięśni grzbietowych. Ale ja się nie poddaję, skolioza ze mną nie wygra i głupie gadanie gazety, twoje i wam podobnych też nie.
          • latarnia_umarlych Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 01:50
            Mój też nie umiał tego zrobić, jak go kiedyś zaprosiłam do udziału w treningu wink

            Jaki masz grafik ćwiczeń? Ja powinnam wrócić do skalpela, ale jakoś słabo mi to idzie
            • barbibarbi Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 09:40
              Mam zamiar ćwiczyć codziennie, umówiłam się na cwiczenia z mężem, on mnie zmotywuje mam nadzieję. Dzisiaj mam małe zakwasy, myślałam że będzie gorzej.
          • totorotot Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 02:18
            Ojej, spójrzmy na datę: styczen, troche sie podziało od tego czasu z moją figurą. Zresztą cytowany przez Ciebie wpis był formą żartu z dystansem do siebie, polecam, fajna rzecz.

            Jeszcze bardziej polecam regularne cwiczenia w klubie, nie jakieś popierdółki, gdzie po 15 minutach zrobienia ćwiczen -jak sama piszesz-na pol gwizdka, zakladasz watek selfbrandzlujący. Wówczas nawet jak skoczysz na rozmiar 44, to cialo jest jędrne i skupione, nic nie skacze, a jak lecisz wagowo w dół-nie masz zwisów.

            Albo zrób jeszcze skalpel tak za dwa tygodnie, potem za trzy i za kazdym razem, pamiętaj, wątasek ;D
            • e-milia1 Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 08:01
              a jak czesto robicie te cwczenia, codziennie? czy tylko co kilka dni. mam zamiar dzis zaczac. mam nadzieje, ze mi cos to da...
              • fin-dus Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 08:52
                Ja ćwiczę co drugi dzień. Jestem po cc i dopiero niedawno zaczęłam.
                Nie ćwiczę tego samego, za każdym razem coś innego. Jak wejdziesz na pierwszy lepszy program na youtube, to odniśników do innych masz potem mnóstwo. Jak mi się chce, to robię pełne 40-50 minut np. z Chodakowską. Jak mi się nie chce, to sobie włączam jakiś dziesięciominutowy trening na wybrane partie i często kończy się tak, że robię pełną godzinę z kilkoma następnymi, bo jest fajnie.
                Lubię Fitappy, Mel B, Jillian Michaels, Tiffany Rothe. Reszty nie pamiętam, bo po prosto wchodzę w kolejne i ćwiczę.
                Fajnie jest zacząć właśnie od tych krótkich ćwiczeń, bo jak człowiek sobie na początek zarzuci Skalpel, a nigdy wcześniej nie ćwiczył, to może się zniechęcić.
                • edelstein Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 08:59
                  Moj facet,cwiczyc i majac w malym paluszku wiedze,powiedzial, ze te cwiczenia nie nadaja sie na poczatkujacych i najwyzej to sobie kuku mozna zrobic,albo sie na wieki zniechecic.
            • barbibarbi Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 09:53
              > asz watek selfbrandzlujący. Wówczas nawet jak skoczysz na rozmiar 44, to cialo
              > jest jędrne i skupione, nic nie skacze, a jak lecisz wagowo w dół-nie masz zwis
              > ów.

              Rozmiar 44? Ha, ha, nie pisz mi takich rzeczy, nic mi nie wiadomo o takim rozmiarze bo w całym moim życiu nie przekroczyłam 38, nigdy. Zwisy? Też mi nie znane.
              Selfbrandzlujący? Masz na myśli opis mojej kiepskiej kondycji? To chyba sado-maso selfbrandzlowanie big_grin Oczywiście opis twoich nóg to się nazywa "dystans" a mój wątek selfbrandzlowanie, bardzo interesujące podejście.

              Ćwiczenia w klubie? Nie lepsze ani gorsze od ćwiczeń przy komputerze, przerabiałam, nie pocieszaj się.

              A ty nie zapomnij przy każdym moim wątasku dodać kilka swoich żmijowatych wyssanych z palca komentarzy, takie upuszczanie żółci lepsze na samopoczucie niż jakieś tam ćwiczenia, co?
              I nie łaź już za mną! Sio!
              • totorotot Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 10:05
                Ale co Cie tak zabolało: masz kiepską kondycję i tyle. Nie masz mięśni, ćwiczenia Cię męczą i po jednych ćwiczeniach założyłaś durny (jak zwykle zresztą) wątek.
                I owszem, ćwiczyłam zarówno w klubie jak i przed komputerem i w klubie zdychasz a przed kompem nie, bo trener dostosowuje ćwiczenia do grupy-odpuszcza dopiero gdy widzi, że wszyscy ciągną resztką sił. A Chodakowską zrobisz i tyle, a moglabys zrobic ze dwie gdybyś się przyłożyła. Co ciekawe, ani się nie rozciągniesz przed ani po, ani nie podciągniesz sobie tętna prędzej itp. itd.
    • sonniva Re: zrobiłam skalpel 18.11.14, 09:12
      Wszystko przyjdzie z czasem.
      Dla mnie skalpel to żaden wysiłek big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka