Jestem zrozpaczona. Dziecko bliskiej mi osoby zachorowało na białaczkę. Wcześniej okaz zdrowia,wiecznie żywe i uśmiechnięte dziecko. Nic nie wskazywało na taką tragedię,złe wieści wyszły przy profilaktycznym badaniu krwi. Nie mogę się z tym pogodzić, nie mogę znaleźć sobie miejsca. Tak bardzo współczuję rodzicom i maleństwu. Nie mogę w to wszystko uwierzyć