Dodaj do ulubionych

Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko...

08.12.14, 13:54
Pomijając tu dzieci naprawdę małe (czyli 5-6-7 latki), to dlaczego chcecie te starsze dzieciaki wysyłać do szkoły, kiedy mają wolne? Ja wiem, niby nie ma wtedy zajęć, ale naprawdę uważacie, że dziecko z pieśnią na ustach wstanie, kiedy nie musi teoretycznie i pójdzie radośnie pod opiekę nauczycieli?
Zwłaszcza, że część tych dzieci wcale w tygodniu nie odpoczywa, bo albo siedzi w gwarze na świetlicy, albo chodzi na zajęcia dodatkowe. Uwierzcie - to wszystko, choćby najbardziej lubiane , męczy jednak i obciąża system nerwowy.
Trzeba wziąć pod uwagę, że jeśli rodzic nie ma pomocy ze strony rodziny, to to dziecko być może i najprawdopodobniej jest dzieckiem żłobkowym i przedszkolnym - czyli praktycznie większośc czasu spędzało w placówkach.
I teraz, gdy już jest coraz starsze i mogłoby ogarnąć rzeczywistośc wokół siebie na wszelki wypadek znów jest wysyłane do placówki w przerwie międzyświątecznej. Ja wiem, że dla bezpieczeństwa, dla spokoju rodziców, ale w większości nie dla własnego komfortu.
Nauczcie te dzieci samodzielności, wpajajcie jakąś dyscyplinę, żeby głupot nie narobiły i pozwólcie im zostać w domu po prostu.
A co do szkół - niech będą w tym czasie otwarte .
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:22
      Mam ośmiolatkę i sory ale musiałabym chyba upaść na głowę coby ją zamknąć na całe dnie przez dwa tygodnie samą w domu.....
      • eve-lynn Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:31
        Serio całe dwa tygodnie pracujesz? Codziennie i soboty i niedziele też?
        • slonko1335 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:39
          Wolne w szkole mają od 22 grudnia do 6 stycznia(8 dni roboczych), dwa tygodnie później zaczynają się dwutygodniowe ferie zimowe(10 dni roboczych), potem przerwa wiosenna(3 dni robocze) a potem dwa miesiące wakacji(43-44 dni robocze)-serio masz tyle urlopu?
          • black_halo Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:50
            No pewnie, ematka specjalistka w waskiej dziedzinie ma czworke dzieci, doktorat, rozmiar 34/36, pracuje po godzinach i dlatego ma tyle urlopu. Mozna? Mozna !
          • 3-mamuska słonko1335 08.12.14, 19:47
            slonko1335 08.12.14, 14:39
            Wolne w szkole mają od 22 grudnia do 6 stycznia(8 dni roboczych), dwa tygodnie później zaczynają się dwutygodniowe ferie zimowe(10 dni roboczych), potem przerwa wiosenna(3 dni robocze) a potem dwa miesiące wakacji(43-44 dni robocze)-serio masz ty


            Czy ty aby nie przesadzasz?

            Te dni nie sa ciagiem, owszem po kilku/kilkunastu dniach dziecko mize miec głupie pomysły z nudów.

            Ale np. 3/4 dni poczęta odpocznie psychicznie od szkoły wczesnego wstawania.
            Ja w dni kiedy jest Szkola praca , jestem sporo w biegu.
            I bardzo sie ciesze ze cos 6/7 tygodni mamy tydzien zeby naładować akumulatory .

            Fakt ze mam juz większe dzieci i nue oracuje na pełny etat.
            Maja 2 dni przed świetami , 2/3 dni po i 3 dni po nowym roku. Bo pozostałe dni to swieta i niedziele i soboty.

            Na ferie 1 tydzien w domu drugi na półkolonie.
            Przerwa wiosenna 3 dni idealnie na odpoczynek.
            A w wakacje kolonia czy rodzice maja urlop.

            Po co wam dzieci skoro nawet w swieta i nowy rok chceci wysłać je do placówek.
            System szkolnictwa od mega lat sie nie zmienił wiec trzeba było pomyslec wczesniej zabim sie na dziecko zdecydowałaś.
            • slonko1335 Re: słonko1335 08.12.14, 20:29
              > Czy ty aby nie przesadzasz?
              nie, nie przesadzam, przesadzałabym jakbym zamknęła dziecko w tym wieku na cały dzień w domu bez opieki...

              >Ale np. 3/4 dni poczęta odpocznie psychicznie od szkoły wczesnego wstawania.
              biorąc pod uwagę, że we wtorki zaczyna o 10.45, środy o 11,45 a w czwartki o 12.40 to raczej z wysypianiem się nie ma wielkiego problemu , nie widzę też przeszkód żeby takie dziecko się wyspało a potem poszło sobie na zajęcia opiekuńcze na świetlicę jeśli rodzic nie ma co z nim zrobić zamiast siedzieć 8-10 godzin samo w domu....

              > Na ferie 1 tydzien w domu drugi na półkolonie.
              możesz sobie dwa tygodnie ferii i calutkie wakacje trzymać w domu.... nie moje małpy nie mój cyrk...mi nic do tego...a dzieci MAJĄ PRAWO do zagwarantowanej opieki w te dni i tyle i nauczyciele NIEMAJĄCY w tym czasie urlopu muszą im ją zapewnić....

              >Po co wam dzieci skoro nawet w swieta i nowy rok chceci wysłać je do placówek.
              System szkolnictwa od mega lat sie nie zmienił wiec trzeba było pomyslec wczesn
              > iej zabim sie na dziecko zdecydowałaś.
              MOje dzieci nie były dotychczas ani nie będą w placówce ani w ferie świąteczne ani 2 ani 5 stycznia ani w żaden inny z dni dyrektorskich bez względu na to czy świetlica była/będzie czynna czy nie, wiec tu Ci nie poszło....
            • dziennik-niecodziennik Re: słonko1335 08.12.14, 21:16
              > System szkolnictwa od mega lat sie nie zmienił wiec trzeba było pomyslec wczesn
              > iej zabim sie na dziecko zdecydowałaś.

              rhyhyhyhyhy
              i co? zrezygnowac z pracy żeby nie miec z czego życ? czy zrezygnowac z dziecka bo w szkole ma wiecej dni wolnych niz ja moge miec urlopu??
              wez sobie przeczytaj jak absurdalnie brzmi to co napisałas.
            • czar_bajry Re: słonko1335 09.12.14, 01:10
              Mają wolne od 20 grudnia do 6 stycznia:
              20,21 grudnia- weekend
              22, 23 grudnia- zwykle dni
              24,25, 26- święta ( ok w wigilię niektórzy pracują ale nie popadajmy w przesadę)
              27,28- weekend
              29,30-zwykłe dni
              31- sylwester ( też pracujący ale wiadomo że krócej)
              1 stycznia- wolne
              2 stycznia zwykły dzień
              3,4 weekend
              5 dzień pracy
              6 święto
              Na 18 dni pracujących jest 6 a jak już bardzo się uprzecie to 8.
              Szukacie problemu tam gdzie go nie ma.
              • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 09:38
                > Na 18 dni pracujących jest 6 a jak już bardzo się uprzecie to 8.
                nie bardzo się upieramy-jest osiem dni roboczych w czasie od 22 grudnia do 6 stycznia. I jak dla mnie na te dni przez cały dzień ośmiolatka samego to zostawia tylko patologia jakaś-i żeby nie było mam bardzo spokojne, rozsądne dziecko ale mam tez rozum w odróżnieniu do poniektórych.....
                • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 09:42
                  Skoro rozsądne to zwalcz potwory we wlasnej glowie i spróbuj. dziecko będzie zachwycone.
                  • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 09:47
                    siedząc cały dzień samo w domu? to może pisz o swoich, moje zachwycone nie będzie na pewno... na tym forum ematka uważa, że nawet psa zamknąć na tyle godzin to barbarzyństwo(i nie nie w sensie pobawienia go możliwości wysikania się tylko pozostawiania w samotności) a dziecko już wolno? no cóż...
                    • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 09:49
                      To przykre że twoje dziecko sie nudzi w domu.
                      • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 09:51
                        Jasne możesz tak sobie tłumaczyć, cóż innego pozostałosmile
                        • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 09:55
                          Moje dzieci nie nudzą się w domu, chętnie korzystają z dni wolnych bo na co dzień maja sporo zajęć- szkoła, treningi. Kwoczyzm dzieciom nie służy.
                          • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 10:09
                            Moje też nie co nie oznacza, że zamknę samych przez 8 dni na 10 godzin dziennie sześciolatka z ośmiolatką-i nie ma to nic wspólnego z kwoczeniem a ma bardzo dużo ze zdrowym rozsądkiem. Dzieci same w domu zostają(młodsze na krótko, starsze na dłużej), starsze chodzi samo i wraca ze szkoły, używa własnych kluczy, załatwia sprawunki, chodzi na pocztę i do apteki-wystarczy całkowicie samodzielności na ten wiek.
                            • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 10:18
                              Kurcze, ale to nie jest 8 dni ciurkiem.
                              • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 10:23
                                ale jakie to ma znaczenie w kwestii zostawienia na tyle godzin samych bez opieki sześcio-i ośmiolatka? bez względu na to czy dni są ciurkiem czy nie, ludzie jak pracują to często nie ma ich w domu 8-9 i 10 godzin..
                                • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 10:26
                                  Sześciolatek nie powiniem sam zostawac i to chyba w każdym wątku na ten temat pisano.
                                  • dziennik-niecodziennik Re: słonko1335 09.12.14, 10:38
                                    no to pogadali big_grin
                                    to co, w koncu moze te dzieci zostawic same w domu czy nie?
                                    bo moim zdaniem nie.
                                    • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 10:43
                                      Kurde, sześciolatka nie.
                                    • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 10:59
                                      Wygląda na to, że sześciolatka nie a ośmiolatkę powinnam i jak sześciolatka wiozę do babci albo cioci to ośmiolatce powinnam powiedzieć: sorry Ty jesteś duża i masz siedzieć w domu aż wrócimy a on się pobawi fajnie z kuzynostwem w międzyczasiesmile

                                      Moje dzieci nie będą korzystać ze świetlicy w przerwie świątecznej, nie korzystały też z niej nigdy jeszcze w żaden z dni dyrektorskich tylko, że ja miałam do wyboru inne opcje(także pomoc jednej z forumowych koleżanek-dzięki Gudi) ale mój umysł ogarnia, że ktoś inny może ich nie mieć...a także może nie chcieć zostawić na cały dzień tego ośmiolatka samego podczas gdy OPIEKA w szkole w tym czasie mu się należy zgodnie z prawem. Skoro świetlice są dostępne i dla starszych dzieci najwidoczniej jest taka potrzeba i jakos nie sądzę, że tam dzieci tylko matek kwok-bo z klasy mojej ośmiolatki na tą świetlicę nie chodzą 4 osoby!!! w innych klasach całkiem podobnie i są to dzieci których albo rodzice nie pracują bo są w domu z młodszym rodzeństwem albo odbierają je babcie-jakoś żadne nie siedzi całe dnie w domu poza dziećmi ematki oczywiście......
                                      • jakw Re: słonko1335 09.12.14, 23:55
                                        slonko1335 napisała:
                                        > Skoro świetlice są dostępne i dla starszych
                                        > dzieci najwidoczniej jest taka potrzeba i jakos nie sądzę, że tam dzieci tylko
                                        > matek kwok-bo z klasy mojej ośmiolatki na tą świetlicę nie chodzą 4 osoby!!! w
                                        > innych klasach całkiem podobnie i są to dzieci których albo rodzice nie pracuj
                                        > ą bo są w domu z młodszym rodzeństwem albo odbierają je babcie-jakoś żadne nie
                                        > siedzi całe dnie w domu poza dziećmi ematki oczywiście......
                                        No właśnie. Powodzenie świetlic w dni powszednie świadczy jednak o tym, że jednak siedzenie szkolniaków młodszych samych w domu, tudzież ich samodzielne latanie po okolicy (coby nie siedziały dzień cały przed tv) jest chyba bardziej powszechne na ematce niż w realu.
                            • sanrio Re: słonko1335 09.12.14, 12:30
                              starsze chodzi samo i wraca ze szkoły, używa własnych kluczy, za
                              > łatwia sprawunki, chodzi na pocztę i do apteki-wystarczy całkowicie samodzieln
                              > ości na ten wiek.

                              to i tak dużo! Ja siedzę w oknie jak puszczam 8-latkę do sklepu na rogu (50m) bo mam wizje, że w kolejce stoi pedofil i cichcem ją wynosi z tegoż sklepu. Dalej sama nie chadza, umarłabym ze strachu. Bardziej niż na opiniach internetowych bytów zależy mi na bezpieczeństwu mojego dziecka i nie zostawiłabym jej na tyle godzin codziennie samej w domu.
                              • przeciwcialo Re: słonko1335 09.12.14, 12:32
                                W sklepie niebezpiecznie, w domu niebezpiecznie... straszny jest świat twojego dziecka.
                                • sanrio Re: słonko1335 09.12.14, 12:45
                                  czy ja wiem czy straszny? Czy to 8-latek musi koniecznie bywać sam w domu lub chadzać samemu do sklepów? Ma tyle swobody ile potrzebuje, z każdym rokiem więcej. Mieszkamy jakieś 30 m od gęstego i dużego lasu, nie czuję potrzeby narażania jej na niebezpieczeństwo w imię jakichś zasad, że 8-latka powinna już to i tamto.
                                  Gwoli ścisłości - latem biega całymi dniami po ulicy, do domu zagląda na posiłki, ale ja cały czas ją i inne dzieci słyszę przez okno i czasami wyglądam. Dalej nie wolno jej wychodzić, choć pewnie w wakacje 2015 będzie nalegała na chodzenie do koleżanki ulicę dalej i ja pewnie, zaopatrując ją w komórkę, się zgodzę.
                              • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 12:36
                                No widzisz czyli dla jednych mogę być kwoka a dla innych nieodpowiedzialna wręczsmile w oknie stoję jak mój sześciolatek leci do sklepu(musi przejść przez ulicę-nie jest ruchliwa), sam wychodzi na podwórko pod blok ale jest pod oknami i zaglądam co jakiś czas co robi ... a starsza siostra wyjść sama ani z chłopakami nie chce-pójdzie bez problemu coś załatwić na osiedlu ale na podwórko sama już nie.
                            • czar_bajry Re: słonko1335 10.12.14, 00:56
                              przez 8 dni na 10 godzin dziennie
                              > sześciolatka z ośmiolatką-i nie ma to nic wspólnego z kwoczeniem

                              Nie wmówisz mi że Twoje dzieci przez 10 h siedzą w szkole .
                              • slonko1335 Re: słonko1335 10.12.14, 08:43
                                Nie mam zamiaru Ci wmawiać. Moje dzieci nigdy nie siedziały 10 godzin w placówkach, nie będą siedziały ani minuty w przerwie świątecznej, nie będą też siedziały w czasie tej przerwy same w domu. Jednak nie wszyscy mają takie szczęście i póki co jednak najpopularniejszy wymiar etatu to 8 godzin pracy dziennie plus dojazd. Przy niepełnym moim etacie i 6 godzinach pracy młodsze musiało siedzieć 7,5 godziny w przedszkolu/szkole(8-15.30) a starsza w szkole 8,5 w dni gdy miała na drugą zmianę, w dni gdy miała na pierwszą tak jak młodszy(odkąd zaczęła sama wracać i chodzić do szkoły mniej oczywiście bo ok. 2 godzin siedzi sama w domu), łatwo więc obliczyć ile musieliby siedzieć przy pełnym etacie i 8 godzinach pracy a wiele osób do pracy ma jednak dalej....
                              • maeve_binchy Re: słonko1335 10.12.14, 08:48
                                a mój siedzi w niektore dni w szkole - od 8 do 16:30, czyli 8,5 godziny. 6-latek. Nie mam wyjscia. To co, mam go zostawic od 22 do 31 samego w domu (6 dni roboczych)?
                            • przeciwcialo Re: słonko1335 10.12.14, 08:31
                              Ile twoje dziecko spędza w szkole? Faktycznie te 8-10 godzin? jak organizujecie opieke w dni robocze?
                              • slonko1335 Re: słonko1335 10.12.14, 08:50
                                odpowiedziałam na to pytane wyżej...
                        • czar_bajry Re: słonko1335 10.12.14, 00:54
                          Czy Twoje dziecko nie ma kolegów?
                          Może wyjść na dwór, zaprosić kumpla do domu może pójść do szkolnej świetlicy, naprawdę jest dużo możliwości . Trzeba tylko chcieć i mieć trochę dobrej woli a nie kij w dupie i narzekać.
                          • slonko1335 Re: słonko1335 10.12.14, 08:48
                            czar_bajry napisała:


                            > Może wyjść na dwór, zaprosić kumpla do domu może pójść do szkolnej świetlicy, n
                            > aprawdę jest dużo możliwości .

                            Pomyliłaś wątki? jak ma iść do świetlicy skoro wątek właśnie o tym żeby do tej wstrętnej szkoły na świetlicę nie szlo tylko siedziało w domu i odpoczywało od tego...

                            Trzeba tylko chcieć i mieć trochę dobrej woli a
                            > nie kij w dupie i narzekać.
                            no to przeciez mam bardzo dużo dobrej woli i moje dzieci ze świetlicy ani opieki placówek w przerwie świątecznej korzystać nie będą-wyraźnie o tym kilkakrotnie pisalam czego nie raczyłaś zauważyć najwidoczniej......
                            Sygnaturka się zgubiła....
                  • jakw Re: słonko1335 09.12.14, 23:40
                    przeciwcialo napisała:

                    > Skoro rozsądne to zwalcz potwory we wlasnej glowie i spróbuj. dziecko będzie za
                    > chwycone.
                    Jak sobie przypomnę opowieści koleżanki z serii "my jako dzieci same w domu" (przy czym najstarsze było starsze niż te 8-lat) to chyba bym jednak nie była aż taką optymistką ...
                • naturella Re: słonko1335 09.12.14, 10:55
                  Proponuję inaczej - te 8 mizernych dni przeliczyć na wynagrodzenie niani. 10 godzin dziennie, weźmy dla uproszczenia stawkę 10 zł/godz., choć w Wawie to raczej trudno za te pieniądze znaleźć, 100 zł dziennie x 8 dni = 800 zł. Trochę inaczej wtedy się na to patrzy, prawda?
                  • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 11:01
                    O tak i wyskoczyć z ośmiu stówek bo jednej paniusi z drugą nie chce się przyjśc do pracy mimo, że to jej dzień pracujący i łaski nie robismile a może niech szkoła za te nianie zapłaci to nauczyciele spokojnie się do Świąt przygotują a dzieci odpoczną sobie w domu...
              • slonko1335 Re: słonko1335 09.12.14, 11:51
                I tak w kwestii wolnego w Wigilię i Sylwestra, kawałek maila firmowego:

                "W związku z pytaniami dotyczącymi tego jak pracujemy w okresie międzyświątecznym, zarząd podjął decyzję:
                24.12.2014 - pracujemy do godziny 15:00
                31.12.2014 - pracujemy normalnie (do 17:00)
                02.01.2015 (piątek) - pracujemy normalnie (do 17:00)
                05.01.2015 (poniedziałek) pracujemy normalnie (do 17:00)"
            • anorektycznazdzira Re: słonko1335 09.12.14, 12:27
              >trzeba było pomyslec wczesniej zabim sie na dziecko zdecydowałaś.
              big_grinbig_grin
              No tak, trzeba było pomyśleć, że może trzeba go będzie posłać do świetlicy szkolnej, i nie wiem- odpowiedzialnie wyskrobać?
            • araceli Re: słonko1335 09.12.14, 13:05
              3-mamuska napisała:
              > trzeba było pomyslec wczesniej zabim sie na dziecko zdecydowałaś

              Kolejna kretynka.
          • anorektycznazdzira Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:15
            Słonko, to oczywiste, że najgłośniej się wymądrzają te "na utrzymaniu męża", co nawet nie wiedzą ile przeciętnemu człowiekowi urlopu przysługuje, ze o realiach brania urlopu kiedy się chce nie wspomnę. Ewentualnie te z własną matką na każde skinienie.
            I nie potrafią wykombinować, że ktoś może mieć inaczej- defekt taki.
            • slonko1335 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:27
              Biorąc pod uwagę moją ostatnią wypłatę to tez na utrzymaniu męża jesteśmywink ale bywało tez gdy nie zarabiałam wcale albo mogłam sobie zlecenia tak poustawiać coby dzieci w placówce siedzieć nie musiały całymi dniami albo wcale jak się poszczęściło a jakoś potrafię ogarnąc, ze ktoś może mieć inny charakter pracy, dziadków daleko albo na cmentarzu, pracę daleko, brak sąsiadów za ścianą, rożne dzieci i nie być skorym do zostawiania na cały dzień 9 latka....Szwagierki córka dziesięcioletnia nie korzystająca ze świetlicy od dawna, bardzo samodzielna(dojeżdżając na zajęcia dodatkowe sama autobusem podmiejskim),siedzi jak matka jedzie do pracy(do miasta-mieszkają na wsi pod miastem-dojazd ok. 40 minut) i ma na drugą zmianę w domu pół dnia, bo uwaga, uwaga zaczyna lekcje o 14,30 i żyje ale na opcję, że w pon-wtorek może przed Świętami do nas przyjechać cała szczęśliwa, że mama raniutko ją po drodze do roboty do nas podrzuci i się pobawią z dziewczynami(przygarniamy jeszcze dwie koleżanki z klasy córki-w zamian ich mamy przygarniają moją po Świętach)...co za dziwaczne dzieciaki-powinny chcieć same w domu siedzieć i się cieszyć, że może bo szkoły nie ma a nie chcą.....
              • anorektycznazdzira Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:30
                > jakoś potrafię ogarnąc, ze ktoś może mieć inny charakter pracy
                No więc właśnie, jeden potrafi to ogarnąć a inny nie.
                Ja mam babcię zajmującą się moim synem kiedy tylko potrzebujemy, a tez potrafię wykombinować, że ktoś może nie mieć takiej opcji, I nie dlatego, że jest idiotą, nie umie się zorganizować, nie kocha dziecka albo że pragnie je źle wychowywać tongue_out
      • attiya Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:18
        podpiszę się
        nie tak dawno był wątek pt. "kiedy wasze dziecko zaczęły zostawać same na całe dnie przez kilka dni z rzędu"
        średnia to było plus minus 11-12 lat
        i samodzielność nie ma tu nic do rzeczy, dziecko może zrobić i to i tamto ale nawet w latach 70/80 gdzie niby dzieci w moim wieku były tak samodzielne, nikt nie zostawiał mnie na całe dnie samej
        • anorektycznazdzira Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:16
          dokładnie!
      • czar_bajry Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 00:56
        Przecież ja już napisałam na ten temat, jednak e matki są niereformowalne.
        Zresztą właśnie wymyśliłam skąd ten trend aby dzieci w czasie wolnego do szkoły posyłać- to słoiki ferment sieją.
        • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 23:45
          czar_bajry napisała:

          > Przecież ja już napisałam na ten temat, jednak e matki są niereformowalne.
          > Zresztą właśnie wymyśliłam skąd ten trend aby dzieci w czasie wolnego do szkoły
          > posyłać- to słoiki ferment sieją.
          Słoiki to jadą na święta do babć i dziadków, a dzieci mogą odebrać w okolicach Trzech Króli. W tym czasie zachwycona babcia będzie wpychała we wnuki świąteczne frykasy wink
    • tatrofanka Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:27
      A jak któras zostawi takie dziecko w domu i mimo wszystko okaże się że narobił 8-9 latek głupot, to założysz wątek pt:

      Jak można być tak niedopowiedzialnym żeby takie małe dziecko zostawić samo w domu na 10 h???

      smile
      • anorektycznazdzira Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:18
        ... i będzie się domagać przykładnej kary, zresztą PRZEWIDZIANEJ W KODEKSIE.
    • tryggia Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:36
      Nie zostawię osmiolatka na kilka godzin, bez wzgledu na to co myslisz o mnie i tym niesamodzielnym dziecku.

      Zresztą, od kiedy bezdzietna może wiedzieć kiedy i jak dzieci samodzielności uczyc.
    • aagnes Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:37
      bo jak dziecko powiedzmy 10 letnie zostanie w domu na 10 godzin samo to rzeczywiscie ma szalenie atrakcyjny czas - gapienia sie w tv albo komputer - ja z dwojga zlego wole zeby byla w swietlicy ze znajomymi w tym czasie.
      rozumiem, ze moze byc wolne 22-24 grudnia z tego i tak sie robi tydzien wolnego, ale reszta dni???? w warszawie zaraz po przerwie swiatecznej sa ferie - skad rodzice maja brac tyle urlopu - mowie o ludziach normalnie pracujacych bez dziadkow na zawolanie.
      • triss_merigold6 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:46
        Na okres świąteczno-sylwestrowy wyjeżdżamy, ja biorę urlop żeby zrobić pomost między dniami wolnymi, a mój partner i tak będzie miał w tym czasie przestój, bo cała branża zamiera.
        W ferie w tym roku mam luz, młodsza ma przedszkole, starszak na tydzień jedzie w góry, a drugi tydzień jakoś mu zagospodarujemy, eks go może wziąć na 3 dni.
    • moofka Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:45
      8 latka musialam podczas wakacji zostawiac pod opieka 10 letniej kuzynki (w ramach "radzenia sobie")
      jakis czas pozniej zostawal juz sam
      i bardzo to lubil
      aletodzieckomadre, karne i bardzo przewidywalne
      szesciolatka zostawiam z piec lat starszym bratem, ale jednak nie na dlugo
    • fadilla Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 14:51
      A konkretnie to o jakim wieku dziecka mówisz, ktore moze zostać samo na 10 godzin? Kolejny przyklad cwaniakującej się bezdzietnej, która zwyczajnie nie rozumie problemu.
      • azile.oli Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:17
        A kto Ci powiedział, że ja bezdzietna jestem. Mam dwójkę, tyle, że już dorosłą.
        I tak, mogłam dzieci zostawić w wieku 7-8 lat, robiły różne rzeczy, czytały, oglądały telewizję, grały w gry. Spotkać się na placu zabaw albo w domu z kolegami też mogły. Miały na tyle rozumu, żeby nie zapraszać połowy klasy, ale każde najbliższą koleżankę/kolegę - mogło.
    • kropkacom Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:30
      Na dłuższą metę każdemu dzieciakowi się w końcu znudzi siedzenie na dupie w domu. Zwłaszcza jak jest sam cały dzień. Bo co ma robić? Z domu nie wyjdzie. Do kina nie pójdzie. Siedzieć 24 w internecie?
      • lily-evans01 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:35
        Nigdy żadna z Was nie siedziała sama w domu jako dziecko? Pytanie nie tylko do Kropki...
        Bo ja owszem, i wspominam to świetnie. Ale byłam zdecydowanie większa niż zakłada to wątkodajka. Miałam 10-11 lat. Od IV kl. podstawówki zdarzały się dni, że bylam sama w domu.
        Nie było wtedy internetu, srajfonów itp. atrakcji. Cały dzień miałam jakieś zajęcie.
        • kropkacom Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:39
          Mieszkałam na wsi. Miałam swoje podwórko, siostrę i koleżankę sąsiadkę. big_grin Poza tym przeważnie ktoś w domu był jednak.
          • lily-evans01 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:56
            Aaa, no widzisz. Moja córka jest jedynaczką, w ciągu dnia na moim piętrze nie ma nikogo, niżej pan menel często miewa gości wink. W życiu bym jej nie zostawiła na tak długo w tym wieku, musi podrosnąć dziewczyna.
            • lily-evans01 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:56
              * ma 8,5 roku.
        • azile.oli Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 15:46
          No właśnie mnie się też zdarzało przesiedzieć cały dzień samej w domu i było cudnie. A przed erą komputerów w każdym domu to było i za czasów, gdy były 2 programy w telewizji , a emisja zaczynała się o 16. Nie znaczy to, że każdy wolny dzień tak spędzałam, bo to normalne, że wychodziłam, lub koleżanki przychodziły do mnie.
          I moje dzieci miały tak samo. A byłam w dużo bardziej komfortowej sytuacji niż moi rodzice, bo dzieci miałam ''pod telefonem''. Na dodatek w czasie, kiedy nas nie było miały wyraźne postawione granice i nawet się nie kłocili wtedy. Miał być spokój, przestrzeganie wpojonych zasad bezpieczeństwa itd...
          A tak ot... Która z Was zostawiłaby 19 - latka z pełnomocnictwem do konta dużej firmy , wszystkimi obowiązkami związanymi z zarządzaniem nią i wyjechała na 2 tygodnie do Hiszpanii?
          • iwoniaw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 16:15
            Duża firma to jaka? Google?
            Nie, nie zostawiłabym 19-latka na takich warunkach z pełnomocnictwami.
            Jak również 6-7-8-latka samego w domu na 10h.
            Zdecydowanie doceniam, że będąc w starszych klasach w czasie wolnym od lekcji mogłam poleniuchować w domu, ale nie przypuszczam, że rodzice piszący o dużej ilości dni wolnych w szkole, na które nie mają urlopu, za to mają problem, jak zorganizować opiekę dla dziecka, myśleli o gimnazjalistach czy maturzystach. Raczej o tych kilkulatkach z podstawówki właśnie. I dla dzieci w tym wieku jednak zdecydowanie lepsza jest opieka świetlicowa niż pozostawianie ich całkiem samych na tak długo (nawet jeśli to dzieci rozsądne, spokojne i zostające od czasu do czasu na godzinkę czy dwie bez dozoru).
            • lily-evans01 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:22
              Święta prawda.
          • aka10 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:50
            azile.oli napisała:

            > A tak ot... Która z Was zostawiłaby 19 - latka z pełnomocnictwem do konta duże
            > j firmy , wszystkimi obowiązkami związanymi z zarządzaniem nią i wyjechała na 2
            > tygodnie do Hiszpanii?
            Ja. Definitywnie.
            • beeranek Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 21:29
              Ja. Jako 16 latka zostawalam zajmując się sklepem spożywczym na czas urlopu rodziców. Sklep taki na 3 kasy, kilku pracowników, praca 5-20 (ja od rana do 13 i powrót na zamknięcie). Dostawy, płatności, zamówienia, pilnowanie kasy. I pewnie dzięki temu zaufaniu rodziców szybciej dziecko będę przyzwyczajac do samodzielności. 19 latek to już dorosła osoba, nie powinna mieć problemów
        • slonko1335 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 16:31
          Owszem siedziałam-od pierwszej klasy i dlatego właśnie, że siedziałam i wiem co wtedy robiłam nie wpadnę na to aby zostawić na całe dnie ośmio- czy dziewięciolatka....
          • lily-evans01 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:24
            Dlatego też piszę, że zostawiać, owszem, ale granica wieku powinna być wyższa.
            Dzieciak w IV klasie trochę inaczej jednak się zachowuje i podejmuje decyzje niż np. w II.
            A teraz, kiedy "maluchy" poszły do zerówek i klas I, to już w ogóle... Nie widzę 5- czy 6-latka przez całe ferie po 9 godzin w domu samotnie.
            • slonko1335 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:30
              Moja zostaje do dwóch godzin, normalnie przemieszcza się po osiedlu, idzie na pocztę, do apteki czy sklepu, chodzi sama do szkoły i wraca sama jak nie jest ciemno, sama sobie drzwi otworzy własnymi kluczami ale jest sama najwyżej dwie godziny a nie 8,9 czy 10...Na cały pojedynczy dzień to może w przyszłym roku zostanie-nie wcześniej na pewno a na cele ferie? hmmm nie wiem ...
        • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:36
          lily-evans01 napisała:

          > Nigdy żadna z Was nie siedziała sama w domu jako dziecko? Pytanie nie tylko do
          > Kropki...
          Ja nie siedziałam sama bo mam siostrę. Ale jak pamiętam w jakieś ferie zimowe to jednak jakaś znajoma mamy wpadała nawet wtedy gdy miałam z 9 lat. Moja starsza też nie siedziała w tym wieku sama tylko szła do blisko mieszkających dziadków; młodsza nie będzie siedziała sama, bo ma starszą siostrę.
          A 10-11-latka w klasie IV to jednak trochę co innego niż 6-latek z klasy I.
        • anorektycznazdzira Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:21
          Ja siedziałam, ale litości: nigdy 10 h dziennie przez dwutygodniowe ferie.
          I dolary przeciw orzechom, że Ty też nie. Tylko "zapomniał wół jak cielęciem był" ma różne przejawy suspicious
    • maadzik3 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 16:10
      ja tam sę z Tobą zgadzam, ale dzieci są różne, prace rodziców i ich sytuacja są różne i dobrze żeby możliwość opieki była, choć byłaby dla mnie nabardziej awaryjnym rozwiązaniem.
    • julita165 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 16:22
      Ja też zrobiłabym wszystko żeby dziecko mogło do szkoły nie pójść ale sytuacje są rózne i nie mozna wymagać, żeby 8,9 czy nawet 10-latek przez ladnych parę dni a może i tygodni sam w domu siedział po 9h. Niestety ale moim zdaniem to dopiero w gimnazjum można dziecko na tak długo samo w domu zostawić. Szkoły muszą być otwarte, a że niewiele dzieci z tego korzysta niczego nie zmienia.
    • zebra12 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:18
      Też miałam założyć taki wątek. Kurcze, zostawiam dzieci same w domu. Nawet na cały dzień. Młodą obecnie dopiero co skończone 8 lat zostawiam na kilka godzin. Nie ogląda jedynie tv.
    • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:32
      Może po prostu nie każdy ma ochotę zostawić 6-, 7- , 8- czy nawet 9-letniego ucznia na 9 czy 10 godzin w domu bez żadnej opieki.
      • tak_to_nowy_nick Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:08
        > Może po prostu nie każdy ma ochotę zostawić 6-, 7- , 8- czy nawet 9-letniego uc
        > znia na 9 czy 10 godzin w domu bez żadnej opieki.

        A za 10 lat owo dzieciątko będzie przeżywać męki głodując przy stole z pracownikami naukowymi big_grin
        • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 23:19
          tak_to_nowy_nick napisał(a):

          > > Może po prostu nie każdy ma ochotę zostawić 6-, 7- , 8- czy nawet 9-letni
          > ego uc
          > > znia na 9 czy 10 godzin w domu bez żadnej opieki.
          >
          > A za 10 lat owo dzieciątko będzie przeżywać męki głodując przy stole z pracowni
          > kami naukowymi big_grin
          16-, 17- czy 19-latki raczej nie mają aż takich kontaktów z pracownikami naukowymi, żeby głodować razem z nimi wink
    • mruwa9 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 18:50
      moje dziecko, gdyby zostalo samo w domu, wiekszosc casu spedziloby przed komputerem albo tv. Poza tym glodowaloby albo jadlo sucha karm, a ja bede w pracy umierac ze strachu, czy dom jeszcze stoi, czy juz splonal, czy zly wilk mi dzieci nie molestuje, itd itp, bo telefonow mlodziez odbierac nie lubi . Albo odwrotnie- bedzie wydzwaniac co kwadrans, a ja nie moge odbierac rozmow w pracy.
      W szkole/swietlicy dostanie 3 posilki, w tym obiad, wybiega sie na powietrzu w towarzystwie rowiesnikow bedzie mialo 1000 pomyslow na zabawy, tworcze i rozwijajace, zupelnie niekomputerowe.
      Lepiej, zeby dniowke spedzilo o suchym pysku przed komputerem?
      • azile.oli Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:00
        Wiadomo, że to zależy od dziecka. Woli iść do szkoły - niech ma taką możliwość.
        Natomiast powiem tak - warto przyzwyczaić dziecko do samoobsługi (zrobienia sobie czegoś do jedzenia), wprowadzić jakieś zasady, żebym nie musiała się obawiać, że dom w powietrze wyleci, gdy dzieciak zostanie sam.
        I trochę niefajnie, że sam nic kreatywnego nie wymyśli, przesiadując cały czas przed komputerem. Chociaż to zależy - moje dzieci miały w tygodniu tak napięty grafik, że gdyby sobie w wolny dzień porobiły to, co chcą, nie miałabym pretensji.
        • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:07
          Ja akurat obawiałabym się kreatywności młodszej córki...Na szczęście w czasie części tego wolnego będzie siedziała w domu ze starszą, która jednak prawdopodobnie zainterweniuje przy co bardziej odlotowych pomysłach.
    • attiya Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:03
      mam obowiązek prawny opiekować się dzieckiem do określonego czasu
      ośmiolatek sam w domu = przestępstwo
      ja zaczęłam sama zostawać w domu jak miałam plus minus 12 lat, wcześniej przed i po szkole przebywałam na świetlicy
      • triss_merigold6 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:21
        Ja miałam prawie 11 lat, w IV klasie.
        • azile.oli Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:26
          Bo najlepiej byłoby, żeby te dzieci nie zostawały same, przynajmniej nie na cały dzień.
          Wiem, że różnie bywa. Ale takie mam wrażenie czasem, jakby rodzice w tych wolnych dniach widzieli tylko problem dla siebie, a żadnych korzyści dla dziecka.
          A jedno potrzebuje się wyszaleć, a drugie wyciszyć, zwolnić tempo po prostu.
          Bo jeśli nie w dzieciństwie, to kiedy?
          • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 23:36
            azile.oli napisała:

            > Bo najlepiej byłoby, żeby te dzieci nie zostawały same, przynajmniej nie na ca
            > ły dzień.
            > Wiem, że różnie bywa. Ale takie mam wrażenie czasem, jakby rodzice w tych wolny
            > ch dniach widzieli tylko problem dla siebie, a żadnych korzyści dla dziecka.
            > A jedno potrzebuje się wyszaleć, a drugie wyciszyć, zwolnić tempo po prostu.
            > Bo jeśli nie w dzieciństwie, to kiedy?
            Taa, bo młodośc kończy się wraz z ukończeniem III klasy, a potem już tylko zapieprz.
        • mruwa9 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 21:12
          ja z przedszkola wracalam sama, a od pierwszej klasy podstawowki, drugiego dnia szkoly, z kluczem na szyi. I co z tego?
          Dzieci sa rozne.
          • kropkacom Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 16:19
            Dzieci są różne, ale ematki ciągle takie same big_grin
    • lauren6 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:53
      Może patrzę z perspektywy małego dziecka, ale ja wolę jak dziecko jest z rówieśnikami, razem się bawią niż siedzą w domu (telewizor-komputer-tablet, nie uciekniesz od tego).
    • klubgogo Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 19:53
      > Nauczcie te dzieci samodzielności, wpajajcie jakąś dyscyplinę, żeby głupot ni
      > e narobiły i pozwólcie im zostać w domu po prostu.

      Jesteś pewna, że mam zostawić 6-latkę samą w domu na 9 godzin? No zakładam, że wstanie o 9, a ja wrócę o 16.30 - to na 7,5 godziny? Brzmi lepiej niż 9 godzin.
      • przeciwcialo Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 20:05
        Za mala ale czwartoklasista powinien byc na tyle rozgarniety aby zostac w domu. Jeszcze 2 lata i odetchniesz wink
        • klubgogo Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 21:21
          Tak, 9-10-latka spokojnie na tyle zostawię, może nawet 8-latkę.
          • paliwodaj Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 08.12.14, 21:35
            >wprowadzić jakieś zasady, żebym nie musiała się obawiać
            moze jednak bedziemy miec kolejny watek roku
            Wpajac to jedno, wyobraznia I kreatywnosc to drugie , brak tychze u 8-10 latka to wrecz stan chorobowy. Moj syn z luboscia grasuje po garazu w czasie mojej obecnosci, juz go widze bez mojej osoby w poblizu, a przeciez on chcial mi tylko pomoc I pomogl zeszlej zimy lopata metalowa odsniezyl caly samochod! Wam starym babom wyobrazni I samodyscypliny brakuje a co dopiero mowic o waszych dzieciach
            Mam 3 dzieci, nie za duzo zebym sie ktoregos musiala pozbywac w taki sposob
            • azile.oli Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 00:02
              Słuchaj - moje dzieci są i były kreatywne. Różne rzeczy wymyślały, ale też posiadły pewne cechy - miały wyobraźnię i potrafiły przewidywać - czyli wersja z łopatą i samochodem to by mogła przyjść mojemu synowi w wieku lat 4 do głowy, a nie ośmiu. I w wieku tych 4 lat też by mi samochodu łopatą nie odśnieżył, bo by mu 5 letnia siostra zabroniła. Ale to abstrakcja, bo ja tak małych dzieci nie zostawiałam samych.
              A drugą cechą moich dzieci było to, że jeśli zostawały same, to były wyjątkowo wyczulone na to, co robią i czy nam, jako rodzicom by się to spodobało.
              Zresztą, to nie o to chodzi, żeby dzieci siedziały całymi dniami same w domu, tylko, żeby spróbować postawić się trochę w sytuacji tego dziecka i nie patrzeć na jego wolne jak na karę z niebios.
              Napisałam że szkoły powinny być otwarte, jak ktoś nie ma co zrobić z dzieckiem tak, niech będzie, do 9 roku życia, to niech je do tej szkoły pośle.
              Natomiast kuriozalne wydaje mi się, że 10 latka nie można zostawić w domu, bo i on i ten dom mogą ucierpieć. Dziecko trzeba wychowywać to raz, uczyć przestrzegania zasad, to dwa.
              Ale wziąć też pod uwagę, że dziecko też ma prawo do odpoczynku i spędzenia wolnego dnia po swojemu.
              Nie wiem , ale dla mnie, jako dziecka, byłoby karą, gdyby mi matka kazała pójśc na świetlicę i siedzieć w gwarze, gdy ja miałam ochotę później wstać, poczytać, a potem np spotkać się z koleżanką. Bo akurat na jej towarzystwo miałam ochotę, a na oglądanie budynku szkolnego w czasie ferii jakoś nie bardzo.
              • jakw Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 23:33
                azile.oli napisała:

                > Słuchaj - moje dzieci są i były kreatywne. Różne rzeczy wymyślały, ale też pos
                > iadły pewne cechy - miały wyobraźnię i potrafiły przewidywać - czyli wersja z ł
                > opatą i samochodem to by mogła przyjść mojemu synowi w wieku lat 4 do głowy, a
                > nie ośmiu. I w wieku tych 4 lat też by mi samochodu łopatą nie odśnieżył, bo by
                > mu 5 letnia siostra zabroniła. Ale to abstrakcja, bo ja tak małych dzieci nie
                > zostawiałam samych.
                Więc jednak nie zostawiłabyś samych takich dzieci, które mają takie pomysły. Ale możesz też przyjąć, że twoje dzieci są wyjątkowe - nie skakały po kanapie nawet jak nie patrzyłaś.

                > A drugą cechą moich dzieci było to, że jeśli zostawały same, to były wyjątkowo
                > wyczulone na to, co robią i czy nam, jako rodzicom by się to spodobało.
                Albo o czymś nie wiesz...

                > Natomiast kuriozalne wydaje mi się, że 10 latka nie można zostawić w domu, bo
                > i on i ten dom mogą ucierpieć.
                Jeśli 10-latek mając całkiem wolną wolę zaprosi kilku kolegów - prawdopodobieństwo takich zdarzeń wzrasta znacznie.

                > Ale wziąć też pod uwagę, że dziecko też ma prawo do odpoczynku i spędzenia wol
                > nego dnia po swojemu.
                Owszem, jeśli dziecko jest na tyle duże , że można je spokojnie zostawić w domu bez wyobrażania sobie jaką krzywdę właśnie sobie robi.
                .
    • lafiorka2 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 09:55
      ja się nie nakręcam już na tę przerwę świąteczną.Moje jak nic nie dam rady wykominować pójdą ze mną do pracy i 8h będą mordowały gry na komórkach,na kompie i psp.
      Inaczej nie dam rady sad
      • przeciwcialo Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 09:58
        To weź eurobiznes czy inne fajne planszowki, artykuły plastyczne i niech robią kartki noworoczne dla rodziny.
    • mnb0 Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 12:09
      Ludzie przewaznie chca dobrze dla swoich dzieci. Zapewne nikt nie bedzie zmuszal pietnastolatka do chodzenia na polkolonie. Ktos kto ma do pomocy babcie, tez nie wysle dziecka na caly dzien do placowki.
    • anorektycznazdzira nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 12:11
      Dziwny wpis popełniłaś- zastanowiłaś się tak trochę przed napisaniem, czy tak se walnęłaś co do głowy przyszło?
      Dzieci "starsze niż 7-letnie" powinny być "nauczone samodzielności" i "mieć wpojoną dyscyplinę", żeby "głupot nie narobiły" i... mogły same zostać w domu, jak rozumiem? Mam w domy 8-latka, spełnia Twoje warunki. Oświeć mnie, jakiej to dyscypliny mam go nauczyć, żebym mogła wyjść z domu na 9 godzin (praca 8 h i skromnie policzony dojazd).
      Moja prośba jest teoretyczna, bo mam mamę emerytkę i męża pracującego w systemie (nie dośpi ale jakoś popilnuje). ALE: umiem policzyć dni wolne od nauki oraz własny+męża urlop (tu zakładam, ze nigdy nie bierzemy urlopu żeby wyjechać razem) i wiem, co by było, gdyby mamy emerytki nie było. Mam paru znajomych a takiej sytuacji, a także sama w niej byłam z pierwszym dzieckiem. W związku z tym strasznie mnie irytuje pitolenie o tym, jak to źle na świetlicy i krzywda w przedszkolu. Tak, jest opcja uszczęśliwienia dziecka przez rodziców muszących pracować: nie mieć dziecka. tongue_out
      • azile.oli Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 12:36
        No, jeśli wiesz, że Twoje dziecko głupot nie narobi i potrafi się sobą zająć , to rozumiem , że chodzi tylko o fakt, że przez tyle godzin jest samo.
        Teraz pytanie do tego dziecka, czy woli pójść na świetlicę, czy zostać w domu. Przy czym dla mnie zostanie w domu nie oznacza, że ma się w nim zabarykadować. Może zaprosiźć kolegę, lub pójść do niego, może w coś zagrać, poczytać, posklejać modele - zależy, co lubi.
        Powiem szczerze, że czasem, gdy moje dzieci miały wolne, a ja byłam w domu, to gdyby nie np obiad, to mogłabym syna cały dzień nie widzieć, bo jak się zajął jakąś konstrukcją, to nosa z pokoju nie wychylał.
        A jeśli chodzi o to, jaką dyscyplinę miałam na myśli - po prostu dziecko ma być ostrożne i myśleć, co robi i jakie mogą być tego skutki.
        Ale w porządku, ja po prostu miałam dziwne dzieci i jak 2 latkowi zabroniłam skakać po kanapie, to nie skakał. Nawet, jak myślał, że nie widzę.
        • anorektycznazdzira Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 12:48
          Tylko, że takie rozumowanie jest dobre, jeśli jest wszystko dobrze. Jak nie jest dobrze, to na pozostawienie dziecka bez opieki jest paragraf. Większość osób wie także, że fakt, że 100 razy się udało nie oznacza, że musi się udać po raz 101.
          Moje dziecko podejrzewam, że by nawet nic nie nawywijało, ale nienawidzi siedzenia w domu samotnie. Jeszcze 2 h od czasu do czasu to atrakcja, ale cały dzień, ileś razy pod rząd?! A gdyby mu się coś stało, to bym sobie tego nie darowała nawet bez żadnego paragrafu. Dziecko to nie dorosły i o ile samo nie nawywija bóg-wie-czego, o tyle na sytuację nietypową i zagrożenie nie musi zareagować idealnie logicznie.
          Dlaczego tak się upierasz, ze zostawianie dzieci w wieku 8 lat w domu na 9-10 h jest dobre??? Nie jest ani dobre, ani odpowiedzialne, ani zgodne z prawem, ani specjalnie dla dziecka atrakcyjne.
          • azile.oli Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 14:08
            Ja się nie upieram, że to jest najlepsze wyjście, ale tak naprawdę od dziecka zależy, co woli.
            I , szczerze mówiąc, jak dziecko nienawidzi siedzenia w domu i się samo z sob ą nudzi, to niech idzie do tej szkoły.
            Znam natomiast bardzo wiele dzieci, które chętnie spędziłoby czas tak, jak chce, a nie według ułożonego grafika (założmy, że nawet luźnego). Nie każdy lubi, jak mu się czas wolny organizuje i dziecko się pod tym względem nie różni - albo mu to odpowiada, albo nie.
            Owszem, może się wydarzyć w domu coś nieprzewidzianego, ale tu akurat czas, jaki dziecko spędza w nim samo ma średnie znaczenie. Statystyczne, rzekłabym.
            Nie będę stawiała znaku równości między wszystkimi ośmiolatkami - dzieci są różne.
            Po prostu odnoszę wrażenie, że w wielu przypadkach samopoczucie dziecka jest najmniej brane pod uwagę. Zazwyczaj większośźć rodziców twierdzi, że dziecko lubi świetlicę, przedszkole, żłobek. Zapewne część z dzieci rzeczywiście lubi. Tylko, że jak spędza poza domem 10 godzin, to zapewne jest zmęczone. I po to są te wolne dni, aby od rutyny odpocząc i porobić coś w zgodzie z własnym biorytmem i z tymi osobami, z którymi ma ochotę.
            A takie mam spostrzeżenia, że rodzice się chętnie placówkami w opiece nad dzieckiem wyręczają. Sami mają np wolne, ale dziecko do przedszkola idzie, bo przecież rodzic też ma potrzebę odpoczynku. I fajnie, tylko że dziecko w tej placówce też nie odpoczywa i nie robi samych przyjemnych rzeczy.
            Po prostu - jak tylko w szkole jakieś wolne dni, to lament. I to nie tylko o to, że nie ma z kim dziecka zostawić (jestem w stanie to zrozumieć), ale też o to, że za mało się w tej szkole dzieci uczą. A mądre, odpowiednio ukształtowane dziecko akurat czas wolny wykorzysta na naukę też, przeczytanie lektury, zrobienie projektu itp. Bo jak wróci ze szkoły, to jest z pewnością zmęczone, choćby się na wszystkich lekcjach obijali.
            • anorektycznazdzira Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 14:37
              Tak, ale:
              > Nie będę stawiała znaku równości między wszystkimi ośmiolatkami - dzieci są ró
              > żne.
              ... ale paragraf zabraniający zostawiania ich samych sobie jest jeden suspicious

              > I po to są te wolne dni, aby od rutyny odpocząc
              ... pod warunkiem, że są wolne. No jak rany, to, ze są wolne dla mnie, dla mojej kuzynki i dla sąsiadki nie oznacza, że są wolne dla całego kraju

              > A takie mam spostrzeżenia, że rodzice się chętnie placówkami w opiece nad dzie
              > ckiem wyręczają. Sami mają np wolne, ale dziecko do przedszkola idzie
              Coooo??? 0_0
              Wiesz, wychowuję i przepuszczam przez system opiekuńczo-wychowawczy już drugie dziecko, i NIGDY NIE WIDZIAŁAM czegoś takiego. Połóż rękę po lewo pod mostkiem i z czystym sumieniem napisz, że widujesz takie rzeczy. Nie pytam, czy widziałaś kiedyś jakąś patologię, która tak funkcjonowała, tylko że to jakiś standard, skoro to są "spostrzeżenia" i skoro ci rodzice robią to "chętnie".

              > Po prostu - jak tylko w szkole jakieś wolne dni, to lament
              ... bo jest ich w ciągu roku, jak ktoś wyliczył, 97, a standardowy rodzic ma urlopu 26. I tu podpowiedź: nie wszędzie rodziców jest dwoje.
              A nawet jak jest, to sorki, 2x26 nadal wynosi 52<97
              • azile.oli Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 14:57
                No, niestety, widuję takie rzeczy, że rodzic ma wolne, a dziecko w placówce.
                Nie chce mi się tu szukać , bo nie pamiętam wątku, ale też któraś forumka pisała, że w przedszkolu była lista dla dzieci, które przyjdą w przerwie między jakimiś świętami. I matka napisała tu, że owszem, ona ma wolne, ale chce odpocząc, więc dziecko do placówki, bo to dla przedszkolanek dzień pracy.
                Przykład drugi - moja sąsiadka, dziecko żłobkowe, ona od czasu do czasu wracała o 14, dziecko siedziało w żłobku do 18, bo ona musi odpocząć. I nie, nie od pracy, ale od dziecka ''bo jej na nerwy działa''. Dziecko rzeczywiście marudne, płaczliwe, ale rodzice niewiele się nim zajmowali.
                • kropkacom Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 15:55
                  To ich decyzja. Tak samo, jak zostawianie dziecka na całe dni samo w domu. Dla niektórych to też patologia.
                  • slonko1335 Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 15:59
                    Dokładnie i z tego co widzę to ani jedna ani druga opcja jednak popularne wcale nie są tylko raczej obie to skrajne zachowania..
                    • kropkacom Re: nie kij tylko bredzisz z lekka 09.12.14, 16:03
                      No raczej...
    • kanna Re: Wolne dla dzieciaków - wbiję kij w mrowisko.. 09.12.14, 23:36
      Ja tam się cieszę, ze dzieciaki mają wolne - dopada mi pilnowanie lekcji :p

      Oczywiście, jako specjalistka pracuje niewiele i z domu, wzięłam sobie dwa dni opieki, a resztę czasu dzieci pilnuje mąż (jako specjalista też pracuje z domu ) . Ach, jest tez babcia. Dzieci mogą do niej jechać same, autobusem.

      Serio lubię wolne dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka