Poszłam wczoraj zapisać dziecię do laryngologa.
Od razu przezornie nie na żaden tam NFZ, tylko prywatnie, żeby szybciej było.
Pani laryngolog ma pierwszy wolny termin płatnej wizyty ... 14 maja 2015 r.

.
Zastanawiam się, jakiej klasy to musi być specjalistka, skoro aż takie ma obłożenie (a przyjmuje ze 3 razy w tygodniu). Bo ostatecznie to nie jest jakaś strasznie rzadka gałąź medycyny, ta nieszczęsna laryngologia, chyba nie ma tak mało lekarzy tej specjalności (w moim mieście na pewno jest ich trochę).
Zdarzają się Wam takie historie z lekarzami?
Jestem zaintrygowana tym terminem, nie wiem, co o tym myśleć

.