Dodaj do ulubionych

Przyprawiamy

10.12.14, 23:02
Święta to czas moich ulubionych zapachów - cynamon i goździki, nie znoszę za to zapachu curry, poza tym zawsze kupuję na zapas pieprz ziołowy, bo bez niego żadna potrawa mi się nie uda smile Jakich przypraw najczęściej używacie? Takie bez których sobie swojej kuchni nie wyobrażacie. A jakie zapachy najbardziej lubicie bądź nie?
Obserwuj wątek
    • oqoq74 Re: Przyprawiamy 10.12.14, 23:07
      Jest tylko jedna przyprawa, której nienawidzę i mam odruch wymiotny.

      Anyż!

      Moja babcia zajadała się biszkoptami anyżowymi, wmuszając też je we mnie. Jak tylko pomyślę o tym to mnie mdli.
      • lola211 Re: Przyprawiamy 10.12.14, 23:53
        Bardzo lubie anyz,a ciasteczka z anyzem szczegolnie.
        Ja uwielbiam cynamon,wanilię.
        Gdy juz upieke pierniczki to cały dom nimi pachnie,obok kłade pomarancze.Z tym zapachem kojarzy mi sie zima.
      • minerallna Re: Przyprawiamy 11.12.14, 03:56
        Tfu z anyżem, mam tak samo. A i odruch mam podobny... sad
        • default Re: Przyprawiamy 11.12.14, 08:09
          Anyżek jest ohydny ! Nie wchodzi w żadnej formie, ani ciasteczka, ani cukierki, a już ouzo to jest najgorsze obrzydlistwo i nigdy nie zrozumiem jak można się tym delektować.
    • klamkas Re: Przyprawiamy 10.12.14, 23:14
      Nienawidzę przypraw zimowo-świątecznych: cynamon, goździki, anyż, imbir, wszelkie korzenne i świąteczny koszmar - piernik (fuuuj). Żyć nie mogę bez lubczyku, tymianku, cząbru, chilli w płatkach, kminku, oregano i bazylii, kolendry (i świeżej i ziaren), czosnku (duuużo czosnku), pestek i orzechów. Fajnego smaku nadają oleje tłoczone na zimno z różnych rzeczy. Ja lubię też curry (i przyprawę i mieszanki do prawdziwych potraw hinduskich), ale ani mąż ani córka nie przepadają sad.

    • drinkit Re: Przyprawiamy 10.12.14, 23:52
      Najwięcej używam pieprzu, papryki czerwonej, różnych odmian papryki ostrej, curry, ostatnio więcej kminu rzymskiego. Z ziół: bazylia, kolendra, estragon, rozmaryn. Cynamon i goździki głównie w zimie.
    • klamkas Re: Przyprawiamy 10.12.14, 23:52
      Nienawidzę przypraw zimowo-świątecznych: cynamon, goździki, anyż, imbir, wszelkie korzenne i świąteczny koszmar - piernik (fuuuj). Żyć nie mogę bez lubczyku, tymianku, cząbru, chilli w płatkach, kminku, oregano i bazylii, kolendry (i świeżej i ziaren), czosnku (duuużo czosnku), pestek i orzechów. Fajnego smaku nadają oleje tłoczone na zimno z różnych rzeczy. Ja lubię też curry (i przyprawę i mieszanki do prawdziwych potraw hinduskich), ale ani mąż ani córka nie przepadają sad.

      • klamkas Re: Przyprawiamy 11.12.14, 00:29
        I z niewiadomych względów poszło dwa razy uncertain
      • klamkas Re: Przyprawiamy 11.12.14, 00:46
        Aaa, wędzona słodka papryka - uwielbiam.
    • run_away83 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 00:22
      Uwielbiam: wszelkie zioła, najlepiej świeże - bazylia, tymianek, rozmaryn, oregano, kolendra, natka pietruszki, koperek. Poza tym świeżo mielony pieprz, czosnek, kurkuma, świeży i mielony imbir, ciemny sos sojowy, tajska pasta curry (moja ulubiona to zielona, ale czerwoną też lubię), świeżo wyciśnięty sok z limonki, ciemny sos sojowy, garam masala, tandoori masala... i jeszcze dłuuugo bym mogla wymieniać.

      Nie znoszę vegety, przeróżnych "ziarenek smaku", kostek rosołowych i wszelkich gotowych mieszanek przypraw zawierających glutaminian sodu. "Przyprawione" tymi wynalazkami potrawy są dla mnie niejadalne.
      • oqoq74 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 07:59
        Odnośnie vegety mogę się podpisać. Nie używam i nie wiem jak ludzie mogą to jeść.
        • run_away83 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:19

        • run_away83 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:26
          Wg moich obserwacji vegetę z upodobaniem stosuje starsze pokolenie, ktòre uczyło się gotować jeszcze za minionego ustroju i "nie zna się na tych dziwacznych zagranicznych przyprawach". A jak się jeszcze trafi na palacza ze stępionym węchem i smakiem, to można przyjąć za pewnik, że ugotowana przez niego zupa jest stężonym roztworem kostki rosołowej "winiary", płynnej przyprawy "maggi" i vegety właśnie. Bleeeeee
          • oqoq74 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:31
            Mam podobne obserwacje.
            Ale też wiele osób, chwali np. jedzenie restauracyjne, a wystarczy jeden kęs, by stwierdzić, że potrawa została obficie potraktowana jakimś wzmacniaczem smaku.
            • run_away83 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:42
              O, to też. Dla mnie jedzenie w większosci knajp typu "kurna chata" czy "sami swoi" i wszelkich przydrożnych barach serwujących "swojską kuchnię" jest zwykle kompletnie niejadalne - też własnie z powodu doprawienia dużą ilością tego świnstwa. W podróży wolę już zjeść plastikowe frytki w mcdonalds niż cokolwiek, co sugeruje nazwą, że jest "domowe" lub "swojskie" - zwykle jest to synonim wyrażenia "przyprawione vegetą" wink
              • oqoq74 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:47
                Ja obserwuje to zjawisko też w knajpach aspirujących do dobrych. Ale to osobny temat.
    • rosapulchra-0 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 00:43
      Kurkuma - bez niej dla mnie nic nie działa, potem pieprz, papryka słodka, majeranek, czosnek!,
      kolendra, pietruszka, koperek.. A potem mieszanki ziół do różnych potraw.
    • malwa51 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 00:55
      >>Nienawidzę przypraw zimowo-świątecznych: cynamon, goździki, anyż, imbir, wszelkie korzenne i >>świąteczny koszmar - piernik (fuuuj)

      Hehe big_grin mam to samo. Jeszcze wszechobecny w Szwecji szafran - rzyg. Curry tez nie znosze.
    • default Re: Przyprawiamy 11.12.14, 08:19
      Lubię świateczne przyprawy piernikowe, ale z umiarem. Delikatny aromat - owszem, ale zbyt intensywny zapach cynamonowo-goździkowo-imbirowy staje się nieznośny. Na co dzień mało używam tych przypraw, oprócz cynamonu do szarlotek i placka ze śliwkami.
      Stały repertuar przyprawowy to zioła. Uwielbiam rozmaryn, ale także zioła prowansalskie, dalmatyńskie, oregano, majeranek, suszony lub mrożony koperek oraz natka pietruszki.
      Poza tym: pieprze wszelkich kolorów, gałka muszkatołowa, żelazny zestaw: listek+ziele, czosnek. Papryki nie używam prawie wcale, a curry - w ogóle.
    • dziennik-niecodziennik Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:11
      łatwiej powiedziec czego nie znoszę - z pojedynczych koperku i anyzu, ze złożonych - vegety i różnych takich.
      poza tym lubie przyprawy odpowiednio skomponowane z daniami.
      ostatnio w związku z mrozami mam jazdę na kuchnię mysliwską - tymianek, rozmaryn, jałowiec i takie klimaty.
    • mynia_pynia Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:23
      Pieprz czarny i kminek - bez tego nie ma życia.
    • priszczilla Re: Przyprawiamy 11.12.14, 09:52
      Grejpfrut, a konkretnie olejek eteryczny ze skórki grejpfruta to dla mnie najpiękniejszy zapach na świecie.
      • najma78 Re: Przyprawiamy 11.12.14, 10:08
        Nie mam przypraw ktorych nie lubie, jednak uzywam ich w zaleznosci od potrawy bo nie wszystko ze wszystkim sie komponuje. Mamy sporo swiezych ziol przez caly rok, drzewko laurowe wiec swieze liscie laurowe, tymianek, rozmaryn, pietruszke (nac bo korzenia nie uzywam), koperek, kolendre (jedno z moich ulubionych), szczypiorek itp rosna w doniczkach (oprocz drzewka laurowego) a zima kiedy pogoda naprawde nie sprzyja wstawiamy do szklarni. Oprocz tego korzystam z przypraw w ziarnach czy mielonych. Lubie aromat i smak przypraw ale jak ze wszystkim trzeba uwazac zeby nie przesadzic.
    • przeciwcialo Re: Przyprawiamy 11.12.14, 10:05
      Uwielbiam pieprz ziołowy, czosnek, majeranek, kminek, czarnuszke do chleba, cynamon pasjami spozywamy, imbir w małych ilościach. Wanilie lubie w jedzeniu, perfumach, kosmetykach.
      Anyz w cukierkach na kaszel jest ok.
    • solejrolia Re: Przyprawiamy 11.12.14, 10:39
      o matulu, mój konik- o tym mogę pisać długobig_grin

      uwielbiam przyprawy i zioła, i różne rośliny przyprawowe:
      właśnie robię listę tego co w najbliższym czasie mi się skończy i już mam w tej chwili 8pozycji, a na pewno to nie koniecwink
      moja lista zakupowa na dziś- kminek, pieprz biały, majeranek (tego schodzi mi na kilogramy), tymianek (ten z ogródka już dawno się zużył, też na kg), rozmaryn, gałka- uwielbiam samej zetrzeć gałkę, curry- lubię,ale nie schodzi mi tego jakoś dużo, i muszę kupić warkocz czosnku, to znów będę mieć na jakiś czas.

      mam wrażenie, że najwięcej w kuchni schodzi mi cynamonu.
      i ostatnio imbir do cynamonu dołączył- bo jesienią, zimą staram sie robić potrawy rozgrzewające, więc taki korzeń imbiru zuzywam w dość szybkim tempie.
      dlaczego tak? bo jesień i trzeba się rozgrzewać, i przeciwdziałać przeziębieniom, do tego robię duzo wypieków (więc szarlotki, czy ciasta dyniowe),
      poza tym czosnek- niemal do wszystkiego (poza słodkimi wypiekami oczywiście) . i wspomniany juz majeranek, tymianek, papryka słodka, pieprz- no ale to przecież podstawa.

      co mam w ogródku: lubczyk (wyrósł krzaczor! ), oregano, 2 różne tymianki, i bazylie (w 2dsłonach) hyzop, i majeranek, miętę, melisę. 3rodzaje szczypiorku, pietruszkę naciową i koperek.
      to chyba tyle miałam w tym sezonie,
      w przyszłym roku zamierzam przenieść ziołownik w inną część ogródka, to będę mieć więcej miejsca, coś tam znów nowego, ciekawego dosieję, i niech sobie rosną ziółka bez skrępowania. zwłaszcza lubczykwink no i mięta- tez potrebuje miejsca.


      a wszystko zaczęło sie od tego, ze zrezygnowałam z vegety.
      najpierw delikatnie próbowałam pojedynczych przypraw, ale niektóre zaczęłam uzywać odwazniej, i teraz moja kuchnia jest mocno aromatyczna.
      vegeta to jedno, ale najgorzej naciąć się - dokładnie pamiętam ten moment- na stoisku regionalnym w CH kupiłam przyprawy: chińska 5smaków i garam masala. i w domu okazało sie, ze obie pachną, smakują niemal identycznie. i ta wyraźna nuta cynamonu, dominująca nad wszystkimi pozostałymi, i w obu jednakowo intensywnie! ale kicha!
      dlatego teraz mieszanki ziołowe, przyprawowe, sama sobie przyrządzam, nawet jeśli proporcje poszczególnych składowych nie zawsze są nieprawidłowe, to już trudno, nam pasują.

      a taka mieszanka piernikowa, przygotowana w moździerzu- genialna rzecz.
      i bardzo wam POLECAM!
    • redheadfreaq Re: Przyprawiamy 11.12.14, 11:06
      Najczęściej korzystam z pieprzy - cayenne, czarnego, białego, kolorowego, a także papryki w płatkach, imbiru, gałki muszkatołowej. Dość często korzystam z kminu (nie mylić z kminkiem), rozmarynu, bazylii. Raczej rzadko - z liści laurowych, lubczyku i ziela angielskiego, bo rzadko gotuję coś "klasycznego" wink

      Nie znoszę, organicznie wręcz nie cierpię anyżku, lukrecji i natki kolendry. Jeżeli chodzi o tę ostatnią, to potrafię ją wyczuć nawet, gdy jest w śladowych ilościach w potrawie, a na swoje nieszczęście uwielbiam wszelkie potrawy orientalne. Dla mnie smakuje jak coś od dawna nieżywego, jej zapach mnie odrzuca. Niedawno przeczytałam, że taki odbiór tego zielska jest warunkowany genetycznie - wiele osób smak kolendry odczuwa jako wstrętny. Z kolei owoce kolendry to zupełnie inna bajka - pachną bardzo przyjemnie.
    • vivyan Re: Przyprawiamy 11.12.14, 11:29
      Uwielbiam przyprawy i zioła! Najwięcej schodzi mi papryki: słodkiej, ostrej, wędzonej, pieprzu czarnego, rozmarynu, tymianku, majeranku, ziela angielskiego, oregano, kminku, lubczyku, bazylii, reszty też dużo idzie. Bardzo, bardzo lubię przyprawy korzenne i używam ich do wielu potraw, nie tylko na słodko. Jest tylko jedna rzecz, której nie cierpię: świeża kolendra - dla mnie ma smak i zapach zjełczałego mydła - fuj. Ziarna natomiast są ok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka