Dodaj do ulubionych

sposób na niejadka

07.01.15, 07:33
córka ma rok i 4 miesiące. do 9 mca wszystko ładnie jadła, aż jej się uszy trzęsły, do tego sam rączkami, bułki, chleb, owoce itp.

potem zaczęły wychodzić zęby i się zaczęło. trzeba było przechodzić na papki, bo bolało, nie chciała gryźć, płakała. potrafiła sobie robić 5-6 godzin przerwy z jedzeniem, a jeśli już jadła to z wielkim cyrkiem i teatrzykiem. wszystko w miarę wracało do normy, choć teatrzyk przy jedzeniu został.

teraz ma 16 zębów, zostały tylko piątki, ale może na nie jeszcze ma czas? nie widzę by wychodziły. natomiast cyrk z jedzeniem z dnia na dzień jest coraz gorszy. potrafi wstać o 7 rano i do 13 nic nie jeść!!!
latam pół dnia za nią jak debil, by coś zjadła a ta ucieka i ryczy.

daję kaszkę, ryczy i odpycha, chleb czy bułka, nie wchodzi w grę, owsianka, owoce to samo, jajecznica, parówki - nic. mleka nie ruszy (pije tylko 1 butelkę o 4 rano). lubiła kluski - to jej dawałam kluski, nawet jakiś czas temu sama próbowała je jeść widelcem, teraz nic. nie tknie, widelec wyrzuca, rączek nie pobrudzi. jak jej napakuję do buzi, to siedzi tak 45 min z wypchanymi policzkami, potem wypluwa. wieczorami jest już lepiej, kaszkę je całą (po całym dniu takiej walki jest bardzo głodna!!), ale musi być książeczka i protest przy włożeniu do krzesełka.

zostawiałam jedzenie na stoliku by sama wzieła - jak pisałam, nie pobrudzi rączek. do południa jest już głodna, burczy jej w brzuchu i popłakuje i pokazuje złości, jest słaba. z piciem to samo. czasem wypije kubek herbaty, a czasem to przez cały dzień 100ml!

w końcu na siłę podaję jej zupę w południe, ryczy tak, że dostaje jakichś spazmów, odgania się, potem pół godziny się uspokaja, ale jak zje 2-3 łyżeczki włożone na siłę, to potem zjada już do końca, sama buzię otwiera, od razu robi się spokojna (bo mija głód), ale musi być teatrzyk, książeczka, zabawka, bajka.

no gdzie popełniłam błąd? nigdy nie podawałam dziecku jedzenia przy bajkach, ale wczoraj o 13 już wymiękłam!!!

próbowałam metody - nic nie daj, jak zgłodnieje, to sama będzie jeść - nie działa. ona nic nie chce. mogłaby tak do wieczora nic nie jeść i nie pić.

jest zdrowa i radosna, psotna, noce przesypia bez płaczu, tylko raz budzi się na mleko (woła mnie tak długo aż nie podam).

odkąd zaczęły wychodzić zęby, karmienie było tragiczne, ale miała lepsze momenty. ale teraz ten cyrk od tygodnia z jedzeniem to jest horror. za 2 tyg wracam do pracy, przy opiekunce to ona chyba umrze z głodu, bo nie chce jeść od nikogo, tylko ode mnie (jeśli już w ogóle coś zje..)
Obserwuj wątek
    • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 07:34
      proszę doświadczone mamy o poradę w tej sprawie, dziś też idziemy do pediatry, więc popytam lekarkę, co się dzieje...
    • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 09:31
      Z tym karmieniem na sile to pocisnelas uncertain trzeba abyś odbudowala jej zaufanie do Cb i żeby jedzenie nie kojarzyło jej się z przykrością.
      Generalnie dzieci w takim wieku lubią coś, co mogą trzymać w łapce i z tym chodzić. Pozwól jej chodzić przy jedzeniu. Tak, będzie bajzel, ale tylko przez parę miesięcy. Możesz jej robić różne wzorki z jedzenia, np. Talerzyk, na nim w kolko ułożone chrupki kukurydziane , w środku kawałki banana.
      Ząbki smarowalabym dentinoksem, w gorsze dni nurofen skoro tak źle znosi ząbkowanie.
      W każdym razie dzieci w tym wieku jedzą bardzo wybiorcze rzeczy, niewiele itp. Jeszcze dziala podanie żarcia podczas oglądania bajki, wtedy parowa letnia w łape, bula mleczna w drugą łape, wystarczy że wezmie po gryzku i będzie najedzona. A, ważne, jedz wraz z nią i posiłki musza być przyjemnością, bez namawiania do jedzenia, bez poruszania w ogóle tego tematu. Ważne, dziecko musi mieć możliwość chodzenia podczas posiłku. Dziecko nie je jak dorosły czyli w określonym czasie, oni podjada po gryzku przez cały dzien.
      Uprzedzając wątpliwości, nietrudno po jakimś czasie nauczyć je bontonu przy posiłkach, jako przedszkolak nie będzie nam przynosić wstydu w restauracjach smile
      • zuleyka.z.talgaru Re: sposób na niejadka 07.01.15, 09:42
        Parówka? Bardzo zdrowe...
        • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 09:55
          Zdrowsza spokojnie pożarta parowa niż matka wciskająca pasze na sile podczas spazmow dziecka.

          Parówki, żelki i bajeczki to błogosławieństwo rodziców i dzieci oraz szansa na bezstresowe współistnienie smile
        • kamunyak Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:47
          > Parówka? Bardzo zdrowe...

          a co masz do parówek? są w sklepach parówki z szynki, na etykiecie jest napisane 90% mięsa z szynki, więc o co chodzi?
          nie wszystkie parówki są z papieru toaletowego...
          • stara-a-naiwna Re: sposób na niejadka 09.01.15, 22:19
            wierze w teorię, ze parówki to syf
            ale na siłę ani siebie ani dziecka uszczęśliwiać nie będę i mojemu podaję
            bo to jedno z kilku rzeczy które mu łatwo dać do raczki (obok; oprócz owoca i bułki)


            i potępiające komentarze przy parówce "bardzo zdrowe" zazwyczaj wysuwają rodzice którzy nie mają problemów z karmieniem.
            Parówka to nie wafelek z masą.
            Sa naprawdę 100 razy gorsze rzeczy od parówki.
      • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:12
        Jeszcze mała uwaga, co dziecko dostaje do picia? Jedyna dopuszczalna rzecz to woda albo nieslodzona herbatka. Nic, kompletnie nic słodkiego. Sok owocowy, przypominam, tez jest słodki.
        Wśród rodziców jest bardzo popularne pojenie dzieci soczkami i herbatkami granulowanymi. Po tym dziecko nie je.
        • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:43
          herbatka w granulkach, ale taka cienka, żeby byla lekko do smaku. wody nie pije. może cały dzień nie pić, a na odwodnienie dziecka nie mogę pozwolić, bo "herbatka jest niedopuszczalna"
          • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:01
            To już lepiej herbatkę malinowa jakiś herbapol ale nie dosladzana, ona jest lekko cierpka, wiec smak będzie a cukru nie. Ewentualnie doslodzic ksylitolem, tylko musisz się dopytac czy przy jej skażie jest on dozwolony. Ksylitol eliminuje próchnicę w zasadzie, w każdym razie działa profilaktycznie.
      • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:42
        pisałam, ona w łapce nie chce nic, nawet słodkich ciastek. mnie chodzenie przy jedzeniu nie przeszkadza ale latać z za nią z łyżeczką w biegu nie mam zamiaru... uncertain
      • beverly1985 Re: sposób na niejadka 12.01.15, 08:41
        Tia, rzeczywiscie polskie dzieci to tak cały dzień po gryzku-a to chrupek, a to parowóz, a to bułeczka. Ciekawe czemu np. we Francji tak nie robią tylko normalnie dostaja 4 posilki.
    • mamameg Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:02
      Ja bym te mleko w nocy odstawiła, najprawdopodobniej dlatego nie chce jeść rano.
      • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:11
        Skoro dzieci woli jeść w nocy niż w dzień to po co mu to przestawiać?
        • priszczilla Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:58
          Serio żaden powód ci do głowy nie przychodzi?
        • mamameg Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:12
          Skoro dzieci woli jeść w nocy niż w dzień to po co mu to przestawiać?

          Trollujesz ale odpowiem. W nocy łatwo o próchnicę ale jeśli już autorka decyduje się na te nocne karmienie, to niech chociaż rano da dziecku spokój i nie zmusza do jedzenia.
          • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:14

          • totorotot Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:15
            mamameg napisała:
            > Skoro dzieci woli jeść w nocy niż w dzień to po co
            mu to przestawiać?
            >
            > Trollujesz ale odpowiem. W nocy łatwo o próchnicę
            ale jeśli już autorka decyduj
            > e się na te nocne karmienie, to niech chociaż rano
            da dziecku spokój i nie zmus
            > za do jedzenia.


            Całkiem poważnie pisze. Zresztą sama powtarzasz moja opinie:

            jeśli już autorka decyduj
            > e się na te nocne karmienie, to niech chociaż rano
            da dziecku spokój i nie zmus
            > za do jedzenia.


            Rano można umyć dziecku żeby.


            --
            Generalnie wprowadzanie się w stan upojenia alkoholowego sprzyja łamaniu norm sv, aczkolwiek nie wiem, czy wypadanie oknem można zakwalifikować jako złamanie zasad sv. (Annakate)
            • mamameg Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:30
              Mycie zębów rano to już nic nie daje niestety. Ale gorsze jest to wmuszanie jedzenia na siłę(dla mnie).
          • majenkir Re: 09.01.15, 01:22
            mamameg napisała:
            >W nocy łatwo o próchnicę


            Niby na jakiej zasadzie mialoby to dzialac? Prochnica atakuje tylko noca, za dnia nie? wink
            • mamameg Re: 09.01.15, 11:26
              A po takim nocnym mleku wybudzasz dziecko i bierzesz do łazienki, żeby umyć zęby?
              • majenkir Re: 09.01.15, 21:28
                A w dzien po kazdym mleku/jedzeniu dziecko myje zeby??
                • morekac Re: 09.01.15, 21:34
                  W dzień lepiej działa ślina i niemycie zębów jest mniej dla nich niebezpieczne. Za to nocą, w trakcie snu, jest słabsze wydzielanie śliny i bakterie mogą sobie pohulać.
                  Tak mi kiedyś powiedział dentysta.
    • bambzgrozja Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:16
      Może to mleko w nocy jej nie służy (nietolerancja laktozy?) i ma po nim wzdęcia, bóle brzucha dlatego nie chce jeść w ciągu dnia. Do wieczora jej przechodzi i wtedy chce jeść.
      Ja bym pierwsze co próbowała odstawić na jakiś czas mleko.
      • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:34
        własnie nie, pije bebilon pepti - to jest mleko na skazę, pije je już kilka miesięcy i wszystko jest ok
    • hema14 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:25
      Ja też mam syna niejadka, już 7 letniego, więc może do kitu moje porady. Ale mimo wszystko cokolwiek mój syn jadał to normalnie przy stole, w tym wieku jak Twoje dziecko to w krzesełku, nie miał problemu tam usiąść. Jak Twoja ma to nie wiem, może najpierw przyzwyczajaj ją do polubienia krzesełka np. rozkładając na jego blacie kartę i rysując, mażąc po niej, dziecko będzie chciało bawić się z Tobą i chętnie posiedzi w krzesełku. Odradzam teatrzyki, latanie z łyżeczką za dzieckiem i dawanie parówki do ręki. Nie uważam, że "w tym wieku dziecko musi chodzić aby zjeść" - naprawdę może usiąść. Skoro już teraz jest źle to po co ustawiać dziecko "na lepsze" wpajając mu nowe ale wcale nie dobre maniery? To już lepiej wpajać te dobre, docelowe. Na początek odstawiłabym to mleko o 4 rano - bo tak jak bambrozja pisze, może to nietolerancja laktozy i wzdęcia, albo po prostu naje się i do południa wytrzyma. Wiem, że Cię woła o 4 rano i nie przestaje dopóki nie dasz mleka, ale jednak to od Ciebie zależy czy dasz czy nie, możesz więc zmienić ten rytuał. Nie łącz apetytu z zębami, skoro już jej tak dużo wyrosło, to teraz nie ten problem. I dobra rada - siadaj do posiłku z dzieckiem, Ty masz swoją porcję, ono obok swoją, zacznij jeść swoją gdy dziecko siedzi w krzesełku, może to ją zachęci, by robiła to samo?
      • aqua48 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:42
        I jeszcze jedno, polecane przegłodzenie dziecka nie polega na odpuszczeniu mu jednego posiłku, po którym cudownie zacznie jeść normalnie, tylko na POCZEKANIU aż poczuje głód na tyle, żeby SAMO zechciało sięgnąć po jedzenie. To może trwać nawet dwa -trzy dni. I wbrew pozorom dziecko w tym czasie nie umrze z głodu. Należy jednak w tym czasie sadzać je do wspólnych posiłków, stawiać przed nim talerzyk, najlepiej z kolorowymi, nieco kwaskowatymi, ale smacznie wyglądającymi potrawami i spokojnie czekać na ten moment kiedy sięgnie.
      • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:49
        rysowanie przerabiałam. klocki duplo też, książeczki i inne. kiedyś lubiła krzesełko teraz jest tragedia. mleka nie odstawię, to jest mleko bez laktozy bebilon pepti 2 - cienkie, niezagęszczane, mała też mało pije, pozbawię ją nawet picia jeśli odstawię. w dzień mleka już nie chce, produktów mlecznych nie może (skaza) to z czego brać wapń? 1 kaszka wieczorem? to stanowczo za mało - pediatra mówiła o 3 porcjach produktów mlecznych.
        oczywiscie siadamy do posiłku z dzieckiem. nie działa.
        • pomidorpomidorowy Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:43
          moj synek w okresie buntu jedzeniowego jak i przed tez pil kaszke ( z butki big_grinDD) na apetyt to nie wplynelo w jakikolwiek sposob a takze nie chcialam go pozbawiac tego posilku ktory wchodzil mu bez problemu (tez skazowien na nutramigeniesmile sam odstawil mleko mniej wiecej kiedy mial 3,5 roku zadnej prochnicy czy krzywego zgryzu....
        • zuleyka.z.talgaru Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:49
          mięso, ryby, warzywa, przetworzone produkty mleczne, które uczulają w dużo mniejszym stopniu - jeśli nie próbowałaś to może spróbuj a nuż się okaże, ze akurat może zjeść kefir/jogurt/ser
    • zuleyka.z.talgaru Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:43
      Kaszkę gotujesz sama czy dajesz jej zapychacza z toną cukru z nestle czy tam innej bobovita?
      Przede wszystkim, tak jak już inna mama pisała - razem spożywajcie posiłki. Ona ma swoją porcję a Ty swoją. Jak nie chce siedzieć w krzesełku do karmienia to posadź ją na normalnym krześle?
      W jaki sposób podajesz jej kanapki? A w jaki obiad?
    • afro.ninja Re: sposób na niejadka 07.01.15, 10:49
      Skoro dajesz mm w nocy, to dziecko z rana i tak najedzone. Moim zdaniem jedzie na mm i dobrze jej z tym, zwlaszcza, ze te zeby wychodza.
      Chcesz zeby jadla ogranicz mm, wyznacz scisle godziny posilkow i tyle. Poniewaz jednak jest to male dziecko ja bym sie nie ciskala i dawala to mm jak chce, chociaz z butli to chyba juz powinnas zrezygnowac. A dziecko mm w kubku to juz nie bedzie tak gladko wchodzic.
    • pomidorpomidorowy Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:06
      z tym zglodnieje to zje to nie zawsze wychodzi jakbysmy chcialy. Moj synek takze byl niejadkiem (wg forum zarl za dwoje) big_grinDD generalnie jadl jak wróbelek mniej wiecej w okresie 2-2,5 roku mial faze okolo 1,5 roku kiedy nie tknal zupy, teraz uwielbia od roku (ma 4) tez wydziwialam, prosilam, grozilam i nic nie skutkowalo...mial swoje ulubione- kluski, nalesniki, chleb z dzemem...etc maczne. teraz juz jest ok ale wszystkiego nie je np mies w sosach.Poprostu trzeba przeczekac. Mozliwe ze przy nowej osobie bedzie niespodzialnka i apetyt wróci? ja bylam pelna obwaw przed przeszkolem jak bedzie z jedzeniem a okazalo sie ze je pieknie....
      • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:57
        dzięki za sensowną odpowiedź, chyba zbyt nerwowo do sprawy podchodzę. próbowałam większości rad, na nią nic nie działa. tak zrobię, że dam jej wybór, może z czasem się uda - już tak robiłam ale bez skutku, może trzeba jak z kubkiem niekapkiem - 2 tyg z niego sama piłam i wszystkie misie na około, zanim panna sama zechciała wink
        • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:58
          przepraszam- ta odpowiedź była do eliszki
    • eliszka25 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:43
      moim zdaniem podstawowy blad, jaki popelniasz, to latanie za dzieckiem z jedzeniem oraz wciskanie tego jedzenia, czasem nawet doslownie sila. w ten sposob skutecznie zniechecasz corke do jedzenia, bo jej sie jedzenie po prostu zle kojarzy i nawet, jak jest glodna, to nie chce nic jesc, bo dla niej to sie nie kojarzy z zaspokajaniem glodu, ale z kara.

      nie zrozum mnie zle, nie potepiam cie, bo doskonale wiem, ze to sie latwo pisze zza monitora, kiedy samemu sie takiego problemu nie ma. moim zdaniem jednak wieczne latanie za dzieckiem z lyzeczka, to jedna z najgorszych rzeczy, jaka mozna zrobic przy okazji jedzenia. oprocz wciskania na sile. ja sie w ogole dziwie, ze dziecko da sobie cos wcisnac, bo moim musialabym chyba uchem wkladac, zaden nie otworzyl buzi nawet na milimetr, gdy nie chcial jesc. no, ale sila nie probowalam, wiec w sumie moze by sie i dalo.

      nie popieram rady, zeby dziecku pozwolic przy jedzeniu chodzic czy sadzac przed tv z parowka i bulka. nie, dziecko to tez czlowiek i ma jesc jak czlowiek. zapewniam, ze dzieci to naprawde potrafia. poza tym zdecydowanie zdrowiej jest dla dziecka, kiedy je swiadomie, przy stole, w spokoju, niz podgryza cos caly dzien przy okazji bajki czy zabawy. wtedy przez caly dzien ani nie jest glodne, ani najedzone. nie mowiac juz o tym, ze takie wieczne podgryzanie, to zabojstwo dla zebow. nie dostaje piany na widok parowki i bulki, bo moje dzieci tez mialy i maja rozne okresy zywieniowe i zdarzalo sie i tak, ze glownie tym sie zywily.

      moim zdaniem bardzo dobrze ktos juz napisal, zeby siadac do posilku z dzieckiem. u nas tak wlasnie bylo. sniadanie jedlismy wszyscy albo przynajmniej ja z dzieciakami, jesli maz w pracy. tak samo obiad i kolacje. podwieczorek i drugie sniadanie juz roznie, choc czesto tez przynajmniej z nimi siedzialam. dobrze jest wystawic na stol, w zasiegu wzroku i raczek dziecka, wiecej roznych rzeczy i pozwolic dziecku zdecydowac co i ile z tego zje. moje dzieciaki czasem zjadaja z obiadu tylko surowke, a na kolacje sam chleb z maslem i tez zyja. najwazniejsze jest, zeby proponowac i pozwolic dziecku wybrac, ale nie zmuszac i nie namawiac do jedzenia.

      na twoim miejscu najpierw sprobowalabym zrobic tak, ze w porze posilku siadam z dzieckiem do stolu, stawiam na nim rozne rzeczy do wyboru, stawiam 2 talerze - dla siebie i dziecka, ja nabieram sobie to, co mi pasuje i jem, nie insteresujac sie tym, czy dziecko je. po prostu jem, mowie, ze dobre, zagaduje na tematy inne niz jedzenie i spedzamy milo czas przy stole. po zjedzeniu, jesli widze, ze dziecko nie jadlo/jadlo bardzo malo pytam, czy chce cos zjesc. jak odmawia sprzatnac jedzenie i koniec tematu do nastepnego posilku. miedzy posilkami tylko picie, najlepiej woda.

      musisz byc cierpliwa, choc rozumiem, ze cierpliwosc, to bardzo deficytowy produkt u rodzicow. kiedys w zwiazku z zupelnie innym problemem u starszego syna, uslyszalam rade, ze dziecko odmawia wspolpracy, jesli cos mu sie ewidentnie zle kojarzy. dlatego najwazniejsze jest, zwlaszcza u tak malego dziecka, ktoremu rozsadnie nie da sie wytlumaczyc, zeby najpierw zbudowac dobre skojarzenia. to moze byc niestety proces dlugotrwaly, ale warto probowac, bo dobre nawyki zywieniowe sa bardzo wazne w zyciu. dlatego radzilabym, zebys sprobowala najpierw "odczarowac" zle doswiadczenia twojej coreczki zwiazane z jedzeniem i sprobowala zbudowac mila atmosfere przy stole. wiem, ze to nie latwe, ale sprobowac warto. zycze cierpliwosci i powodzenia.
      • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 11:59
        piszę jeszcze raz - powyżej miało być tutaj:

        dzięki za sensowną odpowiedź, chyba zbyt nerwowo do sprawy podchodzę. próbowałam większości rad, na nią nic nie działa. tak zrobię, że dam jej wybór, może z czasem się uda - już tak robiłam ale bez skutku, może trzeba jak z kubkiem niekapkiem - 2 tyg z niego sama piłam i wszystkie misie na około, zanim panna sama zechciała wink
        • mruwa9 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:18
          zlikwiduj herbatki i slodzone napoje Nawet, jesli tobie sie wydaje, ze to tylko dwa okruszki dla zabarwienia, cukier w nich zawarty moze oglupic osrodek laknienia i wylaczyc uczucie glodu. Do picia dawaj wode.
          No i popatrz, nawet, jesli biegasz za dzieckiem i wmuszasz jedzenie, efekt jest kiepski. Czyli- jesli odpuscisz , efekt sie nie zmieni, za to nastanie wiekszy spokoj w domu, zwlaszcza wokol kwestii jedzenia.Doszlam do tego wniosku, gdy moj syn mial wlasnie niespelna poltora roku, a ja pewnego dnia zobaczylam na blacie w kuchni szesc miseczek roznymi nietknietymi daniami, ktorymi bezskutecznie probowalam skusic dziecko.
          Waga praktycznie stala w miejscu przez kolejne dwa lata, ale dziecko przezylo smile W tym czasie zmienily sie proporcje jego ciala, z niemowlecych na bardziej dzieciece , czyli zmiana byla bardziej jakosciowa, niz ilosciowa, w kwestii budowy ciala.

          • mruwa9 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:21
            i jeszcze, scenariusz u nas byl ten sam: w wieku 10 miesiecy z dnia na dzien przestal jesc, w zwiazku z biegunka i pobytem w szpitalu. Potem pojawil sie pierwszy zab.Jestem w stanie podac konkretna date, kiedy skonczylo sie normalne jedzenie, tak wyrazna to byla cezura. Wczesniej byl wszystkozerny.
        • eliszka25 Re: sposób na niejadka 08.01.15, 10:53
          ciesze sie, ze nie poczulas sie urazona. nie mialam zamiaru cie "skopac", tylko wlasnie sprobowac poradzic smile.

          niestety z dzieciakami tak jest, ze czasem wystarczy jedno zle doswiadczenie, zeby je do czegos zniechecic (jak u was zobkowanie), a potem trzeba tygodni albo i miesiecy zeby to naprostowac. dlatego potrzebujesz teraz przede wszystkim cierpliwosci, do tego cierpliwosci oraz jeszcze raz cierpliwosci. wiem co pisze, bo z moim starszym mialam przejscia z odwrotnej strony problemu, czyli z kupa. w wieku 5 miesiecy zlapal silnego rotawirusa, wyladowal w szpitalu, a cala historia skonczyla sie zaparciami. z samymi zaparciami walczylam ponad pol roku, a normalnie robic kupe zaczal w wieku nieco ponad 3 lat, wiec wiem cos o cierpliwosci u rodzicow wink.

          wracajac do waszego problemu, to jesli sprobujesz zastosowac sie do mojej rady o wspolnych posilkach i mozliwosci wyboru, od razu nastaw sie na to, ze nie stanie sie cud (choc tego ci serdecznie zycze, bo czasem sie zdarza). nastaw sie na to, ze moze uplynac kilka tygodni, zanim twoja coreczka zacznie wspolpracowac, a nawet kilka miesiecy, zanim posilki zaczna byc normalne. jesli od razu nastawisz sie w ten sposob, to odpadnie czesc stresu, a mozesz poczuc sie tylko mile zaskoczona, jesli uda sie wczesniej.

          no i jak pisala mruwa, jesli przestaniesz biegac za nia z jedzeniem, to efekt sie nie zmieni, bo nie je i tak i tak, ale za to opadnie z was ogromny stres, a juz samo to pomoze wszystkim domownikom. dlatego naprawde warto!

          zycze ci cierpliwosci i powodzenia w probach "ujarzmienia" niejadka smile
    • owmordke Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:08
      A jak je kiedy jestescie poza domem? Moja corka zawsze glodniej na placu zabaw i najlepiej je w wozku kiedy z tego placu wracamy do domu (robie jej male kanapki z pasta z tunczyka, kawalki kurczaka, makaron swiderki, albo batoniki owsiane, jablko pokrojone na kawalki etc, cos co latwo trzymac w reku i malo brudzi).
    • kamunyak Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:19
      moje dziecko, w tym wieku będąc, na sniadanie z całego talerza wybierało tylko kilka plasterków ogórka....
      Jednak generalnie aż takich problemow nie mialam.
      Można kupic rózne poradniki "dla niejadków".
      Z zapamiętanych tam porad to mozna podawać dziecku jedzenie w atrakcyjnej formie, np

      https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRmeZ_U6fOrjcoFpCxQeX1w7UtdcD0jvwJfsYyMjrDYLkI9clmpiA

      A także przygotowywac posiłki razem z dzieckiem, dla dziecka to swietna zabawa i chętniej zje to, co samo zrobiło (przy naszej małej pomocy).
      Spóbuj tez dawać małej wybór, np. czy zje jabłko w całosci, czy pokroic na ćwiartki; czy zje bułke czy chleb itd.
      Sama stosowalam takie "podstępy", jakos szło.
      Nigdy nie karmiłam dziecka na siłe ale zdarzało sie karmienie przy zabawie. Przy czym zabawa moze prowokowana, np. jakies zgadywanki w trakcie posilku, także na temat jedzenia tp.
      Mozna też karmic przed jakims ulubionym zajeciem. Np jeśli dziecko lubi spacery to powiedz, że teraz zjemy obiad a potem pójdziemy na spacer. Nie na zasadzie szantażu tylko informacji, żeby wiedziala, ze im szybciej zje, tym szybciej wyjdzie na spacer. Przy czym nie każ jeśc całego obiadu, jesli w polowie powie "nie" to koniec jedzenia.
      U mnie obowiazywała zasada, że nic na siłę, żadne krzyki i placz, tylko taktyka.
      • mruwa9 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:25
        na moje dziecko takie pomysly z kanapkami nie dzialaly. Zbyt duzo podejrzanych skladnikow. Kazdy osobno, zeby bylo widac, co sie je- przejdzie, ale namieszane na jednej kanapce - no way.
        Do dzis tak ma.
        • pomidorpomidorowy Re: sposób na niejadka 07.01.15, 12:38
          z ww zjadlby tylko ogórka i bulke....jak dziecko nie lubi sera czy szczypiorku to i tak go nie tknie chocby bula miala wasy
          • verdana Re: sposób na niejadka 07.01.15, 14:03
            Najpierw lekarz - trzeba zbadać, czy dziecko jest zdrowe, czy nie ma np. refluksu, który skutecznie zniechęca do jedzenia. Jeśli diagnoza brzmi "zdrowe" należy odpuścić. Dziecko nie je między innymi dlatego,z ę jego całe życie kreci się wokół jedzenia, jedzenie przyciąga Twoją uwagę, to z jednej strony może pozbawić apetytu każdego, z drugiej jest dla dziecka korzystne - nie je, to sie nim zajmujesz. Parę karmień "na siłę" może zniechęcić dziecka do jedzenia na całe miesiące - jesli nie wierzysz, to spróbuj poprosić męża, aby Cię przytrzymał i na siłę nakarmił czymś, czego nie lubisz. To obrzydza jedzenie na bardzo, bardzo długo.
            Zlikwidowałabym nocne karmienia.
            Dziecko po całym dniu niejedzenia, jeśli pije mleko, może nie byc głodne. Mój syn potrafił w tym wieku trzy dni tylko pić mleko, nic poza tym. Nie umarł. Ale i nie uważał jedzenia za przykrość, bo nigdy nie był zmuszany - nigdy, po okresie niemowlęcym, gdy głupi lekarze kazali mu wmuszać zupkę - i stąd problemy.
            Weź jeszcze jedną rzecz pod uwagę - normy, ile dziecko zjeść powinno. Wiele dzieci tyle nigdy nie zje, jedzą połowę tego, albo i nie i im wystarcza. Te dzieci często są uznawane za "niejadki". A jeśli dziecko je bardzo mało, przybiera na wadze - to znaczy że je tyle, ile potrzebuje, choćby nie mieściło sie to w żadnych normach.
            • eliszka25 Re: sposób na niejadka 08.01.15, 11:00
              o wlasnie, te normy to tez dla mnie zagadka. teraz juz sie nimi specjalnie nie interesuje, ale wlasnie w wieku niemowlecym sobie czytalam i sprawdzalam, szczegolnie przy starszym synu - pierwsze dziecko, wiadomo. nie byl niejadkiem, wiec problemow nie bylo, ale zawsze zastanawialo mnie, skad sie te normy biora, bo moj syn rosl jak na drozdzach, a jadl mniej wiecej polowe tego, co przewiduje norma. dlatego popieram sugestie, zeby nie insteresowac sie zbytnio odgornymi normami, a za norme przyjac to, ile dziecko faktycznie moze i potrzebuje zjesc.
              • mamameg Re: sposób na niejadka 09.01.15, 00:15
                I wyobrazić sobie żołądek takiego malucha za każdym razem jak oczekujemy, że zje tyle co dorosły.
            • rossmary Re: sposób na niejadka 12.01.15, 10:38
              sa typy ktore nie jedza...mój brat jako przedszkolak-straszny niejadek. Rodzice wzieli go na przetrzymanie.Nie jadl nic chyba 3 dni tylko pil (zdrowy) po 3 dniach skapitulowali i poprostu dali mu jakas bulke co tam chcial. Przeszlo mu samo potem trzebabylo chowac przed nim jedzenie.Obecnie ma spora nadwage big_grinDD
        • kamunyak Re: sposób na niejadka 07.01.15, 14:57
          przeciez to tylko przyklad. Moga byc dwa skladniki i to te, które dziecko lubi. Skladniki mogą być ulożone osobno na talerzu ale w formie jakiegos obrazka, napisu (dla starszych) itd itp.
          Trzeba zaangażować wyobraźnię.
          • eliszka25 Re: sposób na niejadka 08.01.15, 11:04
            moim zdaniem sprobowac warto, ale niestety nie na wszystkie dzieci to dziala. ja chcialam w ten sposob u starszego poszerzyc jadlospis o warzywa i owoce. ukladanie kanapek, stojenie talerza itd. bardzo mu sie podobalo. wspolnie tworzylismy male cuda i wszystko bylo pieknie, do momentu, kiedy trzeba bylo to cudo zjesc. wtedy do buzi trafiala bulka z maslem, a reszta ladowala na talerzu jako niezjadliwa. zaczal jesc warzywa, kiedy wpadlam na pomysl, zeby do makaronu robic miksowane sosy jarzynowe oraz gotowac zupy-kremy. dlatego cierpliwosc i pomyslowosc jak najbardziej sie rodzicom przydaje.
    • run_away83 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 14:52
      IMHO wasz problem jest natury emocjonalnej/wychowczej a nie zdrowotnej.

      Sprobuj sobie przypomniec, czy nie zdarzyło się coś, co zraziło dziecko do jedzenia. Wystarczy jedna wyjątkowo nerwowa proba nakarmienia na siłę zakonczończona pawiem.

      Miałam dwa stwory swirujące przy jedzeniu. Do około roku ciągnęli na samym mleku (z piersi, na żadanie i do oporu), a innym jedzeniem się w zasadzie bawili i zjadali ilosci homeopatyczne. Rozkręcili się po roku, z tym, że drugi syn ledwo sie rozkręcił, to wylądowalismy w szpitalu po drgawkach gorączkowych, a w szpitalu szurnięte piguly tak mu podawaly nurofen, że się nim dł dławił i rzygał - i skonczyło się tak, że na kolejne pòł roku przestał jeśc cokolwiek poza mlekiem - przestał sam wkladac cokolwiek do buzi, nie pozwalał się nakarmić łyźeczką ani palcami, ba - nie pozwalał sobie nawet dotknąć twarzy w okolicach ust. Postanowiłam przeczekać, przez pierwsze tygodnie po szpitalnej traumie karmiłam piersią jak noworodka i nawet mu nie proponowałam innego jedzenia, bo na sam widok łyżki albo kawałka banana dostawał takich spazmow, że siniał. Podczas posiłków sadzałam go z nami przy stole z zabawkami zamiast talerza, ale jak chciał wstac i odejśc od stołu, to pozwalałam. Po pewnym czasie nawet jak zwiał to za chwile do nas wracał, a potem przestał zwiewać. Jak się z tym oswoił to zaczęłam przed nim stawiac talerz z odrobiną jedzenia i pokazywałam, że można się tym bawić - lepilam zwierzatka z puree, malowałam sosem po pustym talerzu, etc. Po jakichś trzech miesiącach syn odważył się polizać palucha umazanego zupą i potem było z górki - tzn. wrócilismy do etapu dziecka kilkumiesiecznego, zaczął brac jedzenie do rączek i wkładac je do buzi, po kilku kolejnych tygodniach zaczął się bawić w jedzenie łyżką i widelcem. W wieku ok. 18 miesięcy jadł już normalnie.

      Najwięcej nerwòw kosztowało mnie w tym czasie użeranie się z otoczeniem, zwlaszcza z matką i tesciową, które histwryzowały że zagłodze dzieciaka i kombinowały jakby go tu za moimi plecami sprobować nakarmić na siłę.

      Na twoim miejscu nie zabierałabym dziecku mleka, jeżeli to jedyna rzecz, którą zjada po dobroci z własnej inicjatywy, a nawet rozważyłabym wprowadzenie kolejnych porcji mleka (np przed snem) i przestałabym nakłaniać do jedzenia czegokolwiek innego - tzn. dałabym jej dostęp do jedzenia, ale jak nie wykazałaby zainteresowania, to bym olała. Zrezygnowałabym też ze wszystkiego, co wprawia dziecko w histerię przy posiłkach - na przyklad, skoro wyje w krzesełku, to zmienilabym krzesełko na inne, albo trzymałabym w czasie posiłku na kolanach (ale nie karmiła!). Jak dziecko się wyciszy i przedtanie kojarzyc posiłki z czymś strasznym, to zachęcić do organoleptycznych eksperymentow z jedzeniem - dotykania, wąchania, itd. Jak zauważysz, że nie lubi zimnego/mokrego/kruchego to zabierasz i dajesz ciepłe/suche/niekruszące się. Nie namawiasz do jedzenia, ale uważnie obserwujesz i jak czegos skosztuje i jej posmakuje to głaskasz, przytulasz, pytasz czy chce więcej i zapamiętujesz na przyszłośc źe dana rzecz się przyjęła, a potem proponujesz podobne. Powoli dziecko powinno się rozkręcić smile
      • run_away83 Re: sposób na niejadka 07.01.15, 15:16
        A i jeszcze jedno - wątpię by wasze przeboje z jedzeniem były objawem choroby, ale mimo wszystko pediatrę warto odwiedzić i zrobic podstawowe badania (morfologię i badanie moczu chociażby) - będziesz spokojniejsza jak lekarz spojrzy na dziecko fachowym okiem.
        • headvig Re: sposób na niejadka 07.01.15, 22:45
          dzięki za rzeczowa odpowiedz. dziś byłam u pediatry, jutro robimy badania. muszę wyluzowac, a z matka mam taki sam problem, ona by jej od razu syropki z reklamy na apetyt albo czekolade po kryjomu "bo dziecku na smak a ja jestem dziwoląg"
          • eliszka25 Re: sposób na niejadka 08.01.15, 11:09
            no tak, ja mialam o tyle latwiej, ze mama i tesciowa byly daleko i nikt nam do talerzy nigdy nie zagladal.
            • headvig Re: sposób na niejadka 08.01.15, 17:39
              u mnie też są daleko, tzn teściowa, a jeśli nawet przyjeżdża to się nie wtrąca, bo mąż podobno był taki sam i nie miała sposobu big_grin
              a matka, mieszka blisko, nie odwiedza mnie i nie pomaga, ale gdy tam idę to wie wszystko najlepiej uncertain dziecko by wychowała z porad gazety "pani domu"
              • kozica111 Re: sposób na niejadka 08.01.15, 18:29
                Poczekaj az samo poprosi o jedzenie, dziecko w tym wieku sie nie zagłodzi.Moze byc tak ze po 3 dniach postu zje np sam serek lub tylko mleko, albo bułki i tak przez tydzień , dwa, tak bywa, nic jej nie będzie, twój swir ja skutecznie blokuje. Mam w rodzinie przypadek gdy dziecko jadło 2 x na tydzień, nazywaliśmy go wąż i co i nic.
                • headvig Re: sposób na niejadka 08.01.15, 22:59
                  no dziś zjadła pół fraknfuterki z keczupem, widzała jak ja jadłam. nowy smak. może tak powinnam właśnie robić, siadać przed telewizorem, olać ją, jeść i czekać aż podejdzie i będzie chciała zjeść mojego.
                  • stara-a-naiwna Re: sposób na niejadka 09.01.15, 22:30
                    my staramy się jeśc razem - dziecko w foteliku a my obok przy stole
                    często jest tak, ze jak swoje skończy (nie doje tylko stwierdza, ze ma dosć)
                    bierzemy go na kolana i jak nic z nim nie robimy próbuje nam podjadać z talerza albo chce próbować - pozwala się karmić

                    ale to tylko czasami działa
      • stara-a-naiwna Re: sposób na niejadka 09.01.15, 22:34
        z pielęgniarkami - zgrozo! powinni karać chłostą!

        twoich rad spróbuje u nas
        dzieki
    • ophelia78 Re: sposób na niejadka 08.01.15, 23:13
      Zrób jej badania na poziom witaminy D. Zarówno nadmiar jak i niedobór mogą działać tak, ze dziecko kompletnie nie czuje głodu i nie chce jeść. Dokładnie tak jak piszesz: zleciało pół dnia, a dziecko zjadło 2 gryzy jakbła i ćwierć herbatnika, i nie jest głodne.
      Nie pocą się jej dłonie i stopy?
      To badanie z krwi, niestety prywatnie jest koszmarnie drogie ( oś koło 100 zł placiłam), ale może ped da na NFZ. No i niestety dość długo zceka się na wyniki.... Czasem również dlatego, że odczynniki są kosztowne i laboratoria czekają, aż im się zbierze kilka próbek, no a że to nie jest najopularniejsze badanie świata.....
    • stara-a-naiwna Re: sposób na niejadka 09.01.15, 22:27
      mamy podobnie - z wepchnięciem do buzi pierwszych 2 łyżeczek
      tzn. my mamy zasadę, ze jak chce jeść to "zaskoczy" i zje a jak 2 łyżeczki nie pomogą to go zostawiamy w spokoju (i albo odczekujemy 30minut - 1h albo próbujemy coś innego)
      często jest tak, ze po 2 łyżeczkach stwierdza, ze albo mu coś smakuje albo jest głodny. Nie wiem czy to taki "etap" że nie kojarzy głodu z jedzeniem czy jest tak zainteresowany wszystkim innym? (nasz ma 14m)

      Generalnie nie mamy spiny na jego jedzenie - nie chce jeść, niech nie je. Na pewno jak nie zje nic konkretnego nie dostaje smakołyków (rodzynek itp).
      I my generalnie podczas jedzenia - najpierw nie rozpraszamy a potem jak przestaje być fajnie = atrakcyjnie a zjadł relatywnie mało oglądamy książeczki i pakujemy w buzię (prawie bezwiednie) - czasami się udaje 2 łyżeczki a czasami 6


      jak napisałam my spiny aż takiej z karmieniem nie mamy ale... nasz nie jest ; nie bywa rozdrażniony z głodu, po prostu mało je (mniej niż kiedyś! no i mniej chętnie)

      • headvig Re: sposób na niejadka 12.01.15, 07:22
        no właśnie, to nie tak, że zmuszam... te 2 łyżeczki, mimo protestów i odganiania się. jak piszesz, czasem zaskoczy i zje np 250ml zupy (tyle co my).

        próbowałam wszystkiego, książeczek, rysowania, budowania klockami, oglądania zdjęć w telefonie uncertain "czytania" wszystkich puszek i opakowań które stoją na blacie. ale są przecież jakieś granice tego cyrku... ileż można tańcować wokół dziecka żeby zjadło.
        • mia_siochi Re: sposób na niejadka 12.01.15, 07:32
          headvig napisała:


          > próbowałam wszystkiego, książeczek, rysowania, budowania klockami, oglądania zd
          > jęć w telefonie uncertain "czytania" wszystkich puszek i opakowań które stoją na blaci
          > e. ale są przecież jakieś granice tego cyrku... ileż można tańcować wokół dziec
          > ka żeby zjadło.

          A no właśnie. Pomyśl- Ty byś jadła, gdyby ktoś koło Ciebie ciągle łyżką wymachiwał, zagadywał, wciskał do dzioba i pokazywał zdjęcia w telefonie?
        • czekoladove.love Re: sposób na niejadka 12.01.15, 08:14
          hej kochana, oprocz wszystkich wyzej wymienionych rad, ktore sa bardzo dobre, przyszlo mi jeszcze cos do glowy - czy mialabys mozliwosc spotkac sie z kolezanka/kims z rodziny, kto ma dziecko w zblizonym wieku ale bez problemu z jedzeniem? Moze jak coreczka poobserwuje innego malucha ktory je ze smakiem to zmieni nastawienie? Cos na zasadzie teorii stada, ktora zaobserwowac mozna w przedszkolu np.
          Zycze duzo spokoju i cierpliwosci smile
          • headvig Re: sposób na niejadka 16.01.15, 08:30
            tak, kolezanka ma córkę miesiac młodszą. ona pożera wszystko, łącznie z tym, że muszą kosza pod zlewem pilnować, bo mała jest w stanie sobie otworzyć i obierki powyjadać big_grin
            były razem kilka razy, mojej panny to nie ruszało, tamta zjadła swoje, zjadła ciasto z bitą śmietaną! swojej matki i jeszcze banana mojej córki i wypiła jej herbatę big_grin moja niewzruszona uncertain
        • mariuszg2 Re: sposób na niejadka 12.01.15, 13:42
          headvig napisała:

          > e. ale są przecież jakieś granice tego cyrku... ileż można tańcować wokół dziec
          > ka żeby zjadło.

          powinnaś zatańczyć w parze z ojcem...dziecko wtedy jest szczęśliwsze i ochoczo pochłania,
          dziecku starszemu trzeba tańczyć breakdance a dużemu dziecku tańczy się na rurze wink wtedy to pożera nawet oczkami smile
          • headvig Re: sposób na niejadka 16.01.15, 08:32
            > powinnaś zatańczyć w parze z ojcem...dziecko wtedy jest szczęśliwsze i ochoczo
            > pochłania,

            to już trenowałam tongue_out do trójkątu jeszcze teściowa była tongue_out


            > dziecku starszemu trzeba tańczyć breakdance a dużemu dziecku tańczy się na rurz
            > e wink wtedy to pożera nawet oczkami smile


            big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka