Dodaj do ulubionych

Pożyczka od "męża"

12.01.15, 17:30
W zasadzie nie od "prawdziwego" męża. Jesteśmy ze sobą 13 lat, ale nie mamy ślubu. Rok temu straciłam pracę, kontrakt. Opiewał on na umowę o dzieło, czyli po jego zakończeniu zostałam z niczym. Zwolnienie było grupowe, poleciało kilkaset osób i większość bez odprawy i okresu wypowiedzenia. Zostałam z tym co miałam w kieszeni. Wróciłam do pojedynczych zleceń, ale zarobki nie były zadawalające.
Mam mieszkanie, spore. Kupiłam je 10 lat temu. Do tego czasu mieszkałam w małym, odziedziczonym po mamie. Mój chłopak wynajmował mieszkanie opodal, no i tak stwierdziliśmy, że sprzedam swoje mieszkanie, dobierzemy kredyt i zamieszkamy razem. Tak się stało, tylko, że kredyt dobrałam ja. W nowym mieszkaniu zamieszkaliśmy razem + moja córka. Ja płaciłam kredyt, chłopak czynsz. Potem - trzy lata temu wszystko się posypało. On uznał, że nie chce mieszkać w mieście i przeprowadza się do domku na wsi, który kupił w trakcie (na kredyt nie miał kasy a na domek i jego remont się znalazła). Ja zaczęłam płacić wszystkie opłaty związane z mieszkaniem oraz kredyt, on pojawiał się na sobotę i niedzielę, święta etc. Jak straciłam robotę, to zaczęłam mieć problem z kredytem. Chłopak powiedział, że pomoże zanim nie znajdę stałej roboty i będzie ten kredyt płacił. Zanosi się, że wreszcie znalazłam stałą pracę, więc on oznajmił, że ta spłata kredytu to była pożyczka i mam mu to oddać, z 10 tys pewno wyjdzie.
Co sądzicie o tej sytuacji, gdzieś rozumiem - jego kasa zainwestowana w cudzą własność. Z drugiej strony, czy na tym polega związek? Mam mieszane uczucia. On chce podpisać umowę o pożyczce.
Obserwuj wątek
    • jowita771 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:33
      to niech płaci czynsz. Cwaniak.
      • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:41
        Dokładnie. Ja bym go:
        a) pogoniła,
        b) pogoniła, przedtem naliczając opłatę za użytkowanie mieszkania za lata, kiedy mieszkał (kiedy on płacił - to różnica pomiędzy czynszem a rata kredytu- podejrzewam, ze rata była większa)
        c) jest coś takiego jak umowa użyczenia- jeśli ty mu użyczasz nieodpłatnie mieszkania, on ma z tego korzyść i powinien to zgłosić do skarbówki i bodajże zapłacić podatek- bo to jego zysk- to jakby cię bardzo wkurzyłsmile
        • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:05
          Moment..
          Splacala kredyt za swoje mieszkanie.
          On placil czynsz za cala trojke.
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:09
            Nie wiadomo- czy tylko czynsz, czy też opłaty.
            • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:13
              Wlasnosciowe,
              sa tylko oplaty nazywane potocznie czynszem.
              • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:16
                no nie, sa tez media
                • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:22
                  Tak płacił za media. Finansowo wyglądało to tak, że płaciliśmy po połowie. Rata kredytu = czynsz + prąd, gaz. Obecnie rata kredytu = sam czynsz
    • joaaa83 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:38
      Nie nazywałabym go "mężem", nawet w cudzysłowie. Oddałabym pieniądze w dogodnych ratach i zastanowiłabym się, czy ma sens taki związek.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:46
      Aleś w dziwny układ się wmanewrowała.
    • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:46
      Chyba uroiłaś sobie ten trzynastoletni związek.
      • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:51
        Jakby twój był prawdziwy.. big_grin
        • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:54
          Nie muszę brać pożyczek od typa i nie mam weekendowego faceta.
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:02
            I co czujesz się lepsza?
            A jakby twój poszedł w znów ciąg?
            Nie znasz dnia... życie nas zaskakuje- niekoniecznie tak, jakbyśmy chcieli.
            • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:06
              Oczywiście, że czuję się lepsza. Nie jestem idiotką, która dała się wkręcić w wieloletni układ bez zobowiązań i wspólnego budżetu.
              Gdyby poszedł w ciąg, to bym go zostawiła, dla dobra wszystkich. Czysty pragmatyzm, w takich wypadkach działa wyłącznie celny kopniak.
              Życie zaskakuje... teraz czekam czy zaskoczy mnie trzecia ciąża. big_grin
              • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:19
                Ja dla odmiany dziewczynie współczuję i nie muszę się dowartościowywać tym, że jej nie wyszło i złośliwie tego komentować.
                • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:32
                  ona leczy kompleksy i swoje życiowe porażki cudzym kosztem. Jak zwykle.
                  • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:39
                    Trollujesz.
                    • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:42
                      Niech ci będzie.
    • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:51
      Macie nietypową sytuację, trudno to ocenić - niby para na stałe, a mieszkacie oddzielnie. Więc właściwie normalne jest, że on nie płaci, skoro nie mieszka. Z drugiej strony jak zaproponował pomoc, to nie mówił, że to pożyczka, więc niby dlaczego miałabyś mu oddawać?
      Nie wiem, co bym zrobiła z pieniędzmi, ale już bym raczej w twojej sytuacji nie uważała, że jesteście razem, przykro mi. Razem to razem, a nie wyliczanie kto co komu winien.
      • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:55
        Taaa... niech zgadnę, miało być modne LAT (living apart together) a wyszło jak zwykle.
        • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:00
          Nie, nie "modne" LAT- tylko po prostu koleś wyciął dziewczynie numer. A ciebie to cieszy?
          Vivaluna, zdecydujesz sama- ale czy możesz ufać takiej osobie?
      • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:56
        No ale chwila- dziewczyna kupiła mieszkanie 10 lat temu, on wyprowadził się do domku na wsi 3 lata temu. Czyli mieszkał u niej 7 lat- niestety wiekszość roszczeń się przedawniła, ale właścicielka możego podliczyć od teraz- jeśli w ogóle chce z nim być.
        Nie polecam.
        • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:01
          Wszystko jedno, kiedy kupiła i kiedy się wyprowadził, jak ludzie są razem, to pieniądze są wspólne i nikt nikomu nie wylicza: ty nie płaciłeś, jak nie pracowałeś, a ty więcej wydajesz, bo lubisz wypasione sery. Kasa jest wspólna.
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:03
            Nie no, jasna sprawa- tylko ktoś chyba zrozumiał, że oni od 10 lat tak osobno pomieszkują.
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:23
              Od trzech lat nie mieszkamy razem.
          • klamkas Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:01
            Byłaby wspólna, gdyby i mieszkanie było wspólne. A tu jakieś dziwne podziały rachunków, dziwne umowy, dziwne niedogadanie. Jak już się podliczać to na całego - szkoda, że nie zebrali paragonów z dziesięciu lat, żeby policzyć kto ile wydał na jedzenie, na papier toaletowy (i ile go zużył!), ile lodów kto kupił dziecku...
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 14:43
              smile Wiesz ja tam nie liczę, ale jak ktoś zaczyna mnie podliczać to też uruchamiam kalkulator w głowie.
              • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 14:51
                Powiedz panu ze te 10 tys. to byl udział we wspólnym gospodarstwie domowym.
      • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:05
        Tak, w zasadzie nie mieszka i dlatego mam dylemat jak to "ugryźć". Z drugiej strony jak mieszkał i miał problemy finansowe, przejściowe to ja płaciłam, robiłam zakupy, nie patrzyłam na pieniądze.
        Powinnam sprzedać mieszkanie jak najszybciej i kupić mniejsze, ale jest problem. Toczy się sprawa spadkowa po moim tacie i pieniądze będące spłatą za jego mieszkanie muszę według US przeznaczyć na inne cele mieszkaniowe czyli w zasadzie mogę je wpakować w kredyt. Jak sprzedam mieszkanie teraz, przed zakończeniem sprawy kredyt automatycznie zostanie pobrany przez bank, nowe mieszkanie kupię za resztę i nie pozostaną już "inne cele mieszkaniowe", więc będę musiała zapłacić 19 procent podatku do US za spłatę spadku.
        Tak, to jest pytanie czy jesteśmy razem czy nie? Moi znajomi też żyją w konkubinatach i nie słyszałam, aby udzielali sobie pożyczek. Wspierają się jak któremuś podwinie się noga, ale być może inni ludzie żyją inaczej? Może takie pożyczki funkcjonują nawet w "prawdziwych" małżeństwach?
        • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:07
          Panu kasę bym oddała i wymówiła umowę związku.
          • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:08
            Wymówiła co?
            • araceli Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:09
              Chyba nie zrozumiałaś sarkazmu wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:11
                smile otóż to.
        • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:07
          Nie jesteście razem.
          Byłaś kryzysową narzeczoną.
          Dziękuję za uwagę.
          • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:40
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie jesteście razem.
            > Byłaś kryzysową narzeczoną.
            > Dziękuję za uwagę.

            A ty myślisz, że jak dałaś sobie zrobić dziecko, to masz lepszy status?
            • ceide_fields Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:52
              Taki sam dtatuś jak przejęciem cudzego męża tongue_out
        • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:12
          No tak, ale to ty musisz sobie to ustalić sama ze sobą, jak dla ciebie powinna wyglądać sprawa kasy w związku, z czym się będziesz czuła komfortowo. Ja mam takie zdanie, jak napisałam wyżej - że jak razem, to kasa wspólna - ale tobie może pasować któryś z innych wariantów. I jak już sobie przemyślisz, co ci odpowiada, co nie i jak byś chciała mieć, to dopiero się zastanawiaj, co dalej.
        • barbibarbi Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:36
          > ś podwinie się noga, ale być może inni ludzie żyją inaczej? Może takie pożyczki
          > funkcjonują nawet w "prawdziwych" małżeństwach?

          Nie, takie pożyczki nie funkcjonują w małżeństwach, a przynajmniej nie powinny.
          • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 08:21
            Zdarzało mi się pożyczać kasę od mojego chłopa, ale po pierwsze, była to kasa na całkowitą fanaberię (w ramach kryzysu wieku średniego postanowiłam kupić sobie wypasiony samochód i trochę mi brakło), po drugie wszystko ustaliliśmy bez niedomówień na początku - że to jest to zwrotu i w jakich ratach.
        • pomidorpomidorowy Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:07
          podlicz go co do zlotówki i wymów "umowe zwiazku" jak to ladnie jedna z dziewczyn nazwala smile
    • araceli Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 17:57
      Spisałabym umowę, panu kasę oddała i nie chciała mieć z nim nic więcej wspólnego. Jeżeli człowiek po 13 latach 'związku' tak się zachowuje to po co Ci on?

      PS. Moja druga połówka sądzi to samo.
    • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:02
      > tylko, że kredyt dobrałam ja.
      Na moje mieszkanie .. kredyt dobralam ja.

      > Ja płaciłam kredyt, chłopak czynsz.
      Ja splacalam moje mieszkanie, chlopak oplacal koszty naszego zamieszkania.
      (domyslam sie, ze pozostale koszty utrzymania finansowane wspolnie)

      >cryingna kredyt nie miał kasy a na domek i jego remont się znalazła).
      Nie mial kasy na inwestycje wspolna z Toba, na swoja mial.
      Czy, gdyby wowczas mial kase na kredyt, bylby wspolwlascicielem mieszkania?

      > Ja zaczęłam płacić wszystkie opłaty związane z mieszkaniem oraz kredyt,
      Splacalas kretdyt wziety na Twoje mieszkanie, oplacalas koszty Twojego zamieszkania.

      >on pojawiał się na sobotę i niedzielę, święta etc.
      Przyjezdzal na randki, na randki przywozi sie kwiaty, butelke wina.. na dwudniowe idze na wspolne zakupy (raczej nie przyjezdza sie z kotletami, golonka, kanapkami)

      > Chłopak powiedział, że pomoże zanim nie znajdę stałej roboty
      I to byl odpowiedni moment, na ustalenie zasad tej pomocy.

      > on oznajmił, że ta spłata kredytu to była pożyczka i mam mu to oddać,
      > z 10 tys pewno wyjdzie.
      A pozyczalas?

      > jego kasa zainwestowana w cudzą własność.
      W kazdy zwiazek inwestowalem.. nie tylko uczucia

      > Mam mieszane uczucia.
      Ja nie mialem, machalem reka..
      Ostatecznie to byla moja wola, moja decyzja, nie przymuszaly mnie..

      > czy na tym polega związek?
      Zdajesz sobie sprawe, na jakim forum zadajesz to pytanie?
      Przeczytasz, ze ma spadacsmile
      Gdybys byla mezczyzna, odpowiedzialyby, ze chcesz okrasc partnerke..
















      • araceli Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:07
        baltycki napisał:
        > Zdajesz sobie sprawe, na jakim forum zadajesz to pytanie?
        > Przeczytasz, ze ma spadacsmile

        Mój chłop też twierdzi, że nie ma sensu tkwić w takim związku. I co teraz?
        • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:11
          > > Przeczytasz, ze ma spadacsmile
          Mialem na mysli..
          spadac ze swoim zadaniem zrrotu 10.000 "pozyczki"..
          A spadac ..powinien dawno.
      • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:16
        Kredyt wzięłam na mieszkanie dla nas, bo on twierdził, że nie ma pieniędzy ani możliwości kredytowych a chciał mieszkać razem ze mną. Nie podobało mu się mieszkanie, które odziedziczyłam po mamie - 37 m., wolał coś dużego i wygodnego wink Argumentem było też to, że on dość dużo płaci za najem swojego mieszkania.
        Tak, gdyby wziął kredyt byłby właścicielem mieszkania stosownie co do udziału. Mimo, że ja wzięłam kredyt to on oraz jego rodzina naciskali, aby stał się współwłaścicielem, bo przecież płaci czynsz?Nie zgodziłam się i do dziś jest to "kość niezgody"
        • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:20
          I tupet faceta oraz jego rodziny (skąd w ogóle znali takie szczegóły) nie dał Ci do myślenia?
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:26
            no otóż dał i się dziewczyna nie zgodziła.
          • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:28
            On wszystko opowiada swojej matce. Choć go prosiłam, aby nie rozmawiał z nią o moich sprawach - pracy, finansach to jakoś to nie działa. Obawiam się, że ta "pożyczka" to też jest plan, który wymyślili razem. O tym pomyśle poinformował mnie po tym jak jego mama spędziła u niego tydzień przed przerwą świąteczną.
            • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:49
              A panie z forum oburzone, że matkę mojego męża nazywam tfuteściową..
        • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:21
          Mimo, że ja wzięłam kredyt to on oraz jego rodzina naciskali, aby stał się współwłaścicielem, bo przecież płaci czynsz?Nie zgodziłam się i do dziś jest to "kość niezgody"

          Matkobosko- uciekaj od gościa gdzie pieprz rośnie. Tu masz ostateczny dowód jego nieuczciwych intencji i cwaniactwa
        • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:28
          > chciał mieszkać razem ze mną.
          To chyba dobrzesmile

          > Tak, gdyby wziął kredyt byłby właścicielem mieszkania stosownie co do udziału.
          Wybacz, widocznie nie chcial wiazac sie "tak mocno",
          Juz wowczas nie byl pewny Waszej wspolnej przyszlosci?

          > Mimo, że ja wzięłam kredyt to on oraz jego rodzina naciskali,
          > aby stał się współwłaścicielem, bo przecież płaci czynsz..
          No wiesz.. koszula blizsza cialu smile

          > Nie zgodziłam się
          Uff, jednak jestes rozsadna kobieta ..

          > do dziś jest to "kość niezgody"
          A dlaczego ineteresuje Cie zdanie rodziny bylego chlopaka?

          (podoba mi sie nazywanie partnera "chlopakiem" po 13 latach zwiazku wink)








          • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:33
            Nie qiem jak mam go nazywać. Dotąd mówiłam mąż, ale teraz nie przechodzi mi to przez gardło ani klawiaturę.
            Tak kredyty to mocne związki, na lata a wręcz do śmierci wink
            Nie interesuje mnie zdanie jego rodziny, oni tym żyją smile
        • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:49
          I bardzo słusznie, że się nie zgodziłaś.
        • pade Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:37
          Czy czynsz był równy kwocie najmu jego mieszkania?
          • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:46
            A jakie to ma znaczenie??
            • pade Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:50
              Chyba żartujesz...
              Umawiają się na dzielenie kosztów mieszkania w dużym, komfortowym mieszkaniu, bo mniejsze było dla pana niewygodne, a po latach pan stwierdza, że nie, on się nie dokładał do utrzymania, on jednak pożyczył pieniądze. To chyba jakieś żarty...
              Uważasz, że autorka powinna kupić większe mieszkanie, sama płacić kredyt i czynsz, kupować jedzenie i może jeszcze gotować, i jeszcze być wdzięczna, że zechciał z nią za darmo mieszkać???
              Na miejscu autorki podliczyłabym jeszcze pana za te cotygodniowe noclegi.
              • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:57
                > Chyba żartujesz...
                Nie..

                > Umawiają się na dzielenie kosztów mieszkania w dużym, komfortowym mieszkaniu,
                Ani umowy nie bylo.. ani dzielenia
                Chyba, ze uwazasz "Pani splaca swoj kredyt, Pan placi nasz czynsz" za dzielenie sie..

                Spokojnie,
                na jakiej podstawie twierdzisz, ze Pan poza czynszem nie dokladal sie?




                • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:59
                  > na jakiej podstawie twierdzisz, ze Pan poza czynszem nie dokladal sie?

                  Autorka naposisala ze nie placil za opłaty.
                  • bergamotka77 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:12
                    vivaluna
                    a tak szczerze to co ci daje taki zwiazek? Jestes szczesliwa w takim ukladzie? Kochasz tego faceta?
                    Im wiecej piszesz tym wieksza gadzina z niego wychodzi. Kurcze po 13 latach konkubinatu pozyczki bedzie dawal gdy potrzebujesz pomocy? Ma w ogole jakies zalety ten czlowiek?
                    • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:35
                      Wiesz, dopiero staję na nogi. Śmierć ojca, potem ta walka o spadek i utrata pracy jakoś mnie przywaliły. Mało się nad pewnymi rzeczami zastanawiałam. W zasadzie ostatnie dwa lata w naszym związku jakoś nie były złe. Ostatnio coś facetowi odbiło. Nie wiem czy to jest ta sama osoba, w której się zakochałam uncertain ja też w pewno jestem kimś innym. Być może nasze drogi się właśnie rozchodzą, dlatego chciałam poznać Wasze zdanie. Nie wiem co będzie, dopiero zakomunikował mi tę radosną wiadomość o pożyczce (w Sylwestra), więc mielę to w sobie. Co do zalet, ma ich sporo, ale jak je teraz dostrzec, nie wiem...
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 09:01
                        Przecież nawet razem nie mieszkacie od paru lat...co to za związek? Nastolatków?
                  • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:19
                    "Tak płacił za media."
                • pade Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:02
                  Przeczytaj wypowiedzi autorki.
                • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:41
                  Dokładał się bardzo rzadko. Ja głównie robiłam zakupy. Bardzo rzadko oznacza, że może raz w tygodniu rzucił cokolwiek.
                  • bachtin Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 22:18
                    Może niech na tej wsi krowy zacznie hodować, do dojenia, jak widać, ma pewną smykałkę. Rzyg.
                    • zuzi.1 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 22:29
                      10/10 typowy pasozyt, nie tkwij w tym dluzej.
          • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:52
            650 ze wszystkim - moje mieszkanie. Mieszkanie, które wynajmował to coś ok. 2000 - 2500 tys.
            • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:57
              Ojp. No to 2000-650 = 1350
              Plus, powiedzmy 150 zl oplat to 1500.
              Pomnóżmy to przez 7 lat x 12 miesięcy.

              Pan sobie zarobil, pasozytujac na Tobie lekka reka licząc 126 tys. zl.

              Licząc po 2500 za wynajem - 168 tys.

              Bezczelność ludzka nie zna granic sad
              • pade Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:02
                Już wiadomo skąd miał na domek...
              • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 21:02
                no, CBDUsmile
          • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 14:46
            Nie, to była mniej więcej 1/3
    • angry.bird Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:04
      Oddałabym pieniądze bo nie chciałabym cyrków ale napewno bym się z nim pozegnała
      • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:15
        .>>Tak, w zasadzie nie mieszka i dlatego mam dylemat jak to "ugryźć". Z drugiej strony jak mieszkał i miał problemy finansowe, przejściowe to ja płaciłam, robiłam zakupy, nie patrzyłam na pieniądze.<<

        Dokładnie. I to bym mu w pierwszej kolejności przypomniała.
        Może by się opamiętał. Ale tak czy inaczej, nie byłabym z nim dłużej.

        Zresztą- tak technicznie rzecz biorąc- jak on chce spisać tę umowę? Antydatowaną? Świadków ma? Jak udowodni fakt pożyczki?

        Postąp zgodnie ze swoim przekonaniem, ale IMHO gość cie po prostu wykorzystywał i teraz chce wykorzystać kolejny raz, zanim zakończy związek. Tak to widzę.
        • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:19
          Nie wiem jak ma ta umowa wyglądać. Powiedział, że policzy na podstawie przelewów w wysokości rat miesięcznych kredytu na moje konto.
          Właśnie chcę poznać takie opinie, bo ja też widzę to czarno
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:25
            Co do umowy- dlaczego masz coś podpisywać w ciemno? Absolutnie nie daj się namówić, idź do prawnika, przedstaw mu sytuację.
            Moim zdaniem gość mimo wcześniejszych ustaleń- jasno powiedział, ze przejmuje obowiązek utrzymania domu- chce cię naciągnąć korzystając z twojej niepewności. !0 tys to duża kwota, nie ryzkuj, zasięgnij fachowej opinii.
            Nie rób nic w ciemno ani pod wpływem urażonej dumy.
            • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:27
              sorki, nie utrzymania domu, a spłaty zobowiązań kredytowychsmile
            • cosmetic.wipes Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:33
              Umowa ustna tez jest ważna.
              Jeśli facet kase przelewał, to łatwo mu będzie udowodnić fakt pozyczki.
              Facet dba o swoją doope wyjatkowo rezolutnie, jednakowoż najprawdopodobniej (po precyzyjnym rozliczeniu się) zapodałabym mu kopa w poślady.
              • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:35
                Nie, z przelewów nie wynika, na co się umówili - czy to miała być pożyczka, czy zwrot starego długu (on oddaje jej), czy darowizna.
                • cosmetic.wipes Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:41
                  Nie wiemy co wynika z przelewów, bo nie znamy tytułu przelewów czynionych przez pana.
                  W każdym razie ślad po transakcji uwiarygadnia wersję pana, a nie pani niestety.
                  • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 22:47
                    Wszystko jedno, co jest w tytułach przelewów, bo przecież on je robił na konto banku, a nie na jej konto. Przelewy do banku mają zapewne w tytule informację, że to rata kredytu, ale nie wynika z tego, czy on to płaci w ramach pożyczki, czy w ramach darowizny.
              • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:00
                Pod warunkiem, że od samego początku mówił, że to pożyczka i na udzielenie jej dostał zgodę od "pożyczkobiorczyni".
          • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:27
            No dobra, ale jak zaproponował tę pomoc, to była mowa o pożyczce czy że ci daje tę kasę?
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:35
              Była mowa, że spłaca kredyt i już bo chce mi pomóc. Widocznie coś się ostatnio zmieniło.
              • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:39
                Wiesz co, ja bym się chyba na niego wypięła. Skoro nie ustalaliście, że to pożyczka, to potraktowałabym to jako darowiznę. Weź z nim porozmawiaj poważnie czy jesteście jeszcze razem i jak on to widzi na przyszłość.
                • thea19 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:52
                  a jak doniesie na nia do skarbowego? takie darowizny albo pozyczki to niestety sie zglasza i placi podatek
              • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:43
                to równiez jest umowa ustna- przyrzeczona darowizna. Czyli 1:1.
              • aka10 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:48
                vivaluna napisała:

                > Była mowa, że spłaca kredyt i już bo chce mi pomóc. Widocznie coś się ostatnio
                > zmieniło.

                Chyba troche za pozno mu mamusia to rozwiazanie wymyslila. Ty mu przeciez tez pomagalas jak byl w potrzebie. Poza tym, gdyby nie on , to by Ci pewnie te 37 m kw. wystarczylo.
            • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:42
              Z tego, co do tej pory napisałaś, wynika jasno, że:
              1. Mieszkaliście razem bardzo długo, wychowując razem twoje dziecko i wspólnie prowadząc dom- no cóż to innego, jak nie trwały związek.
              2. Na kupno większego mieszkania zdecydowałaś się pod jego wpływem- to jemu nie wystarczało twoje dotychczasowe, ty miałaś własne, on wynajmował.
              3. Nie dzielił z tobą zobowiązań kredytowych, twierdząc, ze nie ma środków, jednak zrealizował samodzielną inwestycję.
              4. Mimo, ze nie dołożył funduszy, chciał zostać współwłaścicielem, tobie- jak się domyślam- w odniesieniu do jego nieruchomości tego nie zaproponował.
              5. Zadeklarował pomoc finansową, a gdy stwierdził, ze masz już możliwości finansowe, zmienił zasady- na pożyczkę nie pomoc- zażądał zwrotu całej kwoty.
              6. Nie mieszka z tobą od 3 lat, wpada, gdy mu wygodnie już nie mając żadnych zobowiązań.

              No i jak to wygląda- dla mnie obraz jest aż za jaskrawy.
              Nic nie rób bez prawnika, zakończ związek- bałabym się zaufać na całe życie komuś takiemu.

              • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:06
                "bałabym się zaufać na całe życie komuś takiemu"
                boję się..
          • najma78 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:33
            vivaluna napisała:

            > Nie wiem jak ma ta umowa wyglądać. Powiedział, że policzy na podstawie przelewó
            > w w wysokości rat miesięcznych kredytu na moje konto.
            > Właśnie chcę poznać takie opinie, bo ja też widzę to czarno


            To niech policzy tylko sprawdz czy cie oszukal, oddaj mu ta kase w ratach izapomnij o nim.
            Mial wziac z toba kredyt ale nie zrobil tego pomimo tego chcial byc wspolwlascicielem - dobrze zorumialam? To cale szczescie ze nie uleglas. Jakos kase na domek znalaz, a ty jestes wspolwlascicielka jego domku? Zapewne nie i zapewne nie zrobilby cie nia gdybys kredyty z nim na spolke nie wziela. Ludzie w zwiazku dbaja o siebie nawzajem a on o ciebie nie dba, dba o siebie. To ze mieszkacie osobjo a widujecie sie w weekendy moze dobrze dzialac ale to ze domaga sie zwrotu kasy za splate rat to przegiecie zwlaszcza ze jak sama napisalas ty mu pomagalas gdy potrzebowal i zwrotu nie zazadalas, a moze powinnas? Pomysl o tym.
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:40
              Ostatnio miał jeszcze jeden cudowny pomysł. Mam sprzedać mieszkanie, spłacić kredyt oraz wziąć pieniądze, które dostanę jak się zakończy sprawa spadkowa po moim tacie i zainwestować w jego "gospodarstwo rolne" smile
              Nie jestem współwłaścicielką jego domku. Domek nigdy nie był moim pomysłem i nie miałam go w planach, a nawet nie mogłabym mieć bo jestem spłukana. Jak go kupował ja już byłam obciążona swoim kredytem.
              • najma78 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:46
                vivaluna napisała:

                > Ostatnio miał jeszcze jeden cudowny pomysł. Mam sprzedać mieszkanie, spłacić kr
                > edyt oraz wziąć pieniądze, które dostanę jak się zakończy sprawa spadkowa po mo
                > im tacie i zainwestować w jego "gospodarstwo rolne" smile

                tiaaa, no mamunia mu widac doradza...

                > Nie jestem współwłaścicielką jego domku. Domek nigdy nie był moim pomysłem i ni
                > e miałam go w planach, a nawet nie mogłabym mieć bo jestem spłukana. Jak go kup
                > ował ja już byłam obciążona swoim kredytem.

                No wlasnie. Idz do prawnika i przedstaw sytuacje. Jesli odmowisz zwrotu tej 'pozyczki' on moze oddac sprawe do sadu i wtedy kazde z was bedzie musialo przedstawic swiadkow na to ze byliscie razem, wspolnie mieszkaliscie, ze pomagalas mu gdy on nie mial pracy a on tobie itp...a sad zdecyduje. Ja na twoim miejscu poradzilabym sie prawnika, byle znajacego sie na takich sprawach, jednak nie mowilabym mu tego, a oprocz tego powiedzialabym ze oddam ale kwote pomniekszona o czas kiedy to ty go utrzymywalas. Zobacz jak zareaguje. Zdecydowanie dalabym sobie z nim spokoj, z tej maki chleba nie bedzie. W dodatku jesli jego rodzina ma na niego wplyw to juz wagole szambo.
    • barbibarbi Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:31
      Paskudna sytuacja. Ja bym nie chciała być w takim związku, nie widać tutaj planowania długofalowego, że partner planuje być z tobą. Widać zabezpieczanie tyłów i brak inwestycji w związek, on tego poważnie nie traktuje. Jeśli pasuje ci taki układ to OK, może tobie też pasuje tymczasowość. Nie możesz liczyć na jego wsparcie, to bardziej układ koleżeński niż partnerski.
      • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:45
        Ja widzę tu plan długofalowy - i owszem- maksymalnego wykorzystania finansowego partnerki i ekonomicznego uzależnienia jej od siebie.
    • triismegistos Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:34
      Panu kopa. Dziękuję za uwagę. JAk ci się chce możesz mu oddać te 10 patyków uszczuplone o kwotę jaką wydałaś na niego w czasie kiedy jemu powinęła się noga.
    • myelegans Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:40
      Wasz zwiazek od poczatku wygladal jak kontrakt, w niektorych zwiazkach tak jest DOPOKI odpowiada on obu stronom. Tobie przestal odpowiadac, pytanie, czy ten zwiazek, to jeszcze zwiazek, czy juz umowa businessowa?

      Tu w tej chwili nie o pieniadze juz idzie, tylko o jakosc i trwalosc tego zwiazku i nad tym powinnas sie skupic. Jak bedziesz musiala oddac pozyczke, to oddasz.
    • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:42
      Nie oddawalabym. Kupilas wieksze mieszkanie aby mieszkac tam wspolnie. Dalas sie wmanewrowac w kredyt I mieszkanie wieksze niz potrzebowalas. Niech teraz Pan wypije troche tego piwa razem z Toba.
      Gdyby nie on, nie mialabys klopotow finansowych.
      • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:47
        > mieszkanie wieksze niz potrzebowalas.
        Dlaczego nie zaproponujesz:
        Sprzedaj, kup jakie potrzebujesz, splac pana?
        • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:51
          Oczywiscie, w teorii to tez jest rozwiazanie. Z tym, ze sprzedaz mieszkanie to tez nie takie chop siup.
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:56
            Tym bardziej, ze musie się gdzieś podziać z dzieckiem.
          • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:05
            d.o.s.i.a napisała:

            > Oczywiscie, w teorii to tez jest rozwiazanie. Z tym, ze sprzedaz mieszkanie to
            > tez nie takie chop siup.
            >

            CHop?
        • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:03
          Pisałam powyżej. Nie mogę sprzedać, gdyż toczy się postępowanie spadkowe po moim tacie. Przedmiotem sporu jest jego mieszkanie, które zajęła żona z synem (moim przyrodnim bratem). Będą mi musieli spłacić to mieszkanie, to niepodważalne. Wtedy tę kwotę muszę przeznaczyć na inne cele mieszkaniowe czyli spłatę kredytu lub kupno mieszkania (pod warunkiem, że to jedyne mieszkanie). Jak sprzedam obecne teraz, bank weźmie kredyt. Za resztę kupię mniejsze. Nie będzie już innych celów mieszkaniowych i wtedy zapłacę podatek od spadku w wysokości 19 procent . Spadek chcę przeznaczyć na spłatę kredytu, wtedy mogę sprzedawać i kupować następne.
          • peonka Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 22:48
            A na pewno jest podatek od spadku po ojcu? Wydawało mi się, że jest to najbliższą rodzina i nie ma podatku.. Ale nie upieram się, że tak jest.
          • pani.jezowa Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:08
            Ale przecież od spadku po ojcu nie ma żadnego podatku a z pieniędzmi możesz zrobić co Ci się żywnie podoba i wydać na co chcesz.
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:12
              Nie w kwestiii mieszkania. Mieszkania nie można zbyć przed upływem pięciu lat od śmierci spadkodawcy, a przedmiotem spadku jest właśnie mieszkanie ojca. Jeśli dostaję spłatę to tak jakbym zbyła to mieszkanie i muszę zapłacić podatek od spadku 19 procent. Ten podatek nie będzie się należał US tylko pod warunkiem, że pieniądze ze spłaty przeznaczę na "inne cele mieszkaniowe" określone w ustawie.
            • sanciasancia Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:17
              Tak, pod warunkiem, że umarł po zniesieniu podatku od spadku. Jak umarł przed, to podatek jest.
              • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:36
                Tata umarł niedawno. To nie ma nic wspólnego z tym. Jak wyżej napisałam, mieszkania po zmarłym nie można zbyć przed upływem 5 lat od jego śmierci. Jeśli tak się stanie podatek zostanie namierzony w wysokości 19 procent.
      • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:48
        dokładnie
    • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:55
      O pardon, nie zauwazylam tego:

      "mamie. Mój chłopak wynajmował mieszkanie opodal"
      "Ja płaciłam kredyt, chłopak czynsz."
      "Ja zaczęłam płacić wszystkie opłaty związane z mieszkaniem"

      Wystaw panu rachunek za 7 letni czynsz za wynajem, minimum tyle ile placil jak mieszkal sam, minus czynsz, ktory Ci juz zaplacil plus wszystkie oplaty eksploatacyjne za 7 lat pomieszkiwania.
    • 18lipcowa3 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:57
      Jakiego męża? ??????
    • priszczilla Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:57
      Pieniądze bym oddała w dogodnych dla mnie nieuciążliwych ratach, ale żadnej umowy bym nie podpisywała.

      Raczej nie miałabym już później ochoty chodzić do łóżka z takim panem.
    • kkalipso Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 18:59
      Ogarnij się i znajdź prawdziwego faceta a nie cwaniaka i sknerę co cię wykorzystuje.
      • tiszantul Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:39
        > Ogarnij się i znajdź prawdziwego faceta a nie cwaniaka i sknerę co cię wykorzys
        > tuje.

        autorka wątku najwyraźniej zdaje sobie sprawę, że następny facet może byc jeszcze gorszy. Znacznie bardziej trzeźwe i realistyczne podejście niż wielokrotne w tym wątku odkrywanie Ameryki radami "wymień faceta na lepszego".
    • baltycki vivaluna, 12.01.15, 19:02
      odpowiem Ci tak, jakbys byla moja corka..
      Fakty.
      Wzielas kredyt na Twoje mieszkanie, zawsze bedzie tylko Twoje, nic dziwnego, ze splacasz tylko Ty.
      Chlopak oplacal czynsz (nie, nie ma tu rownowagi wzgledem splacania rat)
      Ze splat kredytu korzystasz tylko Ty, z oplacania czynszu korzystaliscie wszyscy.
      Po latach splacania kredytu Ty zostajesz z mieszkaniem, po latach placenia czynszu chlopak zostaje z niczym.
      Czynsz byl wydatkiem na Was wszystkich, rata kredytu tylko
      na Ciebie.

      Oddaj mu te 10.. i zapomnij o nim.
      • d.o.s.i.a Re: vivaluna, 12.01.15, 19:05
        > Ze splat kredytu korzystasz tylko Ty, z oplacania czynszu korzystaliscie wszysc
        > y.

        Nieprawda, skoro tylko ona placila kredyt, to on powinien jej placic rynkowy czynsz za wynajem, a ona z tego oplacalaby SOBIE czynsz.

        W dodatku chloptas nie zaplacil grosza za prad, gaz, ogrzewanie. Przez 7 lat.

        > Po latach splacania kredytu Ty zostajesz z mieszkaniem, po latach placenia czyn
        > szu chlopak zostaje z niczym.

        No ale to jest chyba normalne. Mogl chlopak wziac kredyt na siebie to by splacal sobie. A tak byl tylko LOKATOREM. Lokatorzy z reguly po latach czynszu zostaja z niczym.
        • vivaluna Re: vivaluna, 12.01.15, 19:17
          Tak właśnie myślę, miał wybór. Wzięcie kredytu (jeszcze we frankach wink ) to nie jest taka wesoła sprawa. Kredyt to wielkie obciążenie, on tego obciążenia nie chciał, bo jak się okazało pieniądze miał ale na coś innego. Jak kupowałam mieszkanie, słowem nie zająknął się o domu na wsi. Sprawa wypłynęła po kilku miesiącach.
      • loa-sia Re: vivaluna, 12.01.15, 19:08
        Odpowiem ci szczerze..
        Nie bądz glupia, niczego mu nie oddawaj. Płacił tylko czynsz, a tak musiałby placic duzo wiecej za wynajem, jesli zostałby na wynajmowanym...
      • mirmunn Re: vivaluna, 12.01.15, 19:12
        Tak, można by się pod tym podpisać- gdyby sytuacja była czysta. A czysta nie jest. Dlaczego?
        Autorka, gdy jej facet miał problemy finansowe, utrzymywała go. Gdy facet stanął na nogi, nie zażądała żadnej rekompensaty.
        Facet, gdy ona miała miał problemy finansowe, zadeklarował pomoc (czyli rozumiem- wsparcie, dawanie pieniędzy na ratę), podobnie jak ona jemu wcześniej. Teraz zmienia zasady i żąda pieniędzy.

        Dlatego- poradziłabym się kogoś w tej sprawie- nie dlatego, zeby pieniedzy nie oddawać, tylko, zeby wiedzieć- czy w tej sytuacji istnieje w ogóle jakieś zobowiązanie finansowe.
        I postąpiłabym stosownie do opinii prawnika, w nie widzimisię pana.
        A następnie- adios!

        A kontakty jakieś w tzw. międzyczasie- no pasaran!
      • vivaluna Re: vivaluna, 12.01.15, 19:13
        Tak zgadzam się. Nurtuje mnie tylko jedno, gdyby nie mój kredyt to dalej musiałby wynajmować mieszkanie, nie miałby kasy na domek na wsi. Było, nie było też zainwestowałam w coś co nie należy do mnie wink
        On "musi" być tu w Warszawie raz w tygodniu bo prowadzi swój biznes. Mam rozumieć, że zabezpieczył tyły i znalazł inną "chatę"?
        • baltycki Re: vivaluna, 12.01.15, 19:21
          > gdyby nie mój kredyt to dalej musiałby wynajmować mieszkanie,
          Owszem, gdyby nie oplacal czynszu, Tobie tez nie byloby latwiej.
          On zyskal, ze czynsz byl nizszy niz oplata za wynajem,
          Ty zyskalas, bo nie musialas sama placic czynszu..
          • vivaluna Re: vivaluna, 12.01.15, 19:29
            Ja nic nie zyskałam. Sprzedałam mieszkanie, które mi pasowało, zaciągnęłam kredyt, władowałam kilkadziesiąt tysięcy własnych oszczędności. Fakt, mam piękne, duże mieszkanie, którego nie mogę sprzedać, a przed ewentualną sprzedażą muszę jeszcze odremontować. Cieszę się jak głupia smile
            • aka10 Re: vivaluna, 12.01.15, 19:52
              vivaluna napisała:

              > Ja nic nie zyskałam. Sprzedałam mieszkanie, które mi pasowało, zaciągnęłam kred
              > yt, władowałam kilkadziesiąt tysięcy własnych oszczędności. Fakt, mam piękne, d
              > uże mieszkanie, którego nie mogę sprzedać, a przed ewentualną sprzedażą muszę j
              > eszcze odremontować. Cieszę się jak głupia smile

              No, wlasnie. Ze wzgledu na niego kupilas wieksze mieszkanie. To teraz mu jeszcze bedziesz 10 000 oddawac? Zeby on wsadzil w swoj dom lub roslinki?
          • loa-sia Re: vivaluna, 12.01.15, 19:34
            Super, wiec sie wyrównało po spłacie przez niego kredytu, bo jednak wynajem jest nieporównywalnie wyższy niz czynsz.

            baltycki napisał:

            > > gdyby nie mój kredyt to dalej musiałby wynajmować mieszkanie,
            > Owszem, gdyby nie oplacal czynszu, Tobie tez nie byloby latwiej.
            > On zyskal, ze czynsz byl nizszy niz oplata za wynajem,
            > Ty zyskalas, bo nie musialas sama placic czynszu..
            • baltycki Re: vivaluna, 12.01.15, 19:41
              Wyznajesz zasade,
              nie wazne, ile mnie to kosztuje,
              wazne, ile ty na tym skorzystasz?
          • d.o.s.i.a Re: vivaluna, 12.01.15, 19:47
            W ogóle nie musiałaby plac żadnego kredytu gdyby ja pan w to mieszkanie nie wrobil.
        • mirmunn Re: vivaluna, 12.01.15, 19:28
          Nie zastanawiaj się, co by było gdyby... zajmij się tym, co masz na głowie teraz- we współpracy z prawnikiem. Może on w twoim imieniu napisać pismo do chłopaka, jeśli jego roszczenia sa nieuzasadnione. Wyślesz poleconym i zapomnisz o gościu.
          A jeśli zobowiązanie jednak jest i jest to jednoznaczne wg eksperta, prawnik pomoże ci w jego uregulowaniu tak, aby było to ostateczne i bez dalszych roszczeń. Kto wie, czy znęcony twoią ewentualną uległością za pół roku pan nie zechce dalej inwestować w swoją chałupę i nie przypomni mu się, że ci na coś innego jeszcze pożyczał?

          Sama absolutnie niczego nie ustalaj- ani ustnie (może cię nagrać albo po raz kolejny odwracac kota ogonem) ani bron Boże - pisemnie.
          • baltycki Re: vivaluna, 12.01.15, 19:38
            Ratunkuuuuuuuuuuuuuu..........
            • mirmunn Re: vivaluna, 12.01.15, 20:16
              No co ratunnkuuu
              Pan jest cwaniaczkiem i to on jest nieuczciwy.
              Prosta matematyka:
              a) pan wynajmuje dalej, płaci (kwoty np. za kawalerkę): odstępne dla własciciela: 1200, czynsz+ media 300, co daje 1500
              b) pan mieszka z panią płaci: odstępne- 0 czynsz i media: np. 900 (większe mieszkania) = 900

              różnica-=600 na korzyść pana.

              Pan jest na utrzymaniu- koszty własne 0 na pewno więcej niż rata kredytu= czynsz, media, jedzenie, inne potrzeby- ubrania, lekarz itd
              Pan "darowuje" a potem "pożycza" - tylko na ratę kredytu, czynsz i media autorka płaci sama, innymi wydatkami - jedzenie itp- zapewne dzielą się..

              Gdzie tu widzisz krzywdę pana- w każdej sytuacji wychodzi dużo na plus w stosunku do mieszkania osobno.
              • baltycki Re: vivaluna, 12.01.15, 20:36
                > różnica-=600 na korzyść pana.
                Pani splaca tylko swoj kredyt za swoje mieszkanie.
                Pani mieszkala "za darmo" w swoim mieszkaniu, bo czynsz placil pan.
                Dziwne jest roliczanie sie na zasadzie,
                nie wazne, ile mnie to kosztowalo, ile ja zaoszczedzilam..
                wazne, ile ktos zaoszczedzil..

                Kiedys, przed prawie 15 laty wybralem sie na zlot czata gazety..
                Pojechalem ICE, bo tak mi pasowalo,
                wracalem jako pasazer z poznana tam para..
                Nie, nie skasowali mnie za koszt benzyny,
                skasowali za koszt ICE,, bo tyle bym wydal wracajacsmile
                • mirmunn Re: vivaluna, 12.01.15, 20:46
                  No tak, ale skorzystałeśsmile bo skasowali cię za benzynę (czyli- element wspólnego wkładu) a nie za ICE- bo jechałeś z nimi, a nie sam.
                  Dokładnie jak powyżejsmile
                  Pan płacił mniej niż gdyby został w swoim wynajmowanym mieszkaniu. I tez nic nie zyskiwał on- tylko właściciel poprzedniego lokum.
                  • baltycki Re: vivaluna, 12.01.15, 20:49
                    wroc, i przeczytaj uwaznie..
                    Nie, nie skasowali mnie...itd.
                  • pani.jezowa Re: vivaluna, 12.01.15, 23:10
                    A Ty umiesz czytać?
                • d.o.s.i.a Re: vivaluna, 12.01.15, 20:52
                  A czy zmusiles ich do zakupienia samochodu aby mogli Cie podwieźć?
                • szarsz Re: vivaluna, 13.01.15, 09:03
                  > skasowali za koszt ICE,, bo tyle bym wydal wracajac

                  A może tak: skasowali Cię na całą benzynę, co wyszło CIę i tak dwukrotnie mniej, niż ICE, a Ty teraz masz pretensję, że na Tobie zarobili.
                  • baltycki Re: vivaluna, 13.01.15, 10:39
                    > A może tak: skasowali Cię na całą benzynę, co wyszło CIę i tak dwukrotnie mniej
                    > , niż ICE, a Ty teraz masz pretensję, że na Tobie zarobili.
                    Na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie napisalem prawdy?
                    Nie mam pretensji, bardziej zaskoczony bylem takim sposobem rozliczenia.
                    Jesli wypozyczysz np. samochod, to cena tego wypozyczenia nie jest uzalezniona od tego, ile zarobisz/zaoszczedzisz/stracisz na tym.
                    Kiedys pozyczylem koledze znaczna kwote na uruchomienie wydawnictwa, nie przyszlo mi do glowy, zeby zadac/oczekiwac podzielenia sie ze mna zyskiem uzyskanym dzieki mojej pozyczce.
                    • d.o.s.i.a Re: vivaluna, 13.01.15, 10:47
                      Baltycki, równie zgadzam sie ze nie powinni od ciebie brać kasy, nawet za benzynę. Ale to i tak jest inna sytuacja niż autorki. Gdybyś to ty namówił znajomych na drogi samochód po to aby codziennie z nimi jeździć bo potrzebujesz dojeżdża do pracy, to chyba nie oczekiwałbyś ze będą to robic za jakas symboliczna kwotę, prawda?
                      • baltycki Re: vivaluna, 13.01.15, 12:03
                        dosiu,
                        Twoje wyliczenia nie trafiaja do mnie, nie zgadzam sie z takim podejsciem do przeprowadzek.
                        Nie ineresuje mnie cudza kieszen, ile ktos zaoszczedzil, wydal, stracil..
                        Interesuje mnie wylacznie zwrot kosztow ktore ja ponioslem.
                        Rozumujac w Twoj sposob, gdyby Pan mieszkal bezczynszowo u mamy, Pani powinna mu jeszcze doplacac, bo przeciez przeprowadzka spowodowala, ze koszty jego utrzymania wzroslysmile
                        • d.o.s.i.a Re: vivaluna, 13.01.15, 14:28
                          Twoje wyliczenia nie trafiaja do mnie, nie zgadzam sie z takim podejsciem do pr
                          > zeprowadzek.

                          Czyli wg Ciebie można zmusić kogoś do wzięcia kredytu, potem mieszkać u kogoś na krzywy ryj, tudziez za grosze, nie placac zadnych oplat, odkładać sobie oszczędności za pazuchę i miec poczucie ze wszystko jest ok.

                          Mam nadzieje ze podobna przygoda spotka kiedys ciebie.

                          > Nie ineresuje mnie cudza kieszen, ile ktos zaoszczedzil, wydal, stracil..

                          A powinna bo ktos stracil a ktos zyskał.

                          > Rozumujac w Twoj sposob, gdyby Pan mieszkal bezczynszowo u mamy, Pani powinna m
                          > u jeszcze doplacac, bo przeciez przeprowadzka spowodowala, ze koszty jego utrzy
                          > mania wzroslysmile

                          Ale pan nie mieszkal bezczynszowo u mamy tylko w mieszkaniu za 2000 plus opłaty. Opłaty mu spadly bo wymogl na autorce wzięcie kredytu a sam skwalipliwie skorzystal z darmochy. Gdyby mieszkal bezczynszowo i pani zmusilaby go do przeprowadzki to owszem mógłby pan sie zastanowić czy mu sie ten interes oplaca.
                    • szarsz Re: vivaluna, 13.01.15, 11:32
                      > Na jakiej podstawie twierdzisz, ze nie napisalem prawdy?

                      Twierdzę, że moja propozycja jest bliższa sytuacji autorki wątku. Twoja "przygoda" nie jest podobna do tej tutaj. Podobna byłaby, gdyby facet płacił jej co miesiąc tyle, ile wcześniej, za wynajem.
        • priszczilla Re: vivaluna, 12.01.15, 19:37
          Albo uważa, że zgodzisz się na wszystko. W końcu zgodziłaś się już, na związek łykendowy.
        • rosapulchra-0 Re: vivaluna, 12.01.15, 19:44
          Jesteś z Warszawy? Jeśli chcesz, to dam ci namiar na dobrego prawnika. Na priwie ofkors.
          • vivaluna Re: vivaluna, 12.01.15, 19:54
            Mam prawnika, prowadzi moją sprawę spadkową, ale jak masz namiar na kogoś dobrego to podaj, może się kiedyś przydać. Dziękuję.
            • rosapulchra-0 Re: vivaluna, 12.01.15, 19:58
              Masz adres gazetowy?
              • vivaluna Re: vivaluna, 12.01.15, 20:47
                nie
    • anika772 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:06
      Oddaj "mężowi" te 10 tys. To niewiele w obliczu pozostania wyłączną właścicielką mieszkania. Czy "związek" się utrzyma po tych spłatach i wyliczeniach, to inna sprawa.
      • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:07
        Przecież ona jest wyłączną właścicielką mieszkania.
        • loa-sia Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:10
          Widac, ze kobieta sobie nie radzi.. Wmiesza w to US i zaplaci spore podatki od tych niezglosznych pozyczek.
          • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:45
            Nie przesadzaj, jakies 850 zl z tytułu podatku od wynajmu.
        • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:10
          Ale jakies tam wklady finansowe w cudza wlasnosc rozliczamy tylko, gdy wkladala kobieta?
          • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:12
            O jakich wkladach finansowych mowisz?
            • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:13
              Splacanie rat cudzego kredytu.
              • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:38
                Jakieś dowody, że to na kredyt szło, a nie na koszta wspólnego życia i wspólnego gospodarstwa domowego?
              • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:46
                Przeciez ona sama kredyt splacala!
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:16
            moim zdaniem wzajemne zobowiązanie sie "wyzerowało"
            gdy mieli oboje problemy z kasą: ona utrzymywała go, on jej darował/pożyczył
            w pozostalych okresach płacili po połowie

            skoro on jej pożyczył na kredyt, to ona pożyczyła mu na życie.
          • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:18
            Te wkłady są rozliczane wyłącznie wtedy, kiedy potwierdzają je imienne faktury.

            Na forach były opisywane przypadki kiedy kobieta wkładała w nieruchomość pana/jego rodziny kasę, remontowała, kupowała materiały itd. ale faktury były na właściciela (np. po to żeby odliczyc ulgę remontową). Nie ma opcji, żeby tę kasę odzyskać, bo nie ma dowodów.
            • baltycki Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:23
              > Te wkłady są rozliczane wyłącznie wtedy, kiedy potwierdzają je imienne faktury.

              Albo, gdy wkladobiorczyni jest przyzwoita kobieta,
              • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:32
                Bałtycki, to, co robi ten koleś, jest mocno nieprzyzwoite (skoro dostałaś pracę, to się namyśliłem, że to jednak była pożyczka, oddawaj) i nie powinna mu na to pozwalać.
                • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:34
                  Głupia była, że w formie przelewów szło, powinno być gotówką.
                  • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:36
                    Myślę, że nie przyszło jej do głowy, że będzie rozliczana przez własnego faceta.
                    • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:40
                      Nie, nie przyszło?Teraz to nawet nie wiem, czy jak mnie gdzieś zaprosi to się nie okaże, że jestem podliczana i za kilka lat znowy wyjdzie kilka tysiączków wink
                      • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:50
                        Pogadaj z nim po prostu. Postaw sprawę jasno - że on włożył w wasz związek to i to, ty to i to, więc według ciebie jesteście kwita. I jak sobie wyobraża to dalej. Nie mieszaj w to żadnych prawników na razie, szkoda prądu, on przecież nie pójdzie do sądu, chyba że jest kompletnym idiotą.
                        • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:00
                          Jeśli ma taką mamusię i rodzinkę, jak ją bardzo oszczędnie jednak opisała autorka wątku, to tak - można domniemywać, że to idiota.
                          • a.va Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:35
                            Do prawnika zawsze zdąży pójść.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 09:09
                        A to Ty chcesz jeszcze gdziekolwiek się z nim spotykać?
                        Jednak naiwna jesteś i te dwie strony postów można o kant tyłka roztrzasnąć.
                  • loa-sia Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:38
                    eeeeee, a jak bank mial dostac pieniadze?
                    Mogla zrobic tak, ze on jej do lap, a ona potem do banku..


                    triss_merigold6 napisała:

                    > Głupia była, że w formie przelewów szło, powinno być gotówką.
                    • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:39
                      Dokładnie.
                  • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:48
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Głupia była, że w formie przelewów szło, powinno być gotówką.

                    Powala mnie twoja uczciwość, tris.
                    • triss_merigold6 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:49
                      To nie jest nielegalne.
                      • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:58
                        To jest nieuczciwe.
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 09:10
                          Bez przesady.
                        • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 14:39
                          Co jest nieuczciwe, pokrywanie wspólnych kosztów utrzymywania gospodarstwa domowego przez partnerów? W domu wszyscy zdrowi?
                          • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 14:50
                            > Co jest nieuczciwe, pokrywanie wspólnych kosztów utrzymywania gospodarstwa domo
                            > wego przez partnerów?

                            Koszty utrzymywania gospodarstwa domowego spadly w nierownomiernej wysokości na autorkę.
                            Gdyby miało być sprawiedliwie to koszty powinny być podzielone po równo, czyli odsetki od kredytu, czynsz, opłaty.
                            Koszty wpakowania kogoś w kredyt frankowy a potem wyprowadzenia sie na wies są w ogóle nie do policzenia i lacza sie z wybitnym wyrachowaniem faceta.
                            • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 15:05
                              > Koszty utrzymywania gospodarstwa domowego spadly w nierownomiernej wysokości na
                              > autorkę.

                              Ależ 100% racji w racji, nie wiem, czemu próbujesz ze mną polemizować.

                              Ja po prostu uważam płacenie przez tego kolesia rat za wkład we wspólne gospodarstwo domowe, czy to się nazywało, że daje na kredyt, czy cokolwiek innego, nie ma znaczenia.
        • anika772 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:11
          I całe szczęście. Fakt, zabrzmiałam tak, jakby spłata 10 tys. była warunkiem pozostania właścicielką. Oczywiście nie.
          • bergamotka77 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:55
            niezły cwaniaczek z twojego niby "męża". A poza finansami wam się układało? Jak wytrzymałaś z nim 13 lat? Może wyczuł pismo nosem - czekasz na spadek więc się chciał podłączyć? Pamiętam twoje watki spadkowe smile
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:40
              Układało się bardzo różnie, wzloty i upadki. Był moment, że nie widzieliśmy się pół roku.
              Niestety spadek odgrywa tu ważną rolę uncertain Jemu się wydaje, że ja ugram nie wiadomo ile pieniędzy a tak naprawdę to nie wiem co z tego będzie. Może być tak, że odzyskam jakąś kwotę za mieszkanie taty, ale może ona być pomniejszona o różne składniki. Co będzie z resztą tego nie wiem - być może nic. Druga strona walczy jak lew wink
              On ciągle nie rozumie, że spłata mieszkania spadkowego to nie jest gotówka, którą mogę sobie rozdysponować. Od śmierci taty nie minęło jeszcze 5 lat - dopiero w 2017r a więc muszę te pieniądze "włożyć" w swoje mieszkanie bo inaczej zapłacę podatek. Ciągle w jego wywodach pojawia się wątek tego spadku i jaka ja będę bogata wink Spłata za mieszkanie taty nie będzie zbyt wielka, bo jestem spadkobiercą tylko 1/6
              • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:51
                No to ile ci jeszcze trzeba, żeby pana kopnąć w d..? Ma cię porwać dla okupu?wink
              • cherry.coke Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:56
                > On ciągle nie rozumie, że spłata mieszkania spadkowego to nie jest gotówka, któ
                > rą mogę sobie rozdysponować. Od śmierci taty nie minęło jeszcze 5 lat - dopiero
                > w 2017r a więc muszę te pieniądze "włożyć" w swoje mieszkanie bo inaczej zapła
                > cę podatek. Ciągle w jego wywodach pojawia się wątek tego spadku i jaka ja będę
                > bogata wink

                Jejku, po co ty go trzymasz? Jesli chodzi o bzykanko, to pojedz sobie do jego domku raz na dwa tygodnie - walowka, winko, plener, bzykanko i na poniedzialek z powrotem do miasta. W koncu to on tak chcial.
                Po co ci roszczeniowa pijawka z mamusia jako "maz"?
              • pani.jezowa Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:13
                Ale co Ty wypisujesz, od spadku po ojcu nie ma żadnego podatku!
                • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 00:46
                  Nie mam już siły tłumaczyć
                  prawo.rp.pl/artykul/624547.html
                  Od spadku po rodzicach nie ma podatku, natomiast jeśli odziedziczysz mieszkanie i sprzedasz je przed upływem pięciu lat od śmierci spadkodawcy, podatek zapłacisz. US zwolni jedynie osoby, które kupią mieszkanie (jedyne), przeznaczą pieniądze na remont mieszkania lub spłacą kredyt za mieszkanie.
                  • bcde Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 05:57
                    Przecież ty nie otrzymasz mieszkania przy dziale spadku, tylko dostaniesz pieniądze jako spłatę. Co chcesz więc sprzedawać przed upływem 5 lat? Pieniądze?
                    Podatek dochodowy zapłaciłabyś, gdybyś sprzedała mieszkanie otrzymane przy dziale spadku, ale na to nie masz szans, bo nie mieszkasz w nim, a twój udział to tylko 1/6. Dostaniesz tylko kasę i możesz z nią robić co chcesz.
                    • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 11:26
                      Możesz mieć rację, moja prawniczka mówi podobnie, zaś panie US utrzymują, że jak otrzymam spłatę to tak jakbym zbyła swój udział, czyli podatek się należy wink
                  • d.wludyka Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 07:10
                    Wydatki na własne cele mieszkaniowe to min. wydatki na zakup mieszkania, w którym zamierzasz mieszkać. Jeżeli przyznasz w trakcie kontroli (której wcale mieć nie musisz), że kupiłaś mieszkanie na wynajem to US może tego nie uznać, ale jest wiele innych powodów, dla których może być Ci potrzebne 2 mieszkanie, w którym zamierzasz mieszkać.
                    Masz chyba dorastające dziecko? Możesz np. mieć zamiar zostawić mu pierwsze, a drugie kupić dla siebie + wiele innych powodów.
        • tiszantul Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 00:01
          > Przecież ona jest wyłączną właścicielką mieszkania.

          warto podkreślic, że jest "właścicielką" oczywiście w tym nowoczesnym sensie, to znaczy w sensie udupienia kredytem frankowym. Ciekawe czy po wielu latach "spłacania swojego" udało się cokolwiek spłacic - tzn. czy LTV spadło choc o pół punktu procentowego. Znacznej grupie "spłacających swoje" po latach spłacania rat LTV zamiast spaśc - wzrosło.
    • bachtin Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:46
      Oddaj pieniądze "chłopakowi", koniecznie z pokwitowaniem.
      "Chłopaka" oddaj mamusi.
      Bez żalu.
      • ginger.ale Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:16
        popieram
        ja bym pogoniła i spłaciła gada, w odpowiadajcych (moim możliwościom fin.) ratach
        umowy bym nie spisała, niech żyje w niepewności

        co do głosów, że płacił czynsz za wszystkich więc jest ok i kwita za okres utrzymywania go, to czynsz zapewne wynosił go taniej niż wyjęcie choćby kawalerki w Wawie (1.5 tys plus opłaty), więc i tak był "do przodu" a nadwyżki mógł oszczędzać na swój plan z domkiem

        nie wiem czemu nazywasz go mężem, ja bym Bogu dziękowała, że nei jest

        btw, co za koleś, że mieszkając przez x lat z kobietą z DZIECKIEM, nagle się wyprowadza i zmienia formułę związku na fuck friends raz w tyg., bo akurat potrzebuje 1xtydz.noclegu w Wawie...boskie
        nie mówiąc, że rzeczona kobieta radośnie się na to zgadza po 10 latach związku smile
      • tiszantul Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 00:07

        > "Chłopaka" oddaj mamusi.

        złote rady. A jednak dziewczyna z jakiegoś powodu tego nie robi. Proponuję trochę empatii i wczucia się w jej położenie...
    • naomi19 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:48
      A ja bym mu nie oddała ani złotowki. Jeśli chce- roszę bardzo, niech idzie do sądu i walczy o 'swoje'. Co za gad.
      • aka10 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 19:57
        naomi19 napisała:

        > A ja bym mu nie oddała ani złotowki. Jeśli chce- roszę bardzo, niech idzie do s
        > ądu i walczy o 'swoje'. Co za gad.

        Popieram.
        • rosapulchra-0 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:01
          Nie obrażajcie gadów. To takie miłe stworzonka boże..
      • bei Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 08:21
        Oddałabym.
        Gdybym byla chlopakiem nie wołałabym o zwrot za kilka miesięcy oplacanego kredytu, ale on chce te pieniądze, więc bym oddala.
        Nie możesz wymagać, by facet sprezentował Ci tak dużą sumę.
        Mieszkanie jest Twoje, partner opłacał czynsz, a sam mieszka w tym mieszkaniu weekendowo.
        Dlaczego dziwisz się, ze on też chce miec cos swojego?
        Gdybyście rozstali się on ze zwiazku wychodzi bez dachu nad glową, dobrze, ze kupil domek.
        • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 10:04
          Z moralnego punktu widzenia on jej niczego nie sprezentował, ponosił wydatki na wspólne gospodarstwo domowe.

          Z prawnego trochę gorzej - są dla siebie obcymi osobami. To powinna być niezła nauczka dla tych wszystkich naiwnych niuń, co to twierdzą, że TruLav wszystko załatwi i ślub nie jest do niczego potrzebny.
          • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 10:26
            > Z moralnego punktu widzenia on jej niczego nie sprezentował, ponosił wydatki na
            > wspólne gospodarstwo domowe.

            Nie no rzeczywiście wielce moralne wkopać kogoś w niesplacalny (frankowy) kredyt i splacanie rat, oraz oplaty, żeby sie wygodnie Panu mieszkalo, a w zamian doplacac grosze na waciki i odkładać sobie zaoszczędzone pieniadze na własny domek na wsi. Baaaardzo moralne.
            • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 10:44
              Chyba masz problem z czytaniem ze zrozumieniem.
    • glicynia15 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:13
      A dlaczego nie zamieszkalas z nim i córka na wsi? Była taka propozycja? Współczuję sytuacji. Wg mnie nie jesteście już w związku. Jak to wyprowadzil się ? I on ma swoje gospodarstwo domowę a Ty swoje? A jak Twoja córka się z tym czuje? Czy traktuje ją jak swoje dziecko czy jak obce koło u wozu? Spłac go w ratach ale bez żadnych umów i zapomnij o facecie. Aaaa i jak kredyt we frankach to przelicz czy opłaca Ci się teraz sprzedać bo może się okazać że nie starczy kasy na spłatę kredytu i kupno nowego mieszkania.
      • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:46
        Była taka propozycja. Córka tu ma szkołę a ja możliwość pracy. Na wsi mogę zapomnieć o swoim zawodzie. Z córką długo było ok., mieli poprawne kontakty, a czasami nawet idealne, ostatnio to się zmieniło na gorsze. Starczy mi na takie mieszkanie jak miałam, prawdopodobnie?Jak się zaprę to może znajdę coś większego niż 37 m w bloku uncertain Zależy ile kredytu nadpłcaę jak zakończę sprawę spadkową.
        Żadna sprzedaż mieszkania nie jest korzystna jak się ma nóż na gardle, do tego dochodzą taksy notariale, ewentualne prowizje, podatki...
    • cherry.coke Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:25
      Pan na drzewo za mendowata osobowosc, nieuczciwosc i szczucie mamusi. To on cie w to wrobil i on sie zmyl ze sceny.

      Poradz sie prawnika, ale wydaje mi sie ze w obliczu waszych wzajemnych zobowiazan finansowych i moralnych nie oplaca sie ryzykowac napadu pijawek (szczegolnie w obliczu sadzacego sie spadku), bo to on niestety ma to w papierach, a gdybys protestowala, moze cie to kosztowac wiecej. Podpisz umowe na splate w wygodnych ratach i niech to bedzie ostatni kontakt z panem "mezem".
      • cherry.coke Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:26
        Albo wroc, nic nie podpisuj tylko wysylaj przelewy i juz.
      • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:31
        Tak, ale powtarzam: postępuj wg wskazówek prawnika i to on niech przygotuje ewentualną umowę itp, a nie "Mąż", bo znów cię w coś wmanewruje.
    • mynia_pynia Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:25
      Głupio i w dodatku zmienilas mieszkanie na wieksze z mysla ze facet bedzie z wami mieszkal i ponosil koszty wspolnego zycia. A on tylko na weekendy wpada. Rozstac sie, no pewnie pstrykniecie palcem, tylko ze zapewne niepotrebne wowczas duze lokum z ktorym wiaza sie niewspolmiernie duze wydatki.
      • ada16 Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:41
        Związku juz raczej dawno nie ma. Jest darmowy hotel w Wwie + inne zapewne zapewnione przywileje ( stół i łoze) .
        • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:53
          10/10
          • mirmunn Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 20:58
            A swoją drogą przypomniała mi się gdzieś tam dawno zasłyszana historia.
            Facet pracujący w firmie X , na stanie żona i dzieci otrzymał propozycję półrocznego chyba (w każdym razie długoterminowego) szkolenia/stażu w centrali X w innym mieście.
            Facet pojechał, poznał w pracy koleżankę, nawiązał romans, wprowadził się itd. itp. Oczywiście- czynsz - w naturze, stół i łoże.
            W swoim rodzinnym mieście odwiedzał"chorą matkę" .
            Po zakończeniu stażu/szkolenia pan zakończył romans, wyprowadził się i wrócił do domu.

            nic dodać, nic ująć.
    • butch_cassidy Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 22:42
      Masz rację, to nie jest codzienna sytuacja. Ale chyba nikt za Ciebie nie zdecyduje. Bo nie chciałaś ślubu, ani jak rozumiem w żaden inny sposób formalnie nie uporządkowałaś spraw finansowych między Wami, czyli oddanie kasy "chłopakowi" można by uznać za normalne w tej sytuacji. Ale... czemu nie mówił o pożyczce, gdy zaczynał płacić raty, a dopiero teraz? To jest niefajne.
      Jednak... w zasadzie z Twojego opisu wygląda to na luźny związek dwojga całkowicie niezależnych osób ze swoimi lokum (Ty masz to mieszkanie, on dom na wsi), które widują się czasem w weekendy. Pan uznał że prezent wysokości ok. 10 tys. byłby zbyt hojny. Niby ma do tego prawo...
      A wykluczasz, że on wcześniej wspominał, że będzie się spodziewał zwrotu, ale Ty tego zwyczajnie nie zapamiętałaś?
      • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:33
        Nie chciałam ślubu i nie chcę, bo ciągle słyszę pretensje związane ze swoim mieszkaniem - że powinien być współwłaścicielem. To mieszkanie to jedyne co mam. Pomyśl co by się stało w razie jego śmierci…nie to, że mu źle życzę, ale różnie może być (miałam taki przypadek wśród znajomych żyjących w konkubinacie). Nie mamy wspólnych dzieci, a więc w miejsce nieistniejącego dziecka spadkobiercą zostaje jego najbliższa rodzina czyli matka lub brat plus moje dziecko. Jeśli ja pierwsza wykituję, majątek do podzielenia między moją córkę a niego. Mam życzenie , aby całe mieszkanie (czy to czy mniejsze jak zamienię)w przyszłości odziedziczyła moja córka a on nie chce na to się zgodzić.
        Tak, może mieć prawo ubiegać się o zwrot tych "utopionych" pieniędzy w moim mieszkaniu, niech będzie. Wspominał tylko, że powinnam sprzedać mieszkanie i zainwestować w jego biznes rolniczy. Biznes jest ok., dobrze się kręci, ale ja nie mogę zostać bez mieszkania, pieniędzy i być zdaną na jego łaskę. Myślał, że nie znajdę pracy i taki plan to będzie dla mnie przymus. Teraz dostałam nawet kilka propozycji - w tym tygodniu muszę się zdecydować na jedną i on zobaczył, że z jego planu nici, więc wymyślił tę pożyczkę, bo widzi, że znowu będę samowystarczalna.
        • butch_cassidy Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:44
          Wiesz co, to wszystko tym gorzej naświetla Wasz związek. dziewczyny mają rację - cwaniak. Dobrze robisz dbając o siebie i dziecko. Jak Cię będzie stać oddałabym mu tę kasę, dla świętego spokoju (albo jak radzą inne panie najpierw skonsultowała temat z prawnikiem), a pana traktowała mało serio, jako dochodzącego... dla rozrywki, pod warunkiem, że ma co zaoferować kobiecie wink
          W każdym razie trudno byłoby mi przejść nad takimi akcjami do porządku dziennego i nazywać podobny układ " stałym związkiem".
          Zrobisz, rzecz jasna, jak uważasz smile
        • d.o.s.i.a Re: Pożyczka od "męża" 12.01.15, 23:58
          moją córkę a niego. Mam ż
          > yczenie , aby całe mieszkanie (czy to czy mniejsze jak zamienię)w przyszłości o
          > dziedziczyła moja córka a on nie chce na to się zgodzić.

          On se może. Krowy paść chyba. Mieszkanie jest Twoje i będzie nawet jesli (czego Ci nie radze) za niego wyjdziesz, jako majątek powstały przed zawarciem małżeństwa.

          > Tak, może mieć prawo ubiegać się o zwrot tych "utopionych" pieniędzy w moim mie
          > szkaniu, niech będzie.

          Zrozum, ze to on się wzbogacil na ponad setkę tysięcy na Twoim kredycie, Twoim mieszkaniu i Twoim zmartwieniu. To Ty dolozylas mu do interesu.

          > szkaniu, niech będzie. Wspominał tylko, że powinnam sprzedać mieszkanie i zainw
          > estować w jego biznes rolniczy.

          Absolutnie na to nie idź!
          • peonka Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 00:03
            Jeśli autorka wątku weźmie ślub ze swoim "partnerem" i się potem rozwiedzie, to oczywiście on nie dostanie z tego mieszkania nic. Jeśli jednak - odpukać! - umrze, to dziedziczą po połowie córka i mąż. Tak więc cóż...
            • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 00:14
              Tak właśnie jest
          • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 00:13
            Z tym majątkiem sprzed małżeństwa to nie jest do końca tak. On zawsze wchodzi w skład masy spadkowej i podlega podziałowi tylko nie jako wspólność. Czyli małżonek dziedziczy nie ustawową połowę plus z drugiej połowy swoją część tylko majątek rozdzielany jest w równych częściach między spadkobierców (tak jak w rozdzielności majątkowej). Czyli moje mieszkanie poszłoby na pół między niego a córkę. Po nim moja córka nie dziedziczyłaby nigdy bo nie jest związana więzami krwi ani przysposobiona.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 09:15
          A co Cię przy tym palancie w ogóle trzyma???
        • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 10:12
          Jak dla mnie uzasadnienie braku ślubu "żeby partner przypadkiem po mnie nie dziedziczył" to coś kompletnie chorego i jeśli taka myśl w ogóle się pojawia, to jest to wystarczający powód, żeby wiać jak najdalej i najszybciej.

          My się zdecydowaliśmy na ślub przede wszystkim dlatego, żeby po sobie dziedziczyć, bo oboje chcemy, żeby w razie "W" majątek drugiej przypadł nam nawzajem, a nie mamusi czy siostrze.
          • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 16:51
            U mnie przypadnie wyłącznie córce i tak chcę. To mój majątek, w którym są oszczędności za długoletnią pracę, mieszkanie odziedziczone po mamie oraz będzie majątek odziedziczony po ojcu. Nikt z rodziny mojego chłopaka nie kiwnął palcem w kwestii tego majątku - na wszystko zapracowałam sama i moja rodzina (poza tą ostatnią sytuacją z wątku), więc nie widzę powodu aby ktokolwiek z tej rodziny po mnie dziedziczył, łącznie z chłopakiem. Partner na tyle ostatnio nie lubi mojej córki, że obawiam się, że w razie czego nie miałby skrupułów, aby wykopać ją z tego mieszkania (do spółki z rodziną).
            • bergamotka77 Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 17:37
              vivaluna to co piszesz brzmi przeraząjąco! Po tylu latach tworzenia rodziny on nagle coraz bardziej nie lubi twojej córki? Ile ona ma lat? Ten facet nie rokuje moim zdaniem, wygląda jakby zabezpieczał sobie tyły przed odejściem. Takie podliczanie nie wróży dobrze. Swoja droga czy on liczy ze nagle zostaniesz krezuską po odziedziczeniu 1/6 mieszkania? No chyba, że to kamienica na Nowym Świecie wink
              • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 17:47
                Córka ma 17 lat - bardzo trudny wiek wink Ciężko czasami się z nią dogadać, ale ja się staram, on przegina.
                Nie to mieszkanie w zwykłym "apartamentowcu" wink na Kabatach. Choć sprawa o dział założona jeszcze w maju 2014 to nawet rzeczoznawza do wyceny jeszcze się tam nie pofatygował, więc kwota jaką dostanę jest jedną wielką niewiadomą. Chłopak myśli, że dostanę kilkaset tysięcy a to będzie coś ok. 70 tys lub mniej - zależy jak sąd ustosunkuje się co do roszczeń żony ojca oraz mojego przyrodniego brata, a ta lista jest długa, oj długa?wink
                • bergamotka77 Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 18:11
                  no pamietam te zawila historie. Nic dziwnego ze nauczona doswiadczeniem dbasz o dobro corki. Znam pare dziwnych historii mieszkaniowych. Jedna z nich - znajoma dostala dom pod Warszawa od matki gdy wyszla za maz, ale zapisala go na siebie i meza bo on sie zle czul mieszkajac "nie u siebie". Efekt? Sa 10 lat po rozwodzie i nadal dra koty o ten dom, bo polowa mu sie teraz nalezy. Sprzedac im sie nie udalo choc piekny, ona nie chce od niego zbyt niskiej splaty a na taka sie godzi i tak impas trwa... Glupia byla, ze ulegla! Walcz o swoje ale tak z ciekawosci - nie zaprotestowalas gdy sie przeprowadzil na wies? Wiem ze sa rozne modele, sama mieszkalam jakis czas sama, z mezem na odleglosc bo byl w innym kraju, ale to byla koniecznosc a nie wybor, no i tymczasowa sytuacja a nie docelowa.
                  • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 18:22
                    Co do wyprowadzki na wieś to nie dał mi sznsy zaprotestować. Przyszedł, spakował się i wyszedł. Powiedział, że od dzisiaj wszelkie opłaty za warszawsskie mieszkanie spoczywają na mnie. Po tej akcji nie widzieliśmy się pół roku. To był czas kiedy tąpnął jego warszawski biznes, zamknął działalność i podjął decyzję o zostaniu rolnikiem. Dla mnie ok, że trzeba było coś zmienić, tylko sposób tej zmiany mi się nie podobał. Potem się pogodziliśmy i przez jakiś czas było dobrze, do kiedy nie straciłam roboty. Żeby nie było, w warszawskim biznesie uczestniczyłam, pomagałam, szukałam klientów i nie pobierałam prowizji wink W obecną jego działalność nie angażuję się już tak bardzo.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 18:38
                      I Ty nadal z nim jesteś?
                      Bosz...chyba siebie warci jesteście.
            • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 18:13
              Ależ ja Cię doskonale rozumiem, że nie chcesz, żeby ten koleś odziedziczył choćby brudne skarpety, tylko nie mogę wyjść ze zdumienia, co ten koleś jeszcze robi w Twoim życiu.
              • vivaluna Re: Pożyczka od "męża" 13.01.15, 18:30
                Biorę pod uwagę, że w długoletnim związku mogą być wzloty i upadki. Tylko, jak upadków jest zbyt dużo to sytuacja się zagęszcza. Cały czas zastanawiam się co z tym fantem zrobić.
                Widzisz chodzi o to, że staram się ocenić na ile ten mój związek jest chory. Wielu moich znajomych przechodzi teraz takie kryzysy kończące się rozstaniami, rozwodami, ale to może taki wiek.
                Ja też rozumiem, że ludzie się pobierają, dziedziczą po sobie, ale może mają zaufanie do partnerów. Mi instynkt podpowiada, że moje zaufanie powinno być ograniczone. Tylko tyle chciałam przekazać.
                • babcia.stefa Re: Pożyczka od "męża" 14.01.15, 08:26
                  Jakby mi mój facet najpierw się migał od pokrywania wspólnych wydatków, mówiąc, że nie ma, a potem kupił sobie domek na wsi i spakował manatki, to nie miałabym złudzeń, że jeszcze jestem w jakimkolwiek związku.

                  Natomiast nadal nie pojmuję, jak dorosła kobieta, matka dziecku, tak bardzo nie ogarnia, że nie miesza się układów typu "friends with benefits" z układami majątkowo-finansowymi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka