Dodaj do ulubionych

"Sama sobie zrób"

24.01.15, 20:11
Tak odezwalo sie dziecko do nauczycielki w I kl SP na lekcji, kiedy ta polecila uczniom zrobienie cwiczenia.
Co sadzicie? Skad wyniosl takie zachowanie?
Drugi przyklad: tato uczennicy 3 kl SP rozmawia z nauczycielka o postepach dziecka. Dziecko niecierpliwi sie, ciagnie ojca za rekaw i w koncu mowi do niego przy nauczycielce: "dosc juz tej paplaniny".
Dlaczego ludzie dzisiaj nie potrafia zdyscyplinowac swoich dzieci i nauczyc odpowiedniego zachowania?
Obserwuj wątek
    • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:15
      Nie wierze, nikt nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie?
      • aguar Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:22
        Po prostu powinni im dać dobry przykład. Pewnie to pierwsze dziecko nie raz usłyszało "sam sobie zrób" a drugie "dość tej paplaniny".
        • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:28
          Dziecko powinno czuc respekt przed doroslymi i wiedziec, ze nie wolno sie tak odezwac do doroslego.
          • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:03
            Cóż, ja wychodzę z założenia, że zasada "co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie" jest nieco passe. Ja tak zwracam się do dzieci, jak chciałabym, żeby one zwracały się do innych- w tym do mnie. Dlatego, kiedy pojawiają się złe zachowania, mogę powiedzieć "w naszym domu tak się nie mówi", a nie "jak ty się zwracasz do matki, gów..rzu ?!?"
        • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:33
          Dziecko w tym wieku powinno rozumieć sytuacje społeczne i wiedzieć, że tak można odezwać się do koleżanki (choć to też nieładne), a nie do nauczycielki. Jakieś doświadczenie przedszkolne ma za sobą i nawet, jeśli dom nie uczy go prawidłowych wzorców zachowania, to przynajmniej przedszkola to robią. 7-latek jest w miarę ogarniętą osobą, nie róbmy z dzieci upośledzonych cielaków wink.
      • marychna31 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:28

        > Nie wierze, nikt nie ma nic do powiedzenia w tej sprawie?

        Hmm...a co byś chciała przeczytać na ten temat. Podajesz dwa konkretne przykłady i wyciągasz ogólne wnioski: "ludzie nie potrafią...". Może rodzice akurat tej dwójki nie potrafią? A dlaczego? Trzeba było spytać tych rodziców, skoro byłaś świadkiem tej sytuacji.

        Moje dzieci nie sprawiają żadnych problemów wychowawczych. Wciąż słyszę w szkole, na ulicy i w innych miejscach zachwyty nad ich manierami. Przed wczoraj, przypadkowa pani spotkana na cmentarzu powiedziała mi o moim starszym synu: ale co widać klasę w wychowaniu to widać". I mi pogratulowała. Do syna przychodzi często jego przyjaciel ze szkolnej ławy- wyjątkowo miłe i grzeczne dziecko. O innych dzieciach za dużo do powiedzenia nie mam.
    • mid.week Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:23
      W podstawówce chodził ze mną do lasy chłopiec rocznikowo starszy. Nie zdał z 4 do 5klasy. Już w podstawówce palił fajki, pił wino w bramie. Przeklinał. Pyskował do nauczycielek.
      Mój uczący w SP tata przeszedł na wcześniejszą emeryturę, wykorzystując wcześniej roczny urlop zdrowotny - nie miał już nerwów do szarpania się z gó...arzami.
      Dlaczego ludzie w tamtych czasach nie potrafili zdyscyplinowac swoich dzieci...?
      • black_halo Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:30
        Rozmiesz, ze wtedy to byly 2-3 przypadki na szkole. Jestem z rocznika wyzu, w szczytowej fazie chodzilismy do szkoly na 3 zmiany i soboty, zamiast soboty byl jeden dzien wolny. W szkole przewidzianej na 800 dzieci, bylo nas ponad dwa tysiace. A przez 8 lat podstawowki pamietam moze ze 4-5 naprawde okropnych bachorow, ktore zatruwaly zycie calej szkole. POmniejsze przypadki to 1-2 na klase z 35 osobami. Teraz moja kolezanka jest wychowaczynia w podstawowce i polowa klasy ma orzeczenia o roznych dys- (dysorografia, dyskakulia, dyleksja, dysgrafia) a druga polowa orzeczenia o ADHD, zespole aspergera, zabuerzeniach zachowania, zaburzeniach integracji sensorycznej i bog wie co jeszcze. Na klasy gdzies 25 dzieci tylko czworo nie ma zadnych orzeczen. Historie jakie slyszalam: dzieciak klasa 1 sp bawil sie jakims pstryczkiem co mocno przeszkadzalo w prowadzeniu lekcji. Kazala schowac i uslyszala "bo co mi zrobisz". W koncu pstryczek zabrala a dzieciak na podloge i histeryczny ryk. 20 lat temu kolega na lekcji plastyki mial isc oplukac gabki. Powiedzial, ze nie pojdzie. Nauczyciel zdzielil go wskazowka po tylku i tyle bylo jego podskakiwania. Nie tak, ze popieram. Kolezanka musiala dzwonic po dyrektorke szkoly. Na drugi dzien jeszcze sie tlumaczyc rodzicom ucznia dlaczego doprowadza dziecko do histerii.
        • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:13

          O to to.
          • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:05
            Tak z ciekawości - ile dzieci masz już odchowanych...?
            • black_halo Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:24
              A co to ma do rzeczy? Wszyscy kiedys bylismy dziecmi i mysle, ze pokolenie z poczatku lat 80tych doskonale pamieta, ze rodzice nie latali po nauczycielach z takimi sprawami. Gorzej, jesli rodzic sie dowiedzial, ze dzieciak dostal od nauczyciela wskazowka po tylku to w domu mial poprawke. Rodzice chodzacy w celu wypraszania ocen byli powodem do wstydu. Histeria na srodku klasy spowodowalaby, ze delikwent bylby posmiewieskiem calej szkoly do konca edukacji. Nie kazdy mial lekko ale dostal szkole zycia.

              Niedawno uslyszalam historie w ktora ciezko mi uwierzyc. Moja kolezanka pracuje w banku, zatrudnili na staz mloda dziewczyne po licencjacie. I po tygodniu przyleciala mamusia bo dziewczyna opowiedziala w domu, ze koledzy z niej zazartowali. Takie pokolenie rosnie.
              • morekac Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:12
                Och, a zdaniem kolegów to pewnie był świetny kawał.😉
              • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:12
                black_halo napisała:

                > Gorzej, jesli rodzic sie dowiedzial, ze dzieciak dostal od nauc
                > zyciela wskazowka po tylku to w domu mial poprawke.

                chodziłam do szkoły w czasach PRL. Jak mnie niesłusznie nauczycielka uderzyła to miała moją matke na głowie. Mama była bardzo skuteczna, nauczycielka mnie przeprosiła. Tak że niektórzy juz wtedy potrafili słuchac swoich dzieci
              • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:19
                To ma do rzeczy, że rady dotyczące wychowania dzieci brzmią mało wiarygodnie z ust osoby, która żadnych dzieci dotąd nie wychowywała. Druga sprawa, że psioczenie na upadek kultury i chamstwo brzmi śmiesznie w ustach osoby, która sama obraża swoich rozmówców.
    • jagienka75 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:28
      > Dlaczego ludzie dzisiaj nie potrafia zdyscyplinowac swoich dzieci i nauczyc odp
      > owiedniego zachowania?


      brak konsekwencji.
      ja bym się ze wstydu pod ziemię zapadła, gdyby moje dziecko się tak do nauczyciela albo przy nim, odezwało.
      coś takiego źle świadczy o rodzicach.
    • d.o.s.i.a Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:48
      Widocznie tak sie u nich mówi w domu. Nie wiem o co masz pretensje. Rodzicom wolno a dziecku nie?
      • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:50
        Czyli jak dziecko widzi pijącego/palącego rodzica, to wg tej logiki jego normalną reakcją też będzie zapalenie lub wypicie?
        • mid.week Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 10:06
          dzieci rodziców palących znacznie częściej zostają palaczami niż dzieci rodziców niepalących.
      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:52
        Naprawde uwazasz ze dziecko powinno moc robic to wszystko co dorosli? I mowic tak samo?
        • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:11
          > Naprawde uwazasz ze dziecko powinno moc robic to wszystko co dorosli? I mowic t
          > ak samo?
          W zasadzie, co do samej idei- tak. Wiadomo, że ze względu na różnice w dojrzałości dzieci podlegają pewnym ograniczeniom - nie prowadzą samochodu, nie używają ostrych narzędzi, nie jeżdżą rowerem po ulicy i nie mogą robić rzeczy, których szkodliwości nie potrafią realnie ocenić (palenie, narkotyki)- niemniej jednak te ograniczenia nie dotyczą wzajemnego szacunku, sympatii, empatii, wyrozumiałości itd.
      • kwiat_w_kratke Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:42
        > Widocznie tak sie u nich mówi w domu. Nie wiem o co masz pretensje. Rodzicom wolno a dziecku nie?

        Rozumiem, że gdybyś zobaczyła na szkolnym korytarzu palącego fajki pierwszaka, wzruszyłabyś ramionami i powiedziała: "Widocznie u nich w domu pali się papierosy. Nie wiem, o co macie pretensje. Rodzicom wolno, a dzieciom nie?"

        No to mamy już odpowiedź na to, skąd się biorą takie zachowania. Po prostu w niektórych domach dzieciom wolno dokładnie wszystko to, co i dorosłym.
        Wczoraj moja najstarsza córka zajęta czytaniem powiedziała do mnie: "Mamo, umyj mi jabłko". Na co ja, zajęta pracą przy kompie odpowiedziałam: "Sama umyj, kochanie, ja nie mam czasu". Coś mi mówi że córka raczej nie palnie do nauczycielki w czasie lekcji: "Sama zrób to zadanie. Ja nie mam czasu".
        No, ale u nas dzieci raczej wiedzą, jak do kogo się zwracać, jak może matka powiedzieć do córki córka do matki, dziecko do nauczyciela. Jak widać, nie w każdym domu taka wiedza jest obowiązująca. Są domy, gdzie do wszystkich można powiedzieć wszystko.
        • d.o.s.i.a Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 01:11
          > Rozumiem, że gdybyś zobaczyła na szkolnym korytarzu palącego fajki pierwszaka,
          > wzruszyłabyś ramionami i powiedziała: "Widocznie u nich w domu pali się papiero
          > sy.

          Dlaczego mamy stosować inne standardy wobec dorosłych a inne wobec dzieci? Dorośli mogą być ostatnimi chamiszczami a dzieci maja być grzeczniutkie? Hipokryzja.
          Jesli matka z ojcem używają wulgarnego języka to dlaczego dziecko nie moze? Moze zamiast wymagać od dzieci najpierw zacznijmy wymagać od dorosłych?
          • kwiat_w_kratke Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 02:04
            > Dlaczego mamy stosować inne standardy wobec dorosłych a inne wobec dzieci?

            A więc, tak jak już wcześniej napisałam, u ciebie dzieciom wolno dokładnie to samo co dorosłym. Mama i tata palą - w porządku, siedmiolatek też niech sobie od czasu do czasu sięgnie po fajkę. Rodzice czasami piją alkohol - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby i dzieciak sobie trochę podpił. To bardzo wiele tłumaczy.

            >Jesli matka z ojcem używają wulgarnego języka to dlaczego dziecko nie moze?

            Wulgarnego języka? Czy mogłabyś mi napisać, które z przytoczonych wypowiedzi zawierają wulgaryzmy i jakie to wulgaryzmy? shock Bo ja zarówno w słowach "Dość już tej paplaniny", jak i w wypowiedzi "Sama sobie zrób": nie zauważyłam ani jednego wulgaryzmu.
            Rodzic może spokojnie powiedzieć dziecku "Sam sobie zrób tę kanapkę" - i nie będzie to niegrzeczne. Natomiast powiedzenie nauczycielce "Sama sobie zrób to zdanie" niegrzeczne już się staje. Przede wszystkim dlatego, że uczeń z nauczycielką nie jest na "ty", tak jak jest z własną matką czy ojcem. Ponadto nauczycielka ma prawo i obowiązek zlecać uczniowi zdania do wykonania, podobnie jak obowiązkiem ucznia jest wykonywanie ich. Nie ma tu mowy o żadnych wulgaryzmach, nie użyto bowiem żadnego słowa powszechnie uważanego za nieprzyzwoite czy ordynarne.
            Aż dziwne, że takie oczywiste rzeczy trzeba tłumaczyć dorosłej osobie.
            • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 10:44
              10/10
              Lepiej bym tego nie wytlumaczyla. A te na dole watku mi o jakichs obozach... rece i cycki opadaja.
            • d.o.s.i.a Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:27
              Wulgarnego języka? Czy mogłabyś mi napisać, które z przytoczonych wypowiedzi za
              > wierają wulgaryzmy i jakie to wulgaryzmy? shock Bo ja zarówno w słowach "Dość już
              > tej paplaniny", jak i w wypowiedzi "Sama sobie zrób": nie zauważyłam ani jedneg
              > o wulgaryzmu.

              No to w czym masz problem jesli wg Ciebie to dopuszczalna forma wypowiedzi? Mówisz tak u siebie w domu? Ja nie.

              To samo z paleniem - znam nauczycielki które jarają jak smoki a dzieciom tlumacza ze doroslym wolno więcej. Baaaardzo wychowawcze.
              • kwiat_w_kratke Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:50
                >No to w czym masz problem jesli wg Ciebie to dopuszczalna forma wypowiedzi?

                Jeżeli nie jesteś w stanie zrozumieć, że do mamy można się zwrócić per "ty", a do nauczycielki czy innej osoby dorosłej będzie to już forma niegrzeczna - to już nic ci na to nie poradzę. Niektórzy ludzie tak już mają, że nie są w stanie objąć umysłem pewnych rzeczy, ty widocznie do nich należysz. Trudno.

                Mówisz tak u siebie w domu? Ja nie.

                Oczywiście, że mówię. Mówię nieraz do którejś z córek "Sama sobie zrób kanapkę". I one nie mówią do nauczycielki "Sama sobie zrób to zadanie."

                >To samo z paleniem - znam nauczycielki które jarają jak smoki a dzieciom tlumacza ze doroslym wolno więcej.

                Mówią tak, bo to prawda. Dorosłym wolno więcej. Możesz się wkurzać,i dziwić, ale to prawda. Na pocieszenie dodam, że dorośli mają za to też więcej obowiązków, a za swoje czyny, w przeciwieństwie do dzieci, ponoszą pełne konsekwencje.
                Trudno mi uwierzyć że jesteś osoba dorosłą, skoro buntujesz się przeciwko takim oczywistościom. Ferie się zaczęły i nudzisz się?
                • d.o.s.i.a Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 17:00
                  > Oczywiście, że mówię. Mówię nieraz do którejś z córek "Sama sobie zrób kanapkę"

                  No to nie mamy o czym mówić, bo ja do nikogo tak nie mowie.

                  Mówią tak, bo to prawda. Dorosłym wolno więcej. Możesz się wkurzać,i dziwić, al
                  > e to prawda.

                  Dla mnie takie tłumaczenie to głupota. Owszem doroslym wolno więcej (bo ani palenie ani bycie chamem nie jest karalne) co nie znaczy ze to co robią jest dobre. Wymaganie od dzieci czegos czego samemu sie nie robi to zwykla hipokryzja i tyle. Palenie nie jest dobre ani w wykonaniu dziecka ani dorosłego i nie przekonuje mnie argument ze doroslemu wolno więcej. Niby dlaczego?
                  A palenie w wykonaniu nauczycielki polaczone z moralizowaniem jak to dzieciom mniej wolno uważam za postawę wybitnie demoralizujaca.
                • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:26
                  > >To samo z paleniem - znam nauczycielki które jarają jak smoki a dzieciom t
                  > lumacza ze doroslym wolno więcej.
                  >
                  > Mówią tak, bo to prawda. Dorosłym wolno więcej.
                  Dotyczy to również bycia chamem? No popatrz, dotychczas sądziłam, że to jednak od dorosłego więcej się wymaga, szczególnie w tej materii. Powtarzam: z domu wynosi się kindersztubę, empatię i życzliwość. Osoba, która jest grzeczna w stosunku do starszych, bogatszych, wyżej ustawionych, mających władzę, a chamska w stosunku do młodszych, niżej ustawionych czy podległych - jest osobą małą i płytką. Jeśli dziecko uczone jest, że grzeczność jest wybiórcza - to samo też będzie ją wybiórczo stosować. I jeśli ktoś nie będzie dla niego autorytetem (a nielubiana nauczycielka autorytetem być nie musi), to będzie w stosunku do niej niegrzeczne.
            • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:20
              Mama i tata palą - w porządku, siedmiolatek też niech sobie od
              > czasu do czasu sięgnie po fajkę. Rodzice czasami piją alkohol - nic nie stoi n
              > a przeszkodzie, żeby i dzieciak sobie trochę podpił.
              Akurat papierosy i alkohol podlegają ograniczeniom, ponieważ dziecko nie oceni realnie ich szkodliwości - a ta jest udowodniona. Starszy może szkodzić sobie do woli, ma już rozum, wiedzę i wolną wolę. Natomiast nie rozumiem, dlaczego wg Ciebie do dziecka można zwracać się obraźliwie, umniejszać je, zachowywać się w sposób, który jest nie do pomyślenia, w stosunku do osób dorosłych. Czy do dorosłego powiedziałabyś "kończ tę paplaninę i idziemy"?

              > Rodzic może spokojnie powiedzieć dziecku "Sam sobie zrób tę kanapkę" - i nie bę
              > dzie to niegrzeczne. Natomiast powiedzenie nauczycielce "Sama sobie zrób to zda
              > nie" niegrzeczne już się staje.
              Ale naprawdę nie rozumiesz, że jeśli dziecko zachowuje się w sposób niestosowny, to znaczy, że z domu wyniósł niewłaściwe wzorce dotyczące relacji między ludźmi? I nie, nie objawiające się słowami "sam sobie zrób kanapkę", tylko głębszymi zaburzeniami? Tyle tylko, że chamskie zwracanie się do koleżanek łatwo "umknie" (w końcu kto zwróci uwagę w klasie, że nie mówi się koledze "sam sobie podaj ołówek", bo to niegrzeczne...?), a zwrócenie się do nauczycielki jest już nagle obrazą boską.
          • aguar Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 08:19
            d.o.s.i.a napisała:


            >
            > Dlaczego mamy stosować inne standardy wobec dorosłych a inne wobec dzieci? Hipokryzja


            Zgadzam się.
          • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:49
            Oprócz chamskiego domu rodzinnego, dosiu, na dzieci w tym wieku oddziałuje też kilka lat przedszkola, kontakty innymi rówieśnikami, obserwowanie relacji społecznych itp. 7-latek odzywający się tak do nauczycielki doskonale sobie zdaje sprawę, że jego wypowiedź jest niekulturalna i prowokująca. I celowo, świadomie przekracza pewne normy.
            • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:07
              lily-evans01 napisała:

              > Oprócz chamskiego domu rodzinnego, dosiu, na dzieci w tym wieku oddziałuje też
              > kilka lat przedszkola, kontakty innymi rówieśnikami, obserwowanie relacji społ
              > ecznych itp. 7-latek odzywający się tak do nauczycielki doskonale sobie zdaje s
              > prawę, że jego wypowiedź jest niekulturalna i prowokująca. I celowo, świadomie
              > przekracza pewne normy.

              niekoniecznie, bo może to być taki typ dzieciaka, który zanim pomyśli to powie. Poprostu okazuje swoje niezadowolenie w taki a nie inny sposób. Być może jak potem ochłonie to bedzie mu głupio i będzie żałował.
              My dorośli nie uczymy dzieciaków jak sobie radzic w sposób akceptowalny ze złymi emocjami, z niezadowoleniem, z wściekloscią. Wiele dzieci tego nie potrafi, niestety.

              • morekac Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:19
                My dorośli nie uczymy dzieciaków jak sobie radzic w sposób akceptowalny ze złym
                > i emocjami, z niezadowoleniem, z wściekloscią. Wiele dzieci tego nie potrafi, n
                > iestety.

                Bo są dziećmi i dopiero się uczą. Owszem, przytoczone odzywki nie są grzeczne, ale też nie są na tyle szokujące, aby 6/7 latek czy 9/10 latka (odezwała się tak do taty, nie do nauczycielki) nie mógł czasami pomylić formy wypowiedzi. Nie każdy jest od razu Cedrykiem Fauntleroyem czy Sarą Crewe...
                -------------------------------------------------------------
                "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
                • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:50
                  morekac napisała:

                  >
                  > Bo są dziećmi i dopiero się uczą. Owszem, przytoczone odzywki nie są grzeczne,
                  > ale też nie są na tyle szokujące, aby 6/7 latek czy 9/10 latka (odezwała się ta
                  > k do taty, nie do nauczycielki) nie mógł czasami pomylić formy wypowiedzi.

                  ja jestem podobnego zdania. Trzeba poprostu dzieci uczyć, a wielu nauczy tez samo życie. Taki 7 latek ma niewiele doświadczeń życiowych.
                  > -------------------------------------------------------------
                  > "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Gr
                  > ave_digger
              • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:21
                A ja mam już trochę dosyć ciągłego usprawiedliwiania bezkarności i chamstwa małolatów - nie wierżę, że normalny, nie socjopatyczny uczeń klasy I nie pojmuje, że swoją wypowiedzią przekracza normy.
                BTW, wychowanie przedszkolne jak najbardziej obejmuje też naukę zachowań odpowiednich do sytuacji i rozumienia własnych emocji oraz rozładowywania swojej złości w sposób społecznie akceptowany (nawet jeśli rodzice nic nie robią w tej materii).
                • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:53
                  lily-evans01 napisała:

                  > A ja mam już trochę dosyć ciągłego usprawiedliwiania bezkarności i chamstwa mał
                  > olatów - nie wierżę, że normalny, nie socjopatyczny uczeń klasy I nie pojmuje,
                  > że swoją wypowiedzią przekracza normy.


                  ależ oczywiscie że jeszcze wielu rzeczy nie rozumie. Dorosły czasem cos w nerwach chlapnie a co dopiero kilkulatek. Opanuj się! Co proponujesz? Chłoste publiczną czy kleczenie na grochu?. Nawet nie wiemy czy to była jedna głupia odzywka czy zdarza sie to notorycznie.
                  • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:59
                    Proponuję dobitną i wyraźną uwagę ze strony nauczycielki, że nie robimy tak i dlaczego tak jest. W wypadku powtarzania się takich odzywek - jakieś sankcje przewidziane sytuacją.
                    Moja córka miała takiego pseudomądrego kolesia w klasie, od odzywek przeszedł do rozbierania kolegów z gaci, bo czuje się kompletnie bezkarny... Po 1 incydencie powinno się coś powiedzieć, ale po kilku kolejnych widać świetnie, że dzieciak jest perfidny, chamski i bezczelny.
                    BTW, poza tym chłopcem nie znam dzieci z bezczelnymi odzywkami do nauczycieli czy dorosłych, a wiem, z jakich domów, o jakim poziomie kultury one pochodzą i to nie zawsze wszyscy ci rodzice są ą, ę.
                    • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:18
                      lily-evans01 napisała:

                      > Proponuję dobitną i wyraźną uwagę ze strony nauczycielki, że nie robimy tak i d
                      > laczego tak jest. W wypadku powtarzania się takich odzywek - jakieś sankcje prz
                      > ewidziane sytuacją.

                      no i ok, zgadzam się. a ktos zaleca brak jakiejkolwiek reakcji?
      • landora Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 14:25
        Tak, dokładnie, rodzicom wolno wiele rzeczy, których nie wolno dziecku. I dziecko szkolne powinno już o tym wiedzieć.
    • demonii.larua Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 21:57
      > Dlaczego ludzie dzisiaj nie potrafia zdyscyplinowac swoich dzieci i nauczyc odp
      > owiedniego zachowania?
      Bo im się nie chce.
      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 22:28
        Lenistwo, bezstresowe wychowanie i postawa roszczeniowa - wychowac ma przedszkole, szkola, wszyscy tylko nie rodzice tongue_out
        • pulcino3 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:13
          Dokładnie. Też to zauważyłam- zero własnego wysiłku rodziców, żeby wychować swoje dzieci.

          Rośnie nam przyszłe pokolenie Januszków z "Ballady o Januszku"
        • mia_siochi Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:58
          Mylisz bezstresowe wychowanie z brakiem wychowania.
          • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:08
            Niczego nie myle, myla Ci, ktorzy bezstresowe wychowanie stosuja smile
            • mia_siochi Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:10
              No właśnie mylisz.
              • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:35
                Mam bardzo duze pole do obserwacji na codzien od lat i stad wiem, ze to nie ja myle pojecia smile
                Wiekszosc niestety nie umie wychowywac swoich dzieci. Zaobserwowalam mnostwo bledow i wypaczen. Bo oni "szanuja" dzieci i chca "oszczedzic im stresow", wiec nie zwracaja uwagi, nie mowia dzieciom "nie", "nie wolno", bo by jeszcze sie biedaczki nabawily nerwicy od tego stresu tongue_out
                • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:43
                  Watek z tezą - zasada trzecia - jeżeli argumenty z wątku nie pasują do tezy, tym gorzej dla argumentów.
                  • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:50
                    Pani Wiem Lepiej chyba jestes trollem, nie wierze ze mozna tak na serio
                • mia_siochi Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 10:01
                  Bla bla bla.
                  Powtórzę: wychowanie bezstresowe =/= brakowi wychowania.
                  • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:30
                    Ona chyba na razie tylko z teorii leci big_grin
        • morekac Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:20
          Twoje na pewno będzie lepiej wychowane. wink
          • jakw Re: "Sama sobie zrób" 26.01.15, 12:28
            morekac napisała:

            > Twoje na pewno będzie lepiej wychowane. wink
            Będzie tak genialne, że w 5 lat przyswoi wszystkie normy społeczne, także te, z którymi nigdy nie miało do czynienia.
    • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:24
      Wolę takich niezdyscyplinowanych niż potencjalnych strażników w obozie koncentracyjnym ;P
      • aqua48 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:31
        1matka-polka napisała:

        > Wolę takich niezdyscyplinowanych niż potencjalnych strażników w obozie koncentr
        > acyjnym ;P
        >
        Myślisz, że człowiek, który innych ma za nic i nie liczy się z nimi, ani ich uczuciami byłby złym strażnikiem?
        • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:33
          Myślę, że nie rozumiesz problemu.
          • aqua48 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:36
            1matka-polka napisała:

            > Myślę, że nie rozumiesz problemu.

            Myślę, że dzieci należy wychowywać. Uczyć szacunku do innych. I że powinni to robić w pierwszym rzędzie rodzice dając im przykład.

            • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:56
              Dzieci naśladują zachowania dorosłych. Dzieci naprawdę traktowane z szacunkiem, szanują bez problemu innych ludzi (nie bierzemy pd uwagę psychopatów i innych świrów).
              • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:59
                Brak wychowania i stawiania dziecku granic nie ma nic wspólnego z szacunkiem.
                • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:12
                  Wychowywanie odbywa się poprzez przykład a nie poprzez czcze gadki. Dziecko naśladuje zachowania rodziców, to co rodzice mówią jest sprawą drugorzędną. Zasady wychowania i granice obowiązują wszystkich członków wspólnoty, jeżeli rodzice źle się zachowują na co dzień dzieci również będą się źle zachowywać.
                  • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 08:58
                    Idąc tym tokiem rozumowania każdy morderca ma rodziców morderców, każdy złodziej - rodziców złodziejów, etc.
                    Ciekawe również skąd wzięły sie w mojej kuzynce zachowania, które są powszechnie uważane za aspołeczne, skoro postawa jej rodziców może być przykładem dla innych?
                    Na odpowiedź sami ze skruchą odpowiadają: w odpowiednim czasie nie postawiliśmy granic, plus dokładnie to o czym piszesz powyżej.
                    • aguar Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 09:18
                      q_fla napisała:


                      > Na odpowiedź sami ze skruchą odpowiadają: w odpowiednim czasie nie postawiliśmy
                      > granic

                      A ja spotkałam się z rodzicami mającymi problem z dorosłym dzieckiem i im też się tak wydawało, że nie postawili granic, byli zbyt łagodni, to dziecko za dobrze miało...A z punktu widzenia dziecka: nie słuchali go, nie czuło się dla nich dość ważne, krytykowali, zamiast wierzyć w nie, że jest dobre przypięli mu etykietkę trudnego, niezbyt dobrego i ono samo uwierzyło, że takie jest. Smutna historia.
                      • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 09:25
                        Aguar, żadne skrajności nie są dobre, w każdej dziedzinie życia.
                        Stwierdzenie, że zwrócenie dziecku uwagi, bądź nauka elementarnych zasad dobrego wychowania jest cechą rodziców autorytarnych jest po prostu przerażające.
                        I nie, to nie jest dawanie dobrego przykładu dziecku/dzieciom.
                      • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:53
                        Trudnym dzieciństwem to się potem każdy kryminalista tłumaczy przed sądem, to już norma wink.
                        Każdy nas jest dzieckiem ludzi niedoskonałych, nie świętych, którym mogą zdarzyć się chwile przemęczenia, niezrozumienia potrzeb drugiego itp. Nikt z nas nie jest nastawiony tylko na słuchanie, wspieranie itp., bo życie codzienne wymusza co innego. Oprócz rodziców naszym lustrem są zresztą koledzy, nauczyciele itp. itd. - więc albo piszesz o rażącym przypadku zaniedbania emocjonalnego (co się zdarza pod płaszczykiem "dobrego", zamożnego domu równie często jak wśród tzw. patologii) albo komuś wygodnie jest się tak tłumaczyć ze swoich niepowodzeń i problemów.
                        • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:13
                          Lily - bardzo mądrze to ujęłaś.
                          Nic dodać, nic ująć. smile
            • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:29
              to, że dziecko sie nie odezwie nie koniecznie może wynikac z dobrego wychowania i szacunku do innych. Może to byc objaw zastraszenia, nieśmiałości bądź duszenie emocji w sobie, którego nauczyli rodzice. Myśle że faktycznie dzieci tłumiące zawsze swoje reakcje i emocje mogą potem wyrosnąć na psychopatów. Chyba o to chodziło przedmówczyni.
            • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:33
              > Myślę, że dzieci należy wychowywać. Uczyć szacunku do innych. I że powinni to r
              > obić w pierwszym rzędzie rodzice dając im przykład.
              100% zgadzam się z Tobą. I sądzę, że w rodzinie dziecka, które mówi do nauczycielki "sama sobie zrób zadanie" są głębokie problemy właśnie z wzajemnym szacunkiem. Natomiast nie mogę zgodzić się z tezą, że takie stwierdzenie jest niewłaściwe, bo kierowane do nauczycielki. Gdyby dziecko odzywało się tak do kolegów, którzy proszą o drobną pomoc - nieżyczliwe i nieuprzejme "sam sobie zrób/podaj/pożycz" - byłoby to tak samo niewłaściwe.
      • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:39
        Ale chamstwo wobec nauczycielki nie ma nic wspólnego z niezdyscyplinowaniem rodziców. Reakcja rodzica na chamskie wypowiedzi latorośli też nie oznaczałaby automatycznie, że nadaje się na kapo wink.
      • asia_i_p Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 07:59
        Być może w podstawówce jeszcze jest to szczery dowód buntu. Ale jeśli to stała tendencja w zachowaniu, to nie ma się czym zachwycać.

        Z moich obserwacji jako nauczycielki od lat ponad dziesięciu - w liceum ci najbardziej chamscy wobec nauczycieli równocześnie byli najmniej koleżeńscy wobec reszty klasy i najbardziej skłonni do prześladowania dzieciaków z zaburzeniami. Jeżeli reprezentowali postawę "sam sobie zrób", to zarówno wobec nauczyciela mówiącego, żeby zrobili zadanie, jak i wobec kolegów wspólnie szykujących jakąś imprezę. Jeżeli mieli skłonność do odzywek pogardliwych, to najpierw słyszeli je słabsi koledzy, potem słabsi nauczyciele, nigdy natomiast nie usłyszeli ich nauczyciele "z pozycją", z których przedmiotów mieli "kaloryfery".

        Prawdziwych buntowników - czyli rzucających się w takim samym stopniu do kolegi z ZA, jak i do nauczycielki fizyki albo dyrektorki - w całej swojej karierze spotkałam może ze trzech. Co ciekawe, niewkurzeni byli bardzo uprzejmi i mieli sporo naturalnej życzliwości wobec świata.
    • monikaj21 Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:42
      >Skad wyniosl takie zachowanie?
      Pytanie jest tendencyjne. Może dzieci faktycznie tak się zachowują, a może zdarzyła im się jednorazowa wpadka. Gafy zdarzają się też dorosłym.
      Moje dzieci są wychowywane w taki sam sposób - córka przez 3,5 roku nie przyniosła żadnej uwagi (w szkole dziecko idealnie kulturalne), syn pewnie ze 2 w miesiącu, więc nie sądzę, że ocenianie umiejętności wychowawczych rodziców na podstawie zachowania dziecka prowadzi do 100% właściwych wniosków.
      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:47
        To nie byla gafa tylko chamstwo.
        A poza tym dziecko powinno wiedziec, ze do doroslych mowi sie na "pan/pani"
        • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:14
          >A poza tym dziecko powinno wiedziec, ze do doroslych mowi sie na "pan/pani"

          Tylko w niektórych krajach, myślę że niedługo uda nam się uwolnić od tych pańszczyźnianych schematów.
          • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:18
            Nie wiesz o czym piszesz.
            • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:24
              Piszę o tym, że dzieci traktowane z z szacunkiem, będą innych również traktować z szacunkiem. Bo taki będą znały schemat postępowania.
              • pulcino3 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:04
                1matka-polka już wychowuje januszka
            • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:27
              Dobrze, że ty wiesz osobowość autorytarna, mówi ci to coś?
              • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:31
                Przykro mi ale mylisz pojecia.
                • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:33
                  O przepraszam, idę się trochę pobiczować, może mi rozum wróci.
                  • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:38
                    No jesli dla ciebie rodzice ktorzy dyscyplinuja dzieci i pilnuja ich zachowania to osobowosc autorytarna i kandydaci na straznikow obozow to nie mamy o czym rozmawiac.
                    • aleksandra1357 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:43
                      Strażnicy obozów to dzieci wychowywane do posłuszeństwa i nie podważający rozkazów. To są grzeczne dzieci.
                      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:48
                        Co Ty wiesz o straznikach obozow... tongue_out
                        • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:54
                          Strażnicy obozów, to właśnie te uległe dzieci z bezkrytycznym stosunkiem do autorytetów.
                          • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:55
                            Mdli mnie kiedy czytam takie bzdury.
                            • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:58
                              Zabrakło argumentów?
                              • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:07
                                Poczytaj sobie troche o holocauscie, o zyciorysach ssmanow, tak sie sklada, ze ja od lat mocno siedze w tym temacie wiec rozwala mnie u kogos taki razacy brak wiedzy i uzywanie nietrafionych porownan.
                                • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:59
                                  Niestety nie masz pojęcia o czym piszesz, a tłumaczyć mi się nie chce.
                                  • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:01
                                    Raczej vice versa, EOT w tym temacie, nie pograzaj sie juz smile
                                  • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:07
                                    Na początek polecam E. Fromm "Ucieczka od wolności" i parę eksperymentów na ludziach typu posłuszeństwo wobec autorytetów, zachowania oportunistyczne, wchodzenie w rolę.
                          • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:57
                            Wstyd wyciągać takie armaty i porównywać normalnych ludzi, którzy ośmielają się czegokolwiek wymagać od swoich dzieci, do psychopatów prowadzących obozy koncentracyjne... Jeżeli traktuję dziecko z szacunkiem, nie odzywam się tak do niego, a ono naśladując głupie koleżanki przejawia chamstwo w szkole, to z jednej strony będę dużo rozmawiać o poczuciu wartości i nie małpowaniu idiotów, a z drugiej będą sankcje, jeśli to nie jest sytuacja jednorazowa. Załapałam się już na tego SS-Strurmbanhfuhrera, czy jeszcze nie?
                            • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:09
                              To nie psychopaci prowadzili obozy koncentracyjne. To byli ludzie tacy jak my, jak ty, jak twój sąsiad i jak pani sprzedawczyni ze sklepu smile
                              • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:35
                                Naprawdę, obawiam się o przyszłość dzieci matek, ktore nie mają pojęcia o tym, co piszą, mylą pojęcia, oraz robią porównania żywcem z tyłka wyjęte.
                                Przepraszam za dosadność, ale ciężko się czyta durnoty, ktore wypisujesz.
                      • asia_i_p Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 08:02
                        Niepodważanie żadnego rozkazu i podważanie wszystkich to dwa oblicza dokładnie tej samej bezmyślności.
                        • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:58
                          O! 10/10
              • pulcino3 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:12
                Wiesz, co? Też mam dzieci, ale są uczone, że nie są pępkiem świata. Są ogniwem rodziny, a nie jej centrum. Każdy musi znać swoje miejsce, bo inaczej zaczyna się robić nieciekawie.
                Jeśli zna normy i zasady społeczne wie jak się ma zachować jako uczeń, jako pracownik w stosunku do pracodawcy, jako dziecko swojego rodzica. I nie ma to nic wspólnego ze strażnikami z obozu, a z okazywanym szacunkiem do innych. Jeśli ktoś ma problem jako dorosła osoba ze zrozumieniem tak prostych zasad- nic dziwnego, że wychowuje później swoje dzieci na niedostosowane społecznie.
          • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:18
            A ja sobie kategorycznie nie życzę, żeby jakiś tam 7-latek mówił mi po imieniu, bo nie jest moim kolegą... I nie chodzi nawet o różnicę wieku, do innych dorosłych też zwracam się Pan/Pani, jeśli nasz stopień zażyłości nie jest wysoki.... Co do innych krajów, niech Cię nie zmyli forma "you", amerykańskie dzieci nie powiedzą wcale do nauczycielki "Janet", tylko "Mrs. Johnson" itp.
            • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:49
              lily-evans01 napisała:

              > Co do innych krajów, niech Cię nie zmyli forma "you", amerykańskie dzieci nie
              > powiedzą wcale do nauczycielki "Janet", tylko "Mrs. Johnson" itp.

              Mrs. Johnson, sama sobie zrób - brzmi dużo grzeczniej wink
              • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:17
                OMG czy Ty naprawdę niczego nie pojmujesz?
                W jęz. angielskim użyjesz tego samego zaimka osobowego zarówno dla 2 os. l.p., jak i dla zwrotu grzecznościowego, stąd wielu niedokształconych Polaków uznaje, że Anglicy i Amerykanie walą sobie równo na "ty", a nie jest to prawda wink.
                • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:45
                  lily-evans01 napisała:

                  > OMG czy Ty naprawdę niczego nie pojmujesz?
                  > W jęz. angielskim użyjesz tego samego zaimka osobowego zarówno dla 2 os. l.p.,
                  > jak i dla zwrotu grzecznościowego, stąd wielu niedokształconych Polaków uznaje,
                  > że Anglicy i Amerykanie walą sobie równo na "ty", a nie jest to prawda wink.

                  to Ty chyba nie rozumiesz, taka jest konwencja języka angielskiego. Jak zatem odróznisz w języku angielskim kiedy dziecko jest kulturalne a kiedy chamskie, kiedy i tu i tu użyje YOU tongue_out
                  • landora Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 14:43
                    Małe dziecko zwracając się do nauczycielki prawdopodobnie zacznie zdanie od "miss". I to będzie odpowiednik naszego "proszę pani".
                    • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:14
                      landora napisała:

                      > Małe dziecko zwracając się do nauczycielki prawdopodobnie zacznie zdanie od "mi
                      > ss". I to będzie odpowiednik naszego "proszę pani".

                      i potem po "prosze pani" nastąpi: sama sobie zrób. Bedzie OK?
                      • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:51
                        Oj tam, oj tam - jak już powiesz "proszę pani", to będzie grzecznie!
                        Przypomina mi się sytuacja sprzed lat, kiedy trafiłam na obóz jeździecki. Byłam już pełnoletnia; "wychowawczyniami" były moja siostra i 20-letnia koleżanka, instruktorem- rówieśnik. Organizatorka obozu wezwała mnie na rozmowę, żądając, bym zwracała się do tej starszyzny "proszę pana/pani", inaczej burzę ich autorytet big_grin Wybuchnęłam śmiechem i powiedziałam, że autorytetu nie buduje się tytułem, nie zamierzam zwracać się do rówieśników i siostry (!) "proszę pana/pani", ale jeśli tego wymaga, to bardzo proszę, żeby i oni zwracali się do mnie stosownie, bo jestem pełnoletnia, więc po imieniu sobie nie życzę.
            • landora Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 14:32
              No właśnie, w angielskim funkcjonuje "sir / madam", w niemieckim "Sie", we francuskim "vous". To tylko niektórym się wydaje, że w innych językach wszyscy ze wszystkimi się tykają.
              • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:17
                landora napisała:

                > No właśnie, w angielskim funkcjonuje "sir / madam

                ale co to ma do rzeczy?, po sir czy madam nastepuję normalnie "ty". Sam język skraca dystans miedzy ludźmi.
        • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:38
          czyli jakby powiedziało: Niech pani sobie sama zrobi, to wg Ciebie byłoby ok? wink
          • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:18
            Odnoszę się tylko i wyłącznie do wypowiedzi, gdzie forma Pan/Pani została określona jako pańszczyźniany przeżytek.
            Do chamstwa tego dziecka odniosłam się w paru innych miejscach.
            Proszę czytać ze zrozumieniem, jest to umiejętność, którą osoba dorosła powinna mieć opanowaną.
            • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:58
              lily-evans01 napisała:

              > Odnoszę się tylko i wyłącznie do wypowiedzi, gdzie forma Pan/Pani została okreś
              > lona jako pańszczyźniany przeżytek.

              a ja sie odnosze to Twojej wypowiedzi bo czepnęłas się formy Pani/Pan jakby ona była najistotniejszym problemem niegrzecznego zachowania dzieci.
    • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 24.01.15, 23:55
      Po co dyscyplinować i wychowywać (czyt. tresować) dzieci.
      Traumy od tego dostają.
      Przecież one zawsze wyrastają ze złych zachowań.
      • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:59
        He he he.
        Musiałabyś zobaczyć tatusia mojej córki wink.
        • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:14
          Ma traŁmę? wink
          • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:23
            Ma traŁmę, bo matka powiedziała mu kiedyś, że jest niegrzeczny i że mógłby trochę wzorować się na swojej starszej siostrze (bardzo miłej, spokojnej, poukładanej i kulturalnej osobie). Do dzisiaj to wspomina, jako dowód niezrozumienia jego delikatnej jaźni przez rodziców wink. Aha, od tamtej wypowiedzi już 40 lat minęło...wink.
    • aleksandra1357 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:42
      Od razu polubiłam te opisane przez Upał dzieci. To wspaniałe, że dorośli jeszcze nie do końca wykorzenili z nich poczucie, że ich potrzeby też są ważne i że mogą o nich głośno mówić.
      Bo nauczycielka nie ma prawa mówić dziecku, co ma robić - jeśli dziecko zaakceptuje jej władzę, to przestaje się odzywać, ale zupełnie naturalną i oczywistą reakcją w zetknięciu z nauczycielem jest zdziwienie - dlaczego mam robić to, co on mówi?
      A w drugim przypadku dziecko stosuje wobec dorosłych pogardliwy język, jakim zwykle dorośli przemawiają do dzieci. Bo rozmowa dzieci to dla wielu tylko bezsensowna paplanina. Jeśli to dziecko byłoby traktowane wcześniej z szacunkiem, nigdy nie powiedziałoby czegoś takiego.
      • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:45
        Amen
      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:45
        Chamstwo, patologia i kandydaci na socjopatow. Pogratulowac gustu.
        • 1matka-polka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:49
          Posłuszeństwo, dyscyplina i sadomasochizm, mniam.
          • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:52
            Tak, oczywiscie, bo przeciez miedzy chamstwem i patologia a sadomasochizmem rodem z KL nie ma juz nic prawda? Tylko czarna dziura ziejaca w Twojej glowie smile
            • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:55
              >Tylko czarna dziura ziejaca w Twojej glowie smile
              A Ciebie jak wychowano? Nikt nie powiedział, że pisanie o czarnej dziurze w czyjejś głowie to chamstwo pierwszej wody? Zawsze bardzo mnie śmieszy, jak osoby psioczące na powszechny upadek kultury popisują się buraczanym chamstwem big_grin
              • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:46
                Ty chyba nie widzialas na oczy chamstwa. Jesli nie podoba Ci sie moj post, to go zgłoś, albo mnie wygas, ne widze problemu. I czym innym sa rozmowy dzieci z dziecmi i doroslych z doroslymi, a czym innym NIERÓWNE relacje. Wyrwalas moje slowa z kontekstu, przeinaczylas i w dodatku uprawiasz atak personalny. Brak argumentow?
                • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:53
                  . I czym innym sa rozmowy dzieci z d
                  > ziecmi i doroslych z doroslymi, a czym innym NIERÓWNE relacje.
                  Naprawdę? No jeśli nie widzisz w swojej wypowiedzi chamstwa, to rzeczywiście mamy odmienne standardy zachowania. Rzeczywiście hołdujesz zasadzie "co wolno wojewodzie" i zdajesz się wychodzić z założenia, że wojewodzie i chamstwo ujdzie. Ja natomiast uważam, że papierosy może nie są dla dzieci, ale grzeczność należy się każdemu. Nie tylko "pani nauczycielce" czy innemu przełożonemu.

                  Wyrwalas moje sl
                  > owa z kontekstu, przeinaczylas i w dodatku uprawiasz atak personalny. Brak argu
                  > mentow?
                  Kontekst jest jednoznaczny, Twoje poglądy nie budzą wątpliwości. Moja wypowiedź nie była atakiem personalnym - chyba nie widziałaś na oczy ataku. Przytoczę jeden, jakoś tak to szło "masz w głowie czarną dziurę..." Brzmi znajomo? Znamienne, że tak się burzysz na zwrócenie uwagi na Twoje własne zachowania.
                  • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:59
                    Laska pisze jakies bzdury na temat ssmanow, a ja mialam dziadkow wiezniow w obozach i mnie takie porownania doprowadzaja do szalu.
                    Czuje, ze czepiasz sie mnie dla samej przyjemnosci czepiania wiec koniec mojego dialogu z Toba, zegnam
                    • klamkas Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 20:02
                      Dobrze wychowany człowiek potrafi panować nad emocjami wink.

                      Sorry, ale bawi mnie ten wątek...
                      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 20:30
                        Z pewnoscia pozbawionej temperamentu i uczuc zimnej rybie jest jednak latwiej. Ludzi, ktorzy posiadaja uczucia, musza nad tym pracowac. Ja nigdzie nie stwierdzilam, ze uwazam sie za osobe nie popelniajaca bledow, a temperament posiadam smile
                        Natomiast czepianie sie tej nieszczesnej czarnej dziury akuratw TYM watku jest ewidentnym przejawem BRAKU ARGUMENTOW i checia odwrocenia uwagi od tematu watku. Zwrocilas uwage na to, ze dzieci nie umieja sie zachowac? To poszukamy czegos, zeby zdyskredytowac Ciebie. Argument z gatunku - "a u was bija Murzynow". Tania i oklepana sztuczka retoryczna, w dodatku klepana w kolko bez sensu, z braku innych racjonalnych argumentow. Bo osmielilam sie tknac swiety temat wychowania dzieci big_grin jeszcze - o Jezu!!! - sama oczekujac dopiero narodzin dziecka, wiec bedac ciemna jak tabaka w rogu big_grin
                        Smieszny watek w sumie. Dobrze, ze go zalozylam smile
                        • klamkas Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 20:55
                          Myślę, że większość się przyczepiła, bo na podstawie JEDNEJ sytuacji oceniasz czyjeś zdolności wychowawcze. Tak, użyję tego nie-argumentu: będziesz miała dziecko, to zobaczysz, że potrafi ono zaskoczyć zachowaniem, którego nigdy byś się po nim nie spodziewała, w tym zachowaniem rodem z meliny pełnej patoli i zdarza się to niezależnie od tego ile uwagi poświęcisz wychowaniu i jak dobrze to zrobisz. I tak są przykłady przekleństw przynoszonych do domu z zewnątrz, bicie, którego w domu nie ma, ale jest w przedszkolu, chamskie odzywki, których w domu dziecko nie usłyszało itd. Oprócz tego dzieci są... proste. Do pewnego momentu mówią co myślą - jasne, że 10-latka powinna już wiedzieć co wypada a co nie, ale z tą umiejętnością jest jak z każdą inną - jest nabywana w różnym tempie.

                          Już o tym pisałam (może nie doczytałaś) - moja słodka i grzeczna córeczka, asertywna, ale nie przejawiająca nigdy skłonności do agresji, dziecko, które nigdy na nikogo nie nakrzyczało, przyłożyła koleżance batem (najprawdziwszym) po kłótni o pierdołę. Zdarzyło jej się raz, wyjaśniliśmy sobie wszystko, córka wyjaśniła wszystko z koleżanką i to zachowanie nigdy się nie powtórzyło. Nie pamiętam ile miała lat ale właśnie koło 7-8.

                          Ja nie twierdzę, że tamte dzieciaki, o których pisałaś były wychowane świetnie, a to były epizody. Ale zakładanie wątku o czyjejś niewydolności wychowawczej na podstawie JEDNEGO epizodu ubawi każdego kto już w miarę odchował dziecko.

                          PS. Jak twoje dziecko po mamusi przejmie temperament i nieumiejętność panowania nad nim, to co? Czy może po urodzeniu dziecka magicznie staniesz się opanowana i spokojna? A może nie będziesz i to będzie twoja porażka wychowawcza? A może zwyczajnie - jak każdego, czasami cię poniesie, ale będziesz o tym rozmawiać z dzieckiem i jak jemu się zdarzy to samo, to nie uznasz go za niewychowanego bachora, tylko za człowieka z temperamentem? wink
                          • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 21:04
                            Tlumaczylam juz ze jedno z tych dzieci znam kilka lat. Jej wychowawczyni ma opinie zbiezna z moja - dziecko nie zna granic, bo nikt ich nie postawil (widzimy i obserwujemy zachowania dziadkow i rodzicow z dzieckiem i wyciagamy wnioski). A do poradni pojsc z nia nie chca, zeby nie byla "naznaczona". I w dodatku twierdza,ze wszystko dlatego, ze poszla za wczesnie do szkoly, a jakby poszla rok pozniej to by byla aniolem. A ja sie pytam, czy ktos im pistolet przystawil i kazal ja posylac. Bo wtedy jeszcze nie bylo przymusu.
                            A co do mnie, coz, to jasne ze zycie zweryfikuje. Nigdzie nie napisalam, ze z pewnoscia moje dziecko bedzie aniolem. Ale zejdzmy ze mnie, bo watek jest nie o mnie smile
                            • klamkas Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 21:35
                              Ok, nie doczytałam (przyznaję bez bicia - nie chciało mi się czytać tych dłuższych gałęzi drzewka wink).
      • q_fla Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 09:07
        Moja ciotka swego czasu wmawiała moim rodzicom dokładnie to samo. Toczka w toczkę.
        Życie, w tym wyrok sądowy, ktory dostała jej córka bardzo skutecznie zweryfikowały takie zgubne poglądy. Dzisiaj twierdzi: zrobiłam córce wielką krzywdę.
      • landora Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 14:51
        Czytając wypowiedzi takie, jak alkesandry, zawsze się cieszę, że nie jestem nauczycielką. Współczuję użerania się z takimi rodzicami i ich niewychowanymi dzieciarami.
    • aleksandra1357 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:53
      Bardzo smutny wątek w sumie. Tyle już napisano o godności dziecka: Korczak, Juul, Kohn, Neill. Niby kwitnie rodzicielstwo bliskości itd. A ten wątek pokazuje, że rodzina nadal jest opresyjna i chce taka być. Psychoanalitycznie rzecz upraszczając: dorośli pogardzają dziećmi, bo sami byli pogardzani w dzieciństwie. I właśnie stąd wziął się m.in. faszyzm, wojny, nienawiść rasowa i.in.
      • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 00:54
        Godnosc to nie jest chamstwo
        • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:58
          Ale pisanie interlokutorowi, że ma w głowie czarną dziurę już chamstwem jest. Ale rozumiem, że jesteś z tej frakcji, która wymaga grzeczności wobec starszych i wyżej ustawionych, ale dopuszcza chamstwo wobec pozostałych.
          • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:47
            A Ty jestes z tej frakcji, ktora nie umie czytac ze zrozumieniem, tylko atakuje rozmowcow majacych inne zdanie? Brawo smile
            • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:56
              Ależ ja doskonale rozumiem. Dziecku nie wolno zachować się niestosownie wobec dorosłego, natomiast netykieta internetowa najwyraźniej zezwala na chamskie wypowiedzi wobec rozmówców. Zwrócić Ci uwagi na własne niestosowne wypowiedzi nie można, bo to (hi, hi!) atak personalny! Dla mnie to jest właśnie brak wychowania, ale co ja tam wiem... big_grin
    • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 01:38
      Wiecej jest teraz niegrzecznych dzieci, na wiecej im sie pozwala, ale tez nigdy nie pokusilabym sie o ocene "wychowania" dziecka po jednej takiej sytuacji.
      Tzn nie pokusilabym sie odkad mam dziecko.

      Jestem strasznie wyczulona na przeklinanie wsrod dzieci. Razi mnie to.
      Nie przeklinamy przy dziecku. Wyobraź sobie moje wzburzenie, gdy jakis czas temu uslyszalam jak moj syn lat 6,5 powiedzial k....wa gdy podczas gry w dwa ognie zostal zbity.
      Spytalam czy wie co to znaczy.
      "Nie,ale Jacek powiedzial mi ze tak sie mowi jak sie cos nie uda"
      Jacek to kolega z zerowki.
      Pogadalam z synem. Wytłumaczyłam. Zrozumial.
      Ale ktos obcy jakby byl swiadkiem syt. moglby pomyslec ze nie wychowany i mu pozwalamy.
      Opowiedziałam syt. mojemu tacie, ktory czasem odbieral go z zerowki. Na co moj ojciec:
      "SSpodziewaj sie wiecej.Dzieci klna na potege.Slyszalem pod szkola na placu zabaw.A nauczycielki nie reaguja tylko plotkuja."
      U nas mlodsze klasy latem maja czesto ostatnia lekcje na zewnatrz.

      I co powinnam pomyslec? Ze po co ja dziecko wychowuje jak w szkole takie zachowania sa akceptowalne?smile
      Moj ojciec twierdzi ze kilka razy upomnial dziecko pod szkola,aa nauczycielki dyzurujace miały wazniejsze sprawy.
      • monikaj21 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 10:06
        > Tzn nie pokusilabym sie odkad mam dziecko

        No właśnie takie oburzenie jest w stylu osób, które nie mają dzieci lub mają na tyle małe, że nie miały jeszcze okazji zrobić jakiegoś numeru rodzicom smile
        Gdyby dzieci były dokładnie takie jak je wychowano to nie istniałoby pojęcie problemy wychowawcze.
        • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 10:49
          Nie, takie oburzenie wyrazaja osoby, ktore potrafily nauczyc wlasne dzieci, ze pewnych rzeczy do doroslych, w tym nauczycieli, mowic nie wypada i dziwia sie, ze inni nie potrafili tego zrobic.
          • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 15:04
            Ale te osoby o ktorych piszesz nie sa na tyle oburzone by zalozyc tu wątek czy sa zbyt wzburzone i poprosily ciebie?smile

            Wlasnie opisalam syt. .z ktorej wynika ze dziecko nie przeklinajacych rodziców moze soczyście zaklac bo nauczylo sie tego w szkole.

            Chyba zglosze jutro dyrekcji ze nauczycielka w zerowce syna nie umie zdyscyplinowac dzieci i na jej zajeciach pewni milusinscy ucza inne dzieci klac.
            I cale moje wychowywanie w duchu czystosci jezyka poszlo w las.
            Nie rozumiem jak nauczyciel moze być tak nieudolny zeby tego nie ukukrócićsmile smile
            Oddalam jej pieczy swe niewinne dziecko i co?smile

            • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 16:37
              No widocznie jest nieudolny, skoro nie potrafi ukrócić bluzgania wśród 6-latków.
              Zresztą sama napisałaś, że panie nie zwracają uwagi przed szkołą na dzieci, tylko plotkują i to wiele tłumaczy.
              • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 17:04
                No, to ze dzieci klna pod szkoła pod opieka nauczycieli dyzurujacych to fakt.
                Dlatego ostroznie z ocenami o braku umiejetnosci wychowawczych rodziców podczas gdy w szkole dyscypliny brak, prawda?
                Niestety polowe dnia fziecko spędza w szkole i uczy sie wielu rzeczy.
                Corka kuzynki chodzi do klasy z corka psns od historii.
                Pan lubil dawac pale zza brak książki.
                Przyłapane dzieci uniknely pal tylko raz. Gdy ksiazki nie miała tez jego corka.
                Bezpowrotnie strscil szacunek klasy.
                I slusznie
            • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:34
              Jednej z tych sytuacji sama bylam swiadkiem, stalam obok.
          • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:00
            > Nie, takie oburzenie wyrazaja osoby, ktore potrafily nauczyc wlasne dzieci, ze
            > pewnych rzeczy do doroslych, w tym nauczycieli, mowic nie wypada i dziwia sie,
            > ze inni nie potrafili tego zrobic.
            A Tobie nikt nie powiedział, że nie wypada mówić nieznanej, dorosłej osobie, że ma w głowie czarną dziurę zamiast mózgu? W takim razie porozmawiaj z osobami wychowującymi Ciebie i zapytaj dlaczego tego nie wiesz...
            • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:35
              ????
              • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:58
                Ok, skoro rodzice tego nie zrobili: Straszny_upale, nie wypada mówić rozmówcom o innych poglądach "masz czarną dziurę zamiast mózgu", jest to niegrzeczne i nie wypada. Możesz tak mówić do swoich koleżanek albo rodziców, jeśli na to pozwalają, ale nie innym dorosłym osobom, nauczycielom czy przełożonym.
    • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:16
      dzieci tez maja prawo do popełniania błędów. Zalezy jak na takie zachowanie zareaguj opiekun bo może to być okazja do nauki własciwych zachowań.
      • mirmunn Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:35
        >>Wiesz, co? Też mam dzieci, ale są uczone, że nie są pępkiem świata. Są ogniwem rodziny, a nie jej centrum. Każdy musi znać swoje miejsce, bo inaczej zaczyna się robić nieciekawie.
        Jeśli zna normy i zasady społeczne wie jak się ma zachować jako uczeń, jako pracownik w stosunku do pracodawcy, jako dziecko swojego rodzica. I nie ma to nic wspólnego ze strażnikami z obozu, a z okazywanym szacunkiem do innych. Jeśli ktoś ma problem jako dorosła osoba ze zrozumieniem tak prostych zasad- nic dziwnego, że wychowuje później swoje dzieci na niedostosowane społecznie.<<

        Zgadzam się z pulcino w 100%
        Opanowanie zasad współżycia z innymi to cenny kapitał- rodzice, którzy pozwalają na wszystko robią dziecku krzywdę.
        Dziecko nienauczone społecznych zachowań, przyzwyczajone do bycia pępkiem świata- kiedy przestanie być siedmiolatkiem który "wyraża swoje naturalne wątpliwości" będzie zbierać cięgi aż miło.
        Stanie się potem nielubiany, roszczeniowym nastolatkiem, któremu rówieśnicy bez problemu i bardzo wprost zakomunikują, co z nim nie tak. Potem- w świecie dorosłych- ani pracodawca, a ni współpracownicy, ani znajomi nie będą sobie brali na głowę problemu "wychowania". Po prostu podziękują za współpracę i wątpliwe towarzystwo.
        Same piszecie, że od takich osób należy się odciąć.
        Dlatego uważam, że rdzice nie wpajający dziecku norm społecznych i zasad zachowania- co nie ma naprawdę nic wspólnego z byciem kapo- robią ze swojego dziecka potwora i życiową kalekę. I oni sami jako pierwsi za parę lat przetrenują to na sobie.
        • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:54
          ja uważam, że 7 latek jest jeszcze w trakcie uczenia sie norm społecznych i ma prawo popełniać gafy lub nieodpowiednio sie odezwać. Przed nim jeszcze długie lata nauki co jet własciwe, co nie, kiedy co wypada powiedzieć i komu. Ważne aby go tego uczyć i jescze uczyc właściwie bo niektórzy mylą to uczenie z tłamszeniem dzieciaka a juz szkoły w tym sie wyspecjalizowały bardzo.
          • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:25
            Znam takich, którzy tych norm uczą się do czterdziestki i niewiele z tego wynika, bo w pewnym momencie nikt im nie pokazał, że uch zachowanie nie będzie akceptowane oraz że zostaną z niego wyciągnięte konsekwencje.
            • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:02
              lily-evans01 napisała:

              > Znam takich, którzy tych norm uczą się do czterdziestki i niewiele z tego wynik
              > a, bo w pewnym momencie nikt im nie pokazał, że uch zachowanie nie będzie akcep
              > towane oraz że zostaną z niego wyciągnięte konsekwencje.

              czyli jednak nie uczą....bo uczenie polega tez na konsekwencjach.
              • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 16:36
                Toteż właśnie napisałam, że w wypadku tej nauczycielki wyciągnęłabym jakieś, stosowne do sytuacji konsekwencje.
                Dziecko nauczyłoby się czegoś wink.
                • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 18:25
                  ale chyba nikt nie zaleca aby w ogóle nie reagowac na niewłasciwe zachowanie dzieci. Sprzeciw budzi chyba święte oburzenie autorki watki i innych. Mnie generalnie niewłasciwe zachowania dzieci tak nie oburzają bo one sie życia dopiero uczą. Tymczasem niektórych oburza bardziej niewłasciwe zachowanie dziecka niz doroslego....
        • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:22
          W skrocie - "kto nie slucha ojca matki ten poslucha psiej skory" - oczywiscie przyslowie powstalo w czasach, gdy panowalo zalozenie, ze rodzice WYCHOWUJA dzieci. Czyli zwracaja im uwage na pewne normy, na to, ze czegos nie wypada, czegos nie wolno i nikomu do glowy nie wpadala bzdura ze to stresowanie dziecka. BTW stres jest potrzebny w zyciu, niestety, nie da sie go uniknac tongue_out
          A ta psia skora, to po prostu to, ze ktos kiedys da mu w morde, za przeproszeniem, bo nie bedzie tolerowal chamstwa, i tyle. A lepiej by bylo, zeby to rodzice skuteczna perswazja (nie cielesna!!!) nauczyli, co wolno, a co nie.
          Jeszcze jedno dobre przyslowie "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie" - to tak w aspekcie tego, ze dorosli maja prawo robic i mowic pewne rzeczy, a dzieci nie. Coraz czesciej dzieciom brakuje tego dystansu i poczucia, ze tak jak do kolezanki, nie moga sie odezwac do rodzica, cioci, przyjaciol rodzicow czy nauczycieli w szkole.
          • morekac Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:37
            Sądzę, że osądzanie na podstawie jednostkowej wypowiedzi , że to czy tamto dziecko jest źle wychowane, jest chyba nadinterpretacją.
            • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:46
              Akurat dziewczynke mowiaca o paplaninie znam juz jakis czas. To tylko przyklad. Ona zawsze musi cos palnac. A rodzice tylko wznosza oczy ku niebu i ewentualnie lagodnym glosem mowia "nieladnie tak mowic". Do tego akurat dziecka lagodny glos nie wystarczy, moim zdaniem.
              • morekac Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:52
                A rodzice tylko wznosza oczy ku niebu i ewentualnie lagodnym glosem mowia "nieladnie tak mowic". Do tego akurat dziecka lagodny glos nie wystarczy, moim zdaniem.

                W dyby maja zakuwać czy co? Jaka reakcja byłaby właściwa twoim zdaniem?
                Poza tym u niej to nawet nie kwestia niewłasciwego doboru formy wypowiedzi (w stosunku do taty może być to u nich ok), tylko przerywania innym osobom rozmowy. I tego chyba powinna dotyczyć uwaga, a nie 'nieładnie tak mówić".
                • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:56
                  Jezu, co Wy wszystkie z tymi dybami, obozami koncentracyjnymi, i innymi idiotycznymi porownaniami? Naprawde nie dostrzegacie, ze tego typu retoryka ubliza Wam jako rozmowcom? Jest milion odcieni szarosci pomiedzy olewaniem zachowan dziecka a stosowaniem przemocy.
                  • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 15:15
                    Poczytaj jeszcze o dzieciach chocby z zaburzeniami SI, z ZA.
                    Nie wszystkie sa zdiagnozowane i niektore maja bardzo duze problemy w kontaktach z ludźmi.
                    Zycie uczy pokory.
                    Ja problemów z dzieckiem nie mam.Jego zachowanie w szkole ocenia pani jako wzorcowe. , ale mamy roznych znajomych,kolegow i czasem co sie rodzice natlumacza to tylko oni wiedzą.I łez wyleja.

                    Kazdy psycholog ci powie ze dziecku tlumaczy sie na osobnosci. Zbyt surowo oceniasz .
                    Urodzisz i dziecko nieraz cie zaskoczy. Nie zawsze pozytywnie
                    • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:37
                      Bardzo mozliwe ze dziewczynka jest zaburzona, niestety na sugestie wychowawczyni rodzice sa glusi i nie chca z nia isc ani do poradni, ani do psychologa
              • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:13
                straszny.upal napisała:

                > Akurat dziewczynke mowiaca o paplaninie znam juz jakis czas. To tylko przyklad.
                > Ona zawsze musi cos palnac. A rodzice tylko wznosza oczy ku niebu i ewentualni
                > e lagodnym glosem mowia "nieladnie tak mowic". Do tego akurat dziecka lagodny g
                > los nie wystarczy, moim zdaniem.

                bo to jest niewłasciwa reaklcja i nie chodzi o łagodnośc. Nie chodzi o to, że to nieładnie tak mówić /co w tym nieładnego?/tylko, że nie przerywa sie ludziom jak rozmawiają.
                • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:40
                  Naprawde uwazasz ze to w porzadku, ze dziecko mowi rodzicowi i nauczycielowi, ze paplaja? Zwlaszcza ze to byla konkretna rozmowa o postepach w nauce a nie o d.... Maryni smile
                  • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 21:21
                    mylisz i mieszasz dwie rzeczy. Samo słowo "paplają" mnie nie oburza. Problemem jest przerywanie rozmowy a nie słowo "paplać"
                    • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 21:24
                      A mnie sie nie podoba jedno i drugie. Tylko bez wycieczek personalnych prosze, bo mi sie juz znudzilo czytanie ich smile
                      • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 21:33
                        straszny.upal napisała:

                        > A mnie sie nie podoba jedno i drugie.
                        Ten sam efekt byłby gdyby dziecko powiedziało: dosyc tej rozmowy! Jedno i drugie byłoby niegrzeczne z powodu przerywania.
          • aguar Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:51
            straszny.upal napisała:

            tak jak do
            > kolezanki, nie moga sie odezwac do rodzica, cioci, przyjaciol rodzicow czy nau
            > czycieli w szkole.


            Z tym się absolutnie nie zgadzam. Uważam, że dziecko trzeba uczyć społecznych zachowań (najlepiej przykładem, a nie perswazją), ale właśnie w ten sposób, że z równym szacunkiem należy traktować wszystkich. Również uczę tego, aby dziecko, gdy ktoś je źle potraktuje, brzydko do niego odezwie, podniesie głos - miało odwagę zaprotestować, np. powiedzieć nauczycielce "Nie wolno krzyczeć na dzieci".
            • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 12:56
              Kompletnie nie zrozumialas tego, co napisalam i co cytujesz, i odpowiadasz nie na temat.
              • aguar Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:08
                Miałam wrażenie, że chodzi Ci o to, iż dzieci nie mają się do dorosłych odzywać w taki sposób, w jaki Ci się zwracają do nich.
                • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 16:34
                  Ale nauczycielka prawdopodobnie nie zwracała się w taki sposób do dzieci...
                  • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:32
                    Nauczycielka nie, ale może rodzice tłuką "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie". No i ten "smród" teraz testuje, co ujdzie mu płazem w stosunku do nauczycielki i kto będzie górą. Bo temu, kto jest na górze - wolno wszystko. Jak nie będzie testował jako 7-latek, to będzie jako wspomniany licealista (nauczycielowi, który stawia mu jedynkę za jedynką nie podskoczy, mniej ostremu wsadzi kosz na głowę) albo przełożony w pracy (będzie lizał d... dyrektorowi i mobbingował podwładnych).
                • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:43
                  Nie!!!!! Nigdy i nigdzie nie napisalam, ze jest ok, gdy dorosly mowi do dziecka "sam sobie zrob" albo przerywa rozmowe dziecka z kolezanka "dosc tej paplaniny". Jesli tak napisalam, znajdz i zacytuj.
                  • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 20:01
                    Pisałaś, że dorosłym wolno więcej (nie, nie wolno); dorosłych obowiązują inne zasady (nie, nie obowiązują); do dorosłych należy zwracać się inaczej, niż do koleżanek (nie, do koleżanek również należy zwracać się grzecznie) i wreszcie, że "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie".
                  • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 21:29
                    straszny.upal napisała:

                    >Nigdy i nigdzie nie napisalam, ze jest ok, gdy dorosly mowi do dziecka
                    > "sam sobie zrob"
                    chyba żartujesz, samo powiedzenie nie jest wcale niegrzeczne. Zalezy w jakim kontekście jest powiedziane.
                    >albo przerywa rozmowe dziecka z kolezanka "dosc tej paplaniny
                    w tym powiedzeniu tez nie widzę nieczego chamskiego. Wszystko zalezy od kontekstu. Czasem wręcz nalezy komus przerwać, np. dziecku nawijającemu od godziny przez telefon albo na skypie.
                    • d.o.s.i.a Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 22:54
                      > chyba żartujesz, samo powiedzenie nie jest wcale niegrzeczne. Zalezy w jakim ko
                      > ntekście jest powiedziane.

                      To Ty chyba żartujesz. Nie jestem w stanie wyobrazić sobie kontekstu w ktorym to nie jest niegrzeczne.


                      > >albo przerywa rozmowe dziecka z kolezanka "dosc tej paplaniny
                      > w tym powiedzeniu tez nie widzę nieczego chamskiego. Wszystko zalezy od konteks
                      > tu. Czasem wręcz nalezy komus przerwać, np. dziecku nawijającemu od godziny prz
                      > ez telefon albo na skypie.

                      O matko z corka. Normalnie witki opadają. Co za chamowa.
          • mama303 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:08
            straszny.upal napisała:

            > A ta psia skora, to po prostu to, ze ktos kiedys da mu w morde, za przeproszeni
            > em, bo nie bedzie tolerowal chamstwa, i tyle. A lepiej by bylo, zeby to rodzice
            > skuteczna perswazja (nie cielesna!!!) nauczyli, co wolno, a co nie.

            ale bywa że gadanie i tłumaczenie rodziców nie dociera do dziecka i wcale bym nie broniła tak usilnie przekonania się dziecka na włąsnej skórze /czyli w praktyce/ czym może grozić niewłaściwe zachowanie
            > Jeszcze jedno dobre przyslowie "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie" - t
            > o tak w aspekcie tego, ze dorosli maja prawo robic i mowic pewne rzeczy, a dzie
            > ci nie.
            nie jestem fanką tego głupiego przysłowia gdyz naprawde niewiele jest chamskich zachowań które uchodza dorosłym tylko dlatego że sa dorosłymi. To jest własciwie brak argumentów takie przysłowie. Niegrzeczne zachowanie to niegrzeczne zachowanie i już, neizaleznie od tego czy to zachowanie dorosłego czy dziecka. Ja bym nawet wiecej głupot wybaczyła dziecku smile
          • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 15:07
            Straszny upal, sorry ale jak sie wymaga od dzieci trzeba wymagac od siebie.
            To ze to forum anonimowe tlumaczy uzywanie slow "morda"?
            wink
            • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:07
              Dorosłym wolno więcej! Grzeczne to ma być dziecko w stosunku do nauczyciela i rodzica, ale żeby dorosła kobieta wobec obcej baby na jakimś forum? Wolne żarty!
            • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:32
              Tatrofanka, napisalam "za przeproszeniem".
              • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 26.01.15, 11:09
                Tak, napisałaś "za przeproszeniem",ale pomyśl czy jak kiedys o twoim dziecku ktoś powie np ze powinien zamknąć za przeproszeniem "morde" nie uznasz tego za sszczyt niewychowania?
                A przysłowie "co wolno. .." powinno byc zakazane.
                Poniza dzieci.

                • straszny.upal Re: "Sama sobie zrób" 26.01.15, 12:01
                  Nie bede sie z Toba klocic tatrofanka, nie dlatego, ze nie mam argumentow, ale zwyczajnie mi sie nie chce smile
          • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:06
            > A ta psia skora, to po prostu to, ze ktos kiedys da mu w morde, za przeproszeni
            > em, bo nie bedzie tolerowal chamstwa, i tyle.
            No to nie zdziw się, jak któregoś dnia powiesz obcej osobie na ulicy, że ma czarną dziurę zamiast mózgu - i dostaniesz za to w mordę, bo ten ktoś nie będzie tolerował chamstwa w sposób czynny... I wtedy sobie powiesz "A lepiej by bylo, zeby to rodzice
            > skuteczna perswazja (nie cielesna!!!) nauczyli, co wolno, a co nie. " Ale fakt, zapomniałam - dorosłym wolno więcej, wolno mu być chamem, ale wolno też w mordę przywalić.

            Coraz czesciej dzieciom brakuje tego dystansu i poczucia, ze tak jak do
            > kolezanki, nie moga sie odezwac do rodzica, cioci, przyjaciol rodzicow czy nau
            > czycieli w szkole.
            ... albo do nieznanego interlokutora na forum na przykład.
          • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:14
            > Jeszcze jedno dobre przyslowie "co wolno wojewodzie, to nie tobie smrodzie"
            No, jeśli to właśnie jest dla Ciebie przykład dobrego wychowywania, to brak mi słów uncertain Mało jest chyba równie chamskich, prostackich i absolutnie przeczących zasadom wzajemnego szacunku "przysłów". Bo mały, wytresowany chamol zostanie kiedyś "wojewodą" i wtedy dopiero pokaże co to mu wolno, czego nie mogą inni. W przytoczonym przykładzie- 7 latek właśnie pokazał, kto "rządzi" w klasie i co on może, a gdzie nauczycielka może mu naskoczyć... To się wzięło właśnie z Twojej "złotej myśli" i ideału wychowywania.
          • jakw Re: "Sama sobie zrób" 26.01.15, 12:36
            Dziecko mogło być właściwie 1-szy raz w takiej sytuacji. I np. nie wiedzieć, że pani nauczycielce nie mówi się "Sama sobie zrób" skoro w domu jest to normalna odzywka jednego domownika co drugiego. Mogło też nie wiedzieć, że przydługiej rozmowy pani z rodzicem nie przerywa się (zwłaszcza z tekstem "dość tej paplaniny") skoro zniecierpliwiony rodzic 2 dni wcześniej przerwał jej pasjonującą rozmowę z psiapsiółką o jakiejś Wioleccie. Dla tatusia ta Wioletta była tak samo nudna jak dla niej rozmowa z nauczycielką.
            Z drugiej strony co taki rodzic może w tym momencie zrobić? Ukarać na miejscu po starodawnemu pasem w tyłek? - no bez przesady, to na pewno nie ten kaliber przewinień. Należy wytłumaczyć dziecku co było w zachowaniu niewłaściwe (zapewne na przyszłość wyciągnie wnioski) i być może zastanowić się nad swoimi odzywkami w domu.
            ------
            Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
    • jakw Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 11:31
      Takie zachowania to pewnie z domu. A skoro są w domu to zapewne rodzice nie uznają takich odzywek za nieodpowiednie zachowanie więc nie widza powodów dla których mieliby dzieciom zwracać uwagę?
    • klamkas Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:30
      Ocenianie zdolności wychowawczych rodziców na przykładzie jednego epizodu? Dobre sobie...

      Jak tak to jestem niewydolną matką, która wychowała małego przemocowca (albo fankę BDSM wink), z brakami komunikacyjnymi i brakiem umiejętności panowania nad emocjami. Czemu? Moje dziecię po burzliwej wymianie zdań przyłożyło koleżance palcatem (czyli batem). Zdarzyło się raz, poza tym córka spokojna, opanowana, umiejąca się komunikować albo w razie problemów poskarżyć mamusi. Na pytanie czemu, powiedziała, że się strasznie zdenerwowała i jakoś tak samo się zrobiło. Czyli wniosek, że nie tylko dziecka nie wychowujemy, ale w nerwach tłuczemy siebie i dziecko na potęgę, tak? wink
      • lily-evans01 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 16:33
        He he domina rośnie XDDDDD
        • klamkas Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 16:58
          Taa wink

          I zgodnie z teorią co niektórych podpatrzyła to w domu... Muszę poszukać w szafach, bo może o czymś nie wiem? big_grin
    • ta_karola Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 13:52
      He he no tak bo kiedyś to wszystkie dzieci w jeden rządek i i wszystkie miały być takie same, bez wychylania się a tym bardziej bez swojego zdania. Tak nauczyciele kiedyś chcieli ustawić uczniów ale były tak zwane "urwisy", które czasem coś odpyskowały czy nie chciały np. uklęknąć na kolana przed nauczycielką ( w mojej podstawóce pewna nauczycielka tego wymagała od ucznia). Ja też czasem takim urwisem byłam. Dlaczego nauczyciele kiedyś byli tacy okropni, że np. uderzali w głowę drewnianą deską chłopaka za to, że wszedł z powrotem do klasy , gdyż czegoś zapomniał? Ja miałam taką okropną wychowawczynię, która do nas nigdy nie uśmiechnęła się tylko krytykowała i w ogóle klimat podczas lekcji matematyki był ciężki a nazywaliśmy ją Sadystką . Mam nadzieję, że nauczyciele już na tak wiele sobie nie pozwalają.
      • tatrofanka Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 17:09
        Moja pani od fizyki w podstawówce potrafila sciagnac buty na lekcji i dac nogi na stol a potem powachac swojego buta.
        Do dzis mi sie chce rz...ac jak to wspomnę.
        Ponizala dzieci, baly sie jej a najczęściej mowiono o niej pi...da.
        Smutne.ZŻeby tak byc odbieranym
    • memphis90 Re: "Sama sobie zrób" 25.01.15, 19:21
      www.youtube.com/watch?v=3Zdt_WV_TT0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka