3kontonajedenraz
31.01.15, 12:42
seks w moim malzenstwie szwankuje od dobrych kilku lat wlasciwie od 2,5 nie kochalismy sie ani razu.
Poczatkowo walczylam namawialam na koniec przestalam sie upokarzac i rzucialam sie w wir pracy ,zrobilam dodatkowe studia probowalam w mowic sobie ze ten aspekt zycie nie jest mi potrzebny bo w sumie malzenstwo jest ok .Maz jest dobrym ojcem oddanym mezem moge zawsze na niego liczyc , wspiera mnie we wszystkim tylko niestety ma mniejsze potrzeby w tym wzgledzie a w ostatnich latach chyba nie ma ich juz wogole.
Bylo dobrze ,czasami byly tylko zle momenty, ale ostatnio jestem w czarnej dziurze Ok 4 miesiecy) brakuje mi tego aspektu zycia jestem zmeczona rozdrazniona czuje ,ze nie daje juz rady tak zyc, ze nie daje rady udawac ,ze mi tego nie brakuje. Mam dwa wyjscia znalezc sobie kochanka i w ten sposob spelniac sie albo przerwac to wszystko i odejsc .Tylko ,ze sa dzieci maz w sumie jest dobr, kocham go na swoj sposob i nie chce go ranic mimo ze on w jakims stopniu rani mnie .Ale czuje ,ze sie oddalamy wlasnie dlatego ,ze miedzy nami brakuje tej wiezi a temat seksu jest tabu .Nie wiem co dalej