evchen.ol
24.02.15, 13:05
Nawiązując do wątku o ulubionych potrawach z dzieciństwa, w większości wg obecnej mody niezdrowych- w sumie same węglowodany i tłuszcz, doszłam do wniosku, że chyba niezbyt przekładało się to na nadwagę dzieciaków. Z moich czasów w całej szkole przez 8 lat pamiętam tylko jednego otyłego chłopca i to nie z powodów żywieniowych, ale zażywania sterydów. Jakie macie obserwacje z tamtych lat? Sama staram się zdrowo, kolorowo i smacznie, mało tłuszczu itp. a dzieci moje na pewno wyglądają bardziej przy kości niż to, co pamiętam u moich rówieśników w podobnym wieku.