Dodaj do ulubionych

Dieta z lat 80 a otyłość

24.02.15, 13:05
Nawiązując do wątku o ulubionych potrawach z dzieciństwa, w większości wg obecnej mody niezdrowych- w sumie same węglowodany i tłuszcz, doszłam do wniosku, że chyba niezbyt przekładało się to na nadwagę dzieciaków. Z moich czasów w całej szkole przez 8 lat pamiętam tylko jednego otyłego chłopca i to nie z powodów żywieniowych, ale zażywania sterydów. Jakie macie obserwacje z tamtych lat? Sama staram się zdrowo, kolorowo i smacznie, mało tłuszczu itp. a dzieci moje na pewno wyglądają bardziej przy kości niż to, co pamiętam u moich rówieśników w podobnym wieku.
Obserwuj wątek
    • dziennik-niecodziennik Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:12
      bo myslmy latali po podworku, a nie siedzieli przy tabletach.
      • e-milia1 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:18
        poza tym to jedzenie bylo domowej roboty, jadlo sie rzeczy sezonowe i regionalne. teraz jemy pomidory zima itp. cuda niewidy z dalekich krajow i kupe prztworzonego jedzenia. nawet chleb nie jest taki jak kiedys, od tych rzeczy sie niestety puchnie. nie bylo czipsow i koli, makdonaldow i dostepu do tylu slodyczy. do tego mielismy duzo ruchu.
        • lafiorka2 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:21
          kiedyś to chyba to jedzenie było inne.Chociażby to mięso w sklepach.Było faktycznie z ubojni...może jakieś mniejszej,ale polskiej.A teraz? cholrea wie? i te ulepszacze i wszystkie inne szity.Kiedyś człowiek nie myślał nad tym czym ulepszyć mięso?warzywa czy owoce,żeby pterzetrwały transport.
        • evchen.ol Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:24
          Ale żłopaliśmy kaskadę litrami, cola była w szklanych butelkach. Do tego prażynki czy jak tam się nazywały, wafle z domową masą krówkową z masła i cukru. Też się objadaliśmy. Może faktycznie chemia jest odpowiedzią.
          • mozambique Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:27
            wlasnie ,pamietam słąwną ORANŻADĘ , wypijaną chyłkiem ( po niezdrowa)
            chyba nie umywa sie do dzisiejszych napojów gazowanych zawierajacych ok 50 łyzezczek cukru w butelce ( oczywsicie jego tanszego i bardziej syfiastego odpowiednika)
            • dziennik-niecodziennik Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:36
              nie żartuj. oranżada była tak samo niezdrowa jak obecne gazowańce. i tez była słodka do wyrzygu.
              • mozambique Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:06
                i tez miala syrop czy jednak zwykłą glukozę ?
                • ruda_owca Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 17:26
                  > i tez miala syrop czy jednak zwykłą glukozę ?

                  Nie miala ani syropu ani glukozy, tylko sacharoze, podobnie jak wiele napojow dzisiaj, np coca-cola.
          • przeciwcialo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:45
            Kiedyś dzieciaki biegały po podwórkach, łaziły przez ploty, po drzewach, wisiały na trzepakach.
            • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 13:48
              a dziś na to im się po prostu nie pozwala i o ile nie mają opłaconych zajęć, to poza staniem w bramie lub siedzeniem w domu - niewiele im zostaje... sad

              ci sami, którzy narzekają na dzieci siedzące przed kompem, odganiają te same dzieciaki z podwórek, boisk itp
              inna rzecz ze u mnie np orliki tylko dla tych co płacą są, dzieciaki mogą sobie pokopać w środku lasu (o ile ich leśnik nie wyrzuci, a rodzice pozwolą tak daleko zawędrować), bo z każdego podwórka na osiedlu są przeganiani... przez dozorców, mieszkańców, straż miejską itp...

              na moim osiedlu jest 1 (słownie jeden) trrzepak, przyktórym są wywieszone godziny dozwolonego trzepania i całkowity zakaz korzystania z niego w inny sposób i w innych godzinach...

              więc kiedyś dzieciaki miały możliwości, a dziś jest inaczej, ale narzeka się na nie tak jak zawsze... smile
              czasem myślę, ze zdaniem mamusiek narzekających na te kompy itp to chyba powinny pod klatką skakać jak piłka 4 godziny bez przerwy, bo na nic więcej nie mają szans. O ile oczywiście to skakanie sąsiadom z parteru nie przeszkodzi ;p
      • evchen.ol Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:21
        No tu akurat nie wiem jak u was, ale w moim otoczeniu sporo było dzieci, którym rodzice nie pozwalali na całodzienne bieganiny z kolegami, mieli swoje obowiązki, naukę itp. Porównując do moich dzieciaków wychodzi podobnie. Syn starszy potrafi na rowerze po 2 godz. dziennie, plus zabawy z kolegami, a wśród tych kolegów sporo grubszych dzieci. Za moich czasów też sporo się siedziało przed tv, video było, wypożyczalnie kwitły w tamtych czasach a i komputery nie były rzadkością.
        • mozambique Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:26
          bark ruchu to jeddno = ale jednak zycwnosc była mniej chemiczna - chleb w piekarni byl jeden i zsychal sie na drugi dzien , dzis masz 45 rodzajów i wsztskei wytrzymaja cały tydzien , chemia az swieci z kazdego kąta -= mieso to jzu nie wiadomo czym pompowane, nabiał chrzczony, jaja na antybiotykach , warzywa uparwane hydroponicznie ( zamknij oczy to nie wiecz czy jesz pomidora czy ogórka) wszytko z masą chemii , wszystko sztuczny syf
          • memphis90 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:00
            - chleb w pieka
            > rni byl jeden i zsychal sie na drugi dzien , dzis masz 45 rodzajów i wsztskei w
            > ytrzymaja cały tydzien ,
            Akurat dobry chleb bez ulepszaczy, na zakwasie, powinien bez problemu wytrzymać cały tydzień, a nie schnąć w jeden dzień. Przecież dawniej piekło się chleby raz w tygodniu, nikt codziennie do piekarni nie biegał.
        • azja-od-kuchni Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:33
          Te komputery i wypożyczalnie to chyba nie w latach 80 tylko troszkę później jakiś 90- 91 rok to się zaczęło.... Wcześniej może było według naszych obecnych stardartów niezdrowo, ale było mniej przede wszystkim słodyczy i jadło się naturalnie.... ktoś w tamtym wątku napisał, że po szkole kupował 20 dkg kapusty kiszonej a nie jak teraz chipsy...kurczaki też były inne ... Moja obserwacja prywatna jest taka, ze można zjeść nawet tłusto i nawet dużo, ale naturalnie....Patrzyłam przez kilka lat na Chinki pokolenie 30 + szczupluteńkie w całości , 20 + w większości, ale dzieciaki spasione raczej... bo one jako pierwsze zaczęły mieć dostęp do lodów, chleba, fast foodów ... Wcześniej takie rzeczy w Azji południowo- wschodniej nie były znane, a ludzie jedli prosto ryż lub kluski warzywo smażone na oleju kokosowym i krótko smazone mięso jeśli było ich na nie stać.
          • kalina_lin Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:04
            W latach 80 miałam komputer (Atari) i potrafiłam przy nim pół dnia przesiedzieć. A chuda byłam jak patyk, najchudsza w klasie chyba.
          • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 17:29
            > Te komputery i wypożyczalnie to chyba nie w latach 80 tylko troszkę później jak
            > iś 90- 91 rok to się zaczęło...

            atari i zx spectrum jak najbardziej połowa lat 80-tych
            podobnie jak i kasety wideo, moze bez wypożyczalni, ale międy właścicielami filmów jak najbardziej mnóstwo wymian było i się z dumą oglądało, jak ktoś juz wideo miał. Bo nie wszyscy ieli i sporo czarno-białych telewizorów było...

            pasjami żarliśmy wtedy pączki i jagodzianki, w ilościach na które po prostu zasoby finansowe pozwoliły. U mnie nie było coca-coli, tylko pepsi, to podobno od regionu zależało smile

            w klasie mieliśmy 1 tłuściutkiego, nie był na nic chory, po prostu lubił jeść, w szkole kilkunastu minimum było.
            Część niedojadała, część jadła, ale jedzenie nie było tak nafaszerowane hormonami...

            Co do Chinek pokolenie 30+ to część tak jak u nas szczuplutka, a część spasiona maksymalnie smile


            • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 18:04

              > atari i zx spectrum jak najbardziej połowa lat 80-tych

              ale to oczywiście nie w każdym, a newt co drugim domu, tylko w pojedynczych smile
        • fadilla Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:36
          Mowa o latach 80-tych! Wtedy nie było jeszcze wypożyczalni, w tv były dwa kanały i nadawali jakies tam kultowe filmy i seriale. Owszem gapiło sie na nie jak sroka w gnat, ale to wychodziło zaledwie kilka godz. tygodniowo.
          Kto nie biegał po podwórku ten gapa. Zdarzały się dzieciaki uczęszczające do szkół muzycznych, albo piłujące na skrzypcach w kółku muzycznym po zwykłej podstawówce. Oni faktycznie nie wychodzili. Bardziej popularne było jednak SKS, lub harcerstwo.
      • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 17:31
        > bo myslmy latali po podworku

        i nas każdy cieć z podwórka nie przeganiał, a na każdym podwórku nie było zakazu grania w piłkę, jazdy na rowerze, grania w klasy, korzystania z trzepaka w inny sposób niż do wytrzepania w ściśle określonych godzinach, a nawet głosnych rozmów...
        nam było wolno korzystać z tych podwórek do zabawy...

        • mamameg Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 18:10
          A teraz jak dziecko lata po podwórku, to niedopilnowana patologia, bo powinno być na zajęciach dodatkowych...
    • notting_hill Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:26
      To powszechna obecność we wszystkich gotowcach syropu glukozowo- fruktozowego, w ogóle obecność gotowców- w latach 70 i 80- tych większość rzeczy robiło się w domu z najbardziej podstawowych surowców.
      To nie tłuszcz jest przyczyną tycia ludzi, zresztą badania mówią, że spożycie tłuszczów generalnie bardzo spadło wszędzie, za to cukru wzrosło.
    • kota_marcowa Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:29
      Mniej przetworzona żywność plus dużo ruchu, ot i cała tajemnica.
      • b-b1 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:38
        Jedną dziewczynkę otyłą miałam w klasie w podstawówce i jedną w liceum. Ta w liceum-sercowiec po operacji, ta w podstawówce pierwsza miała w rodzinie "prywaciarza"-produkował prażynki big_grin
    • mamameg Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:36
      Myślałam o tym samym wpisując się w wątku "Smaki naszego dzieciństwa". Przede wszystkim te wysokokaloryczne potrawy nie były jadane codziennie, w każdym razie ja jadałam raz na jakiś czas, a po drugie więcej się ruszaliśmy(pół dnia spędzałam na podwórku albo na ogródku z dziadkami).
      • evchen.ol Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:49
        Jak tak analizuję wtedy a dziś to wychodzi mi, że moje dzieci powinny być chude jak patyki bo: nie zabielam śmietaną i nie zaciągam mąką, makaron kupuję razowy, ryż brązowy, do smarowania masło, ale cienko, prawie zero kupnych wędlin, jak już to drogie i dobrej jakości, zupy gotuję na oliwie, ograniczam słodycze a raczej piekę sama i wtedy zamiast 1 szkl cukru daję pół lub 1/4, dużo warzyw, zimą z mrożonek a dzieciaki 128/ 30kg a drugie 124/29kg, niby ok ale przy tym co jedzą powinni być chudzi.
        • evchen.ol Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:52
          sorki drugie 134/29kg
    • mandolinka.bramborova Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 13:44
      więcej ruchu

      mniej mięsa, a już na pewno mniej mięsa ze sterydami i hormonami (kurczaki),

      mniej słodyczy - batoniki dostawałam raz na ruski rok, zamiast chipsów - chrupki kukurydziane i to też nie codziennie, jak dostałam czekoladę, to pamiętam, że jadłam po 2 małe kosteczki dziennie (dzisiaj czekolady już nie mają takich małych kosteczeksmile), czasami jak się nam chciało czegoś słodkiego, to kroiłyśmy z siostrą cytrynę i maczałyśmy plasterki w cukrze albo smarowałyśmy sobie suchego wafla babcinym dżemem

      pewnie było też mniej chemii w jedzeniu, co też mogło mieć wpływ na zachowanie sylwetki fit smile
    • srubokretka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:02
      przypomnijcie sobie ile wtedy mieliscie w lodowkacha, a ile teraz. Tu jest odpowiedz.
      Pelen bagaznik byl raz, czy 2x w roku, jak rodzice przywozili swiniaka (itp) od babci, a teraz lubudu do supermarket co tydzien po zapasy, jak na wojne.
      Do sklepu sie chodzilo (nie jezdzilo) nawet codziennie po swieze pieczywo. Kupowalo sie tylko tyle ile naprawde potrzeba , a nie na zapas. itp itd... o syfie w zarciu to juz nie mam sily nawet piac crying
      • srubokretka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:08
        Kilka lat temu zadawalam takie pytanie znajomym: Ile razy w przeciagu 5 lat byles/las glodny? Odp: nigdy. A ile razy dziennie masz ochote cos zjesc? Odp : czesto (wiekszosc :zawsze).
        Jeszcze 10 lat temu moglam byc glodna kilka godzin i mi to nie przeszkadzalo. Teraz nie mam ochoty byc glodna 5 minut i tak ma wiekszosc ludzi z ktorymi o tym rozmawialam. Swiadomosc tego pozwala mi na bunt, dzieki ktoremu nie przytylam.
        • mamameg Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:13
          > Jeszcze 10 lat temu moglam byc glodna kilka godzin i mi to nie przeszkadzalo. T
          > eraz nie mam ochoty byc glodna 5 minut i tak ma wiekszosc ludzi z ktorymi o tym
          > rozmawialam.

          Hmm, ja jestem gruba a nie jem ciągle i nie jestem ciągle głodna- tylko w porach posiłków. Tak samo było w dzieciństwie(lata 80te). Zupełnie nie widzę związku tego, że część ludzi ciągle coś podjada a inni jedzą w określonych porach, z latami 80tymi, 90tymi itd.
          • srubokretka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:31
            Wielkosc talerza masz taki sam? Taka sama wartosc odzywcza maja posilki? Z wiekiem potrzebujesz duuuzo mniej.
            • mamameg Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 18:07
              A co to ma wspólnego z latami 80tymi i tym, że kiedyś byłaś głodna a teraz ciągle jesz?
        • evchen.ol Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:19
          I tu chyba faktycznie trafiłaś w sedno. Dziś prawie wszyscy są na diecie, ciągle dyskutuje się o jedzeniu, analizuje kaloryczność i odżywczość wszystkiego zapominając, że zanim się coś znowu zje trzeba poczuć głód. I jak sobie dzięki temu co napisałaś uświadomiłam, że faktycznie głód jest mi obcy, raczej jest to ochota na coś.
          • srubokretka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:34
            Wlasnie ta ochota jest zgubna, a ciezko jej uniknac z powodu bombardowania nas reklamami itd...
      • memphis90 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:03
        Kupo
        > walo sie tylko tyle ile naprawde potrzeba , a nie na zapas. itp itd...
        Jak to nie kupowało się na zapas? Jak rzucili, to się kupowało co się dało i ile się dało, i ew. mroziło w wielkich zamrażarach, rozprowadzało po rodzinie lub odsprzedawało.
        • srubokretka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:29
          Spojrz na swoj wozek sklepowy w superm. Ile raxy w miesiacu robilas za komuny takie zapasy? I dobrze zauwazylas... dla rodziny i znajomych sie bralo. Teraz tylko dla siebie.
          • memphis90 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:56
            Ja akurat w lodówce mam raczej pustki, niż nadmiary wink
    • volta2 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:12
      dzieci były bardzo szczupłe, ale już mamusie i babcie to raczej foki były.

      nie pamiętacie jakiejś afery z kurczakami na hormonach? brojlery czy jakoś tak się nazywały.
      szczupła matka to był powód do zazdrości, na całą klasę jedna może dwie takie były, reszta w biodrach jak czołg. jak któraś była szczupła to nie ze względu na diety i fitnessy, tylko raczej z chorób lub genów(znam parę takich pań i ich córki mają identyczne sylwetki)
      • mamameg Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:14
        Przede wszystkim były inne kanony urody, dorosła kobieta w rozmiarze 40, 42, 44 była uważana za szczupłą.
        • lily-evans01 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 17:44
          Przez większość dorosłego życia, do urodzenia dziecka, miałam rozmiar 40. Jestem wysoka.
          Nigdy nie słyszałam opinii, że nie jestem szczupła, a raczej, że laska.
          Tak że tego... wiesz... bez przesady.
      • kandyzowana3x Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:18
        Wydaje mi sie, ze wiekszosc matek byla zupelnie normalna. Nie pamietam, zeby ktokolwiek zazdroscil komus z klasy szczuplej matki - Sam pomysl wowczas wydalby mi sie absurdalny smile. Zazdroscic to ja moglam zabawek, dzinsow, Barbi - ale szczuplej matki ?????
        Nie pamietam zeby ktokolwiek mial otylych rodzicow, ale moze nie zwracalo sie na to uwagi.
        • alina460 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:22
          Ale z drugiej strony: zawiesiste zupy, na deser naleśniki, placki ziemniaczane, racuchy smile
          Do tego kapusty na smalcu. Mięsiwo, bigosy... Raczej tłusto było smile
          Faktycznie, dzieciaki w szkole były szczupłe. U mnie tylko jedna dziewczynka była bardziej przy kości. Reszta szczupła.
      • nihiru Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:21
        > dzieci były bardzo szczupłe, ale już mamusie i babcie to raczej foki były.

        oj prawda, prawdabig_grin


        ------------------------------------------------------
        forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi
    • aurita Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:28
      Dzieci bardziej sie ruszaly. Moja wprawdzie ma duzo zajec ruchowych ale jest to zazwyczaj 1-2 godziny dziennie. Dzieci przewaznie duzo siedza (TV, komputer, laptop) lub maja zabawy statyczne.
      Jako dziecko to ja codziennie pare godzin latalam po dworzu nawet w mroz.
      • mozambique Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:35
        dzis norma jest całroczne zwolnieni córeczki z wuefu - bo jej sie makijaż rozmaże ( autentyczne)
        i to dzis gdy szkoly sa coraz lepiej wyposazone, maja porzadne sale gimn, boiska , bieżnie, czasami baseny
        ja dorastaalm w prlu - rzadko ktora szkola maial sale gimnsatyczną, czesto cwiczylismy na korytarzach ( co akurat bylo okropne) a zwolnienie z wuefu dostac bylo bardzo trudno,jak któras nie cwiczyal z jakich powodów to musiala to odrobic z inną klasą.

        ale to byly czasy gdy ja z 170cm bylam najwyzsza w szkole , dzis pewne bym znikła w tłumie
        • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 18:22
          > dzis norma jest całroczne zwolnieni córeczki z wuefu - bo jej sie makijaż rozma
          > że ( autentyczne)
          za moich wf-owych lat też bywało mnóstwo zwolnień...
          akurat temat wf-u w szkołach to całkiem inna bajka, wielu całkiem zniechęcił do sportu, a niektórzy mimo zwolnień na wf-e bądź szykan - teraz uprawiają sport na całego...

          wiele zależało po prostu od nauczycieli...
    • d.o.s.i.a Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:38
      No litości. Nie porównuj czasów gdzie zdobycie kawałka czekolady bylo wyczynem, gdzie cukier kupowao sie na kartki, a dzisiaj gdy możesz zjeść 20 snickersow przy jednym podejściu i popic butelka coli.
      Lata 80te to lata niedostatku, ograniczonego wyboru. Ot cala tajemnica.
      • penelopa40 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 14:44
        i wyrobów czekoladopodobnych (mnie smakowały jak kakaowy krem nivea)
      • notting_hill Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:36
        Cukier kupowało się na kartki (ile to było? 2kg na głowę miesięcznie?) i moja rodzina (oraz inne znane mi rodziny) miały zapasów cukru z tych kartek jak na wojnę... Po prostu 8kg cukru na statystyczną rodzinę to był huk. Teraz zresztą też jest (kupuję 1kg cukru dwa razy do roku...), ale wtedy jak chciało się zjeść coś słodkiego to trzeba było sobie zrobić. Ktoś pamięta przepis na czekoladę z mleka w proszku? Obecnie nikt takich rzeczy nie uskutecznia, zresztą byłoby to stanowczo mało efektywne (wiecie, że obecnie to mleko w proszku znane nam z dzieciństwa kosztuje ponad 10 pln?).
        Zamiast tego kupujemy w sklepie gotowe rzeczy, a tam, no cóż, dają to co dają... czyli syrop z kukurydzy, modyfikowanej zresztą. I mamy to co mamy.
    • tol8 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:06
      Dieta może i owszem była nie najlepsza, ale od rana do wieczora byliśmy w ruchu- poproś dziecko by fiknęło na trzepaku parę razy, poskakało w kabel, gumę, pobiegało po działkach za owocami...
      • konsta-is-me Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:18
        Po trochu wszystko-rzeczywiscie dzisiaj rzadko bywam glodna, kuedys jakos to bylo normalne (w sensie trzeba poczekac do obiadu itp), tak samo z piciem.
        Poza tym-litosci- jak patrze po watkach dzieci dostaja deserek na sniadanie, deserek na obiad, deserek na kolacje i obowiazkowo jako przekaska!
        A mysmy jedli cos slodkiego od swieta. Przynajmniej ja, ta slynna oranzada to bylo cos.
        Brak ruchu tez swoje robi, wozenie wszedzie autem.
        • myelegans Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 15:51
          Dzieci byly szczuple to prawda. Dorosli juz nie, panie po urodzeniu dzieci sie roztywaly, a panowie nabierali ciazy pokarmowej. Oprocz rolnikow, ktorzy figure utrzymywali dopoki role uprawiali I nie rozparcelowali pol na dzialki budowlane (cala moja wiejska rodzina), teraz chodza z kijkami I rekreacyjnie jezdza na rowerach celem

          W "moich" czasach bylo wiecej ruchu, oboje rodzice jezdzili do pracy na rowerach, po zakupy tez sie jezdzilo na rowerze. Cale zakupy dla 4 osobowej rodziny byly przynoszone w 2 siatkach, teraz zajmuja caly bagaznik.
          Nie bylo slodkich napoi gazowanych do urzygu, oranzada to byl owoc zakazany I jako taki spozywany rzadko. Pilo sie wode, herbate, domowej roboty soki, kompoty.
          • kropkacom Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:40
            Co do picia wody to się akurat nie zgodzę. Owszem na szybko jak się chciało pic, a nic nie było pod ręką to się szło do kranu, ale wody nie piło się jako normalnego napoju. Przynajmniej mam takie obserwacje. Herbaty, kompoty, kawy zbożowe, mleko. To tak. Natomiast pamiętam te imprezy rodzinne gdzie jakimś cudem zawsze było kilka butelek gazowanych napojów. Urodziłam się w drugiej połowie lat siedemdziesiątych.
            • lafiorka2 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 17:13
              kropkacom napisała:

              Natomiast pamiętam te imprezy rodzinne gdzie jakimś cudem zaw
              > sze było kilka butelek gazowanych napojów. Urodziłam się w drugiej połowie lat
              > siedemdziesiątych.

              hahaha.Pamietam .I zawsze mówili ciotki,wujkowie,rodzice, że nie odejdziemy od "grodziskiej" dopóki dna nie zobaczymy big_grin

              ja akurat nie pamiętam deficytu czekolad czy w ogóle slodkiego,napoi czy owoców.
            • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 17:34
              > , a nic nie było pod ręką to się szło do kranu, ale wody nie piło się jako norm
              > alnego napoju. Przynajmniej mam takie obserwacje. Herbaty, kompoty, kawy zbożow
              > e, mleko.

              urodziłam się przed Tobą smile
              u mnie w domu była prawie na stałe i grodziska i pepsi, kawa i herbata też, o ile oczywiście się ją dostało, bo były lata, gdy ciężko o kawę i herbatę było...
              a poza tym dużo wody z cukrem i cytryną się u nas pijało. Ale surowej z kranu nie, bo ona u nas tak pięknie opalizowała smile

              ana imprezy to się po prostu gazowańce nie 0,33 kupowało, ale kilka litrowych butelek smile
          • snakelilith Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 22:27
            myelegans napisała:

            > Dzieci byly szczuple to prawda. Dorosli juz nie, panie po urodzeniu dzieci sie
            > roztywaly, a panowie nabierali ciazy pokarmowej. Oprocz rolnikow, ktorzy figure
            > utrzymywali dopoki role uprawiali I nie rozparcelowali pol na dzialki budowlan
            > e (cala moja wiejska rodzina), teraz chodza z kijkami I rekreacyjnie jezdza na
            > rowerach celem

            Bzdury opowiadasz. Wiadomo, że z wiekiem się tyje, ale ze szczupłych dzieci wyrastają szczuplejsi dorośli i dorośli w latach 70- 80-tym nie byli tak grubi jak dziś. Polki były nawet po dzieciach szczupłe i uchodziły ze względu na figurę za granicą za piękności. I to co kiedyś nazywało się poprawnie grubą d..ą, dziś nazwa się kobiecymi kształtami, bo aż dużo otłuszczonych ludzi nie było, by bawić się w polityczną poprawność. Popatrz na statystyki, dziś co druga Polka na już nadwagę, a u mężczyzn jest jeszcze gorzej. Trend idzie dalej w tym kierunku niepowstrzymanie, więc te foki to znajdziesz raczej dzisiaj. Te kijki i rowery niestety nie pomagają.
          • black_halo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:44
            Chyba nie bylas na wsi nigdy. Moja babcia od wyjscia za maz byla gruba i jest do teraz, wszystkie sasiadki w zasadzie tak jak i ona. Kiedys sie okropnie obrazilam na chlopaka, ktory mnie skomentowal do kolego "patrz jaka tlusta". Potem sie dowiedzialam, ze to byl komplement bo dobra kandydatka na zone wlasnie byla odpowiednio tlusta. A bylo to w czasach kiedy wazylam 60kg przy swoim wzroscie i cala tlustosc szla w cycki i biodra.

            A tak w ogole to generalnie czlowiek ma naturalna sklonnosc do odkladania tluszczu i chudosc lansowana obecnie nie jest naturalna. Stad po pierwsze miliony ludzi, ktorzy sa ciagle na diecie i szczuplosc utrzymuja sztucznie, kolejne miliony maja nadwage i otylosc z powodu jojo po kolejnych dietach zeby w koncu sie zmiescic w jedyne akceptowalne rozmiary czyli od 34 do 38 i jeszcze pare milionow, ktore je normalnie i wyglada jak wyglada bo inaczej musialoby utrzymywac restrycyjna diete. 20 lat temu moze byl/lekka nadwaga bo wszedzie musieli chodzic na piechote, byli mlodsi i zamiast kupowac gotowe musieli gotowac w domu co tez spala kalorie.
            • gazeta_mi_placi Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 15:25
              Kobiety na wsi (za wyjątkiem takich po menopauzie powiedzmy) były szczupłe, a nawet chude. Gruba kobieta nie miałaby siły i kondycji (sadło swoje waży) by pracować ciężko na polu. Też mam rodzinę ze wsi i nie widziałam tam żadnej otyłej kobiety poniżej powiedzmy 45 roku życia.
              • black_halo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 19:53
                Moja osobista babcia byla otyla a pracowala bardzo ciezko w polu, przy sianokosach, wykopkach, nosila po dwa wiadra wody ze studni (szczuply dziadek po jednym) i moze i bylo jej ciezej ale ... jak dziadek juz zasiadal juz z gazeta to babcia jeszcze siadala o maszyny szyc proporczyki i czpaeczki ku chwale ojczyzny (w poprzednim systemie na zlecenie partii). Tym sposobem sie dorobili telewizora, lodowki, odkurzacza i parunastu innych rzeczy, ktore na wsi mial malo kto. babcia ma 81 lat, z powazniejszych chorob zacme czy jaskre i miala wycinany woreczek zolciowy oraz troche meczy ja kregoslup. Nadal jest otyla. Masz dziwne pojecie o ludziach z otyloscia ale pewnie wyobrazasz sobie, ze osoba otyla wyglada jak w tych amerykanskich programach gdzie odchudzaja ludzi z 200-300 kilo. Natomiast statystycznie otylosc dla przecietnej kobiety o wzroscie 165 zaczyna sie gdzies od 90 kg a statystyczna "gruba baba" to wlasnie ok. setki. naprawde da sie w tym zyc, pracowac i padac ze zmeczenia po pieciu minutach spaceru.
                • a1ma Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 20:10
                  Otyłość zaczyna sie jakies 10 kg wczesniej, przy 80 kg.
    • guderianka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 16:40
      Teraz jest więcej otyłych dzieci ale mam wrażenie, że wtedy więcej było dorosłych z nadwagą. Kojarzę naprawdę niewiele dorosłych szczupłych osób.
      • srubokretka Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 17:13
        To wyobraz sobie doroslych, ktorzy wyrosna z tych dzieci. Za 10lat, gora, bedzie w Polsce blisko tyle operacji wyrzynania sadla, co w Stanach.
        • joasia33 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 17:51
          Jestem rocznik 72, więc pamiętam doskonale, że w podstawówce była jedna jedyna gruba dziewczynka. Ja. Grubawy był jeszcze mój kolega z klasy i to wszystko. I nie miałam nigdy zwolnienia z w-f, robiłam wszystko tak, jak umiałam najlepiej, a w grach typu dwa ognie (klasy początkowe) czy siatkówka i koszykówka byłam wręcz bardzo dobra. Wszędzie chodziło się pieszo. Nikt dzieci do szkoły autem pod drzwi nie odstawiał jak dziś. I dzieci chodziły same, o zgrozo, od 1 klasysmile)). Miałam do szkoły ok. 1,5 km, a jeszcze była religia w salce, jakieś 2 km od domu. Naprawdę dużo chodziłam. I ruchu po lekcjach też miałam dużo (gospodarstwo, wielki ogród, pole). Do tego rodzice (sami jak foki) zabraniali mi jeść słodyczy (słodycze były, bo babcia miała siostrę w RFN i paczki przychodziły z dobrami luksusowymismile), bo byłam "Kachna grubachna", jak wołał na mnie ojciec. I co? I pstro? Jakoś to mej tuszy za wiele nie pomogło. Co zabawne, mój młodszy brat na tej samej kuchni domowej plus mogący jeść słodycze (i jedzący, matka podtuczała go koglem-moglem, który dla mnie był zakazany pod groźbą śmierci) zawsze był bardzo szczupły. I do dziś on jest wprost żylasty, a ja wciąż walczę z nadwagą.
          Życie jest nie fairwink.
          • 3-mamuska Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 18:02
            Było mniej słodyczy przekąsek, zjadło sie sniadanie i mama goniła z domu , albo na podwórko albo u rodziny na wsi na pole.
            Wołali na obiad i kolacje, nie było tony cukierków żelków i chipsów, dostępnych na każdym kroku.
            Nawet jesli ktos wypił słodka orenzada z butelki czy woreczka to 1,( 250-300 ml) nie 2 litrowa butle a mama kasy na druga dać nie chciała, i to nie codziennie.
            Jadlo sie słonecznik pestki z dyni.

            Nie woziło sie dziecka wszędzie, bo bezpieczeństwo , tylko rower lub piechota do szkoły.
            Jak ja widze nastolatki w Londynie pchają sie do autobusu zeby przejechać 2 ulice dalej , a w ręce chipsy frytki żelki. To az mi sie niedobrze robi.
            Zdradza te rzeczy jak kogiel-mogiel nie jadlo sie codziennie, bo kiedys mozna było zjesc2 jajka tygodniowo.
            Chleb tez nie smażyli sie codziennie.
            Te potrawy to albo obiady na słodko (nalesniki makaronu z serem białym albo rarytas raz w tygodniu.
          • najkana Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 10:48
            To sprawka genów. Mam znajomych - od urodzenia z nadwagą (taka specyficzną urodę odziedziczyła po swojej matce jest niska, grube uda, pucowata, cała jest jedną dużą masą), jej mąż szczupły. Mają dwóch synów, jeden jest podobny do ojca szczupły jak patyk i wysoki, drugi wdał się w matkę jest niski krępy i z dużą nadwagą którą miał już jako dziecko.
            Z tym nic nie zrobisz jesli to geny. Jedzeniem można korygować tą całą resztę, poza genami.
      • snakelilith Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 22:45
        guderianka napisała:

        > Teraz jest więcej otyłych dzieci ale mam wrażenie, że wtedy więcej było dorosły
        > ch z nadwagą. Kojarzę naprawdę niewiele dorosłych szczupłych osób.

        A ja zupełnie odwrotnie. Nie pamiętam, by jakakolwiek koleżanka mojej mamy była gruba, znaczy nosiła rozmiar większy od 40. Jedyną otyłą kobietą na naszej ulicy to była matka koleżanki ze szkoły i wszyscy się z niej podśmiewali, że "taka baba". Dziś takich bab, to masa na polskich ulicach i nawet nikt nie zwraca na nie uwagi, bo normalką się zrobiło. Statystyki nie kłamią, 50% Polek na dziś nadwagę, tych szczupłych jest coraz mniej. Ponadto Polkom rośną dziś przede wszysttkim brzuchy, kiedyś miało się może biust, pupę i uda, ale coś takiego jak boczki i wałki wokół talii, to pokazywałoy się dopiero w okresie menopauzy, jeżeli w ogóle. Więc albo macie jakieś zaburzenia percepcji, albo byłyście w latach 80-tych za młode, by obiektywnie ocenić w ogóle figury tamtejszych dorosłych. Dzieciom wszystko wydaje się większe.
        • konsta-is-me Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 09:41
          Rzeczywiscie, pamietam wielkie zady, brzuch nie byl moze idealnie plaski, bez przesady, ale raczej szlo w biodra.
          Pamietam ze kobiety kupujac rajstopy zawsze narzekaly ze"klin za maly", a ja nie wiedzialam co to jest ten tajemniczy klin, i dlaczego to zle.
        • kalina_lin Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 12:08
          Ja pamiętam. Wszystkie moje ciotki były grube, a wujkowie brzuchaci. Mój tata też miał brzuch. Jedyna szczupła w tym towarzystwie była moja mama, jak się po latach okazało mająca nadczynność tarczycy.
          • gazeta_mi_placi Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 13:51
            U mnie nie, wszystkie ciotki szczupłe, tak samo jak wujkowie, z nadwagą była może babcia - osoba po 70-tce, al z nadwagą, nie otyłością.
            • konsta-is-me Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:14
              Co wy z tymi ciotkami?
              Ja mowie ogolnie, o kobietach z otoczenia, przedszkola(mojego), na ulicy itd.
              Akurat w rodzinie mam skrajne przyklady w obydwie strony, wiec zaden wniosek.
              • gazeta_mi_placi Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:22
                Też otyłe osoby można było na palcach jednej ręki policzyć.
                • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:32
                  hm, to musiałabym mieć tę rękę o bardzo wielu palcach smile
                  z tego co pamiętam to tak około połowa mi znanych chuda nie była...
                  • gazeta_mi_placi Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 15:25
                    Chuda nie, ale szczupła jak najbardziej.
                    • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 15:38
                      tak około połowy szczupła była, połowa nie smile
                      i nie mam percepcji zaburzonej (jak to ktoś nizej sugeorwał), ale fotki wiele mi wskazują, a ja już nastolatką byłam..

                      nie twierdzę, że teraz więcej szczupłych, bądź mniej grubych, nie, wcale nie
                      ale też lat temu 30 z tego co pamiętam i na fotkach rodzinno-znajomych widzę to tak pół na pół szczupli/przeciętni-grubi/otyli byli...

                      pamietam rodziców kolegów i koleżanek, też cześć spasionych była, ale mniej się o tym mówiło, mniej zwracało uwagę, mniej mówiło o szkodliwości, niż teraz...

                      w szkołach były tanie zajęcia dla pań i panów
                      łatwiej i taniej było chodzić na dodatkowe gimnastyki itp chociaż profesjonalnych klubów nie było tak jak teraz
                      kto chciał, ten o linię dbał, kto nie chciał, tył na potęgę...
                      • mamameg Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 17:24
                        nie twierdzę, że teraz więcej szczupłych, bądź mniej grubych, nie, wcale nie
                        > ale też lat temu 30 z tego co pamiętam i na fotkach rodzinno-znajomych widzę to
                        > tak pół na pół szczupli/przeciętni-grubi/otyli byli..

                        Wystarczy chociażby "Autobigrafię" Chmielewskiej przejrzeć, tam większość kobiet na zdjęciach jest solidna.
                      • black_halo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 20:00
                        No wlasnie. Poza tym kiedys kobieta w rozmiarze 40-42 nie byla uwazana za gruba tylko normalna. Jakis taki zdrowszy model byl rozpowszechniony. Jak przegladam zdjecia mojej mamy to mam wrazenie, ze one po prostu byly jakie byly, jadly normalnie jak na tamte czasy, duzo chodzily pieszo, samo przetarcie zupki dla dziecka to byl fitness bo nie bylo blenderow i mikserow.
                      • gazeta_mi_placi Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 20:24
                        U mnie w liceum 36 osobowa klasa - sami szczupli i chudzi. Potem inna szkoła - jeden chłopak trochę otyły i tyle. Spasionych świń obojga płci naprawdę nie było lub na zasadzie wyjątku 1-2 osoby na około 30 osobowe klasy.
              • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:41
                cia to się mówiło na wszystkie znajome rodziców, więc te ciotki tak się po głowie pałętają smile

                ja pamiętam tak z lat 70-80-90 pół na pół, część szczuplutkich, zgrabnych dbających o siebie, na gimnastyki różne chodzących i część zwyczajnie zaniedbanych, upasionych, ot życie...
        • przeciwcialo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 15:43
          No ja podobnie, mapietam kobiece kobiety czyli pupa, biust i widoczna talia.
      • myelegans Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:37
        Dokladnie mam to samo spostrzezenie, ze wiekszosc doroslych miala nadwage, nie chorobliwa otylosc, ale nadwage i mezczyzni mieli zawaly serca w mlodym wieku. Aktywnosc sportowa doroslych ograniczala sie do jazdy na rowerze latem, albo do spacerow z wozkiem, albo po zakupy.
        • snakelilith Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 18:06
          myelegans napisała:

          > Dokladnie mam to samo spostrzezenie, ze wiekszosc doroslych miala nadwage, nie
          > chorobliwa otylosc, ale nadwage i mezczyzni mieli zawaly serca w mlodym wieku.
          > Aktywnosc sportowa doroslych ograniczala sie do jazdy na rowerze latem, albo d
          > o spacerow z wozkiem, albo po zakupy.

          Do zachowania szczupłej sylwetki nie jest potrzebny sport. Sport to nowomodny wynalazek ludzi z siedzącym stylem życia i w żadnym sporcie uprawianym nawet 3 razy w tygodniu po godzince (kto to na większą skalę dziś zresztą robi?) nie spalisz tylu kalorii co w normalnym życiu kiedyś. Wszyscy się więcej ruszali w pracy, bo istniała masa fizycznych zawodów. Ludzie ruszali się po pracy, bo większość drogi z pracy i do pracy, i w jakimkolwiek innym celu robiło się pieszo. Samochód to był luksus i nie zawsze była benzyna na bezmyślne wycieczki do następnego supermarketu. Więcej energii spalało się podczas prac domowych, bo nie istniało tyle elektrycznych wspomagaczy i energię spalało o się także na działkach i aktywnych urlopach w zakładowych domach wczasowych, gdzie jedyną rozrywką były wędrówki, spacery i tańce.
          Możliwe, że polskie społeczeństwo nigdy nie było szczupłe, ale jeżeli kiedyś z chuderlawych dzieciaków wyrastały dorodne matrony, to spodziewajmy się niedługo słoniowej otyłości na ulicach, bo przez to odrobinę modnego sportu szczuplesi się nie staliśmy, a wręcz przeciwnie.
          • black_halo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 20:04
            A wiesz, moze i masz racje. Wlasnie mysle, ze kiedys sie zbytnio nad praca nie wybrzydzalo. Teraz mam ten luksus ze wprawdzie moge miec dobra prace ale przewaznie musze kawalek dojezdzac, kiedys moze mieszkalabym w jakims hotelu pracowniczym przez co jakas godzine do poltorej siedze w aucie. Rowerem akurat za daleko - 25 km w jedna strone, transportem publicznym za dlugo, poltorej godziny i trzy przesiadki. Samochodem pol godziny ale dupa siedzi. Nic mnie tak nie utuczylo jak 3 lata dojazdow po 80 km w jedna strone.
          • myelegans Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 20:30
            Masz absolutna racje, do obecnej chorobliwej otylosci przyczynily sie przede wszystkim tzw lifestyle, mniej fizycznej, wiecej siedzacej pracy, ale stwierdzenie, ze kiedys nie bylo ludzi otylych jest bledne. Jak dla mnie wiekszosc doroslych miala jakas nadwage.
            Moja mama pracowala 35 lat w fabryce, na produkcji, jezdzila do pracy na rowerze I miala nadwage, ciocia-rolnik taki tradycyjny, co wszystko rekami: sianokosy, zniwa, plewienie, mnostwo zwierzat gospodarskich, tez miala nadwage. Dorobila sie cukrzycy nawet, wiec ta dieta nie byla znowu taka niskokaloryczna. Oni tez jedli wiecej niz potrzebowali, a jedzenie bylo naturalne, z wlasnej uprawy.

            Masz racje, pokolenie naszych bedzie pierwszym w historii, ktore bedzie mialo mniejsza life expectancy niz ich rodzice.
            NIKT tu nie twierdzi, ze teraz jest lepiej, nie jest gorzej....
    • klubgogo Re: Dieta z lat 80 a otyłość 24.02.15, 20:56
      W latach 80. to na pewno królowały kluski, kluchy, kluseczki, z okrasa koniecznie, mielonki, ciasta na margarynie. A więc tłusto i byle jak. Otyłości nie było, bo w szkole był porządny wuef, na który chodził każdy, a popołudnia spędzało się na trzepaku, na drzewach, ba placach budowy, ganiając, goniąc się, skacząc.
      Dzisiaj żywność jest genetycznie modyfikowana, mocno przetworzona, wszystko na bazie wstrętnego syropu g-f. Co drugie nie chodzi na wuef, do szkoły, ze szkoły, na zajęcia wożone są samochodem, zamiast na podwórko chodzą do kina i wcinają kubeł popcornu. Jak te dzisiejsze dzieci mają być szczupłe?
      • azile.oli Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 13:27
        Ja tam nie wiem, dorastałam w tych latach , jako dziecko byłam bardzo szczupła, bo byłam strasznym niejadkiem. W okresie dojrzewania mi to przeszło. Na obiad często były kluski, naleśniki, placki ziemniaczane, smażone na smalcu, posypane cukrem i ze śmietaną, w której łyżka stawała.
        Ruszać się nienawidziłam, w sensie trzepaka, gier zespołowych, wolałam siedzieć i czytać. Jak się kartkowa czekolada skończyła, to wcinałam kogel mogel z dużą ilością cukru i to nie raz dziennie, ale jak mnie naszło na słodycze, to nawet kilka razy.
        Fakt, że nie jadłam na obiad ogromnych porcji, ale były zawsze 2 dania i musiałam je zjeść i nie grymasić. Zabielana śmietaną zupa, na drugie mięso, smażone na smalcu, albo kluski , okraszone skwarkami.
        Nigdy nie miałam dobrej przemiany materii, ale wtedy nigdy gruba nie byłam.
        Pamiętam czasy liceum - były w klasie 2 naprawdę chude koleżanki. Reszta dziś zostałaby uznana za dziewczyny z nadwagą. Ale gdy oglądam zdjęcia z tamtych czasów, to ani ja, ani koleżanki nie wyglądamy na grube. Większość nosiła rozmiar M, dzisiejsza 40.
      • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:39
        > , bo w szkole był porządny wuef, na który chodził każdy, a popołudnia spędzało
        > się na trzepaku, na drzewach, ba placach budowy, ganiając, goniąc się, skacząc.

        no u mnie to chodziła ok połowa, reszta miała zwolnienie mimo wszytsto...
        ale fakt faktem, że wtedy byle cieć każdego dziecka z podwórka nie przeganiał jak teraz...
      • myelegans Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:41
        Cytat w szkole był porządny wuef, na który chodził każdy,
        tiaaa, porzadny w-f na szkolnym korytarzu, wiekszosc dziewczyn sie zwalniala z powodu "niedysponowania", i pozyczalo sie lekcje w-f do nadrabiania materialu z innych przedmiotow, szczegolnie w LO
        • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 17:48
          no dokładnie

          to stawianie na piedestał tego wf-u z przed lat ciągle mnie bawi smile
          cud, że mnie nie zniechęcili do sportu jako takiego

          ale mogłam mieć medale za pływanie i łyżwy, plus dyplomy szczecińskiej 20-tki, ale liczyły się tabelki i rzut piłką lekarską, skok przez kozła, a wszystko pozaszkolne było nieważne

          i tak można było szusować po stokach, zdobywać medale, a dla szkolnych nauczycieli w-fu być miernotą, co to na rękach stanąć nie potrafi...

          • myelegans Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 18:00
            no dokladnie, kolezanka 150cm i waga wiekszego koguta byla oceniana za rzut pilka lekarska ta sama miara co dziewczyna, ktora rzucala oszczepem w klubie.

            A byla plywaczka miala 3 na koniec z w-fu bo koziol sie na nia rzucal i sie systematycznie zawieszala i nie potrafila rzucic do kosza z dwutaktu.
    • thea19 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 14:29
      kiedys przypadala jedna grubsza osoba na klase a teraz to z polowa bedzie. syfiaste, przetworzone zarcie oraz internet i brak ruchu zalatwia sprawe
    • siebiatynska_m Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 15:53
      wiesz, za naszych czasów nie było w sklepikach chipsów, coli, automatów z batonikami. pamiętam zwykłe drożdżówki, pączki i ciepłe lody (obrzydlistwo!).
      a właśnie przekąski: chipsy i słone paluszki popite colą to bomba kaloryczna.
      ale faktycznie: ani w mojej kl, ani równoległych nie pamiętam grubasów. Dziś niestety w szkole córki widuję otyłe dzieci, zwłaszcza dziewczynki sprawiają wrażenie bardziej pulchnych, by nie napisać:spasionych -niestety. ale co się dziwić: często rano w spożywczym widuję mamy z dziećmi szkolnymi, które kupują im słodkie soczki, rogaliki typu 7 days.Cóż powietrze nie tuczy.


      evchen.ol napisała:

      > Nawiązując do wątku o ulubionych potrawach z dzieciństwa, w większości wg obecn
      > ej mody niezdrowych- w sumie same węglowodany i tłuszcz, doszłam do wniosku, że
      > chyba niezbyt przekładało się to na nadwagę dzieciaków. Z moich czasów w całej
      > szkole przez 8 lat pamiętam tylko jednego otyłego chłopca i to nie z powodów ż
      > ywieniowych, ale zażywania sterydów. Jakie macie obserwacje z tamtych lat? Sama
      > staram się zdrowo, kolorowo i smacznie, mało tłuszczu itp. a dzieci moje na pe
      > wno wyglądają bardziej przy kości niż to, co pamiętam u moich rówieśników w pod
      > obnym wieku.
      • nchyb Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 16:02
        > Cóż powietrze nie tuczy.

        a wyobraź sobie, że jednak powietrze może tuczyć smile
        znajomy pojechał do Anglii, pracował w firmie wyrabiającej pożywienie dla psów.
        Do tej karmy dodawane były środki, m.in. zapachowe, powodujące zwiększone łaknienie.
        Kolega po pół roku pracy przybył kilkanaście kilogramów, mówił, ze ciągle chodził głodny i ciągle jadł i jadł (nie tę karmę)
        wrócił do polski, pooddychał innym powietrzem i zaczął powoli wracać do normalności...

        moim zdaniem we współczesnej żywności, szczególnie tej bardzo wysoko przetworzonej - są środki powodujące zwiększone łaknienie i inną przemianę materii
        zmniejszony ruch plus ta żywność powoduje, ze jest jak jest...
    • lily-evans01 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 17:39
      W każdej jednej klasie mojej córki (a przeszła już przez 3 w sumie) na 16-19 dzieci było może 1 "przy kości", bynajmniej nie drastycznie otyłe.
      Jak oglądam swoje zdjęcia klasowe, z młodszej podstawówki - to takich "solidnych" jest niemal pół klasy, plus co najmniej jeden klusek, a klasy były gdzieś tak ze 30-osobowe.
      Spaślaczki obserwuję - ale takie w wieku przedszkolnym.
      • azja001 Re: Dieta z lat 80 a otyłość 25.02.15, 21:24
        Ja nie pamiętam mega otyłych ludzi z klasy czy podwórka.
        Moja dieta była mega zdrowa mimo że tradycyjna polska. Obiady domowe z duża iloscia warzyw, mięcha, ryb nieco mniej. Owoce i warzywa z własnego ogrodu, jaja swojskie bo mieszkałam na wsi, mleko od sąsiadów swojskie bez żadnych konserwntów, na tym mleku mama czasem robiła śmietanę. Nawet makaron moja mama gniotła sama. Poza tym małe skażenie słodyczami bo ich po prostu nie było. jak mi sie chciało cos słodkiego to szłam do sadu i pochłaniałam owoce
        Dzisiejsze jedzenie w porównaniu do tego jakie ja miałam jako dziecko to po prostu syf, do tego dzieciaki chowane pod kloszem, nie musza kombinować co zrobic z czasem wolnym bo maja więcej zajęc edukacyjnych i internet na wyciągnięcie ręki. Efekt to więcej otyłych dzieci i ta tendencja bedzie sie utrzymywać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka