Dodaj do ulubionych

Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dzieci?

24.02.15, 20:04
Pytanie do tych co przeżywają, czyli piszą "nie rozumiem, po co, jak to".
Przyznam, że mnie specjalnie nie interesują powody nieodraczania lub (kilka lat temu) dobrowolnego posylania 6 latka do 1 klasy.

Czy to odroczone dziecko jest jakimś spolecznym problemem, o którym nie mam pojęcia?
Czemu to takie waznne i interesujące by mieć lekki bulwers na rodzica, który jednak starał się o przesunięcie terminu rozpoczęcia nauki w 1 klasie?
Obserwuj wątek
    • mynia_pynia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:15
      Bo mój syn chodzi do przedszkola z dziećmi w wieku od ponad 3 do 5 lat, są w jednej grupie i jest przepaść rozwojowa miedzy nimi, myślę ze do 10 lat to sie nie zatrze. Jego ulubieni koledzy to rownolatki czyli 3 latki.
      • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:29
        To zaden argument.W Niemczech grupy sa mieszane,od 2lat do6.
        • mynia_pynia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:30
          A w afryce czesto w jednej klasie są 7 latki i 18 latki i też co z tego wink
        • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:36
          Wybacz, ale "u nas w Niemczech" jest dla mnie zadnym argumentem. Takim samym jak to czy u ciebie w domu sa firanki czy nie.
          • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:45
            Nie do ciebie pisalam.
            • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:45
              A ja piszę do ciebie.
          • lauren6 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:04
            Tak tak, bo polskie dziecko tak się różni od niemieckiego, ze korona z głowy spadnie jeśli będzie się musiało bawić z starszakiem.
            • mynia_pynia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:39
              Co innego bawić się - jestem zadowolona że syn przebywa ze starszymi dziećmi, a co innego nauka, gdzie niestety ale nie okłamujmy się 3 latek nie łapie i nie zapamiętuje tak szybko jak 5 latek. Syn chodzi razem z dzieckiem koleżanki (z za płotu wink) które jest starsze o rok i od zawsze było widać różnice w rozwoju fizycznym i psychicznym, jak syn dorastał do wieku w którym koleżanki syn umiał np podskakiwać to i mój syn wówczas umiał, tak samo było praktycznie ze wszystkimi umiejętnościami.
        • princy-mincy Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:36
          Podoba mi sie taka idea.
          Wsród dzieci naszych i sasiadow jest przedział 4-9 lat i te dzieciaki wszystkie sie razem bawia, ew podziela sie na dwie lub trzy mniejsze podgrupki. Starsze wezmą młodsze w obroty, młodsze zachwycone, ze moga sie ze starszymi bawić.
          Jak robimy imprezę, to właściwie tylko wystarczy dać dzieciom jeść i pic a one same sie sobą zajmują smile
          • mynia_pynia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:41
            No to teraz usadźmy je w ławkach i każmy im siedzieć przez 45 min., następnie każmy im rozwiązać proste zadania, które wypełnia polecenie?
      • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:34
        Z tego samego powodu nie chcę by moje dziecko w wieku 5lat i 8 miesiecy bylo zmuszone chodzic do klasy z dzieckiem poltora roku starszym.
        • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:48
          No pacz pani,a ludzie sie bija o miejsca w szkolach Montessori gdzie pierwszoklasisci ucza sie razem z 2,3,4 klasistami i chodza do jednej klasy.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:49
            btw są licea montessori?
            • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:57
              W Polsce nie wiem,w Niemczech sa jak najbardziej.
          • mama303 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:57
            edelstein napisała:

            > No pacz pani,a ludzie sie bija o miejsca w szkolach Montessori gdzie pierwszokl
            > asisci ucza sie razem z 2,3,4 klasistami i chodza do jednej klasy.

            nie słyszałam żeby sie bili....
            • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:59
              Bo w Polsce są głównie przedszkola big_grin
              • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:57
                big_grin
            • ichi51e Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:52
              Kasa pani kasa...
            • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:22
              Powiem więcej, sporo fachowców od edukacji wcale nie zachwyca się ideami Montessori.
              Jeśli traktujemy edukację na poziomie szkolnym jako środek do osiągnięcia pewnych konkretnych celów (czyli gładkie przeskoczenie na następny etap edukacji z maksymalną liczbą punktów), to szkoły Montessori wcale nie stoją wysoko w rankingach tongue_out.
    • awesome810 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:18
      ileś tam odroczonych dzieci powtarza grupę w przedszkolu, tym samym dla iluś tam trzylatków zabraknie miejsc....
      • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:29
        Ale to jest odpowiedzialność samorządów raczej.
        • paskudek1 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:14
          ale samorządy, choćbyśmy pękli, mają ograniczone środki. I w związku z tym już się zaczynają problemy smile ciekawam ile z tych starszych dzieci powinno już być w klasie pierwszej?
          • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:27
            W moim mieście problem najstarszych dzieci w grupach przedszkolnych swego czasu rozwiązano bardzo brutalnie - wywalano 6-latki i częściowo 5-latki do punktów przygotowania przedszkolnego przy szkołach.
            Wcale nie jest to takie głupie, dzieci mogłyby przyzwyczajać się do docelowej szkoły, nauczycielki miałyby swoje etaty itp. itd.
            Infrastruktura przedszkolna, jedna sala z własnymi łazienkami itp. najbardziej potrzebna jest tym najmłodszym, nie czarujmy się. A sporo szkół w tej chwili ma fajne wyposażenie dla tych młodszych uczniów, sale po remontach itp.
            • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 21:11
              lily-evans01 napisała:


              > Wcale nie jest to takie głupie, dzieci mogłyby przyzwyczajać się do docelowej s
              > zkoły, nauczycielki miałyby swoje etaty itp. itd.
              Tylko, że przyszkolne oddziały przedszkolne nie były (i chyba nadal nie są) objęte rejonizacją więc uczeń wcale nie musiał trafić do tej samej szkoły, do której z urzędu przynależał jako I-klasista.
              • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 26.02.15, 08:08
                A co za problem to zmienić?
                Jako trwałe rozwiązanie instytucjonalne?
    • kozica111 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:23
      Moje dziecko jest z końca roku, wiec istnieje szansa że będzie w klasie z rzeszą przeroślaków prawie dwa lata od niego starszych- dlatego przeżywam.Nie tyle przeraża mnie sama idea - ile skala, chyba nie o to chodziło.Pojedyncze przypadki tak ale nie połowa dzieci w klasie litości.
      • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:45
        kozica111 napisała:

        > Moje dziecko jest z końca roku, wiec istnieje szansa że będzie w klasie z rzesz
        > ą przeroślaków prawie dwa lata od niego starszych- dlatego przeżywam.Nie tyle p
        > rzeraża mnie sama idea - ile skala, chyba nie o to chodziło.Pojedyncze przypadk
        > i tak ale nie połowa dzieci w klasie litości.
        Będzie - jeśli macie tylko jedną klasę w roczniku. Zapoznaj się może z wytycznymi co do przydziału do klas, a dopiero potem marudź.
        • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:30
          Nie wszyscy są tu z Warszawy i mają tu warszawskie warunki.
          W małych miejscowościach klasy tworzy się jak leci, jak przyjdzie 80% ponad 7-latków i 20% sześciolatków, to cudów na kiju nikt nie zrobi, zwłaszcza , że klasy może powstaną ze 2 w oddziale (albo i jedna). Był jakiś czas temu taki wątek na Starszym dziecku, dziecko poszło jako 6-latek do szkoły zgodnie z przydziałem i jest w klasie ze znaczną przewagą starszych dzieci, no i ma problemy z nadążaniem za nimi. Taki skład był w tej wsi po prostu, a nie każdy jest w stanie wozić dziecko do innej miejscowości.
          • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:30
            lily-evans01 napisała:

            > W małych miejscowościach klasy tworzy się jak leci, jak przyjdzie 80% ponad 7-l
            > atków i 20% sześciolatków, to cudów na kiju nikt nie zrobi,
            A znasz taką miejscowość, gdzie odraczanych jest 70-80% 6-latków? Zapewne nie ma, więc może nie wymyślaj teoretycznych przykładów od czapy. Takie sytuacje to może były gdy rodzice 6-latków miały wybór, a nie teraz, gdy do szkoły pójdzie pewnie z połowa rocznika 7-latków (ewentualnie ciut więcej, ale nie aż tak znowu dużo, z czego pewnie 2/3 z 2-giej połowy roku, których rodzice, zgodnie z prawem mieli wybór)) i cały rocznik 6-latków. Więc , owszem, może być klasa 7-latków z niewielkim udziałem 6-latków, ale te 6-latki będą z początku roku. 6-latek z końca roku przy minimum 2 klasach w roczniku to chyba wogóle ma małe szanse na 7-latka w klasie, a na rzeszę 7-latków tym bardziej. Jeśli będzie zaś 1 klasa, to statystycznie rzecz biorąc, ze 2/3 powinno być tam 6-latków.
            • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:44
              Nic nie wymyślam.
              Wystarczy taki a nie inny skład demograficzny miejscowości.
              Nie wszędzie do danej szkoły pójdzie tyle samo 6- i 7-latków, bo jakw tak sobie wymarzyła tongue_out.
              • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 20:25
                Statystycznie będzie mniej więcej tak jak piszę. Jak nie będzie to dlatego, że szkoła tak mała, że w klasie będzie "aż" z 15-tu uczniów.
            • mynia_pynia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:46
              Tak na forum było, że córka którejś trafiła jako jedna z ośmiu 7 latków do klasy z sześciolatkami i bardzo ubolewała że jej córcia taka duża, wyrośnięta i mądra a tu same kurduple i niestety nie mogła ja zapisać do równoległej klasy gdzie były 7 latki, bo już był max osób, więc jak nie trudno policzyć była przeważająca większość dzieci lat 7.
              • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 20:34
                Było. A kiedy? Może w 2013 gdy do szkoły szło 0,8 rocznika 7-latków i 0,2 rocznika 6-latków. Może w 2014, gdy do szkół poszło z 0,8 czy 0,85 rocznika 7-latków i około 0,5 rocznika 6-latków.
                W 2015 do szkoły pójdzie całość 6-latków z 2015 (z wyj odroczonych) i reszta 6-latków z 2014.Biorąc pod uwagę to, że odroczeń w 2014 było chyba 20% to będzie to maks 0,6 rocznika 7-latków i pewnie przynajmniej 0,8 rocznika 6-latków. Wszelkie opowieści ile to było 6- czy 7-latków rok czy dwa lata temu możesz wyrzucić do kosza.
    • rasowa_sowa Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:26
      Jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że rodzice młodszych dzieci mogą się martwić że ten okres przejściowy potrwa jeszcze kilka lat i ich też dosięgnie.
      • mynia_pynia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:32
        A wiesz ze o to dokladnie chodzi. Ta reforma jest wprowadzana od 4 lat i końca nie widać.
        • paskudek1 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:44
          ale właśnie przez odraczanie kolejnych roczników będzie wprowadzana jeszcze lat 10. A potem są narzekania, ze jak to, w innych krajach zmiany są wprowadzane szybko, łatwo i przyjemnie a u nas wszystko się ciągnie jak guma w majtkach. Ale jak jest zapowiedź zmian to wszyscy mądrzejsi i "ja się nie dam, ja wiem lepiej"
      • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:54
        Bo nie powinno być żadnego okresu przejściowego. Przez rok równoległe, osobne klasy dla dwóch odrębnych roczników, z inną nieco podstawą programową. Plus rzetelna akcja informacyjna.
        Problem zniknąłby po pierwszym roku, później już by szły tylko same młodsze roczniki.
    • princy-mincy Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:29
      Serio uważasz, ze ktoś przeżywa fakt, ze odroczylas swoje dziecko?
      Serio?

      Mnie interesują doświadczenia innych rodziców, których dzieci poszły do szkoły jako 6 czy 7- latki, ale juz ich zdanie na temat mojego dziecka- niekoniecznie. Wszak to ja znam moje dziecko najlepiej i wiem, czy powinno byc odroczone czy nie. Decyzje innych interesują mnie tylko na zasadzie wymiany poglądów ale nie bede rozstrzasac po co, jak to, nie rozumiem.
    • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:31
      Bo rosnie pokolenie nieudaczników, przewrażliwionych mam przewrażliwionych dzieci, które nie są wstanie stanąć oko w oko z jakimkolwiek wyzwaniem, nie potrafia ani przegrywac ani pokonywac trudności, są stale wyręczane, no bo trzeba "ratować maluchy". Rosnie pokolenie maminsynków, dla których szkoła to piekło a tylko w przedszkolu u cioć jest bezpieczna przystań. Rosnie pokolenie pozbawione odpowiedzialności, inicjatywy, niemrawe, nieruchawe, egoistyczne.
      I ci ludzie będą żyć z nami. 20 latek, który nie potrafi zapłacić podatku, 25 latek, który wszędzie chodzi z mama, 30 latek, który nie uprasuje koszuli. To sa twory wyhodowane przez właśnie takie odraczające mamuski, które chca przedłuzyć dzieciństwo. I my z tymi ludźmi będziemy się "obtykać". Każdy kolejny rocznik ucznów/studentów jest coraz mniej zorganizowany, coraz mniej samodzielny, coraz bardziej infantylny. 27 letniemu lekarzowi musze tłumaczyć........nie, nie powiem bo mi wstyd.
      Zaraz będzie jatka , że aż miło. Zatem "ratujcie maluchy" i zmieniajcie 10 latkom pampersy, bo przecież kibelek może byc brudny.
      • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:38
        Ciekawe co bylo powodem pojawienia sie w twoim pokoleniu histerykow...?
        • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:47
          Histeryków w moim pokoleniu było akurat niewieku, choć mogło byc bo wychowywały nas wojenne roczniki ( rodzice) i przedwojenne ( babcie).
          • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:50
            To moze nie prorokuj tu na wyrost.
            • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:57
              Nie prorokuję tylko widzę co się dzieje. Widzę czego wymagano od nas, widzę czego wymagano od pokolenia mojego syna i widzę co sie dzieje z coraz młodszymi rocznikami. Pytasz - odpowiadam. Mam prawo do własnego zdania.
              P.S Wiesz na czym polega także dojrzałość? Na tym, ze umie się dyskutować, można nie zgadzać się z czyjąś wypowiedzia, ale trzeba szanować rozmówcę.
              • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:50
                Z calym szacunkiem do ciebie, uwazam, ze histeryzujesz wyciągając tak ogolne wnioski wylacznie na podstawie tego, ze kilku rodzicow na dany rocznik decyduje się na odroczenie ibowiazku szkolnego dla niespełna 6 letnich dzieci. O skutkach tego co dzieje sie teraz porozmawiajmy za 10-15 lat. Bo teraz to ty, nie wprost, obrazasz te dzieci i ich rodzicow.
                • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:33
                  Nie histeryzuję, histeryzują ci, którzy robią afery z odraczaniem. Pośrednio mozna każdego obrazić. A co będzie za 10-15 lat - bardzo jestem ciekawa.
                  • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 20:35
                    anestezjolog72 napisała:

                    > Nie histeryzuję, histeryzują ci, którzy robią afery z odraczaniem. Pośrednio mo
                    > zna każdego obrazić. A co będzie za 10-15 lat - bardzo jestem ciekawa.
                    Nic nie będzie, poza tym, że po 1,5 rocznika będzie startowało na studia czy na rynek pracy.
                    • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 21:01
                      No i jeszcze pewnie istotnej części kandydatów za 12 lat rodziciele będą musieli podpisać papiery na studia wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:00
                Patrzę na mojego 12 lat młodszego brata i niestety się z Tobą zgadzam. Pewnie to też efekt, że kobiety, które dawniej byłyby już babciami rodzą dzieci....
        • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:53
          Widocznie sie rodzicom nie udalas.Histeryzowac,bo dziecko pojdzie do szkoly i o boshe spotka na swej drodze starsze dziecko.No masakra.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:51
        10/10
      • 3-mamuska Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:56
        anestezjolog72 napisała:

        > Bo rosnie pokolenie nieudaczników, przewrażliwionych mam przewrażliwionych dzie
        > ci, które nie są wstanie stanąć oko w oko z jakimkolwiek wyzwaniem, nie potrafi
        > a ani przegrywac ani pokonywac trudności, są stale wyręczane, no bo trzeba "rat
        > ować maluchy". Rosnie pokolenie maminsynków, dla których szkoła to piekło a tyl
        > ko w przedszkolu u cioć jest bezpieczna przystań. Rosnie pokolenie pozbawione o
        > dpowiedzialności, inicjatywy, niemrawe, nieruchawe, egoistyczne.
        > I ci ludzie będą żyć z nami. 20 latek, który nie potrafi zapłacić podatku, 25 l
        > atek, który wszędzie chodzi z mama, 30 latek, który nie uprasuje koszuli. To sa
        > twory wyhodowane przez właśnie takie odraczające mamuski, które chca przedłuzy
        > ć dzieciństwo. I my z tymi ludźmi będziemy się "obtykać". Każdy kolejny rocznik
        > ucznów/studentów jest coraz mniej zorganizowany, coraz mniej samodzielny, cora
        > z bardziej infantylny. 27 letniemu lekarzowi musze tłumaczyć........nie, nie po
        > wiem bo mi wstyd.
        > Zaraz będzie jatka , że aż miło. Zatem "ratujcie maluchy" i zmieniajcie 10 latk
        > om pampersy, bo przecież kibelek moze byc brudny.



        Moge tylko podpisać sie 4 konczynami pod tym mądrym postem.

        Teraz matki ogłupiały na punkcie dzieci.
        Ba nawet ciąży od zobaczeniu 2 kresek.

        Mnie to nie interesuje co kto robi ze swoi życiem.
        Ale reforma trwa juz 4 lata i nie wiadomo jak długo jeszcze potrwa, zamiast szybko przejść z systemu na system.

        Poza tym kupę miejsc dla 3 latków brakie a potem posty na forum ze taka siedząca matka w domu to pracy nie znajdzie idiotka, zależna id meza itp.
        • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 15:46
          "Poza tym kupę miejsc dla 3 latków brakie a potem posty na forum ze taka siedząca matka w domu to pracy nie znajdzie idiotka, zależna id meza itp."

          Hm, jakbym chciała nie pracować i nie posyłać 3-latka do żadnych placówek, to równo by mnie waliło, że forum uważa mnie za idiotkę zależną od męża wink.
          Znam osoby, które wróciły do pracy po jakimś dłuższym czasie, mając dzieci odchowane i zaopiekowane - a nawet zmieniły zawód na zdecydowanie lepszy. I znam takie, którym w powrocie do pracy po macierzyńskim wciąż brużdżą typowo żłobkowe choroby, infekcje itp., a poza samymi rodzicami nie ma chętnych do ogarniania chorych dzieci. Różnie bywa.
          Miejsc dla 3-latków zawsze brakowało, bardzo często to są dzieci niekoniecznie zameldowane w tej samej gminie, co przedszkole albo mające któregoś rodzica nie pracującego, prowadzącego DG itp. ("a to przecież nie praca, bo pani może sobie prowadzić działalność i zajmować się dzieckiem" tongue_out).
      • naomi19 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:45
        27 letniemu lekarzowi musze tłumaczyć........nie, nie powiem bo mi wstyd.
        To zabrzmiało intrygująco... może jednak chciałabyś się tym z nami podzielić? suspicious
      • lauren6 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:14
        Zajmij się lepiej własnym dzieckiem by nie wyroslo na pie... zyciowa zamiast się madrzyc jak inni rodzice maja wychowywac wlasne dzieci. Kolejna domorosla specjalistka napisala co wiedziala.

        Ps. Nie, nie odraczam dziecka, ale również do głowy by mi nie przyszło by w tak chamski sposób komentować cudze wybory życiowe. Uwielbiam miłością jedyna i prawdziwa wszelkie madralinskie, które najlepiej wiedzą co jest najlepsze dla cudzego dziecka.
        • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:42
          To do mnie? Moje dziecko jest dorosłym człowiekiem. I zapewniam, ze nie jest pierdołą. Jesli nie wiesz w jak chamski sposób można komentować - poczytaj fora internetowe.
          • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 15:47
            Ale to twoje posty jako pierwsze były chamskie... tongue_out tongue_out tongue_out
            • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 19:25
              Gdzie co było chamskie? Uświadom mnie. Były rzeczowe, nie zgadzałam się z jedyna słuszną sprawa jaka jest "ratowanie maluchów".
              • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 19:34
                Nie, okreslenia "nieudacznik, egoista, maminsynek, len" o dorosłych, którzy teraz sa dziećmi nie są rzeczowe, a zwyczajnie chamskie.
    • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:33
      Odracza nie zdrowego dziecka,bez deficytow jest bez sensu i wprowadza chaos.Reforma w Pl bedzie trwac nastepne 10lat przy takim podejsciu do sprawy.
      • vvipp Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:56
        Nie odracza się przecież dzieci zdolnych, bez jakichkolwiek dysfunkcji, bez opóźnień rozwojowych. Normalne dziecko spokojnie sobie daje radę,
        • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:57
          Poblem w tym, że histeryczne mamusie odraczaja normalnie rozwijające się dzieci. Nikt nie podważa odroczeń dzieci z opóźnieniem.
          • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:41
            Moje dziecko jest najzuoelniej normalnie rozwijajacym sie PIECIOLATKIEM. Pięcio, nie SIEDMIOlatkiem.
            Mam wrazenie, ze niektorym trudno jest przyswoic ten fakt.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:10
              No i co. Przecież wg najnowszych wytycznych nie będzie w ławce siedziało z 7 latkiem, bo klasy mają być wiekowo dopasowane.
              • paskudek1 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:46
                jak będą masowe odroczenia to będą siedzieli z dzieciakami starszymi bo nie da się zrobic klasy jednorodnej rocznikowo jak jest za mało dzieci.
                • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 15:48
                  W małych miejscowościach mieszanie roczników to codzienność i bez jakichkolwiek odroczeń.
            • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:59
              No i? Moj syn bedzie mial 6lat.Syn kolezanki 5.Gdzie problem?
        • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:58
          Jak nie,autorka ma podobno zdrowe dziecko tylko z konca roku i to jest powod.
          • flo-bo Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:54
            Jeżeli system,program nauki jest odpowiedni do wieku - ok. Nasz-polski nie jest. Psychologia rozwojowa się kłania. Funkcje poznawcze nie są na tym samym poziomie u 5-6 i 7 latka. To utrudnia rozwój, prowadzi do niepowodzeń szkolnych dzieci,które za np. rok radziłyby sobie z materiałem bez problemów. Nie mówimy o nastolatkach gdzie ww poziom jest bardziej wyrównany bądź wyrównany. Niepowodzenie szkolne zwłaszcza na początku drogi szkolnej jest dużym obciążeniem na przyszłość.
            • lauren6 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:04
              10/10. Tyle w temacie. Pozdrawiam wszystkie twierdzące, że odroczone dzieci należy pozamykać w szkołach specjalnych.
        • a.n.i.a.78 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:56
          zdziwiłabyś się, znam rodziców (dwójki dzieci w różnych miastach), którzy zastanawiali się nad odroczeniem, jeden tata chce córce przedłużyć dzieciństwo, choć dziecko rwie się do szkoły, a nauczycielki w przedszkolu mówią ze to jedno z najzdolniejszych dzieci, a mama synowi chce oszczędzić kłopotów w 4 klasie.
    • bbkk Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:48
      Bo niekonczace sie wprowadzanie reformy jest szkodliwe dla dzieci. Nauczyciele nie przestawiaja sie do tempa mlodszych dzieci skoro starsze sa szybsze. Konkursy sa rowniez zdominowane przez starsze dzieci - oczywiscie dotyczy to mlodszych klas ale za to bardzo wplywa to na samoocene dziecka. Nadal nie sa 'przestawione' normy na wf-ie bo sa one powiazane nie z wiekiem dziecka tylko z klasa do ktorej chodzi.
      • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:54
        Bardziej szkodliwe są niekończące się reformy i zmiany, chaos . Konkursy - raz wygrywa ten raz ktos inny, trzeba unieć przegrywać. Moje dziecko notorycznie przegrywało w przedszkolu - wszystko - rysunki, spiew, taniec, recytacje. Z w-f syn był po środku, w szkole radził sobie z każdą klasą lepiej, na uczelni zbierał laury. I to, ze jego rysunki były najgorsze nie wpłynęło na samoocenę.
      • aurita Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:56
        No z WF to mamy wrecz problem: nasza klasa 6 latkow cwiczy z klasa 7 latkow: prawie glowa roznicy miedzy nimi...
        • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:57
          No ale co? W kosza grają?
        • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:01
          Ale to lokalny problem. W-f mozna fantastycznie poprowadzić. Dlaczego moje pokolenie ubóstwiało w-f i niećwiczenie było obciachem, a dzis co 2-3 dziecko ma zwolnienie z ćwiczeń? Proponuję rozwiązać ten problem na zebraniu. Jesli nauczycielka jest mądra da się.
          • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:08
            Ale jaki problem? Lahm ma 1,70,Neuer 1,93 grali w jednej druzynietongue_out i nawet przepasc wiekowa miedzy nimi istniejetongue_out
          • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:36
            Moje pokolenie, wychowywane przez "roczniki powojenne" nie znosiło wuefu, zwłaszcza dziewczęta, tak gdzieś od 12 roku życia... Może mieliście nauczyciela - sportowca i pasjonata, a nie tępą dzidę wywrzaskującą polecenia i nigdy niczego nie ćwiczącą z uczniami. W takim razie zazdroszczę. Bo moja wuefistka z podstawówki oceniała pływanie na basenie, ale głośno wszem i wobec mówiła, że ona pływać nie umie i do wody z nami nie wejdzie. Autorytet sportowy, psiamać.
            I niewielu znam ludzi z mojego pokolenia (szkoła podstawowa - lata 80-te) zachwyconych wuefem i chętnie ćwiczących).
            • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 19:34
              Moje pokolenie - jestem starsza- chodziło na w-f z przyjemnością. Nauczycieli miałam róznych. W facecie z podstawówki podkochiwały sie wszystkie dziewczyny - do dzis pamiętam burzę blond loków smile, każda z nas chciała być w SKS. Kobieta ucząca nas w VIII klasie była przeciętna, nawet nie pamiętam jak sie nazywała. W liceum wuefistka była służbistką, miała kuku na punkcie zdrowego trybu życia, diety ( mądrej), ruchu. Tak były znienawidziane skoki przez kozła, ale były i tańce ( w owym czasie nowość), aerobic, były gry zespołowe.
              • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 26.02.15, 08:13
                Jak widać - zależy od nauczyciela.
                Moja znajoma też ćwiczy aerobik z dziewczynami, chodzą na lodowisko, tańczą itp. Jak jej klasy przejął kolega, zrobiła się afera, bo ciągle tylko kazał grać w piłkę prawie dorosłym kobietom. Niestety, leni rozsiadających się w dresiku i z gwizdkiem za moich czasów była większość.
                U córki w I klasie SP dzieci też tylko ciągle grały w piłkę nożną albo w zbijaka. W końcu część dziewczynek siadła na ławce i odmówiła ćwiczeń, o czymś to jednak świadczy wink.
          • jakw Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 21:03
            Ja ukończyłam szkołę wraz z końcem PRL-u. I wf-u nie cierpiałam. Nie sądzę też, żeby wszyscy pozostali z mojego pokolenia aż tak wf uwielbiali skoro z biegiem lat przybywało osób mających z tegoż wfu zwolnienie.
        • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:02
          Lo boshe,mój syn gra przeciwko zawodnikom wyzszym o ponad glowe i nie ma to wiekszego znaczenia.
    • lafiorka2 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 20:56
      dobre pytanie...

      a najlepsze jak czytam,"a co? dziecko masz niedorozwiniete, że odraczasz?" big_grin
      • jagienka75 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:06
        lafiorka2 napisała:

        > dobre pytanie...
        >
        > a najlepsze jak czytam,"a co? dziecko masz niedorozwiniete, że odraczasz?" big_grin


        szkoda tylko, że w realu takie stwierdzenia nie padają, bo byłoby ciekawie i wesoło.
        gdyby mnie ktoś z takim tekstem wyskoczył, bez zastanowienia bym odpowiedzała "tak, moje dziecko jest niedorozwinięte/mam debila".
        trzeba się przecież w jakiś sposób dowartościować, chociaż tutaj, jak się ma gó...ane życie.
    • anestezjolog72 Re: w-f 24.02.15, 21:07
      Wpadł mi w ręce kwartalnik ( chyba) W-f i zdrowotne czy jakoś podobnie. Chodzi w każdym razie o w-f w szkole. Są tam między innymi scenariusze fantastycznych lekcji w-f. Nie trzeba ani pieniędzy, ani sprzętu. Wystarczy troche pomysłu, przestrzeni i dzieci sa szczęśliwe i uczą się przy okazji wielu rzeczy, choćby 8-10 latki ( a nawet dzieci młodsze) symboli pierwiastków chemicznych. Oczywiście zaraz będzie pytanmie po co im to, po co przeciążac umysł dzieciom jakąś "wstrętną" chemia, mają na to czas itd. Dzieci, zwłaszcza w czasie zabawy, w ruchu chłona wiedze, są zdrowsze, weselsze. Niestey u nas "nie biegaj bo się spocisz", nauczyciel w-f jest zły itd. Namawiam do dialogu, jesli szkole sie nie chce skrzyknijcie sie Rodzice i zmuście ją do działania. Mozna.
      • bbkk Re: w-f 24.02.15, 21:17
        To do mnie z tym wf-em? To chyba sie nie rozumiemy. Dzieci maja np.bieg na 100m i oceny przypisane do czasow w pewnych widelkach. Oczywistym jest ze w przypadu dzieci o podobnym rozwoju fizycznym szybsze jest dziecko starsze. Ale obecne widelki nie sa przyporzadkowane do wieku tylko do klasy.
        Podobnie z praca na lekcji - przecietny 7latek czyta gorzej niz przecietny 8latek. Jesli maja te same zadania to starsze dziecko wykona je szybciej. Co nie oznacza ze mlodsze jest gorsze, a tak moze sie czuc.
        • mama303 Re: w-f 24.02.15, 22:15
          bbkk napisała:

          > To do mnie z tym wf-em? To chyba sie nie rozumiemy. Dzieci maja np.bieg na 100m
          > i oceny przypisane do czasow w pewnych widelkach. Oczywistym jest ze w przypad
          > u dzieci o podobnym rozwoju fizycznym szybsze jest dziecko starsze. Ale obecne
          > widelki nie sa przyporzadkowane do wieku tylko do klasy.

          w ogóle nie powinno byc jakichkolwiek sprawdzianów z wf. To przeżytek i będzie sie od tego odchodzić.
        • rasowa_sowa Re: w-f 24.02.15, 22:27
          bbkk napisała:

          > To do mnie z tym wf-em? To chyba sie nie rozumiemy. Dzieci maja np.bieg na 100m
          > i oceny przypisane do czasow w pewnych widelkach. Oczywistym jest ze w przypad
          > u dzieci o podobnym rozwoju fizycznym szybsze jest dziecko starsze. Ale obecne
          > widelki nie sa przyporzadkowane do wieku tylko do klasy.
          > Podobnie z praca na lekcji - przecietny 7latek czyta gorzej niz przecietny 8lat
          > ek. Jesli maja te same zadania to starsze dziecko wykona je szybciej. Co nie oz
          > nacza ze mlodsze jest gorsze, a tak moze sie czuc.


          To jakieś prehistoryczne praktyki z tym WF. Nawet w mojej szkole (a nie było to w zeszłym rokuwink ) oceny wystawiało się na podstawie porównania moich własnych osiągów z początku semestru - oceniać się powinno postępy a nie dopasowanie się do rozkładu wszystkich uczniów.
        • ichi51e Re: w-f 25.02.15, 07:57
          No ale w vzym problem? Jesli twoje dziecko idzie normalnym trybem to trafia do klasy w ktorej poziom jest dostosowany do jego wieku. Biegnie jakos tam sie w widelkach miesci dostaje ocene. Jaki masz problem ze temu 7letniemu bedzie potencjalnie latwiej i wyzsza ocene dostanie?
          • mamasiasiulki Aha... To po to się odracza, żeby mój siedmiolatek 25.02.15, 12:38
            miał łatwiej i lepszą ocenkę smile Mamusi się gieniusz marzył, ze swoim rocznikiem byłby bez szans, niechże gieniuszem zostanie wśród maluchów tongue_out
            • bbkk Re: Aha... To po to się odracza, żeby mój siedmio 25.02.15, 13:03
              Mam wrażenie że wiele osób właśnie po to to robi. Rodzice są bardzo dumni że ich dzieci radzą sobie świetnie z materiałem przystosowanym do młodszych dzieci.
            • lily-evans01 Re: Aha... To po to się odracza, żeby mój siedmio 25.02.15, 15:50
              Ale nie idzie jeden rocznik. Idą dwa.
              I faktycznie, na wuefie u mojej córki pan stosował jedne widełki dla 6- i 7-latków.
              Uważasz, że to fair wobec tych młodszych?
              • anestezjolog72 Re: Aha... To po to się odracza, żeby mój siedmio 25.02.15, 19:27
                Jeżeli cos jest nie w porządku w szkole X to nalezy to zmienić, rozmawiać.
                • lily-evans01 Re: Aha... To po to się odracza, żeby mój siedmio 26.02.15, 08:14
                  Prawdopodobnie facet ma takie wytyczne oceny i tyle ...
        • anestezjolog72 Re: w-f 25.02.15, 08:38
          Nie widzę problemu. Są zebrania. Mozna poprosic nauczyciela w-f i normalnie po ludzku z nim porozmawiać, porozmawiac! a nie pisac, ze zebrania są niepotrzebne i MNIE nie interesuje, ze Kasia się spóźnia itd. Był taki watek. Zebrania sa własnie po to, zeby zaproponować cos fajnego. Nauczyciel tez człowiek. A sprawdziany z biegu na 100 m- przezytek. Zawody? Zawsze były, zawsze ktos był lepszy i gorszy. Może jednak lepiej miec dziecko, które się rusza niz wychuchanego niesprawnego fizycznie dzidziusia.
          • lily-evans01 Re: w-f 25.02.15, 15:51
            Może i te zawody to przeżytek, ale jak są w programie, to się je robi.
            Zdecydowanie czas na reformę zajęć sportowych i treści programowych - przy innych przedmiotach udało się to zrobić.
            • anestezjolog72 Re: w-f 25.02.15, 19:29
              Akuat na w-f robi się tysiące fajnych rzeczy, które nie wymagaja pieniędzy a jedynie inicjatywy nauczyciela. Nawet zawody mogą być cool.
              • jakw Re: w-f 25.02.15, 21:08
                anestezjolog72 napisała:

                > Akuat na w-f robi się tysiące fajnych rzeczy, które nie wymagaja pieniędzy a je
                > dynie inicjatywy nauczyciela. Nawet zawody mogą być cool.
                Na 5 czy 6 nauczycieli wf, których miała i ma moja starsza córka 1 był naprawdę dobry. Co do reszty - dobrze było jak nie obrzydzali tego przedmiotu.
                • lily-evans01 Re: w-f 26.02.15, 08:16
                  Powiedziałabym, że im brakuje przede wszystkim kultury osobistej.
                  Żaden inny nauczyciel aż tak nie gnoił ucznia, kiedy ten nie radził sobie z jego przedmiotem. Wuefiści - prawie wszyscy, którzy mnie uczyli (4 z 5).
          • jakw Re: w-f 25.02.15, 21:06
            Nie ogarniasz. Zebrania są z wychowawcą , a nie z nauczycielem WF (chyba że wychowawcą jest akurat wf-ista). WFistę trzeba potem dodatkowo łapać i na dokładkę należy łapać go większą grupą rodziców. A potem on i tak zasłoni się tabelką, bo przecież "musi jakoś wystawić oceny"
    • heca7 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:10
      Tutaj? Zajrzyj na starsze dziecko wink Już pisałam w poprzednim- tam padł postulat aby dzieci odroczone wysyłać do szkół specjalnych big_grin
      • lauren6 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:16
        Padłam big_grin
      • purchawkapuknieta Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:07
        big_grin I jak to sześciolatki, a nawet pięciolatki z niewielkim hakiem fantastycznie radza sobie w szkole i na głowę bija nawet ośmiolatki. A ich rozwój emocjonalny jest, ku..., na poziomie trzydziestolatka.
    • llampucera Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:18
      W pierwszym roku kiedy rodzice mieli wybów- posylac wczesniej czy nie...zazwyczaj wielkimi oredownikami posylania byly niedouki tacy co robia i przyjmuja wszystko z dobrodziejstwem inwentarza, nie zastanawiajac sie "po co".
      • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:25
        Oto ja - "niedouk" doktor nauki medycznych. Podobno medycyne może skończyć każdy idiota a doktorat się zdewaluował, co innego praca w korpo przy ekspozycji tirów do ościennych krajów.
        Z dobrodziejstwem inwentarza też czasem coś przyjmuję, czasem jednak sie buntuje ( rym niezamierzony).
        • llampucera Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:31
          no i....? mialo byc ynteligentnie i ironicznie a wyszlo....kiepsko.
          • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 21:40
            To Twoje zdanie. Ja mam inne. Wolno mi?
    • anorektycznazdzira Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:13
      Nie udzielam się w wątku o odroczeniach, więc może coś mnie ominęłowink
      ale ewentualny bulwers jest jak każdy inny bulwers: ma się inne zupełnie zapatrywania, to i bulwers się ma.

      Mnie to w niczym nie przeszkadza, że ktoś dziecko odroczył, nic to nie robi mojemu dziecku ani tym bardziej mnie,
      ALE: samego odraczania na siłę (zakładam że o tym mówimy) nie rozumiem i go nie popieram. Więc w tym sensie mam bulwers, bo doszukiwanie się powodów i wręcz naciskanie na odroczenie uważam za głupie i dość histeryczne. Tak więc jak widać jakiś bulwers mam, ale że on jest ważny i interesujący, to się od Ciebie dowiaduję i jest mi oczywiście bardzo miło!
    • mama303 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 24.02.15, 22:22
      koleżanka z pracy w zeszłym roku uparła się odroczyc swoja sześciolatke z poczatku roku. wszyscy jej odradzali ale sie uparła. Teraz dzieciak jest w klasie pierwszej i koleżanka biadoli, że dziecko sie nudzi, i co to za poziom w tej szkole niski...ona płynnie czyta a tu jej każą liter sie uczyć i ze w ogóle w szkole nic się nie dzieje. łaziła /z innymi matkami odroczonych pewnie dzici/do nauczycielki z awanturami, że za niski poziom smile
      No jak tu sie nie bulwersować?
      • sko.wrona Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 00:23
        O i taka postawa mnie bulwersuje.

        Najpierw wśród znajomych było biadolenie o "zabieraniu dzieciom dzieciństwa", że sześciolatek to powinien piłkę kopać zamiast uczyć się literek itp. itd.
        Potem mamy odroczonego siedmiolatka z początku roku, który idąc do pierwszej klasy umiał płynnie czytać i biadolenie, że program do do dupy, bo"kiciuś się nudzi". I wogóle straszne zaskoczenie, że w klasie jest tyle "maluchów".
    • leni6 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:34
      Nie wypowiadałam się w tamtym wątku. Nie powiedziałabym, że odraczanie mnie bulwersuje, ale go nie rozumiem. Mam wrażenie, że rodzice nie myślą o długoterminowych konsekwencjach takiej decyzji. Pomijając już to, że te dzieci krócej w swoim życiu bedą pracowały, co jest kosztem dla społeczeństwa, to moim zdaniem w dorosłym życiu odczują tę różnicę. Odroczone dziewczynki będą częściej miały młodszych, mniej dojrzałych partnerów, później wejdą na rynek pracy, mniej czasu spędzą na nim zanim zdecydują się na dziecko, co może wpłynąć na całą ich karierę. Z chłopcami jest lepiej, ale myślę, że też będą odczuwali presję na 'dogonienie' swoich rówieśników. Niby w takim wieku (25-30 lat) rok w tą czy w tamtą nie ma znaczenia, ale jednak często słyszę głosy 'mam 30 lat a jeszcze nie zrobiłem/osiągnąłem ...', 'poszłam rok wcześniej do szkoły, więc mogę ten czas przeznaczyć na...' itp.
      • heca7 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:31
        Nie rozumiem. Czemu kobieta nie może mieć młodszego partnera?! A teraz naprawdę wszystkie mają mężów starszych?!
        Co do pracy to sorry- moja koleżanka poszła (30 lat temu) wcześniej do szkoły. Chodziła do równoległej klasy. Ma 6 dzieci, co dwa lata rodzi. Ostatnie tej jesieni. To sobie popracowała suspicious
        Mam też takie (i to dużo z podstawówki i liceum) , które nie mają dzieci, nawet nie mają partnerów, są samotne. Pracowały już na studiach, nie brały nigdy zwolnień na dzieci, rzadko chorowały.
      • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:38
        OJP... Ty tak na serio, czy coś paliłaś z rana big_grin big_grin big_grin
      • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:41
        o_O co palisz? big_grin
        • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:53
          Też właśnie nie wiem, ale całkiem ciekawe efekty daje - też bym może spróbowała wink.
    • aagnes Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:48
      Mnoe to interesowalo niedawno, bardzo nie chcialam, zeby moja corka chodzila z dziecmi, ktore wczesniej odroczono, wiadomo czesc z nich to poklosie histerii rodzicow, ale czesc naprawde mogla byc cos nie teges. nie chcialam, zeby przez 6 lat miala takie typy w klasie, szczesliwie poszla do sporej szkoly, gdzie zroznicowano wszystkie dzieciaki - 6 latki w jednej klasie, 7 latki w drugiej a miks odpadow z poprzednich lat + dzieci z problemami hurtem do innej klasy.
      life is brutal niestety.
    • lilly_about Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 07:59
      Jak na razie to ty przezywasz, bo się nagle okazało, ze jesteś w znacznej mniejszości.
      • tryggia Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:14
        Ja zazwyczaj jestem w mniejszosci, to nie problem. Zastanawia mnie nagonka na mniejszosc super-hiper tolerancyjnych emam.
        • lilly_about Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:22
          Jaka nagonka? Zadałaś pytanie w poprzednim wątku i otrzymałaś odpowiedzi z uzasadnieniem. Trzeba było nie pytać, skoro odpowiedzi nie są po twojej myśli.
        • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:29
          Jaka nagonka,napisano ci prawde,a ze cie to w oczy kolegow to twoj problem.
          • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:29
            Kole*
        • lilly_about Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:40
          Teraz dopiero zauważyłam, ze to nie ty jesteś autorką tamtego wątku.
        • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:51
          Chyba nie rozumiesz o co chodzi. Gdyby dotyczyło to tylko i wyłacznie zachowań dziecka w domu to twój cyrk twoje małpy, ale tak nie jest. Odraczanie dziecka BEZ dysfunkcji to juz na wstępie, na progu nauki stwarzanie co najmniej dwuznacznej sytuacji. Dziecko rosnie w przekonaniu, w przeswiadczeniu, ze jest małe, biedne, trzeba otoczyć je parasolem ochronnym. Ja tego nie zjem, bo mi zaszkodzi. Ja nie podbiegnę, bo się spocę/przewrócę, ja nie pójdę do szkoły, bo jestem za mały..........A potem logiczne konsekwencje. Mamy do czynienia z niesamodzielnymi, niedorosłymi, infantylnymi, nieodpowiedzialnymi ludźmi.
          Z rocznika na rocznik ( nie pokolenia a rocznika) jest gorzej. Zorganizowanie czegos samemu staje się niemożliwe. Wszędzie wkraczają rodzice, wszędzie interweniują, bo dziecku stanie się krzywda.
          Nie, nie stanie się jesli od 5-6 roku zycia zaczniemy je uczyć podejmowania decyzji, zachowań, konsekwencji, Pomagać- tak, ale mądrze. Sama pomagałam w pewnych sytuacjach, w pewnych dawałam luz. Pozwoliłam dorosnąć 3 czy 4 latkowi - oczywiście adekwatnie do wieku. A nalezałam do mam kwok, ale pilnujących , w ramach rozsądku, z tylnego siedzenia.
          Te odraczające mamy, załatwiające 100 zaświadczeń i zwolnień, ze dziecko ma 22 choroby, które uniemozliwiają mu 105 czynności dezorganizuje życie nie tylko temu "niuniaczkowi", który do 40 nie dorosnie, ale i tym wszystkim, którym przyjdzie z nim współżyć- współpracownikom, szefom, klientom, petentom, sąsiadom. itd.
          Mam na stazu 27 letniego lekarza. Wychuchanym, wydmuchany, mamusia robi mu do pracy kanapki.... Zgoda jego sprawa, tylko tak niezaradny, tak niezorganizowany, tak zalękniony, taki powolny, że pot mnie oblewa. Pikus, ze mnie, gorzej, ze za 4-5 lat stanie oko w oko z pacjentem jako samodzielny!!!!! lekarz. Wole nie chorowac.
    • miliwati Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:31
      > Czy to odroczone dziecko
      jest jakimś spolecznym
      problemem, o którym nie mam
      poj
      > ęcia?

      Tak, jak najbardziej. Upupiane dziecko będzie tworzyło społeczeństwo, w którym będziesz żyć jeszcze ładnych parę lat. A społeczeństwo matołków, których mamusie chroniły przed spoceniem to jakiś koszmar.
      • heca7 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:44
        Czy my też jesteśmy matołami bo poszliśmy do I klasy w wieku 7 lat??? Moja córka ma 13 lat. Poszła starym trybem. Ona też jest głupia? Nie wiem , może powinnam pobiec dziś do szkoły i zawiadomić sekretariat aby jej nie wydawał stypendium za wyniki w nauce big_grin
        • paskudek1 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 08:52
          ale zrozum kobieto że jak my szłyśmy do szkoły to WSZYSCY mieliśmy po 7 lat bo takie były przepisy. Teraz się bujamy kolejny rok z kociokwikiem, burdelem i ratowaniem maluchów. W klasie mojego dziecka, obecnej 5, jest troje dzieci które weszły do szkoły jako sześcioletnie. Wtedy jeszcze obowiązku nie było. Zaczynała 4 dzieci, JEDNO mama zostawiła w 1 klasie na drugi rok. MAMA na własne życzenie choć pani jej odradzała. Cała reszta idzie dalej i żyje. Owszem, są lepsze i gorsze dni, lepsze i gorsze oceny. Ale jak przestanie się masowo odraczać to jest szansa na wyrównanie,na jednorodne rocznikowo klasy, na równe traktowanie itd. A teraz jest burdel
          • sonrisa06 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:19
            Wystarczyłoby dodać zapis, ze obowiązek szkolny mają dzieci, które ukończyły 6 lat przed 1 września.
            Całe odraczanie i obawy grudniowych mam w sekundzie by się skończyły.
            • paskudek1 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:22
              ale obowiązek szkolny dla siedmiolatków obowiązywał WSZYSTKIE z danego rocznika. I jakoś dawały sobie radę, chociaż we wrześniu jeszcze nie skończyły lat 7. Np. ja jestem z listopada. Tak samo teraz dzieci idące do szkoły jako sześcioletnie. Ale im dłużej będzie trwała szopka z odraczaniem, dowolnością itp tym dłużej będzie zawirowanie, klasy mieszane rocznikowo i histeria rodziców. Ponadto na prawdę dziecka nikt w szkole nie zje, nawet jak wyjdzie na przerwę.
              • llampucera Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:12
                zawsze mozna bylo odroczyc dziecko tak samo jak mozna bylo poslac wczesniej do przedszkola...wielkie halo robia z tego rodzice.
            • mamasiasiulki Za to zacznie się cyrk i obawy o dzieci z sierpnia 26.02.15, 07:58
              bo pójdą do szkoły z dziećmi z września poprzedniego roku...
        • miliwati Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:16
          > Czy my też jesteśmy
          matołami bo poszliśmy do I
          klasy w wieku 7 lat??? Moja
          córk


          "My" oczywiście nie. Ale skoro wydaje Ci się, że coś takiego wynika z mojej wypowiedzi, to w przypadku "Ty" sytuacja wygląda znacząco inaczej.
          • heca7 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 19:43
            Raczej irytuje mnie twierdzenie, że wszystkie dzieci odroczone to element histerii. A jeśli nie histeria to odroczono je z powodu ich niskiej inteligencji.
            A takich powodów jest mnóstwo. Mój poszedł jako 7-latek do I klasy. Wcześniej nie było mowy. Bo nikt by go nie zrozumiał. Dziś po 3 latach pracy z logopedą (wcześniej się nie dało) wreszcie jest w miarę rozumiany.
            Koleżanka odroczyła córkę 6 lat temu. Bo adoptowała ją jako 6-latkę. Z domu dziecka. Niby wyglądała tak samo jak inne dzieci...a zaniedbania były wielkie.
            Następna ma córkę z 1 komorą serca. 6 operacji. Dziecko wygląda całkiem normalnie, przecież się nie rozbiera przy wszystkich i nie widać od razu wielkiej blizny.
            Mam sama trójkę dzieci. Tak samo chowane a każde inne. Jedno się nadaje a drugie całkiem nie. Czy jest głupie? Nie, pedagog stwierdził, że wręcz odwrotnie. Ale brak koncentracji, dysleksja, dysgrafia robią swoje. Od września idzie więc do poradni na dodatkowe zajęcia.
            • miliwati Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 20:03
              heca7 napisała:

              > Raczej irytuje mnie twierdzenie, że wszystkie dzieci odroczone to element histe
              > rii. A jeśli nie histeria to odroczono je z powodu ich niskiej inteligencji.

              Jak ktoś ma realny powód do po prostu idzie do poradni i patrzy, co z tego wyjdzie. A nie mendzi po forach z gdybaniem odroczyć-nie odroczyć, a czy w ogóle odroczą, a co myślicie...
              • heca7 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 26.02.15, 10:11
                Tacy są dla mnie równie irytujący jak ci od "pewnie tępe to dziecko skoro go odroczyli nie to co moja córka" wink
    • inguszetia_2006 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:08
      Witam
      He, he... Czy jest tu ktoś, kto przeczytał "odrobaczanie cudzych dzieci"?;-D
      Pzdr.
      Ing
    • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:19
      Z takich samych przyczyn, jak i interesują się, udzielają i komentują w każdym innym wątku, często bardzo odległym od ich życiowego doświadczenia wink. Z nudów w pracy, dla zabicia czasu, żeby poplotkować itp. Ot, człowiek jest istotą społeczną, która lubi sobie popaplać na różne tematy.
    • ewcia1980 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 09:55
      Powiem szczerze - też nie rozumiem dlaczego dla kogoś jest problemem, że inny odracza swoje dziecko. Tego tonu, że jest się głupim, przewrażliwionym histerykiem, że robi się z dziecka kalekę. Tego prorokowania na jaką "sierotę" wyrośnie dziecko.
      Też to przerabiałam.
      Mam córkę z października 2006 i była opcja, że będzie musiała iść do szkoły jako niespełna 6-latka z dziećmi prawie 2 lata starszymi. Nie będę wracała do powodów dla których chciała ją odroczyć ale wtedy, tu na forum, oczywiście inni lepiej wiedzieli czy powinnam posłać dziecko do szkoły czy odroczyć. Okazało się jednak , że rocznik 2006 nie musiał iść obowiązkowo wcześniej więc córka poszła normalnie - jako prawie 7-latka,
      Mam syna z lutego 2009 . Od września idzie do szkoły jako 6,5-latek.
      Nie mam żadnych obaw i do głowy by mi nie przyszło odraczanie go .
      Bo .... nikt nie zna moich dzieci tak dobrze jak ja i to ja pierwsza zauważam z czym dzieci mają problemy.
      I w przypadku córki miałam podstawy podejrzewać, że emocjonalnie będzie miała problemy chodząc do klasy z dziećmi dużo starszymi od siebie tak w przypadku syna nie mam większych obaw i poszedłby do szkoły w tym roku nawet gdyby jeszcze nie byłoby to dla niego obowiązkowe.

      Jeśli jesteś pewna, że postępujesz słusznie odraczając dziecko bo przemyślałaś to dokładnie - to nie przejmuj się co piszą "forumowi wszystkowiedzący".
      A jeśli inni mają z tym problem to .... ich problem wink
      • rossmary z innej beczki 25.02.15, 11:20
        rozmowa w PPP rok temu- dyrektorka - logopedka.

        Logopedka mówi o tym ze matka blizniaków dosc opznionych we wszystkich sferach (mowa, rozumienie etc) pragnie jednak nie odraczac bo ..."co powiedza ludzie"
        Dyrektorka przeglada jeszcze nazwijmy to akta tych dzieciaków i bardzo zmartwiona stwierdza ze to zle etc po czym znajduje date urodzenia ...matka nie musialaby nawet odraczac bo byl to rocznik ktory mól lub nie musial isc do I kasy (wybór rodziców) ale mama stwierdzila ze dla swietego spokoju (zapewne rodzina, znajomi) bedzie lepiej jesli dzieci pojda najlepiej wczesniej coby uniknac podejzen ze maja jakis problem.
      • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:36
        Nie rozumiesz no to zobaczysz za kilka(naście) lat. W zerówkach, w pierwszych klasach jest sporo zabawy, nauki przez zabawę. Znacznie więcej niż dwie, trzy dekady temu. Dzieci na co dzień są bombardowane tysiącami informacji, materiał jest prosty do opanowania. Średnio zdolny 5 latek ogarnia program. Problemem jest dyscyplina, samodzielność, umiejętność współpracy w grupie, podporządkowania się, znoszenia porażek, konkurencja. W domu tego nie ma, bo dziadek zawsze daje wygrać w Piotrusia, mama zawiąże sznurowadla, babcia nakarmi, a dziecko jak coś chce dostaje natychmiast. I to jest główna przyczyna odroczeń+ "nie biegaj bo się spocisz". Tak wychowywane dziecko pozbawione jakichkolwiek obowiązków ( no bo na to zawsze będzie czas) rosnie na kaleke. Kalekę, która będzie funkcjonowała w społeczeństwie. Czy inni, wychowywani normalnie, zaradni ( co nie oznacza, że dążący po trupach do celu) maja pracować za życiowe kaleki? Nie. My tego nie chcemy i dlatego , nie nie przezywamy, ale widzimy absurd odroczeń.
        Za kilka lat okaże się, że mam racje.
        • lily-evans01 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 15:56
          I naprawdę sądzisz, że dzieci o rok później wchodzące w życie społeczne, którego podstawą jest dyscyplina, samodzielność itp. - pozostaną takimi ciamcialamciami już na zawsze? A weź no mnie nie rozśmieszaj.
          Jak ktoś widzi podstawy do odroczenia i idzie do PPP, to wcale nie musi mówić dziecku, po co, to raz.
          A dwa, "za moich czasów" było chyba mniej przedszkolaków niż teraz, dzieci szły do zerówek nie mając żadnego kontaktu ze zorganizowaną grupą i odnajdywały się bardzo szybko. A te, co się nie odnajdywały, przeważnie miały jakieś problemy, których nikt wcześniej nie zauważył (typu słaba motoryka, słaby rozwój analizatorów wzrokowo-słuchowych, może niski iloraz inteligencji itp.).
        • lauren6 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:03
          Anestezjolog, to kim ty w końcu jesteś: lekarzem czy pedagogiem? Jeśli faktycznie zajmujesz się leczeniem ludzi to nie wcinaj się w kompetencje ludzi, którzy zajmują się wychowywaniem dzieci i znają się na tym. Nie znasz się, to się nie mądrz. Jeśli PPP orzeka, że dziecko trzeba odroczyć to tak jest, a twoja opinia w tym temacie nikogo nie interesuje. Daruj wszystkim czytającym ten wątek swoje farmazony wyssane z palca i wiejskie mądrości życiowe. Albo zmień wykonywany zawód na wróżkę, bo najwyraźniej lubujesz się w przepowiadaniu przyszłości cudzym dzieciom. Choć szczerze wątpię, by ktoś ci za ten stek głupot chciał zapłacić.
          • anestezjolog72 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 19:36
            Ojej, ale się zdenerwowałaś. W tym wątku jestem osoba biorącą udział i mój zawód nijak się ma do treści wypowiedzi. A doświadczenie pedagogiczne mam, choćby z faktu bycia matka.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 19:42
            są PPP i PPP. Tak samo jak z każdą inną kastą zawodową. Jedne podejdą rzetelnie a inne wypiszą to o co prosi rodzic....
          • mamasiasiulki Tak się składa, że większość poradni 26.02.15, 08:03
            odracza, jeśli rodzice są pójściu do szkoły nieprzychylni. Głównie dlatego, że marne szanse na pozytywne nastawienie i realne wsparcie dla takiego dziecka. Negatywne nastawienie rodziców zmniejsza realnie szanse na dobry start szkolny u dziecka. I to niestety wystarczy by odroczyć...
    • llampucera Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:13
      btw skad rodzice czerpia info kto odroczony w klasie kto nie...chyba metryczek na szyjach nie nosza?
      • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:32
        I skąd ta radosna pewność niektórych emam, że odraczanie to się jakoś automatycznie odbywa na wniosek pierwszej lepszej nadopiekuńczej mamusi? Już pisałam w tamtym wątku: żeby dziecko odroczyć, trzeba przejść się z nim na badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej. Tam przyglądają się mu specjaliści, nie panie Halinki ze sklepu spożywczego czy emamy, które na oczy dziecka nie widziały, a z góry wiedzą, co dla niego lepsze. Jeśli w poradni stwierdzą, że dziecko jest odpowiednio dojrzałe, żeby podjąć naukę, to zaświadczenia o potrzebie odroczenia nie wystawią i tyle.
        Po prostu dzieci są różne, w różnym tempie się rozwijają i czasem naprawdę lepiej, jeśli dziecko zostanie ten rok dłużej w przedszkolu czy szkolnej zerówce. Ono się dzięki temu nie zniechęci zbyt trudnymi wymaganiami i nie będzie przez ten rok przeszkadzać w lekcjach grupie dzieciaków, które już do nauki w warunkach szkolnych są gotowe. Korzyść dla wszystkich. Naprawdę chciałybyście, żeby nauczycielka Waszych dzieci musiała poświęcać nieproporcjonalnie wiele czasu na uspokajanie i dodatkowe tłumaczenie materiału dziecku, które nie nadąża za resztą klasy, wstaje w czasie lekcji, wierci się, przeszkadza kolegom? I przez to miała mniej czasu na ewentualne wyjaśnienie czegoś Waszemu gotowemu do nauki dziecku?
        • a.n.i.a.78 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:50
          powiem Ci tak. dla mnie to tez było nie do pomyślenia, ze można od tak dziecko odroczyć.
          koleżanka dziecko 6 - letnie w przedszkolu wiejskim, pani dyrektor do poradni wysyła większość dzieci, na pewno połowę grupy.
          poradnia w miasteczku do 15.000 mieszkańców, przeprowadza badanie i bez względu na wynik decyzję pozostawia rodzicom. dziecko bez dysfunkcji. koleżanka chce zostawić bo wszyscy zostawiają.
          • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:01
            Pani dyrektor ma zapewne powody, żeby do poradni te dzieci wysyłać. W przedszkolu, do którego chodziły moje dzieci, na ogół są to powody w rodzaju: Jaś ma problemy z koncentracją uwagi, nie jest w stanie usiedzieć pół godziny przy stoliku, wstaje, chodzi po sali - jak wysiedzi w ławce 45 minut? Marysia nieprawidłowo trzyma ołówek i nie jest w stanie wykonać zadania, polegającego na narysowaniu ciągu znaków (np. na przemian jabłko, gruszka, jabłko, gruszka, albo czerwony kwadrat, niebieski trójkąt - do końca strony) - jak sobie poradzi ze szlaczkami, literkami? Nie wiem, może u Twojej koleżanki dyrekcja chce zatrzymać dzieci w przedszkolu, bo ma za mały nabór i boi się likwidacji etatów, ale chyba na ogół w Polsce jest więcej chętnych do przedszkoli, niż dostępnych miejsc, więc trudno zakładać od razu, że dyrekcja działa nie dla dobra dzieci, a poradnia to jeszcze radośnie przyklepuje.
            • edelstein Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:12
               zadania, polegającego na narysowani
              > u ciągu znaków (np. na przemian jabłko, gruszka, jabłko, gruszka, albo czerwony
              > kwadrat, niebieski trójkąt - do końca strony) - 

              Watpie czy mój syn bylby w stanie to zrobic,a idzie do szkoly.
              • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 16:37
                No to jest to jedna z podstawowych umiejętności, które powinno mieć dziecko idące do polskiej podstawówki. I tego się dziecko uczy w zerówce (między innymi). Tyle, że Ty i Twój syn mieszkacie z tego co pamiętam w Niemczech, więc jego program przygotowania do szkoły wygląda inaczej, niż nasz. I jego szkoła podstawowa - program, podręczniki itd. będą inne, niż w Polsce. Ja nie piszę tu, że nasz system edukacji jest lepszy niż niemiecki, nie o to chodzi. Po prostu jest inny.
              • mamasiasiulki Akurat tzw. rytmy są dobrym wyznacznikiem 26.02.15, 08:07
                gotowości do nauki matematyki, więc jeśli dzieć ma problem ze zrozumieniem następstw rytmicznych może (choć niekoniecznie musi) mieć problemy z majcą smile

                Błysnęłam ;-P
                • lily-evans01 Re: Akurat tzw. rytmy są dobrym wyznacznikiem 26.02.15, 08:19
                  Nie tylko - tak samo z czytaniem, pojmowaniem sekwencji dni tygodnia, miesięcy itp. To jest typowy objaw skrzyżowanej lateralizacji zresztą (też błysnęłam wink )
    • purchawkapuknieta Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:30
      Mam dwójkę dzieci: "sześciolatkę", ktora obecnie jest w 4 klasie i odroczonego zerowkowicza (nauczona doświadczeniem). Czworo dzieci u córki w klasie nie potrafi czytać. Szóstka radzi sobie dobrze. (Moja jest zupełnie przecietna, na semestr miala piatki i czwórki). Dzieci bawią się petszopami, kucykami i "resorakami". 4 klasa.
      Dlaczego wysłałam corkę wczesniej? Bo podobno była zdolna. Za późno było, gdy dotarło do mnie, ze panie w przedszkolu po prostu potrzebowaly wolnych miejsc.

      Pamiętam, jak na gwalt likwidowano państwowe złobki i przedszkola.

      Jestem wielkim przeciwnikiem majstrowania przy systemie edukacji- od poczatku. Społeczeństwo zaczelo zsuwać sie po równi pochyłej. Jednak wysyłanie sześciolatków do szkoły bylo przyciśnieciem przy tym pedału gazu.

      Stan państwa określa poziom edeukacji, opieki zdrowotnej oraz stosunek do starszych i niepełnosprawnych. Jest więc bardzo źle, a niektórzy popierają dzialania, by było jeszcze gorzej.
      • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:40
        O matko. Czwartoklasiści nie potrafią czytać?! To co szkoła dotąd z nimi robiła przez te trzy lata kształcenia zintegrowanego? Im dłużej takie dzieci idą zwyczajnym tokiem nauczania z resztą klasy, tym większą krzywdę się im wyrządza (i reszcie klasy zresztą też), tym większe ich zaległości i tym bardziej nie dają sobie rady nie tylko na polskim, ale i na innych przedmiotach... Takie dzieci powinny mieć wydłużony okres kształcenia zintegrowanego, a nie przechodzić do czwartej klasy.
        • purchawkapuknieta Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:55
          Nie wiem, czy jest jeszcze przepis, ze w klasach 1-3 dziecko nie moze tak po prostu nie zdać, bo pierwsze trzy lata to czas opanowania pewnych umiejetności. Z tego co wiem, wychowawczyni sugerowała rodzicom, by dzieci nie pchać na silę. I to nie jest tak, że ta czwórka nie zna liter; oni litery nazywaja, ale złozenie ich w wyraz, to jest problem. A ewentualne orzeczenie o różnych dysfunkcjach wydaje sie dopiero w okolicach 10 roku zycia. Szkoda dzieciaków.
          • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 12:50
            Tak, jest o ile wiem przepis, że nie można zostawić dziecka na drugi rok w 1-3 klasie bez zgody rodziców. Ale już w trzeciej klasie, gdy widać, że dzieci wykazują takie deficyty umiejętności, trzeba na rodziców naciskać, żeby zaprowadzili dziecko do poradni, bo jak się przez te trzy lata nie nauczyło czytać, to w czwartej klasie sobie zwyczajnie nie poradzi i niezależnie od zdania rodziców będzie już miało wielkie szanse na niezdanie do piątej... W ogóle u nas niezdanie do następnej klasy to straszliwa katastrofa, klęska i wstyd dla całej rodziny, a nie danie dziecku szansy na opanowanie umiejętności, które na dalszych etapach będą niezbędne.
      • a.n.i.a.78 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 11:45
        pamiętam ja przeżyliśmy szok będąc w ósmej klasie, jak nasza wychowawczyni koleżance kazała przeczytać wiersz, a ona zaczęła sylaby składac..smile
        • purchawkapuknieta Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 12:01
          Jezu sad Ale kiedys to byly wyjatki, zwykle niezdiagnozowane jakieś dysleksje, czy inne. Teraz niestety to juz nie jest zaskakujace zjawisko sad Rosnie pokolenie analfabetów funkcjonalnych, a wciskanie dzieci niedojrzalych do nauki (obowiazku, dyscypliny, powinności) w tryb systemu, niestety wszystko poglebi.
          • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 12:52
            Mogło to też być zwyczajne i straszliwe zaniedbanie - ze strony rodziców dziecka i ze strony szkoły...
            Poziom wtórnego analfabetyzmu jest, o ile wiem, w Polsce, wśród dorosłych, całkiem wysoki, to nie tak, że tak się dzieje dopiero teraz, a wcześniej to wszystkie dzieci czytały jak ta lala.
      • bbkk Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:00
        Ale te dzieci gdyby poszły do szkoły rok później byłyby teraz w klasie 3. Nie znam 3 klasisty nie potrafiącego czytać. Dzieci te ewidentnie mają jakieś deficyty wiec nie łączyłabym tego z czasem rozpoczęcia nauki. Uważasz że gdyby poszli do szkoły rok później to teraz czytaliby świetnie???
        • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:26
          No nie do końca się zgodzę. Jeśli dziecko sześcioletnie w 1 klasie nie było gotowe na naukę literek i ten rok zwyczajnie zmarnowało, nie przyswoiło nauczanych umiejętności - to cały czas ma ten rok w plecy. Tak, mogło być i tak, że ma zaburzenia i posłane jako siedmiolatek też by tych umiejętności nie opanowało. Ale mogło też być i tak, że po prostu niezaburzony sześciolatek nie był jeszcze gotowy na naukę i przez to zmarnował cały pierwszy rok szkoły. Takim dzieciakom oczywiście nie da się wystawić zaocznej diagnozy na forum, nie wiemy, czy tamta czwórka opisana przez Purchawkę ma dysleksję, czy wadę wzroku, czy zaburzenia słuchu, czy po prostu są to dzieci zaniedbane przez rodziców, którzy nie dopilnowali odrabiania lekcji, czy może jednak trafiły do szkoły za wcześnie i zniechęciły się, bo wymagano od nich czegoś, z czym nie umiały sobie dać rady. Przyczyn może być mnóstwo.
          • purchawkapuknieta Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 15:24
            Fakt, przyczyn może być wiele, jednak- powiem po obserwacji swojego dziecka. Córka jest w grupie "średnich- lepszych", ale były dramaty. W drugiej klasie gotowa byłam zostawić ja na drugi rok i nie dlatego, ze sobie nie radziła merytorycznie, tylko emocjonalnie. W grudniu skończyła 9 lat, jest w szkole 4,5 lat. Nie jestem pewna, czy ona łapie idee tego interesu. Nauczyła sie odrabiać lekcje. Ale czy ona wie, dlaczego pani/ pan informuje o klasówce tydzień, czy dwa wcześniej? Wie, że jest coś takiego jak uczenie się, ale nie wie, po co. Nie wymagam od niej dojrzalych refleksji, ze to jej inwestycja w sama siebie, ale po prostu: uczę się, żeby nie dostać pały, zeby nie poprawiać, żeby nie było obciachu, żeby mama sie nie denerwowała. Ona (i po rozmowach z niektórymi mamami wiem, że inne dzieci też) zrobi lekcje i bawi sie z młodszym 3 lata bratem (w jego zabawy), ogląda bajki dla 5latków. Być może w jej wieku też taka byłam, ale nie chodziłam do 4 klasy.

            Teraz patrzę na to tak: system ma jak najszybciej zapewnić nowe recę do pracy i system nie patrzy, czy wypuszcza analfabetów. Właściwie nawet lepiej produkować jest siłę słabo wyedukowaną, bo taka nie zadaje pytań i łatwjej nią sterować. To nie jest teoria spiskowa (o której był tu wątek), tylko prawda dziejowa. A my mamy wątpliwą przyjemność obserwacji, jak wcielana jest w życie.
            • bbkk Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 21:25
              Zadziwiające masz dziecko smile Moje już od 2 klasy miały informację że np. za tydzień będzie dyktando i kilka słów do niego do nauczenia. I wiedziały o co chodzi. A Twoja w 4 klasie nie wie ... Dokładając te nieczytające i słabo czytające dzieci wnioskuję że zawaliła pani od nauczania początkowego. I to bardzo.
    • vocativa Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 12:38
      Nie wiem czemu przeżywają... Mój syn jest z drugiej połowy grudnia w tym momencie jest jeszcze malutki ma (2 lata i 2 miesiące) i w tym momencie różnica rozwojowa między nim,a jego rówieśnikami ze stycznia to przepaść. Do zerówki ma pójść planowo za 2,5 roku, czyli w wieku 4,9... No mam ogromną nadzieję, że nadrobi do tego momentu i będzie gotowy do podjęcia nauki na równi z rówieśnikami, ale jeśli nie to nie będę miała żadnych oporów przed odroczeniem.
      • a.n.i.a.78 Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 12:57
        jejku dziewczyny. ja też mam drugiego syna z końca listopada, idzie w tym roku do przedszkola, obserwując dzieci ze stycznia to jest maluch (gada tylko po swojemu, nie odpieluchowany). też się obawiam jak to będzie, ale to ja. bo on sobie na pewno da radę.
        ale dlaczego chcecie odraczać dzieci tylko ze względu na to że są z końca roku. przecież zawsze tak było, że szło się rocznikowo. u mnie w klasie, jak pewnie w każdej, też były dzieci z grudnia. dramatów nie było.
        • vocativa Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:11
          Ja jestem z grudnia i powiem szczerze odstawałam od reszty ( z tym, że wtedy szły do szkoły 7 latki , a ja miałam 6 lat i 9 miesięcy). Nie twierdzę,że każde grudniowe dziecko nie jest gotowe, ale sama doświadczyłam tego, jak obniża samoocenę, to że się nie umie nadążyć z przepisywaniem z tablicy za rówieśnikami itp. Nie twierdzę, że na pewno odroczę synka (jak pisałam uzależniam to od jego poziomu rozwoju na tamten moment). W tym momencie synek dodatkowo opóźniony rozwój mowy (sporo, logopeda ocenia na około rok do tyłu). Dlatego jestem otwarta na oba rozwiązania. Chcę,żeby moje dziecko na wstępie nie odstawało od reszty i nie zraziło się do szkoły, tak jak było ze mną...
        • akniwlam Re: Dlaczego przezywacie odroczenia cudzych dziec 25.02.15, 13:16
          To nie jest tak, że uważam, że jak z końca roku to automatycznie trzeba odroczyć. Grudniowa przyjaciółka mojej listopadowej córki poszła do szkoły jako sześciolatka, radzi sobie świetnie i z nauką, i społecznie, po prostu jest dojrzała i ma rodziców, którzy dużo czasu i wysiłku włożyli w jej rozwój intelektualny. Posłanie tej dziewczynki do szkoły doradzały rodzicom i wychowawczynie w przedszkolu i ja jako bezstronny obserwator.
          Sama też się zastanawiałam, czy własnej córy nie posłać razem z tamtą, była szansa, żeby dziewczynki trafiły do jednej klasy, do sprawdzonej świetnej wychowawczyni, z którą się świetnie dogadywałam kiedy uczyła moją starszą córkę. Ale się nie zdecydowałam, bo ani moje obserwacje, ani zdanie wychowawczyń w przedszkolu na temat mojej córy nie dawały mi wielkiej nadziei, że młoda da sobie dobrze radę w 1 klasie jako sześciolatka i później. Poszła jako siedmiolatka, teraz radzi sobie świetnie, ale moim zdaniem potrzebowała jeszcze tego roku w zerówce.
          Jeśli przedszkole i rodzice twierdzą zgodnym chórem, że sześcioletnie dziecko jest jeszcze niegotowe na naukę w szkole, to może coś być na rzeczy i po prostu warto to sprawdzić, poszukać obiektywnej diagnozy. Po to jest poradnia, żeby takie diagnozy wystawiać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka