tryggia
24.02.15, 20:04
Pytanie do tych co przeżywają, czyli piszą "nie rozumiem, po co, jak to".
Przyznam, że mnie specjalnie nie interesują powody nieodraczania lub (kilka lat temu) dobrowolnego posylania 6 latka do 1 klasy.
Czy to odroczone dziecko jest jakimś spolecznym problemem, o którym nie mam pojęcia?
Czemu to takie waznne i interesujące by mieć lekki bulwers na rodzica, który jednak starał się o przesunięcie terminu rozpoczęcia nauki w 1 klasie?