kill.emall 25.02.15, 12:21 mamadu.pl/117085,nowoczesny-model-rodziny-to-koszmar-dla-mezczyzn Co sądzicie nt. poglądu pana autora? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
martishia7 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:29 Myślę, że jak dzieciątko ma rozwiązany bucik, a nie umie go zawiązać, to dobrze jednak żeby tatko, z braku mamci w pobliżu, bez uwiądu jąder, schylił się i ów bucik zawiązał, nim dziedzic lub dziedziczka sobie sznurówkę przydepcze i złamie nosek o chodniczek. Innymi słowy - nie dorabiajmy piź*e uszu. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:40 Eee tam. Po pierwsze - mimo że wymagam, żeby ojciec mniej więcej równo ze mną zajmował się dziećmi, to nie wymagam, żeby na równo ze mną przejmował się każdą kupką czy kolorem kocyka. Po drugie - autor nie zauważył, że kobiety też muszą godzić rolę matki, żony i pracownicy i też mają więcej obowiązków. Kiedyś nikt nie wymagał od matek, żeby zarabiały na dom. Skoro teraz zarabiają - słuszne jest, żeby mężczyźni w zamian zajęli się więcej domem i dziećmi. Po trzecie - żaden ze znanych mi ojców nie narzeka, że musi się dziećmi zajmować. Jeden wyraził wręcz opinię, że czas, kiedy na pół etatu opiekował się niemowlakiem był bardzo cenny i na nic innego by go nie zamienił. Inny z kolei sam wypycha żonę do pracy (ona wolałaby się skupić na domu), bo on pracuje w niepewnej branży i jest spokojniejszy, kiedy byt rodziny nie zależy tylko od niego. Natomiast z jednym się zgodzę - tradycyjna męskość (nie machizmo!) i ojcostwo są dzisiaj w odwrocie i jest to wręcz społeczny problem, o którym zaczyna się dużo mówić. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:53 nihiru 25.02.15, 12:40 Kiedyś nikt nie wymagał od matek, żeby zarabiały na dom. Przypomnij mi kiedy miała miejsce ta mityczna idylla? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:01 Lata 50 w USA i największy w historii odsetek pijaczek i samobòjczyń ( ale to tak off.top). Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:09 Poprzednie pokolenie. Miejsce - u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:10 Nie kojarzę. Musisz z bogatego domu pochodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 14:06 Poprzednie pokolenie, chyba z 18 wieku? W PRL-prawie wszystkie znane mi.kobiety pracowaly (oprocz jednej z bogatym mezem) Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 14:29 W 18 w to tylko bogata szlachta nie musiała pracować, no i księża. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 27.02.15, 11:51 No to w 19 ,albo nawet 20 wieku. A juz w ogole sie zastanawiam skad "pokolenie naszych babc" rzekomo nie pracowalo. Moja babcia, urodzona przrd 2wojna, prowadzila mleczarnie, druga babcia owszem nie pracowala zawodowo, ale dziadek bez mrugniecia okiem wreczal jej cala pensje . Nie wiem , czy dziadek sie zajmowal dziecmi, ale wiem ze babcia miala 4 synow i trzymala dyscypline, kazdy chodzil jsk w zegarku, wiec czasu wolnego miala mnostwo. No , ale ja mialam starszych rodzicow, a podejrzewam ze babcie wiekszosci ematek , jednak sa mlodsze. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 27.02.15, 09:03 W PRL większość matek moich koleżanek i kolegów zgłaszało zawód: gospodyni domowa. I siedziały te kobiety w domu i gotowały obiadki. Dziś też mam kilka koleżanek, które nie pracują i zajmują się domem. Ale takich jest niewiele. Jedna ma 4 dzieci, w tym jedno niepełnosprawne więc rozumiem, czemu nie pracuje. Druga ma niskie wymagania co do życia i klepie biedę, ale do pracy nie pójdzie, a trzecia to żona pastora, która prowadzi tzw otwarty dom i musi być do dyspozycji odwiedzających. Reszta godzi jakoś macierzyństwo z pracą zawodową. Jednym to wychodzi lepiej, innym gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:20 No raczej ma racje - en.m.wikipedia.org/wiki/Women_in_the_workforce Rewolucja przemyslowa nie bez powodu rewolucja sie nazywa. Praca kobiet po za domem/gospodarka to jednak relatywna nowosc. - jak przypomne sobie dziadka to jak najbardziej babcia ogarniala dom on gospodarke. w domu on palcem nie kiwal ale dziecmi sie zajmowal (moze nie niemowlakami ale strszymi owszem). Jak matka karmi to glownie ona sie zajmuje - bo niemowlak to glownie nakarmic przewinac i ululac - nie zdziwilabym sie zreszta gdyby dziadek lulal i przewijal. Drugi moj dziadek byl z kolei pediatra wiec tez sadze ze do dzieci wlasnych tez czasem zagladal. Dla mnie to oczywiste ze oboje rodzice sie zajmuja dzieckiem aczkolwiek rownouprawnienia tu nie widze (przy kp przynaajmniej moze z butla da sie jakos "sprawiedliwiej" Tak jak wyzej napisano nie nalezy sie spodziewac ze facet bedzie rozkminial kolory kocykow i z radoscia bral udzial w spedach typu kurs masazu shantala ale skoro przez lata psa ogarnial to chyba i dziecko ogarnie? Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 09:29 "Praca kobiet po za domem/gospodarka to jednak relatywna nowosc." Naprawdę nowość? Naprawdę? Czy chodzi tylko o to, że kobiety dostały szansę uprawiania zawodów, które przez setki lat były zarezerwowane dla mężczyzn? Bo jak czytam, że przecież była służba, która robiła to i tamto, to wydaje mi się, że niektórzy ową służbę postrzegają jako jakieś Zgredki z Harrego Pottera. Służba to były kobiety. Na jedną bogatą panią przypadało zapewne kilkanaście osób ze służby. Kobiet. Pracujących. Sprzątaczki, pomywaczki, kucharki, rozpalaczki w piecach, szwaczki, pokojówki, guwernantki, gospodynie i inne takie. To były kobiety. I też często miały rodziny - nie tylko owa bogata pani rodziła dzieci. Przecież te kobiety pracowały na swoje utrzymanie. Dziewczynka z zapałkami sprzedawała zapałki nie hobbystycznie, tylko żeby mieć pieniądze na jedzenie. Na straganach w dzień targowy nie stali sami mężczyźni. Wkurza mnie, że zapomina się o ciężkiej pracy kobiet, wykonywanej przez tysiąclecia, tylko dlatego, że nie były to poważane zawody typu prawnik, lekarz, sędzia. Owi prawnicy, lekarze, sędziowie bez ciężkiej pracy kobiet (za którą płacili, za darmo owe kobiety tego nie robiły) nie mieliby czystych ubrań, czystej podłogi, mleka, sera, wina, pościelonego wyra i ciepła w kominku. Ale co tam.. Przecież kobiety nie pracowały. Bo co to za praca, phi. Odpowiedz Link Zgłoś
fin-dus Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 09:35 A, i jeszcze fantastyczne jest podawanie lat 50. i 60. XX wieku jako przykładu, kiedy to kobiety naprawdę nie musiały pracować. Naprawdę? Naprawdę? Które kobiety? www.filmweb.pl/film/S%C5%82u%C5%BC%C4%85ce-2011-567127 Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 14:19 Sluzba to byly w duzej mierze dzieci patrzac na dzisiejsze czasy - pokojowki mialy po kilkanascie lat. pracowaly panny mezatki o ile ich sytuacja nie byla byc-albo-nie-byc nie pracowaly zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 14:26 Jesli cie ciekawi co sie dzialo ze starszymi sluzacymi to tu jest opisana sytuacja z poczatku XXw The upper and middle classes enjoyed improvements in diet, sanitation and medicine and a concomitant rise in life expectancy. At the turn of the century they could expect to live for nearly sixty years, while the life expectancy of the poorest of the working classes, whose diet chiefly consisted of tea, bread, and dripping, had not risen at all for three centuries, and remained at just thirty years. Z ksiazki Servants Odpowiedz Link Zgłoś
kooreczka Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 14:41 Żeby miały kilkanaście lat... w "Life Below Stairs: True Lives of Edwardian Servants" przywołuje się ankiety opisujące że w 1890 jedna czwarta nianiek miała poniżej 9 roku życia... Według tej książki typowa "kariera" wyglądała tak, że kilkulatka szła do pracy jako "popychadło" w sklepie czy domu niższej klasy średniej- jak zarobiła kilka funtów na mundurek (tak, oni za te stroje płacili sami) to mogła się starać o posadę w lepszym domu. W ogóle włos mi się jeżył jak to czytałam- danie wolnego na święta przedstawione jako wielka łaska, praca w kuchni od 3.30 w nocy, pilnowanie żeby broń Boże nie spotkała się z chłopakiem i nie zaręczyła przy przymykaniu oczu na gwałty dokonywane przez "paniczów"... Szczytem wszystkiego było dla mnie mięso i ser "II klasy" reklamowane jako "odpowiednie dla służby"- jak gnoić człowieka to na całego. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 15:33 Inny swiat zupelnie. np rachunki za leczenie (roczne) to kilkakrotnosc twojej pensji dobrzy panstwo to placili - gorsi hmmm. (Kucharz -20£ pokojowka 18£ rocznie za lekarza nawet 70-80£ -- tak ze Światowidem było, stał sobie, przyszli chrześcijanie, my se tak tu ten krzyż tylko oprzemy o Światowida, tak ekumenicznie, wiecie. Ani się obejrzeli Światowida ni ma a krzyż stał, jakby stał tam od zawsze. (By deelandra) Odpowiedz Link Zgłoś
kooreczka Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 16:35 Tyle, że właśnie dobra pani to była taka co nie robiła kucharzowi awantury o to, że dziewczynie jadącej odwiedzić rodzinę zrobił kanapki na drogę. W książce przytoczone są artykuły i fragmenty poradników mówiące o tym, że od tych kanapek się nie zbiednieje, a jakiś ciuch używany można by od czasu do czasu podarować. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że takie osoby lekką rączką płaciłyby za czyjeś leczenie. Pamiętaj też, że kucharz czy pokojówka to już wyższa półka hierarchii- zatrudnieni w bogatych domach, mający kontakt z państwem i jakieś kompetencje. Niższa służba dostawała od dwóch funtów i mogła całe lata pracodawców nie widzieć, a zatrudnionym w mniej zamożnych domach skąpiono na wszystko. BTW był zabawny fragment o snobistycznej żonie niższego urzędnika, która jedynej pomocy domowej kazała na czas wizyt przyjaciół przebierać się za guwernantkę i "wyprowadzać" dzieci na spacer. Po czym towarzystwo wracało kuchennymi drzwiami i panna przebierała się, by przygot Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 14:33 Dziewczynka z zapaklami prawdopodobnie byla ajentem firmy zapalczanejvi dostawala procent/opierunek za seoja prace. na targowiskach za to zasuwaly matki i corki bezplatnie na tym wlasnie pokegala przemoc ekonomiczna systemu - kobiety owszem smzasuwaly ale praca za wynagrodzenie to nowosc - a jak wie kazdy kto "siedzi w domu" w domu to sie siedzi i nic nie robi i nie masz tu zadnej pracy tylko swoje obowiazki z nudow wypelniasz Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 27.02.15, 09:33 Przemoc ekonomiczna nie polegala na braku pracy zawodowej, zreszta w czasach o ktorych mowisz, wiekszosc kobiet musiala miec posag, ktory (w teorii)mial byc jej zabezpieczeniem. Przemoc polegala na zwyczaju bycia ULEGLA zona, poddana panu i wladcy. W dodatku poswiecajacej sie dla rodziny. Zostalo duzo z tego do dzis, aczkolwiek kobiety tego nie zauwazaja. Taki byl stereotyp i oczekiwania spoleczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 09:33 Umowmy sie, ze sa kobiety, ktore z kursu masazu Shantala, czy innego blw, nhn i chustowania tez ucieklyby z wrzaskiem, a w sklepie biora pierwszy porzadny kocyk z brzegu, nie rozmyslajac godzinami nad jego kolorem. Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 09:38 Ja kocyki kupowałam przez neta i to mąż sarkał, że nie taki odcień niebieskiego, jaki on by chciał Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 09:41 Ja kupuje szybko i konkretnie, nie rozmyslam godzinami, a kolory to tez raczej domena meza I to on robi wiekszosc "dzieciecych" zakupow przez internet, ma konto na szwajcarskim odpowiedniku allegro i poluje na okazje. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:48 E tam. Dla facetów ostatnio wszystko jest koszmarem. Taka płeć. To konsekwencje niepełnowartościowego chromosomu Y. Odpowiedz Link Zgłoś
klamkas Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:49 Strasznie nie lubię słowa tacierzyństwo. Fuj, po co językowi odbierać piękne słowo "ojcostwo" i zamieniać je na takiego potworka? A w temacie - tam gdzie dwoje ludzi jest szczęśliwych i dzieci dobrze się rozwijają, tam nikomu nic do tego, czy to społecznie akceptowalne i poprawne czy nie. Dwa - społeczeństwo od czasu naszych pradziadków się bardzo zmieniło, naturalne jest więc to, że pewne podziały są dzisiaj zupełnie inne niż kiedyś. Po trzecie - oczekiwania wobec matek też się bardzo zmieniły. Po czwarte - nie ma co się obrażać na stwierdzenie, że kobiety są bardziej dostosowane do opieki nad dziećmi w pewnych aspektach: do tego przygotowała nas biologia. To my mamy błogosławiony wyrzut hormonów, to my mamy słuch wyczulony na kwilenie dziecka, to my możemy karmić i piersią i to nas dziecko w pierwszych miesiącach widzi jako część wspólną z nim. Tak jest i zaprzeczanie temu w imię równouprawnienia i jakiejś chorej "rodzicielskiej sprawiedliwości" jest zwyczajnie głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
run_away83 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:50 Autor tych wypocin ma chyba jakiś straszny kompleks jeśli mu się wydaje, że "niunianie nad niemowlakiem" odziera go z męskości. I żeby było spraeiedliwie - to działa w drugą stronę. Kobietę, która uważa, że umiejętność zatankowania auta czy zmontowania ikeowskiej szafki czyni ją mniej kobiecą też odbieram jak zahukane i zakompleksiona stworzenie. Taką już mamy cywilizację, podział ról związany z płciami się zaciera. Jak ktoś nie umie sobie z tym poradzić, to ma problem. My na co dzień uskuteczniamy dość archaiczny podział zadań - ja odpowiada za dom i dzieci, mąż robi karierę i nas utrzymuje. Ale jak trzeba, to mąż posprząta, zrobi pranie, ogarnie dzieci - nie przerażało go ani kąpanie noworodka, ani przewijanie rzadkich kupek, ani podawanie marchewkowych zupek, ani nawet usypianie ząbkującego niemowlęcia. Mnie korona z głowy nie spada jeśli od czasu do czasu muszę pobrudzić rączki lub wytężyć mięśnie przy jakichś "męskich" zajęciach. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 10:57 Jak mężczyzna byle jaki, to go wszystko z męskości odziera, bo to taka "męskość" raczej. Prawdziwemu mężczyźnie dziecko nie zaszkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 12:59 Facet ma jakieś kompleksy i bredzi. I w ogóle nie zauważył, że kobieta w obecnych czasach także ma więcej obowiązków niż dawniej - to raz, a dwa (to mnie szczególnie zapieniło) - że wychowanie dziecka nie jest podzielone w sposób, jaki on sugeruje, czyli że : matka to tylko pieluchy, przewijanie, karmienie, "niunianie", a ojciec : nauka zasad, odpowiedzialności, przekazywanie wiedzy o świecie i mądrości życiowych. Same, kurna, poważne rzeczy, nie to co głupia matka, co tylko pierś podaje i tapety w misie dobiera... Swoją drogą, jak autor te swoje "mądrości" przekaże swojemu synowi, to strach się bać.... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:09 Jakich obowiązków kobieta ma więcej niż dawniej? Też odnosisz się do lat 50 w USA Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:45 Dlaczego od razu w USA ? Zresztą, to pan autor sam odwołuje się do czasów, gdy: "nasi dziadkowie jedynie się przyglądali, jeśli mieli ochotę. A ich ojcowie pewnie w ogóle nie zaprzątali sobie tym głowy. Opieka nad dzieckiem przez pierwsze lata jego życia była wyłączną domeną kobiet i żadnej pewnie przez myśl nie przeszło, żeby angażować w to mężów. " I zupełnie nic nie wspomina w tym miejscu o tym, że nasze babcie w owych czasach na ogół nie pracowały zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 15:03 default napisała: > I zupełnie nic nie wspomina w tym miejscu o tym, że nasze babcie w owych czasac > h na ogół nie pracowały zawodowo. Zawodowo moze nie, ale te biedniejsze zasuwaly w polu, obejsciu czy sklepie meza, a te zamozniejsze zarzadzaly domem i sluzba. A dzieci jakos wychowywaly. Pani siedzaca samotnie w domu to wytwor ery prac biurowych - maz przynosil dosc kasy, zeby nie musiala rak brudzic poza domem, ale za malo, zeby miec sluzbe czy wielka chalupe. Panu jaj brakuje i tyle. Jak sie tak meczy praca, to niech sie da zonie porealizowac - tylko kto wtedy bedzie pupy podcieral... albo-albo. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:28 To ze obecnie ludzie sluzby nie maja nie jest wynikiem braku kasy tylko ekonomizacji zycia. Pralki piece lodowki odkurzacze zmywarki detergenty to kosmicznie zmienilo swiat - tak jakby dzis wszystkich pracownikow fabryk zastapic maszynami. Jeszcze do wojny nikt w miescie nie robil prania w domu - od tego byly praczki. Praca zreszta niebezpieczna bo z zracymi srodkami wypadki przy praniu byly bardzo czeste. Odpowiedz Link Zgłoś
mdro Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 27.02.15, 11:52 Tzn. czyje babcie nie pracowały zawodowo? Bo moje tak - w dodatku będąc jedynym żywicielem rodziny. Pracowały ich siostry i siostry ich mężów, ich przyjaciółki i znajome. Z tego pokolenia nie znam ani jednej kobiety "przy mężu". I to były osoby, które pracę zawodową rozpoczęły przed wojną. Ba, zawodowo pracowała także jedna z moich prababek, pozostałe fakt, domem i dziećmi się zajmowały. Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:16 Mnie się przypomina wspaniały film z Barbrą Streisand - Yentl - wyraźnie było tam przekazane stereotypowe podejście do ról męskiej i kobiecej, wręcz przerysowane (takie, jakie obowiązywało w żydowskim i nie tylko żydowskim społeczeństwie na pocz. XX w.). Troską kobiet miało być gospodarstwo, opieka nad dziećmi, a nad sensem życia i zasadami nim rządzącymi mogli się zastanawiać wyłącznie mężczyźni A jak już taka kobieta znalazła czas na czytanie, to mogła jedynie czytać powieści lub książki z obrazkami, broń Boże rozprawy teologiczne... Niektórym się chyba marzy powrót do przeszłości Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:03 Znalazłam! Czy jest na sali ktoś, kto uzna, że temu panu dziecko odejmuje męskości? Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:09 Eee. Trzeba było Jasona Momoa aka Khala Drogo z dziećmi wkleić. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:14 Wkleiłam co miałam. Nikomu nie bronię dorzucić się ze swoimi przykładami Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 15:15 Teraz już wiem dlaczego faceci z dziećmi maja takie branie Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 17:08 AAAAAAle ciacho! Nigdy go nie widziałam bez charakteryzacji! Wolę go takiego Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:32 Facet i dziecko? Niemeskie! Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 16:39 Ale on jej przecież Gwiazdę Polarną pokazuje! Chociaż w sumie nie wiadomo po co, toż to dziewczynka- gwiazdy oglądać będzie jak łbem w piekarnik huknie podnosząc się od mycia podłogi... Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:15 Jak mały Jasio wyobraża sobie historię... A poczytałby źródła i odkryłby takie średniowieczne historie, jak ta o cudownie wskrzeszonym dziecku, które utopiło się, gdy tata biorący z nim kąpiel w balii zasłabł i upuścił malucha. Mamusia wrociwszy z targu, gdzie sprzedawała swoje wyroby garncarskie, odkryła tragedię i poleciała z dzieckiem pod ołtarz. Dziecko ożyło, kapłani sumiennie opisali zasługi swojego świętego, a my mamy relację z dnia normalnej krakowskiej rodziny. Jak widać kąpanie dziecka przez ojca było w średniowieczu czymś normalnym. Pan się przeciwstawia naszej kulturze. Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 15:43 Dokładnie. A z drugiej strony pan pisze o mężczyznach palących cygara, a żony miały w tym czasie zajmować się dziećmi. Jak faceci palili cygara (czyli bogaci) to dziećmi zajmowały się raczej guwernantki (przedwojenna Polska), albo czarne opiekunki (patrz Mad Man), a nie same matki. Standardem było, że dzieci z bogatych domów w przedwojennej Polsce oboje swoich rodziców widywały nie za często. Pan nie zauważa, że podejście do macierzynstwa również bardzo się zmieniło i w dużo większym stopniu niż kiedyś skupia się na potrzebach dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:42 Wtedy tez sie skupiala na potrzebach dziecka w sumie - mamka i niania byya faktycznie matkmi zastepczymi patrzac z naszego punktu widzenia. To ze oboje rodzice (ba cala rodzina mieszkajaca razem w jednej chalupie) zajmuje sie dzieckiem jak trzeba to nie jest chyba jakies odkrycie? no dla pana chyba jest.. Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 13:20 Rozbawił mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Drogie Panie! 25.02.15, 13:24 Problem leży gdzieś indziej - nie jest problemem opieka nad dzieckiem. Problemem jest połączenie tego z męskimi rolami społecznymi. Taki role wymagają siły, zdecydowania. Pokażcie mi Brudnego Harrego z pieluchami! Odpowiedz Link Zgłoś
nickbezznaczenia Re: Drogie Panie! 25.02.15, 13:26 Znowu mnie ktoś na forum dziś rozbawił setnie. antyk-acap napisał: Pokażcie mi Brudnego Harrego z pieluchami! Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Drogie Panie! 25.02.15, 14:12 Pokażcie mi Brudnego Harrego z pieluchami! A pokaż mi jakiegokolwiek Brudnego Harrego! Bo jakoś nie widzę w takowych w swoim otoczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Drogie Panie! 25.02.15, 14:48 Bo nie ma już kogutów jeno same kapłony... Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Drogie Panie! 25.02.15, 17:10 No właśnie. Kapłony - a chcą żeby ich traktować jak koguty Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Drogie Panie! 25.02.15, 21:58 Tylko kto ich wykastrował? Spróbuj dać dziecku dziś zabawkę militarną... Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Drogie Panie! 26.02.15, 00:14 Albo finkę itp. ło matko jakie larum się podniesie...a jak tato poszedł z dzieckiem budować szałas i chciał z nim "przetrwać" noc to mamusia policję wezwała i sądem straszyła...więc albo albo. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Drogie Panie! 26.02.15, 08:51 Matka sadem nie straszyla tylko przypadkowy przechodzien doniosl ze dziecko sie placze brudne i samotne. Matka twierdzila ze wie ze pojechali na wycieczke i nikomu nic do tego Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Drogie Panie! 25.02.15, 23:01 Prawdziwy Facet - Jak Być Mężczyzną - Oskar T. Brand Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Drogie Panie! 26.02.15, 16:45 A po na jaki organ męski kobiecie Brudny Harry? Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Drogie Panie! 26.02.15, 19:48 "Harry: Zabiłem go, bo gonił kobietę z zamiarem gwałtu. Kapian (czy ktoś tam) Z zamiarem gwałtu?? Ciekawe jak to wyczułeś. H: Jeśli facet goni nagą kobietę z nożem rzeźnickim i erekcją to raczej nie zbiera na czerwony krzyż" Odpowiedz Link Zgłoś
f.lamer Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 14:18 pitolenie. przypomina głos jakiegoś idioty który kiedyś widziałem na forum że on w zasadzie nie ma nic do roboty w kwestii wychowywania dzieci dopóki one nie nauczą się ładnie komunikować (czyli będą miały jakieś 5-6 lat). btw. "tacierzyństwo" to rzeczywiście językowy potworek. jeśli jest "tacierzyństwo", to powinno być również "mamowanie" Odpowiedz Link Zgłoś
kill.emall Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 14:27 Wiem, nie za szczęśliwe sformułowanie. Ale ojcostwo to mi się bardziej kojarzy z tym, co można udowodnić, ustalić albo zaprzeczyć w sądzie i badaniami dna Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 14:49 Ale tak kiedyś było. Spartanin zaczynał wychowanie syna w wieku lat 7. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 15:19 W Polsce tak samo- od postrzyzyn się zaczynało wychowanie przez ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Bunt przed ojcostwem 26.02.15, 00:15 I czy to było takie złe? Jak dla mnie niekoniecznie. Teraz przewrażliwione mamusie dają czadu na całego. Odpowiedz Link Zgłoś
f.lamer Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 15:21 > Spartanin zaczynał wychowanie syna w wieku lat 7. po pierwsze nie swojego syna, a po drugie tylko pod warunkiem że syn nie został wyrzucony do morza jako niemowlę. sparta to słaby wzór organizacji rodziny IMHO Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 15:31 Jak kulą w płot. Z dziećmi tak robiono w całej Grecji. Ale przeważnie z dziewczynkami. Tyle że nie zabijano a porzucano. Jeśli ktoś je znalazł mógł zrobić z niego niewolnika. Grecja nie była wyjątkiem - vide Mojżesz. Za to w Sparcie decyzję podejmował urzędnik. To chyba lepiej. Po drugie Sparta była najbardziej rodzinnym państwem greckim. A to przez zakaz handlu. Spartanin mógł się wzbogacić tylko w jeden sposób (ziemia też była równo podzielona więc rolnictwo odpadało) - przez małżeństwo. A kto był najlepszą partią? Wódz. Czyli mężczyzna zwyciężający na wojnie. Dlatego Leonidas nie uciekł z Termopil - bo kto chciałby jego syna? I dlatego każdy z 300 miał syna. Teraz inaczej brzmi tekst Spartanek wręczających tarczę mężowi:"z nią lub na niej Misiu" Odpowiedz Link Zgłoś
f.lamer Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 15:53 > Jak kulą w płot. Z dziećmi tak robiono w całej Grecji. a to coś zmienia? > Sparta była najbardziej rodzinnym państwem greckim. no, tutaj to pojechałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Bunt przed ojcostwem 25.02.15, 22:55 f.lamer napisał: > > Sparta była najbardziej rodzinnym państwem greckim. > no, tutaj to pojechałeś... Chyba jednak była. Otaczała wielką troską rodzinę, chroniła małżeństwo, generalnie pilnowała obyczajności. To, co dziś się tak chętnie eksponuje, jako przykład okrucieństwa, w tamtych czasach było często najrozsądniejszym wyjściem z sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Bunt przed ojcostwem 26.02.15, 07:24 Sparta była chyba pierwszym przypadkiem państwa totalitarnego. Przecież tam całe społeczeństwo było skoszarowane! Odpowiedz Link Zgłoś
akniwlam Re: Bunt przed ojcostwem 26.02.15, 09:46 Nooo, tak chroniła i otaczała opieką, że ja nie mogę. Zwłaszcza w zaleceniach, że najsilniejsze dzieci poczynają się z gwałtu. Dziękuję za taką wizję rodziny, postoję. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Bunt przed ojcostwem 26.02.15, 10:59 Ojcostwo jednak lepsze od "tacierzyństwa". bez porównania. Odpowiedz Link Zgłoś
ruscello Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 14:22 Nie ma obowiazku posiadania dzieci, wiec wystarczy, ze pan sie nie rozmnozy i problemu nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 14:31 Sadze osobiscie, ze faceci sa okropnie slabi psychicznie i fizycznie. Pieluchy ich brzydza, kapanie malucha odziera z meskosci, ucieranie marchewki przy okazji uciera jaja na wiorki. Pan autor ma tez jakies dziewne poglady na temat kobiet - matka nadaje sie podrzednych zadan typu podawanie cycka, wybieranie tapety i robienie warkoczykow, pan ojciec jest od powaznych spraw jak jazda na rowerze, lowienie ryb i stawianie wymagan. Czyli po prostu same proste, latwe i przyjemne rzeczy. Bo kupy smierdza, male dzieci wyja czasem nie wiadomo czemu, karmienie papka nie nalezy do najczysciejszych czynnosci, czasem trzeba ogarnac cala kuchnie zmienic sobie ubranie. Jak kobieta zostaje z roznych powodow sama z dziecmi to musi robic za matke i ojca, zarabiac sama na trzymanie bo czesto i gesto tatus sie wypina na dzieci i nie placi nic. Nikt takiej kobiecie nie pomoze. Jesli ojciec zostanie sam z dziecmi bo pisza o tym w gazetach i zaraz jest mnostwo ludzi do pomagania. Pamietamy wszyscy historie pana, ktorego zona umarla z wycienczenia po kolejnym porodzie. Przyjechala telewizja, jeden biznesmen dal pralke i lodowke, inny kuchenke, kolejny zasponsorowal lozka, dobrzy ludzie slali ubrania na worki. W miedzyczasie setki kobiet zostaja same z dziecmi i telewizja nie przyjezdza. Odpowiedz Link Zgłoś
priszczilla Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:46 Hola, nie uogólniaj. Większość mężczyzn z mojego kręgu przyjaciół jest czułymi i troskliwymi ojcami. Nic ich nie brzydzi, ani nie przeraża. To autor tego felietonu jest niedojrzałym dupkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 14:58 Do powrotu zgody co do tego, aby faceci mogli być tylko facetami. Żeby nie stawali się nimi "po godzinach", w przerwie pomiędzy praniem, pracą, a gotowaniem. A kobiety kiedy maja byc kobietami? Ci prawdziwi faceci nie potrafia zarobic na cala rodzine tak by kobieta mogla spokojnie uzywac igly,wiec niech sie nie plumkaja. Odpowiedz Link Zgłoś
purchawkapuknieta Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 15:03 Właściwie, to bym się z panem zgodziła i pozbawiła tatusiów tych wszystkich niemęskich zajęć, gdyby: 1. to tatuś ogarniał wszystkie męskie sprawy w domu: psuje się pralka- tatuś załatwia naprawę, psuje sie lodówka- tatuś godzinami szuka optymalnego modelu, tatuś dźwiga zakupy i wyrzuca śmieci, tatuś myje okna i odkurza- to ciężka fizyczna praca. 2. to tatuś zapewnił utrzymanie rodziny, a w razie jego przedwczesnej śmierci- godne życie mnie i dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 00:17 Są tacy panowie co ogarniają. Zapewne nie w otoczeniu autora artykułu. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 15:25 Nóż mi się w kieszeni otwiera, jak czytam takie rzeczy. Robienie z facetów biednych sierotek. Strach się rozmnażać, bo potencjalny tata też się przecież może zbuntować Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 16:56 Co za burak Skoro kobiety zarabiają na dom, a mężczyźni nie muszą już polować, rąbać drewna i odpierać wilczych watah z podwórka- to mogą chyba zająć się czymś innym, np. zawiązaniem buta dziecku. Oczywiscie, najwygodniej byłoby zająć się wylegiwaniem na kanapie z pilotem "bo zmęczony z pracy wrócił".... Odpowiedz Link Zgłoś
hema14 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 17:03 Ja sądzę, że to idiotyczny pogląd. Tak jakby bycie rodzicem to przyjęcie jednej słusznej roli w stylu "ja jestem surowy, a ty czuła" "ja uczę niebezpiecznych rzeczy, ty przyziemnych". Bez sensu. Rodzic - matka i ojciec - muszą odnaleźć się w każdej sytuacji, gdy trzeba to przytulić, gdy trzeba to pchnąć do przodu albo i surowo obsztorcować. Można oczywiście umówić się, że matka będąc na macierzyńskim zmienia 100% pieluch i wszystko wokół dziecka robi na 100% a tatuś czek aż dziecko będzie w wieku godnym do nauki wchodzenia na drzewa, albo do zapisania na karate. Ale to nie zadziała, wszyscy wiemy, że każdego dnia chce się mieć chwilę wytchnienia od obowiązków- kobieta na macierzyńskim chce przez godzinę czy dwie nie myśleć czy trzeba zmienić pieluchę albo że jak dziecko płacze to trzeba je wziąć na ręce - chce by to zrobił ktoś inny, no a zdaje się, że obok jest tylko tata dziecka. Mężczyzna też nie chciałby (chyba) być w pracy 24 godziny na dobę, wychodzi z biura czy z fabryki, czy z kopalni i nie musi w domu głowić się nad problemami klientów, nie składa elementów produkcyjnych, nie prowadzi swojej ciężarówki - ma WOLNE. (oczywiście są zawody, że pracę przynosi się do domu ale raczej nikt tego nie lubi i nie zajmuje to mimo wszystko 24 godzin na dobę) W godzinach gdy oboje rodzice są w domu trudno mi przyjąć, że jedno z nich może JUŻ odpoczywać po pracy a drugie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 21:22 Cóż, skoro kobiety pracują, kształcą się, równolegle rodząc i wychowując dzieci, to i panowie mogą poradzić sobie z wielością swoich wcieleń w postaci tatusia, pracownika itp. Im przynajmniej nikt rodzić nie każe, więc i tak powinni się cieszyć . Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 21:30 Amen. Nie oczekuję od faceta niczego więcej w sensie obciążeń i możliwości ponad to, co sama mogę zapewnić. Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 07:32 lily-evans01 napisała: > > , to i panowie mogą poradzić sobie z wielością swoich wcieleń No ale problem w tym, że mężczyźni na ogół nie radzą sobie z wielozadaniowością, to ich przerasta. Wielość wcieleń praktykują najwyżej w sytuacji, gdy występują jako mąż i kochanek Najprostsza obserwacja - kobieta uważa za normalne, że zajmuje się dzieckiem jednocześnie gotując obiad (jeszcze i kurze wytrze w międzyczasie). A poproś faceta zajętego w kuchni, by zajął się dzieckiem. Albo odwrotnie - każ facetowi, który bawi się z dzieckiem, iść do kuchni i nastawić zupę. Nie da rady, którąś z czynności będziesz musiała od niego przejąć, bo nie ogarnie. (i proszę nie wpisywać, że "a mój to nie taki, mój wszystko", bo to wiem - mąż emamy jest idealny, mówię o facetach ogólnie, a ogólnie faceci tacy są : monozadaniowi). Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:38 Nie sa monozadaniowi, tylko wychowani na wygodnych przez usluzne mamusie i siostry. Ci, ktorym nie przyznano przywileju udawania idioty z okazji posiadania fiu..a radza sobie bez problemu i z dzieckiem i z zupa. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 10:32 default napisała: > No ale problem w tym, że mężczyźni na ogół nie radzą sobie z wielozadaniowością > , to ich przerasta. Wielość wcieleń praktykują najwyżej w sytuacji, gdy występu > ją jako mąż i kochanek > Najprostsza obserwacja - kobieta uważa za normalne, że zajmuje się dzieckiem je > dnocześnie gotując obiad (jeszcze i kurze wytrze w międzyczasie). A poproś face > ta zajętego w kuchni, by zajął się dzieckiem. Albo odwrotnie - każ facetowi, kt > óry bawi się z dzieckiem, iść do kuchni i nastawić zupę. Nie da rady, którąś z > czynności będziesz musiała od niego przejąć, bo nie ogarnie. A tam, przeciez to wygodny mit. Niezdolnosc tradycyjnego pana do wielozadaniowosci magicznie sie konczy, jak sie naprawia motocykl ogladajac mecz, i jeszcze piwko sie schlodzi i skonsumuje, i do kumpla zadzwoni. To, ze taki facet nie daje rady z opieka nad dzieckiem w toku normalnego zycia to dlatego, ze jest z modelu, ktory opieki faceta nad dzieckiem nie kumal i nie wpoil. Wlacza mu sie panika i bierny opor, To tak jak z tym, ze ciuchow nie potrafi posortowac do prania, a kable w warsztacie juz magicznie potrafi. Ale wie dobrze, ze jak skopie te ciuchy z dwa razy, to zostanie z obowiazku zwolniony. Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 10:59 > A tam, przeciez to wygodny mit. Noo niezupełnie. Wiem, że miało nie być "a mój mąż to...", ale mój jest akurat idealnym przykładem takiego jednozadaniowca: jak rozmawia przez telefon, to przestaje robić to, czym się aktualnie zajmował; jak sprząta samochód i kumpel akurat wpadnie pogadać, to sprzątanie się kończy; jak ogląda telewizję, to jedyna dodatkowa czynność do jakiej jest zdolny to otworzenie lodówki i zrobienie sobie kanapki Strasznie wkurzające Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 19:00 Mój ma to samo. Nie potrafi zrobić "drzewa" czyli np. jednocześnie gadając przez telefon nastawić pranie i ogarnąć łazienkę. Odpowiedz Link Zgłoś
wyznawczyniiwielkiegoczerwia Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 19:09 A mój spokojnie potrafi ogarnąć kilka rzeczy na raz. I o czym to świadczy? Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 19:43 Nie wiem, mi liniowe działanie chłopa nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
cherry.coke Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 20:59 To zupelnie tak jak ja! Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 23:15 kill.emall napisał(a): > Co sądzicie nt. poglądu pana autora? Pan autor w ogóle nie ma pogladów. Pan autor ma jedynie jakieś mgliste i nieprawdziwe wyobrażenie o tym, co niegdyś robili mężczyźni. Tacy, co to siedzieli i palili cygara z kolegami, byli w znakomitej mniejszości. Większość pracowała - i to nie po 8 godzin w fotelu przed kompem, jak zapewne czyni to "pan autor", ale po 12-14 godzin (i bez wolnych sobót), często ciężko fizycznie. ",,,zdecydowanej większości ojców bliższa i milsza jest wizja siebie, jako nauczyciela. Zasad i jazdy na rowerze. Odwagi i łowienia ryb. Odpowiedzialności i szukania Gwiazdy Polarnej. Kochamy swoje dzieci najmocniej na świecie i będziemy to robić z niespotykaną pasją i cierpliwością." Ja też z przyjemnością i cierpliwością uczyłam córkę łazić po drzewach, zbierać grzyby, łapać ryby czy jeździć na rowerze. Nieco później posługiwać się młotkiem, mapą i kompasem, wiertarką, wyrzynarką, śrubokrętem... A jeszcze ciut później - obsługiwać radiostację. Tatuś uczył ją rysować. "To wcale nie jest łatwe. Więcej – to trudniejsze niż przewijanie i wybór tapety do pokoju"dziecięcego." No, nie ma więc przeszkód, żeby "pan autor" poszedł na łatwiznę i zająć się kupkami, zupkami i wyborem tapet. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 25.02.15, 23:37 Sądzimy, że o podobnych poglądach doskonale pisze Orliński na swoim blogu. Oraz, że prawdziwy mężczyzna interesuje się swoim dzieckiem i się z niego cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 00:33 I owszem. Tyle że na męskich warunkach. Tyle że już widzę reakcję ematuli której brzydsza połówka zapisuje pociechę to szkoły sportowej wbrew woli ematki. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 01:29 LOL. Na męskich warunkach? Czyli co, poświęcając czas dziecku przez 7 minut dziennie, jak prawdziwy polski ojciec? A chroń mnie FSMie, przed takimi okazami. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:58 a tatus planuje tez wozic na te straszne zajecia i swierknac 45 min po salka czy tylko wyzywa sie jako ojciec przez zapisanie? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Bunt przed tacierzyństwem :P 26.02.15, 08:14 Biedny mis... rodzicielstwo zdecydowanie nie jest dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś