hema14
09.03.15, 10:14
Pomóżcie mi podjąć dobrą decyzję. Wkrótce chcę wziąć psa, rasy mieszanej, najchętniej od kogoś komu oszczeniła się suka, nie fundacja, nie schronisko lecz osoba prywatna. Mam nawet upatrzonego szczeniaka, ale nie wiem czy się zdecyduję albo raczej czy zdążę, bo nie jesteśmy w domu jeszcze gotowi a piesek już ma 10tygodni, może prędzej znaleźć inny dom.
Jakie macie doświadczenie z kundelkami, czy bardziej wdają się w matkę czy ojca, jeśli chodzi o wielkość i wygląd jaki osiągną w przyszłości? Matkę "mojego" szczeniaka widziałam i podoba mi się, ma w sobie krew collie, w sumie wygląda jak krótkowłosy border (nawet jest biało czarna) i ma taką sportową sylwetkę, widziałam jak biega i jakie susy robi - jeśli jej dzieci w nią się wdadzą to fajnie, o to mi chodzi. Ale podobno ojciec jest o połowę mniejszy. Suka jak mówiłam jest czarno-biała, ojciec cały czarny a szczeniaki, których było 4, różne - trzy brązowe i ta jedna suczka czarna z małą plamką białego pod szyją. Czyli skoro jest czarna to tak jakby bardziej w ojca, ale niby w kogo wdały się pozostałe pieski (brązowe)? Sylwetkę trudno mi ocenić, ale widzę szansę, że będzie podobna do matki, pysk gładki, pociągły, uszy na razie mają oklapnięte.
Ale wygląd to jedno, bo jak nie ten to będę szukała innego szczeniaka.
Muszę przygotować się w domu oraz finansowo na psa. Największy wydatek to sprawy zdrowotne, wiadomo, potem jeśli chodzi o wyposażenie to klatka dla psa - chcę przyuczać pieska by umiał tam spędzić jakiś czas, lub przesypiał noce, docelowo.
Chciałam zapytać ile średnio płacicie za odrobaczanie psa (szczeniaka/małego) oraz ile za te podstawowe szczepienia? Ile dawek dostawały Wasze szczeniaki, jeśli takie nierasowe, bo z hodowoli to domyślam się (mam nadzieję!), że tafiały już do Was z książeczką zdrowia. Ja mam sytuację taką, że piesek pochodzi ze wsi, po narodzinach trzymany w piwnicy z matką a teraz gdy cieplej to w kojcu na dworzu i szukają tym szczeniakom domów. Zarazem nie miał gdzie zarazić się poważnymi pasożytami/chorobami, ale wszystko możliwe, no i chyba nie miał żadnych szczepień. Jedna pani weterynarz powiedziała mi, że i tak dałaby mu 2 dawki a nie jedną (po 12 tyg., można by jedną ale za mało pewności, że wytworzą się przeciwciała), jednak najpierw sugeruje dokładne zbadanie kału i dopiero podanie dostosowanego odrobaczenia, i dopiero potem szczepionka (a kiedy zdążymy ze wścieklizną, skoro do końca 3, maks. 4 mies. życia musi piesek być zaszczepiony).
Boję się z tym kałem, miałabym przez 3 dni zbierać kał i trzymać w lodówce, potem dać do badania - podstawowe 20zł, a plus na lamblie 45zł to razem 65zł, i dopiero odrobaczenie (ciekawe ile kosztuje) i dopiero szczepionka od 45zł wzwyż a po miesiącu druga dawka (czy u Was do ceny szczepień doliczana jest jakaś kwota za samo badanie, ile? a za założenie książeczki zdrowia?).
Sęk w tym, że w tym czasie zbierania kału możemy my domownicy zarazić się czymś, dajmy na to lambliami, i jak my to rozpoznamy, hm zasugerujemy się wynikiem badania kału psa, to racja. Mam jeszcze kotkę w domu, też muszę ją odrobaczyć ale ZANIM przywiozę szczeniaka czy razem z nim dopiero po jego badaniach?
Pytam Was bo nie chcę wydzwaniać do weterynarzy, w sumie w dwóch lecznicach u nas podali takie same ceny tych szczepień, a to ile ich będzie zależy jakiego pieska w końcu wezmę (ilu tygodniowego).