Dodaj do ulubionych

Pieniactwo

20.03.15, 12:05
Natchnął mnie ten wątek:
forum.gazeta.pl/forum/w,567,157020800,157020800,dziecko_powinno_znac_swoje_miejsce_w_szeregu_.html
oraz wypowiedź jednej z forumek, że ma postawę obywatelską do granic czepialstwa(chodziło o zwracanie uwagi zdrowym ludziom, którzy parkują na miejscach dla inwalidów).
I tak się zastanawiam, gdzie kończy się postawa obywatelska a zaczyna pieniactwo? Często mam ochotę zwrócić komuś uwagę, ale z drugiej strony przypomina mi się moja sąsiadka-wariatka(w przenośni), która drze się na wszystkich o wszystko i boję się w kogoś takiego zamienić.
Udaje wam się to jakoś wypośrodkować?
Obserwuj wątek
    • pomidorpomidorowy Re: Pieniactwo 20.03.15, 12:09
      w spol. chamów bedziesz pieniaczem, w cywilizowanym kraju ...nie bedziesz musiala zabierac glosu bo takie sytuacje beda sporadyczne.
      Czasami zwracam uwage np gdy ktos oscentacyjnie rzuci jakis miec np papierek na trawnik, chodnik...zaczepiam i mówie "przepraszam cos panu/pani wypadlo i ide dalej nie czekajac na odpowiedz.Podnosza zawsze. raz zwrocilam uwage kobiecie obmacujacej kolejny bochenek chleba w sklepie.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Pieniactwo 20.03.15, 12:12
      Ja się zawsze pytam " a dlaczego nie posprzątał/a pan/i po swoim psie?" i wręczam woreczek big_grin opornym tłumaczę, że straż miejska lubi takie sprawy... smile
      • raczek47 Re: Pieniactwo 20.03.15, 17:04
        oj był już taki wątek dość dawno temu,sama się w nim zastanawiałam, czy jestem pieniaczką, bo tak mnie scharakteryzował mój wtedy mąż odnośnie tego,że potrafię zwrócić uwagę np.bluzgającej młodzieży w autobusie albo palącym na przystanku pod wiatą w deszczowy dzień, kiedy skulony tłumek stoi przytulony do siebie a wśród nich ktoś z papierochem i każdy udaje,że mu to nie przeszkadza.Regularnie dzwonię do SM, gdy starsza młodzież rozrabia, obściskuje się,pije piwsko i pali na boisku dla dzieci, utrudniając im zabawę i wzywając ją do aut sąsiadów którzy maniacko i bezmyślnie parkują po oknami blokując ewentualny dojazd dla służb ratowniczych.Potrafię zejść i opie...ć-np.w takiej sytuacji- podjeżdżają na nasz blokowy parking dresy, parkują na miejscu dla inwalidy i z siatą piwa idą do sąsiedniej klatki do kolegi dresa na chlanie, przedtem przekręcając tabliczkę ze znaczkiem wózka inwalidzkiego do tyłu,ze niby jej nie zauważyli. Itp.
        jestem pieniaczką?
        • pomidorpomidorowy Re: Pieniactwo 20.03.15, 19:11
          w tym kraju zapewne tak...w cywilizowanym (jak juz pisalam) nie musialabys robic wiekszosci tych rzeczy.
    • tryggia Re: Pieniactwo 20.03.15, 20:31
      Wczoraj jechałam swobodnym autobusem.
      Obok mnie siedziała pani, która na cały regulator opowiadała o przebiegu badania na komisji zus. Kiedy skończyła rozmowę, od razu zadzwoniła do innej koleżanki, której opowiedziała to samo. Już, już miałam zacząć znacząco prychać, kiedy moją uwagę przykuła nastolatka słuchająca muzy z telefonu. A zaraz potem wściekła pani, która cały czas krzyczała na dziewczynę, wyzywając ją od bezczelnych-śmieci-i-gdzie-są-twoi-rodzice-gó...aro-jedna. Tak mnie to wciągnęlo, że nie zauważyłam kiedy pani z chorobą żył wysiadła i pojawił się pan z wąsem pod nosem i piwem w ręku.
      I tak mnie rozbawił absurd tej podróży, że stwierdziłam, że wiosna idzie, a ja nie jestem jednak pieniaczką.
      • ksqz Re: Pieniactwo 20.03.15, 20:42
        Ja ostatnio tylko znacząco popatrzyłam na dziewczynę za głośno gadającą, ściszyła głos o pół smile wcale nie musiałam prychać.
        Staram się zwracać uwagę i interweniować jak widzę coś złego, ale nie robię tego zawsze. Pieniaczką nie jestem, bo się nie pienię, staram rozwiązać problem a nie wszczynać awantury i ulać sobie frustracji. Kilka razy interweniowałam w bloku w różnych sprawach i o dziwo ciągle sąsiedzi mi mówią chętnie dzień dobry więc chyba nie jest źle smile
        U nas jest np zakaz używania papierosów elektronicznych w komunikacji miejskiej. Większość ludzi o tym wie i się stosuje. Ostatnio jechałam inną trasą, taką na której sporo napływowych studentów jeździ. I chłopak w najlepsze palił e-papierosa, siedząc pod nalepką zakazującą tego.... Byłam wtedy bardzo zmęczona i nie miałam sił iść i go informować że mu nie wolno i że ma przestać palić. Ale byłam zdziwiona, że nikt ale to nikt inny, z pełnego tramwaju nie zareagował... nie wierzę, ze wszyscy byli padnięci jak ja i nie mieli sił... raczej udawali że ich to nie dotyczy, bardzo wiele osób nie wie, że może i że powinni reagować.
    • guderianka Re: Pieniactwo 20.03.15, 20:46
      Chyba ja mogę być tak postrzegana. Zaczynam na poważnie sądzić, że nie powinnam wychodzić z domu, bo robię "dym". Widzę nieprawidłowości i z racji charakteru i poniekąd pracy-zwracam uwagę i reaguję. Mimo, że jestem uprzejma, chłodna, nie krzyczę- nie jest mile widziane takie wytykanie uchybień
    • anorektycznazdzira Re: Pieniactwo 20.03.15, 21:10
      Nie mam aż takiej misji, żeby wszystkim zwracać uwagę o wszystko w miejscach gdzie są upoważnieni do tego pracownicy. Tak jest pod marketem: od maglowania osoby parkującej na miejscu dla inwalidy, czy posiada czy też nie posiada upoważnienia, nie jestem ja, tylko pracownik ochrony.
      Natomiast jak zastałam faceta z psem srającym na środku chodnika na wprost bramki wyjściowej z budynku, to zwróciłam mu uwagę i to wcale nie tonem proszącym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka