Dodaj do ulubionych

Pierwsze grzywny za nieszczepienie

03.04.15, 17:03
Powinno to ruszyć z grubej rury! Jak może każdemu rodzicowi z osobna (jednego dziecka) przywalą po parę tysięcy, to może dostana oświecenia!
dzieci.pl/kat,1033939,title,Pierwsze-grzywny-za-nieszczepienie-dzieci,wid,17417185,wiadomosc.html?smgputicaid=6149f8
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 17:06
      niestety te grzywny mozna bardzo latwo podwazyc w Sadzie Administracyjnym
      • hana79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 17:12
        To po cholerę teraz je podwyższają?
        Kurde, nie mogę słuchac tych "dziumdź" i ich tłumaczenia uncertain
    • zuleyka.z.talgaru Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 17:12
      Za niskie. Co to 2,5 tysia dla oświeconych matek.
      • hana79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 17:29
        Niskie,nie niskie - grunt, by były "ściągalne"
    • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 17:57
      Czyli za 50k maksymalnie mozna dziecka nie zaszczepic.
    • 18lipcowa3 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 18:02
      popieram
    • arim28 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 22:21
      " chorób jak odra, świnka, różyczka, ... – zbierających kiedyś śmiertelne żniwo." ????



      • morekac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 23:47
        Gdzieś czytałam, że w 17/18 wieku różyczka była dosyć niebezpieczną chorobą, nie tylko dla płodu. Ludzie żyli często w fatalnych warunkach, źle się odżywiali , to i częściej umierali na wydawałoby się banalne choroby.
      • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 23:23
        > " chorób jak odra, świnka, różyczka, ... – zbierających kiedyś śmiertelne
        > żniwo." ????

        Masz racje, to "kiedys" jest zupelnie nietrafione, odra jest nadal jedna z najczestszych przyczyn smierci dzieci, w 2013 ponad 145 000.
    • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 22:42
      bezprawne te grzywny, powinni zaskazyc
      a komplet porzadnych szczepien dla dziecka kosztuje tyle samo w zasadzie
      wiec z kazdej strony mozna rodzicom utrudnic i dowalic
      i nie szczepiacych i szczepiacym
      • morekac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 03.04.15, 23:49
        bezprawne te grzywny

        Jak bezprawne? Wojewoda może je nakładać, to i robi.

        a komplet porzadnych szczepien dla dziecka kosztuje tyle samo w zasadzie
        Chyba przesadzasz z tymi cenami.
        • murwa.kac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 07:05
          no wlasnie bezprawne niestety.
          niby mozna je nalozyc, ale w trymiga mozna podwazyc, bo ustawa jest spartaczona.
          poczytaj sobie.
          ot, Polska.
        • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 07:30
          oczywscie, ze bezprawne
          od karania sa sady, a nie sanepidy i nie marszałek, czy inny wojewoda
          poza tym, konstytucja gwarantuje jeszcze nietykalnosc cielesna i samostanowienie w tym temacie
          uwazam ze tak jest dobrze, bo stad juz tylko krok do zmuszania wolnego obywatela do innych, duzo bardziej niebezpiecznych rzeczy
          sama szczepie dzieci, co wiecej - place za szczepienia skojarzone i dodatkowe (pneumokoki np) stad wiem, ze cena nie jest wzieta z kosmosu (odpowiadajac na post ponizej)
          i nie dyskutuje z zasadnoscia akurat tych szczepien (blonica, tezec krztusiec polio gruzlica itd itp)
          ale kaze z trojki moich dzieci mialo indywidualny kalendarz (a to dzieci zdrowe) i tez mnie pismami straszyli
          to rodzic w porozumieniu z lekarzem powinien ustalic szczepienia i ich zasadnosc i termin itd a nie wojewoda z kara administracyjna, zeby sobie statystyki poprawic
          zgadzam sie, ze placowki publiczne moga wymagac szczepien
          ale z nakladaniem kary na wolnego obywatela i zmuszaniem do procedur medycznyc - hm, raczej nigdy sie nie zgodze
          a cala ta histeria wokol antyszczepienkowcow uwazam, ma przekonac spoleczenstwo, ze wladzom wolno w imie wyzszego dobra
          chca poprawic statystyki szczepien - mozna, edukacja, inwestycja w lepsze szczepienia a nie chinskie gowno
          • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 07:59
            Dobrze powiedziane. Do tego dodam ze jest to zwykle bicie piany bo pl jest krajem z jednym z najwyzszych wskaznikow zaszczepionych.
            • klawiatura_zablokowana Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 22:00
              Na razie. I jest to pokłosie złej komuny, gdzie wszystkich szczepili bez dyskusji i ludziom wbiło się do głowy, że tak trzeba. Ale nie martw się - masa idiotów pracuje wciąż na to, żeby było inaczej.
              • makurokurosek Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 19:12
                "Na razie. I jest to pokłosie złej komuny, gdzie wszystkich szczepili bez dyskusji i ludziom wbiło się do głowy, że tak trzeba"

                Ostatnio wpadła mi w rękę moja książeczka zdrowia, jak się okazało praktycznie wszystkie szczepienia odroczone, większość wykonana dopiero około 3 roku życia. No ale cóż, kiedyś jak dziecko było chorowite to żaden lekarz się nie podłożył ze szczepieniem, a teraz nie ważne czy chore szczepionka ma być.
                • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 09:00
                  > Ostatnio wpadła mi w rękę moja książeczka zdrowia, jak się okazało praktycznie
                  > wszystkie szczepienia odroczone, większość wykonana dopiero około 3 roku życia.
                  > No ale cóż, kiedyś jak dziecko było chorowite to żaden lekarz się nie podłożył
                  > ze szczepieniem, a teraz nie ważne czy chore szczepionka ma być.

                  Ale w sumie w tamtym systemie nie bylo opcji ucieczki przed szczepieniem - przychodnie panstwowe, szkoly panstwowe, odlozenie szczepienia bylo tylko odlozeniem, jak ktos nie mial w ksiazeczke zdrowia wbitego zakazu szczepien, to najpozniej lekarz w szkole by zrobil afere.
                  A teraz jak dziecko zniknie z horyzontu, to nie wiadomo, czy wroci. A wbrew temu co sie wydaje przeciwnikom szczepien statystycznie lepiej zaszczepic dziecko z lekka infekcja niz narazac je na powazne infekcje. Powiklania po szczepieniu sa dziesiatki tysiecy razy rzadsze niz powiklania po chorobach.
                  Btw. jak sie jest otwartym zwolennikiem szczepien i lekarz ma pewnosc, ze dana osoba wroci wrecz kurcgalopkiem, to raczej nie ma problemu z przekladaniem szczepien i to nawet nie z powodow medycznych tylko rodzinno-organizacyjnych.
          • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 22:08
            > ale z nakladaniem kary na wolnego obywatela i zmuszaniem do procedur medycznyc
            > - hm, raczej nigdy sie nie zgodze

            Nawet dla dobra wlasnego dziecka?
            • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 15:59
              asmarabis napisała:

              > > ale z nakladaniem kary na wolnego obywatela i zmuszaniem do procedur medy
              > cznyc
              > > - hm, raczej nigdy sie nie zgodze
              >
              > Nawet dla dobra wlasnego dziecka?

              wojewoda myslisz dziala w imie dobra ich dziecka?
              nakladajac kare?
              to moze idzmy dalej
              nalozmy kare na matki ktore nie karmia piersia dla dobra dziecka
              wszak wiadomo ze nic ak nie buduje odpornosci, ba
              lepiej nawet niz szczepienia
              nalozmy kare na rodzicow malych grubaskow, wiadomo ze otylosc sprzyja chorobom
              nalozmy na papierosnikow i alkoholikow, statystycznie wiecej umiera od papierosow i otylosci niz na odre
              no ludzie
              mamy wolny kraj i konstytucja gwarantuje wolnosc i samostanowienie w temacie nietykalnosci cielesnej
              zreszta wcale tak rozowo nie jest - po cichutku uchwalono jakis czas temu przepisy, w mysl ktorych przy zaistnieniu odpowiednich okolicznosc kazdy bedzie przymusowo szczepiony preparatem, ktory wybierze lepiej wiedzaca co dobre wladza
              i to nie jest imho dobre,

              Częsta praca w kuchni zwiększa szanse na zdrowie, bogactwo i miłość.
              • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 16:23
                > wojewoda myslisz dziala w imie dobra ich dziecka?
                > nakladajac kare?

                Chodzilo mi o dobro TWOJEGO dziecka (pisalas ze szczepisz), ktore musi stykac sie z tymi nie szczepionymi.....
                • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 16:27
                  kazdy dziala w imie dobra swojego dziecka
                  gdybym z jakiegos powodu nie zechciala zaszczepic dziecka
                  a zakladam, ze bylaby to przemyslana i konsultowana z lekarzem decyzja
                  nie obchodziloby mnie, co sadzi na ten temat sasiadka zza plotu
                  podobnie, w imie swobod obywatelskich nie moge oczekiwac ze dla dobra mojego dziecka inni beda sie narazac
                  szczepienia tez nie sa dla wszystkich
                  i jak kazdy lek maja jakies przeciwskazania
                  w przypadku nie bo nie, powinien sie nimi zajac lekarz i wysluchawszy obaw, znajac dziecka pomoc podjac decyzje
                  nie wojewoda z mandatem
                  • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 16:35
                    Hmmm, nie sadze ze jak przypadek nie szczpienia nie bedzie wynikal ze zwyklej fanaberii ale wystepujacych przeciwskazan, potwierdzonych na pismie przez lekarza, to wojewoda bedzie kogos scigal by wlepic grzywne. Chodzi raczej o to ze wladze widza, ze zapanowala MODA na nie szczpienie.....
                    • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 16:40
                      a to nie wojewodzie o tym decydowac
                      komu moda komu fanaberia a komu koniecznosc
                      • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 17:00
                        A ja sie ciesze ze trudniej bedzie ludziom przeprowadzac takie fanaberie..... ciekawe czy znajda sie oporni ktorzy zaplaca calosc grzywny i nie zaszczepia (nie mowie oczywiscie o przypadkach kiedy szczepienia odradza sam lekarz)
                        • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 17:20
                          a ja sie nie ciesze
                          bo to mityczne dla dobra spoleczenstwa to tez wladza czyli konkretni ludzie
                          czesto przypadkowi
                          nie moze byc tak, zeby to obce osoby stanowily o nietykalnosci cielesnej innych osob
                          sama w innym watku bijesz piane o prawo do cesarek, bo nie wyobrazasz sobie rodzic jak zwierze
                          i ok, twoje swiete prawo, twoj brzuch i twoje zdrowie
                          mozna jakas analogie jednakowoz znalezc
                          i gdyby w imie "dobra dziecka" szybszej rekonwalekscenji dla ciebie zmuszano cie pod kara administracyjna do rodzenia sn bo cc to fanaberia i nalezy ja ukrocic dla poprawy statystyki, lubilabys?
                          • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:11
                            > i gdyby w imie "dobra dziecka" szybszej rekonwalekscenji dla ciebie zmuszano ci
                            > e pod kara administracyjna do rodzenia sn bo cc to fanaberia i nalezy ja ukroci
                            > c dla poprawy statystyki, lubilabys?

                            No ale przeciez liczba cc wzrasta lawinowo, nie zdziwilabym sie wcale i bardzo popierala- jesli za kilka lat wejda przepisy ze rodzi sie obowiazkowo przez cc, a jak jakas hipiska czy gwiazda TV uprze sie ze bedzie rodzic sn, to wtedy za dodatkowa, wysoka oplata i po podpisaniu teczki dokumentow ze wie o niebezpieczenistwach sn i poniesie wszystkie konsekwencje....
                          • araceli Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 21:26
                            A dziecko to Twoje co? Noga, ręka, brzuch? Czemu rodzic ma mieć prawo do zagrażania życiu lub zdrowiu dziecka?
                            • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 21:53
                              Dlatego ze to on ponozi konsekwencje?
                              • mamameg Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 00:25
                                Rodzic będzie niepełnosprawny albo umrze?
          • araceli Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:44
            moofka napisała:
            > konstytucja gwarantuje jeszcze nietykalnosc cielesna i
            > samostanowienie w tym temacie

            Jestem absolutnie za tym, żeby nieszczepione dzieci 'samostanowiących' rodziców nie naruszały nietykalności cielesnej innych osób czyli nie korzystały z przestrzeni publicznej. Zgadzasz się?
    • jowita771 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 09:08
      I bardzo dobrze. Może to powstrzyma baranów z ruchów proepidemicznych.
    • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 04.04.15, 22:35
      Wsadzę kij w mrowisko - moje dzieci już nigdy nie będą na nic szczepione, ani one ani nikt z najbliższej rodziny. Bicie piany na forum i podniecanie się tym jak to fajnie że dowalono kary rodzicom , którzy świadomie podjęli taką decyzję jest ostatnio trendy. Nie wiem czy wiecie że większość tych rodziców ma za sobą przejścia z NOPami u swoich dzieci, mniejszymi lub większymi, my również. Wszyscy wokół strasznie boją się nieszczepionych dzieci a tymczasem sami są największymi proepidemikami bo ich odporność na choroby na które byli szczepieni w dzieciństwie dawno już wygasła, no ale te nieszczepione dzieci to największe zło.
      • 3-mamuska Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:18
        Zapłacą i nie beda dalej szczepić. Ale problem.
        • araceli Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:45
          Po którejś grzywnie zmądrzeją.
          • 3-mamuska Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:11
            Odpowiadasz na:
            araceli napisała:

            > Po którejś grzywnie zmądrzeją.
            >

            Nie sadze, tym bardziej ze te kary sa bezprawne. Mozna je łatwo podważyć.
            Zreszta musieliby podzielić i karać za każde szczepienie (każda chorobę czy szczepionkę) jesli ukarają całościowo to drugi raz juz nie moga.
            • araceli Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 21:22
              Są zgodne z prawem.
            • anorektycznazdzira Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 09:15
              Poczekaaamy, zobaczyyymy- przekonamy się ile to ostatecznie będzie "łatwo podważony", przekonamysmile
            • anorektycznazdzira Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 09:15
              Poczekaaamy, zobaczyyymy- przekonamy się ile to ostatecznie będzie "łatwo podważony", przekonamysmile
          • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:52
            Niekoniecznie. Ta kare mona nalozyc maksymalnie 5 razy. 10k maksymalnie - za brak wszystkich szczepien.
            • araceli Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 21:24
              ichi51e napisała:
              > Niekoniecznie. Ta kare mona nalozyc maksymalnie 5 razy. 10k maksymalnie - za
              > brak wszystkich szczepien.

              Później - nie szczepisz, dziecko nie może iść do przedszkola, szkoły = musisz organizować mu (kosztowne) nauczanie we własnym zakresie i tak dalej...
              • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 21:55
                Ha ha ha ha - a jak to sie ma do obowiazku szkolnego? Moznaby to zrealizowac w zakresie "panstwo placi ci tyle ile wydaloby na jego nauke w panstwowym systemie" obawiam sie zejeszcze by sie chetni znalezli big_grin
                • araceli Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 22:39
                  Obowiązek szkolny nie musi być realizowany w szkole. I państwo nic nie będzie zwracać - niech każdy ponosi konsekwencje własnych wyborów.
                  • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 08:39
                    Wtedy nauczyciele musieliby ci sie tarabanic do domu. Juz to widze w wypadku 3 dzieci w klasie
                  • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 08:41
                    Czlowiek konstytucyjnie ma prawo do bezplatnegp szkolnictwa - i nic go tego prawa nie pozbawia a juz napewno nie niechec do wstrzykniecia sobie "dla wlasnego dobra" nieznanej substancji chemicznej (potencjalnie szkodliwej).
                • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 01:23
                  Nauczanie w domu to nie jest problem, sama mam odpowiednie uprawnienia do tego big_grin
      • mariposa_osa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 13.07.15, 12:46
        To podaj jeszcze swoje dane i na co nie szczepiłaś - jak moje dziecko zachoruje, bo mimo że szczepione było wystawione na działanie wirusa, to cie podam do prokuratury o świadome stwarzanie zagrożenia dla zdrowia i życia.
    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:23
      Od grzywny lepsze by było zamknięcie takich rodziców na 48. Dwie doby w celi zmiękczyły już niejednego.
      • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:31
        I może jeszcze dożywocie w kamieniołomach, ciekawe czy pisałabyś to samo gdyby przez szczepienie twoje dziecko umierało ci na rękach. Ja jako rodzic mam prawo do tego aby chronić swoje dziecko i nie dopuścić do tego aby stała mu się krzywda, dlatego nikt i nic nie zmusi mnie do tego aby zaprowadzić swoje dzieci na szczepienia. Ty możesz sobie dalej grać w rosyjską ruletkę, ale pamiętaj ze w przypadku NOPa wszyscy się na ciebie wypną, dla lekarza to będzie tylko zbieg okoliczności a ewentualna rehabilitacja bardzo drogo kosztuje. Powodzenia.
        • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:37
          Wiesz co, patrząc po Twojej sygnaturce, nie dziwię się, że Twoje dzieci miały ten mityczny NOP smile problem w tym, że to nie wina szczepionek. Tego antyszczepionkowcy nigdy w życiu nie przyznają, bo musieliby pogodzić się z bolesną prawdą. A przecież łatwiej zwalić na kogoś, coś innego.
          • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:55
            To wyobraź sobie ze nie wszyscy rewelacyjnie reagują na skład szczepionek czyli wszelkiej maści konserwanty i jak również inne zanieczyszczenia np. wirusy (poczytaj sobie o wirusie SV40) . Moja sygnaturka nie ma tu nic do rzeczy a NOPY nie są czymś mitycznym, niestety większośc rodziców nie ma zielonego pojęcia co wstrzykują swoim dzieciom, ani co to jest NOP. Ostatnio na innym forum dziewczyna wolała uwierzyć że koleżanka zauroczyła jej dziecko niż to że dziecko dziwnie zachowuje się po szczepieniu (brak gaworzenia, wpatrywanie się w jeden punkt i ciągły wrzask, dziecko tydzień po szczepieniu, dziwne objawy od 4 dni). Poza tym większość lekarzy również nie zagłębia tematu, ba nawet nie wiedzą że NOPem po szczepieniu DTP może być zapalenie oskrzeli. PS. mojego starszego syna zaszczepiono tuż po porodzie, nikt nie pytał się mnie o zgodę, jak również takowej nie podpisywałam, dowiedziałam się o tym fakcie 2 dni później, synek był umierający, skrajnie nie dojrzały, raczono mnie tekstem że agonia takich dzieci trwa długo, a takze pytaniem co chcemy zrobić z jego ciałem. Jego stan nie przeszkodził jakiejś debilce podać mu szczepionki na wzw, mimo że mijało się to z celem, finał był taki że mieliśmy sepsę, wylewy itd. Potem gdy wychodziliśmy na prostą znów podano mu szczepionkę i czego skutkiem było zatrzymanie się akcji serca i kolejna sepsa.
            • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 14:59
              Potwierdzasz tylko moje przypuszczenia. To mnie uspokoiło.
              • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 15:27
                W takim razie mogę podać inne przykłady. Dziecko moich znajomych, szczepione na błonicę, tężec, krztusiec, dobę później dziecko zmieniło się nie do poznania, przestało reagować na to co dzieje się wokół, zamilkło, choć pięknie gaworzyło wcześniej, wpatrywało się w jeden punkt, nie uśmiechało się. Pediatra nie widział problemu, oczywiście to nie NOP. Neurolog był już bardziej rozmowny, zalecona rehabilitacja (nagle u dziecka pojawiło się obniżone napięcie mięśniowe), prywatnie odradzał dalsze szczepienia, poproszony o odroczenie szczepień takowego nie wydał. Dziecko obecnie ma już 14 miesięcy, jeszcze nie siedzi samodzielnie, cały czas rehabilitowane, efekty takie sobie. Ostatnio dość często i gęsto dzwonią do nich z przychodni i ponaglają na wizytę szczepienną (MRRII). Wiedzą o problemach dziecka a mimo wszystko straszą sanepidem i karami. Dziecko do 6 miesięcy rozwijało się prawidłowo, nigdy wcześniej nie miało problemów. O takich przykładach mogę pisać dużo, to nie są mityczne NOPY, ale NOPy, które zdarzają się często.
                Nie tak dawno wzięłam swoją książeczkę zdrowia dziecka i zaczęłam przeglądać. Okazało się że po każdym szczepieniu w dzieciństwie bardzo długo potem chorowałam, To było regularne jak w zegarku: szczepienie, tydzień później pierwszy wpis od lekarza o chorobie i potem jeszcze kilka kolejnych ze zmianą leków. Najgorzej zapamiętałam szczepienie na różyczkę (6 klasa podstawówki), chorowałam kilka miesięcy, zapalenie płuc, oskrzeli, non stop katar, schudłam potwornie, a gdy myślałam ze się już usp[okoiło to wpadłam w spiralę problemów hormonalnych, właściwie do dziś nie wiadomo do końca w czym tkwi przyczyna i jak to ugryźć, każdy kolejny rzut objawów miałam po szczepieniach. Kilka lat temu zaszczepiłam się na grypę, finał był taki ze chorowałam całą zimę (miałam grypę jakiej nigdy wcześniej nie miałam, zapalenie oskrzeli, zapalenie tchawicy, dwa razy zapelenie gardła) , mój układ odpornościowy dochodził do siebie ponad rok czasu.
                • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:02
                  Każdą historię można przedstawić na wiele sposobów.
                  Dzieci w pierwszym roku życia szczepione są bardzo często. W pierwszym roku życia objawia się też większość ewentualnych problemów rozwojowych. Niektórzy rodzice łącza jedno z drugim bo tak i już. Bo dziecko brata szwagra coś tam coś tam po szczepionce. Rodzicowi nie jest łatwo przyznać, że dziecko ma problemy rozwojowe, bo ma i już. Łatwiej skonkretyzować sobie winnego, np. szczepionkę.

                  Moje dziecko, urodzone w 36 tc zostało wypisane w 8 dobie po porodzie w stanie nie budzącym zastrzeżeń. W 3 miesiącu życia okazało się, że mała ma zaburzone napięcie mięśniowe, problemy z koordynacją ruchową, asymetrię i mnóstwo innych problemów. Tak się złożyło, że diagnozę postawiono gdzieś zaraz po szczepieniach.
                  I teraz co? Mogę głosić po forach jaką to krzywdę wyrządziły szczepienia mojej córce i krzyczeć "pszypadek?niesądzę!"
                  A mogę też przyjąć na klatę fakt, że córka ma problemy neurologiczne, trzeba ją rehabilitować i przy pomocy lekarzy i fizjoterapeutów wyjdziemy wkrótce na prostą.

                  Aha! Tak się akurat złożyło, że jak córka miała 4-5 miesięcy, moja matka przechodziła krztusiec. Oczywiście babcia miała kontakt wnuczką, bo na początku nikt nie podejrzewał nic groźnego. Dopiero później, w miarę rozwoju choroby pojawiły się poważne objawy i została postawiona diagnoza.
                  Gdybym nie szczepiła, bardzo prawdopodobne, że moje dziecko przechodziłoby krztusiec i być może nie przeżyłoby tego wcale.
                  Niektórym się wydaje, że każda biegunka to NOP, a krztusiec czy odra to tylko takie choroby z Wikipedii.
                  • arwena_11 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 21:43
                    Ja mam wpisane w książeczkę zakaz dożywotni szczepień. Po jednej ze szczepionek prawie przekręciłam się. Odraczała mnie jeden z najlepszych neurologów w kraju. Zresztą zwolenniczka szczepień.
                    • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 22:35
                      Wiem, że masz wpisany w książeczkę dożywotni zakaz szczepień. Piszesz o tym w każdym "szczepionkowym" wątku. No i ?
                      Wiem, że NOPy się zdarzają. No ale co w związku z tym? Lepiej nie szczepić? Gdybym wybrała to "lepiej" moje dziecko miałoby krztusiec. Krztusiec dla małych dzieci jest śmiertelny.
                      • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 02:22
                        krztusiec nie jest śmiertelny, proszę o nim trochę poczytać i spojrzeć w statystyki. Gdy leżeliśmy na onkologii z młodszym synkiem jedna z dziewczynek złapała krztuśca, nikt z tego powodu afery nie robił, była w izolatce, dostała leki, mało tego nawet nie przesunęli jej kalendarza chemioterapii. Inne dzieciaki jakoś się nie zaraziły mimo iż odporność po chemioterapii jest na poziomie zerowym (a były tam również dzieci nie szczepione na krztusiec w ogóle z uwagi na bardzo wcześnie wykryty nowotwór). Odnośnie twojej historii to czy przypadkiem krztuśca twoja mama nie załapała od twojego dziecka? Nie wiem czy wiesz ale dzieci po szczepieniu na błonicę, tężec, krztusiec powinny być izolowane od otoczenia na kilka tygodni z uwagi właśnie na to że mogą zarażać, tak samo wygląda sytuacja ze szczepionką na polio i MRR II. Lekarze jakoś nie informują o tym rodziców, a szkoda. A odnośnie tego łączenia faktów i zrzucania winy na szczepionkę to jak wytłumaczyć fakt że wcześniej dziecku nic nie dolegało, nie miało problemów z napięciem, było kontaktowe, gaworzyło i nagle 1-2 dni po szczepieniu bach i się popsuło, rodzice nic nie zauważyli że było coś wcześniej nie tak, nie zauważył pediatra, który zakwalifikował dziecko do szczepienia, za to najlepiej jest wmówić rodzicom ze dziecko miało już wcześniej problemy rozwojowe lub że ma słabe geny, nigdy winnym nie jest szczepionka. Bardzo trudno jest wywalczyć wpisanie NOP do książeczki, okazuje się że pediatra robi wielkie oczy, zbywa, są nawet sytuacje gdy fałszuje dokumentacje lekarską i nagle znikają wpisy o tym że matka na kolejnej wizycie zgłaszała niepokojące objawy, wielu lekarzy nawet nie ma zielonego pojęcia co moze być NOPem a także w jakim czasie NOP może wystąpić. Większość NOPów jest ostro wywalczona, wielu rodziców niestety odpuszcza bo nie ma siły bić się ze ścianą..
                        • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 10:00
                          mamawojtuska79 napisała:

                          > krztusiec nie jest śmiertelny, proszę o nim trochę poczytać i spojrzeć w statys
                          > tyki.

                          Pytanie jak definiujemy "smiertelny". Bo akurat u dzieci do 6 miesiaca zycia istnieje ryzyko smierci. To nie znaczy, ze kazde dziecko chore na krztusiec umrze.

                          pediatria.mp.pl/choroby/chorobyzakazne/show.html?id=74628
                          Gdy leżeliśmy na onkologii z młodszym synkiem jedna z dziewczynek złapała
                          > krztuśca, nikt z tego powodu afery nie robił, była w izolatce, dostała leki, m
                          > ało tego nawet nie przesunęli jej kalendarza chemioterapii. Inne dzieciaki jako
                          > ś się nie zaraziły

                          Wiesz jak sie leczy krztusiec u malych dzieci? Hospitalizuje i podaje dozylnie antybiotyki. Gdzie byla dziewczynka, ktora lezala na onkologii? Przypadkiem nie w szpitalu? To co z nia mieli zrobic? Polozyc na pediatrie? Byla tam, gdzie powinna byc, trzeba bylo ja leczyc, nie pierwszy i nie ostatni przypadek, gdy pacjent onkologii ma rowniez chorobe zakazna.
                          No i skoro byla pod stala kontrola lekarska, to wylapano u niej krztusiec w poczatkowym stadium, poza szpitalem czesto sie zdarza, ze krztusiec jest mylony ze zwyklym przeziebieniem i leczenie zaczyna sie pozniej.
                          A ze nie zarazila reszty? To nie w tym celu zostala odizolowana od innych dzieci?


                          Nie wiem czy wiesz ale dzieci
                          > po szczepieniu na błonicę, tężec, krztusiec powinny być izolowane od otoczenia
                          > na kilka tygodni z uwagi właśnie na to że mogą zarażać,

                          A ja bym bardzo chciala w koncu zobaczyc zrodlo tych rewelacji. Bo serio nigdzie nie umiem znalezc badan na ten temat, zeby normalne dziecko w normalnych okolicznosciach trzeba bylo izolowac po szczepieniu. Bo co innego gdy w otoczeniu jest ktos o bardzo kiepskiej odpornosci typu leczony onkologicznie czy straszny wczesniak, tu sie dmucha na zimne i na wszelki wypadek wyklucza nawet ten ulamek ulamka ryzyka. Ale w takich ukladach separuje sie rowniez chorych na banalne przeziebienie.
                          • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:51
                            Żródłem tych rewelacji jest sam guru szczepień dr Grzesiowski (jak będę miała czas to podrzucę link) . Po szczepieniu przez jakiś czas to normalne dziecko w normalnych okolicznościach roznosi wirusa i stanowi zagrożenie dla innych dzieci (zwłaszcza młodszych), osób starszych. I to nie jest ułamek ryzyka bo znam kilka przypadków gdzie rodzice albo dziadkowie załapli krztusiec od dziecka po szczepieniu.

                            PS. wiem jak leczy się krztusiec, ta dziewczynka zanim została zdiagnozowana to miał z nią styczność cały oddział a izolatka była chyba tylko z nazwy (sama miałam małe pretensje o to że pielęgniarki wchodzą sobie do niej bez ubrań ochronnych).
                            • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 12:59
                              Dziecko roznosi WIRUSA krztusca? Nie mam więcej pytań. big_grin
                              • moofka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 13:04
                                kiedy bylam w ciazy lekarka wstrzymala dziecku szczepienia do czasu kiedy bedziemy szczepic malenstwo zgodnie z jego kalendarzem
                                uzasadniala to wlasnie tym, ze jednak sa to zywe wirusy i niewielkie ale jednak prawdopodobienstwo istnieje, ze ciezarnej matce moze jakas krzywde zrobic
                                zakladam, ze lekarka wiedziala, co mowi i zrobilismy jak kazala
                                • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:04
                                  Nie twierdzę, że to niemożliwe, choć chętnie zobaczyłabym jakąś publikację na ten temat.
                                  Ale litości! Wirus krztusca? Kobieta nie wie nic o krztuscu a kreuje się na eksperta. A przepraszam.Wie ze krztusiec to całkiem niegroźna choroba nawet dla dzieci onkologicznych ,takie nic.
                                  • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:16
                                    O krztuscu rozmawialiśmy wtedy z lekarzami z oddziału bo obawialiśmy się o swoje dzieci (mały był w dołku po chemii) i usłyszeliśmy że nie ma co panikować bo to jest zwykła infekcja, z resztą jak dziecko załapło coś groźnego to przenoszono je czasami na inny oddział bo zwykła izolatka w takim miejscu nie jest wystarczająca.
                                    • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:31
                                      Wiesz co? Potwierdzasz tylko moją osobistą teorię o antyszczepionkowcach.
                                      Krztusiec? Phi!
                                      Tężec? A gdzie tam! toż to mit i spisek!
                                      Gruźlica? A co ja w slumsach żyję? Nie ma mowy, że mój dzidziuś się zarazi. Wszystkie choroby, na które się szczepi dzieci to mit i wymysł koncernów farmaceutycznych, ewentualnie jakaś tam niegroźna infekcyjka. Tak?

                                      P.S. Dalej czekam na link do info o tym, jak to dzieci zarażają po szczepionkach. Doczekam się?
                                      • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:53
                                        Nie martw się dostaniesz link jak tylko będę miała dostęp do kompa czyli wieczorem.

                                        Twoje osobiste teorie to tylko twoje osobiste teorie.
                              • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:23
                                Wiem że krztusiec to bakteria, przejęzyczyłam się, a komentarz pisałam z telefonu.
                                • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:39
                                  Krztusiec to choroba. Pałeczka krztuśca to bakteria.
                                  P.S.Czekam na link do tych informacji, że dzieci zaraz po szczepieniu roznoszą wirusy (ups...bakterie).
                                  • fragile_f Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 13.07.15, 13:51
                                    Doczekałaś się? wink
                            • 4inside Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:55
                              okolicznościach roznosi wirusa i stanowi zagrożenie dla innych dziec
                              > i (zwłaszcza młodszych), osób starszych.

                              Zapomniałaś dopisać , że stanowi zagrożenie głównie dla NIESZCZEPIONYCH.
                            • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:09

                              > Żródłem tych rewelacji jest sam guru szczepień dr Grzesiowski (jak będę miała
                              > czas to podrzucę link)

                              Podrzuc koniecznie, bo gugiel jest glupi i nic na ten temat nie mowi. Tylko wiesz, mnie zalezy na takim "normalnym" otoczeniu czyli np. nie wczesniaki.
                            • shige Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 23:08
                              Droga Pani krztuśca nie wywołują wirusy a proteobakterie...Pałeczka krztuśca jest bardzo niebezpieczna ale nie ta szczepionkowa...
                              Na krztusiec umarło mi wielu małych pacjentów. Nop ów po prawie 40 latach pracy miałem zaledwie kilka głownie na wskutek zaburzeń krzepliwości. I proszę niech Pani odróżnia Nopy od powikłań poszczepiennych bo do worka Nop wrzuca sie teraz wszystko...
                        • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 10:28
                          Nawet jeśli śmiertelność krztuśca to 2/10000, to ja i tak wolę, żeby moje dziecko nie zachorowało na tę chorobę. Bo ja widziałam moją matkę w atakach kaszlu i w życiu nie chciałabym tego dla mojego dziecka. Nawet gdyby udało mu się przeżyć.
                          Ale rozumiem, że dla ciebie krztusiec to taki pikuś, zupełnie nie groźny, nawet dla dzieci onkologicznych. No cóż...
                          A gruźlica? A tężec? To też pikuś?

                          >. Odnośnie twojej historii to czy przypadkiem krztuśca twoja mama nie załapała od twojego >dziecka?
                          Moja mama złapała krztuśca w pracy.

                          >A odnośnie tego łączenia faktów i zrzucania winy na szczepionkę to jak wytłumaczyć fakt...
                          Nie wiem, jak wytłumaczyć fakt. Może to NOP, może nie NOP.
                          Ale wiem też, że wielu rodziców każdy pypeć na tyłku niemowlaka, pół roku po szczepieniu, identyfikują jako NOP i zaczynają histerię antyszczepionkową. A to jest już niebezpieczne, zwłaszcza dla samych dzieci.

                          No to jak już przerzucamy się historiami to u mnie w rodzinie też jest jedna. Mój bratanek ma autyzm, zdiagnozowany w 3 roku życia. Rodzicom chłopca zasugerowano, że to od MMR, a oni tak się uczepili tej sugestii, że nic ich teraz nie przekona, że może jednak jest inaczej. Nie dociera do nich, że chłopiec długo przed tą szczepionką wykazywał szereg zaburzeń rozwojowych, np nie wydawał w ogóle dźwięków artykułowanych. Ale wtedy musieliby przyznać, że przeoczyli, zbagatelizowali objawy. Teraz głoszą na facebooku, po różnych forach i wśród rodziny, że szczepienia=autyzm. I muszę niestety przyznać, że część rodziny przekonali.
                          • 666spider666 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 21:02
                            a dla Ciebie autyzm i padaczka po szczepionce to pikuś
                        • ksionzka No a jak to się STAŁO?? 06.04.15, 11:08
                          "..to jak wytłumaczyć fakt że wcześniej dziecku nic nie dolegało, nie miało problemów z napięciem, było kontaktowe, gaworzyło i nagle 1-2 dni po szczepieniu bach i się popsuło.."

                          No doprawdy ja nie wiem na jakim PANI śwecie żyje. No jak to się mogło stać?
                          A jak wytłumaczyć fakt, że pani Marlena O, pracująca w świetnie rozwijającej się firmie reklamowej, aktywna fizycznie w poniedziałek rano czuła sie ok a we wtorek miała porażenie lewej czesci ciała w wyniku stwardnienia rozsianego? No Szok. Oczywiście mogła dzień wcześniej zjeśc pierwszy raz w życiu ogórka czy zazyć pierwsza tabletkę pigułek antykoncepcyjnych i potem je za to obwiniać.
                          A taka Judyta Z, aktywna nauczycielka W-F. Pojechała na pierwsze wakacje życia do Grecji.
                          Wróciła z motylem na twarzy. Diagnoza TOCZEŃ. No a jak to się stało? Palma ją zaraziła? Nie, słońce ujawniło chorobę, która w niej BYŁA i która prędzej czy później zaatakowałaby. Wiedząc o niej wcześniej dzięki owym wakacjom mogła ją skuteczniej leczyć/zaleczać. Tyle szczęscia nie miała nasza karateka Aneta, u której choroba ujawniła się gdy zapewne osiągneła swój szczyt przez co straciła kończyny i nos.
                          I jak to się mogło stać? Zdrowa kobieta, uprawiajaca karate nagle jest po prostu słaba, zdarza sie a potem szpital i toczeń. I co było przyczyną..CHOROBA, wada. No w sumie można szukać przyczyn w soku pomarańczowym..
                          Jaką masz gwarancję, jaki dowód że to swietnie rozwijące sie dziecko dalej by sie tak swietnie rozwijało bez owej szczepionki?
                          Szczepionka nie ma takiej mocy aby z jednego dziecka zrobic kalekę a z drugiego nie. Co najwyzej może ujawnić coś co i tak by się ujawniło a co jeszcze dawało tak mało objawów że było niezauważalne. Szczepionka może powodować reakcje alergiczne owszem. Jak wszystko.
                          Organizm ludzki różnie reaguje na szczepionkę ale różnica nie może być aż tak duża aby u jednego wywłać kalectwo a u drugiego nie.
                          Owszem, wszystko ma swoją przyczynę, a nie pomyślałaś że przyczyną zachamowania rozwoju dziecka mogłbyć czynnik na który był narażony w łonie matki? albo inny na który mógłbyć narażony w domu? Coś, czym mógł sie zarazić, czy wada, która powoli postępowała.
                          Popatrz na dzieci i ich dolegliwości. Ilu rodziców zmaga sie z wadami swoich dzieci, któe były zdrowe. Ilu w pewnym momencie zauważa, ze nie dowidzą, niedosłyszą, nie mają skoordynowanych ruchów ciała, mają niedowłady i to niezależnie od terminów szczepieień.
                          To się zdarza i ktoś zapyta jak to sie stało? I czemu nie stało sie po szczepionce? A może dlatego że takie rzeczy sie zdarzają i szczepienie to tylko zbieg okoliczności, lub czynnik ktory ujawnia chorobę/wadę wcześniej.

                          • ksionzka Re: No a jak to się STAŁO?? 06.04.15, 11:16
                            Innymi słowy rozumiem, ze tobie sie wydaje, ze KAZDE dziecko z wadą, każde chore dziecko to takie sobie wyszło z łona matki, ewentualnie lekarz przegapił i zawsze było dziwne.
                            Tak samo każdy chory człowiek był chory zawsze.
                            A zdrowi ludzie są zdrowi do końca życia, Amen. Jedynie jak ktoś ich szczepionką zaatakuje to nagle chorują, cofają sie w rozwoju.
                            No nigdzie na całym bożym świecie nie ma tak, że zdrowe dziecko, zdrowy człowiek nagle choruje, niedomaga.
                            Oczywiście też nie może zdarzyć sie tak, że człowiek/dziecko mając jakąś wadę genetyczną, wadę wrodzoną, chorobę nieaktywną jeszcze nie wykazuje cech zdrowego osobnika. No nie może tak być.
                • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:06
                  Czyli Ty byłaś słaba i chorowita, przekazałaś swoim dzieciom chorowitość w genach, w dodatku dzieci urodziłaś małe, słabe i za wcześnie. I wszystko jasne. A nie żadne tam "winne są szczepionki".
                  • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:55
                    Nop nie sa calkowitym wymyslem wystarczy przeczytac ulotke. Kazdy kto szczepi dziecko powinien byc swiadomy ze jego dziecko moze byc tym jednym na 100 000 ktore dostanie zapalenia opon mozgowych. Szansa jednak jest tak mala ze szczepimy bo ryzyko zachorowania wieksze.
                    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 23:07
                      Ale na pewno większe ryzyko u słabych, chorowitych i takie, które mają chorowitość w genach.
                  • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 02:01
                    Mylisz się, nie byłam słaba i chorowita, moja mama szczepiła mnie poza sezonem infekcyjnym, szczepionkę na błonicę i tężec dostałam z grubym opóźnieniem gdy miałam 6 miesięcy, wcześniej mimo zimy przez 6 miesięcy byłam zdrowym dzieckiem )waga i wzrost powyżej 97 centyla, waga urodzeniowa prawie 4 kg), chorowałam jedynie po szczepieniach. W szkole podstawowej miałam większą odporność niż inne dzieci, niechorowałam na żadne choroby zakaźne, mimo iż miałam kontakt z ospą, krztuścem, świnką (jestem z rocznika, który nie był na nie szczepiony a w szkole wybuchały małe epidemie), nawet wszawicy nie łapałam od innych dzieci. To co działo się po szczepieniu na różyczkę niestety pamiętam do dziś, ponieważ przez kilka miesięcy bardzo chorowałam i obecnie uważam ze nie był to przypadek lub też tzw. zbieg okoliczności, tylko coś musiało mi zaszkodzić, tak samo jak po szczepieniu na grypę 8 lat temu. Odnośnie genów to zdaniem lekarza prowadzącego Wojtka ma je niesamowicie silne, Wojtuś urodził się tak wcześnie nie dlatego że był słaby tylko przyczyniła się do tego zła opieka lekarska i źle podjęte decyzje, jest to temat dla mnie osobiście bardzo bolesny, ale czasu już niestety nie cofnę. Odniosę się jeszcze do genów: moja babcia ma 90 lat (nigdy nie szczepiona), ma rewelacyjne zdrowie, mieszka sama, czyta książki, funkcjonuje jak młoda emerytka, wygląda na dwadzieścia kilka lat mniej, jej brat zmarł w wieku 99 lat. Mój dziadek mając 77 lat uległ poparzeniu ponad 50 % powierzchni ciała (szedł z czajnikiem z gotującą się wodą, potknął się i wrzątek wylał się na niego), babcia znalazła go dopiero po dwóch godzinach, razem z ubraniem zeszła mu poparzona skóra, widok podobno był okropny bo lekarz z pogotowia rzygał pod domem jak kot. Lekarze nie dawali mu żadnej szansy na przezycie, przez dwa tygodnie jedyne co robili to zmiana opatrunków pod pełną narkozą, dziadek wytrzymał tych narkoz 7, robionych co 2 dzień. Po tym czasie załatwiliśmy mu przeniesienie do innego szpitala i przez kilka miesięcy miał robione przeszczepy skóry. Przeżył co dla lekarzy było fenomenem, wielokrotnie słyszeliśmy od lekarzy że ma zajebiste geny bo niejeden młody człowiek by tego nie wytrzymał, nie tylko bólu ale i wilokrotnych narkoz. Drudzy dziadkowie sa grubo po 80-tce (również nigdy nie szczepieni), prowadzą gospodarstwo rolne o sporym areale, pracują fizycznie, nigdy nie chorują, dziadek ma małą obsesję (większośc jego kolegów już nie żyje) więc co miesiąc robi sobie morfologię, lekarz nie może się nadziwić że w takim wieku można mieć tak dobre wyniki. Pamiętam dobrze swoich pradziadków, wszyscy dożyli 80 lat, mimo ciężkich przeżyć z okresu wojny (pobyty w obozach, naloty dywanowe itd). Znam swoje drzewo genealogiczne dość dobrze do wielu pokoleń wstecz, wszyscy umierali ze starości (ojciec mojej prababci miał 79 lat gdy się urodziła, dożył jej wesela i narodzin mojego dziadka), jak również nie było zgonów dzieci (fenomen prawda). Przyszpuszczam że mało kto może się pochwalić tajką statystyką. A odnośnie szczepień to moja mama ode mnie dowiedziała się co to jest NOP, sama również miała dziwne reakcje po szczepieniu tzn. wysoką gorączkę powyżej 40 stopni tuz po iniekcji a potem wysyp infekcji.
                    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:04
                      No to mi nie zaimponowałaś, ani mnie nie przekonałaś, bo w mojej rodzinie też wszyscy byli długowieczni, też dziadkowie przeżyli obozy, a z tego pokolenia, które już szczepiono NIKT nie miał żadnych reakcji poszczepiennych, w tym ja nigdy nie miałam, po niczym.
                      • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:14
                        kill.emall napisała:

                        > No to mi nie zaimponowałaś, ani mnie nie przekonałaś, bo w mojej rodzinie też w
                        > szyscy byli długowieczni, też dziadkowie przeżyli obozy, a z tego pokolenia, kt
                        > óre już szczepiono NIKT nie miał żadnych reakcji poszczepiennych, w tym ja nigd
                        > y nie miałam, po niczym.

                        Nie traccie czasu na tlumaczenie jej, w tym watku sie zarzeka ze wszyscy w rodzinie zdrowi jak ryby, w innych pisala o swoich problemach zdrowotnych i wadach...
                        • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:31
                          Wadach??? Jedyną moją wadą jest to że czasami nie potrafię przejść obojętnie obok takiej dyskusji, a może powinno, w końcu nie moje małpy, nie mój cyrk, czy powinnam się przejmować cudzymi dziećmi, każdy ponosi odpowiedzialność za swoje. Nawet jak wprowadzą głupie i dyskryminujące przepisy to i tak je obejdę. PS. Oprócz problemu z tarczycą cieszę się bardzo dobrym zdrowiem.
                          • asmarabis Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:42
                            Ej no przecież to nie było do ciebie, cytowałam i pisałam o osobie która w każdym wątku pisze coś przeciwnego, juz sie sama w tym gubi.....
                          • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:14
                            Mając dzieci o takiej kondycji powinnaś była o nie zadbać PRZED szczepieniami (np. opinia lekarza o odroczeniu ze względu na złą kondycję, słabą odporność itd.), a nie szczepić i potem pomstować.
                            • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:44
                              Potrafisz czytać ze zrozumieniem. Wojtuś został zaszczepiony bez mojej wiedzy i zgody, nigdy nie zgodziłabym się na szczepienie gdy dziecko jest w takim stanie, o tym że to zrobiono dowiedziałam się po 2 dniach. Taka sytuacja miała miejsce dwukrotnie: tuż po porodzie i drugie szczepienie gdy miał 3,5 miesiąca, przebywał wtedy jeszcze w szpitalu. Był szczepiony euvaxem B, starą wersją zawierającą dużą ilość thiomersalu. Jak widzisz mam na co pomstować
                              • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:50
                                Czytam ze zrozumieniem. To chyba Ty masz z tym problem, poza tym logika też szwankuje, skoro nie widzisz prostych powiązań. Już kilka osób w tym wątku, poza mną napisało Ci, że zła kondycja Twoja i Twoich dzieci jest przyczyną Waszych problemów, ale Ty nadal winisz wszystkie szczepionki i szczepienia i w nich upatrujesz źródła zła.
                                • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:10
                                  Cikawe jaką ty masz kondycję umysłową skoro piszesz cytuję " Mając dzieci o takiej kondycji powinnaś była o nie zadbać PRZED szczepieniami (np. opinia lekarza o odroczeniu ze względu na złą kondycję, słabą odporność itd.), a nie szczepić i potem pomstować." a ja odpisuję ci jasno i wyraźnie iż nie miałam wpływu na podjęcie decyzji o tym aby nie dopuścić do szczepienia synka bo zrobiono to bez mojej wiedzy i zgody i wbrew logice. Wiesz odkąd przestaliśmy się szczepić nie narzekamy na zdrowie, czyli jednak coś w tym musi być.
                                  • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:16
                                    A Ty dalej swoje. Przykład Twojej chorowitej rodziny ma świadczyć o tym, że "coś w tym musi być". Czyli nadal usiłujesz dowieść, że szczepienia są złe, bo Wam się coś po nich działo. A ponieważ słabych i schorowanych ludzi jest jeszcze trochę, więc mit o szkodliwości szczepień pięknie się rozwija. Niektórym wiedza i dostęp do informacji w necie szkodzi do tego stopnia, że chociaż są zdrowi, to nie zaszczepią dzieci, bo "przeczytali i uwierzyli" w takie przypadki jak Twój, a z braku rozeznania przenoszą to na siebie.
                                  • murwa.kac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:32
                                    mamawojtuska79 napisała:

                                    Cytat nie miałam wpływu na podjęcie decyzji o tym aby nie dopuścić do szczepienia synka bo zrobiono to bez mojej wiedzy i zgody i wbrew logice.

                                    ciezko mi w to uwierzyc.
                                    naprawde.
                                    nie ma mozliwosci, zeby szpital, lekarz pielegniarka zrobili szczepienie bez zgody rodzica.
                                    za kazdym razem PRZED szczepieniem musielilsmy podpisac kwit, ze wyrazamy zgode.
                                    i nie znam nikogo w realu kto nie musial.
                                    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:36
                                      Też mi się tak zdawało właśnie, że się podpisuje coś przy przyjęciu do szpitala, ale nie chciałam się mądrzyć, bo to dopiero przede mną.
                                      • murwa.kac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:40
                                        przy przyjeciu do szpitala to po pierwsze (szczerze mowiac tego nie pamietam. w sensie - co tam dokladnie bylo na tym kwicie)

                                        ale przed SAMA szczepionka w szpitalu kwit do podpisania byl.
                                        i przed kazda kolejna w przychodni.
                                    • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:41
                                      Nic nie podpisywałam, nikt nie pytał się nas o zgodę, mam na to dowody (mam skserowaną całą dokumentacja moją i dziecka i nigdzie nie ma najmniejszego śladu po takich dokumentach), mało tego - zgubili jego pierwszą kartę szczepień, jedyną wzmianką jest wpis w książeczce zdrowia dziecka, która wraz z dzieckiem pojechała do innego szpitala.
                              • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:20
                                Ok, to nie powinno się zdarzyć.
                                No ale chyba nie chcesz nam tu wszystkim wmówić, że problemy zdrowotne Twoich dzieci to skutek szczepionek? Czy chcesz?
                                A wcześniactwo,skrajna niedojrzałość niska masa urodzeniowa nie mają przypadkiem nic z tym wspólnego? Dopuszczasz chociaż ewentualność, że nawet gdyby ci dzieci nie zaszczepili, to te problemy, o których piszesz wystąpiłyby tak, czy inaczej?
                                • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:32
                                  Tak dopuszczam taką ewentualność, ale jednocześnie wiem że szczepienie na wzw Wojtkowi nie pomogło a wręcz przyniosło wiele szkód. A to że został zaszczepiony wynikło z tzw. obowiązku, bo musiała się zgadzać statystyka, wcale nie musieli tego robić bo dziecko i tak miało być transportowane do innego szpitala. Ordynator z OIOMu sam nam powiedział ze nie rozumie dlaczego to zrobili, cytuję "chcieli go zabić czy co?'. Ja ogólnie nie jestem przeciwniczką szczepień ale wkurza mnie że w sytuacji gdy np. wiadomo że szczepienia nie służyły babce, matce to lrekarz ma to w dupie i nawet nie chce słyszeć o odroczeniu szczepienia u dziecka. Dodatkowo denerwuje mnie ta manipulacja i straszenie w mediach epidemiami, których nie ma, podsycanie negatywnych nastrojów i napuszczanie na siebie rodziców szczepiących na nieszczepiących podczas gdy prawie 90 % dorosłych utraciła już dawno swoją odporność poszczepienną, o nich się nie mówi ale wszystkim wadzą nieszczepione dzieci. Gdzie tu logika. A tak odnośnie manipulacji to wrzucę wam dwa linki z historią Krzysztofa, Ten reportaż pokazano jakiś czas temu w TV Tekst linka
                                  A tu można przeczytać wywiad z jego mamą i jak równiez jasny komunikat co było prawdziwą przyczyną powikłań.
                                  Tekst linka
                                  • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 17:03
                                    Ja ogólnie nie jestem przeciwniczką szczepień ale wkurz
                                    > a mnie że w sytuacji gdy np. wiadomo że szczepienia nie służyły babce, matce to
                                    > lrekarz ma to w dupie i nawet nie chce słyszeć o odroczeniu szczepienia u dzie
                                    > cka. Dodatkowo denerwuje mnie ta manipulacja i straszenie w mediach epidemiami,
                                    > których nie ma, podsycanie negatywnych nastrojów i napuszczanie na siebie rodz
                                    > iców szczepiących na nieszczepiących podczas gdy prawie 90 % dorosłych utraciła
                                    > już dawno swoją odporność poszczepienną, o nich się nie mówi ale wszystkim wad
                                    > zą nieszczepione dzieci. Gdzie tu logika.


                                    Wiesz, a ja nie rozumiem Twojej logiki. Masz ciezko chore dzieci, wczesniaki rok po roku, z potwornymi problemami wszelakimi, ktore trzeba chronic przed dalszymi chorobami. One same sobie - wynika z Twoich slow - nie moga poradzic, ryzyko wytwarzania odpornosci jest zbyt duze. Wole sobie nie wyobrazac, co by bylo gdyby ktores z nich zapadlo na naprawde grozna chorobe jak np. odra. I czego zupelnie nie rozumiem, to dlaczego Ty nie przekonujesz ludzi, zeby sie szczepili i Was chronili. Np. ostatnio z ta ospa wietrzna, jakby cala grupa przedszkolna byla wyszczepiona, to Wy mielibyscie nerwy z glowy. Mozesz mi wytlumaczyc dlaczego nie zachecasz rodzicow zdrowych dzieci do szczepien? I zdrowych doroslych tez? Przeciez kazda chora osoba w Waszym otoczeniu to dla Was znacznie wieksze ryzyko niz np. dla mnie. Dlaczego zniechecasz zdrowych ludzi do szczepien?
                                    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 17:07
                                      W punkt.
                                    • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 17:58
                                      Nigdy nie będę nikogo zachęcać do szczepień i wolę aby moje dzieci przebywały w otoczeniu dzieci nieszczepionych niż np. takich tuż po szczepieniu OPV. Mój starszy synek ospę przechodził w listopadzie, była lekka gorączka, potem kilka krostek i po kłopocie. Młodszy się nie zaraził, ja i mąż również.
                                      Poza tym mój młodszy synek nie jest dzieckiem z tzw. "problemami wszelakimi" - jest normalnym chłopcem, jego rozwóhj jest ponad przeciętną dla swojego wieku, poza tym nigdy nie miał problemów stricte wcześniaczych. Jeżeli chodzi o Wojtusia to owszem ma pewne problemy wynikające z jego trudnego startu, ale czy ma gorszą odporność - znam dzieci, które przynajmniej 2 razy w roku trafiają do szpitala z byle zapaleniem, my odpukać nigdy. Wojtuś chodzi do przedszkola, ma kontakt z innymi dziećmi, chodzi na rehabilitację, nie jest izolowany od otoczenia.
                                      • rhysmeyers22 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 19:06
                                        O rany a ty dalej swoje.nie rozumiesz ze twoje dzieci to są skrajne wcześniaki i ze nigdy nie będzie porównania z dziećmi normalnie donoszonymi,z prawidłowa waga.jak chcesz porównać moja 4kg córkę czy nawet3500 kg mojej kuzynki,urodzone w 39tc bez żadnych komplikacji i książkowo sie rozwijające ze swoimi malcami,jeden nawet nie kilo wagi drugi trochę ponad.przeciez wiadomo ze twoje są narażone o wiele bardziej na wszelkie powikłania ,oczywiście ze rożne rzeczy sie zdarzają i zdrowym ludziom,odpukać,ale normalne ze taki wcześniak jest w grupie ryzyka .wiec nie ma sensu sie upierać ze całe zło to szczepionki a twoje dzieci mimo ze z problemami to w ogóle nic im nie jest i super.troche obiektywizmu.
                                      • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 19:43
                                        > Poza tym mój młodszy synek nie jest dzieckiem z tzw. "problemami wszelakimi" -
                                        > jest normalnym chłopcem, jego rozwóhj jest ponad przeciętną dla swojego wieku,
                                        > poza tym nigdy nie miał problemów stricte wcześniaczych.

                                        I ten chloniak i cala ladowana w niego chemioterapia nie maja zadnego wplywu na jego odpornosc?

                                        wolę aby moje dzieci przebywały w
                                        > otoczeniu dzieci nieszczepionych niż np. takich tuż po szczepieniu OPV.

                                        Dlaczego?
                                        • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 20:18

                                          wyobraź sobie że obecnie nie mają wpływu, Wiki ma dobre wyniki, od września w ogóle nie chorował, w maju zostanie przedszkolakiem. Jeżeli chodzi o chłoniaka to zachorował na niego ponieważ coś rozregulowało jego układ odpornościowy, gdy doszło do infekcji wirusem EBV, który wywołuje mononukleozę zakaźną i ma go ok.70-80% ludzi to wirus ten ma właściwości karcenogenne i może wywołać chłoniaka, u nas niestety wywołał. Gdy analizowaliśmy z lekarką jego wcześniejszą historię, to nie tylko nam rzuciła się w oczy pewna rzecz : Wiki przez 1,5 roku był zdrowy, nie miał nawet latarki, długo zwlekaliśmy z ostatnią dawką infanrixu hexa, po ostatnim szczepieniu coś się zaczęło dziać m.in częste infekcje, zapalenie gardła, oskrzeli, to trwało przez rok czasu, morfologię miał dobrą. Po sprawdzeniu serii szczepionki okazało się że było dużo zgłoszeń nop u dzieci m.in zapaść u 12 tygodniowego niemowlaka.
                                  • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 19:51
                                    Szczepienie nie pomogło... no ja cię!
                                    Szczepienia nie maja pomagać, bo to nie są leki. Szczepienia mają chronić. W przypadku kontaktu twojego dziecka z wirusem HBV - chronią je przed chorobą.
                                    A czy zaszkodziły? Tego nie wiesz. Dobrze, że dopuszczasz chociaż ewentualność, że twoje dzieci nie przez szczepionki miały problemy zdrowotne.

                                    A odnośnie braku twojej zgody na te szczepienia... to albo podpisałaś ją nieświadomie podczas przyjęcia do szpitala, albo rodziłaś w jakimś bandyckim szpitalu na skraju trzeciego świata, gdzie nie obowiązują żadne procedury.
                                    • murwa.kac Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 07.04.15, 07:04
                                      meganiedzwiadkowa napisała:

                                      Cytat A odnośnie braku twojej zgody na te szczepienia... to albo podpisałaś ją nieświadomie podczas przyjęcia do szpitala, albo rodziłaś w jakimś bandyckim szpitalu na skraju trzeciego świata, gdzie nie obowiązują żadne procedury.

                                      no dokladnie.
                                      ja nie rozumiem czmu sanepid i odpowiednie wladze jeszcze o tym nie wiedza.
                                      jezeli rzeczywiscie nie ma zadnej zgody (nawet podpisanej nieswiadomie), to szpital zlamal zwyczajnie prawo.
                                  • shige Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 23:31
                                    Osobiscie nie dziwie sie ze wcześniak, ktory od chwili narodzin jest poddawany dziesiątkom bardzo inwazyjny procedur medycznych jest szczepiony na wzw b!To było pierwsze szczepienie mojego wnuka notabene tez wcześniaka.

                                    Pan Krzysztof o którym Pani pisze przeszedł tzw.dzika Odrę.Akurat jego przypadek jest mi dobrze znany!

                                    W dyskusji nie zniżaj się do poziomu idioty bo cię pokona doświadczeniemsmile
                      • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:38
                        Każdy ma jakiś słaby punkt.
                        • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:12
                          Nie mówimy o "słabym punktach", tylko o szczepieniach. Konkrety - źle znosiłaś szczepienia w dzieciństwie, oraz urodziłaś słabe i chorowite wcześniaki. Nie wmówisz nikomu, że to jest normalna waga urodzeniowa. Oczywiście to wspaniale, że udało się ich uratować, dawniejsza medycyna byłaby bezradna. Ale jeśli wystąpiły u nich jakieś reakcje po szczepieniu, to nie jest kwestia szczepień jako takich, tylko po prostu gorszej kondycji Twoich dzieci.
                          • arwena_11 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 07.04.15, 09:04
                            Ja też źle zniosłam szczepienie w 3 miesiącu życia, a byłam donoszonym dużym dzieckiem ( 4,5 kg ). Moja córka może ciut przed terminowa bo z przełomu 36/37 tygodnia, ale waga urodzeniowa 3200. I ma zakaz szczepień bo jest obawa, że wzmocniłyby objawy MZS, przez osłabienie organizmu.
                            • shige Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 23:34
                              Nie przez osłabienie organizmu a przez zła odpowiedz autoimmunolicznawink
                    • meganiedzwiadkowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:09
                      Ok, ok, tylko co to wszystko ma wspólnego ze szczepieniami?
                      I poparzenia, rzygi lekarza, gospodarstwo rolne, obozy...
                      To wszystko ma udowodnić, że macie w rodzinie cudną odporność, a szczepionki są złe?
                      • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:24
                        Najwyraźniej, ale mnie nie przekonało. Zwłaszcza, że to jest nie na temat smile
                  • rhysmeyers22 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 12:52
                    No raczej.dwojka wcześniaków ,słabe małe dzieciaki,to nic dziwnego ze są narażone na rożne powikłania .nie mowię ze zdrowym donoszonym sie nie zdarzają tez rożne rzeczy,wiadomo,ale jednak silny zdrowy organizm trochę inaczej reaguje na rożne czynniki.ale jest wielu rodziców którzy upatrują przyczyny wszędzie tylko nie tej najprostszej.i nie jestem fanatyczka szczepień tez,raczej staram sie podchodzić z rozwaga do wszystkiego.
                    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:13
                      Podpisuję się pod tym.
                    • shige Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 23:39
                      Tak Jak patrzę w sygnaturkę Mamywojtusia to Wojtus jest skrajnym wcześniakiem...
                      U takich dzieci powikłania to niestety nic nadzwyczajnego. Ciężkie powikłania mogą pojawić sie juz przy pierwszym wbiciu igłycrying
                      Skrajne wcześniactwo jest tu zagrożeniem życia!W wielu krajach dzieci poniżej 26 tc sie nie ratuje.
                • 3-mamuska Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:25
                  Dziecko do 6 miesięcy rozwijało się prawidłowo, nigdy wcześniej nie miało problemów

                  Poczytaj o zespole Retta.:
                  normalny rozwój od urodzenia do 6-18 miesiąca życia

                  I nie tłumacz sie bo do niektórych nie dociera.

                  Ja tez nam osobiście dziecko ktore juz mówiło mozna było sie z nim dogadać.
                  Po szczepieniu gorączka, i pogorszenie wlasnie komunikacji , wycofanie.
                  Gdybym sama nie widziała to bym moze i nie uwierzyła.
                  Natomiast wychodzę z założenia , ze u niektórych dzieci szczepienie moze byc," kropka nad I" i to do rodziców należy decyzja czy szczepić czy nie, i ponieść konsekwencje swojej decyzji.

                  I nie należy w żaden sposob zmuszać, bo równie dobrze mozna zacząć zmuszać do innych rzeczy..
                  • rhysmeyers22 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:40
                    No ale ty urodziłaś wcześniaki i w związku z tym są narażone z góry na wiele rzeczy.bez porównania do urodzonych w terminie ,donoszonych jak np moja córka,4kg ,39 tc.ja szczepie na to co trzeba plus niektóre dodatkowe np pneumokoki,ale dziecko musi być mega zdrowe ,i jak przesunęliśmy w czasie niektóre to świat sie nie zawalił i nikt mnie nie scigał.
                    • rhysmeyers22 to do mamawojtuska 05.04.15, 18:41
                    • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 18:43
                      No i właśnie.
                      • daisy Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 05.04.15, 23:46
                        Nie lubię wstawiać tego linku, ta historia mnie kiedyś strasznie przygnębiła:
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,5822409,Koreanska_szczepionka_zabila_noworodka_.html
                        Ale myślę, że bardzo nie fair jest wmawiać rodzicom, że żadne Niepożądane Odczyny Poszczepienne nie istnieją, że szczepionki są CAŁKOWICIE I ABSOLUTNIE bezpieczne. Traktować ich jak idiotów i potem dziwić się, że nie ufają lekarzom.
                        Tymczasem poważne powikłania po szczepieniach mogą się zdarzyć. Sprawą lekarza jest omówić z rodzicami stopień ryzyka - ryzyka powikłań poszczepiennych i powikłań po zachorowaniu na choroby, przed którymi szczepienie ma chronić.
                        • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 10:26
                          > Ale myślę, że bardzo nie fair jest wmawiać rodzicom, że żadne Niepożądane Odczy
                          > ny Poszczepienne nie istnieją,


                          Wiesz, jedyne osoby, w wypowiedziach ktorych trafialam na kwestie "odczyny poszczepienne nie istnieja" czy "szczepienia sa calkowicie i absolutnie bezpieczne" to proepidemicy wkladajacy te slowa w usta zwolennikow szczepionek. Dla mnie to jest zreszta fascynujace, jak bardzo oni chca uslyszec takie wypowiedzi - na linkowanym niedawno filmiku z amerykanskimi lekarzami ktorys z lekarzy powiedzial, ze potencjalne zagrozenia ze szczepien sa prawie nie istniejace. W tutejszej forumowej dyskusji slowo "prawie" zostalo ominiete i ktos sie mocno wsciekal, ze jak to lekarz mowi, ze nie ma negatywnych stron szczepien.


                          Sprawą lekarza
                          > jest omówić z rodzicami stopień ryzyka - ryzyka powikłań poszczepiennych i powi
                          > kłań po zachorowaniu na choroby, przed którymi szczepienie ma chronić.

                          Dla wiekszosci pacjentow ta kwestia jest oczywistoscia - szczepienia niosa ryzyko powiklan, ale o wiele mniejsze niz choroby. To jest konsensus, ktory panuje od lat na calym swiecie. Niewazne czy pierwszy czy drugi czy trzeci swiat, wszedzie obserwowano to samo. Radzieccy naukowcy mieli te same wnioski co amerykanscy. Panstwa mogly ze soba prowadzic walke na smierc i zycie, ale w kwestii szczepien wszyscy byli jednomyslni.
                          I nie wiem, w jakich Ty ukladach jestes ze swoimi lekarzami, ale jak ja mam potrzebe wyjasnienia jakiejs kwestii medycznej, to przychodze do lekarza z wydrukowanymi artykulami, popodkreslanymi kwestiami i prosze o ustosunkowanie sie. Taka mam umowe i o ile w tak oczywistych kwestiach jak szczepienia jej nie uzywalam, o tyle np. kwestie interpretacji wynikow i ustawiania leczenia w schorzeniach przewleklych jak najbardziej.
                          • daisy Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 13:06
                            Wiesz, jedyne osoby, w wypowiedziach ktorych trafialam na kwestie "odczyny poszczepienne nie istnieja" czy "szczepienia sa calkowicie i absolutnie bezpieczne" to proepidemicy wkladajacy te slowa w usta zwolennikow szczepionek.

                            A ja takie rzeczy słyszałam kilka razy, od lekarzy, w tym od całego konsylium w stacji sanepidu, które zebrało się tam specjalnie dla mnie, żeby przekonać mnie do zaszczepienia dziecka MMR w terminie przewidzianym przez kalendarz szczepień ( a nie później, jak planowałam). Bardzo mnie to wkurzyło i nie tylko podkopało zaufanie do lekarzy, ale też utwierdziło w podjętej decyzji.
                            Przywołany przez ciebie filmik z lekarzami był pod tym względem wyjątkowo wprost antyskuteczny. Najgłupsze co można zrobić, to pokrzykiwać na rodziców i protekcjonalnie wzdychać, przewracać oczami i wzruszać ramionami jak ci państwo lekarze.

                            Dla wiekszosci pacjentow ta kwestia jest oczywistoscia - szczepienia niosa ryzyko powiklan, ale o wiele mniejsze niz choroby.

                            Myślę, że to nieprawda. Ludzie myślą: moje dziecko może nigdy na to nie zachoruje, a nawet jeśli, to pewnie żadnych powikłań nie będzie miało, tak jak i ja w dzieciństwie (i najprawdopodobniej by tak było!). A szczepionkę dostanie na pewno, teraz, za chwilę.
                            Kwestie ryzyka naprawdę trzeba tłumaczyć, spokojnie, starannie i rzetelnie za każdym razem, kiedy rodzic ma jakiekolwiek wątpliwości. Parę dni temu byłam na szczepieniu uzupełniającym z dzieckiem. Pani pielęgniarka usiłowała mi wmawiać, że żadne odczyny, łagodne bądź nie, w ogóle nie wchodzą w grę (nawet ból rączki w miejscu szczepienia). Naprawdę.
                            To właśnie jest bez sensu. Moim zdaniem takie podejście lekarzy i pielęgniarek robi w sprawie szczepień więcej złego niż najbardziej "nawiedzeni" antyszczepionkowcy.
                  • pulower8 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 03:35
                    3-mamuska napisała:

                    > Dziecko do 6 miesięcy rozwijało się prawidłowo, nigdy wcześniej nie miało probl
                    > emów
                    >
                    > Poczytaj o zespole Retta.:
                    > normalny rozwój od urodzenia do 6-18 miesiąca życia

                    > Natomiast wychodzę z założenia , ze u niektórych dzieci szczepienie moze byc,"
                    > kropka nad I" i to do rodziców należy decyzja czy szczepić czy nie, i ponieść
                    > konsekwencje swojej decyzji.

                    > I nie należy w żaden sposob zmuszać, bo równie dobrze mozna zacząć zmuszać do i
                    > nnych rzeczy..

                    Zespół Retta jest uwarunkowany genetycznie. Dzieci z tym zespołem nie dostały zmutowanego genu w szczepionce tylko miały nieszczęście się z nim urodzić

                    To dzieci ponoszą konsekwencje, nie rodzice

                    Społeczeństwo zmusza ludzi do różnych rzeczy i generalnie życie stałoby się dużo gorsze gdyby nie zmuszało.

                    • 3-mamuska Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 05:34
                      Zespół Retta jest uwarunkowany genetycznie. Dzieci z tym zespołem nie dostały zmutowanego genu w szczepionce tylko miały nieszczęście się z nim urodzić


                      Wiem, odniosłam sie do wypowiedzi ze dziecko normalnie rozwijało sie do 6 miesiąca.
                      I w tym wypadku szczepienie nie zawiniło.
                      Mojej kolezanki córce bardzo długo diagnozowali co jej jest, dostała diagnozę w wieku 3 lat.
                      Dlatego zwróciłam uwagę zeby sprawdzili czy to przypadkiem nie to, zamiast winić szczepienia.

                      Uważam tez, ze lekarze nie wpisują poszczepiennych powikłań , zeby nie siać paniki ,bo jeszcze mniej ludzi by szczepilo.
                      Wola narazić jakis % dzieci na powikłania i w pewnym sensie je poświecić , dla dobra ogółu.
                    • 3-mamuska Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 05:37
                      To dzieci ponoszą konsekwencje, nie rodzice


                      Rodzic tez ponosi odpowiedzialność, czy za chorobę czy za powikłania poszczepienne.
                      Bo to oni sprawują opiekę nad dziecmi.
                      Mysle ze gdyby lekarze , nie bali sie glisno mowic o powikłaniach, dzieci dostawałyby odszkodowania czy wsparcie to tez byłyby inaczej.

                      Społeczeństwo zmusza ludzi do różnych rzeczy i generalnie życie stałoby się dużo gorsze gdyby nie zmuszało.


                      Tak ale to jest zmuszanie bo czego co moze pogorszyć stan naszego dziecka.
                      I nie dziwie sie ze ludzie sie boja.
                • niegomezza Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 09:23
                  Akle ty wiesz że w badaniach statystycznych nie wystąpił związek pomiędzy szczepieniami i zachorowaniami? Nie zmienila się liczba np. przypadków autyzmu kiedy dany kraj zmieniał kalendarz/szczepionki?
                  • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:39
                    https://www.vaccinationinformationnetwork.com/wp-content/uploads/2014/11/1396048_598820926841737_1136716546_n.png
                    • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:43
                      Autyzm teraz diagnozuja u wszystkich zaburzonych i nie wiec tego... Przklad Japonii wykazal ze zwiazku mmr z autyzmem nie ma w kazdym razie.
                      • mamawojtuska79 Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:25
                        Przykład Jaopnii jest bardzo ciekawy, odkąd znacznie zmodyfikowano kalendarz szczepień m.in. nie szczepią dzieci w 1 roku życia to znacznie spadł im odsetek SIDS (o 90 %). Gardasilu też się Japończycy pozbyli.
                        • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 14:47
                          To akurat bzdura. www.drwile.com/lnkpages/render.asp?vac_SIDS jp ma najnizszy na swiecie wskaznik SIDS ale tam spia z dziecmi do 7 roku zycia... big_grin
                          • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:00
                            Tak przy okazji - w Danii do profilaktyki SIDS nalezy spanie z dziecmi w jednym pokoju. Polozne sprawdzaja na wizytach domowych, czy ten warunek jest spelniony.
                            • mynia_pynia Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 19:50
                              Odnosnie spania z dziećmi, to syn ostatnio ogladal muminki zimowy sen i pyta sie mnie: mamo a dlaczego muminek śpi sam wink.
                              • ichi51e Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 20:21
                                Mam wrazenie ze. Tata Muminka tez spal sam...
                        • turzyca What if the opposite is true? 06.04.15, 14:54
                          mamawojtuska79 napisała:

                          > Przykład Jaopnii jest bardzo ciekawy, odkąd znacznie zmodyfikowano kalendarz sz
                          > czepień m.in. nie szczepią dzieci w 1 roku życia to znacznie spadł im odsetek S
                          > IDS (o 90 %).

                          To faktycznie bardzo ciekawy przyklad, bo dobrze pokazuje, ze ludzie latwo zapominaja o najwazniejszej czesci wypowiedzi.

                          Prawidlowo to zdanie brzmi:
                          Przykład Jaopnii jest bardzo ciekawy, odkąd znacznie zmodyfikowano kalendarz szczepień m.in. nie szczepią dzieci w 1 roku życia to znacznie spadł im odsetek SIDS zglaszanych jako mozliwe powiklanie po szczepieniu DTP.

                          Bo liczba SIDS jako taka to im wrecz wzrosla: stason.org/TULARC/child-parent/vaccinations/3a-14-Did-SIDS-disappear-in-Japan-after-the-Japanese-changed.html#.VSKACWccQto
                          A do tego doszlo im kilkadziesiat zgonow na krztusiec w ciagu czterech lat od przesuniecia kalendarza szczepien.

                          I zeby miec pelen obraz sytuacji - w ciagu czterech lat przed zmiana kalendarza szczepien zgloszono 11 przypadkow SIDS jako mozliwych powiklan po DTP. 41 zgonow vs. 11 podejrzen.
                    • ksionzka Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 12:13
                      Taki sam plakacik można skonstrować o prawie każdej jednostce chorobowej. A niektóre choroby nawet kiedyś nie występowały a dziś to miliony i niekoniecznie o nowotwry chodzi a raczej o możliwości 21 wieku. Korona temu kto udownodni co jest zasługą naturalnego wzrostu wyniającego z jakiegoś czynnika a co możliwościami medycyny 21 wieku.
                      Jedynie o wielu chorach zakaźnych możemy poszczycić sie "odwróconym plakacikiem" A cudownego leku raczej na nie nie znaleziono ;/
                    • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:31
                      Mnie to bardziej martwi to:
                      https://www.sciencebasedmedicine.org/wp-content/uploads/2014/09/autism-organic2.jpg
                      • daisy Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 15:47
                        Turzyca, ktoś kiedyś ciekawie pisał o tego typu łączonych wykresach, że zdarzają się najdziksze zbieżności, byle porządnie poszukać. Przypadkowe oczywiście. Ale robią wrażenie, na pewno.
                        Podawał naprawdę oszałamiające przykłady (typu idealna zbieżność wzrostu spożycia szpinaku w danej dekadzie z wzrostem ilości śmiertelnych wypadków rowerowych) - niestety zapomniałam, co to było i gdzie.
                        • turzyca Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 16:26
                          daisy napisała:

                          > Turzyca, ktoś kiedyś ciekawie pisał o tego typu łączonych wykresach, że zdarzaj
                          > ą się najdziksze zbieżności, byle porządnie poszukać. Przypadkowe oczywiście. A
                          > le robią wrażenie, na pewno.

                          A widzisz roznice miedzy tym co ja wkleilam, a tym co wkleila Mamawojtuska?
                          • daisy Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 21:48
                            Chcesz powiedzieć, że zaprezentowana przez ciebie "korelacja" była sarkastycznym żartem? Jeśli tak, to sorry.
                    • anorektycznazdzira Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 22:26
                      do "tabelki"
                      to właśnie takie idiotyzmy kompromitują antyszczepionkowców.
                      Po lewo możesz sobie wstawić cokolwiek:
                      - ilość witamin podawanych dzieciom na głowę
                      - częstość wykonywania USG
                      - zawartość białka w diecie matek karmiących
                      - zużycie mlek humanizowanych dla niemowląt
                      - a także ceny złota i ropy, rozdzielczość ekranów telewizyjnych oraz 162381459 innych rzeczy.
                      One wszystkie znacząco wzrosły od lat 40-tych ubiegłego wieku, a wybranie sobie akurat kalendarza szczepień jako "dowodu" na związek szczepień z autyzmem to kompromitacja.
                    • shige Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 23:47
                      Kiedyś każde dziecko z autyzmem było diagnozowane w kierunku schizofrenii wczesnodzieciecej jak miało "szczęście" a jak nie to pozostawało tzw. dzieckiem trudnym.Ot i cała filozofia tego wzrostu.
        • rasowa_sowa Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 13.07.15, 13:59
          > Ty możesz sobie dalej grać w rosyjską ruletkę,

          Powiedział antyszczepionkowiec smile
    • anorektycznazdzira Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 09:11
      Ja tam czekam, chcę i poproszę zakaz przyjmowania dzieci niezaszczepionych z widzimisię (decyzja rodziców a nie lekarska) do publicznych szkół i przedszkoli.
      Niech powstaną dla nich "ich" placówki opiekuńczo edukacyjne, bardzo proszę. Rodzice sobie zapłacą za swój wymarzony luksus i poczekamy na pierwszą epidemię wszystkiego w takiej placówce. Długo nie będzie trzeba czekać i dolary przeciw orzechom że w następnym sezonie "ekologicznych" rodziców będzie jakby mniej big_grin
    • niegomezza Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 09:19
      Zamiast grzywien powinien być zakaz przyjmowania do państwowych szkół, żłobków i przedszkoli. Nie chcesz szczepić - to ucz sam.
      • kill.emall Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 11:05
        Takie plany też istnieją, wystarczy poczytać wiadomości.
        • zuleyka.z.talgaru Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 21:52
          Czekam na realizację.
    • myelegans Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 06.04.15, 13:53
      Mam bardzo mieszane uczucia wzgledem metody-kija za nieszczepienie i wymuszanie szczepien na rodzicach z przystawionym do glowy pistoletem finansowym i zastraszaniem. To granie na emocjach i zacznie sie okopywanie po swojej stronie barykady. Petycje, odwolania, i napedzanie aparatury biurokratycznej. Rodzice powinni miec wybor, czy ten wybor bedzie podyktowany strachem, irracjonalnym oszolomstwem, czy ignorancja, jednak powinni miec wybor w panstwie demokratycznym.
      Konsekwencje za wybor nieszczepienia to: nieprzyjmowanie dzieci do publicznych placowek dydaktycznych, finansowanie leczenia chorob, ktore sa objete profilaktyka szczepienna, ze srodkow publicznych, itd
      W wielu demokratycznych krajach dziala, rodzice, ktorzy nie chca szczepic dzieci posylaja je do placowke prywatnych, albo uprawiaja homeschooling, lekarzy wybieraja takich, ktorzy beda po ich stronie barykady. BTW, jak wybieralam pediatre dla dziecka, to zostalam wprost zapytana jaki jest moj stosunek do szczepien, bo ta przychodnia nie przyjmowala pacjentow, nie szczepionych ze wzgledow ideologicznych.
    • anorektycznazdzira Re: Pierwsze grzywny za nieszczepienie 12.07.15, 22:16
      2,5 tysiąca to nadal taniocha przy kosztach, które trzeba będzie ponieść jak dziecko takich debili zachoruje na którąś niebezpieczną chorobę i trzeba je będzie wszelkimi sposobami ratować a potem rehabilitować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka