Dodaj do ulubionych

Invitro a kredyt hipoteczny

04.04.15, 15:53
Ostatnio mialam spotkanie odnosnie zaciagnietego kredytu na mieszkanie. Byko poruszane invitro i wiele innych.
Denerwuja mnie zachcianki i invitro zeby panstwo finansowalo. Tak samo powinni finansowac mieszkania i samochody i inne. Ja bym chciala miec za free mieszkanie tak jaki invitro jest finansowane kilka razy na pare. Nie mam nic przeciwko ale jak finansujemy takie zachcianki to dach nad glowa tymbardziej. To wynosi kilkadziesiat tysiecy invitro - pytalam bo pracuje w tej branzy. Moze mieszkanie niech sfinansuja mi tyle samo bo z invitro nie skorzystam. Ludzie ludziom wydrapaliby oczy z zazdrosci. Teraz patologia dostanie 1000 mc za urodzenie dziecka a reszta w kieszeni panstwa beda siedziec. A tu czlowiek na 40lat kredyt zeby miec dach nad glowa i nie stac na drugie dziecko bo co mi z tysiaca przez rok. Patologia to zyje dniem. Aby na pety bylo. Smutne to. Mam dookola sasiadow patologicznych i troche zauwazam jak zyja. Czlowiek boi sie miec drugie dziecko bo moze strace prace albo maz straci. Juz jedno z mas zarabia polowe mniej. I teraz ciesze sie ze nie mam drugiego dziecka - wlasnie to przewidzielismy ze splacajac cale zycie kredyt moze sie tak zdarzyc. Smutne to ze jednak nie mam wiecej dzieci ale jak? Za co?
Obserwuj wątek
    • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 16:14
      > Denerwuja mnie zachcianki i invitro zeby panstwo finansowalo. Tak samo powinni
      > finansowac mieszkania i samochody i inne

      Zgadzam sie calkowicie.
      • wioskowy_glupek Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 16:51
        10/10
    • pani.jezowa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 16:17
      Marna prowokacja, w dodatku bardzo niestarannie napisana.
    • mynia_pynia Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 16:21
      Zawsze moglas sie zapisac na komunalne u siebie w gminie. A to ze sie czeka, no coz. Niektore pary na dziecko czekaly zapewne 20 lat.
      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 17:00
        Nie rozumiesz ze ona nie spelnia wymogow zeby sie zapisac, bo ma normalna prace.....
        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 17:08
          Asmarabis widzisz niektore osoby tu na forum jak sa przeciwne temu ci pisze ti znaczy ze zyruja albo na zasilkach mieszkaniach komunalnych albo invitro gratis. Zachcianki spelnia sie ze swojej kasy. Ja zachcianke spelnilam i mam kredyt na mieszkanie bo mi sie zachcialo zalozyc rodzine. A jak inni chca zakladac rodzine invitro to rowniez zachcianki ze swojej lokaty albo kredyt na 30 lat
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 17:56
            przeciwne temu ci pisze ti
            > znaczy ze zyruja albo na zasilkach mieszkaniach komunalnych albo invitro gratis
            > .

            No jasne, najglosniej zawsz protestuja ci najwieksi cwaniacy...
        • mynia_pynia Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 17:48
          Nawet nie wiesz kto sie zapisuje na komunalne, tez sie zdziwilam. A komunalne to nie socjal.
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 17:55
            Chyba jest jakis przedzial dochodu na osobe w rodzinie, zapisuja sie i skladaja jakies zaswiadczenia o zanizonych dochodach, slyszalam o takich przypadkach....
            • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:05
              Asmarabis. Ja kiedys nie mialam zdolnisci na kredyt. Wiec poszlam do gminy. Myslalam o socjalnym ale mialam jedno dziecko, maz zarabiajacy najnizsza, ja bez pracy i piwierzchnia u rodzicow za duza. Niestety
          • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:02
            Mynia ja wiem co to jest komunalne to samo co socjalne. Ja kiedys sie staralam. Ale po pierwsze trzeba zarabiac najnizsza. Najlepiej jak jedno z malzenstwa pracuje bo mozna przekroczyc dochody. No i miec gromafke dzieci. Musza mirszkac na kupie miec max na osobe 5 m2 powierzchni. Tylko patologia sie kwalifikuje
            • tol8 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:13
              Nie pisz bzdur. We Wroclawiu:
              -socjalne, dochod max 800zl na osobe, czynsz 1zl/m2, umowa na 3 lata przedluzana tylko i wylacznie wtedy, gdy nie przekroczy sie dochodu, brak lazienki, wc czesto na klatce, ogrzewanie piecowe, czasem wspolna kuchnia...
              -komunalne, dochod 800-2000zl na osobe, czynsz 5-6zl/m2, umowa na czas nieokreslony. Koszt otrzymania przydzialu, to koszt przeprowadzenia remontu na wlasny koszt- okolo 20-100 000zl. Kuchnia, lazienka w miesxkaniu, czesto to 60-70m2. Wykup na wlasnosc za 15-20 000zl.
              -Osoby majace powyzej 2000zl na osobe sa odsylane do banku po kredyt hipoteczny.
              • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:19
                Tol8 w warszawie jest tak jak pisalam. Kryterium jest takie jak zasilek na dziecko i inne swiadczenia. Cala polska ma te same przepisy. Moze o tbsie mowisz
            • nastjaa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:48
              Koleżanka otrzymała mieszkanie komunalne po babci (stara zniszcxona kamienica, wokół patologi, mieszkanie 50 m kw) - niby jest samotna matka, zarabia 2500 netto (niecałe 4 tyś brutto). Przekupila sąsiadów, żeby powiedzieli komisji, że tam mieszkała z babcią. Otrzymala już z biura pośrednictwa nieruchomościami propozycje zamiany mieszkania za 40 tyś - 3 pokoje (70 m. Kw) w kilkuletnim bloku, wymaga odswiezenia, potem wykup to będzie jakieś 20 tyś. Oczywiscie ma gotówkę, bo jest z facetem, który zarabia 10 tyś netto, kasę ma odłożoną. Mieszkanie będzie mieć w sumie za 60 tys plus podstawowy remont. Będą je wynajmować, bo już mają swoje mieszkanie kupione za gotówkę. Ja za mieszkanie 70 m musiałam zapłacić 300 tyś plus remont, mimo, że mamy z mężem mniejsze zarobki. Niestety mamy zły system i to jego trzeba by najpierw zmienić.
              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:02
                > bloku, wymaga odswiezenia, potem wykup to będzie jakieś 20 ty

                Slysalam ze wykupuje sie za 500 pln czy podpbnego rzedu kwoty...
                • nastjaa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:15
                  A to chyba spółdzielcze i nie wiem czy nadal tak jest, kilka lat temu faktycznie sporo moich znajomych wykupilo za grosze mieszkania.
                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:17
                  Byly wykupy tez za zlotowke. Oblowili sie a pozniej po 350 tys posprzedawali
    • afffka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 16:36
      No to zostań patologią, jak mają takie klawe życie!
      • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 16:57
        Musialabymvurodzic sie patologia. To jest we krwi lewe rece i robienie dzieci
    • heca7 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 17:06
      A mogłabyś to jeszcze raz napisać tylko po polsku ?
      • pani.jezowa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:15
        Ona chyba za dużo wypiła. Albo ja za mało, bo tego się nie da czytać na trzeźwo.
        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:17
          Jezowa a kto tobie kaze to czytac?
        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:23
          To golnij sobie, post juz sie skonczyl, korzystaj z zycia !
          • pani.jezowa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:25
            Post mnie nie dotyczy smile
    • kadfael Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:08
      > Ostatnio mialam spotkanie odnosnie zaciagnietego kredytu na mieszkanie. Byko po
      > ruszane invitro i wiele innych.

      Ale o co chodzi? W trakcie spotkania w banku dotyczącego kredytu były jakies rozmowy o in vitro?!
    • eve-lynn Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:14
      A tym co nogę albo rękę urwało tez protezy na NFZ zazdrościsz? I tak - to dobre porównanie, bo bez ręki czy nogi tez można żyć i pracować - tak samo jak bez dzieci, i tez nie każdy musi miec.
      • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:30
        Hehehe, ja moge sobie wyobrazic ze kredyt na mieszkanie na 40lat, strach przed utrata pracy, niestabilnosc z tego wynikajaca itd moze byc bardzo dolujaca, wpedzac w depresje ale co to ma wspolnego z in vitro? Przeciez IVF to pomoc medyczna osobom ktore chca miec dzieci. Ile takich zabiegow sie finasuje? Kilka czyli 3? To czesto nie wystarczy i dalsze proby pary musza finansowac same. Nie tylko w pl zreszta. A kredyty na mieszkanie sa jakie sa, to wynika z polityki panstwa i czesciowo z jego kondycji ekonomicznej.
        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:11
          Najma 3 zabiegi a finansowanie jednego kredytu to nic. To ma do tego ze jak ktos chce pomocy na kredyt to nie.... ale invitro na koszt to tak. Jak ktos chce dziecko to niech finansuje sobie ze swoich lokat a nie czeka na pomoc
          • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:16
            NIe pitol. Był program Rodzina na Swoim, jest (chyba) jeszcze Mieszkanie dla młodych. Dopłaty do kredytów w tych programach przewyższały te tysięcy/max kilkadziesiąt tysięcy na parę korzystającą z in vitro.
          • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:17
            a.n.a0 napisała:

            Jak ktos chce dziecko to niech finansuje sobie ze swoich lokat a nie czeka na pomoc.

            Ktos podal przyklad z utracona konczyna, wiec jelsli ktos chce proteze to tez niech sam finansuje itd......
            Mozna utykac podpierajac sie kulami lub jezdzic na wozku inwalidzkim a mozna miec protezs i biegac.
            ty masz problem z kredytem, ale nie obwiniaj o to osob ktore korzystaja z IVF.
        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:00
          Chyba dach nad glowa to wazniejsza potrzeba wyciowa niz posiadanie dziecka?
          • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:16
            asmarabis napisała:

            > Chyba dach nad glowa to wazniejsza potrzeba wyciowa niz posiadanie dziecka?

            Mi sie tez tak wydaje. Ale inni oprocz mnie maja inne zdanie. Bo jak dostana za darmo mieszkanie to o glupotach mysla. A jakby mieli najpierw kredyt wziac na mieszkanie a pozniej kredyt na invitro to by z dziecka zrezygnowali
            • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:24
              a.n.a0 napisała:


              > Mi sie tez tak wydaje. Ale inni oprocz mnie maja inne zdanie. Bo jak dostana za
              > darmo mieszkanie to o glupotach mysla. A jakby mieli najpierw kredyt wziac na
              > mieszkanie a pozniej kredyt na invitro to by z dziecka zrezygnowali

              A skad ty wiesz co by zrobili? Mow za siebie, choc nie wiesz co bys zrobila gdybys nie mogla miec dzieci.
          • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:22
            asmarabis napisała:

            > Chyba dach nad glowa to wazniejsza potrzeba wyciowa niz posiadanie dziecka?

            ludzie maja rozne potrzeby i rozna sytaacje.
            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:43
              Sorry, do dziecka trzeba najpierw miec mieszkanie, nie da sie na odwrot...
              • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:59
                asmarabis napisała:

                > Sorry, do dziecka trzeba najpierw miec mieszkanie, nie da sie na odwrot...

                ale nie trzeba od razu kupowac
                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:10
                  Najma nie trzeba kupowac mieszkania mozna je dostac za darmo, no tak zapomnialam ze tak latwo masz. A invitro kolejne chcesz za free. Takim to niezle sie zyje
                  • akhanah Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 23:15
                    Ale Ci zazdrosc poslady sciska co? Jak Ci tak ciezko kredyt splacac to sprzedaj to mieszkanie i wracaj tam gdzie mieszkalas wczesniej. Jezu co za potworna osoba, wierzyc sie nie chce ze tacy podli, zazdrosni ludzie jak Ty istnieja wogole. Wiesz czemu Ci ciezko i narzekasz? Bo zle innym zyczysz i karma wraca. Skup sie na wlasnym zyciu, postaraj sie miec wiecej a nie zyczyc innym zeby mieli mniej zeby Tobie bylo lzej na sercu. Cos okropnego
                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 07:02
                      powiadasz na:
                      akhanah napisał(a):

                      > Ale Ci zazdrosc poslady sciska co? Jak Ci tak ciezko kredyt splacac to sprzedaj
                      > to mieszkanie i wracaj tam gdzie mieszkalas wczesniej. Jezu co za potworna oso
                      > ba, wierzyc sie nie chce ze tacy podli, zazdrosni ludzie jak Ty istnieja wogole
                      > . Wiesz czemu Ci ciezko i narzekasz? Bo zle innym zyczysz i karma wraca. Skup s
                      > ie na wlasnym zyciu, postaraj sie miec wiecej a nie zyczyc innym zeby mieli mni
                      > ej zeby Tobie bylo lzej na sercu. Cos okropnego


                      No cos okropnego jal ludzie nam frankowiczom mowia widzialy galy co braly i inne rzeczy "cos okropnego". To sie bierze w ludziach a myslisz ze mi jest cudownie to sluchac ? Nienawisc rodzi nienawisc. Ale wroce do tematu. Ja kibicuje invitro. Caly czas ktos mi probuje wmowic ze ja jestem przeciwna. Ja ludziom dobrze zycze ale za wlasna kase. Czy tego nie mozecie zrozumoec? Ja robie wszystko za swoja kase.
                      • to_ja_caryca_katarzyna Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:45
                        No to mieszkanie trzeba bylo kupowac tez za wlasna kase. polaszczylas sie to teraz masz.
                • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:28
                  Ale to nieodpowiedzialne, plodzic dzieci nie majac dachu nad glowa....
      • nie_pamietam2 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:52
        Tych, co im pourywało ręce lub nogi to się leczy, ratuje aby przeżyli po wypadku. Invitro nie jest metoda leczenia a raczej metodą tworzenia, wyprodukowania.
        Nie wypowiadam się w wątku ani za ani przeciw, natomiast porównanie ratowania komuś zycia ze stosowaniem invitro to przesada.
        • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:03
          Nikt nie pisze o ich ratowaniu po wypadku, tylko o refundowaniu np. protez i wózków inwalidzkich. Rozumując tak jak autorka możnabby też uznać to za zbędne i kosztowne fanaberie.
          I żeby nie było - nie mam oczywiście nic przeciw refundacji protezy nogi, dla osoby która jej potrzebuje. Tak jak i nie mam nic przeciw in vitro, które jest swoistą protezą, metodą obejscia niektórych niesprawnosci układu rozrodczego i doczekania się potomstwa.
          • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:16
            Kalinka dziewcze... mylisz pojecia. Finansowanie protez to nie ma nic wspolnego bo przewaznie ubezpueczyciel to finansuje. Ale produkowac dzieci to nie jest ratowanie nikogo. A tworzenie nowego zycia. Mi nikt nie pomogl np znieczulenie bo bylo platne przy porodzie. Itd... a tutaj jak ktos chce dziecko to niech sobie placi za to. Jak ja chce pomoc dziecku w rehabilitacjah to musze za to zaplacic, bo na ngz nie ma limitu. I niby nie zachcianka a nie ma za free. A tutaj to juz przesada
            • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:23
              Jaki ubezpieczyciel, kpisz sobie?
              • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:27
                Jak nie ubezpueczyciel to znow patologia zyje na koszt panstwa. Bo ja mam ubezoieczenie i moja rodzina i znajomi. Ubezpieczenie jest od wlasnie wypadkow, finansowanie protez, rehabilitacji itd. Moje dziecko nie ma rehabilitacji po wypadku wiec ubezoieczyciel nie pokrywa.za to ja place bo nfz sie wypina.
                • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:39
                  a.n.a0 napisała:

                  > Jak nie ubezpueczyciel to znow patologia zyje na koszt panstwa. Bo ja mam ubezo
                  > ieczenie i moja rodzina i znajomi. Ubezpieczenie jest od wlasnie wypadkow, fina
                  > nsowanie protez, rehabilitacji itd. Moje dziecko nie ma rehabilitacji po wypadk
                  > u wiec ubezoieczyciel nie pokrywa.za to ja place bo nfz sie wypina.


                  Ty tez jestes patologia bo najchetniej wyciagnelabys lapy po mieszkania komunalne/socjalne czy jakie tam albo po doplaty do twojego kredytu a jestes jeszcze gorsza zmija bo najchetniej zabralabys innym i decydowala jak maja zyc.
                  • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:14
                    Ty jestes zmija najma. W sam srodek cie dotknelo?
                    • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:26
                      a.n.a0 napisała:

                      > Ty jestes zmija najma. W sam srodek cie dotknelo?
                      • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:28
                        > a.n.a0 napisała:
                        >
                        > > Ty jestes zmija najma. W sam srodek cie dotknelo?

                        Co mnie mialo dotknac? Przeciez nie brednie ktore wypisujesz? Trzeba bylo nie brac kredytu i nie miec dziecka skork cie to przerasta. Bo co do tego nie ma watpliwosci.
                • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:40
                  www.administrator24.info/artykul/id4664,bgk-podsumowal-program-rodzina-na-swoim
                • akhanah Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 23:37
                  Kurde ciekawe skad ta kasa w Twojej rodzinie, na kredyt Cie stac, ubezpieczenia dla wszystkich no no. Tak tylko sie zastanawiam bo z postow wynika ze nie jestes raczej wyksztalcona osoba, sposob pisania wyraznie wskazuje na osobe z niskim IQ raczej. Tak tylko na marginesie wtracam bo mnie to "dziewcze" do Kaliny zirytowalo. Czyta sie Twoje posty jak wypociny dziecka z podstawowki jak boga kocham
            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:40
              A.n.a, dziewczyno, ależ Ty masz ból tyłka przez tę refundację in vitro.

              wiesz, ludzie niepłodni odprowadzają tę samą składkę zdrowotną co Ty. Parafrazując: składali się i składają na to, aby Twoje poczęte naturalnie dziecko mogło chodzić do przedszkola i szkoły, aby pracujący tam nauczyciele dostali pensje, abyś mogła leczyć swoje dziecko w przychodni. I nie spotkałam się dotąd z argumentem osoby niepłodnej "niech dzieciaci sami płacą za fanaberie- szczepionki, szkolnictwo i dofinansowanie do podręczników, proszę to odliczyć od podatków bezdzietnych". Pewnie dlatego się nie spotkałam, ponieważ takie oświadczenie byłoby idiotyczne, poza tym że bezczelne.
              Analogii poszukaj więc sobie sama.
              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:46
                . I nie spotkałam się dotąd z argu
                > mentem osoby niepłodnej "niech dzieciaci sami płacą za fanaberie- szczepionki,
                > szkolnictwo

                Dlaczego mielby tak mowic skoro po refundowanym zaplodnieniu tez beda z tego korzystac....ale podalas przyklad od czapy
                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:48
                  dlatego, ponieważ skorzystanie z in vitro nie daje gwarancji rodzicielstwa, to po pierwsze, a po drugie: nie wszystkie osoby bezdzietne są niepłodne, Niektórzy nie chcą po prostu mieć dzieci, a ma szczepionki i przedszkola płacą, więc?
                  Jest takie staroświeckie pojęcie "solidarność społeczna". Sądząc po wypowiedziach większości nic ono niestety nie mówi.
                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:52
                    No wlasnie wielka solidarnosc spoleczna zostala pokazana ostatnio przy problemie z kredytami we franku, ja dziekuje za takich solidaryzujacych sie.......latwiej sie solidaryzowac przy invitro, niewazne ze ludzie z kredytem maja petle na szyi ale niestety nie sa slodkimi niemowlaczkami....
                    • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:55
                      skarbie, ale decyzja kredytowa jest decyzją świadomą, natomiast niedrożność jajowodów - nie. Więc może nie porównuj ze sobą dwóch kategorii od czapy.
                      Co więcej akurat solidarność społeczna w przypadku kryzysu frankowego pojawiła się i można ją było obserwować w mediach, jak również w wypowiedziach pani premier. Temat nie jest zamknięty, więc byłabym ostrożna w formułowaniu podobnych tez.
                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:00
                        To autorka watku porownala, ja sie tylko z tym zgodzilam..;
                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:05
                        > ier. Temat nie jest zamknięty, więc byłabym ostrożna w formułowaniu podobnych t
                        > ez.

                        Aha, predzej urodzi sie milion dzieci z invitro niz ktos pomoze frankowiczom
                        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:12
                          w 2012 roku szacowano, że dzieci dzięki ivf urodziło się już 5 milionów. Co do frankowiczów to trochę nie pojmuję, co mają wspólnego z refundacją ivf? Czy podpisujesz oświadczenie woli zanim zachorujesz na cukrzycę? Decydujesz się świadomie na niepłodność? Chorujesz na nowotwór rozważając za i przeciw?
                          Skoro nie to nie odnoś solidarności społecznej wobec ludzi chorych do solidarności społecznej wobec kredytobiorców. Z całym szacunkiem do ludzi mających obecnie problemy finansowe z powodu kredytu we frankach; z całą świadomością wrażliwości tej sytuacji ona nie jest sytuacją analogiczną do sytuacji człowieka chorego na dowolną chorobę, poza może chorobami wywołanymi trybem życia (i to też przy warunku, że tryb życia został wybrany świadomie)
                          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:21
                            Przesada jest uzywanie w stosunku to korzystajacych z invitro zwrotu ze choruja na chorobe, no to juz sie robi niesmaczne....
                            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:24
                              niepłodność jest chorobą zgodnie z klasyfikacją WHO. Odnośnie niesmaku w pełni podzielam Twoją opinię- obserwowanie cudzej, bezrefleksyjnej kompromitacji jest doprawdy niesmaczne
                      • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:45
                        ilnadu napisała:

                        > skarbie, ale decyzja kredytowa jest decyzją świadomą, natomiast niedrożność jaj
                        > owodów - nie. Więc może nie porównuj ze sobą dwóch kategorii od czapy.
                        > Co więcej akurat solidarność społeczna w przypadku kryzysu frankowego pojawiła
                        > się i można ją było obserwować w mediach, jak również w wypowiedziach pani prem
                        >

                        Tak samo leniem sie rodzisz i masz we krwii i ciagniesz od panstwa to nie twoja wina przeciez
                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:43
                      Ale pomoc frankowiczom to w sumie pomoc zeby bank nie zdzieral z nich wiecej niz maja do splaty. A nie jakas pomoc finansowa. A te patologie co ciagna zasilki i maja mieszkania komunalne to niech zrezygnuja i ida do roboty jak takie cwane towarzystwo. Invitro to fanaberia. Ja dlugo nie moglam zajsc w ciaze i bralam pod uwage tez adopcje. Ale wkoncu dzieki kredytowi to moje drugie dziecko i pogodzilam sie z tym. Pragnienia mam identyczne jak pary korzystajace z inv.
                      • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:49
                        bądź uprzejma nie oceniać arbitralnie, czy leczenie cudzej choroby jest fanaberią czy nie jest, dopóki nie Ty chorujesz.
                        Dzieci, które rodzą się dzięki pomocy medycyny rodzą się również na poczet Twojego przyszłego interesu jako przyszli podatnicy, którzy a) rodzą się w rodzinach wychowawczo wydolnych b) rodzą się w rodzinach wydolnych emocjonalnie na tyle, aby ich przyjście na świat było chciane i świadome. Tym samym szanse na to, iż po osiągnięciu dorosłości będą obywatelami wykształconymi i zatrudnionymi znacząco rośnie w stosunku do rodzin, które nie spełniają jednego z dwóch powyższych warunków.

                        Adopcja nie jest uniwersalnym rozwiązaniem problemu bezdzietności i jest dość żenujące, że rozmawiamy na poziomie "nie masz dzieci - adoptuj, bo in vitro to fanaberia".

                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:56
                          i świadome. Tym samym szanse na to, i
                          > ż po osiągnięciu dorosłości będą obywatelami wykształconymi i zatrudnionymi zna


                          No wlasnie dziewczyny wkleily nizej info o pierwszym dzeicku z invitro- pracuje na poczcie a maz jest ochroniarzem, ja dziekuje..... dlatego pytalam co robila jej matka, czy ktos moze wie?
                          • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 23:02
                            " No wlasnie dziewczyny wkleily nizej info o pierwszym dzeicku z invitro- pracuje
                            > na poczcie a maz jest ochroniarzem, ja dziekuje..... dlatego pytalam co robila
                            > jej matka, czy ktos moze wie?"

                            och jej! Co za uroczy klasizm! Gdyby sączyła cejlońską herbatę z pozłacanej filiżanki i była szefową banku centralnego jeszcze dziś byś się poddała in vitro?
                            Tu nie ma co komentować, można jedynie współczuć tak wąskich horyzontów i wyrazić politowanie z tytułu nieodczuwania obciachu wobec ujawniania powyższego.
                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 10:48
                              > och jej! Co za uroczy klasizm! Gdyby sączyła cejlońską herbatę z pozłacanej fil
                              > iżanki i była szefową banku centralneg

                              Tak, bylaby to super reklama dla invitro, a tak po tym artykule sceptycy sie zastanawiaja o co chodzi.... zakladam ze jej matka nie pracowala jako sprzataczka tylko byla dobrz wyksztalcona, skoro pierwsza miala dostep do invitro, wiec skad sie wziela corka pracujaca w okienku na poczcie???
                        • nie_pamietam2 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:18
                          Tamilnadu, ja tylko taka małą poprawkę wpisuję: invitro nie jest leczeniem.
                          • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:24
                            Inv nie jest leczeniem. Jak sie zaplodni raz to nastepna ciaza juz bedzie bez inv? Juz sie czlowik wyleczy? Dziwne jakies myslenie.
                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:48
                              100/100

                              Super im wygarnelas, bo taka ideoloia zostala do tego dorobiona, ze zainteresowani juz sami nie wiedza jaka jest prawda.....i to porownywanie to chorych na raka, siedza jakies rozmanierowane paniusie i obrazaja umierajacych ludzi.....
                            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:48
                              in vitro jest leczeniem, skarbie. Kiedy założysz okulary i następnie je zdejmiesz to Twoje minus pięć dioptrii zniknie pod wpływem godzinnego noszenia okularów? Czy może jednak nie? Konkluzja: NFZ nie powinien finansować leczenia okulistycznego (ani endoprotez, zastrzyków insulinowych, terapii dla hemofilików etc)

                              Wyjaśnienie jest takie, że tzw. chłopski rozum nie jest ani synonimem logiki ani definicji WHO, wiec nie epatuj nim
                              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:10
                                Akurat co do wady wzroku to mozna robic zabiegi laserowe niwelujace dioptrie, chyba wszyscy o tym slyszeli ale do ciebie jeszcze przez 40 lat ta informacja nie dotarla.....wiec przyklad naprawde od czapy....
                                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:11
                                  w jaki sposób zniwelujesz hemofilię? Konkrety poproszę. Co ze stwardnieniem rozsianym? Marskością wątroby? Potrzebujesz kolejnych przykładów, aby unaocznić sobie różnice między leczeniem objawowym i przyczynowym, czy może już chwyciłaś sedno?
                                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:14
                                    Nie no, co sie tak rozdrabiasz, wez od razu z grubej rury o tym raku pisz, co tam jakies drobne chorobki wymieniasz, ktore nikogo nie wzrusza..... roznica jest taka ze te choroby zagrazaja zdrowiu i zyciu chorego, wytlumacz mi w jaki sposob nieplodnosc zagraza zyciu nieplodnej kobiety?
                                    • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:26
                                      nie istnieje "niepłodność" jako chorobowy monolit. Niepłodność ma różne etiologie, w tym na przykład może być konsekwencją czwartego stopnia endometriozy, która jest chorobą nieuleczalną i przy tym dość poważną w rozumieniu odczuwalnych skutków zdrowotnych. Może być skutkiem zespołu Turnera czy zespołu Klinefeltera, możliwości jest wiele.
                                      Ponadto zdrowie człowieka jest definiowane jako dobrostan, zatem odnosimy się nie tylko do komfortu somatycznego, ale również psychicznego. W tym rozumieniu długotrwała bezdzietność wiążąca się z wysokim ryzykiem zespołów paradepresyjnych i depresyjnych (ryzyko powyższego po 24 miesiącach bezskutecznej terapii niepłodnościowej osiąga rzędy 70-80%) wpływa nie tylko na życie i zachowanie samej jednostki, ale oddziałuje również społecznie: rozpadają się związki, obniża się skuteczność zawodowa niepłodnej osoby, zaburzeniu ulegają więzi rodzinne i towarzyskie.
                                      I choć nie lubię przywoływania badań dotyczących percepcji stresu niepłodnościowego, gdzie padają słynne słowa o podobieństwie do choroby nowotworowej, to sens tej konkluzji dotyczył nie zrównania samych chorób (tj. niepłodności i nowotworu), a postrzegania siebie przez obie grupy chorych. Myślę, że powinno być to co najmniej przyczynkiem do refleksji społecznej nad tym, w jaki sposób niepłodność rzutuje na życie chorej osoby, szczególnie w świetle tego wątku, naprawdę bardzo poniżającego i lekceważącego osoby niepłodne w niektórych jego fragmentach.
                                      Jeżeli ktoś ma minimalną wrażliwość społeczną powinien po lekturze tego wątku wyciągnąc co najmniej trzy wnioski:
                                      1. niepłodność boli
                                      2. celem leczenia niepłodności jest urodzenie dziecka
                                      3. osoby korzystające z metod leczenia niepłodności korzystają ze swoich składek zdrowotnych na dokładnie takiej samej zasadzie jak pozostałe grupy chorych, więc negatywne wyróżnianie ich z tego zbioru nie ma żadnego uzasadnienia
                                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 22:22
                                        tylko na życie i zachowanie samej
                                        > jednostki, ale oddziałuje również społecznie: rozpadają się związki, obniża się
                                        > skuteczność zawodowa niepłodnej osoby, zaburzeniu ulegają więzi rodzinne i tow
                                        > arzyskie.

                                        Sorry z całym szacunkiem, ale jakby najważniejsza częścią wywodu jest ze mamy kogoś finansować bo inaczej mu sie związek rozpadnie i nie dostanie awansu???? Czy ty naprawdę nie widzisz ze dla większości ludzi to jakieś argumenty z kosmosu?????
                                        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 22:42
                                          nie, mamy finansować leczenie chorób Polaków, ponieważ tak się umówiliśmy na poziomie różnych aktów prawnych.

                                          O skutkach społecznych niepłodności napisałam w odpowiedzi na Twoje pytanie. Otrzymałaś odpowiedź, nie musisz dziękować, choć tak zapewne byłoby uprzejmiej. Niemniej z udzielonej Ci przeze mnie odpowiedzi nie wynika, że społeczne skutki niepłodności są "najwazniejszą częścią wywodu", to już Twoja interpretacja. Rzeczywistym powodem, dla którego dofinansowujemy leczenie niepłodności, są wspomniane akty prawne i umowy społeczne.
                                          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:25
                                            tamilnadu napisała:

                                            > nie, mamy finansować leczenie chorób Polaków, ponieważ tak się umówiliśmy na po
                                            > ziomie różnych aktów prawnych.

                                            Nigdzie nie widze ustaw o finansowaniu fanaberii, z tego co wiem nie ma jeszce ustawy o invitro tylko jakies dzialania pozorowane, jest tylko program a wiesz, program dzis jest a jutro go moze nie byc....
                                            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:50
                                              "Nigdzie nie widze ustaw o finansowaniu fanaberii, z tego co wiem nie ma jeszce ustawy o invitro tylko jakies dzialania pozorowane, jest tylko program a wiesz, program dzis jest a jutro go moze nie byc...."

                                              leczenie niepłodności nie jest fanaberią, jest leczeniem poważnej cywilizacyjnej choroby dotykającej 1,5 miliona ludzi w wieku prokreacyjnym. Większość z nich zajdzie w ciążę dzięki metodom mniej zaawansowanym niż ivf, ale dla kilku procent metoda in vitro będzie jedyną szansą na dziecko.
                                              Co do ustawy masz rację, obecnie istnieje jedynie program ministerialny oraz dyrektywy unijne, które od 2006 roku Polska zobowiązała się wdrożyć. Jesli tego nie zrobi - a za nami już kilka ponagleń Komisji Europejskiej - będziemy musieli zapłacić wielomilionowe kary w euro i zostaną one zapłacone z naszych wspólnych kieszeni.
                                              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:34
                                                > Co do ustawy masz rację, obecnie istnieje jedynie program ministerialny oraz dy
                                                > rektywy unijne, które od 2006 roku Polska zobowiązała się wdrożyć. Jesli tego n
                                                > ie zrobi - a za nami już kilka ponagleń Komisji Europejskiej - będziemy musieli
                                                > zapłacić wielomilionowe kary w euro i zostaną one zapłacone z naszych wspólnyc
                                                > h kieszeni.

                                                Hahaha, kary to akurat placimy w wielu obszarach i nikogo tym nie przestraszysz, rzad gra na czas a kolejny- bo juz chyba nie PO- raczej zakopie sprawe pod dywan, czy ty naprawde nie widzisz ze jest rok wyborczy? smile
                                                • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:52
                                                  > Hahaha, kary to akurat placimy w wielu obszarach

                                                  asmarabis 05.04.15, 18:04

                                                  > sie zastanawiam co to za panstwo i ciesze sie ze juz tu nie mieszkam, bo to po prostu wstyd i hanba !!!


                                                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:53
                                                  masz prawdopodobnie niewielkie pojęcie o karach za niewdrożenie dyrektyw i ich wysokościach, jak również nie jesteś świadoma, z czyich podatków te kary są płacone. Może zapoznaj się z informacjami na ten temat i możemy wtedy wrócić do rozmowy.
                                                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:03
                                                    Hahaha, no tupet jak przystalo na roszczeniowa osobe, nie jestem tak inteligentna jak ty oczywiscie, ale przypominam sobie ze to ja cie wyprowadzilam z bledu, kiedy ponizej krzyczalas o istniejacych w Polsce ustawach ktore nakazuja¨ leczenie¨ invitro, jak bysmy pogrzebaly w kwestiach implementacji dyrektyw to obawiam sie ze rezultat bylby porownywalny smile
                                                  • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:09
                                                    "ahaha, no tupet jak przystalo na roszczeniowa osobe, nie jestem tak inteligentna jak ty oczywiscie, ale przypominam sobie ze to ja cie wyprowadzilam z bledu, kiedy ponizej krzyczalas o istniejacych w Polsce ustawach ktore nakazuja¨ leczenie¨ invitro, jak bysmy pogrzebaly w kwestiach implementacji dyrektyw to obawiam sie ze rezultat bylby porownywalny"

                                                    nie wyprowadziłaś mnie z błędu, sądzę że w kwestii ustaw, programu i projektów dotyczących leczenia niepłodności mam wiedzę nieco szerszą niż Ty, ale mniejsza. Fragment dotyczący ustawodawstwa odnosił się do Ustawy o prawach pacjenta i objaśniał, dlaczego zapewnienie chorym możliwości leczenia mieści się w zobowiązaniach państwa i dlaczego spłacenie Twojego kredytu się w nich nie mieści. Przypomnę Ci, że było to połączone również z małym passusem na temat praw człowieka i odnosiło się szerzej do Twoich oryginalnych tez.
                                                    W implementacji dyrektywy tkankowej i technicznych grzeb sobie do woli, zachęcam Cię do tego naprawdę serdecznie, wiedza nie boli smile
                                                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:15
                                                    Wiesz, widze ze twoja wiedza ograniczona jest do minimum - Polska i Komisja Europejska i nic wiecej. Poczytaj sobie najpierw jak inne panstwa sie przykladaja do wdrazania dyrektyw i jakie kary placa, zanim ponownie zechcesz zastraszac forum ....
                                                  • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:33
                                                    nie masz żadnych danych na temat mojej wiedzy, więc proponuję, abyś nie formułowała stanowisk w temacie, w którym nie dysponujesz żadnymi informacjami. Jeśli idzie o dyrektywę tkankową to żadne państwo UE nie zapłaciło kary za opóźnienie w tym zakresie, zapewne dlatego, że Polska jest ostatnim krajem UE, który pomimo zobowiązania do wdrożenia dyrektywy, nie implementował ani samej dyrektywy, ani nie zaproponował alternatywnego ustawodawstwa regulującego ten obszar.
                                                    Natomiast kary dotyczące opóźnienia we wdrażaniu dyrektyw unijnych liczone są w tysiącach euro za każdy dzień zwłoki (proponowana kara dla Polski za opóźnienie w przyjęciu dyrektywy OZE wynosiła 133 tysięcy euro za każdy dzień opóźnienia), tak więc są sute i są płacone przez dany kraj, więc płacisz je również Ty, jeśli KE tę karę nałoży. W przypadku dyrektywy tkankowej sprawa jest na ostrzu noża, bo KE wysyła regularne monity i sformułowała już w ubiegłym roku ostrzeżenie o przygotowaniu pozwu p/ko Polsce do Trybunału.

                                                    odpowiadam bez większej nadziei, że przyjmiesz wreszcie do wiadomości to co piszę, ale może choć inni czytelnicy dowiedzą się czegoś ciekawego (mam nadzieję)
                                                  • kk345 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:58
                                                    > odpowiadam bez większej nadziei, że przyjmiesz wreszcie do wiadomości to co pis
                                                    > zę,
                                                    Bez szans, uzywasz za długich słów...
                                                  • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:10
                                                    to taka forma małego sadyzmu, niech bóstwa internetu mi wybaczą wink
                                                  • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:05
                                                    Rozmawiasz jak z istota rozumna..
                                                    Szacunek.
                                                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:32
                                                    Wiesz, nie zrozumialas mnie, ty znasz DWIE dyrektywy, a ja wypowiadalam sie o dyrektywach ogolnie, no inteligencja ci jak wiadomo nie dorownuje, ale obilo mi sie o uszy ze jest ich troche wiecej nie DWIE....
                                                  • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:37
                                                    "Wiesz, nie zrozumialas mnie, ty znasz DWIE dyrektywy, a ja wypowiadalam sie o dyrektywach ogolnie, no inteligencja ci jak wiadomo nie dorownuje, ale obilo mi sie o uszy ze jest ich troche wiecej nie DWIE...."

                                                    tkankowa jest jedna i trzy techniczne, więc nie DWIE, słonko Ty moje. Miałaś 30 minut, aby sprawdzić tę banalną kwestię choćby w google, ale wolałaś niestety kolejny raz poepatować nas swoją ignorancją poczytując ją sobie za sarkazm smile Biorę to jednak na karb ogólnego stylu życia, który koncentruje się wokół zasady "nie znam się więc się wypowiem".
                                                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:42
                                                    Nic nie mialam, bo nie za bardzo mnie interesuje co tam jest. Moze byc ze znasz i cztery, chodzi bardziej o to ze widze, wiedze masz z danego obszaru a nie co do tego jak przebiega proces implementacji, a probujesz tu hojrakowac i straszyc forumowiczow jakie to kary z podatkow zaplaca.....poczytaj sobie najpierw jak to w praktyce wyglada w calej UE a potem wroc tutaj i odwolaj to co napisalas....
                                                  • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 07.04.15, 00:31
                                                    " Nic nie mialam, bo nie za bardzo mnie interesuje co tam jest. Moze byc ze znasz
                                                    > i cztery, chodzi bardziej o to ze widze, wiedze masz z danego obszaru a nie c
                                                    > o do tego jak przebiega proces implementacji, a probujesz tu hojrakowac i stras
                                                    > zyc forumowiczow jakie to kary z podatkow zaplaca.....poczytaj sobie najpierw j
                                                    > ak to w praktyce wyglada w calej UE a potem wroc tutaj i odwolaj to co napisala
                                                    > s...."

                                                    Tak, oczywiście, bo forum to jest taki antropomorficzny twór, który czyha na każde napisane przez nas słowo i jedynie Twojemu męstwu zawdzięcza, że od wczoraj nie leży plackiem trzęsąc się ze strachu przed karami unijnymi. Zejdź dziewczyno na ziemię ze świata wyobrażeń na swój temat i własnych mocy sprawczych. Już wiemy, że cała Polska robi na złość Twojemu kredytowi w CHF, dowiedzieliśmy się teraz o zastraszonym forum- coś jeszcze chciałabyś dodać?
                                                    Rozmawiałyśmy o niepłodności, więc odnosiłam się do dyrektyw z tego zakresu. Odpowiadając jednak na Twoje pytanie o praktykę kar nakładanych przez UE za niewdrożenie dyrektyw wyglądają przykładowo:

                                                    - Grecja 2014 rok, oskarżona o niewykonanie wyroku Trybunału w sprawie dyrektywy w sprawie odpadów (Komisja przeciwko Grecji) C-378/13: Oprócz ryczałtu w wysokości 10 mln EUR, Trybunał nałożył na Grecję, do czasu pełnego wykonania wyroku z 2005 r., okresową karę pieniężną: 14 mln EUR za każde pół roku zwłoki

                                                    - Francja, 2004 rok, oskarżona o niewykonanie wyroku Trybunału z dnia 15 lipca 2004 r. (Komisja przeciwko Francji C-419/03) w sprawie braku implementacji do prawa krajowego przepisów dyrektywy o zamierzonym uwalnianiu do środowiska organizmów zmodyfikowanych genetycznie - dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2001/18/WE z dnia 12 marca 2001 r.). Komisja Europejska obarczyła Francję karą w postaci opłaty ryczałtowej w wysokości 10 mln euro
                                                  • kk345 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:59
                                                    > zanim ponownie zechcesz zastraszac forum ....

                                                    Piękne! Zastraszone forum, tego jeszcze nie grali! big_grin
                                                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:37
                                                    >
                                                    > Piękne! Zastraszone forum, tego jeszcze nie grali! big_grin

                                                    No przeciez po wpisie o tym ze Komisja Europejska przyslala monit bo Polska wykreca sie od uregulowania invitro forum powinno zaniemowic....
                                      • nie_pamietam2 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 07:51
                                        Każda z nas opiera sie na materiałach, ktore czytala lub slyszała. zacytuje: "Ponadto, wbrew przyjętej wiedzy medycznej, in vitro w projekcie zostało wprost zaliczone do sposobów leczenia niepłodności. W swoich uwagach do projektu podkreślił to Rzecznik Praw Pacjenta, informując: "Na wstępie należy wskazać, że zapłodnienie ?in vitro? nie jest metodą leczenia niepłodności".
                                        Pomijając taki drobiazg, że zanim zastsuje się metodę invitro organizm kobiety jest bombardowany sporymi dawkami różnych hormonów, które mogą mieć wpływ na jej zdrowie. I owszem potem potrzeba LECZENIA, ktore nie ma nic wspolnego z invitro.




                                        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:17
                                          Dwie swiete krowy sie dobraly bo one to przezyly. Olaboga a ja to juz potrzeb nie mam. Idzcie sobie na inne forum dyskutujcie. Wy moe zrozumiecie nas my was. Wy macie zachcianke inv a my dachu nad glowa. Syty glodnemu nie uwierzy. Noe zasmiecajcie mojego watku.
                                          • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:47
                                            A Ty masz zachciankę dachu nad głową. Sama sobie idź razem ze swoim drugim wcieleniem. Trolle powinny być blokowane.
                                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:28
                                          Pomijając taki drobiazg, że zanim zastsuje się metodę invitro organizm kobiety
                                          > jest bombardowany sporymi dawkami różnych hormonów, które mogą mieć wpływ na je
                                          > j zdrowie. I owszem potem potrzeba LECZENIA, ktore nie ma nic wspolnego z invit
                                          > ro.
                                          >

                                          Wiec po co panstwo ma doplacac do takich szkodliwych dzialan?
                                        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:44
                                          @nie_pamietam2

                                          obawiam się, że komentarz Rzecznika Praw Pacjenta nie ma znaczenia normatywnego. Ty również możesz uważać, że transplantacja wątroby nie jest leczeniem marskości wątroby i nie zmienia to niczego dla transplantologii.
                                          Niepłodność ma swoją klasyfikację w systemie ICD-10, a jedną z metod jej leczenia jest zapłodnienie pozaustrojowe.
                                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:51
                                      asmarabis napisała:

                                      > Nie no, co sie tak rozdrabiasz, wez od razu z grubej rury o tym raku pisz, co t
                                      > am jakies drobne chorobki wymieniasz, ktore nikogo nie wzrusza..... roznica jes
                                      > t taka ze te choroby zagrazaja zdrowiu i zyciu chorego, wytlumacz mi w jaki spo
                                      > sob nieplodnosc zagraza zyciu nieplodnej kobiety?


                                      najwidoczniej zagraża, a co one mają do napisania?
                              • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:47
                                tamilnadu napisała:

                                > in vitro jest leczeniem, skarbie. Kiedy założysz okulary i następnie je zdejmie
                                > sz to Twoje minus pięć dioptrii zniknie pod wpływem godzinnego noszenia okularó
                                > w? Czy może jednak nie? Konkluzja: NFZ nie powinien finansować leczenia okulist
                                > ycznego (ani endoprotez, zastrzyków insulinowych, terapii dla hemofilików etc)


                                naprawde jest leczeniem? tzn ze jak raz urodzi to druga ciąza nie bedzie invitro bo juz jest wyleczona?
                                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:57
                                  "> naprawde jest leczeniem? tzn ze jak raz urodzi to druga ciąza nie bedzie invitr
                                  > o bo juz jest wyleczona?"

                                  może być bardzo różnie. Dla wielu kobiet ciąża jest czynnikiem spustowym w dotychczasowej niepłodności i może uruchomić płodność. To nie są częste przypadki, ale są opisane w publikacjach i doczekały się badań. Na poziomie medycznym tłumaczy się to między innymi spontaniczną, pociążową zmianą gospodarki hormonalnej czy samoistnym usunięciem zrostów dotychczas uniemożliwiających naturalną koncepcję (rosnąca macica dokonuje swoistego "przemeblowania" wewnętrznego).
                                  Jeśli jednak do spontanicznej ciąży po in vitro nie dojdzie (a dochodzić wręcz nie powinno, przynajmniej u tych par, które mają zamrożone zarodki- tym powinna być zalecana antykoncepcja po urodzeniu dziecka) to nie zmienia to faktu, iż wyleczeniem niepłodności jest dziecko. Tym samym jeśli para się stara o drugie dziecko i nie wychodzi, to w kartę ma wpisywaną nie "niepłodność" a "niepłodność wtórną". Właśnie dlatego, ponieważ niepłodność pierwotna została już wyleczona narodzinami dziecka.
                                  W sumie ta dyskusja pokazuje, że podstawowe fakty dotyczące niepłodności nie sa szeroko znane, a szkoda.
                                  • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 22:20
                                    tamilnadu napisała:

                                    > może być bardzo różnie. Dla wielu kobiet ciąża jest czynnikiem spustowym w doty
                                    > chczasowej niepłodności i może uruchomić płodność. To nie są częste przypadki,
                                    > ale są opisane w publikacjach i doczekały się badań. Na poziomie medycznym tłum
                                    > aczy się to między innymi spontaniczną, pociążową zmianą gospodarki hormonalnej
                                    > czy samoistnym usunięciem zrostów dotychczas uniemożliwiających naturalną konc
                                    > epcję (rosnąca macica dokonuje swoistego "przemeblowania" wewnętrznego).
                                    > Jeśli jednak do spontanicznej ciąży po in vitro nie dojdzie (a dochodzić wręcz
                                    > nie powinno, przynajmniej u tych par, które mają zamrożone zarodki- tym powinn
                                    > a być zalecana antykoncepcja po urodzeniu dziecka) to nie zmienia to faktu, iż
                                    > wyleczeniem niepłodności jest dziecko. Tym samym jeśli para się stara o drugie
                                    > dziecko i nie wychodzi, to w kartę ma wpisywaną nie "niepłodność" a "niepłodnoś
                                    > ć wtórną".

                                    no dobra, to tak naprawdę mało ważne, mi chodzi o finansowanie inv i różnych innych. Jak finansujemy to, to i panstwo powinno finansować kredyty hipoteczne bo to są zachcianki poniekąd też założenia rodziny. Ja się nie zgadzam na finansowanie zachcianek poraz kolejny piszę to samo, tak samo jak nas frankowiczów poniżają że chcieliśmy to mamy. Dopóki o nas beda tak mówic to ja bede przeciwna finansowania inv, i innych
                                    • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 22:38
                                      w porządku, więc i ja napiszę po raz kolejny to samo:

                                      "mi chodzi o finansowanie inv i różnych innych. Jak finansujemy to, to i panstwo powinno finansować kredyty hipoteczne bo to są zachcianki poniekąd też założenia rodziny"

                                      Nie. Kredyty oraz leczenie chorób należą do dwóch zupełnie różnych kategorii pojęciowych. Oddzielając je nie wartościujemy, że jedna jest ważniejsza od drugiej, po prostu stwierdzamy ich epistemologiczną odmienność.
                                      Stwarzanie korzystnych warunków ekonomicznych dla młodych rodzin jest oczywiście społecznie ważne i na pewno mieści się w pojęciu "przyjaznego państwa", jak również powinno leżeć w interesie politycznym państwa, bo w dalszym planie będzie się przekładało np. na zmniejszenie emigracji, zwiększenie dzietności i wiele innych dobrych dla kraju rzeczy .
                                      Z kolei dostęp do leczenia oraz równy dostęp do metod leczenia zgodnych ze współczesną wiedzą medyczną wynika bezpośrednio z Konstytucji RP, dalej- z ustaw (Ustawa o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta), a pośrednio z Konwencji Praw Człowieka.
                                      Dlatego ludzie oburzają się tutaj na ciągłe powtarzanie błędnego wezwania "oddajcie refundację in vitro i przekażcie te pieniądze ludziom mających kredyty w CHF", bo to jest mieszanie dwóch zupełnie różnych porządków, a poza tym jest to szczuciem dwóch grup społecznych na siebie (przy czym niepłodni też mogą mieć kredyt w CHF, ale to na marginesie).
                                      Prawo do ochrony zdrowia stoi wyżej niż prawo do kredytu, i to nie wynika z niczyjej złośliwości, a z organizacji aktów prawnych w Polsce i zaakceptowanych umów społecznych.

                                      "Ja się nie zgadzam na finansowanie zachcianek poraz kolejny piszę to samo, tak samo jak nas frankowiczów poniżają że chcieliśmy to mamy. Dopóki o nas beda tak mówic to ja bede przeciwna finansowania inv, i innych"

                                      Abarot od nowa: leczenie choroby nie jest zachcianką. Być może moglibyśmy podyskutować o kosztownym leczeniu raka płuc u wieloletnich palaczy, może moglibyśmy porozmawiać o transplantacjach wątroby u wieloletnich alkoholików, którzy nigdy nie skorzystali z terapii odwykowej - generalnie jednak
                                      a) choroba jest niezawiniona przez pacjenta jako reguła
                                      b) jako państwo zobowiązujemy się do pomocy swoim chorym obywatelom w miarę możliwości biotechnologicznych oraz ekonomicznych
                                      c) robimy to na poziomie najwyższego dokumentu prawnego w Polsce, Konstytucji, a pośrednio dlatego, ponieważ uznajemy prawo do ochrony zdrowia za prawo człowieka.

                                      możesz sobie być przeciwna finansowaniu in vitro z Twojej kieszeni, masz prawo. Ale w tej dyskusji wykazano Ci, że Twoje argumenty zwyczajnie się nie bronią: jesteś płatnikiem systemu i jesteś jednocześnie jego beneficjentką. Wspierasz szkolnictwo, wspierasz system zdrowotny, wspierasz budowę drogi, którą jeździsz do pracy. Tak po prostu jest. Płacisz i korzystasz. Że akurat nie korzystasz z in vitro- bardzo dobrze, ale korzystasz z innych rzeczy. Z przeszczepu serca też być może nie skorzystałaś, a płacisz za nie z własnych podatków. Tak samo jak za religię w szkołach, choć być może Jesteś niewierząca. I za budowę muzeum w innym mieście, do którego nigdy nie pójdziesz.

                                      Jeśli nie satysfakcjonuje Cię to pozostaje Ci jedynie emigracja albo zajęcie się zmianą polityki poprzez czynny w niej udział
                                      • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 23:10
                                        Tamilnadu - kocham Cię smile Nie dlatego, że teoretycznie wypowiedziami swymi jesteś po "mojej" stronie.
                                        Piszesz pięknie i składnie. Warto byłoby wyciągnąć Twoje kompetentne posty gdzieś wyżej, lepiej wyeksponować. Wiele tłumaczą, porządkują.
                                        Mnie - będącej bardzo w środku całego problemy od ponad 4 lat - czasem wszystko upiornie dotyka, czasem kompletnie nie obchodzi. Od stanów depresyjnych do euforycznych - przy leczeniu niepłodności- typowe. Ale taki spokój jak Twój - bardzo pomaga. Dziękuję.

                                        W towarzystwie śmieciowej prymitywnej jatki szczutej przez rozdwojony nick - po prostu ich szkoda. Są zbyt wartościowe.
                                        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 23:54
                                          dziękuję za miłe słowa. Przeszłam tę drogę wiele lat temu, więc pamiętam, jak to jest.
                                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:26
                                          > W towarzystwie śmieciowej prymitywnej jatki szczutej przez rozdwojony nick - po
                                          > prostu ich szkoda. Są zbyt wartościowe.
                                          >

                                          Ludzi z kredytem w CHF jest troche wiecej niz 2, chyba ok; 7 milionow smile
                                          • turzyca Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:45
                                            > Ludzi z kredytem w CHF jest troche wiecej niz 2, chyba ok; 7 milionow smile

                                            Ponad 10 razy mniej niz Ci sie wydaje - 600 000.

                                            natemat.pl/130611,mam-kredyt-we-franku-i-to-wcale-nie-wyrok-nie-wrzucajcie-wszystkich-do-jednego-worka
                                            Nie musisz dziekowac, to taka bezinteresowna pomoc. smile
                                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:56
                                              Haha, dzieki jak widac czy 7 milionow czy 600 tys to i tak wiecej niz 2, co poniektorzy mysleli....
                                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:17
                                        leczenie choroby nie jest zachcianką. Być może moglibyśmy podys
                                        > kutować o kosztownym leczeniu raka płuc u wieloletnich palaczy, może moglibyśmy
                                        > porozmawiać o transplantacjach wątroby u wieloletnich alkoholików, którzy nigd
                                        > y nie skorzystali z terapii odwykowej - generalnie jedna

                                        Racja, leczenie chorych- to znaczy ludzi ktorzy maja wiekszy problem niz to ze przez swoja ¨chorobe¨nie dostana awansu......
                                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:22
                                        > Nie. Kredyty oraz leczenie chorób należą do dwóch zupełnie różnych kategorii po
                                        > jęciowych. Oddzielając je nie wartościujemy, że jedna jest ważniejsza od drugie
                                        > j, po prostu stwierdzamy ich epistemologiczną odmienność.

                                        Wlasnie ty wrzucasz wszystko do jednego worka, mowa jest o kredytach w CHF i duzo bylo mowione ze da sie podwazyc ze sa niezgodne z prawem, ze ludzie nie spodziewali sie jakie beda konsekwencje.
                                        Natomiast bracia-polacy jednym glosem krzycza, ze wiedzilismy co bralismy i musimy poniesc konsekwencje...
                                        No to ja zapytuje- czesto nieplodnosc to wina tylko jednego partnera- to tak trudno przed slubem zrobic odpowiednie badania i brac partnera, ktory nie jest nieplodny????? Czy latwiej bezmyslnie wejsc w zwiazek i dopiero jak sie pojawia problemy to lamentowac i wyciagac reke po pomoc do panstwa???

                                        Dla mnie nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma grupami, oprocz tego ze frankowcy maja prawdziwy problem a nie wyimaginowany....
                                        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 11:11
                                          asmarabis napisała:

                                          > No to ja zapytuje- czesto nieplodnosc to wina tylko jednego partnera- to tak tr
                                          > udno przed slubem zrobic odpowiednie badania i brac partnera, ktory nie jest ni
                                          > eplodny????? Czy latwiej bezmyslnie wejsc w zwiazek i dopiero jak sie pojawia p
                                          > roblemy to lamentowac i wyciagac reke po pomoc do panstwa???
                                          >
                                          > Dla mnie nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma grupami, oprocz tego ze franko
                                          > wcy maja prawdziwy problem a nie wyimaginowany....


                                          no właśnie lepiej sobie dobrac partnera płodnego, co za problem? sami sobie stwarzają problemy. A pózniej od panstwa chcą
                                        • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 15:00
                                          asmarabis napisała:
                                          No to ja zapytuje- czesto nieplodnosc to wina tylko jednego partnera- to tak trudno przed slubem zrobic odpowiednie badania i brac partnera, ktory nie jest nieplodny????? Czy latwiej bezmyslnie wejsc w zwiazek

                                          to jakie badania zrobiłaś ty i twój mąż PRZED ożenkiem, żeby wykluczyć "bezmyślne wchodzenie w związek" i mieć pewność, że żadne z Was nie jest niepłodne
                                          podziel się proszę listą badań i zabiegów
                                          • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 15:09
                                            Co Ty, z trollem chcesz merytoryczną rozmowę prowadzić? smile takie osoby się wrzuca do ignorowanych, a nie z nimi rozmawia smile
                                        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:48
                                          przede wszystkim niepłodność nie jest niczyją winą. Mówimy o czynniku męskim, kobiecym, mieszanym lub idiopatycznym:

                                          "> No to ja zapytuje- czesto nieplodnosc to wina tylko jednego partnera- to tak tr
                                          > udno przed slubem zrobic odpowiednie badania i brac partnera, ktory nie jest ni
                                          > eplodny????? Czy latwiej bezmyslnie wejsc w zwiazek i dopiero jak sie pojawia p
                                          > roblemy to lamentowac i wyciagac reke po pomoc do panstwa???
                                          >
                                          > Dla mnie nie ma zadnej roznicy miedzy tymi dwoma grupami, oprocz tego ze franko
                                          > wcy maja prawdziwy problem a nie wyimaginowany...."

                                          być może zaskoczę Cię, ale dla dwojga kochających się ludzi wzajemny stan ich gonad nie jest czynnikiem pierwszorzędnym przy podejmowaniu decyzji o wspólnym życiu. Ludzie kierują się miłością, wzajemnym szacunkiem, przyjaźnią, namiętnością i paroma innymi czynnikami, o których prawdopodobnie nie słyszałaś. Postrzeganie świata sprowadzone do kondycji jajowodów i nasieniowodów to wielkie duchowe ubóstwo, mogę jedynie Ci współczuć.

                                          Ponadto żaden chory na niepłodnośc nie wyciąga ręki do państwa po pomoc: odprowadza swoje składki zdrowotne i korzysta z nich jak każdy inny obywatel.
                                          Niepłodność nie jest również problemem wyimaginowanym, proponuję abyś poczytała sobie trochę o endometriozie czy guzach przysadki, będzie łatwiej dyskutować.
                                          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:30
                                            > Niepłodność nie jest również problemem wyimaginowanym, proponuję abyś poczytała
                                            > sobie trochę o endometriozie czy guzach przysadki, będzie łatwiej dyskutować.


                                            A ty nie widzisz ze moja wypowiedz byla sarkastyczna ??? Tyle sie nasluchalam od rodakow, w tym invitrowcow, ze wzielam kredyt w CHF bo chcialam grac w kasynie to mam i wiedzilam co robie.... wiec jak Kuba Bogu tak Bog Kubie.....nie interesuje mnie merytoryczna rozmowa tylko bede prowadzic dyskusje na poziomie ponizej pasa- jak to to te osoby nie wiedzialy ze chca miec dzieci, nie czytaly o nieplodnosci,wziely niesprawdzonych partnerow a teraz lament i takie granie na uczuciach spoleczenstwa....no spieszmy sie pomagac bo te osoby nie awansuja w pracy, oj co to bedzie.....
                                            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:47
                                              Asmarabis, sarkazm jest bronią ludzi inteligentnych, może dlatego tak trudno było mi go zidentyfikować w postach osoby lekceważącej interpunkcję oraz podstawowe informacje na temat leczenia niepłodności. Napisałam Ci wcześniej, że nie istnieje taka kategoria jak "invitrowcy", co zapewne nie spowoduje, że przestaniesz się posługiwać pogardliwym językiem. Uważam jednak, że trzeba dawać sygnały o niedopuszczalności pewnych zachowań choćby po to, aby nie gwałcić zasad współżycia społecznego i wzajemnej kultury.
                                              Za prowadzenie rozmowy poniżej pasa przewidziane są określone sankcje. W tym momencie, jak rozumiem, dyskusja nie służy juz pozyskaniu przez Ciebie dalszych informacji, a jedynie biciu piany, ponieważ Twoje poglądy nie spotkały się z aprobatą.
                                              Obawiam się, że musisz to zwyczajnie przyjąć. Tak, ludzie nie zgadzają się z Twoimi poglądami bądź formą, w jakich je wyrażasz. Żyj z tym i tyle, to nie koniec świata.
                                              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:56
                                                > sz się posługiwać pogardliwym językiem. Uważam jednak, że trzeba dawać sygnały
                                                > o niedopuszczalności pewnych zachowań choćby po to, aby nie gwałcić zasad współ
                                                > życia społecznego i wzajemnej kultury

                                                Wydaje mi sie ze wasnie dwa miesiace temu miliony frankowiczow doswiadczyly na wlasnej skorze jakie sa zasady wspolzycia spolecznego w Polsce i jak moga liczyc na wspolczucie rodakow, nie dziw sie wiec ze ludzie przejrzeli na oczy i nie beda sie tak latwo z toba solidaryzowac w TWOIM problemie
                                                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:00
                                                  "Wydaje mi sie ze wasnie dwa miesiace temu miliony frankowiczow doswiadczyly na wlasnej skorze jakie sa zasady wspolzycia spolecznego w Polsce i jak moga liczyc na wspolczucie rodakow, nie dziw sie wiec ze ludzie przejrzeli na oczy i nie beda sie tak latwo z toba solidaryzowac w TWOIM problemie"

                                                  Problem niepłodności, jak już napisałam, dotyczy 1,5 miliona osób w Polsce, więc trzymajmy się liczb, a nie populistycznych wycieczek personalnych.
                                                  Co do osób biorących kredyty w CHF to mój odbiór dyskusji medialnej w tym zakresie jest jednak zupełnie inny i odnoszę wrażenie, iż sprawa a) wzbudziła duże społeczne zainteresowanie b) włącznie z deklaracjami na poziomie najwyższych władz w Polsce c) nie istnieje więc podstawa, aby podważać to zjawisko i prezentować się tu jako samotna ofiara systemu, na której problem nikt nie zwrócił uwagi.
                                                  Jeśli natomiast idzie o ivf to sondaże od lat utrzymują poparcie społeczne dla tej metody na poziomie 70+%, więc Twoje konkluzje pozostają jednak wyłącznie Twoje i w dodatku słabo uzasadnione.
                                              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:58
                                                tamilnadu napisała:

                                                > Asmarabis, sarkazm jest bronią ludzi inteligentnych, może dlatego tak trudno by
                                                > ło mi go zidentyfikować w pos

                                                Hahah, myslalam ze osoba spelniona po udanym invitro ma serce przepelnione miloscia do ludzi i do swiata i nie bedzie bez powodu obrazac innych, ALE widze ze taka osoba ma jakis nowy problem, roszczenie do panstwa ktora przepelnia ja ogromnym bolem i kaze obrazac innych zeby przypadkiem nie byli szczesliwsi od niej.....
                          • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:44
                            poprawka jest zbędna- in vitro jest leczeniem objawowym tak samo jak jest nim podawanie insuliny cukrzykom. Celem leczenia niepłodności jest urodzenie dziecka, a nie udrożnienie jajowodów.
                    • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 08:45
                      Asparagus, przyznaj się- Ty i Ana0 to jedna i ta sama osoba i tak sama ze sobą zgodnie sobie gaworzysz uncertain nie ma innego wytłumaczenia dla takiego potoku bredni i zawiści.
                      • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 08:47
                        *Asmarabis- sorry, autokorekta.
                  • capa_negra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:11
                    Tak sobie myślę...dzieci nie mam, mieć nie będę, podatki płacę sute od 24 lat i pewnie będę płacić drugie 20 lat , ale nigdy nie było mi kolcem w doopie finansowanie przez państwo in vitro.
                    Szczerze tym ludziom kibicuje.
                    I nie mam żalu, że "nie należało" mi się mieszkanie z miasta czy inny "przywilej".
                    Nic mnie tak nie cieszy jak fakt, ze nie musiałam nigdy z takiego "przywileju" korzystać.
                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:48
                      Forum

                      10+

                      Autor:
                      a.n.a0
                      Treść:
                      Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku

                      Odpowiadasz na:
                      capa_negra napisała:

                      > Tak sobie myślę...dzieci nie mam, mieć nie będę, podatki płacę sute od 24 lat i
                      > pewnie będę płacić drugie 20 lat , ale nigdy nie było mi kolcem w doopie finan
                      > sowanie przez państwo in vitro.
                      > Szczerze tym ludziom kibicuje.
                      > I nie mam żalu, że "nie należało" mi się mieszkanie z miasta czy inny "przywile
                      > j".
                      > Nic mnie tak nie cieszy jak fakt, ze nie musiałam nigdy z takiego "przywileju"
                      > korzystać.
                      >

                      Ja tez kibicuje takim ludziom. Ja nie jestem przeciwna inv. Ale za swoja kase. Czy jest w tym problem? Jak kogos na to nie stac to i ma dzoecko tez noe stac bo to wydatek na cale zycie
              • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:37
                Tamilandu. Ja na swoje dziecko place swoje skladki. Gorzej jak ktos ma dwoje troje dzieci to nie kest w stanie oplacic swoich dzieci. Ja za przedszkole placilam za szkole tez. Mam prywatna sluzbe zdrowia, oplacam. W czym mi inni pomagaja? Ci co maja wiecej niz jedno dziecko noe sa w stanie oplacic skladkami swoje dzieci. To ja im jeszcze finansuje
            • antyk-acap Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 09:10
              Jest małe ale - in vitro prowadzi bezpośrednio do powstania nowego przyszłego podatnika. Czyli inwestycja się zwróci.
          • nie_pamietam2 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:36
            A widzisz różnice w życiu bez nogi (bez protezy lub wózka) i funkcjonowaniu, pracy a w życiu bez urodzonego przez siebie dziecka?
            • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 08:52
              Bez nogi nadal może śpiewać w operze. Ale już rekonstrukcja piersi po mastektomii to totalne wyrzucanie kasy- jak się cyców się głupim babom zachciało, niech sobie same sfinansują! Byle Asmarabis/Ana dostały darmowe mieszkanie, jak ta patologia, którą tak gardzą.
              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 10:51
                Ale my juz mamy mieszkania i mamy problematyczne kredyty, nikogo to nie obchodzi, wrecz bracia-polacy skacza z tego powodu z radosci, dlaczgo wymagacie ze bedziemy z usmiechem na ustach finansoowac invitro, osobom ktore tak nienawistnie podchodza do problemu kredytow w CHF?
                • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:44
                  A ja mam swoje dzieci, swój kredyt i nie widzę powodu, żebym miała w jakikolwiek sposób spłacać Twój. Niby dlaczego ma mnie to obchodzić?
              • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:13
                > jak się cyców się głupim babom zachciało,
                Ej no. Fajne sa.
                Mezczyznom tez finansuje sie wszczepienie jądra.
                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:20
                  Ci co maja mieszkanie za free to nie musza brac kredytow i plodza bo na co maja wydawac? A czlowiek zapetlony w kredycie nie mysli o plodzeniu. Dlatego panstwo powinno frankowiczom pomoc. A nie patologie rozmnazaja. Zasilek 1000 dla bezrobotnych przez rok. Normalny czlowiek nie zdecyduje sie na to. A tymbardziej pracujacy bo wiecej dostanie macierzynskiego nawet z najnizszej krajowej. Znow patologie wspieraja. Pozniej ulozonych inv. Ulozony to niech finansuje sobie sam to duzo nie kosztuje z 20-30-50 tys a co tam lokatke trzeba zerwac.
                  • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:26
                    Moze,
                    gdyby te 1.000zl wprowadzono wczesniej,
                    nie byloby noworodkow znajdowanych w beczkach, zamrazarkach,
                    nie byloby "noworodkow z Hipolitowa"?
                    Moze, chocby dlatego, warto?
              • minor.revisions Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 16:05
                rekonstrukcja piersi po mastektom
                > ii to totalne wyrzucanie kasy- jak się cyców się głupim babom zachciało

                Nie wieśz o tym, że rekonstrukcja piersi służy też temu, żeby nie doszło do zwyrodnienia kręgosłupa pod wpływem nierównomiernego obciążenia? I naprawdę tak Ci to dupsko ściska, że zamienilabys się z którąkolwiek z nich? I myślisz, że ich stan zdrowia pozwala na tak wydajną pracę, żeby odłożyć na kosztowną operację?
                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 17:22
                  Forum

                  10+

                  Autor:
                  a.n.a0
                  Treść:
                  Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku

                  Odpowiadasz na:
                  minor.revisions napisała:

                  > rekonstrukcja piersi po mastektom
                  > > ii to totalne wyrzucanie kasy- jak się cyców się głupim babom zachciało
                  >
                  > Nie wieśz o tym, że rekonstrukcja piersi służy też temu, żeby nie doszło do z
                  > wyrodnienia kręgosłupa pod wpływem nierównomiernego obciążenia? I naprawdę tak
                  > Ci to dupsko ściska, że zamienilabys się z którąkolwiek z nich? I myślisz, ż
                  > e ich stan zdrowia pozwala na tak wydajną pracę, żeby odłożyć na kosztowną oper
                  > ację?


                  Jakos mezczyzni nie maja piersi i nie maja zwyrodnienia kregoslupa. Bozzzzzzz znow jakas nawiedzona sie odezwala. Pewnie robisz sibie piersina koszt panstwa. Matko co jeszcze mozna zrobic za freee. Dlaczego ja za wszystko place? Chyba nienormalna jestem
                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 18:04
                    > Dlaczego ja za wszystko place? Chyba ni
                    > enormalna jestem


                    Ja tez sobie zadaje to pytanie, wczsniej grzecznie placilam na rolnikow, gornikow, invitrowcow i komunalkow itp itd ale jak ja pierwszy raz w zyciu bym chciala dostac pomoc ws; kredytu w CHF i uslyszalam od tych na ktorych od lat place tylko stek wyzwisk, to sie zastanawiam co to za panstwo i ciesze sie ze juz tu nie mieszkam, bo to po prostu wstyd i hanba !!!
                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:02
                      Asmarabis strasznie Ci zazdroszcze.
                      Jasie w tej podlej patologicznej polsce mecze. Nie mam pomyslu jak wyjechac. Place wysokie skladki z mezem i nic mi sie nie nalezy. Tylko patologia dostaje
                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:21
                        > ace wysokie skladki z mezem i nic mi sie nie nalezy. Tylko patologia dostaje

                        No zebys wiedziala, ale to dotyczy milionow ludzi z klasy sredniej z kredytem w CHF, od lat pracujemy, placimy grzecznie na wszyskich wyzyskiwaczy a teraz jak jest problem z naszymi kredytami to tylko pogardliwy smiech slychac zewszad......to nie jest panstwo tylko jakas szopka !!!!!
                        • minor.revisions Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:42
                          > No zebys wiedziala, ale to dotyczy milionow ludzi z klasy sredniej z kredytem w
                          > CHF, od lat pracujemy, placimy grzecznie na wszyskich wyzyskiwaczy a teraz jak
                          > jest problem z naszymi kredytami to tylko pogardliwy smiech slychac zewszad...
                          > ...to nie jest panstwo tylko jakas szopka !!!!!

                          kto wam płaci? bo prawdziwe to raczej nie możecie być, a na hobby to to też nie wygląda.
                          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:47
                            No wlasnie nikt, tylko wszycy na nas zeruja, jak widzisz mamy dosc !!!!!
                          • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:48
                            A nie masz wrażenia, że Ana/Asmarabis rozmawia sama ze sobą?
                      • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:42
                        słuchaj, ja myślę, że dałoby sie zorganizować jakąś spontaniczną zrzutkę na bilety Wizzaira dla Ciebie, męża i dziecka. Chętnie się dołożę do akcji, jesli Twoja emigracja będzie konsekwentna i więcej nie wrócisz do tego strasznego kraju, w którym sama patologia robi in vitro, potem się skrobie, następnie szczepi wyskrobane płody szczepionkami z europejskiego odrzutu, a na samym końcu podkręca kursy CHF z czystej złośliwości wobec polskich kredytobiorców.
                  • minor.revisions Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:40
                    > Jakos mezczyzni nie maja piersi i nie maja zwyrodnienia kregoslupa.

                    bo nie mają PO RÓWNO, z ŻADNEJ strony.
                • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:46
                  Minor, sądziłam, że ironia bije z mojego posta tak silnie, że nikt nie weźmie go na serio. No nie żartuj, że akurat Ty to na poważnie wzięłaś...
    • lucadimontezemolo Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:26
      napisz jeszcze co sądzisz o emerytach.
    • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:26
      > Ludzie ludziom wydrapaliby oczy z zazdrosci.

      No niektórzy nawet zazdroszczą tym, którzy mieli pecha być niepłodni i muszą korzystać z in vitro.
      • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:08
        Kalina ale invitro to zachcianka bo to zalozenie rodziny a kredyt hipoteczny to tez zachcianka zalozenia rodziny. Wiec dlaczego jedno ma byc finasowane a drugie nie? Ja tez nie mialam szczescia dostac mieszkanie - tak samo kyos jest nieplodny. Ale to sie robi za swoja kase
        • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:11
          Ale rodzinę założyłaś przed wzięciem kredytu hipotecznego. NIe był jak widać niezbędny do tego celu.
          • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:22
            kalina_lin napisała:

            > Ale rodzinę założyłaś przed wzięciem kredytu hipotecznego. NIe był jak widać ni
            > ezbędny do tego celu.

            Dlatego invitro tez nie jest niezbedne. Mozna adoptowac z domu dziecka
            • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:25
              a.n.a0 napisała:

              > kalina_lin napisała:
              >
              > > Ale rodzinę założyłaś przed wzięciem kredytu hipotecznego. NIe był jak wi
              > dać ni
              > > ezbędny do tego celu.
              >
              > Dlatego invitro tez nie jest niezbedne. Mozna adoptowac z domu dziecka

              a ty moglas sie nie rozmnazac skoro nie masz dachu nad glowa i nie stac cie na niego
              • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:30
                ajma78
                > a ty moglas sie nie rozmnazac skoro nie masz dachu nad glowa i nie stac cie na
                > niego
                Ja najpierw kupilam mieszkanie i dopiero sie rozmnozylam raz. Gdybym zrobila odwrotnie dostalabym lokum z free
                • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:36
                  a.n.a0 napisała:

                  > Ja najpierw kupilam mieszkanie i dopiero sie rozmnozylam raz.

                  Kupilas na kredyt na ktory cie nie stac. Teraz masz chore pretensje do osob ktorzy mieli w zycou pecha i nie mogli sie rozmnozyc naturalnie. Ogarnij sie.
                  • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:21
                    Forum

                    10+

                    Autor:
                    a.n.a0
                    Treść:
                    Powiadamiaj mnie mailem o odpowiedziach w wątku

                    Odpowiadasz na:
                    najma78 napisała:

                    > Kupilas na kredyt na ktory cie nie stac. Teraz masz chore pretensje do osob kto
                    > rzy mieli w zycou pecha i nie mogli sie rozmnozyc naturalnie. Ogarnij sie.

                    Na kredyt mnie bylo stac skoro bank udzielil. Ale nie stac mnie na kolejne dziecko. Jesli kogos nie stac to nie ma. A jak stac niech placi za invitro. O to chodzi. Czym sie rozni to czy ktos nie moze normalnie zajsc bo musi miec invitro. Ja tez nie moge zajsc bo mnie nie stac. A ktos chce dziecko niech sobie sam finansuje
                    • najma78 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:34
                      a.n.a0 napisała:

                      > Forum
                      >
                      > Na kredyt mnie bylo stac skoro bank udzielil. Ale nie stac mnie na kolejne dzie
                      > cko.

                      Bank ci go udzielil ale nie oznacza ze cie na niego stac. A jedno dziecko juz masz, drugiego nie potrzebujesz.
                      Osoby ktore probuja metody IVF czesto nie maja zadnego dziecka i to jedyna dla nich droga. Ty za to chcialabys zeby im ta mozliwosc zabrac a dolozyc do twojego kredytu wgedy postaralabys sie o drugie dziecko.
                      • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:12
                        Najma. Czy ja zabraniam invitro komus? Ja popieram ale na swoj koszt rozmnazajcie sie w cholere
            • kalina_lin Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:28
              Nie masz pojęcia o czym piszesz. Każdy kolejny post, to nowy stek bredni, kończę udział w tym wątku.
              • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:31

                kalina_lin napisała:

                > Nie masz pojęcia o czym piszesz. Każdy kolejny post, to nowy stek bredni, kończ
                > ę udział w tym wątku.

                Papa
    • izak31 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 18:45
      Ty nie pracujesz a mąż zarabia najniższą. Czyli niewiele w życiu udało wam się osiągnąć. Zazwyczaj najgłośnieśniej szczekają ci, którzy nie potrafią do czegoś dojść własną pracą.
      • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:24
        izak31 napisała:

        > Ty nie pracujesz a mąż zarabia najniższą. Czyli niewiele w życiu udało wam się
        > osiągnąć. Zazwyczaj najgłośnieśniej szczekają ci, którzy nie potrafią do czegoś
        > dojść własną pracą.
        >


        To bylo 15 lat temu skarbie....teraz to ja mam kokosy...i razem sobie pracujemy
        • izak31 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:28
          Jak masz kokosy to po co Ci kredyt? Oszczędzajcie i sami sobie kupcie mieszkanie. To jest jakis troll.
    • kajak75 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 19:05
      Dopłaty do Rodzina na swoim to może pochodziły o wróżki?
      • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:37
        Przecież In vitro jest dostępne dla ludzi, którzy opłacają składki zdrowotne

        - forma leczenia niepłodności. Podobnie jak formy leczenia raka czy cukrzycy.

        A taki program Rodzina na swoim był po prostu za wzięcie ślubu i spełnienie paru jakichś tam (niewydumanych i łatwych do osiągnięcia ) warunków.
        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:46
          No nie porownywala bym checi posiadania dziecka z koniecznoscia ratowania sie przed smiercia na raka....to troche inne potrzeby
          • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:53

            asmarabis napisała:

            > No nie porownywala bym checi posiadania dziecka z koniecznoscia ratowania sie p
            > rzed smiercia na raka....to troche inne potrzeby

            Jeśli nie byłaś w sytuacji skorzystania z in vitro, mimo chęci (chęć, to można mieć na sałatkę brokułową, tego pragnienia posiadania dziecka nie da się z niczym porównać), to faktycznie nie porównuj - nie masz pojęcia, a ból i dramat par jest z bólem i lękiem w czasie terapii onkologicznej porównywany.
            • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:19
              >migotliwa


              A czy ja nieam pragnien dziecka? Tak samo jak pary ktore korzystaja z invitro. To jeszcze gorsze jesli mozesz ale sytuacja ci nie pozwala bo dzis jest super ale co bedzie za rok,dwa? Dlatego nie decyduje sie bo mam leb na karku. Moga adoptowac tez jak ich nie stac z kieszeni oplacic zachcianke. Ale my mamy za plodzenie placic?

              > Jeśli nie byłaś w sytuacji skorzystania z in vitro, mimo chęci (chęć, to można
              > mieć na sałatkę brokułową, tego pragnienia posiadania dziecka nie da się z nicz
              > ym porównać), to faktycznie nie porównuj - nie masz pojęcia, a ból i dramat pa
              > r jest z bólem i lękiem w czasie terapii onkologicznej porównywany.
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:36
                A dlaczego to mialoby byc gorsze, ja cie pytam? Bo co? Tobie wystarczy jak ruszysz kufe i pojedziesz do innego regionu lub kraju, gdzie mozna godziwie zarobic. Albo trzeba wybrac dobrze platny zawod. No ale do niego sie troche trzeba naglowic. Mimo wszystko dyplomow renomowanych uczelni na targu nie sprzedaja. Kobieta, ktora walczy z niepolodnoscia, wlaczy z wlasnym cialem i moze nigdy nie odniesc zwyciestwa. Czujesz roznice?
                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:15
                  Caryca ja tez walcze nie z cialem ale z umyslem ze mam pragnienia i nie moge. A inv z cialem walczy. Myslisz ze tylko inv maja uczucia i nikt wiecej? Wiesz jakto przykro jak ktos chce i nie moze? Ja sie czuje tak samo jakbym nie mogla zajsc i miala taka sama sytuacje. Dla mnie to jest to samo. Pragnienie jest takie samo
                  • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 16:05
                    a.n.a0 napisała:
                    > Wiesz ja kto przykro jak ktos chce i nie moze? Ja sie czuje tak samo jakbym nie mogla za
                    > jsc i miala taka sama sytuacje. Dla mnie to jest to samo. Pragnienie jest takie
                    > samo

                    różnica - kolosalna - jest w tym, że Ty już jedno masz.
                    Niepłodni nie mają wcale i choćbyś nie wiem jak równała i bagatelizowała ten prosty fakt, tak olbrzymiej różnicy nie przeskoczysz
                    masz dziecko - swoje, biologiczne i nawet jeśli nigdy drugiego nie będzie to to jedno JEST i będzie zawsze
                    nie masz bladego pojęcia jak to jest, gdy dziecka nie ma wcale
                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 16:29
                      maurra napisała:

                      > a.n.a0 napisała:
                      > > Wiesz ja kto przykro jak ktos chce i nie moze? Ja sie czuje tak samo jakb
                      > ym nie mogla za
                      > > jsc i miala taka sama sytuacje. Dla mnie to jest to samo. Pragnienie jest
                      > takie
                      > > samo
                      >
                      > różnica - kolosalna - jest w tym, że Ty już jedno masz.
                      > Niepłodni nie mają wcale i choćbyś nie wiem jak równała i bagatelizowała ten pr
                      > osty fakt, tak olbrzymiej różnicy nie przeskoczysz
                      > masz dziecko - swoje, biologiczne i nawet jeśli nigdy drugiego nie będzie to to
                      > jedno JEST i będzie zawsze
                      > nie masz bladego pojęcia jak to jest, gdy dziecka nie ma wcale


                      nieprawda. Dużo par chce miec drugie z inv. A przeciez powinni byc uleczeni bo to przeciez choroba, wg ematek i postów poniżej. Jak sie jedno urodzin to już jest płodna. Ja tego nie napisałam.
                      • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 16:47
                        IVF w zdecydowanej większości dotyczy par, które w ogóle nie mają dzieci
                        jeśli masz inne, wiarygodne dane świadczące, że bardzo duży % par podchodzi do rządowego IVF mając już dzieci - poproszę o źródło

                        A metody wspomaganego rozrodu rzeczywiście potrafią leczyć z niepłodności tj. pierwsze dziecko poczęte w klinice a drugie - już całkiem naturalnie.
                        Sama to przerobiłam
                      • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:58
                        " nieprawda. Dużo par chce miec drugie z inv. A przeciez powinni byc uleczeni bo
                        > to przeciez choroba, wg ematek i postów poniżej. Jak sie jedno urodzin to już j
                        > est płodna. Ja tego nie napisałam."

                        niestety nie rozumiesz tego, co zostało napisane i wyjaśnione w wątku. Sądziłam, że tłumacząc mechanizm niepłodności pierwotnej i wtórnej zrobiłam to wystarczająco klarownie, najwyraźniej nie.
                        Jeszcze raz zatem: istnieje pewien procent par niepłodnych, u których pierwsza ciąża może zadziałać jak biologiczny czynnik spustowy i doprowadzić do tego, że kolejne dziecko pocznie się spontanicznie. Reszta par będzie się zmagała z niepłodnością wtórną i:
                        a) wróci po zamrożone zarodki (jeśli są)
                        b) rozpocznie kolejny cykl in vitro, jeśli pragnie mieć kolejne dziecko i jeśli nie ma zamrożonych zarodków


                        Wciąż mylisz leczenie objawowe z przyczynowym: zastrzyk insulinowy nie uleczy cukrzycy insulinozależnej. Soczewki kontaktowe nie uleczą poważnej wady wzroku. Interferon nie wyleczy stwardnienia rozsianego. In vitro nie uleczy azoospermii.
                        Leczymy jednak wszystkie te grupy chorych, aby poprawić jakość ich życia, uzyskać długotrwałą poprawę stanu zdrowia, utrzymać chorych w dobrej kondycji. To jest właśnie cel leczenia: osiągnięcie znaczącej poprawy wobec stanu wyjściowego. Leczenie rozumiane jako całkowite usunięcie choroby zdarza się wcale nie tak często i nie dotyczy chorób przewlekłych.
                        Dlatego własnie in vitro zakończone urodzeniem dziecka jest wyleczeniem niepłodności i zarazem nie oznacza, że para od tej pory może spontanicznie począć dziecko.
                        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 19:01
                          tamilnadu napisała:


                          > Leczymy jednak wszystkie te grupy chorych, aby poprawić jakość ich życia, uzysk
                          > ać długotrwałą poprawę stanu zdrowia, utrzymać chorych w dobrej kondycji. To je
                          > st właśnie cel leczenia: osiągnięcie znaczącej poprawy wobec stanu wyjściowego.
                          > Leczenie rozumiane jako całkowite usunięcie choroby zdarza się wcale nie tak c
                          > zęsto i nie dotyczy chorób przewlekłych.
                          > Dlatego własnie in vitro zakończone urodzeniem dziecka jest wyleczeniem niepłod
                          > ności i zarazem nie oznacza, że para od tej pory może spontanicznie począć dzie
                          > cko.


                          ale to nie ma nic wspólnego z tym iż ja nie chce finansowac invitro - wiem co to jest bo mogłam sie kwalifikować, ale uważam ze powinnam miec na to swoją kase, nie panstwa, bo inni nie chcą finansowac frankowiczów i dlatego odewt za odwet.
                          • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 19:08
                            poczekaj, pozwól mi sprawdzić swoją olśniewającą logikę:

                            "ale to nie ma nic wspólnego z tym iż ja nie chce finansowac invitro - wiem co to jest bo mogłam sie kwalifikować, ale uważam ze powinnam miec na to swoją kase, nie panstwa, bo inni nie chcą finansowac frankowiczów i dlatego odewt za odwet."

                            mogłaś się kwalifikować do refundacji in vitro, ale nie zrobiłaś tego, ponieważ państwo nie chce Ci sfinansować kredytu we frankach szwajcarskich? Och, dziewczyno, ale im pokazałaś! Temu misiu!
                            Bez kolejnego dziecka, nadal z kredytem, ale w ostrogach! Szacun na dzielni. Ale "Logikę" Ziembińskiego to Ty jednak przeczytaj, bo niespecjalnie kminisz, o co chodzi w dowodzeniu logicznym.
                            • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 19:15
                              tamilnadu napisała:


                              > mogłaś się kwalifikować do refundacji in vitro, ale nie zrobiłaś tego, ponieważ
                              > państwo nie chce Ci sfinansować kredytu we frankach szwajcarskich? Och, dziewc
                              > zyno, ale im pokazałaś! Temu misiu!
                              > Bez kolejnego dziecka, nadal z kredytem, ale w ostrogach! Szacun na dzielni. Al
                              > e "Logikę" Ziembińskiego to Ty jednak przeczytaj, bo niespecjalnie kminisz, o c
                              > o chodzi w dowodzeniu logicznym.


                              ahhh ohhhh
                            • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 19:40

                              mogłaś się kwalifikować do refundacji in vitro, ale nie zrobiłaś tego, ponieważ państwo nie chce Ci sfinansować kredytu we frankach szwajcarskich? Och, dziewczyno, ale im pokazałaś! Temu misiu!
                              Bez kolejnego dziecka, nadal z kredytem, ale w ostrogach! Szacun na dzielni.

                              coś pięknego big_grin
                              może też chodzić osobliwie szlachetny solidaryzm czyli - owszem, ja nie mogę dziecka mieć i do rządowego IVF pewnie bym sie zakwalifikowała, ale takiego wała - skoro państwo frankowiczom nie chce ulżyć i za nich kredytu niefrasobliwie branego spłacać to nie chce, ja też pomoc tego państwa mam w (...) leczyć się nie zamierzam a co!
                              • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 19:57
                                przeciez to proste..
                                Nie chca dolozyc do mojego kredytu, to sie na nich obrazilam i juz nic od nich nie chce.
                                Jeszcze beda mnie prosic.
                                Jak w malzenstwie,
                                maz nie chce kupic mi pierscionka, to sie obraze..
                                Na zgode i pierscionek kupi, i futro dolozysmile
                          • piepe Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 19:14
                            a.n.a0 napisała:

                            bo inni nie chcą finansowac frankowiczów i dlatego odewt za odwe
                            > t.

                            Ana, na miłosc boska, zamiknij już. Frankowicze nie chca niczyjego finansowania.
                            Górnicy chca finansowania, nauczyciele, niepłodni, rolnicy.
                            Frankowicze chcą, aby zmusic banki, by te respektowały prawo, chcą aby rząd systemowo rozwiazał problem toksycznych kredytów tak, aby konsekwencje poniosły banki, a nie podatnicy. I nie, banki od tego nie upadną - upadnie jeden, dwa, reszta zarobi pare miliardów mniej.
                            Pomaga sie niepłodnym nie na złosc frankowiczom - po prostu w przypadku frankowiczów trzeba by sie postawic bankom, a tego rząd nie chce, bo banki to przyszły lub obecny pracodawca rzadu. Bezpłodni nie mają tu nic do rzeczy.
                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:38
                              > Pomaga sie niepłodnym nie na złosc frankowiczom - po prostu w przypadku frankow
                              > iczów trzeba by sie postawic bankom, a tego rząd nie chce, bo banki to przyszły
                              > lub obecny pracodawca rzadu. Bezpłodni nie mają tu nic do rzeczy.


                              W tej calej dyskusji nie chodzi o to co robi rzad ale jak zachowuja sie rodacy i jaka jest nagonka na frankowiczow, przeciez pyskuja rowniez invitrowcy, jakos nie slychac glosow¨wzielismy od panstwa na invitro, prosze teraz pomoc frankowoczom¨tylko glosy ¨wara od naszych pieniedzy, dlaczego mamy im pomagac, wiedzieli co podpisuja¨......zenada
                              • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:42
                                nie ma takiej kategorii jak "invitrowcy".
                                • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:52
                                  Pisze w skrocie, chyba wszyscy wiedz o co chodzi
                              • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:52
                                nie ma żadnej nagonki na frankowiczów. Ktoś poniżej bardzo sensownie wyjaśnił ci, że w przypadku kredytów w CHF ostrze krytyki społecznej powinno się kierować ku bankom i polityce finansowej doprowadzającej do możliwości nadużyć, a nie ku dowolnej grupie chorych korzystających ze swoich składek. Czyli ku rozwiązaniom systemowym i takiej dyskusji, a nie ku szczuciu ludzi na siebie.
                • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:36
                  owanych uczelni na targu nie sprzedaja. Kobi
                  > eta, ktora walczy z niepolodnoscia, wlaczy z wlasnym cialem i moze nigdy nie od
                  > niesc zwyciestwa.

                  Tylko po co walczy skoro tyle dzieci w domach dziecka czeka na matke? Nie zauwazyla tego czy co?
                  • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:34
                    rodzicem adopcyjnym może zostać każda osoba spełniająca kryteria i żadne z nich nie mówi o niepłodności. Tak więc Asmarabis - pędź do ośrodka adopcyjnego, skoro Cię serce boli. Adoptuj. Gdyby za każdą wypowiedź hipokryty pierniczącego o krzywdzie dzieci z DD ktoś płacił złotówkę,. nie mielibyśmy problemu z niedofinansowaniem rodzinnych domów dziecka.
                    Niestety takie dyskusje są pełne ludzi mających gęby wypchane frazesami na temat adopcji, których nigdy nie zrealizują, bo to oczywiście kosztuje o wiele więcej niż napisanie paru głupot w necie.
                    • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:37
                      > rodzicem adopcyjnym może zostać każda osoba spełniająca kryteria i żadne z nich
                      > nie mówi o niepłodności.

                      Tym bardziej, mozna wprowadzic zasade- jedno dziecko adoptowane to dopiero wtedy dostep do refundacji in virto na kolejne, mysle ze wtedy zaintresowanie programem byloby minus miliard......niestety taka jest prawda
                      • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 16:57
                        asmarabis napisała:
                        > Tym bardziej, mozna wprowadzic zasade- jedno dziecko adoptowane to dopiero wted
                        > y dostep do refundacji in virto na kolejne,

                        skoro już lewitujemy w tak gęstych oparach absurdu, podaj jeszcze jakąś równie prostą i oczywista receptę, jak masz zamiar zmusić do pokochania tych przydzielanych państwowo dzieci z domów dziecka przez objęte nakazem adopcji niepłodne pary

                        i może jeszcze jak wyobrażasz sobie egzekwowanie przymusu kochania takich nieswoich, siłą wciskanych ludziom dzieci
                        • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:17
                          maurra napisała:

                          > asmarabis napisała:
                          > > Tym bardziej, mozna wprowadzic zasade- jedno dziecko adoptowane to dopier
                          > o wted
                          > > y dostep do refundacji in virto na kolejne,
                          >
                          > skoro już lewitujemy w tak gęstych oparach absurdu, podaj jeszcze jakąś równie
                          > prostą i oczywista receptę, jak masz zamiar zmusić do pokochania tych przydziel
                          > anych państwowo dzieci z domów dziecka przez objęte nakazem adopcji niepłodne p
                          > ary
                          >
                          > i może jeszcze jak wyobrażasz sobie egzekwowanie przymusu kochania takich niesw
                          > oich, siłą wciskanych ludziom dzieci

                          Ja Ci za nią odpowiem wink - zapewne ludzie cierpiący na niepłodność powinni brać dzieci z domu dziecka nie patrząc - czy dadzą radę je pokochać, wychować, zaakceptować taką sytuację - przecież jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
                          Poza tym pewnie wcale tak naprawdę nie chcą mieć dzieci jak by chcieli, to by adoptowali...

                          I tak dalej i tak dalej... Jej sposób myślenia jest prosty. Prostacki.
                        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:27
                          maurra napisała:

                          > i może jeszcze jak wyobrażasz sobie egzekwowanie przymusu kochania takich niesw
                          > oich, siłą wciskanych ludziom dzieci


                          albo się kocha dzieci albo ma się fanaberie.
                          A dam ci przykład.
                          Moja znajoma miała zabieg inv. Ale niestety to nie nasienie męza.
                          Tylko jej to daje że nosi to dziecko w swoim łonie jakiegoś faceta.
                          Wiesz co, dla mnie lepiej byłoby adoptować niż zapładniac się czyjąś spermą, naprawdę. A taki przypadek ma moja koleżanka.
                          • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:38
                            > albo się kocha dzieci albo ma się fanaberie<
                            No ja na ten przykład kocham tylko swoje dzieci, cudzych nie kocham, taka mam fanaberię.
                            Nie kocham dzieci moich sąsiadów oraz koleżanek z klasy 1c mojej córki i nie kocham wszystkich bawiących się na placu zabaw po drugiej stronie ulicy

                            > Moja znajoma miała zabieg inv. Ale niestety to nie nasienie męza.
                            > Tylko jej to daje że nosi to dziecko w swoim łonie jakiegoś faceta.
                            > Wiesz co, dla mnie lepiej byłoby adoptować niż zapładniac się czyjąś spermą, na
                            > prawdę.

                            no dobrze ale to ty
                            ty, która nie masz zielonego pojęcia o tym, jak to jest nie móc mieć własnego dziecka
                            • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:45
                              maurra napisała:

                              >
                              > no dobrze ale to ty
                              > ty, która nie masz zielonego pojęcia o tym, jak to jest nie móc mieć własnego d
                              > ziecka


                              wiem jak to jest, nie mogłam miec długo dziecka. Ale nie było mnie stac na inv. I wiem jakie to rozgoryczenie.
                              • edelstein Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:59
                                I B.dobrze,tacy jak ty nie powinni sie rozmnazac.
                              • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:06
                                Ale jak to? Nie zrobiłaś przed ślubem badań na płodność sobie i partnerowi??? Cóż za brak rozwagi!
                                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 18:58
                                  migotliwamakatka napisała:

                                  > Ale jak to? Nie zrobiłaś przed ślubem badań na płodność sobie i partnerowi??? C
                                  > óż za brak rozwagi!
                                  >
                                  >
                                  robiłam badania, partner to zaakceptował.
                                  • a1ma Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 20:03
                                    Jakie konkretnie badania robiłaś?
                                    • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 20:17
                                      a1ma napisała:
                                      <Jakie konkretnie badania robiłaś?>

                                      no daj spokój
                                      dziewczyna uwalona kredytem we frankach pod dwóch dniach dyskusji o wyższości rat nad leczeniem przypomina sobie nagle, że też miała problemy z płodnością,
                                      i że jako jedna na 10 milionów przed ślubem dla ukochanego przebadała się gruntownie pod kątem płodności,
                                      ukochany ją poślubił mimo to
                                      a ona szlachetnie z leczenia zrezygnowała bo przecież frankowicze mają gorzej
                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:20
                              > No ja na ten przykład kocham tylko swoje dzieci, cudzych nie kocham, taka mam f
                              > anaberię.

                              No wlasnie pierwszy raz mam do czynienia z osobami po invitro i dopiero teraz widze jakie one sa wyrachowane .....jak te dzieci tez w zyciu tylko sie kieruja zimnymi kalkulacjami to nie wiem co to za spoleczenstwo sfinansowane z pieniedzy podatnikow nam rosnie....
                              • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:50
                                > co to za spoleczenstwo sfinansowane z pieniedzy podatnikow nam rosnie....


                                asmarabis 05.04.15, 18:04

                                > sie zastanawiam co to za panstwo i ciesze sie ze juz tu nie mieszkam, bo to po prostu wstyd i hanba !!!
                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:17
                          > i może jeszcze jak wyobrażasz sobie egzekwowanie przymusu kochania takich niesw
                          > oich, siłą wciskanych ludziom dzieci

                          Aha, to adopcja jest taka straszna dla zwolenikow invitro, nie wiedzialam. Dla was chyba samo zycie wymaga leczenia, bo gdzie sie nie obrocicie to jakas trauma...
                          • maurra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:32
                            nie, to twój pomysł jest chory do imentu, przymusowa adopcja to jeden z najgłupszych wykwitów forumowych

                            nie mam traumy
                            im jestem starsza tym szczęśliwsza, mimo problemów z płodnością i dużego kredytu na dom
                            może dlatego, że nie budzę się co rano życząc serdecznie wszystkim, którzy mają lepiej / więcej niż ja, żeby ich szlag trafił
                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:30
                              maurra napisała:

                              > nie, to twój pomysł jest chory do imentu, przymusowa adopcja to jeden z najgłup
                              > szych wykwitów forumow

                              Ale to juz wiemy, ze to nie jest opcja dla osob majacych taka fanaberie, powtarzasz sie poprzedniczki juz sie dawno tego z oburzeniem wyparly, bo dziecko nie bedzie pasowalo do mieszkania i rodziny, a przeciez w macierzynstwoe tylko o to chodzi....
            • capa_negra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:22
              nie masz pojęcia, a ból i dramat pa
              > r jest z bólem i lękiem w czasie terapii onkologicznej porównywany.

              Nie zgodzę się mimo, ze bardzo kibicuje parom które chcą mieć dziecko z in vitro

              Niepowodzenie kuracji onkologicznej skutkuje śmiercią zainteresowanego i nie ma już nic.....
              Niepowodzenie in vitro skutkuje "jedynie" brakiem nowego życia.
              In vitro można powtórzyć, jest jeszcze adopcja.
              Nie da się porównać niepowodzenia in vitro do niepowodzenia kuracji onkologicznej
    • lauren6 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:41
      Dofinansowanie in vitro to inwestycja państwa w nowego obywatela, przyszłego podatnika. Z dużym prawdopodobienstwem się zwróci w przyszłości.

      Własne mieszkanie to z punktu widzenia podatników twoja fanaberia. Mozesz wynająć.
      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:45
        Zauwaz, ze takie dzieci maja duzo problemow zdrowotnych, tak wiec nie wiem czy to taka wspaniala inwestycja, bo mozna przewidziec znaczace koszty....
        • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:50
          A są jakieś potwierdzone dane, ze takie dzieci są "chorsze". Matkojedyna to po co się takie wadliwe produkuje?
          Bo rozumiem że poczęte w tradycyjny sposób, to się na bank zdrowiutkie zawsze rodzą.... wink
          • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 20:55
            Pewnie, że są dane:
            www.nasz-bocian.pl/wysluchanie_sejmowe_2012_zdrowie_dzieci_in_vitro_fakty
            • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:00
              No to trudno.

              A naturalnie poczęte dzieci z FASem pijących nierobów? - jakieś dane?
              • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:14
                Ale przeczytałaś link? Te różnice są na poziomie ułamków procenta na niekorzyść dzieci z IVF. IW ynikajągłównie z większego odsetka ciąż mnogich, które z definicji są ciązami wysokiego ryzyka. W programie rządowym rekomendowane jest podawanie jednego zarodka (poza uzasadnionymi przypadkami), więc i tych ciąż mnogich nie ma wiele.
                • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:30
                  W zafalszowanych statystykach mozna wszystko wpisac, poczekajmy az te dzieci dorosna.....a o co chodzi tak w ogole z tym podawaniem jednego zarodka? Skoro to taka inwestycja w nowych obywateli ma byc, to czemu nie propaguje sie ciaz mnogich?
                  • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:44
                    Bo ciąże mnogie u ludzi są ciążami podwyższonego ryzyka. Nie wiedziałaś o tym?
                    Przy czym metoda zapłodnienia nie ma tu znaczenia, kluczowy jest fakt równoczesnego rozwoju więcej niż jednego płodu.
                    A pierwsze pokolenie dzieci z in vitro już dawno dorosło, niektóre mają swoje dzieci. Też o tym nie wiedziałaś?
                    To po cholerę wypowiadasz się na tematy, na które nie masz bladego pojęcia?
                    • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:48
                      No przyszlam sie zaznajomic z tematem....czyli twierdzisz ze te dzieci z in vitro moga miec bez problemu swoje dzieci czy to tez dzieci z invitro?
                      • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:51
                        "> No przyszlam sie zaznajomic z tematem....czyli twierdzisz ze te dzieci z in vit
                        > ro moga miec bez problemu swoje dzieci czy to tez dzieci z invitro?"

                        no cóż, Louise Brown ma dwoje poczętych spontanicznie dzieci, a jej siostra - również urodzona dzięki IVF - ma pełną czwóreczkę tzw. naturalsów.
                        Pierwsze dziecko urodzone dzięki IVF w Polsce jest dziś szczęśliwą matką dwójki dzieci poczętych spontanicznie.
                      • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:51
                        Mogą mieć swoje dzieci, niby czemu nie? Wiesz, akurat niepłodność zwykle nie jest dziedziczna, wydedukuj czemu.
                        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,102559,12199999,Pierwsze_dziecko_z_in_vitro_ma_juz_34_lata_.html
                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:59
                          A wiadomo kim byla z zawodu i wyksztalcenia jej matka?
                          • lauren6 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:37
                            A co to ma wspólnego z jej płodnością?
                  • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:46
                    Bo ciaże mnogie są bardziej ryzykowne? Sugerujesz że jak ktoś korzysta z refundowanego in vitro, to dla przysłużenia się społeczeństwu powinien od razu minimum czworaczki narodowi dać?
                    • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:47
                      to do asmarabis
                    • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:54
                      Ktos ponizej zasugerowal ze ten program to inwestycja w nowych obywateli czemu wiec nie pojsc na calosc?
                      • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:57
                        Pójściem na calość jest narażanie kobiety i dziecka na powikłane ciąże i komplikacje okołoporodowe? Patrz, pewnie jesteś naturalnie poczęta, a taka jakaś niedorobiona.
                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:03
                          Nie wyzywaj sie, cos mi sie obilo o uszy ze wlasnie doprowadza sie do ciaz mnogich bo jest wieksza szansa na powodzenie zabiegu, zreszta jedyne dzieci z invitro o jakich ktore znam to wlasnie blizniaki....
                          • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:06
                            w porządku, może jednak w merytorycznej dyskusji warto się opierać o konkrety (regulamin Programu refundacyjnego? Rekomendacje ESHRE?) niż o argument ad "obiło mi się o uszy"?
                          • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:10
                            www.invitro.gov.pl/files/program_leczenie_nieplodnosci_metoda_zaplodnienia_pozaustrojowego_na_lata_2013_2016.pdf

                            Zaleca się transferowanie jednego zarodka, już pisałam o tym. Dwa można podac u kobiet pow. 35 r.ż.
                      • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:59
                        "> Ktos ponizej zasugerowal ze ten program to inwestycja w nowych obywateli czemu
                        > wiec nie pojsc na calosc?"

                        dlatego ponieważ medycyna jest praktykowana przez ludzi, którzy jednak mają nieco wyższe kompetencje merytoryczne niż parcie na wypowiadanie się w tematach, o których nie ma się pojęcia + dostęp do wifi. Z tego również wynika cała polityka SET (transferu pojedynczego zarodka), analiza farmakoekonomiczna i ponad 30 tysięcy badań w PubMedzie.
                        Nie jestem jednak pewna, czy chcę kontynuować tę rozmowę z kimś, kto przed chwilą bredził o "zakłamanych statystykach" w odniesieniu do Lancetu i Fertility Sterility
                • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:44
                  Wiem wiem widziałam - poza tym jestem przed drugim cyklem stymulacji do IVF, więc NAszego Bociana to ja na wyrywki znam smile
                  • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:46
                    To powodzenia wink
                    • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:48
                      kiss
                      • capa_negra Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:26
                        Trzymam kciukismile
                        • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:43
                          Dziękuję smile
                          • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 08:57
                            Świętujemy dziś powstawanie nowego życia, więc niech to w Tobie też się rozwija. Powodzenia! Trzymam kciuki!
                            • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:18
                              smile dziękuję serdecznie!
                              • kk345 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:13
                                Dołączę się z kciukami- taka pozytywna energia w tak paskudnym wątku musi zadziałać
                                I nie dziękuj, zeby nie zapeszyćsmile
                                • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:01
                                  Kk345 kiss
        • lauren6 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:33
          Znam dzieci z ciąż in vitro - wszystkie zdrowe, chciane i kochane. Jest dużo większa szansa, że wyrosną z nich przyszli podatnicy, niż z naturalnych ciąż jakiejś patologii.

          Nie żałuję, że pieniądze z moich podatków zostały wydane, żeby te dzieci mogły przyjść na świat.
    • whitney85 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:17
      Decydowałam się na drugie bez pracy i z nieciekawą sytuacją materialną. Gdy mały miał 6 m-cy znalazłam pracę o wiele ciekawszą niż wszystkie poprzednie, dziecko jest w żłobku, ogólnie wszystko się ułożyło. Nie zrezygnowałabym z marzeń o dziecku, prędzej pracowałabym jeszcze więcej lub obniżyła trochę konsumpcjonizm.
      • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:27

        whitney85 napisała:

        > Decydowałam się na drugie bez pracy i z nieciekawą sytuacją materialną. Gdy mał
        > y miał 6 m-cy znalazłam pracę o wiele ciekawszą niż wszystkie poprzednie, dziec
        > ko jest w żłobku, ogólnie wszystko się ułożyło. Nie zrezygnowałabym z marzeń o
        > dziecku, prędzej pracowałabym jeszcze więcej lub obniżyła trochę konsumpcjonizm
        > .

        Widzisz a ja musze zrezygnowac bo jednak sie boje. Kredyt na tyle lat strasznie dobija. Moglabym go dzis splacic ale przeplace drugie tyle, szkoda mi. Boje sie przyszlosci bo bylo dobrze a jednak jedna pensja spadla o polowe. Jest ok, nie marzekam. Ale nie dalabym drugiemu dziecku tyle co daje jednemu. A nie zyjemy na skraju ubostwa, jestem zadowolona oprocz tego ze musze haracz placic kredutowy zamiast miec za to drugie dziecko a nawet dwoje. Moglabym miec trojke gdyby nie ten kredyt....
        • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:49
          Ja też bym mogła mieć trójkę, gdyby nie ta niepłodność smile
          Dziękuje Panie Boże za refundowane In vitro na które odkładam pieniążki płacąc wraz z mężem niemałe składki zdrowotne smile
          • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 21:59
            Ja to bym mogła mieć i szóstkę, tylko żeby jedzenie, ubranka i zabawki rząd finansował. A nie, że idę do marketu i muszę haracz za pieluchy zapłacić wink
            • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 22:15
              Ty kurde, to za pieluchy trzeba płacić? ja myślałam, że jak mi już za to in vitro zapłacą to i pieluchy mi dadzą. A Ty mi mówisz, ze płacić trzeba za nie.
              Normalnie chory kraj big_grin
              • pani.jezowa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 04.04.15, 23:33
                W punkt.
                Powodzenia!
          • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 00:00
            Zycze trojki.
            • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 00:33
              Dziękuję smile


              Dziękuję smile smile

              Trójki się nie spodziewam, ale z radością na początek przyjmę bliźniaki wink
        • zuleyka.z.talgaru Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:02
          To w końcu bogata jesteś czy nie? Skoro stać Cię na spłatę w tej chwili kredytu to weź go spłać i zrób drugie dziecko...tylko, żęby było mniej walnięte niż mamusia.
    • to_ja_caryca_katarzyna Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 08:13
      Patologii sie dzieci rodza jao skutek uboczny niekontrolowanego seksu. Jeszcze nie widzialam zeby patologia korzystala z procedur in vitro uncertain . Za skomplikowane to dla nich i wymaga duzego samozaparcia, ktorego patologia nie posiada. Gdyby takowe cechy miala, nie bylaby patologia.
      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 10:54
        Co wiec z dziecmi tej patologii, ktore czkaja w domach dziecka na adopcje i milosc???. Skoro porownujecie wasz problemy do raka, to dlaczego jeszcze dzis nie zaopiekujecie sie tymi dziecmi??? Ulzycie sobie i dzieciom....
        • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 10:56
          Bardzo mało dzieci w domach dziecka może być adoptowanych, ponieważ ich rodzice nie mają odebranych praw rodzicielskich. Na niemowlęta do adopcji ludzie czekają latami. A niektórym zwyczajnie zależy na swoim biologicznym dziecku.
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 10:59
            > ją latami. A niektórym zwyczajnie zależy na swoim biologicznym dziecku.

            No dokladnie, o to chodzi, tam czkekaja tysiace dzieci spragnionych milosci, no ale co tam, niech sobie czekaja, bo mamy objawy cierpienia i pragnienia dziecka porownywalne do osoby umierajacej na raka ale TYLKO odnosnie biologicznego dziecka...zenada
            • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:01
              No ale czemu nie adoptujesz tych czekających dzieci?
              dziecko.trojmiasto.pl/Adopcja-dziecka-jak-to-wyglada-w-praktyce-n67926.html
              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:29
                Bo mam dziecko, takie poczete bez wyciagania reki po pomoc od panstwa.....
                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:29
                  ludzie mający dzieci dzięki refundacji ivf również są rodzicami bez wyciągania ręki po pomoc do państwa. Są podatnikami i nikt im nic za darmo nie dał.
                  Może po 185 wpisach tej dyskusji powinnaś zacząć mniej więcej rozróżniać dobrowolne zaciągnięcie kredytu na własne potrzeby od przymusowego odprowadzania składek zdrowotnych? Nie, żartowałam, potrafię rozpoznać przypadki beznadziejne
                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:34
                    h tej dyskusji powinnaś zacząć mniej więcej rozróżniać dobrow
                    > olne zaciągnięcie kredytu na własne potrzeby od przymusowego odprowadzania skła
                    > dek zdrowotnych?

                    Tja, bo dziecko z invirto nie jest na wlasne potrzeby, tylko ciekawe po co.... A cos bardziej wyrafinowanego nie mozesz napisac bo sie juz calkiem pograzacie, nie macie NIC na swoje usprawiedliwienie....
                    • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:37
                      a po co jest dziecko biologiczne? Śmiało, roztocz przed nami głębię swojej refleksji

                      rozumiem, ze kiedy plemnik wnika w jajo w trakcie klasycznego stosunku to nazywa się to "dziecko poczęte w imię celów wyższych", a kiedy plemnik wniknie w jajo na szkle to nazywa się to "dziecko na własne potrzeby"

                      i ten wywód przeprowadza Internautka, która nie ma pojęcia na temat metodologii badań naukowych, która nie opanowała podstawowych pojęć w temacie, o którym się wypowiada, i która nadal nie zaczęła rozróżniać między kredytem i leczeniem.
                      A teraz dygnij nóżką i wyrecytuj nam wierszyk
                      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:43
                        Nie ja zaczelam filozofowac, jestem w szoku do czego porownujecie invitro, zrobilyscie z tego jakas religie czy cos, z otoczka o podpobienstwach do raka,cierpieniu, ¨leczeniu¨ i bog wie czym.....i autorka watku wam juz napisala 50 razy, ze chodzi jej tylko o refundacje,a wy w kulcie invitro nawet tego nie doczytalyscie....normalnie jak jakas sekta
                        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:58
                          wyjaśnienie jest prostsze - to Twoja wiedza o niepłodności jest szczątkowa, w związku z tym każda próba wykazania Ci tego odbierana jest przez Ciebie jako "dorabianie ideologii". Przypomina to tłumaczenie uczniowi klasy pierwszej, że matematyka to coś więcej niż działania na zbiorze liczb od 1 do 10, za co trudno winić nauczyciela i samą matematykę. Może dokształć się nieco i wrócimy do tematu, kiedy Twój stan wiedzy osiągnie przynajmniej wartość pozytywna zamiast ujemnej. Dobrze, będę realistką- osiągnij przynajmniej poziom zerowy, to już będzie progres.
                          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:12
                            tamilnadu napisała:

                            > wyjaśnienie jest prostsze - to Twoja wiedza o niepłodności jest szczątkowa, w z
                            > wiązku z tym każda próba wykazania Ci tego odbierana jest przez Ciebie jako "do
                            > rabianie ideologii"

                            Bo tak nieudolnie ja dorabiasz ze nawet mnicha buddyjskiego bys do szalu doprowadzila, moglas sie troche lepiej przygotowac
                            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:15
                              No cóż, w moim świecie opinie przypadkowej Internautki, która wykazuje konsekwentne nieogarnięcie merytoryczne w temacie niepłodności nie mają wartości normatywnej, więc obawiam się, że Twoje niskie mniemanie o moich kompetencjach jednak nie zdruzgotało mojego świata ani samooceny.
                              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:18
                                Ale to forum jest otwarte i inni tez widzieli co piszesz, wiec chyba musisz zmienic nicka, bo nie wiem czy mozesz sie jeszcze zrehabilitowac....
                                • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 20:33
                                  Ustaliliśmy już, że nie masz pojęcia o metodologii badań, problematyce ciąż mnogich, kondycji dzieci po in vitro, jak również, że prezentujesz żenujący klasizm społeczny. Tak więc merytorycznie nic nam w tę dyskusję już nie wniesiesz, to może chociaż pierogów nasmaż, skoro wierszyka wyrecytować jednak nie umiesz?
                          • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:48
                            tamilnadu napisała:

                            > wyjaśnienie jest prostsze - to Twoja wiedza o niepłodności jest szczątkowa, w z
                            > wiązku z tym każda próba wykazania Ci tego odbierana jest przez Ciebie jako "do
                            > rabianie ideologii". Przypomina to tłumaczenie uczniowi klasy pierwszej, że mat
                            > ematyka to coś więcej niż działania na zbiorze liczb od 1 do 10, za co trudno w
                            > inić nauczyciela i samą matematykę. Może dokształć się nieco i wrócimy do temat
                            > u, kiedy Twój stan wiedzy osiągnie przynajmniej wartość pozytywna zamiast ujemn
                            > ej. Dobrze, będę realistką- osiągnij przynajmniej poziom zerowy, to już będzie
                            > progres.


                            twoja wiedza za jest jest na wysokim poziomie, ahahahha
                            • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:58
                              "twoja wiedza za jest jest na wysokim poziomie, ahahahha"

                              sądzę, że jest co najmniej na poziomie przyzwoitym, niemniej masz prawo do innej oceny i nie zamierzam się z tego powodu ciąć suchym mydłem.
                • mondovi Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 14:05
                  Całą ciążę prowadziłaś prywatnie i za poród też zapłaciłaś? Bo jeśli nie, to ups, państwo Ci pomogło.
            • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:03
              Inwestycja dla nas frankwoczow tez by sie zwrocila. Anukuja mi kredyt 200-300 tys i decyduje sie na minimum jeszcze dwojeczke. Pracuje jestem wyksztalcona maz tez. Takich dzieci z porzadnych rodzin brakuje. A nie znow patologia i kombinatorzy
              • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:07
                Kogo określasz wdzięcznym mianem patologii i kombinatorów? Osoby korzystające z in vitro? Chyba się zapętlasz w swoim pluciu jadem.
                Wiesz, wiele kobiet gdyby miało dodatkowe 200 tys w budżecie zdecydowałoby się na kolejne dziecko. Tylko kto i z czego ma im dać te pieniądze?
              • sumire Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:23
                A czemu mieliby ci anulować kredyt? Ktoś ci go przyznał wbrew twojej woli?
              • to_ja_caryca_katarzyna Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:30
                Za glupote sie placi. Nie zastanowilas sie jak bralas kredyt ot teraz nie marudz. Tak to jest jak apetyt wiekszy od rozumu.
              • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:33
                >Inwestycja dla nas frankwoczow tez by sie zwrocila. Anukuja mi kredyt 200-300 tys i decyduje sie na minimum jeszcze dwojeczke.

                Patrz, nawet liczyć nie umiesz. Za twoje 200 tys do IVF może podejść około 20 par. Przy średniej skuteczności procedury na poziomie 35%, urodzi się siedmioro dzieci. A ty z marną dwójką wyskakujesz.
                Zdecydowanie wolę żeby z moich podatków dofinansować leczenie migotliwejmakatki, niż fundować mieszkanie niedouczonej i zawistnej babie.
                • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:12
                  Pederastwa jestes chora umyslowo. Kazde inv jest 100 %?
                  Aha czyli nie bylo przypadkow ze sie nie powiodlo nigdy? Moja kolezanka miala kilka razy inv zanim zaszla. Wiesz ile kasy na jedno dziecko idzie? Wiecej niz moj kredyt prostaku
                  • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:30
                    Co to znaczy "każde inv jest 100%?". Wysławiaj się zrozumiale, bo coraz bardziej bełkoczesz. Napisałam jasno - w pojedynczym podejściu na 20 par uda się 35%, więc urodzi się 7 dzieci (takie są średnie statystyki skuteczności IVF). Jedno podejście tych dwudziestu par, to właśnie ok. 200 tys zł., których ty się domagasz za urodzenie dwójki dzieci.

                    Koszt jednego podejścia przez MZ został wyceniony na 7510 zł, należy dodać do tego koszt częściowo refundowanych leków - średnio ok. 2500 zł. Dla moich obliczeń przyjęłam właśnie łaczny koszt pojedynczej procedury 10tys zł.
                    Refunodwane są maksymalnie 3 podjeścia. NIektórym się udaje za pierwszym razem, innym za piątym, ale nikt nie dostanie 200 tys dofinansowania.
                    A ty zdecydowanie nie powinnaś dalej przekazywać swoich genów, żadna z tego korzyść, naprawdę.
                    G...o wiesz, a się mądrzysz.
                    • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:32
                      A tu na dowód moich słów masz program rządowy, na stronie 11 jest szczegółowa wycena procedury:
                      www.invitro.gov.pl/files/program_leczenie_nieplodnosci_metoda_zaplodnienia_pozaustrojowego_na_lata_2013_2016.pdf
            • to_ja_caryca_katarzyna Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:28
              No to wez je sobie, stan sie rodzina zastepcza. Z tego ponoc niezla kasa jest. Bedzie na kredyt i na rodzone dziecko. Do roboty, zamiast tu zadroscic!
        • to_ja_caryca_katarzyna Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 11:26
          Z czym mi tu wyjezdzasz ? Po pierwsze mam naturalnie splodzone potomstwo, po drugie wole by moje podatki szly na rozmanzanie ludzi, ktorzy mocno pragna dziecka niz na ludzi, dla ktorych dziecko to wypadek przy seksie. Po trzecie wolalabym zaadoptowac sierote, nawet starsza ale z normalnego domu, niz potomstwo patologii, ktore pilo juz w lonie matki. Przykro mi.
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:33
            wypadek przy seksie. Po trzecie wolalaby
            > m zaadoptowac sierote, nawet starsza ale z normalnego domu, niz potomstwo patol
            > ogii, ktore pilo juz w lonie matki

            No wlasnie ta roszczniowosc invitrowcow, chcemy koniecznie dziecko, ale wymagania to mamy pod sufit albo i wyzej, no chyba nie ma wiekszej fanaberii......dziecko musi przeciez pasowac do mieszkania, kwiatkow i pieska.....tylko i wylacznie zimne kalkulacje, zadnych ludzkich uczuc
            • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:39
              Ile dzieci z FASem już adoptowałaś?
              • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:47
                Przeciez ci pisze ze jestem spelniona w tym zakresie, piszemy o kobietach ktore pragna dziecka ale maja przy tym miliard "ale"..... jak ja czegos pragne i mi sie nie udaje to potrafie sie zadowolic namiastka ale jak widac tysiace kobiet nie, bo cos sobie uwidzialy i MUSI byc tak jak sobie wymyslily, zadnym kompromisem nie sa zainteresowane
                • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:51
                  No ale jak to? Wolałaś sobie urodzić swoje bilologiczne dziecko, zamiast adoptować sierotkę z domu dziecka?
                  • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 13:55
                    To chyba naturalne, ze opcja z sierotkami jest dla ludzi ktorzy nie moga miec dzieci, ale takich NORMALNYCH ludzi, nie tych wyrachowanych.....
                    • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:22
                      Odpowiadasz na:
                      asmarabis napisała:

                      > To chyba naturalne, ze opcja z sierotkami jest dla ludzi ktorzy nie moga miec d
                      > zieci, ale takich NORMALNYCH ludzi, nie tych wyrachowanych.....

                      Probuje im to powiedziec milion razy i nie dociera. My mamy dzieci bez kosztow panstwa. Jal ktos nie moze dzieci niech adoptuje albo robi inv na swoj koszt. Na koszt panstwa? To j tez chce kredyt na koszt panstwa
                      • sumire Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:29
                        Ale nie dostaniesz kredytu na koszt państwa. Pogoda się z tym i nie histeryzuj, bo w pewnym wieku to zaczyna szkodzić urodzie.
                        • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:37
                          dpowiadasz na:
                          sumire napisała:

                          > Ale nie dostaniesz kredytu na koszt państwa. Pogoda się z tym i nie histeryzuj,
                          > bo w pewnym wieku to zaczyna szkodzić urodzie.

                          Ale sprzedam mieszkanie splace kredyt i zloze o socjalne. Po co mi panstwo ma anulowac kredyt? Dostane za free bo bez sensu placic kredyt. Ale zebym sie zalapala to maz sie zwolnibo wiecej zarabia i zrobimysobie keszcze kedno dziecko i wtedy dostane przydzial. Juz pytalam. A pozniej zasilki bedziemy ciagnac bo tak wygodniej.
                          • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:49
                            I serio chcesz mieszkać na zadupiu bez dojazdu z jednym kiblem na korytarzu?
                            • a.n.a0 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 15:02
                              kill.emall napisał(a):

                              > I serio chcesz mieszkać na zadupiu bez dojazdu z jednym kiblem na korytarzu?



                              U nas przydzial jest na nowym osiedlu. Jeszcze w budowie wiec zanim poskladamy dokumnety pozwalniamy sie i zajde w ciaze to za kilka miesiecy akurat. Tak mysle ze lepiej poczekac do roku niz miec petle na szyi na 40lat po 2 tys. To chyba jasne nie?
                              • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 15:07
                                Taaa, i mieszkać na jednym osiedlu z dewastującą patologią. Super perspektywa, nie ma co, zwłaszcza dla małych dzieci.
                          • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 21:48
                            a.n.a0 napisała:


                            >
                            > Ale sprzedam mieszkanie splace kredyt i zloze o socjalne. Po co mi panstwo ma a
                            > nulowac kredyt? Dostane za free bo bez sensu placic kredyt. Ale zebym sie zalap
                            > ala to maz sie zwolnibo wiecej zarabia i zrobimysobie keszcze kedno dziecko i w
                            > tedy dostane przydzial. Juz pytalam. A pozniej zasilki bedziemy ciagnac bo tak
                            > wygodniej.


                            PAKUJ SIĘ
                            Apartament już czeka wink
                      • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:02
                        >My mamy dzieci bez kosztow panstwa.

                        Ja na przykład całą ciążę prowadziłam prywatnie, wszystkie badania robiłam prywatnie, nie korzystałam prawie z refundowanych szczepionek, pediatrę dla dziecka mam prywatnego. Powinnam teraz pyszczyć, żeby państwo oddało mi te pieniądze, bo nie skorzystałam z jego oferty? I hejtować tych biedaków, którzy z refundacji szczepień korzystają? W końcu szczepienie i leczenie dziecka, to fanaberia, jak ktoś chce mieć dziecko, niech sobie zarobi na opiekę medyczną dla niego ;-/
                        • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:18
                          jego oferty? I hejtować tych biedaków, którzy z refundacj
                          > i szczepień korzystają?

                          Tja, wielka mi laska- refundowane szczpienia w polsce to takie ktore juz dawno na zachodzie wycofano i chyba NFZ zbiera z zachodnich panstw te resztki ktore zostaly i sprowadza do Polski. Zeby spowodowac jakies powiklania u dzieci, bo niczego innego to nie wzrte. No to teraz dalas przyklad ¨pomocy¨panstwa, pewnie rodzice sie bija zeby z tego korzystac....
                          • pederastwa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:40
                            No właśnie. To niech mi państwo dopłaci do mojego kredytu hipotecznego pieniądze, które wydałoby na szczepionki. I na prowadzenie ciąży na NFZ. Na opiekę dentystyczną - nie korzystam z państwowej od jakiś 25 lat. NIe korzystałam też z dopłat w ramach programu Rodzina na swoim. NIe korzystałam nigdy z zasiłku dla bezrobotnych, ani z żadnego innego zasiłku, ani renty. Niech mi natychmiast spłacją mój kredyt hipoteczny, właśnie zdałam sobie sprawę, że mi się to bezwzględnie należy!
                            • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:45
                              > cją mój kredyt hipoteczny, właśnie zdałam sobie sprawę, że mi się to bezwzględn
                              > ie należy!

                              Tja, zapomnij, tutaj sie nie szanuje ludzi ktorzy nie umieja kombinowac i dorabiac rozbudowanej ideologii do jakiegos tematu......
    • memphis90 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 08:36
      Niepłodność jest chorobą, a choroby się leczy. Jak Ci nie pasuje, to leczenie finansuj sobie sama, w końcu to Twoja fanaberia, ze chcesz żyć dłużej. A może wystarczy jedzenie kaszanki?
      "ludzie ludziom wydrapaliby oczy z zazdrości "- pięknie się podsumowałaś.

      Nie, nie siedzę na socjalu i mam kredyt na dom bez dopłaty.
    • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 14:26
      In vitro a kredyt hipoteczny? Gdzie Rzym, gdzie Krym? Po co założyłaś taki durny wątek?
    • a.va Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:04
      W tym wątku padł chyba rekord frekwencji trolli big_grin Ciekawe, czy to jedna osoba o kilku nickach ze sobą gada, czy kilka się zleciało.
      • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:07
        Nie można pisać na forum pod różnymi nickami. Nie wiesz? suspicious
        • a.va Re: Invitro a kredyt hipoteczny 05.04.15, 19:09
          E, to się akurat bardzo łatwo da obejść.
    • dzika41 Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:30
      Przecież państwo oferuje dopłaty do kredytów hipotecznych, kto Ci broni ubiegać się o to?
      Nie spełniasz warunków? No przykro mi bardzo.
      Do in vitro też nie przyjmują jak leci wszystkich.
      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 08:57
        To dla mnie tak samo niesprawiedliwe jak finansowanie invitro....
        • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 10:48
          Powtarzasz się. Argumentów Ci brak.
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 11:06
            Leszy brak argumentow, niz argumenty od czapy sluzace tylko praniu mozgu innych ludzi i nie majace nic wsopolnego z rzeczywistoscia....niestety to przynosi zupelnie odwrotny skutek od zamierzonego, robicie sobie wiecej wrogow nizmialyscie przed rozpoczciem procedury prania mozgow czytelnikow....
            • migotliwamakatka Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 11:35
              Pranie mózgów czytelników? Jakoś nie widzę to ani jednej wypowiedzi osoby niepewnej swojego zdania, którą ktoś by przekabacił. Przeceniasz mnie.

              I jeszcze brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Weź sobie tabelkę wyrysuj, dwie rubryki: refundowane IVF pro i anty. Potem powpisuj tam nicki w odpowiednie okienka. podsumuj i zobacz kto sobie robi wrogów.
    • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 11:41
      Gdzie moge zglosic,
      ze nie zycze sobie finansowania z moich podatkow kredytow a.n.a0 oraz asmarabis,
      i prosze o przeznaczenie ich na blizniaki migotliwamakatka?
      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 13:23
        baltycki napisał:

        > Gdzie moge zglosic,
        > ze nie zycze sobie finansowania z moich podatkow kredytow a.n.a0 oraz asmarabis
        > ,
        > i prosze o przeznaczenie ich na blizniaki migotliwamakatka?

        No przecież mowie ze jak sekta działacie, niektórzy ze słaba wola i podatni na manipulacje tak jak bałtycki przeczytają kilka postów i juz by wam chcieli cały majątek zapisać, boje sie was.....
        • baltycki Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:57
          A nie, nie,
          to nie one mnie przyciagaja,
          to wy dzialacie na mnie odpychajaco.
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:22
            baltycki napisał:

            > A nie, nie,
            > to nie one mnie przyciagaja,
            > to wy dzialacie na mnie odpychajaco.
            >

            Strasznie jestes podatny na pranie mozgu, mozna bylo chociaz zaczekac do 400 postow, a nie po 200 wszystko im oddawac....
      • kill.emall Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 14:11
        Podpinam się smile
      • pani.jezowa Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 17:29
        Jak już będziesz wiedział to daj znać, też się zgłoszę.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 21:34
      Marna prowokacja.
    • pomidorpomidorowy Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:02
      zawistna istoto , jesli juz tak liczysz skrupulatnie to policz takze ile te pary wydadza na to dziecko w przyszlosci, ile podatku zostanie odprowadzonego od produktów kupionych dla tego dziecka, wreszcie pomsl o naszym lezacym i kwiczacym przyroscie naturalnym i przestan stekac i pi....bo zal jak sie to czyta!
      • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:11
        Nic to nie zmieni mojej sytuacji z kredytem w CHF
        • tamilnadu Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:15
          a poplucie jadem w kierunku osób niepłodnych zmieni coś w kwestii Twojego kredytu?
          • asmarabis Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:17
            Taaaak, to im wolno pluc na frankowiczow a nam nie, mamy siedziec i sie nie odzywac?
            • zuleyka.z.talgaru Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 22:25
              Jesteś żałosnym trollem.
            • aurita Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:08
              tak, tak , nieplodni sa slynni z tego, ze pluja na frankowcow !!!!!!!

              (gdzies czytalam, ze chorym psychicznie trzeba przytakiwac)
          • aurita Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:06
            @tamilnadu: chyba szkoda Twojego czasu na rozmowy z trollem
        • zuleyka.z.talgaru Re: Invitro a kredyt hipoteczny 06.04.15, 23:03
          Zabierz się za robotę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka