a.n.a0
04.04.15, 15:53
Ostatnio mialam spotkanie odnosnie zaciagnietego kredytu na mieszkanie. Byko poruszane invitro i wiele innych.
Denerwuja mnie zachcianki i invitro zeby panstwo finansowalo. Tak samo powinni finansowac mieszkania i samochody i inne. Ja bym chciala miec za free mieszkanie tak jaki invitro jest finansowane kilka razy na pare. Nie mam nic przeciwko ale jak finansujemy takie zachcianki to dach nad glowa tymbardziej. To wynosi kilkadziesiat tysiecy invitro - pytalam bo pracuje w tej branzy. Moze mieszkanie niech sfinansuja mi tyle samo bo z invitro nie skorzystam. Ludzie ludziom wydrapaliby oczy z zazdrosci. Teraz patologia dostanie 1000 mc za urodzenie dziecka a reszta w kieszeni panstwa beda siedziec. A tu czlowiek na 40lat kredyt zeby miec dach nad glowa i nie stac na drugie dziecko bo co mi z tysiaca przez rok. Patologia to zyje dniem. Aby na pety bylo. Smutne to. Mam dookola sasiadow patologicznych i troche zauwazam jak zyja. Czlowiek boi sie miec drugie dziecko bo moze strace prace albo maz straci. Juz jedno z mas zarabia polowe mniej. I teraz ciesze sie ze nie mam drugiego dziecka - wlasnie to przewidzielismy ze splacajac cale zycie kredyt moze sie tak zdarzyc. Smutne to ze jednak nie mam wiecej dzieci ale jak? Za co?