Dodaj do ulubionych

Znowy spadek i etyka

27.04.15, 13:11
Na fali wątku o losie konkubiny po smierci partnera.

Jest młode małżeństwo. Mają małe dziecko (5 lat). Mieszkają za granicą na stałe, dobrze im sie powodzi, mają kontakt z rodzinami w Polsce i często goszczą w kraju.
Pan ma mamę i siostrę, tata pana zmarł kilka lat wcześniej pozostawiając w spadku dom ze sporą działką w bardzo atrakcyjnym turystycznie miejscu. Mama i siostra pana zrzekły się swoich częsci na jego rzecz. Pan jest dość obrotny więc dokupuje kilka działek sąsiadów i zaczyna budować pensjonat, przy czym, ponieważ zawsze był bardzo rodzinny, w owym pensjonacie planuje wyodrębnić niewielkie mieszkanko dla mamy - o czym informuje wielokrotnie na szerokim forum rodzinnym. Mama i siostra mają pensjonatem zarządzać, gdyż pan nie planuje w najblizszych latach powrotu do Polski.

I nagle pan umiera (w wypadku). Jako, że miał dopiero 32 lata i cieszył się doskonałym zdrowiem, nie zostawia testamentu. Wszelkie dobra dziedziczy małżonka i dziecko. Matka pana domaga się udziału w spadku, synowa sie nie zgadza. Prawo stoi po stronie synowej, matka przegrywa sprawy w sądzie.

Jak oceniacie synową? Powinna sie jakoś podzielić, czy jednak miała rację?

Sprawa jest juz dawno zamknięta, miała miejsce kilkanaście lat temu.
Obserwuj wątek
    • solaris31 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:17
      z ludzkiego punktu widzenia, synowa powinna się podzielić - może niekoniecznie akurat działką czy pensjonatem, ale z racji, że jej nieżyjący mąż dostał od matki spadek po ojcu w całości / a żona dziedziczy połowę/, to uważam, że tak byłoby uczciwie.

      i to nic, że prawo jest po jej stronie. jest jeszcze coś takiego, jak moralność i uczciwość.
    • dziennik-niecodziennik Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:24
      no, wydaje mi sie że synowa zachowuje sie troche kiepsko.
    • 18lipcowa3 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:42
      Mama i siost
      > ra pana zrzekły się swoich częsci na jego rzecz.


      Zrobiły to z pistoletem przy głowie ?
      Jeśli nie, niech sie nie rzucają, aczkolwiek jako osoba o dobrym sercu pozwoliłabym teściowej w jakiś sposób się wykazać i niech prowadzi pensjonat pod moją kontrola.
      • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:50
        Pensjonat w stanie surowym został sprzedany.
        • 18lipcowa3 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:10
          A to brzydko.
      • wioskowy_glupek Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:13
        Po tobie nikt by się niczego innego nie spodziewał.
        • 18lipcowa3 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:30
          A tobie co znowu. Odwala. ?
    • baltycki Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:58
      > (Pan) w owym pensjonacie planuje wyodrębnić niewielkie mieszkanko dla mamy
      > - o czym informuje wielokrotnie na szerokim forum rodzinnym.

      I te wole pana pani powinna wypelnic, potraktowac jako testament ustny, obietnice dozywocia, co nie znaczy, ze pan obecywal przekazanie mamie tego mieszkanka na wlasnosc.

      > Mama i siostra mają pensjonatem zarządzać,
      To juz obietnica zatrudnienia, jesli kwalifikowalyby sie na "menagerki pensjonatu", to dlaczego nie?.
      • arwena_11 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:20
        tylko jak wyzej napisano pensjonat nigdy nie zaczął działać i został sprzedany w stanie surowym
        • baltycki Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:25
          Owszem, ale "testament ustny" (zapewnienie dozywotnio mieszkania mamie) nie przestal zobowiazywac, przynajmniej moralnie.
    • olikol Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:58
      Synowa chcąc być fair powinna teściową i szwagierkę spłacić, np z tej części które one dały synowi/bratu zrzekając się części spadku
      - wszak było to dane ustną umową "w zamian" za mieszkanie dla matki i w zamian za pracę w pensjonacie dla siostry.

      Niestety, w rodzinie warto się liczyć dokładniej nawet niż z obcymi, żeby zachować w niej zgodę na lata.
      Ustne umowy się sprawdzają póki nie ma synowych i zięciów.
      • baltycki Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:10
        > - wszak było to dane ustną umową "w zamian" za mieszkanie dla matki
        Dane bylo w czasie, gdy o pensjonacie (byc moze) snilo sie tylko panu.
        • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:15
          Dokładnie. Najpierw było zrzeczenie (dobrowolne i bez nacisku na "w zamian), a potem powstał pomysł pensjonatu.
    • wapaha Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 13:59
      Poza prawem formalnym-jest jeszcze prawo zwyczajowe i moralne.
    • riki_i Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:16
      Matka powinna powołać w sądzie świadków, możliwie nie z grona rodziny (osoby trzecie).

      Na takie sytuacje dobrze jest mieć parę czystych kartek z odręcznym podpisem danej osoby. Oczywiście, w sytuacji gdy rodzina ma do siebie pełne zaufanie.
      • aqua48 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:25
        Nie rozumiem takich sytuacji - ktoś się zrzeka majątku dobrowolnie, a potem w przypadku śmierci osoby obdarowanej, z którą ma tylko ustne obietnice są pretensje, roszczenia - płacz i lament. Takie uzgodnienia spisuje się notarialnie. Albo milczy na wieki.
        W sklepie podsłyszałam podobną historię - bezdzietna, starsza samotna pani przepisała swoje mieszkanie młodszemu bratu - niech płaci opłaty, zajmuje się sprawami administracyjnymi itp. Brat nagle zmarł, a mieszkanie po nim odziedziczył bratanek nie utrzymujący kontaktów z rodziną. I pani w płacz, bo nie tak miało być, ona miała umrzeć pierwsza i czy bratanek jej nie wyrzuci z odziedziczonego legalnie po ojcu (!) mieszkania, bo wszakże nie ma on gdzie mieszkać - wynajmuje. A wystarczyło zapisać to mieszkanie bratu w dożywocie. Bezmyślność, naiwność i nieznajomość przepisów się mści. Tu podobnie.
        • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:57
          Powiem tak, chociaż teraz już może nieco interpretuję - tesciowej chyba bardziej zależało na samym fakcie uszanowania woli syna, niz na realnej wartości majatku. Tesciowa ma swoje mieszkanie i żyje na przyzwoitym poziomie.
          • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:00
            Czyli czepianie się dla samego czepiania. A to, że dzięki majątkowi wnuk będzie miał lepszy start, nie jest ważne?
            • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:02
              Wnuk i cała nowa rodzina synowej smile może następne dzieci, a może nowy mąż. To też na pewno ważne dla byłej teściowej.
              • aqua48 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:08
                rasowa_sowa napisała:

                > Wnuk i cała nowa rodzina synowej smile może następne dzieci, a może nowy mąż. To t
                > eż na pewno ważne dla byłej teściowej.

                Gdyby to było ważne nalegałaby na aż JEDNĄ ! wizytę u notariusza.
                • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:12
                  A rozmowy mogła nagrywać na dyktafon..
              • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:09
                O rodzinie nowej synowej, napisano dopiero później.
                • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:11
                  A to takie dziwne, że kobieta w wieku 30+ założy jeszcze rodzinę?
                  Ja na to wpadłam zanim autorka o tym napisała
                  • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:14
                    Nie, ale różnie bywa. Znam kobiety, które nie wyszły za mąż po śmierci męża, mimo młodego wieku.
            • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:12
              Nikt nie zamierzał pozbawiać wnuka majątku.
    • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:19
      Synową oceniam bardzo źle, zwłaszcza w obliczu ustnych umów, które jej pazerność kazała przemilczeć.
      Matka z siostrą mogły się lepiej zabezpieczyć, ale może nie miały powodów do obaw póki wszystko było "w rodzinie".
      • aqua48 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:26
        rasowa_sowa napisała:

        > Synową oceniam bardzo źle, zwłaszcza w obliczu ustnych umów, które jej pazernoś
        > ć kazała przemilczeć.

        Pazerność? Synowa dbała o swoje dziecko a o ustnych obietnicach (nie umowach) mogła nawet nie wiedzieć.
        • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:28
          Tak, pazerność.
        • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:37
          Synowa o planach męża wiedziała.
      • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:35
        A kto powiedział, że ona coś przemilczała.
        • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:37
          Zdecydowała się zignorować ustne obietnice męża (nie wierzę, że o nich nie wiedziała), bo to było dla niej bardziej korzystne.
          • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:40
            A zauważyłaś, że pan do spadku po ojcu dokupił kilka działek? Pieniądze na to pewnie zarobił, a może to były wspólne pieniądze małżonków. Budowa pensjonatu też kosztowała. Być może kredyt, a może środki własne.
            Ustne obietnice dotyczyły planów, gdy pensjonat zostanie uruchomiony. A nie został.

            • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:42
              A w którym miejscu napisałam, że trzeba wszystko oddać teściowej?
    • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:33
      Skoro panie się zrzekły, to praw do majątku nie mają.
      Zmarły dokupił do majątku po ojcu kilka działek. Dopiero wtedy możliwe były plany budowy pensjonatu. Czyli dzięki swoim poczynaniom ten majątek powiększył.
      Z wpisu nie wynika, czy synowa pracowała, czy była inaczej zabezpieczona itd. Być może tak, być może nie. Nie wiadomo też, jak doszło do domagania się części spadku.
      Nie da się tak łatwo ocenić.
      Ja wyznaję zasadę, by w tego typu sytuacjach być konsekwentnym.
      • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:38
        Przecież można ustalić wartość majątku z dnia zrzeczenia się spadku po ojcu.
        • aqua48 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:42
          rasowa_sowa napisała:

          > Przecież można ustalić wartość majątku z dnia zrzeczenia się spadku po ojcu.

          Ale po co skoro matka i siostra zrzekły się swojego udziału? Dobrowolnie.
          • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:51
            Ja nie twierdzę, że synowa ma taki obowiązek (prawo jest po jej stronie).
            Po prostu ja bym się z nimi rozliczyła, bo nie uważam, żeby to mi należał się cały majątek po teściu.
            I fakt, że matka i siostra same się prosiły o kłopoty (bo nie poszły do prawnika, żeby zabezpieczyć się przed moją pazernością w razie przedwczesnej śmierci męża) niczego w moim podejściu nie zmienia.
        • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:53
          Chcesz powiedzieć, że dorosłe osoby najpierw coś robią, zrzekają się majątku przed sądem, notariuszem, nie płacą za niego podatku, nie utrzymują nieruchomości, nie dokładają się do budowy itd. a potem nagle im się darowizna odwidziała?
          • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:01
            Tak, nagle i zupełnie bez powodu. Nic a nic się nie zmieniło od momentu śmierci teścia.

            Dobra, bo widzę że się nie rozumiemy: pytanie było jak oceniamy postępowanie synowej. Ja na to odpowiadam, zgodnie z moim pojęciem moralności. Przecież ty nie musisz się ze mną zgadzać.

            A swoją drogą warte odnotowania jest to, ile osób ignoruje coś takiego jak ustne ustalenia. Trzeba pamiętać że wszystkie rozmowy o majątku najlepiej prowadzić w obecności notariusza. O ile swoją rodzinę można znać (a i to nie zawsze) to już synowe i zieciowie stanowią zagadkę, nie wiadomo jak byli wychowani.
            • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:07
              Po śmierci teścia, syn który dostał cały majątek, razem z synową dołożyli kasę na działki i budowę pensjonatu.

              Ja napisałam, że nie ocenię, bo na podstawie tego co napisała autorka, trudno to zrobić.

              A wnioski radziłabym zachować dla siebie, bo głupie. To, że tutaj rozmawiamy o tym przypadku, nie oznacza, że w przypadku własnej rodziny, czy ustnych zobowiązań zachowamy się tak czy inaczej. Zbyt daleko wysunięte wnioski. Ale jak rozumiem, swoją samoocenę podbudowałaś.
              • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:14
                Nie bardziej niż ty, nazywając moje wnioski głupimi.
                Pozdrawiam.
      • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:50
        Synowa pracowała, ich wspólny majątek (za granicą) był dość komfortoty, choć nieco mniejszy niz wartość ziemi w Polsce. Pan zostawił dobrze prosperujacą firemke budowlaną i całkiem spory domek.

        Dodając aspekt emocjonalny - synowa z tesciową były w przyzwoitych układach, nie idealnych, ale tez nie wrogich. Tesciowa nieco zanadto ingerowała w życie młodych (i telefonicznie i na miejscu - bywała tam średnio 8-9 miesięcy w roku), ale równocześnie pomagała w wychowywaniu dziecka, dzięki czemu synowa mogła kontynuować studia i pracować.

        Po śmierci pana synowa skłaniała się ku oddaniu teściowej jakiejś częsci majątku, ale jej rodzina, bardzo ją od tego odwodziła. Jak widać skutecznie.

        W tej chwili obie panie kontaktuja się sporadycznie (urodziny, święta), synowa załozyła nową rodzinę, wnuk, już dorosły, ma z babcia częstszy kontakt, babcia bardzo go kocha, stara się nie wspominać źle o jego matce, ale jakiś tam podskórny żal pozostaje.
        W rodzinie pana zawsze sprawy majątkowe/spadkowe były ugadywanie ustnie i zawsze się z tych umów wywiazywano, więc chyba to uśpiło czujność wszystkich. Bolesna nauczka na przyszłość.
        • aqua48 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:06
          cosmetic.wipes napisała:

          >jakiś tam podskórny żal pozostaje.
          > W rodzinie pana zawsze sprawy majątkowe/spadkowe były ugadywanie ustnie

          Żal może mieć wobec tego babcia jedynie do siebie - o to, że nie nauczyła syna jak zabezpieczać poważne umowy majątkowe.
          Ale w tej sytuacji - dokupywanie działek, inwestycja i niedokończona budowa, ta obietnica jakiegoś mieszkanka (pokój za kuchnią to miał być, odrębne mieszkanie, stróżówka?) i pracy (a gdyby matka i siostra nie nadawały się do prowadzenia pensjonatu, to co?) to były i tak gruszki na wierzbie.
          • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:16
            Myslę, że nieuświadomiony żal faktycznie ma do siebie, ale jak to zwykły człowiek, kanalizuje go na synowej.
            Miało to byc odrębne mieszkanie, trudno powiedzieć czy własność czy dozywocie, czy uzyczenie, bo budowa nie została ukończona. Podstawy do powierzenia matce i siostrze zarządzania firma były, ponieważ miały juz w tej branzy doświadczenie - stąd pomysł z resztą.
    • mynia_pynia Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:51
      Ale, że co teraz komornik wygoni matkę z domu, nie miała mama dożywocia na domu?
      • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 14:59
        Obietnice były ustne, pensjonat w trakcie budowy, mama ma swoje mieszkanie.
        • mynia_pynia Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:54
          Ale mama mieszkanie kupila po smierci meza? Bo jak nie to zapewne weszlo do masy spatkowej i moglo byc tak ze te dzialki wowczas malo warte byly za udzial z mieszkania.
        • krecik Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 10:11
          > Obietnice były ustne, pensjonat w trakcie budowy, mama ma swoje mieszkanie.

          Jedyna pazernosc, ktora z calej historii wychodzi, jest ze strony matki.

          Syn zmarl, plany na pensjonat szlag trafil, jako ze nie zdazono go wykonczyc przed smiercia syna. Matka swoje mieszkanie ma. O co, przepraszam, jej chodzi? O odszkoodowanie z racji tego, ze biznes sie nie udal i jej marzenia bycia pania na wlosciach pensjonackich zniweczono?

          O mieszkanku w pensjonacie w chwili zrzeczenia sie spadku mowy nie bylo, bo pensjonat sie synowi nawet wtedy jeszcze pewnie nie zamarzyl. A wiec matka nie miala wtedy czynionych zadnych obietnic czegokolwiek, zrzekla sie, bo chciala. I pewnie by nie ponosic kosztow utrzymania domu.

          Syn zainwestowal konkretna kase - ziemi ani materialow budowlanych nie kupuje sie za grosze. Za potrzebne pozwolenia, projekty itp itd trzeba placic. Z nieba mu nie spadlo. Jakos nie wydaje mi sie, zeby - nawet przy jego domniemanej fortunie i firmie za granica - wszystko kupowal za gotowke. Kiedy zmarl, wartosc majatku najprawdopodobniej zostala sporo pomnozona poprzez jego inwestycje. Prawdopodobnie rowniez pozostaly zaciagniete pozyczki pod budowe i inwestycje.

          I pozostala matka z dzieckiem, w domu, ktorego utrzymanie kosztuje, firma do prowadzenia, rozgrzebana inwestycja za granica. Wszystko to kosztuje, prawnicy kosztuja.

          Oraz mamusia, ktorej obiecano. Ktora ma wlasne mieszkanie, pod mostem sie nie blaka, ale ktorej synus roztoczyl wizje. Ktora bywala u syna i ktora widziala dobre samochody, ladny dom, ale pewnie juz nie interesowaly jej rachunki, koszty prowadzenia firmy i ewentualnych inwestycji. I jej zal.

          A co by bylo, gdyby syn zmarl, zanim zaczal jakakolwiek inwestycje? Tez by synowa po sadach ciagala, bo syn jej obiecal, ze sobie do domku na weekendy moze jezdzic?

          Ag
    • aankaa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:03
      Sprawa jest juz dawno zamknięta, miała miejsce kilkanaście lat temu

      ot, takie bicie piany żeby się forumki nie nudziły ? big_grin
      • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:19
        Nie. Sprawa jest stara, ale czasem, kiedy czytam podobne historie mi sie przypomina i nadal nie jestem w stanie jednoznacznie jej ocenić. Zwłaszcza, że obie panie (synowa i tesciowa) sa mi tak samo znane, obie lubię i obie mają jakieś tam swoje racje.
      • fomica Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:38
        A jakie to ma znaczenie? Gdyby sprawa wydarzyła się wczoraj i była wciąż w toku to co, myślisz że synowa wzięłaby sobie do serca komentarze na forum i zmieniła zdanie?
    • fomica Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:12
      Dla mnie to nie jest oczywiste, że "były ustalenia i synowa powinna uszanowac wole zmarłego męża". Bo co właściwie wiadomo o jej postawie w tej kwestii? Może od początku byla przeciwna i nigdy nie popierała tego pomysłu, to co teraz ma nagle go zrealizowac, wbrew sobie i swojemu rozsądkowi?
      W takich sytuacjach skłaniam się do rozwiązania przewidzianego przez kodeks. Skoro jest jasna zasada że dziedziczy żona i dzieci, to każdy o tym zawczasu wiedział. Trzeba było wcześniej się zastanowić i ewentualnie inaczej pokierować majątkiem.
      • rasowa_sowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:18
        Wbrew sobie ale zgodnie z wolą męża. To nic nie znaczy?
        • fomica Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:23
          Coś tam znaczy, ale pytanie ile. Synowej się nie "odwidziało" bez powodu, tylko wydarzyło się w jej zyciu coś bardzo waznego. Śmierc w rodzinie to sytuacja nieprzewidziana, można powiedziec siła wyższa, która wprowadza chaos i zmienia sytuację. Moim zdaniem taka potężna zmiana jest jak najbardziej uzasadnionym powodem dla weryfikacji wcześniejszych ustaleń i ich ewentualnej zmiany.
    • kawka74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:31
      Ciekawi mnie, jakiej części spadku domagała się matka - żądała obiecanego mieszkania w pensjonacie? Równowartości tego mieszkania? Jakieś konkretnej części spadku? Teściowa na rzecz syna zrzekła się spadku po mężu, ale po jego śmierci chce zwrotu, bo synowej się nie należy?
      W pierwszym momencie mogłoby się wydawać, że synowa powinna oddać część spadku po mężu teściowej, ale w drugim nie jestem przekonana.
      • oqoq74 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:40
        No i obiecana praca - prowadzenie pensjonatu przez nią i siostrę zmarłego.
      • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:47
        Chciała mniej więcej 1/20 wartości całej nieruchomości. To był wtedy odpowiednik niedużego mieszkania w Krakowie. Ale na jakiej podstawie to wyliczyła - nie wiem.
    • kota_marcowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:33
      Przykro mi, ale moje dziecko i jego przyszłość byłyby dla mnie najważniejsze, więc na pewno nic bym nie oddała.
      • kota_marcowa Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 15:46
        Zresztą równie dobrze można powiedzieć, że teściowa pazerna, bo chciała wnukowi spadek po ojcu wydrzeć.
    • mirmunn Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 16:00
      kompletnie nie rozumiem racji teściowej i szwagierki, zwykła pazerność
    • pani.mysz Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 17:21
      A powiedz, jaka była przyczyna tego, że matka i siostra swoją część spadku po ojcu oddały temu panu?
      Bo to może zmienić ocenę sytuacji?
      • cosmetic.wipes Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 18:44
        Panie doszły do wniosku, że same nie mają "drygu" do zrobienia czegoś ze starym domem, a pan miał.
        Poza tym pan był hołubiony przez matkę i siostrę, był późnym dzieckiem i dużo młodszym bratem, bardzo chorował w dzieciństwie, a jego brat bliźniak zmarł mając kilka tygodni.
        On się odwdzięczał ogromną troską i dbałością, zwłaszcza w stosunku do matki. W ogóle rodzina bardzo kochająca się, szczera, dobrzy ludzie i chyba trochę zbyt ufni czy nawet naiwni.
        Od razu zaznaczam, że synowa też nie hetera - doświadczona przez życie, uczciwa, pracowita, twarda dziewczyna z Bieszczad, bardzo kochała męża, fantastyczna matka.
        • pani.mysz Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 21:40
          To trochę nie rozumiem sytuacji.
          Bo przecież panie nie musiały mieć drygu, mógł to być wspólny interes pod zarządem pana.
          Ale skoro się zdecydowali, że one dają panu darowiznę a pan w zamian miał coś zrobić dla matki to powinni to jednak zapisać.
          Znowuż wiek pana też nie usprawiedliwia braku testamentu, skoro prowadzi firmy, interesy to u notariusza musi bywać. Inna sprawa, że zazwyczaj się myśli, że najpierw umierają rodzice, starsi, potem my...

          Gdyby matka nie miała gdzie mieszkać i za co żyć na pewno bym się jako synowa jakoś podzieliła majątkiem.
          Skoro jednak miała to i tak warto było dać jej część pieniędzy, choćby dla niewprowadzania niesnasek w rodzinie, w końcu to jej syna babcia.
          Ale prawnie, wiadomo, nie musiała. Była daleko, jej własna rodzina naciskała...

          Inna sprawa, że nie wiemy co myśleli o tym z mężem, jakie mąż miał stanowisko, co mówił żonie.
          Może zrobiła tak, jak on chciał, zostawił to dla syna wiedząc, że matka i siostra mają z czego żyć.
    • finalna Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:04
      MIałam w dalszej rodzinie ciut podobną sprawę, tylko tam był po zmarłym było bardzo wysokie odszkodowanie. Nastąpiła straszna wojna, schizma i pęknięcie. Tam też żona miała wszelkie formalne prawa a matka żadnych, ale moim zdaniem postąpiła wstrętnie.
      • wioskowy_glupek Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:20
        U nas w rodzinie była sytuacja odwrotna, zmarły był właścicielem dobrze prosperującej firmy ponadto miał też samochód i mieszkanie. Ponieważ, żył z partnerką w konkubinacie, wszystko zebrała jego matka i siostry. Zmarły zapisał im to w testamencie, naiwnie wierząc, że się z dziećmi podzielą big_grin
        • pani.mysz Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 21:41
          Jakby nie chciał to by nie zapisał, zrobił to celowo, nikt mu nie bronił napisać testamentu inaczej.
          Natomiast z dziećmi one musiały się podzielić, bo zachowek im się należał, jeśli były nieletnie to bardzo duży.
          • olikol Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 09:07
            No właśnie. W większości tych historii jakies naciągane przeklamania się kryją. Jesli dzieci były to częśc majątku dostały. Chyba, że to nie były jego dzieci.


    • princy-mincy Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 19:47
      Mnie w takiej sytuacji w zyciu by nie przyszło do głowy, by chcieć od owdowiałej synowej i przede wszystkim od osieroconego wnuka domagać sie jakiegoś spadku, nawet jesli moj syn obiecywałby mi ustnie cos na forum rodzinnym.
      Wstydzić powinna sie teściowa, ze w ogóle sie awanturowała.
      • mirmunn Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 20:56
        Ja też tak myślę, tym bardziej, że z opisu wynika, że miała dobrą sytuację materialną i własne mieszkanie.
        Gdyby została bez mieszkania, a lokum w pensjonacie byłoby jedyną alternatywą, synowa pewnie by jej jakieś kupiła- wtedy powinna.
        Ale tak?
        • mirmunn Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 20:59
          I jeszcze w takich okolicznościach sądzić się z wdową- żenada.
          Przecież ten pensjonat miał powstać dzięki operatywności syna i synowej, którzy zainwestowali w dodatkową ziemię i budowę, a nie z działki ze starą chałupą, której się na jego rzecz zrzekły matka z siostrą.
    • koronka2012 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 21:27
      Niefajne postępowanie synowej, rzecz jasna, wolę zmarłego należało uszanować (dając rekompensatę)

      Z drugiej strony - kompletnie nie rozumiem po co one się zrzekały tego spadku właściwie? facet kasiasty, ustawiony za granicą - na plaster było mu to dawać? aż tak im się przelewało?

      Z punktu widzenia synowej - spadek jest jej i dziecka, nie planuje powrotu, nie ma ochoty użerać się z prowadzeniem działalności (nawet cudzymi rękoma), sprzedać i miec z głowy. Tyle, że należało się poniekąd "rozliczyć" z rodziną męża, uwzględniając to że wartość domu z nawet sporą działką jest zapewne inna niż części udziału w pensjonacie.

      Panie zrobiły głupotę, mogły te ustalenia przecież zrobić formalnie - siostra mogła wnieść swój udział jako aport w spółkę, mama - to samo. M.in. z takich względów jestem przeciwniczką zrzekania się czegokolwiek - nie sposób przewidzieć przyszłości ani tego jak rozwinie się sytuacja.
      Wiem, że w razie czego tfutfu nie zrzeknę się spadku po rodzicu, oczywiście nie zamierzam nic egzekwować od drugiego, ale wolę zostawić sobie opcję, bo wydaje mi się to rozsądniejsze.
      • fomica Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 21:36
        >Niefajne postępowanie synowej, rzecz jasna, wolę zmarłego należało uszanować
        Bardzo mnie razi w tym wątku używanie określenia "wola zmarłego". Takie hasło sugeruje, że to było ostatnie zyczenie na łożu śmierci "żono, zaopiekuj sie matką/ zapewnij byt matce". A przeciez to nie była żadna wola zmarłego tylko plany życiowe, ambitne, dalekosiężne - żyjącego! Wraz z jego śmiercią sytuacja się zminiła, plany legły w gruzach, to co miało byc zrobione dwiema parami rąk (syna i synowej), nie będzie wygladac tak samo gdy jednej pary rąk zabrakło.
        • koronka2012 Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 22:18
          Skrót myślowy - mam na myśli pewne zobowiązanie, wymierną obietnicę.
    • eilian Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 21:47
      kto daje i odbiera, ten się w piekle poniewiera. Jak matka dała działkę, to należy pięknie podziękować, ale jej już nic do tego. Potem normalną koleją rzeczy dziedziczy żona i dzieci. A że pan przed śmiercią miał plany, żeby zrobić pensjonat, to już inna para kaloszy. Może jego żona nie podziela tej wizji, może stwierdziła, że nie chce się jej już w tę inwestycję "bawić", może się zwyczajnie na tym nie zna i wolała sprzedać.
      Teściowa jak rozumiem na ulicy nie wylądowała, więc o co pretensje właściwie? Przecież ten majątek i tak w połowie wnuki dziedziczą, chyba krzywda nikomu się nie stała.
      • mirmunn Re: Znowy spadek i etyka 27.04.15, 22:01
        I nie chodzi tu o całą działkę z domem, tylko o w sumie 1/2 (matki) i 2/3 z drugiej połowy (córki i matki), chyba, ze zmarły podzielił po równo- wtedy 2/3. Reszta była i tak pana.
        A tylko z tymi udziałami teściowa i szwagierka by wiele nie nawojowały- nie byłoby kasy na dodatkowe działki i budowę. Zrzekły się, aby uniknąć kłopotu, a teaz matka się sądzi- nieładnie.
    • wredna1zmija Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 00:04
      Też mi zrzeczenie. Oddały mu bo obrotny był i miały nadzieję na dalsze profity. A tu los je przechytrzył bo nie tylko straciły realny spadek ale również skórę na niedźwiedziu czyli profity ze swojej inwestycji. I mam wrażenie że bardziej je bolała utrata tych obiecywanych zysków niż bliskiego.

      Szczerze mówiąc dziwię się temu, że wnuczek zachował kontakty z babcią która ciągała jego matkę po sądach. Chyba dziecko było bardzo smarkate.
      • mirmunn Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 07:36
        no własniesmile
        a dziecko było smarkate- z tego, co pisała autorka- miało wtedy 5 lat, obecnie jest w wieku dorosłym
    • ewcia1980 Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 08:31
      Ja nie widzę powodu dla którego owdowiała dziewczyna miałaby spłacać teściową i szwagierkę.
      Spadku zrzekły się dobrowolnie - najprawdopodobniej żeby pozbyć się kłopotu.
      Mężczyzna dzięki swojej obrotności powiększył majątek, który należał już w tej chwili do niego i jego rodziny
      Mieszkanie i praca były w planach ale pensjonat nie został wybudowany więc sprawa jest jak gdyby nieaktualna.
      I wyciąganie łapy po cos co się kiedyś dało a teraz się rozmyśliło jest żałosne.

      I ja i siostra zrzekłyśmy się spadku po moim tacie na rzecz mamy - podjęłam taką decyzję świadomie i musiałabym zupełnie stracić rozum, żeby po latach uderzać do mamy, że mi się odwidziało.

      Mój mąż natomiast dostał od ojca dość dużą ilość ziemi.
      I gdyby coś stało się mojemu mężowi a teściu wyskoczyłby do mnie z tekstem, że mam spłacić/oddać część ziemi to .... zabiłabym go śmiechem.

      • joaaa83 Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 09:02
        Dla mnie też takie zachowanie matki i siostry jest niepoważne. Chyba dlatego ustawodawca określił w jakich przypadkach można np. odwołać darowiznę. Na pewno nie z powodu "odwidziało mi się". Tu sytuacja z podziałem spadku jest bardzo podobna.
      • olikol Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 09:03
        > I ja i siostra zrzekłyśmy się spadku po moim tacie na rzecz mamy -
        > podjęłam taką decyzję świadomie i musiałabym zupełnie stracić rozum,
        > żeby po latach uderzać do mamy, że mi się odwidziało.


        jak umrze mama to spadek i tak do was wróci bo jako dzieci dziedziczycie bezpośrednio, więc wielkiej łaskawości w tym nie było.
        • arwena_11 Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 09:04
          chyba że mama miała drugiego męża, to juz nie cały spadek wróci
          • olikol Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 09:32
            Ale część tak.

            I jednak inaczej wygląda sprawa, gdy tą "częścią spadku" jest jedno mieszkanko w ktorym i tak matka mieszka i trzeba jej mieszkanie zapewnić albo wziąc ją do siebie, a inaczej gdy to 10 hektarów działek ktorymi można do woli dysponowac i na nich zarabiać a oprócz tego ma się normalne życie w przyzwoitych warunkach.

            Znam kilka spraw, że rodzice nie podzielili majątku +/- równo tylko np w zamian za obietnicę kontynuacji rodzinnej firmy/gospodarstwa/inwestowanie/opiekę - dali najwięcej komuś jednemu, a reszcie tyle co na waciki. A on np po poznaniu "drugiej połowy" namówiony przez tę połowę zobowiązanie porzucił i wyjechał, ale majątek dla siebie zachował o to już połowa zadbała. Jeśli by mu się coś stało, to połowa majątku rodowego przepada na rzecz żony/męża a jak są dzieci to całość na rzecz dziecka, pół biedy jeśli z tym dzieckiem jakiś kontakt jest podtrzymywany, reszta rodziny która nic nie dostała zostaje z cudzymi zobowiązaniami (np opieka nad rodzicami) a bez majątku ktory miał na wspólny dobrobyt rodziny pracować, wystarczy że "połówka" zmarłego ma w nosie kontakty z ta rodziną ale kilkaset tysięcy ze sprzedazy majątku partnera i owszem chętnie weźmie i wyda na siebie i nowego partnera. I nie mówcie o "odwolaniu darowizny" czy innych działaniach "z powodu niewdzięczności"..można to zrobić tylko w ciągu kilku lat po darowiźnie, w sądzie "niewdzięcznosć" bardzo trudno udowodnić a kosztuje czas i pieniądze. Wielu ludzi woli się poświęcić i żyć biedniej po cichu mowiąc "udław się egoisto" niż dochodzić sprawiedliwości przed sądem wobec niewdzięcznej rodziny.
        • fomica Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 09:37
          > jak umrze mama to spadek i tak do was wróci
          Ale dopóki żyje może zrobić z majątkiem co zechce, także sprzedać. Poza tym, nawet jeśli "wróci", to zapewne po wielu latach, gdy córki już w międzyczasie zdążą się same dorobić, czy np. wziąć kredyt, więc to i tak będzie inny zysk niz gdyby dostały gotowe mieszkanie w wieku 20 lat. Uważam, że owszem, jest to pewien ukłon ze strony dzieci.
          • olikol Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 10:19
            Proponuję rodzicom podać arszenik jak tylko dzieci skończą 20 lat. Przeciez mieszkanie po nich się dzieciom należy i to jak najszybciej.
            • fomica Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 10:24
              Tak uważasz? No cóż, zrobisz jak zechcesz...
        • ewcia1980 Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 10:43
          > jak umrze mama to spadek i tak do was wróci bo jako dzieci dziedziczycie bezpoś
          > rednio, więc wielkiej łaskawości w tym nie było.


          wróci albo i nie wróci.
          ja tego nie wiem a ty wiesz?
          a czy była to "łaskawość" z mojej i siostry strony to jeśli nie znasz sytuacji, która zresztą nie jest tu przedmiotem analizy, to nie komentuj.


          • olikol Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 10:51
            Jeśli nie chcesz żeby ktoś komentował to się nie wypowiadaj. Prosta konsekwencja.
            • ewcia1980 Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 17:16
              olikol napisała:
              > Jeśli nie chcesz żeby ktoś komentował to się nie wypowiadaj. Prosta konsekwencja.

              Jak chcesz komentować to miej wiedzę w temacie. " Prosta konsekwencja."
    • joaaa83 Re: Znowy spadek i etyka 28.04.15, 08:58
      Pierwsze co mi do głowy przyszło, to że synowa powinna zaproponować bratowej i teściowej odkupienie całości, nie wliczając darowanej ziemi, czyli po lepszej cenie niż obcemu człowiekowi. Jeśli obie odmówią, to ma prawo zrobić z tym, co zechce m.in. sprzedać komuś innemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka