Dodaj do ulubionych

Aborcja jako alternatywa adopcji.

30.04.15, 10:03
Jak w temacie. Jakie plusy, jakie minusy?

Plusy aborcji:

- anonimowość, przy dobrych wiatrach wiedzą co najwyżej dwie osoby z personelu medycznego
- szybkość - po stwierdzeniu ciąży można usunąć już następnego dnia
- dużo mniejsze komplikacje, zarówno zdrowotne jak i życiowe
- wygoda

Plusy adopcji czyli przejścia przez całą ciążę i poród:

- bezpłodna para się ucieszy

A Wy? Jakie plusy i minusy widzicie tych dwóch rozwiązań?
Obserwuj wątek
    • moni_kaw Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:07
      jak przeczytałam tytuł od razu wiedziałam kto jest założycielem wątku
      serio uważasz że aborcja to mniejsze komplikacje zdrowotne?
      • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:12
        Wczesna? Na pewno.

        O aborcji nie można rozmawiać jeśli większość rozmówców traktuje ją jak zabójstwo dajmy na to noworodka. Dlatego tytuł wątku jest trochę niepoważny w tym wypadku.
        • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:06
          kropkacom napisała:

          > Wczesna? Na pewno.

          oczywiście łudzisz się że kobiety usuwają jedynie zlepek komórek ?
          >
          > O aborcji nie można rozmawiać jeśli większość rozmówców traktuje ją jak zabójst
          > wo dajmy na to noworodka.

          no tak bo jak nie widac to mozna usunąć, ciemnogród
          • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:11
            No widzisz, nie ma sensu. O czym mamy dyskutować? O tym czym jest aborcja? Dla ciebie? Dla mnie? Nie, prawda?
            • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:39
              ja zawsze widze sens dyskusji może komuś otworzą się oczy, z drugiej strony rozumiem że takie podejście ( zlepek komórek) jest wygodniejsze dla egzystencji
              • kruche_ciacho Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:44
                Przepraszam, otworza sie oczy na co?
                • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:48
                  kruche_ciacho napisała:

                  > Przepraszam, otworza sie oczy na co?
                  naprawdę nie wiesz? przykre
              • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:47
                Twój tryb dyskusji budzi jedynie agresję. Dla mnie możesz więc pisać to co piszesz i w taki sposób jak piszesz. Niczego poza irytacją nie osiągniesz. Ja ze swoją irytacją sobie poradzę smile
                • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:49
                  kropkacom napisała:

                  > Twój tryb dyskusji budzi jedynie agresję. Dla mnie możesz więc pisać to co pisz
                  > esz i w taki sposób jak piszesz. Niczego poza irytacją nie osiągniesz. Ja ze sw
                  > oją irytacją sobie poradzę smile
                  oj, daleko mi do agresji
                  • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:54
                    Po pierwsze, tak ci się wydaje. Po drugie, miałam na myśli tych którzy mają po przeczytaniu twoich tekstów przejrzeć na oczy. Nie ma szans.
                    • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:57
                      widzisz a ja myslę że możesz się mylić, w końcu kropla drąży skałę
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:59
                        A może po prostu przestań przekonywać innych do swojego światopoglądu, bowiem nie masz monopolu na jedyne słuszne myślenie.
                        • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:02
                          zuleyka.z.talgaru napisała:

                          > A może po prostu przestań przekonywać innych do swojego światopoglądu, bowiem n
                          > ie masz monopolu na jedyne słuszne myślenie.
                          oczywiście, ale po to jest forum aby wymieniac poglady, więc wymianiam, jeden zachwala aborcję ja wybieram adopcję, co w tym złego, może coś was jednak uwiera że tak was boli moje zdanie?
                          • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:04
                            Co to znaczy "zachwala"?
                            Że ktoś cię namawią, abyś się skrobała?
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:15
                            Zachwala? Gdzie tu widzisz zachwalanie? Wow.
                      • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:16
                        Znaczy jesteś upierdliwa jak wrzód na tyłku i myślisz, że taką postawą coś zdziałasz? big_grin
                        • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:18
                          Wszyscy wiedzą jakie są poglądy na aborcję. I z jednej, i z drugiej strony.
                    • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:01
                      kropkacom napisała:

                      > Po pierwsze, tak ci się wydaje. Po drugie, miałam na myśli tych którzy mają po
                      > przeczytaniu twoich tekstów przejrzeć na oczy. Nie ma szans.

                      tak jeszcze sobie pomyslałam, ze chyba jedynie mozesz odpowiadać tylko za siebie, skąd przekonanie że inni bedą myśleć tak jak ty, jesteś wszechwiedząca?
                      • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:03
                        Tutaj w większości pisują dorosłe osoby o ugruntowanych przekonaniach, więc możesz sobie darować niesienie kaganka średniowiecza tongue_out
                        • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:08
                          oj tam oj tam, mówię co myslę tak samo jak owe osoby
                        • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:09
                          i jeszce w średniowieczu to akurat nie milei takiej wiedzy jak obecna, więc podło
                          • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:14
                            Jaką"wiedzę" ty posiadasz? Tajemną?
                            • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:26
                              cosmetic.wipes napisała:

                              > Jaką"wiedzę" ty posiadasz? Tajemną?
                              >
                              dostępną większości z was
                              • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:30
                                Konkret poproszę. Co wiesz, czego ja nie wiem.
                              • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:31
                                A tak konkretnie?
                                • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:39
                                  zuleyka.z.talgaru napisała:

                                  > A tak konkretnie?
                                  to co wcześniej pisałam że dokonując aborcji nie niszczy się tylko tzw. fasolki
                                  • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:41
                                    anusia_magda napisała:

                                    > zuleyka.z.talgaru napisała:
                                    >
                                    > > A tak konkretnie?
                                    > to co wcześniej pisałam że dokonując aborcji nie niszczy się tylko tzw. fasolki
                                    >
                                    że zycie zaczyna sie od początku?
                                    • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:44
                                      Fasolkę się zjada.
                                      W wątku Gazeta nie pojawia się pytanie kiedy zaczyna się życie tylko jakie są zalety/wady różnych sposobów rozwiązania niechcianej ciąży.
                                    • pani.mysz Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 15:08
                                      Od początku czego?
                                      Bo plemnik też jest żywy, gdybyś nie wiedziała.
                                  • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:43
                                    Fasolki? Fasolki to się niszczy przy fasolkowych żniwach, więc nie rób ze mnie kretynki.
                                  • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:46
                                    Jakiej fasoli? Po zjedzeniu fasoli ona się nie zagnieżdża w macicy - no bo niby JAKIM cudem?

                                    Chodzi Ci o ZARODEK?
                                    • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:26
                                      zuleyka.z.talgaru napisała:

                                      > Jakiej fasoli? Po zjedzeniu fasoli ona się nie zagnieżdża w macicy - no bo niby
                                      > JAKIM cudem?
                                      >
                                      > Chodzi Ci o ZARODEK?
                                      brawo smile
                                      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:30
                                        No zarodek to zarodek. Zlepek komórek.

                                        I jak się wypowiadasz to używaj poprawnych terminów a nie infantylizmów na poziomie 15 latki.
                                      • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:31
                                        No dobrze, po wielu naciskach, wystękałaś wreszcie, że chodziło ci "zarodek". Co prawda zastanawia mnie dlaczego nie mogłaś tego od razu (a właściwie w ogóle) napisać, ale nie mam siły rozkminiać czyichś schiz. Co dalej?
                                      • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:47
                                        Anusia_magda ponizej zebrane Twoje wypowiedzi w temacie:
                                        -oczywiście łudzisz się że kobiety usuwają jedynie zlepek komórek ?
                                        -no tak bo jak nie widac to mozna usunąć, ciemnogród
                                        -ja zawsze widze sens dyskusji może komuś otworzą się oczy, z drugiej strony rozumiem że takie podejście ( zlepek komórek) jest wygodniejsze dla egzystencji
                                        > Przepraszam, otworza sie oczy na co?
                                        -naprawdę nie wiesz? Przykre
                                        -widzisz a ja myslę że możesz się mylić, w końcu kropla drąży skałę
                                        -oczywiście, ale po to jest forum aby wymieniac poglady, więc wymianiam, jeden zachwala aborcję ja wybieram adopcję, co w tym złego, może coś was jednak uwiera że tak was boli moje zdanie?
                                        -tak jeszcze sobie pomyslałam, ze chyba jedynie mozesz odpowiadać tylko za siebie, skąd przekonanie że inni bedą myśleć tak jak ty, jesteś wszechwiedząca?
                                        -i jeszce w średniowieczu to akurat nie milei takiej wiedzy jak obecna, więc podło
                                        -to co wcześniej pisałam że dokonując aborcji nie niszczy się tylko tzw. Fasolki
                                        -brawo
                                        żadnych konkretów i argumentów, w zasadzie ze preferujesz adopcję powiedziałaś w 6 czy 7 poście...
                                        • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:38
                                          dziekuję za podsumowanie smile, jeszcze się z takim na forum nie spotkałąm, poświęciłaś się trochę aby to zebrać smile,
                                          • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:42
                                            To może tak, aborcja nie jest alternatywą dla adopcji,aborcja jest zabójstwem .
                                            • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:49

                                              • matematryczka00 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:53
                                                No bardziej idiotycznie tego nie mogłaś sformować.
                                                Rozumiem że 9 miesięczy płód na wylocie bardzo różni się np od 1 dniowego noworodka. A przecież ten pierwszy jeszcze się nie urodził.
                                            • pani.mysz Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 15:12
                                              Poczytaj kodeks karny.
                                              • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 15:38
                                                Ktory?
                                                • pani.mysz Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:05
                                                  To było do anusi magdy.
                                                  Aborcja nie jest zabójstwem wedle polskiego kodeksu karnego.
                                            • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 20:13
                                              Jak można zabić coś co nie jest zdolne do samodzielnego życia?
                                          • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:55
                                            Dziękuję - 2 minuty. Nadal niewiele napisałaś, szczególnie w odniesieniu do głównego wątku.
                      • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:20
                        > tak jeszcze sobie pomyslałam, ze chyba jedynie mozesz odpowiadać tylko za siebi
                        > e, skąd przekonanie że inni bedą myśleć tak jak ty, jesteś wszechwiedząca?

                        Nie, nie traktuję forumowiczów jak idiotów. Potencjalnych znaczy, bo jak idiota się trafi to niestety...
                        • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:27
                          kropkacom napisała:

                          > > tak jeszcze sobie pomyslałam, ze chyba jedynie mozesz odpowiadać tylko za
                          > siebi
                          > > e, skąd przekonanie że inni bedą myśleć tak jak ty, jesteś wszechwiedząca
                          > ?
                          > Nie, nie traktuję forumowiczów jak idiotów. Potencjalnych znaczy, bo jak idiota
                          > się trafi to niestety...
                          obrażaniem niewiele osiągniesz, naprawdę,
                          • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:33
                            Czym się czujesz obrażona?
                            • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:37
                              kropkacom napisała:

                              > Czym się czujesz obrażona?
                              no ja nie, ale inni mogą
                              • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:42
                                To może pozostaw decyzję innym big_grin Ja pikolę...
                          • pani.mysz Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 15:13
                            A Twój "ciemnogród" to komplement był, nie obrażanie?
        • matematryczka00 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:27
          Powiem tak niepoważnym jest używać słowa: NA PEWNO nie w przypadku jakiejkolwiek nienaturalnej ingerencji w organizm. Nawet w przypadku aborcji na wczesnym etapie.
          Komplikacje to nie tylko śmierć czy wtórna niepłodność to wiele innych podpetych pod to słowo problemów. Fakt, że błachych nie zezwala na używanie słowa NA PEWNO.
      • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:15
        Oczywiscie,ze mniejsze.
      • gazeta_mi_placi Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:15
        Oczywiście, że tak. Są komplikacje i choroby które pojawiają się tylko w późnych miesiącach ciąży lub przy porodzie, w przypadku aborcji do 3 miesiąca ciąży one (z naturalnych przyczyn) nie wystąpią.
        A jakie komplikacje i choroby występują przy wczesnej aborcji, a jednocześnie nie występując na dalszych etapach ciąży oraz przy porodzie?
        • moni_kaw Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:43
          pozwolicie jednak,że wyłączę się z dyskusji o zaletach aborcji! zwłaszcza w 21 wieku, gdy antykoncepcja dostępna dla każdego;
          • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:45
            Wiesz, że antykoncepcja czasem zawodzi?
            • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:49
              No ale skoro zawodzi to twoja wina. smile Trzeba wziąć na klatę... Znaczy urodzić.

              Naprawdę debata tutaj nie ma sensu...
              • jehanette Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:48
                Dlaczego trzeba? Nie trzeba. Niczyja wina, że antykoncepcja zawodzi.
                • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:56
                  Kropka to napisała, że tak powiem, z przekąsem.
                  • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:43
                    Ja wymiękam dzisiaj smile
                    • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:45
                      Ja się jeszcze trzymam big_grin Jakiś chyba wyż mam, bo normalnie bym odpadła już przy twoim wątku.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:39
                        przyznaj się, że jakiś kolega się z Tobą podzielił.... "hera koka hasz lsdiiiii...." lalalalal
            • moni_kaw Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:50
              taaaaaaaaaaaaa, miałam nawet dopisać, że czekam kto pierwszy mnie oświeci, że prawidłowo! stosowana antykoncepcja zawodzi;
              • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:54
                Zawodzi nawet prawidlowo stosowana.Taki lajf.
                • matematryczka00 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:50
                  Ja tak apropo tego lajf ui zawodności PRAWIDŁOWO stosowanej rzekomo zawodnej antykoncepcji.
                  ha ha ha.
                  W moim otoczeniu, w 21 wieku mnóstwo kobiet, młodych dziewczynek stosuje pigułki.
                  No i tak an przestrzeniu klku lat po prostu opadły mi troche ręce.
                  - Jedna stosuje 5 lat i ona wczoraj się dowiedziała ( zapewne nie z ulotki) że antybiotyk, obniża skuteczność pigułki a ona nie wiedziała i współżyła i lament bo może. No w przypadku wpadki to ona przecież prawidłowo stosowała.
                  - Druga 15 latka, wielce światła, dumna ze swojej inicjacji seksualnej i faktu że jest taka mądra i rozsądna i jak to ujęła ma głowę na karku zabezpieczając się PIGÓŁKAMI, które nie wie czy są jedno czy dwuskładnikowe bo i po co jej to w przypadku wpadki też zapewne prawidłowo stosowała PIGÓŁKI.
                  - Trzecia, 23 latka: o boże zapomniałam. A tam jedna. Aha.
                  - Czwarta brała pigułki tuż po ciąży i znów jest w ciąży. Oczywiście brała prawidłowo, my na sali takie lekko skonsternowane: czemu tak wyszło. Za chwile lekarz jej objaśnił dobitnie co pokręciła.
                  I tak można mnożyć i mnożyć raz milion.
                  Zawodność pigułki wynika w większość przypadków z naszej niewiedzy i nierzetelności ale łatwiej sobie wmówić że jest inaczej.

                  Co do innych form antykoncecji nie mam zadnia bo nie stosuje.
              • kota_marcowa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:54
                A dzieci z gwałtów nie istnieją.
              • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:56
                Jakby PRAWIDŁOWO stosowana antykoncepcja nie zawodziła, to pan Pearl miałby sporo mniej roboty tongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:58
              I są też gwałty niestety, także i w XXI wieku.
              • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:00
                To, ze są gwałty to nie nie powinno być żadnym argumentem. Jak świat stary nieplanowane ciąże są i będą zawsze.
                • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:07
                  kropkacom napisała:

                  > To, ze są gwałty to nie nie powinno być żadnym argumentem. Jak świat stary nieplanowane ciąże są i będą zawsze.

                  Przepraszam, jakos nie potrafie wyczuc, w jakim kontekscie to piszesz.

                  Ty serio uwazasz, ze jesli kobieta zostala zgwalcona, co zakonczylo sie ciaza, to ona tej ciazy nie powinna usunac??? Niech sie meczy, jak swiat swiatem?
                  • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:09
                    Chyba żartujesz... Jestem tylko za tym aby dyskusja o aborcji nie skończyła się tylko na tym, że owszem, jak usuwać to tylko ciąże z gwałtów.
                    • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:12
                      Uffff ....
                    • annajustyna Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:13
                      Po kazdym gwalcie powinno sie standardowo brac pigulke po. Fakt, czasem nie zadziala uncertain.
                      • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:16
                        Wszystko zależy od dostępu, finansów (?) i wiedzy.
            • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:04
              cosmetic.wipes napisała:

              > Wiesz, że antykoncepcja czasem zawodzi?
              >
              no to jest jeszcze wstrzemięźliwość, chyba lepeiej sobie odmówic niż potem zabić nienarodzone dziecko...
              • gazeta_mi_placi Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:07
                Wstrzemięźliwość prowadzi do wielu patologii i schiz psychicznych - patrz przykład księży i zakonnic.
                • annajustyna Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:13
                  Nie u kazdego.
                  • aandzia43 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:23
                    Tak, wstrzemięźliwosc nie prowadzi do wynaturzeń u każdego, ale żeby nie prowadziła, to trzeba bardzo silnej, dojrzałej osobowości oraz bardzo, bardzo silnej motywacji duchowej. A ponieważ jednostek o wyżej wymienionym zestawieniu cech jest na.świecie niewiele, to w szerszej skali permanentny brak seksu rzuca się ludziom na głowy. Kler katolicki tego przykładem, a wolę.sobie nawet nie wyobrażać, co się może dziać w klasztorach buddyjskich.
                • anusia_magda Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:35
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Wstrzemięźliwość prowadzi do wielu patologii i schiz psychicznych - patrz przyk
                  > ład księży i zakonnic.
                  >
                  jakie twoje zycie jest proste, wystarczy ci zaledwie jedno wytłumaczenie...echhh
              • kropkacom Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:07
                Każdy ma prawo sobie odmówić smile
              • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:10
                > cosmetic.wipes napisała:
                > Wiesz, że antykoncepcja czasem zawodzi?

                > > anusia_magda napisała:
                >> no to jest jeszcze wstrzemięźliwość, chyba lepeiej sobie odmówic niż potem zabić nienarodzone dziecko...

                I tu sie wylania kolejna grupa mezczyzn z watku p.t.: "Kto korzysta z uslug prostytutek" suspicious
              • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:11
                To sie wstrzemięźliwuj, na zdrowie.
                Czyż to nie sam doktor koscioła katolickiego Tomaszkiem zwany stwierdził, że zarodek męski otrzymuje godność osoby dopiero w 40 dniu po zapłodnieniu, a męski 2 razy później? Więc o jakim zabiciu wspominasz?
                • annajustyna Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:14
                  Te bzdury zostaly dawno odrzucone przez KK.
                  • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:35
                    Matkobosko, bzdury? Odrzucone? Wielkiego swintego doktora-filozofa?
                    Bluźnisz niewierna, proboszcz ci rozgrzeszenia nie da big_grin
                  • la_mujer75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:50
                    A skąd wiesz, że za jakiś czas KK nie odrzuci poglądu,że życie jest już w postaci plemnika i jajeczkawink
                  • aandzia43 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:14
                    I bzdury, i odrzucone. Ciekawe kiedy zostaną odrzucone bzdury obecnie przez.KK głoszone lub przyswajane i przyklepywane. Cykl.kilkusetletni obserwuję wink
                • goodnightmoon cosmetic.wipes 30.04.15, 11:17
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > Czyż to nie sam doktor koscioła katolickiego Tomaszkiem zwany stwierdził, że zarodek męski otrzymuje godność osoby dopiero w 40 dniu po zapłodnieniu, a zenski 2 razy później? Więc o jakim zabiciu wspominasz?

                  Czy ty wymagasz logicznosci od frakcji, przedstawiciele ktorej glosno potepiaja z ambony np. narzeczonych, ktorzy nie zachowali czystosci przed slubem, a sami uzywaja na calego?
                  • cosmetic.wipes Re: cosmetic.wipes 30.04.15, 11:36
                    > Czy ty wymagasz logicznosci

                    A gdzie tam, chciałam się tylko podroczyć suspicious
              • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:19
                A ty jadasz nienarodzone kurczaczki czy jednak jajka?nikt ci nie zabrania zyc w celibacietongue_out

                "...ich bin ein schlechtes Vorbild na und wer sagt was schlecht ist?ich passe nicht in dein Konzept, egal mir geht es prächtig (...)
                die Welt ist klein denn ich betrachte sie von oben,ich bin unerzogen,abgehoben(...)das ist meine Sache, warum ist das ein Problem, weil ich`s nicht heimlich mache?"
                • mebloscianka_dziadka_franka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:06
                  Akurat w przypadku kur ten moralny dylemat nie ma miejsca, bo zjadasz kurzy okres...
                  • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:13
                    mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                    > Akurat w przypadku kur ten moralny dylemat nie ma miejsca, bo zjadasz kurzy okres...

                    Halo halo ... zdarzaja sie tez jajka zaplodnione, we wczesnej fazie (ciazy) big_grin
                  • kota_marcowa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:14
                    A jak jajko jest już zapłodnionewink
                    • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:17
                      Zasadniczo do celów konsumpcyjnych w Europie nie przeznacza się jaj zapłodnionych.
                      • iwoniaw A z wolnego wybiegu? 30.04.15, 13:52
                        Nie dość, że się przeznacza, to jeszcze mają status lepszych, zdrowszych, etyczniej pozyskiwanych(!)
                    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:19
                      No, ale jeśli ktoś je jajka sklepowe, to szansa na zjedzenie nienarodzonego kurczaka jest bardzo, bardzo mała tongue_out.
                      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:27
                        A jajka sklepowe w ogóle są zjadliwe? Raz kupiłam i śmierdziały paszą.
                        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:11
                          Nie, od razu umierasz po konsumpcji.
                      • kota_marcowa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:16
                        No ja jem takie wsiowe, pewnie niejeden kurzy zarodek wszamałam big_grin
                        • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:21
                          Najlepsze były takie jajka, którym z jakiegoś powodu nie zmineralizowała się skorupka i tylko kura znosiła w błonce. Czad jak nie wiem. Szkoda, że takiego nie dało się wysiedzieć, bo wtedy możnaby widzieć rozwój kurczaczka smile
                        • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:30
                          I kupujac jajka posisz o nienarodzone kurczaczki?;') skoro zarodki to nienarodzone dzieci to czas prosic o kurczaczkitongue_out
                          • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:32
                            hihih poproszę o kurczaki w skorupkach z wolnego chowu big_grin
                          • kota_marcowa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:35
                            Cicho, bo jeszcze będą drożej liczyć za jajka z mięskiem tongue_out
                            • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:38
                              kurde, i z 6 zeta za 10 sztuk wyjdzie z dycha.... to juz lepiej nic nie mowic smile
                          • szamanta Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:31
                            edelstein napisała:

                            > I kupujac jajka posisz o nienarodzone kurczaczki?;') skoro zarodki to nienarodz
                            > one dzieci to czas prosic o kurczaczkitongue_out

                            big_grin big_grin big_grin big_grin
                            A pestka jabłka to okazała jabłoń, no po co wdawać się w szczegóły suspicious
                  • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:25
                    Serio?bo mnie uczono,ze dziecko kogut tam i zaplodnione jajkatongue_out raz mi sie nawet trafilo z ptaszkiemtongue_out
    • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:17
      Twoja matka niestety nie była świadoma plusów aborcji i oto gazet zaśmieca rzeczywistość swoim istnieniem.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:39
        Nie bądź taka smile
    • snakelilith Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:28
      Ta, szybkość i wygoda. Bo według gazety kobieta usuwa ciążę zaraz następnego dnia po teście i traktuje ten zabieg jak co tygodniową depilację. Wiedziałam, że to idiota, ale nie, że aż tak wielki. Od razu widać, że ten facet w życiu nie miał żadnej dziewczyny.
      • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:03
        snakelilith napisała:

        > Ta, szybkość i wygoda.

        A nie? Szczegolnie w porownaniu z 40 tygodniami ciazy, kilku(nastoma) godzinami porodu i pologiem? I ewentualnymi dylematami / wyrzutami sumienia z powodu oddania dziecka?

        > Bo według gazety kobieta usuwa ciążę zaraz następnego dnia po teście i traktuje ten zabieg jak co tygodniową depilację.

        Tak, jesli sie zdecyduje to powinna sie zglosic jak najszybciej. A juz jak potraktuje, to zalezy od wielu czynnikow.
        • snakelilith Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:04
          goodnightmoon napisała:

          > A nie? Szczegolnie w porownaniu z 40 tygodniami ciazy, kilku(nastoma) godzinami
          > porodu i pologiem? I ewentualnymi dylematami / wyrzutami sumienia z powodu odd
          > ania dziecka?

          Ty mnie nie rozumiesz. Jestem całkowicie za prawem do aborcji. Żyję też w kraju, w którym aborcja jest możliwa i chociaż wyobrażam sobie, że mogłabym w pewnych sytuacjach na aborcję się zdecydować, dla mnie nie jest to sprawa światopoglądu, to nie chciałabym sama stanąć przed tym dylematem. Nie wiem po prostu, jakie mogą być konsekwencje takiej decyzji dla konkretnej kobiety, w tym wypadku dla mnie. Uważam, że każda kobieta ma prawo do własnego podejścia, dla jednej może to być mord, dla innej zabieg higieniczny, a pomiędzy jest jeszcze sporo innych opinii. Dla mnie osobiście byłby to wielki emocjonalny stres i nie wiem, bo nie byłam w takiej sytuacji, czy potrafiłabym dać sobie z tym radę bez psychicznych szkód. Dlatego jestem przeciwna szybkim decyzjom i nazywaniem tej opcji wygodną. Uważam, że kobieta powinna mieć w tej sytuacji wsparcie niezależnej, nieskażonej światopoglądowo instytucji, poradnictwa, czy czegoś w tym rodzaju. Nie po to by ktoś bronił nienarodzonego życia i wyperswadował jej ten pomysł, tylko by chronić kobiety przed zbyt szybkimi decyzjami podjętymi właśnie w dużym emocjonalnym stresie, czy sytuacyjnym przymusie. Chwila na przemyślenie wszystkich za i przeciw, na uporządkowanie myśli i informacji, najlepiej z kimś, kto ma doświadczenie w temacie, powinna być.
    • kaamilka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:52
      ROTFL big_grin big_grin big_grin
    • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 10:57
      Minusow aborcji tez kilka jest, ale plusy przewazaja.

      Jestem zwolenniczka dobrowolnej, legalnej, profesjonalnej i bezschizowej aborcji. Uwazam, setki, jesli nie tysiace ludzi unikneloby nieudanych malzenstw, dramatow zyciowych i spapranego zycia.

      Ale jest to chyba bardzo niepopularny poglad sad
      • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:21
        E tam niepopularny, wiele osób tak myśli a tylko odważne głoszenie poglądów jest niepopularne.
        Zgadzam się z tym co napisałaś.
        Nie rozumiem lekkiego stwierdzenia: niech urodzi i odda do adopcji. Nie wyobrażam sobie być w ciąży, mieć niechciane dziecko w brzuchu i żyć ze świadomością, że muszę je urodzić a na koniec ta cześć mnie pójdzie sobie do adopcji i być może ta moja decyzja o urodzeniu dziecka unieszczęśliwi je na całe życie. Nie wspomnę o zdrowiu zrujnowanym przez ciążę, obciążeniu psychicznym i całym tym kontekście w którym każdy żyje i skutkach decyzji.
        Dlatego wolałabym żeby dziecko się nie urodziło i jestem za wczesną aborcją.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:00
      Jeśli odłożyć na bok światopogląd - to mogłaby być ciekawa dyskusja.

      Imo - lepsza aborcja. Nie czujesz przynajmniej ruchów płodu, nie dopadają Cię późniejsze dolegliwości ciążowe, nie trzeba rodzić.

      plusów noszenia niechcianej ciąży nie widzę.
      • annajustyna Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:15
        Jest jeden niezauwazony w tej dyskusji: nowe zycie.
        • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:20
          annajustyna napisała:

          > Jest jeden niezauwazony w tej dyskusji: nowe zycie.

          A to zyciu na ziemi grozi wymarcie? Dlatego nie wolno usunac niechcianej ciazy, zeby go ratowac? suspicious
          • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:48
            Twoje życie także jest ważne tylko pod takim warunkiem, jeśliby życiu na ziemi groziło wymarcie? Czy też swoją egzystencję z tajemniczych powodów uważasz za niezbędną dla świata?
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:08
              Zapytajmy się więc płodu, czy uważa swoja egzystencję za niezbędną. Jestem ciekawa odpowiedzi...
            • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:09
              misiu-1 napisał:

              > Twoje życie także jest ważne tylko pod takim warunkiem, jeśliby życiu na ziemi groziło wymarcie? Czy też swoją egzystencję z tajemniczych powodów uważasz za niezbędną dla świata?

              Stawiasz znak rownosci miedzy mna, 40-letnia ladna, mila kobieta, kochana zona, matka malego dziecka a kilkutygodniowym niechcianym zarodkiem? surprised Jestesmy tak samo wazne dla swiata?
              • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:52
                goodnightmoon napisała:

                > Stawiasz znak rownosci miedzy mna, 40-letnia ladna, mila kobieta, kochana zona,
                > matka malego dziecka a kilkutygodniowym niechcianym zarodkiem?

                Oczywiście.
                Ja rozumiem, że "wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze", ale tak według Ciebie co uzasadnia znak nierówności? Wiek (starszy jest lepszy niż młodszy, czy na odwrót?), uroda (lepsza jest Doda czy Szulim?), relacja do macierzyństwa (matka lepsza od bezdzietnej?) o płeć nawet nie pytam.
                • aandzia43 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:20
                  Uzasadnia zdolność do ODCZUWANIA. Bodźców fizycznych (przede wszystkim bólu) oraz emocji. Oraz, w dalszej kolejności, świadomość własnego istnienia i świadomość istnienia złożonego otaczającego świata. Tego wczesny zarodek nie posiada, a twoja rozmówczyni i owszem posiada. Stawianie w jednym rzędzie zycia pozbawionego wszystkiego poza ludzkim DNA zarodka i życia dorosłego, czujacego i odpowiedzialnego za dobrosan czujacych ludzi człowieka świadczy o przerostach oderwanej od zdrowej tkanki życia ideologii nad... życiem smile A przerosty te wynikają z dysfuncji... odczuwania wink Aleszszsz oszywiśśście wjem wjem, jesteś przekonany, że ty to dopiero czujesz, oj czujesz! tongue_out Ale nie wysilaj się, socjopaci, którzy mają bardzo bardzo ubogą emocjonalnośćą są święcie przekonani, że mają ją szalenie skomplikowaną, a narcyzy żyją w głębokim przekonaniu, że wszystko robią dla dobra ludzi i szczerze potrafią się wzruszać swoją dobrocią do łez tongue_out To oczywiście misiu nie jest post do ciebie, bo rozmowa z tobą o empatii i przeżywaniu uczuć i życia nie ma sensu - to do dziewczyn, które może jeszcze cię nie znają.
            • babcia.stefa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:27
              Każda jest tak naprawdę doskonale zbędna. I moja, i Twoja.
              • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:48
                To co robisz ze swoją?
                • babcia.stefa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 19:29
                  Staram się czerpać z życia jak najwięcej przyjemności - skoro to generalnie nie ma sensu, to przynajmniej niech będzie fajnie.
        • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:28
          Właśnie z troski o nowe życie lepiej jest jeśli jest ono chciane.
          • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:51
            jdylag75 napisała:

            > Właśnie z troski o nowe życie lepiej jest jeśli jest ono chciane.

            ROTFL
            Taką samą lewicową troską podyktowany jest podatkowy rabunek. To wszystko dla naszego dobra. Bo jakbyśmy mieli za dużo pieniędzy, to bez przerwy byśmy się martwili, że nas ktoś obrabuje. smile
            • semihora Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:35
              Jasne, najlepiej, żeby urodził się niechciany dzieciak, który trafi do domu dziecka albo będzie żył w rodzinie, która go nie kocha i - być może - bije, aby ukarać za pojawienie się na świecie. Ekstra, szczyt marzeń.
              • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:35
                Jeśli uważasz, że dla dziecka lepiej jest nie żyć niż żyć w domu dziecka, to co Cię powstrzymuje przed udaniem się do najbliższego i pozabijaniem przebywających tam dzieci?
                • babcia.stefa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 19:29
                  Możliwe konsekwencje?
                  • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 21:16
                    Aha. Czyli jakby tych konsekwencji nie było, to nic innego nie stałoby na przeszkodzie? Jakaś moralność, sumienie czy coś w tym rodzaju?
                • aandzia43 aandzia43 30.04.15, 20:26
                  Mnie osobiście niechęć do zadawania bólu fizycznego i psychicznego istotom CZUJĄCYM I OBDARZONYM ŚWIADOMOŚCIĄ. Które dodatkowo są częścią środowiska, mają rodzeństwo, przyjaciół i bliskich, i których cierpienie i śmierć przyniosłyby cierpienie innym istotom. Oraz właściwa wszystkim w miarę normalnym ludziom niechęć do zabijania w.ogóle. Szczególnie istot swojego gatunku. Niechęć przezwyciężana czasami w wyjątkowych okolicznościach.
              • mama303 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 20:03
                semihora napisała:

                > Jasne, najlepiej, żeby urodził się niechciany dzieciak

                ten niechciany przez jednych może być bardzo chciany przez innych.
                • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 20:10
                  Może ale dlaczego moja macica ma być inkubatorem i moje ciało ponosić konsekwencje całej ciąży. Skoro można ją przerwać.
                  • mama303 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 20:42
                    zuleyka.z.talgaru napisała:

                    > Może ale dlaczego moja macica ma być inkubatorem i moje ciało ponosić konsekwen
                    > cje całej ciąży. Skoro można ją przerwać.

                    dlatego kobieta powinna mieć wybór, nie powinna być napewno do tego zmuszana.
        • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:40
          Jak medycyna dojdzie do etapu możliwości przeszczepu kilkutygodniowych zarodków, to bedziesz mogła udostępnić swoja macicę do adopcji "nowych żyć" tongue_out
        • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:51
          Przeludnienie jest.
    • kota_marcowa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:02
      Łatwo powiedzieć oddaj do adopcji.
      Plusem aborcji jest niewątpliwie dyskrecja (nikt się dowie o ciąży) i mniejsze koszty psychiczne, zwłaszcza we wczesnej ciąży.
      Gdybym była w niechcianej ciąży i miała do wyboru albo aborcja albo adopcja, to nawet bym się nie zastanawiała.
      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:13
        Mam dokładnie takie samo zdanie.
    • lauren6 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:13
      Słabe trolololo.
    • baltycki Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:15
      Swiatopoglad ciezarnej moze byc minusem wykluczajacym aborcje.
      • paskudek1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:24
        owszem, ale tylko pogląd CIĘŻARNEJ powinien być brany pod uwagę. Niestety u nas brane są poglądy wszystkich naokoło, samej zainteresowanej albo wcale albo na szarym końcu
        • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:43
          Niestety nie wszystkich, tylko tych, co mają prolajfowe zapalenie "mózgu".
          Jakoś o ustawowym zakazie donoszenia ciąży nie słyszałam.
        • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:55
          Świetna myśl. Trzeba wprowadzić do kodeksów zapis, że tylko pogląd podsądnego na sprawę ma być brany pod uwagę, a nie wszystkich naokoło.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:19
      Aborcja farmakologiczna. Bierzesz tabletkę, zaczynasz krwawić i po sprawie.
    • princesswhitewolf Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:31
      gazetka... mdli mnie. No naprawde. A rzadko mnie mdli.Rozumiem ze chcesz stworzyc jakas burzliwa dyskusje, ale opisanie aborcji w formie suchymi towaru na sprzedaz z plusami i minusami tego typu jest dosc drastyczne.
      To jest bardzo tragiczne przejscie dla wiekoszosci kobiet i zdecydowanie nie lekka decyzja a kamien na piersi przez cale zycie
      • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:52
        Zależy od światopoglądu i podejśćia danej kobiety do zarodka.
        • princesswhitewolf Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:17
          bez wzgledu na swiatopoglad, jest to pod narkoza dosc drastyczna ingerencja + powazny wybor z konsekwencjami
          • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:20
            Na pewno gorszy niż cesarka....
          • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:29
            No jest się usypianym na 15min...nikt Ci nie rozcina brzucha i macicy. W sierpniu miałam indukowane poronienie ciąży martwej - nie było to ani bolesne, ani skomplikowane. Domyślam się, że w przypadku indukowania poronienia ciąży żywej nie różni się to niczym.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:34
              Aha, a usypiana byłam bo trzeba było zrobić łyżeczkowanie.
          • edelstein Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:29
            Jaka narkoza?jaka powazna ingerencja?z reguly konczy sie na tabletce.
          • kall_inka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:20
            Wczesna aborcja nie jest pod narkozą. 2 tabletki w 48 godzinnym odstępie i naturalne poronienie. Ryzyko takie samo jak przy kazdym fizjologicznym poronieniu, a nawet bezpieczniej bo nie z zaskoczenia, tylko w asyście położnej.
      • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:26
        > To jest bardzo tragiczne przejscie dla wiekoszosci kobiet i zdecydowanie nie le
        > kka decyzja a kamien na piersi przez cale zycie
        Decyzja owszem nie lekka, ale żadna ze znanych mi kobiet które dobrowolnie poddały się aborcji z powodu niechcianej ciąży nie traktuje tego jako tragedii, tragedią było dla nich w danym momencie to że do ciąży w ogóle doszło - mówię o wczesnej aborcji. Znam też dwie, które zdecydowały się na terminację i to jest zupełnie inna sprawa.
      • goodnightmoon Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:07
        princesswhitewolf napisała:

        > To jest bardzo tragiczne przejscie dla wiekoszosci kobiet i zdecydowanie nie lekka decyzja a kamien na piersi przez cale zycie

        Szczerze wspolczuje takim kobietom i uwazam to za najwieksze sku***wo KK - ze w XXI wieku wpedzilo tyle kobiet w poczucie winy z powodu usuniecia niechcianej ciazy.
      • default Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:23
        princesswhitewolf napisała:
        > To jest bardzo tragiczne przejscie dla wiekoszosci kobiet i zdecydowanie nie le
        > kka decyzja a kamien na piersi przez cale zycie

        To może być prawdą tylko w przypadku kobiet, które do aborcji zmuszono siłą, wbrew ich woli, a to raczej się nie zdarza lub b.rzadko (przynajmniej w Polsce).
        W odniesieniu do kobiet, które same podejmują taką decyzję, to jest tylko mit i propaganda, nawet logiki w tym nie ma - bo skoro kobieta ciąży do tego stopnia nie chce, że jest gotowa ją usunąć, to i płakać po niej nie będzie (w każdym razie nie "całe życie"), a jak chce - to urodzi w każdych warunkach i wbrew wszystkiemu.
        • snakelilith Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 16:18
          default napisała:

          > W odniesieniu do kobiet, które same podejmują taką decyzję, to jest tylko mit i
          > propaganda, nawet logiki w tym nie ma - bo skoro kobieta ciąży do tego stopni
          > a nie chce, że jest gotowa ją usunąć, to i płakać po niej nie będzie

          A ja nie byłabym tego taka pewna. Tak jest na pewno w sytuacji, gdy aborcja jest trudno dostępna i kobieta musi być do niej stuprocentowo przekonana i zdeterminowana do szukania często nielegalnej pomocy. W sytuacji, gdy aborcja jest legalną i łatwo dostępną opcją, decyzję można podjąć pochopnie w emocjonalnym stresie, bez wzięcia pod uwagę wszystkich informacji i ewentualnych rozwiązań. W obliczu pozytywnego testu ciążowego wiele kobiet może wpaść w panikę i życzyć sobie, by dziecka nie było. Nigdy jednak nie wiemy, czy po tym, jak emocje nieco opadną, kobieta nie będzie tego żałować, a wtedy może być już za późno. To może nie będzie od razu trauma, ale pewien zgrzyt w życiorysie jednak tak i nigdy nie wiadomo jaki będzie to miało wpływ na dalsze losy. Jestem zdecydowanie za prawem do aborcji, ale nie bagatelizowałabym zagrożeń z niej wypływających. Jedna kobieta nie będzie płakać, bo ma taką psychiczną strukturę i nie żałuje nigdy swoich decyzji, inna może potem jednak myśleć o tym "co by było gdyby" i odczuwać psychiczny dyskomfort.
          • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:09
            >W sytuacji, gdy aborcja jest legalną i łatwo dostępną opcją, decyzję można podjąć pochopnie w >emocjonalnym stresie, bez wzięcia pod uwagę wszystkich informacji i ewentualnych rozwiązań
            Zupełnie nie, tam gdzie aborcja jest legalna kobieta otrzymuje wszystkie informacje, również te o wszystkich możliwych rozwiązaniach. To nie jest tak, że idzie do lekarza, mówi "chcę" i ma. Ma przede wszystkim czas do namysłu.
            • snakelilith Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:36
              demonii.larua napisała:

              > Zupełnie nie, tam gdzie aborcja jest legalna kobieta otrzymuje wszystkie inform
              > acje, również te o wszystkich możliwych rozwiązaniach. To nie jest tak, że idzi
              > e do lekarza, mówi "chcę" i ma. Ma przede wszystkim czas do namysłu.

              Akurat żyję w takim kraju, więc wiem z pierwszej ręki i nie wygląda to wcale tak różowo. Jak się uprzesz, to idziesz na taką konsultację tylko po papierek, że byłaś i nie musisz nawet wysłuchać tego, co tam mają ci powiedzenia. Możliwe także, że pod wpływem emocji pewne argumenty ważą dla ciebie w danym momencie więcej niż inne i nie dajesz nawet żadnych szans tym alternatywnym. A konsultant w nas nie siedzi i nie wie, co dla nas jest najlepsze. Taka "rozmowa" nie jest więc gwarancją na to, że podejmujesz odpowiednią dla siebie decyzję. Owszem, ryzyko pomyłki próbuje się w ten sposób zminimalizować, ale zawsze pozostaje jakaś niewiadoma. Powtórzę jeszcze raz, jestem za prawem do aborcji, sprzeciwiam się tylko traktowaniu aborcji jako wygodnej i bezproblemowej opcji. Aborcja jest dla wielu kobiet tylko mniejszym złym.
              • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:04
                Moja siostra też żyje w kraju, w którym aborcja jest legalna i też mam info z pierwszej ręki.
                Nie twierdzę, że wszędzie jest różowo i idealnie, nawet w Polsce widać różnicę między palcówkami medycznymi w przypadku innych zabiegów medycznych - sama mam skrajnie różne doświadczenia, robiłam dwa razy ten sam zabieg - w jednym szpitalu "powiew komuny" począwszy od wyposażenia sal i podejściu do pacjenta, skończywszy na tym, że jaśnie operujący zostawił we mnie to co miał usunąć. W drugim pełna informacja medyczna, wsparcie, komplet badań i to takich, o którym nie miałam pojęcia że są potrzebne, opieka wzorowa, sale niczym w Ritzu prawie wink

                I nie twierdzę, że to zawsze jest "pierdnięcie", że się tak kolokwialnie wyrażę. To nigdy nie jest łatwe. I podobnie jak Ty nie jestem zwolenniczką traktowaniu aborcji lekko, ale też jestem przeciwna wyolbrzymianiu pewnych kwestii związanych z aborcją.
    • jehanette Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 11:37
      Aborcja - nie chcesz dziecka, nie masz dziecka. Nie ma ciąży, nie ma porodu, nie ma negatywnych efektów na zdrowiu.
      Oddanie dziecka do adopcji - żadnych plusów nie widzę z punktu widzenia osoby, która nie chce dziecka jaki może być plus w chodzeniu w ciąży, narażaniu się na komplikacje i hormonalne huśtawki ciąży i porodu?
    • szamanta Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:02
      Plusy są dla tych kobiet, które nie chcą donosić ciązy ,ani rodzic , a minusy ,kiedy ze względów ideologicznych kobiety nie sa zwolennikami aborcji ,ale przeraza ich ostracyzm społeczny ( urodzenie i zostawienie, a przecież tyle czasu z brzuchem była widziana) i brak anonimowości -presja
      • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:06
        Czyli aborcja ma plusy dla jednych i dla drugich.
      • kota_marcowa Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:20
        Szczerze mówiąc w naszym prolajfowym społeczeństwie, z mniejszym ostracyzmem społecznym spotyka się ta, która abortowała, niż ta wyrodna sucz, która oddała własne dziecko, co to je pod sercem nosiła.
        Co śmieszniejsze przodują w tym prolajfowe kościółkowe przekupki.
        • la_mujer75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:58
          Dokładnie.
        • szamanta Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:21
          kota_marcowa napisała:

          > Szczerze mówiąc w naszym prolajfowym społeczeństwie, z mniejszym ostracyzmem sp
          > ołecznym spotyka się ta, która abortowała, niż ta wyrodna sucz, która oddała wł
          > asne dziecko, co to je pod sercem nosiła.
          > Co śmieszniejsze przodują w tym prolajfowe kościółkowe przekupki.

          Tez tak uważam
    • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:15
      To nie powinno być stawiane jako alternatywa. To powinien być wybór, od kobiety powinno zależeć co chce z niechcianą ciążą zrobić. I tyle w temacie.
      • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:21
        demonii.larua napisała:

        > To powinien być wybór, od kobiety powinno zależeć co chce z niechcianą ciążą zrobić. I tyle
        > w temacie.

        Zgadzam się. Tak powinno być (i chyba nawet tak jest). Ale potem też powinien być wybór - od sądu powinno zależeć, co chce z taką kobietą zrobić. I tyle w temacie. smile
        • zuleyka.z.talgaru Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 13:22
          Misiu jak zajdziesz w ciążę i urodzisz to potem pogadamy. A na razie racz się nie wypowiadać na temat własności macicy.
        • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:13
          >Ale potem też powinien być wybór - od sądu powinno zależeć, co chce z taką kobietą zrobić
          Od którego sądu? W Polsce kobiety usuwające ciążę nawet nielegalnie nie są karane.
          • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:22
            emonii.larua napisała:

            > Od którego sądu? W Polsce kobiety usuwające ciążę nawet nielegalnie nie są karane.

            Od sądu karnego. Bo my tu przecież nie rozmawiamy o tym, jak jest, tylko o tym, jak być powinno. Prawda?
            • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:07
              No wg Ciebie powinno, wg mnie nie i nigdy do tego nie dojdzie wink
              • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:46
                demonii.larua napisała:

                > No wg Ciebie powinno, wg mnie nie i nigdy do tego nie dojdzie wink

                Zapewne przedawkowałaś marksistowskie bajdurzenia o nieuniknionej konieczności dziejowej. Lewica, z całą jej popapraną ideologią, albo zwyczajnie zbankrutuje, albo zostanie zniszczona przez inną cywilizację. W obu przypadkach Twoje bezbożne (po przecież trudno je nazwać pobożnymi) życzenia pójdą się kochać. smile
                • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:58

                  Mogłabym Ci powiedzieć co Ty przedawkowałeś, ale mi się nie chce. Strasznie musiało Ci się ciśnienie podnieść co? big_grin
                  Na szczęście Twoje mrzonki pozostaną mrzonkami i to jest dla kobiet najważniejsze wink
                  • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 19:07
                    demonii.larua napisała:

                    > Mogłabym Ci powiedzieć co Ty przedawkowałeś, ale mi się nie chce. Strasznie musiało Ci
                    > się ciśnienie podnieść co? big_grin

                    Po sobie sądzisz?

                    > Na szczęście Twoje mrzonki pozostaną mrzonkami i to jest dla kobiet najważniejsze wink

                    Mrzonki to jest właśnie to, co usiłuje zaprowadzać lewica. Pobieżna znajomość historii powinna skłaniać do większej wstrzemięźliwości w przepowiedniach, bo dar proroczy wyraźnie tych po lewicy omija. smile
                    • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 19:21
                      > Po sobie sądzisz?
                      No co Ty, bardzo lubię z Tobą dyskutować wink

                      > Mrzonki to jest właśnie to, co usiłuje zaprowadzać lewica. Pobieżna znajomość h
                      > istorii powinna skłaniać do większej wstrzemięźliwości w przepowiedniach, bo da
                      > r proroczy wyraźnie tych po lewicy omija. smile
                      Nie, mrzonki to jest to o czym piszesz, bo nawet w kraju o tak restrykcyjnym prawie aborcyjnym jak Polska kobiety nie ponoszą odpowiedzialności karnej z usunięcie ciąży i nie będą jej ponosiły, a wszelkie próby kolejnych zakazów kończą się fiaskiem. Takie są fakty.
                      Jaka lewica próbuje, tak na marginesie? suspicious
                      • aandzia43 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 20:13
                        Nie ponoszą, ale ponosić będą,.jak się misie.dorwą do.władzy. A to jest akurat całkiem możliwe (niekoniecznie od razu w Polsce), bo jak historia uczy czasy ciemnoty i szaleństwa przeplatają się z czasami względnego spokoju i ludzkiego traktowania się. Kiedyś misie co tak bardzo lubią karać na pewno będą miały swój czas. Muszą tylko chwilę poczekać.
                        • demonii.larua Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 21:04
                          Osobiście wątpię, ale nawet jeśli to na krótko, obstawiam że czasy prosperity z zamierzchłych lat się nie powtórzą. Należy brać pod uwagę że obecnie społeczeństwo jest na nieco innym poziomie świadomości, a i zwolennicy czarów misiopodobnych w pewnej części są zwolennikami tylko powierzchownie, bo w momencie potrzeby lecą i skrobią. Ponadto pacz pani mimo zakazów i groźby sądów i więzienia dla aborterów i pomocników podziemie aborcyjne w Polsce ma się znakomicie, a wyroki... w promilach może da się zliczyć.
                          • aandzia43 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 21:29
                            To oczywiste, że podziemie ma się doskonale, bo ono.zawsze tak się ma. Przy najbardziej restrykcyjnym prawodawstwie też. I ci najgłośniej wrzeszczacy często wysyłają swoje kochanki do babki na skrobankę, co by skutki ich trybu życia nie.wypełzły. Zawsze tak było. Zwolennicy misiowych porządków sa w dużej części dość powierzchownie promisiowi i uprawiają panuboguświeczkęadiabłuogarek, fakt. Ale dużo jest wśród nich ludzi skłonnych przy niepomyślnych wiatrach, czyli sprytnych manipulacjach misiów, popadać w histerię i pseudoduchowe uniesienia oraz zwyczaj czyszczenia sobie nagle obudzonego sumienia ogniem stosów. A jeśli chodzi o "poziom świadomości społeczeństwa" to łatwo go zmienić wink Tak sobie wieczorową porą czarnowidzę. Każdy się relaksuje jak potrafi tongue_out
                          • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 21:41
                            Mimo zakazów i groźby sądów i więzienia dla łapowników podziemie korupcyjne w Polsce ma się znakomicie. Dlaczego? Bo nie ma woli politycznej, żeby takich przestępców rzeczywiście ścigać. Bo korupcja jest jedną z twarzy tego lewicowego reżimu. Taki sam brak woli politycznej towarzyszy ściganiu nielegalnych aborcji. Lewicowy reżim woli ścigać zabójców zwierząt niż ludzi.
                            • aandzia43 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 22:49
                              Żaden poważny rząd nie.zawraca sobie głowy sprawami dupy. Lewicowy czy prawicowy. Prawa są jakie są, restrykcyjne czy nie (zależą głównie od wpływów miejscowych klechów), a karawana jedzie dalej. Poza okresami inkwizytorskiej nadgorliwości tego i owego rządu, tu i ówdzie na świecie, nie zaglada się ludziom zbyt nachalnie do gaci mimo ustanowionych takich czy innych praw. Całe szczęście.
                      • misiu-1 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 21:33
                        emonii.larua napisała:

                        > No co Ty, bardzo lubię z Tobą dyskutować wink

                        Klawo jak cholera. To skąd w ogóle taki pomysł?

                        > Nie, mrzonki to jest to o czym piszesz, bo nawet w kraju o tak restrykcyjnym prawie
                        > aborcyjnym jak Polska kobiety nie ponoszą odpowiedzialności karnej z usunięcie ciąży i nie
                        > będą jej ponosiły, a wszelkie próby kolejnych zakazów kończą się fiaskiem. Takie są fakty.

                        Mylisz się. Po pierwsze - w Polsce prawo wcale nie jest restrykcyjne, a po drugie - to nie są żadne fakty, tylko Twoje nadzieje. Które kiedyś, po definitywnej utracie władzy przez lewicowy reżim, mogą okazać się płonne.

                        > Jaka lewica próbuje, tak na marginesie? suspicious

                        Sprecyzuj o jakie cechy tej lewicy Ci chodzi? Bo jak odpowiem "barbarzyńska", to pewnie Cię nie zadowoli?
            • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:09
              Powinno, bo misiu tak twierdzi?big_grin big_grin big_grin
            • jdylag75 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 18:20
              Akurat rozmawiamy o czymś zupełnie innym...
    • misterni Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 12:16
      Ty to jednak jeszcze durniejszy/a/e jesteś niż myślałam.
    • mama303 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:37
      plus adopcji:

      nowe życie, nowy człowiek na świecie.

      • gazeta_mi_placi Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:41
        A minusy?
        • mama303 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 14:52
          gazeta_mi_placi napisała:

          > A minusy?

          minusy adopcji?
          napietnowanie społeczne matki, która oddaje do adopcji
          rozterki matki, że oddaje dziecko niewiadomo gdzie.
      • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 16:38
        > nowe życie, nowy człowiek na świecie.

        Stalin, Breivik, Manson...
        • mama303 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 16:45
          cosmetic.wipes napisała:

          > > nowe życie, nowy człowiek na świecie.
          >
          > Stalin, Breivik, Manson...

          no tacy tez przychodzą na świat, nie da się ukryć, niezależnie od tego, czy będą adoptowani czy nie.
          • cosmetic.wipes Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 17:03
            Niestety nie da się przewidzieć co powstanie z zarodka, ale jak widzisz samo "zycie" i "nowy człowiek" to nie jest atomatycznie plus.
            • mama303 Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 19:57
              cosmetic.wipes napisała:

              > Niestety nie da się przewidzieć co powstanie z zarodka, ale jak widzisz samo "z
              > ycie" i "nowy człowiek" to nie jest atomatycznie plus.

              nie jest tez to napewno minus, zwłaszcza że jednak ludzi przyzwoitych jest zdecydowanie więcej.
    • shell.erka Re: Aborcja jako alternatywa adopcji. 30.04.15, 16:25
      Biorąc pod uwagę psychikę matki, sama nie wiem co jest bardziej obciążające...
      Nie wyobrażam sobie nosić w sobie 9 mcy dziecka, urodzić go i potem na chłodno oddać

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka