Dodaj do ulubionych

WF na basenie

14.05.15, 22:14
czy wasze dzieci mają pływanie w ramach WFu?
Jak sobie radzą z suszeniem długich włosów?
Czy nie zaziębiają się?
Obserwuj wątek
    • beata985 Re: WF na basenie 14.05.15, 22:17
      wredna1zmija napisała:

      > czy wasze dzieci mają pływanie w ramach WFu?
      miały

      > Jak sobie radzą z suszeniem długich włosów?
      różnie bywało, zimą potrafiła z zamarzniętymi strąkami przyjść, wystającymi spod czapki,

      > Czy nie zaziębiają się?
      nie odnotawałam wzrostu zazębień
    • bbkk Re: WF na basenie 14.05.15, 22:23
      Maja. Radza sobie dobrze. Wzrostu zachorowan nie odnotowalam.
      • niktmadry Re: WF na basenie 14.05.15, 22:26
        Mają - w miesiącach zimowych zawsze "zaliczają"zapalenie ucha. Zanim ponownie po tym wolno im isc na basen to największe mrozy juz mijają. Nasi chodzą pieszo 1,5 km.
        • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 14.05.15, 23:07
          Po co dręczysz dzieci? Załatw im zwolnienie z basenu, chociaż na miesiące zimowe.
          • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 06:46
            Bo basen jest taki zdrowy... big_grin big_grin big_grin
            • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 15.05.15, 13:29
              Jasne, branie co roku przez całą zimę antybiotyku jest dla dzieci super zdrowe, ja nie umiem pływać i dziwnym trafem żadnych problemów ze zdrowiem nie mam choć przypuszczam, że mam podobną wadę serca co Ty, ale na to basen i tak nie pomoże.
              • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 19:06
                gazeta_mi_placi napisała:

                > ja nie umiem pływać

                To jest jedna z wielu twoich ulomnosci wiec roznicy nie robi.
    • marghe_72 Re: WF na basenie 14.05.15, 22:34
      miały lata całe
      suszyły suszarką. Własną lub służbową. Lepiej lub gorzej
      wzrostu zachorowań nie stwierdzono
    • klamkas Re: WF na basenie 14.05.15, 22:37
      Kiedyś na basenie pewien tata wygłosił ważną dla mnie mądrość życiową (na pytanie dziecko "czy muszę całkiem wysuszyć włosy?") - odpowiedź brzmiała "włosy podsusz, ale dokładnie wysusz uszy i założymy czapkę".

      Córka chodzi na basen (chodzą pieszo, mają rzut beretem), ma gęste i ciężkie włosy za łopatki i nie ma szans ich dosuszyć (nawet swoją suszarką, taką co to włos urywa wink) w założonym czasie. Dbamy o odporność. Po basenie nosi cienką czapkę i kaptur (moim zdaniem lepszy zestaw niż ciepła czapa, która sporo odsłania).

      Z częstych przeziębień i chorowania wyrosła w okolicach pierwszej klasy (zdaniem pediatry miała nadczynność oskrzeli i ma to sens). Katar miewa - sienny, właśnie zaczynami drugą turę tej wiosny (obie) wink.
    • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 14.05.15, 22:54
      Moja znajoma złapała zapalenie gałki ocznej na basenie, pewnie ktoś nie podmył tyłka, zresztą teraz na basen puszczają bachory w pampersach, a tam wiadomo.
      Inny znajoma złapała na basenie infekcję tego i owego.
      Kolejny znajomy - zapalenie uszu.
      Ja nie chodzę na basen i nie mam żadnych infekcji ani chorób.
      • wegatka Re: WF na basenie 14.05.15, 23:04
        A oni wszyscy czuli/widzieli ten moment, gdy bakterie zaczynają ich w tym basenie atakować?
        Bo ja np. wieki na basenie nie byłam, a miałam zapalenie spojówek i infekcję "tego i owego", więc wyobraź sobie, że istnieje możliwość złapania różnych infekcji poza basenem.
        • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 14.05.15, 23:06
          Wcześniej (przed zaczęciem korzystania z basenu) nie mieli takich kłopotów. Jedna z tych osób (z innych powodów) zrezygnowała z basenu i co za zbieg okoliczności - od lat zapalenie ucha nie wróciło, cud.
          • klamkas Re: WF na basenie 14.05.15, 23:35
            Żaden cud. Przy obniżonej odporności należy unikać potencjalnych źródeł zakażeń - basen jest jedną z nich. Osoba miała obniżoną odporność (np. w dziedzinach laryngologicznych) i jej magicznie przeszło. Osoba o prawidłowej (całościowo) odporności nie będzie chorować po każdej wizycie na basenie. Znam ludzi, którzy pływają codziennie i chorują raz w roku na katar (czyli nie chorują). Znam dziewczynę, która po każdej wizycie na basenie ma infekcję ginekologiczną, ale przestaje je mieć, jak 3 dni przed bierze probiotyk ginekologiczny - wina basenu, czy raczej odporności?

            Ja sama mam problemy ze skórą i oddechem po basenach chlorowanych - przy ozonowanych czy "źródlanych-przepływowych" (niestety wielka rzadkość) mi się nie zdarza. Wina basenu, czy mojej skrzywionej odporności?
            • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 06:49
              Hm, jak córka była mała, z racji, że bardzo szybko rośnie, a po drugie ma elastopatię, pytałam ortopedę o basen. Pan stwierdził, że potencjalne infekcje u przedszkolaków, właśnie układu moczowo-płciowego, przywlekane z basenów, przeważają nad korzyściami.
      • 7dosia Re: WF na basenie 15.05.15, 09:15
        Zgadzam się w całej rozciągłoścismile. Publiczne baseny to okropny syf. Nawet własnego psa bym nie wpuściła do takiej wody.
    • edycja_kopiuj_wklej Re: WF na basenie 15.05.15, 07:28
      Wlaśnie w tym roku miała. Jeśli chodzi o włosy, to na basen przychodziło też kilku rodziców, babć i pilnowały aby wszyscy mieli porządnie wysuszone włosy. Jakiegoś zwiększonego zachorowania chyba nie było. W każdym bądź razie moja corka nie miała w roku ani jednej nieobecności związanej z chorobą.
      • wredna1zmija Re: WF na basenie 27.05.15, 20:58
        nie mam możliwości wysyłania jednej osoby co tydzień na basen w godzinach jeszcze mi nie znanych. Basen stoi 5 km od miejsca zamieszkania babci. Babcia bez auta, komunikacja miejska jak na złość w tamtym kierunku jest fatalna.

        Osoby których dziecko może sobie pozwolić na wyjście z wilgotnymi włosami i które godzą się na basen nie będą się cackać z cudzesam i pilnować by obce miało włosy suche jak Sahara.
    • cosmetic.wipes Re: WF na basenie 15.05.15, 08:14
      > czy wasze dzieci mają pływanie w ramach WFu?

      Mają.
      W ramach WF-u i treningi. W sumie 5 razy w tygodniu.

      > Jak sobie radzą z suszeniem długich włosów?

      Włosy za tyłek, w zimie czasem suszy, częściej suszy "na odwal się". W lecie w ogóle nie suszy.

      > Czy nie zaziębiają się?

      Nie.
      • bei Re: WF na basenie 15.05.15, 09:06
        Moj syn ma dlugie włosy ( takie do ramion) jeździ na basen i nie choruje wcale.
        Gdy zimno zaklada czapkę, czasami dokłada kaptur.
    • ga-ti Re: WF na basenie 15.05.15, 09:04
      Mają, w klasach 0-3. Autokar wiezie ze szkoły na basen i przywozi na lekcje. Zwykle u młodszych dzieci, dziewczynek głównie, są do pomocy mamy, babcie, czasem i tata się trafi. Nie chorują bardziej, zadowolone są, nauczyły się pływać i doskonalą umiejętności.
      Polecam.
    • chipsi Re: WF na basenie 15.05.15, 10:39
      Klasa córki jak i wszystkie od 3-ciej klasy wzwyż mają wf na basenie raz w tygodniu. Suszenie to faktycznie tragedia, szczególnie że basenowe suszarki nie wysuszyły by głowy łysemu. Na szczęście na pobliski basen nie chodzą pieszo (cóż to za pomysł w ogóle?) więc i bez strasznych chorób się odbywa. Jak kto przeziębiony - nie pływa.
    • aurinko Re: WF na basenie 15.05.15, 18:48
      Córka ma, raz w tygodniu, ale to nie jest w ramach wf tylko dodatkowo. Idą na piechotę, w tym roku rano na 8,30 W zeszłym roku o 13, córka chodziła, włosy suszyła własną suszarką (na tym basenie nie ma wbudowanych suszarek) tak samo jak inne dzieci. Czasem nie wysuszyła dokładnie, zdarzyło się parę razy że wracała w jednej skarpetce (dwa razy zimą) bo drugą zgubiła, w wilgotnej podkoszulce bo nie wytarła się dokładnie (miała wtedy 6-niecałe 7 lat), nie chorowała. W drugiej klasie zrezygnowała z basenu, bo stwierdziła, że niczego się nie nauczy w grupie 15 dzieci. Chodzi w inny dzień, po lekcjach, prywatnie. Grupa liczy 5 dzieci, Młoda lepiej radzi sobie w wodzie i poza nią (znaczy w szatni z wycieraniem, przebieraniem, suszeniem itp) i też nie choruje.
      • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 19:22
        Miały, mają, troje z długimi włosami, w tym dwoje po tyłek, zero problemów, zero zachorowań.
    • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 19:22
      Jestem przeciwna basenowi w ramach WF.
      Wychowawca bardzo nas namawia na tę formę WF. Na początku roku poszła lista "kto będzie chodził na basen". Okazało się, że nie ja jedna nie chcę by dziecko chodziło na basen.

      I jaką informację dostałam? Kartkę: "jedziemy na basen, kosztuje to tyle a tyle, dzieci mają zabrać stroje kąpielowe, ręczniki, czepki, okulary i suszarki".

      Uduszę tu kogoś.
      • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 19:26
        A czemu jesteście przeciwni?
        Bo u nas wszyscy chętni, poza tymi, dla których wydatek na dojazd i na opłatę za naukę pływania jest za duża ( w sumie ok 280 zł rocznie).
        • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 19:41
          wiesz jak to jest mieć dzieciaka ze słabą odpornością? Wiesz jaki mieliśmy cykl uczęszczania do przedszkola? 1 tydzień w przedszkolu, 1 tydzień choroby, 1 tydzień dochodzenia do siebie, 1 tydzień w przedszkolu i od nowa z tym że od czasu do czasu choroba trwała 2 tygodnie.

          W szkole młodej się poprawiło ale z własnego doświadczenia wiem że przeziębienia po basenie są nieuniknione.
          • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 19:47
            A może by się uodporniła?

            I nie, nie są nieuniknione, moje żadne nie chorowało ani razu.


            Twoja decyzja, ale nie jestem pewna, czy słuszna, ja zauważyłam, że dzieci, nawet chorowite, po regularnym chodzeniu na basen mniej chorują. Ale pod warunkiem że chodzą, a nie "dziś nie bo wieje, dziś nie bo mróz, dziś nie, bo wczoraj kichnęłaś, dziś nie, Kasia ma katar".
            • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 19:56
              aby uzyskać poprawę odporności trzeba chodzić na basen w miarę regularnie. A nie da się chodzić na basen z zapaleniem oskrzeli. A tym mi się kończyło wyjście po basenie z niedosuszonymi włosami. A logistycznie nie jestem w stanie zorganizować suszenia włosów młodej po basenie przez osobę z rodziny... z resztą do wysuszenia jej kudłów potrzeba paru godzin.
              • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 20:00
                To ileż ma tych włosów?

                Bo jednak większość dzieci wychodzi z suchymi, opieka pilnuje.

                A mają niektóre dziewczyny włosiska, oj maja, zresztą moja starsza takie ma, że jak umyje po południu, to z mokrymi rano wstaje, ale jednak przy użyciu suszarek włosy schną szybciej.
                • landora Re: WF na basenie 15.05.15, 22:13
                  Może ma grube i "nierówne", mnie też suszenie zajmuje całe wieki (a mam dość krótkie włosy).

                  Ale zawsze można nosić dobry czepek, a jeśli ma długie - to po prostu ściąć na krótkie.
              • aurinko Re: WF na basenie 15.05.15, 20:00
                Aby nie suszyć włosów polecam czepek tego typu: www.decathlon.pl/czepek-dzianina-powlek-nieb-id_8273023.html używam i bardzo sobie chwalę, włosy pod nim są suche. Możesz też kupić specjalny spray do uszu który je osusza po basenie np. taki www.dolphiner.eu
                Nie namawiam Cię, abyś koniecznie puściła często chorujące dziecko na basen, ale są rozwiązania, które chociaż częściowo rozwiązują pewne problemy.
          • q_fla Re: WF na basenie 15.05.15, 20:44
            > W szkole młodej się poprawiło ale z własnego doświadczenia wiem że przeziębieni
            > a po basenie są nieuniknione.

            Wręcz przeciwnie, basen działa uodparniająco. Od kiedy młoda chodzi na basen (juz 5 rok) ilość przeziębień spadła do minimum.
            • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 20:59
              ale by się uodpornić trzeba chodzić w miarę regularnie a jak po każdym pływaniu jest przerwa miesięczna to chyba nie ma szans na regularność.

              Wiem, że na razie to są moje przypuszczenia jednak póki co to zdrowie mała ma po mnie czyli po prostu zdrowia nie ma. Rozkłada ją to samo co rozkładało mnie. Pod tym względem to w 100% moje dziecko.
        • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:44
          andaba napisała:

          > Bo u nas wszyscy chętni, poza tymi, dla których wydatek na dojazd i na opłatę z
          > a naukę pływania jest za duża ( w sumie ok 280 zł rocznie).

          A czemu te lekcje sa platne?
          • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 15.05.15, 20:49
            Bo nie mamy tak wysokich podatków jak Wy by opłacać z nich jeszcze dodatkowy basen.
            • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 21:45
              gazeta_mi_placi napisała:

              > Bo nie mamy tak wysokich podatków jak Wy by opłacać z nich jeszcze dodatkowy ba
              > sen.
              >
              Niemoznosc zrozumienia prostych spraw to oprocz nieumiejetnosci plywania jedna z wielu twoich ulomnosci.
              Za prywtane lekcje plywania moich dzieci nie placa podatnicy, place ja. Za lekcje plywania obowiazkowe w ramach w-f sie nie placi, w pl raczej tez nie w koncu edukacja jest bezplatna a w pl takze na poziomie wyzszym. Skad wiec oplata?
              • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 22:12
                Bo na razie te lekcje nie są obowiązkowe, ale dodatkowo proponowane przez szkołę.
                BTW, wprowadzanie przez szkoły zajęć dodatkowo płatnych też mi zgrzyta, no ale cóż.
                • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 22:24
                  lily-evans01 napisała:

                  > Bo na razie te lekcje nie są obowiązkowe, ale dodatkowo proponowane przez szkołę.

                  Ok. U mnie sa obowiazkowe, 1 rok, raz w tygodniu, przez caly rok szkolny. U moich dzieci w szkole bylo to w kl 4. Syn bedzie mial od wrzesnia, bedzie mial 8 lat. Corka juz plywac umiala calkiem niezle, syn tez juz umie bo chodza na prywatne lekcje. Sa wtedy dzieleni na grupy zaawansowania i maja oddzielne zajecia ale w tym samym czasie. Sa bezplatne bo to w ramach curriculum.
                  • lily-evans01 Re: WF na basenie 16.05.15, 21:34
                    U nas to zależy chyba od tego, jakie zajęcia dyrekcja wybierze w ramach wf.
                    Jak basen obowiązkowy, to się nie płaci.
              • landora Re: WF na basenie 15.05.15, 22:18
                U nas, na przykład, płaci gmina.
              • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 16.05.15, 10:00
                Po co mi umiejętność pływania? Topią się najczęściej nie ci co nie umieją pływać (pomijam rzadkie mimo wszystko katastrofy typu tsunami, a i tam całe mnóstwo umiejących pływać się i tak potopiło), ale ci co umieją pływać i np. wypłynęli za daleko i nie mieli siły wrócić, wypłynęli pod wpływem alkoholu albo usiłując ratować tonącego. Osoby nie umiejące pływać wiedząc o tym jak są nad wodą trzymają się płytkich miejsc, nie wypływają, więc statystycznie też mniej się topią. Moja Babcia też nie umiejąca pływać przeżyła dwie wojny. Zmarła w sędziwym wieku. Umiejętność pływania ani razu się w jej życiu nie przydała. I podobnie jak ja miała dobre zdrowie. A Ty wykonujesz zawód gdzie wymagane są umiejętności pływackie? Chyba też nie?
      • aurinko Re: WF na basenie 15.05.15, 19:43
        Ale do płatnych zajęć nie mają prawa Cię zmusić. Czy jesteś pewna, że to w ramach zajęć wf obowiązkowych, czy to nie jest dodatkowo? U córki w szkole tak jest, jest normalnie wf obowiązkowy + basen dodatkowo - jest płatny i nieobowiązkowy.
        • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 19:46
          no właśnie chodzi o to, że sala gimnastyczna zaczyna nie wyrabiać i chcą urządzić obowiązkowy WF na basenie.
          • aurinko Re: WF na basenie 15.05.15, 19:50
            Jeżeli to jest płatne, to szkoła nie ma prawa zmusić Cię do wykupienia takich zajęć. Jeśli dziecko ma niską odporność to zapytaj lekarza, czy na podstawie przebytych chorób i niskiej odporności może wystawić zaświadczenie, że dziecko nie może chodzić na basen (moja córka musiała przynieść zgodę lekarza na uczestnictwo w zajęciach na basenie, bez zaświadczenia nie mogłaby chodzić na basen).
          • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 19:52
            Przy takich infekcjach, jakie opisujesz, bez problemu dostaniecie zwolnienie lekarskie.
            Moja córka ma zwolnienie od laryngologa na cały rok szkolny. Nie muszę się napraszać, wystarczy analiza dokumentacji lekarskiej.
            Nie pytaj o poradę rodziców dzieci rzadko chorujących i odpornych, bo sytuacja jest nieporównywalna.
            • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 20:00
              ale mi zależy by miała normalny WF. W razie "zamiany na basen" nie mają WF bo WF jest na basenie. Młoda potrzebuje ruchu.
              • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:04
                Jeżeli sala gimnastyczna jest przeciążona, to pewnie nic na to nie poradzisz. Może ruch w jakimś szkolnym kółku sportowym?
                • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 20:41
                  Po to w programie są WF by dziecko chodziło i ćwiczyło ze swoją klasą. Kółka sportowe to przekrojowa zbieranina. Kółka sportowe łączą się z koniecznością kolejnej wizyty w szkole a ja nie mam blisko.
                  • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:52
                    Cóż, idź i rozmawiaj, ale to chyba z dyrekcją, nie wuefistami.
                    Jak nie pójdziesz, to nigdy się nie dowiesz, czy by Cię posłuchali.
            • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 20:05
              lily-evans01 napisała:


              Nie pytaj o poradę rodziców dzieci rzadko chorujących i odpornych, bo sytuacja
              > jest nieporównywalna.


              Nie wiem jak jest w tej sytuacji, ale z tego co widzę (i co mi w szkole mówili), to dzieci odporne i niechorujące to przeważnie te, z którymi nikt sie nadmiernie nie pieści.
              Oczywiście czym innym jest leczenie zaistniałych infekcji, a czym innym chuchanie i dmuchanie na dziecko aktualnie zdrowe.

              • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 15.05.15, 20:12
                Bzdura, byłam najmłodsza i mnie rozpieszczali, przegrzewali, Babcia zagrzewała mi sok na kuchence bym nie pił zimny a odporność jak cała rodzina mam dobrą. W ten sposób wpędzasz w poczucie winy (niepotrzebne i bezsensowne) matki które miały pecha mieć mniej odporne dziecko. Do tej chwili jestem zmarźlakiem i nie lubię zimna i nadal - nie choruję. W dzieciństwie najbardziej podobała się mi się bajka o Iwanie -leniu leżącemu całe dnie na zapiecku bo się fajnie wygrzewał, a zimna nie znoszę.
                • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 20:19
                  Nie wpędzam w poczucie winy, ale każdy lekarz ci to powie (albo prawie każdy), że hartowanie przeważnie daje dobre efekty.

                  Rodzice sie boją, ubierają jak na Syberię, nie pozwalają na nic, bo będzie chore. I i tak jest.

                  A gdyby spróbować czegoś innego?
                  • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 15.05.15, 20:21
                    To próbuj na swoich, a od innych dzieci się odstosunkuj.
                    • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 20:31
                      No właśnie próbuję, z dobrym efektem smile


                      Wiesz, ja wychowałam dzieciaki w mieszkaniu, z którego gdy próbowałam wynająć to wszystkie młodziaki sie wyprowadzały, bo zimno, bo chorują. A moje dzieci wychowane tam, kąpane i latające boso nawet kataru nigdy nie miały.

                      Nie, nikt mi nie wmówi, ze to nie ma znaczenia.

                      Tyle że trzeba zaczynać od noworodka - 16-18 stopni, codziennie spacer, bez względu na pogodę, ubierać cieplej, gdy dziecko płacze lub mówi, że mu zimno, nie na wszelki wypadek. Plus kąpiele od niemowlaka w górskim potoku smile
                      • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 15.05.15, 20:35
                        A ja w miarę ciepłym mieszkaniu w bloku. I też nie chorowaliśmy, cuda. Po kąpieli od razu szłam do ciepłego łóżka. W łazience też ciepło było. To Ci dopiero dziwa. I jeszcze żadne z nas na basen nie chodziło bo wtedy nie było, za wyjątkiem odkrytego, dostępnego tylko latem i to tylko przy słonecznej pogodzie. Nie pamiętam też by któreś z nas w zimę chodziło w krótkich spodniach.
                        • andaba Re: WF na basenie 15.05.15, 20:42
                          Nie porównuj czasów swojego dzieciństwa z obecnymi. Nie masz dzieciaków i kontaktu z nimi na co dzień, to nie wiesz, co dzisiejsze matki robią z dziećmi. Dawniej nikt tak nie cudował, nawet najbardziej nadopiekuńcze babcie. Przede wszystkim więcej sie siedziało na polu, no i nie było takich kosmicznych ubrań jak dzisiaj, buty przemakały, kurtki wiatrem podszyte, włóczkowe rękawiczki, które po ulepieniu kilku śnieżek były przemoczone, do szkoły się chodziło nie jeździło i siedziało w mokrych rzeczach pół dnia. Na przerwy w szkole sie wychodziło na zewnątrz, bez kurtek, bo kto by miał czas ubierac, nauczyciele sie nie wtrącali zupełnie do tego, czy dzieci mają czapki czy cokolwiek.
                          • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 15.05.15, 20:48
                            W mojej szkole przerwy spędzało się głównie na korytarzach, rzadko, podczas wyjątkowo ciepłej wiosny pozwalano na wyjście na szkolny placyk. Siedzenia w mokrych rzeczach w szkole nie pamiętam, kurtki oddawało się do szatni, ale też raczej nie przemakały, ortalionowe były. Obuwie się zmieniało. W szkole było ciepło.
                  • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:22
                    Cóż, ja hartowałam od początku, dziecko zdychało.
                    Zdychało tak samo w grupie innych dzieci.
                    Ubierane cieplej, w szkole, w której jest bardzo ciepło i mało wyczynowy wf - jest w miarę w normie. Dla mnie to "w miarę" to cud. Odżywia się zdrowo, dobrze, miało pełno zajęć ruchowych przez lata całe.
              • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 20:15
                nie wiem czy chodzi ci o to że "odporne" dzieciaki to te których choroby są po prostu ignorowane przez rodziców do momentu aż zaczynają płuca wypluwać.
                • edelstein Re: WF na basenie 15.05.15, 20:57
                  Moj syn nigdy nie wypluwal pluc,ba nigdy nie bral antybiotyku,ale ja z nim na basen chodze z wlasnej woli.Teraz dojdzie basen w szkole.B.sie ciesze.
                  • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 21:06
                    A my kwalifikujemy się czasem na antybiotyk. Moja młoda miewa czasem kaszel krtaniowy. Jeśli unikanie basenu pozwoli zaoszczędzić nam powtórek z tego to jednak jej na basen nie puszczę.
              • lily-evans01 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:18
                Nigdy nie miałam komfortu chuchania na dziecko zdrowe, moje nie było w stanie regularnie chodzić do przedszkola, do dzisiaj w szkole frekwencja taka sobie, mogłoby być lepiej.
                Autorka pisze o częstym chorowaniu i zapaleniach oskrzeli, więc podejrzewam, że jej obawy wynikają raczej z faktów niż założeń.
    • asia_i_p Re: WF na basenie 15.05.15, 19:35
      Ma, jakoś suszy, chociaż tego nie lubi, zaziębiona jest często, a lekko (brak gorączki, katar, jakieś pokasływanie), ale to raczej nie od tego, tylko od latania przy 15 stopniach w legginsach i t-shircie (Bardzo ciepło jest, mamusiu!)
    • 18lipcowa3 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:03
      a co ma suszenie wlosow do zaziębiania sie?
      • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 20:21
        zauważyłam taką korelację że gdy włosów nie dosuszę to mnie jakaś zaraza za gardło, nos lub uszy łapie. Ale to przecież zabobony są ino. Bo przecież ta zaraza nie tylko po basenie mnie łapie.Jednak częściej bo basenie coś łapie niż nic mi nie jest.
        • 18lipcowa3 Re: WF na basenie 15.05.15, 20:43
          wredna1zmija napisała:

          > zauważyłam taką korelację że gdy włosów nie dosuszę to mnie jakaś zaraza za gar
          > dło, nos lub uszy łapie. Ale to przecież zabobony są ino. Bo przecież ta zaraza
          > nie tylko po basenie mnie łapie.Jednak częściej bo basenie coś łapie niż nic m
          > i nie jest.

          pewnie że zabobony
          moje dzieci zawsze półsuche wychodzą i żyją
          • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 20:52
            to szczerze zazdroszczę. Doskonale pamiętam jak w dzieciństwie chodziłam na basen i "suszyłam" włosy komunistyczną suszarką - koniec końców wychodziłam z wilgotną głową i jechałam autem. Jak się to kończyło? Kaszlem i katarem, gorączki też były. Chodziłam na ten basen w miarę regularnie (w moim pojęciu) dopiero koleżanka z basenu mi powiedziała "a myślałam, że ty już nie chodzisz bo tak dawno cię nie było"
            • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 21:02
              Moja corka chodzila na basen obowiazkowy przez rok, miala bardzo dlugie wlosy. Dojezdzali busem, bo pieszo byloby za daleko. Suszenie wlosow suszarkami bylo zabronione. Wlosy suszyli recznikami. Wychodzili zawsze z dosc mokrymi. Nie chorowala. Corka przez kilka lat trenowala plywanie, tez nie suszyla wlosow bo zaraz po tym wracala do domu i brala prysznic. Nie chorowala. Syn chodzi na basen (prywatne lekcje) od 5-tego roku, syszy wlosy recznikiem nie choruje. Budynek jest na sporym wzniesieniu a on biegnie jak szalony do auta, z gory i wiatr mu wlosy suszy. Choroby typu przeziebienia biora sie od wirusow glownie.
              • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 21:12
                a czemu nie można suszarkami?
                • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 21:40
                  wredna1zmija napisała:

                  > a czemu nie można suszarkami?

                  Po pierwsze wlasnych sie nie przynosi (wzgledy bezpieczenstwa), basenowych jest kilka wiec suszenie wlosow wszystkim dzieciom zajeloby zbyt duzo czasu, a oni wracaja na lekcje przeciez. Nie ma problemu, nie notuje sie masowych zachorowan.
            • 18lipcowa3 Re: WF na basenie 15.05.15, 21:55
              mało odporna byłas
              ja zawsze szlam z mokrą głową i nie chorowałam
        • klamkas Re: WF na basenie 15.05.15, 21:50
          Ale skąd pewność, że to wina mokrych włosów? Dla mnie bardziej tego, że rozgrzane ciało, nastawione na ruch w ciepłym środowisku i oddawanie dużej ilości ciepła, nagle jest wystawione na chłód, nie ma czasu na spowolnienie metabolizmu, organizm jeszcze z rozpędu oddaje ciepło, ale jest narażony na nagłe wychłodzenie - to jest przyczyna przeziębień, a nie żadne mokre włosy. Żeby wysuszyć porządnie włosy musisz odsiedzieć swoje - w tym czasie organizm ma czas wyhamować, metabolizm zwalnia, wszystko się normuje.

          Dla mnie - dziecko należy bardziej hartować i budować odporność (wbrew pozorom to może wymagać zaplanowanego działania), potem wysyłać na basen.
          • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 22:08
            JAK hartować?
            jeśli każda próba kończy się chorobą i rekonwalescencją?


            Uodparniać już nie mam czym.
            • klamkas Re: WF na basenie 15.05.15, 22:22
              Jaką macie temperaturę w domu? Dbacie o odpowiednia wilgotność powietrza, szczególnie na noc (to bardzo ważne przy problemach oskrzelowych), ale również tak ogólnie, szczególnie w sezonie grzewczym? Odpowiednia dieta + ruch na świeżym powietrzu, codziennie, w każdej temperaturze (ważne- trzeba odpowiednio ubrać, żeby dziecko nie zmarzło i się nie przegrzało, to drugie bywa trudniejsze i gorsze w skutkach). Nawet przy chorobach - pediatra mojej córki zawsze nakazywała spacery w trakcie choroby o ile nie ma gorączki (lepiej się oddycha w delikatnym ruchu i "na powietrzu"), trzeba pilnować żeby dziecię nie biegało i nie szalało - ma chodzić i oddychać. Odpowiedni ubiór na co dzień (im lżejszy tym lepiej). Im więcej sportów tym lepiej, ale trzeba pilnować, żeby "po" nie przeziębić (czyli odpowiednio się ubrać po treningu pamiętając, że po wysiłku organizm jeszcze jakiś czas "paruje"). Jak trzeba wdrożyć wspomagacze - trany i inne takie, szczepionki, probiotyki (córce bardzo pomagają w okresie pylenia - nasilona alergia obniża odporność, przy regularnie branych probiotykach przestała chorować wiosną). Wyjazdy nad morze w sezonach sztormowych (my jeździliśmy na przerwę świąteczną i ferie zimowe). W okresach podwyższonego ryzyka inhalacje z soli fizjologicznej - profilaktycznie, żeby nawilżyć drogi oddechowe (wysuszone są bardziej podatne na infekcje). Z migdałami u was ok? Dziecko na pewno nie ma żadnej alergii, która sprzyja infekcjom dróg oddechowych? Nie podawać antybiotyków od pierwszego kopa - robić wymazy, antybiogramy.

              Nie jestem lekarzem, ale przyczyny częstych zachorowań mogę wymieniać i wymieniać wink.
              • wredna1zmija Re: WF na basenie 27.05.15, 21:11
                klamkas część twoich propozycji dla nas chyba by się skończyło zapaleniem płuc. Tą rozsądną część stosuję i nadal dzieciaka na basen nie poślę.
            • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 16.05.15, 09:50
              Nie słuchaj ich, każdy ma inny organizm, Ty lepiej znasz swoje dziecko i Ty je na co dzień obserwujesz, gdyby hartowanie sprawdzało się zawsze to nie byłoby w ogóle chorych dzieci, z nawracającymi przeziębieniami. Na basenie zdrowi dorośli nabywają nieprzyjemnych chorób, dorośli którzy zaraz potem wchodzą do ciepłego samochodu i jadą do domu, co dopiero dzieci, które potem jeszcze muszą czekać na przystanku.
    • q_fla Re: WF na basenie 15.05.15, 20:42
      Od kwietnia do końca października nie suszy wcale, tylko wyciera ręcznikiem. Basen mają na ostatniej lekcji, do domu ok. 300m, wraca bez czapki.
      W zimie podsusza tylko i nakłada czapkę, lub kaptur.
      Ostatni dwudniowy katar miała może dwa lata temu.
    • kj-78 Re: WF na basenie 15.05.15, 21:11
      Moje maja w przedszkolu basen raz w tygodniu, ida pol godziny piechota, wlosow nie susza caly rok (nie ma opcji suszarek, panie maja dosc roboty, zeby ubrac towarzystwo). Corka ma wlosy do pupy, wkladaja czapki, kaptury (u nas zazwyczaj leje niezaleznie od pory roku) i ida. Nie choruja prawie nigdy, ale moim zdaniem to zasluga genow, (ja przez 13 lat raz bylam u lekarza z powodu choroby)
      • wredna1zmija Re: WF na basenie 15.05.15, 21:16
        a ja w siódmej klasie miałam słabszą cenzurkę z zachowania z powodu niskiej frekwencji. Bo ciągle chorowałam. W młodszych klasach to każda zima równała się dla mnie serią zastrzyków. Takie mam geny sad
        • kj-78 Re: WF na basenie 15.05.15, 22:19
          No wspolczuje. Ja w podstawowce mialam nagrode za wzorowa frekwencje, przez kilka lat nie opuscilam ani jednego dnia. W liceum opuscilam jeden, nie z powodu choroby. Jestem idealna pracownica, nie choruje ani ja ani moje dzieci tongue_out
          • najma78 Re: WF na basenie 15.05.15, 22:36
            Ja podobnie. Rzadko bylam chora na tyle ze musialam zostac w domu. Jako osoba dorosla tez rzadko choruje. Przez kilka lat pracy spedzilam kilka dni w domu, raz dwa z powodu wymiotow i biegunki, raz cztery z powodu goraczki i rozbicia. Dzieci poszly do przedszkola w wieku 10 m-cy kazde, kazde przez pierwszy sezon jesienno-zimowy mialo ciagla infekcje tak jak cala grupa, ale frekwencje w przedazkolu calej grupy to 99% przez caly rok. W drugim roku juz infekcje byly rzadkie. Dzieci maja 12 i 7 lat i ostatni raz byly chore tak ze musialy zostac w domu na ospe 4 lata temu. Maja frekwencje 100%. Corka trenowala plywanie ale zrezygnowala, syn chodzi raz w tygodniu na lekcje plywania. Raz w tygodniu w kazda niedziele o 9 rano plywaja rano z ojcem przez 1.5 h. Oprocz tego inne zajecia fizyczne, wf w szkole plus corka obowiazkowy klub sportowy (darmowy) w szkole raz w tygdoniu 1.5 h.
    • asientos Re: WF na basenie 15.05.15, 21:26
      Zimą suszy przy głowie, potem zakłada czepek i na to czapkę. Mówi, czepek na wiatr, a czapka dla ciepła. Włosy długie do pasa.
    • tol8 Re: WF na basenie 15.05.15, 21:50
      Mają. Nie suszą. Cała klasa podsusza i biegnie na II piętro na następną lekcjęsmile
    • naomi19 Re: WF na basenie 15.05.15, 22:21
      Moja córka w wieku 6 lat rozpoczęła wuefy na pływalni.
      Nie zaziębia się, bo panie im suszą włosu, do sucha.
    • la_mujer75 Re: WF na basenie 15.05.15, 22:35
      Jak ja nie znoszę tych dobrych rad ! Moje dzieci, wychowane w domku, tylko otwierają drzwi i już są na zewnątrz. I co ? Wielkie g.... Chorują non stop. Obaj mają nadwrażliwe oskrzela, są alergikami . Byle katar u nich zaraz przeradza się w zapalenie oskrzeli lub w płuc, jak nie dostaną sterydów. Wolę sterydy niż antybiotyk. Na szczęście ostatnio (tfu, tfu, tfu ) jest już pod tym względem lepiej. Dostają bańki, piją wszelkie syropki naturalne (z czosnku, miodu, mlecza i huk wie czego ). Jakby ktoś mi powiedział, że przy pełni, na rozstaju dróg trzeba zabić czarnego kota, to naprawdę poświęciłabym jedną z moich kocic wink aby moje dzieci nie chorowały tak non stop.
      Hartować to można normalne dzieci !
      Co do tych mokrych włosów. Ja mam bardzo gęste, jak umyję zimą późnym popołudniem, to rano wstaję z wilgotną głową ( nie używam suszarki, bo kręcone włosy jej nie lubią - mam siano ). Muszę zawsze założyć czapkę i kaptur, bo inaczej zaraz jestem podziębiona. Żaden zabobon w moim przypadku. Zresztą znam dziewczynę, która miała piękne,długie włosy, szykowała się na randkę , spieszyła się i ich nie wysuszyła. Była zima. Efekt - ciężkie zapalenie opon mózgowych, które uszkodziło mózg. Więcej na żadne randki już nie poszła sad
      Nienawidzę basenu w ramach WF. Starszy miał szczęście, bo mieli tylko pół roku. Prawdopodobnie młodszy będzie miał cały rok sad I też zastanawiam się, czy go nie zwolnić. Zobaczymy, jak będzie mi tak chorował, jak starszy to na pewno, chociaż obaj uwielbiają pływać i żal.
      Nienawidzę przeciągów- od razu bolą mnie korzonki. Lato- upał, a na plaży wieje ciepły (!)wiatr- wieczorem już mnie boli i na kolację idę wysmarowana maścią kamforową, niczym stara babcia ! Jak byłam młodsza i paliłam, to otwierałam okno w samochodzie - bardzo dawne dzieje- efekt - wiem,co to jest zapalenie zatok sad Żaden,powtarzam - żaden zabobon - boleśnie to doświadczam na sobie. Więc niech te , co same tego nie doświadczyły, mają dzieciaki o wysokiej odporności, schowają się ze swoimi mądrymi radami.
      P.S. jako dziecko byłam super odporna - raz tylko zapalenie płuc, bo kilka godzin na śniegu się bawiłam, przemokłam, potem długo miałam kaszel (totalnie zignorowany przez własną matkę, która też nigdy nie chorowała). Teraz za to non stop choruję - nerwy, zmęczenie, co powoduje spadek odporności i efekcie ciągle coś się do mnie przyczepia. Ż
    • aniorek Re: WF na basenie 16.05.15, 00:44
      heh, w Finlandii od urodzenia dzieci odbebniaja drzemki w wozkach na zewnatrz, bez wzgledu na temperature. malo tego, jesli dziecko w ciagu dnia spi we wlasnym lozku, spotyka sie to z ogromnym zdziwieniem big_grin co poniektore tutaj to by chyba zawalu dostaly wobec tak nieludzkich praktyk big_grin
    • myelegans Re: WF na basenie 16.05.15, 02:14
      Nie w ramach w-f, ale na basenie jest 4-5 razy w tygodniu na treningach caly rok od 7 roku zycia.. Mlody wlosow recznikiem nawet nie dotyka, wychodzi z zupelnie mokrymi, czasami nie chce mu is czekac na przebieralnie, vo purytan przeciez przy wszystkich chlopakach w szatni sie nie przebierze, wiec naciaga dresy na mokry stroj, buty na fole stopy, bo mu sie skatpetek nie chce zakladac i tak wychodzi.
      Zima w ramach treningu wychodza z wody na pzrebiezki naokolo budynku basenu, pozniej do wody, i tak kilka razy.
      Ma bestia wyjatkowa odpornosc, zalicza jakies smieszne przeziebienie raz w roku, bezgoraczkowo, posmarczy tydzien i to by bylo na tyle. Jest zdecydowanie najzdrowszy w rodzinie
      • gazeta_mi_placi Re: WF na basenie 16.05.15, 09:51
        Super, podobną odporność miałem za dziecka i obecnie, a z basenu w ogóle nie korzystam i nie korzystałem i jestem type piecucha. Wrodzona silna odporność to fajna sprawa, a nie zasługa hartowania i chodzenia w mokrym oraz wychowywania się w zimnym mieszkaniu jak tu piszą przeróżne Pańcie.
        • myelegans Re: WF na basenie 17.05.15, 23:00
          No to pogratulowac genow. Nie wszystkim natura dala.
          Ja w domu musze miec cieplo, lubie zime, narty, zimowe bieganie, ale jak wracam do domu przemoczona to musi byc w nim cieplo.
          Dziecko za to spi w majtkach pod cienkim kocem w zimie, a jak we flanelowej pizamie pod puchowa koldra.
    • jadena Re: WF na basenie 16.05.15, 17:55
      Córka ma basen. Włosy po pas. Sprawę załatwia dobry, szczelny czepek gumowy. Niezbyt wygodny, ale włosy pod nim są suche. Czeszę ją w kucyk, splatam warkocz i upinam w "precel". Po basenie rozplata warkocz i własną suszarką dosusza grzywkę i tył głowy. Nie wiem czy to przez basen, ale przez cały rok zero infekcji.
      • mikams75 Re: WF na basenie 17.05.15, 21:33
        zdradz gdzie znalezc taki czepek. Mam pare - niektore tak ciasne ze skora sie sciaga, slady zostaja na czole ale jak glowa jest duzo pod woda to niestety ale wlosy sa mokre.
    • buuenos Re: WF na basenie 27.05.15, 21:05
      Jakbym moja leciwa babcie slyszala.Basen-przeziebienie.A jak ty wracasz z basenu to od razu z gilem?>No chyba, ze nie chodzisz to nie wiesz i gusla dalej propagujeszsmile
      • wredna1zmija Re: WF na basenie 27.05.15, 21:17
        ja po wyjściu z wody siedzę w budynku co najmniej 2 godziny. Dzieciaków przez dwie godziny tam nie będą trzymać.

        Jak byłam mała to rodzice pakowali mnie do auta z podsuszonymi włosami w godzinę. Kończyło się to regularnymi przerwami w zajęciach basenowych. Może dla ciebie to są gusła. Ja się przekonałam na własnej skórze, że to właśnie tak działa.
        • mikams75 Re: WF na basenie 27.05.15, 21:52
          2 godziny siedziec? zwariowalabym wink Godzina na podsuszenie to tez kupa czasu.
          Jak chodze z corka to w pol godziny suche jestesmy zupelnie, ze szkola to duzo szybciej idzie ale mokrzy wychodza.
          • wredna1zmija Re: WF na basenie 27.05.15, 22:06
            Sprawdzałam. Krócej nie wychodzi mi na zdrowie.
    • wredna1zmija Re: WF na basenie 27.05.15, 21:35
      No i przegrałam. Wychowawca deklarował, że nie będzie basenu jeśli cała klasa się nie zadeklaruje. I co? I ja nadal twardo stoję, wiem o co najmniej jeszcze jednej matce która się nie zgadza a wychowawca po tym jak niektórzy niechętni rodzice się na ten "wyjątkowy i okazjonalny" basen w tym roku zgodzili to radośnie ogłosił, że od nowego roku będzie basen obowiązkowo! Bo przecież się zgodzili!

      Rozmawiałam z matką kolegi córki: zgodziła się by starsze dziecko chodziło na basen i szczerze tego żałuje bo dzieciak zaczął chorować i po chorobie lekarz odradzał pływanie przez pewien czas więc dzieciak chodził do szkoły w trybie: basen - dzień/dwa i do łóżka - tydzień choroby - tydzień/ półtorej tygodnia bez basenu (czyli zamiast basenu dzieciak siedzi w świetlicy) -basen i od nowa.
      Stwierdziła że woli by syn od razu siedział w świetlicy.

      Ja uważam, że basen (nawet ten kryty) to zabawa na ciepłe miesiące a nie na chłodne. A szczególnie w te dzieci chodzą do szkoły. Dobra, mogłabym puścić córkę na basen w ciepły wrzesień i październik ale jak już "ustalą" basen dla klasy to będą to draństwo ciągnąć cały rok.
      • bbkk Re: WF na basenie 27.05.15, 22:30
        Współczuję Twojemu dziecku.
        • niktmadry Re: WF na basenie 27.05.15, 22:52
          A ja nie współczuję. Zazdroszczę tylko, że u Was w ogóle pytali rodziców o zgodę. U nas basen zwyczajnie jest. Oddalony od szkoły o 1,5 km. Dzieciaki chodza pieszo bo dyrekcja nie zgadza się na wynajęcie autokaru. Dzieciaki mające basen między lekcjami sa zawsze opierda...ne na następnej lekcji za spóźnienie a i tak siedzą mokre. Dzieciaki kończące lekcje basenem wracają same bo rodzice uznali, że lepiej jak wrócą same i się dosuszą niż jak 30 osob ma być wysuszone w 10 minut 10 suszarkami. Nauczyciel odprowadzający klasę czeka na dzieci 10 minut od ich wyjścia z wody. Dzieciaki chorują - zimą masowo przynoszą zwolnienia z basenu nawet gdy są zdrowe ale na dworze jest zimno. Problem polega na tym, że one tam mają jakiś program nauki pływania więc zwalnianie ich z pływania obniża im ocenę z w-f. Trudno. Dyrekcja beton - wszelkie uwagi rodziców zbywa tekstem, że tak było zawsze i dzieci się uodparniają i dawały radę tyle lat więc i nasze dadzą radę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka