ksionzka
28.05.15, 19:12
Odnośnie pani Dudy, która zdaje się jest cenioną nauczycielką. Malo istotne czy chce czy nie chce pracować - nawet jakby chciała to nie może. A co ciekawe przez X ( ematka liczy że zaledwie 5) lat będzie stała u boku meża, działała charytatywnie zupełnie za darmo, nie będzie miała zaliczonych lat do emerytury tak jakby nie pracowała.
A ubezpieczenie zdrowotne będzie miała jak każda kobieta niepracująca którą mąż ubezpiecza, czy prezdydentowa ma ubezpieczneie ekstra od państwa w pakiecie jako ochłap za "marnowanie czasu"?? Co o tym myślicie? Jako sytuacji kobiety jako odrębnej istoty. Odebranie jej niezależności?
Pomińmy kłótnie i zarzuty: PO - PIS/lubimy - nie lubimy/PIS to zacofani ludzie, którzywolą jak baba siedzi w domu