Dodaj do ulubionych

sprzątanie na klatce

03.06.15, 23:46
Zwrócilyście może uwagę jak często sprzątana jest wasza klatka schodowa? odkurzanie, mycie itd?

Bo u mnie zarządca chyba lekko przegina - codziennie odchodzi sprzątanie full wypas, babka jeździ taką maszynerią jak w markecie. Brudno się w jeden dzień nie zrobi żadną miarą, spokojnie wystarczyłoby co drugi dzień, co przy okazji zapewnie znacznie zmniejszyłoby koszty obsługi. Nie widzę sensu płacenia za niepotrzebne usługi.

Dodatkowo maszyna jest dość głośna, a ekipa sprzątająca startuje bardzo wcześnie, ostatnio kolejny raz mnie obudzili, wyszłam wściekła w piżamie i poprosiłam panią, żeby łaskawie trochę później zaczynała... w poprzednim mieszkaniu cieć mył podłogę cichutko szmatą, i wpływu na czynsz nie miałam żadnego, to nie zwracałam uwagitongue_out

Zastanawiam się czy taka częstotliwość sprzątania klatki to norma czy nadgoliwość?
Obserwuj wątek
    • niktmadry Re: sprzątanie na klatce 03.06.15, 23:52
      U mnie w bloku tez myją podłogę codziennie. Ale robią to cichutko bo mamy stary sprzęt czyli wiadro i mopa. Jak ktoś nadsłuchuje to można usłyszeć jak zmiatają. Mnie to nie przeszkadza sama w domu podłogi myję codziennie. Znaczy codziennie to środek przecieram mopem, szafki, kanapy odsuwam nie częsciej niż co dwa tygodnie.
      • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 00:22
        Wyrażę swój podziw nie podszyty chęcią naśladownictwatongue_out

        Nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie ten warkot wczesnym rankiem.
        Blok 4 piętra, 4 mieszkania na piętrze, błota dookoła brak, sporo osób wjeżdża z garażu, więc niewiele się naniesie - nie widzę sensu tego codziennego pucowania.
        • angeika89 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 00:31
          A ja myślę że jakby sprzątali rzadziej to byś napisała że nie dbają o porządek...U mojej mamy sprzątano na mokro co drugi dzień i codziennie na miotle smile
    • czar_bajry Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 00:33
      Jak to mówią koronka ze wsi wyszła ale wieś z koronki nie...
      wróć na ojcowiznę...
      • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 10:12
        Znaczy gdzie? moi rodzice też mieszkają w Warszawie tongue_out
    • feniks_z_popiolu Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 00:49
      U mnie też codziennie. Ale nie ma maszyny tylko w sposób tradycyjny.
    • klamkas Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 00:50
      a. O której jest ten świt, o której ekipa zaczyna?
      b. Ile płacicie za metr usługi i i jak firma się z tego wywiązuje?
      c. jak długo firma tam działa (jak na próbnym to gwarantuję, że szybko to przejdzie wink)
      d. jak dużo płacicie za to codzienne ogarnianie?
      • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 10:11
        U mnie pod drzwiami byli przed 8 rano - uprzedzę pytania - jak dla mnie to blady świt, szczególnie w te dni, kiedy jestem w domu i chciałabym odespać. To oznacza, że zaczynają pewnie koło 7, bo moja klatka nie jest pierwsza.

        Nie wiem ile dokładnie zarządca płaci za sprzątanie ani czy jest to ta sama firma od początku, musiałabym dopytać. W budżecie jest to podane łącznie z innymi rzeczami

        Utrzymanie czystości wewnątrz budynków oraz na zewnątrz w tym wydatki na: mieszanki solno/piaskowe, odśnieżanie drogi itp. oraz pielęgnacja zieleni w tym wydatki na zakup: trawy, środków do oprysków, nawozów; mycie alpinistyczne okien, itp. - i to średnio kosztuje 15 tys miesięcznie. Moim zdaniem - sporo.

        Jeśli ktoś były na etacie, koszt byłby zryczałtowany, tu jest wynajęta firma i na pewno jest przełożenie ilości sprzątania na koszty.
        • zwariowana_wariatka Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:41
          koło 8 to nie blady świt, przykro mi wink
    • black.joanna Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 00:59
      Zazdroszczę. U nas niestety każdy musi sam sprzątać sad
    • misterni Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 01:43
      koronka2012 napisała:

      , Dodatkowo maszyna jest dość głośna, a ekipa sprzątająca startuje bardzo wcześnie, ostatnio kolejny raz mnie obudzili, wyszłam wściekła w piżamie i poprosiłam panią, żeby łaskawie trochę później zaczynała...

      Nie zaczyna chyba w porze ciszy nocnej?

      w poprzednim mieszkaniu cieć mył podłogę cichutko szmatą, i wpływu na czynsz nie miałam żadnego, to nie zwracałam uwagitongue_out

      Cóż za szacunek do ludzi pracy

      Zastanawiam się czy taka częstotliwość sprzątania klatki to norma czy nadgoliwość?

      Norma
      • nickbezznaczenia Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 06:44
        Normą to powinno być, ale zapewniam Cię, że różnie bywa.
        • asia-loi Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 08:44
          U mnie lokatorzy sprzątają sami, co w praktyce wygląda tak, że jest jeden "jeleń" na każdym piętrze który sprząta. Reszta się do niczego nie poczuwa i dobrze na tym wychodzi. U mnie najmniej brudzą ci, co sprzątają. Blok - 3 piętra, po trzy mieszkania na piętrze.
      • landora Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:25
        W moim poprzednim bloku (spółdzielnia) pani gospodyni domu myła części wspólne klatki raz w tygodniu (hol wejściowy, schody do windy, winda). Poza tym każdy lokator powinien sprzątać swój kawałek schodów i podestu - różnie z tym bywało, zwłaszcza kiedy pierwotne pokolenie zaczęło się wyprowadzać.

        Teraz mieszkam w małym bloku, mamy wspólnotę mieszkaniową i nie ma w ogóle gospodyni czy gospodarza domu. Każdy powinien sprzątać w co drugą sobotę, na przemian z sąsiadem z naprzeciwka. Wolałabym płacić parę złotych i mieć to z głowy zwłaszcza, że w weekendy zazwyczaj nas nie ma, a w tygodniu pracujemy. Ale wspólnota w życiu się na to nie zgodzi, opłata za śmieci w wysokości kilkunastu złotych miesięcznie powoduje godzinną dyskusję na zebraniu uncertain
        • misterni Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:13
          To dogadaj się z sąsiadami, że im zapłacisz i niech sprzątają też w dni Twojego dyżuru.
          • pulcino3 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 22:41
            W wspólnotach takie coś nie przejdzie, każdy ma sam sprzątać - dla zasady big_grin
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 09:05
      Jak dla mnie takie codziennie sprzątanie ma sens tylko w przypadku parteru, bo tam się najbardziej brudzi, wyższe piętra takie uwalone już raczej nie są. A to i tak w sumie wystarczyłoby codzienne zamiatanie i mycie co drugi, trzeci dzień - zwłaszcza jak jest ładna pogoda w porze wiosenno-letniej.
    • mid.week Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 09:14
      Nie mam pojęcia, chyba robią to jak jestem już w pracy. Albo bardzo cichutko. W każdym razie czysto jest. Zaintrygował mnie ten głośny sprzęt do mycia. Jak on się sprawdza na klatce schodowej...? Musi być duuuuuża, albo jeździełko jakieś w mikro.
      • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 10:15
        Maszyneria przypomina tę, którą sprzątają podłogi w marketach czy centrach handlowych. Trochę mniejsza, bo bez siodełka i kierownicy. Pewnie robi to szybciej niż tradycyjne zamiatanie i mycie, tylko jest głośna, szczególnie że na klatce echo niesie.
    • welldonegirl Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 09:19
      zbierz paru wlascicieli mieszkan i zgloscie to do zarzadcy....az dziw bierze ze w tak malym bloku myje sie klatki czyms innym niz mopem. U nas bloczek 2 pietrowy-mycie co 2 dni ( w sumie w zimie parter wypadaloby czesciej ale wypada jednak co 2 dni) mopem +zamiatanie...2x mies mycie szyb, mycie duzych szyb rzadziej bo od tego jest inna firma,
    • kota_marcowa Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 10:15
      U nas też codziennie, ale szczotką i mopem.
    • lauren6 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 10:19
      Ekipa sprzątająca jest codziennie, ale żadnych głośnych maszyn nie używają. Mieliśmy problem ze sprzątaczką, która potrafiła o 8 rano zablokować windę - jeździła po 1 piętrze, blokowała sobie windę, sprzątnęła i jechała wyżej. Akurat jak ludzie się spieszą na uczelnię/ do pracy winda była wyłączona z ruchu. Zgłosiliśmy to administracji i takie zachowanie się skończyło.
    • mama303 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:00
      dwa razy w tygodniu, co jakiś czas generalnie z odkurzaniem i myciem szyb w drzwiach. Jest to moim zdaniem za rzadko, szczególnie że mieszkam na parterze. Sama czasem przelecę się ze szczotką smile
    • zuleyka.z.talgaru Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:01
      U nas raz w tygodniu.
    • singut Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:14
      codziennie podłogi mopem, raz w tygodniu przecieranie drzwi, poręczy, itd,
      po każdym weekendzie widać, że nie da się rzadziej, bo w weekend sprzątaczki nie ma
      a czasem jak dzień deszczowy, to w sobotę przed południem naniesione szczególnie przy drzwiach wejściowych i na schodach błota przez ludzi, dzieciarnię i psy,
      i jak w niedzielę przychodzą goście w odwiedziny to wstyd że brudno.
      a też mam 4 piętra po 5 mieszkań.
      Zwróć się do administratora, żeby na piętrach sprzątali maszyną raz w tygodniu dokładniej a w pozostałe dni mopem. I tyle.
      • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:32
        No widzisz, a u mnie po weekendzie jest czysto - nie widać żadnej różnicy, nawet w zimie, czy jak pada, bo i skąd miałoby to błoto być? ludzie idą po chodniku, a nie trawnikachsmile przez 3 lata ani razu się nie zdarzyło, żeby widać było brud po dniach wolnych, kiedy nie sprzątają.

        Przed wejściem jest wycieraczka, potem jeszcze wielka mata, po której chcąc nie chcąc trzeba przejść - nie nosi się jakoś specjalnie, bo nie bardzo jest co. Sporo osób wjeżdża windą bezpośrednio z garażu, i nie przechodzą przez klatkę.

        Pomijając już hałas - miesięczne koszty "utrzymania czystości" to 15 tys. Nawet jeśli samo sprzątanie to 10 tys. to i tak dużo. Z administratorem pogadam, chcialam zrobić rekonesans jak jest u innychsmile
        • zuleyka.z.talgaru Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:33
          Spore czynsze płacicie, że wspólnotę stać na takie koszty. Chyba, że to mrówkowiec...
          • gulcia77 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:46
            A to zależy, ilu mieszkańców należy do wspólnoty. Na Śląsku mieszkam w dużym ośmiopiętrowym bloku, a wspólnota obejmuje jeszcze trzy bloki. Opłaty eksploatacyjne + fundusz remontowy mieszczą się w 600 PLN miesięcznie. Z automatu jest więcej pieniędzy do wykorzystania. W praktyce u nas sprzątanie wygląda tak, że raz w tygodniu jest sprzątana całość generalnie, a codziennie partery. Jest naprawdę czysto.
            • zuleyka.z.talgaru Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:47
              Toż pisłałam - że jak mrówkowiec to więcej kasy jest.
              • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:11
                4 piętra, ale w sumie 11 klatek.
                • gulcia77 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:15
                  Jak masz problem, to go porusz na najbliższym zebraniu wspólnoty. A z drugiej strony 8 rano, to już dwie godziny po ciszy nocnej, więc w zasadzie możesz nagwizdać co najwyżej.
                  • koronka2012 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:24
                    Ale chyba we własnym mieszkaniu należałoby móc odpocząć? standardowo chodzę spać po 1, akurat poprzedniego dnia się zaczytałam (mając na uwadze, że mogę sobie dłużej pospać) i poszłam spać po 2.

                    Dla niektórych może i 8 rano to wcale nie wcześnie, ale sądzę, ze mało z nich z własnej nieprzymuszonej woli wstaje o 6 mogąc pospać dłużej.
                    • singut Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:31
                      no ale do kogo to mówisz? do obcych ludzi na forum?tongue_out
                      jesteś właścicielką mieszkania to się angażuj w to, co się wokół niego dzieje i aktywnie uczestnicz w propozycjach odnośnie podejmowanych decyzji. tylko tyle i aż tyle.

                      albo wycisz sobie drzwi wejściowe i zamykaj drzwi do sypialni.
                      w soboty sąsiad od rana kosi trawnik. nie będę mu robić awantury że ma czekać aż ja wstanę po nocnej balandze tongue_out
                    • gulcia77 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 13:02
                      Ło biedulka, ależ ci współczuję uncertain . Ciekawe, co mają powiedzieć ci, którzy kładą się spać o siódmej, bo wrócili z nocnej zmiany. Ty nie masz problemu ze sprzątaniem klatki, tylko z własną upier...ścią.
                    • peonka Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 15:07
                      A jak lekarz / kierowca MPK / piekarz odsypia nocna zmiane, to pani sprzataczka ma czekac do 16, az sie wyspia?
                      Egoistycznie brzmia Twoje posty.
                    • zuleyka.z.talgaru Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 22:28
                      Róbcie mniejszy burdel na klatkach.
        • singut Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:51
          mieszkam w centrum miasta, ilość soli i piasku jaką ludzie przynoszą na butach jest straszna. mimo mat i wycieraczek na dole. szczególnie dzieciarnia szkolna która ma szkołę na osiedlu i chodzi piechotą.
          sprawdź co jest w tych 15tys zł kosztów.
          bo nasza firma sprzątająca w tej cenie ma sprzątanie jw, mycie okien bodajże 4 x do roku, zamiatanie, odśnieżanie raz na tydzień przed blokiem. Dodatkowe usługi dodatkowo płatne.
          w bloku jest więcej klatek, ale jeśli liczyć cenę przypadającą na moją jedną klatkę (4p x 5 m) to wychodzi ok 600/700zł na mc.
          Sprawdź sobie co masz w tej cenie, jeśli uważasz, że za dużo i niepotrzebnie, to pogadaj z sąsiadami i przeforsujcie zmiany. Masz mieszkanie - masz głos w decyzji. Więc nie narzekaj tylko działaj smile
          • singut Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:05
            a, koszenie trawników też się mieści w tej ceniesmile
    • mynia_pynia Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 11:38
      Teraz sobie sama sprzątam, ale jak mieszkaliśmy w mieszkaniu to nawet nie wiem kiedy było sprzątane, ale zawsze było czysto.
      Podejrzewam że w czasie kiedy byłam w pracy wink
      • nelamela Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 12:37
        Mycie podłóg dwa razy w tygodniu,zamiatanie odbywa sie codziennie.Mieszkam na parterze więc dodatkowo czasem sama przelecę się z mopem w dni deszczowe( mam psa więc brudzi).Generalnie na klatce jest czysto.
    • gazeta_mi_placi Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 13:08
      U nas jest średni trzy razy w tygodniu Pani sprzątająca, ma odkurzacz centralny i takie jakby urządzenie do czyszczenia płytek co jeździ na kółkach. Jest bardzo czysto, z podłogi można jeść jak to mówią. Fajne też stosują płyny do czyszczenia, ładnie pachną, tak kwiatowo.
    • melancho_lia Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 13:34
      Kilometry korytarzy macie, ze maszyna trzeba myć?
      W moim obecnym bloku pani myje parter codziennie, resztę codziennie dokladnie zamiata, myje chyba raz w tygodniu lub w miare potrzeb (jak jest mokro, czy np. Sa roztopy). Myje mopem, nie maszyną. Jest czysto na klatce (a podloga ciemna to widac brud i bloto).
      W poprzednim miejscu bylo podobnie.
      • gazeta_mi_placi Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 15:29
        Sporo, korytarze długie.
    • aamarzena Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 14:13
      Mycie mopem raz w tygodniu (zimą częściej), zamiatanie codziennie, szyby wg potrzeb. W klatce 8 mieszkań, u nas takiee sprzątanie wystarczy, nie wiem jak w klatkach gdzie jest więcej mieszkań.
    • mikams75 Re: sprzątanie na klatce 04.06.15, 14:46
      u mojej mamy sprzataja/myja codziennie i jest brudno;
      u mnie raz na tydzien i jest czysto.

      Po prostu u mamy w pospiechu przelatuja mopem, pochlapia przy tym sciany, w rogach brud sie gromadzi. Uwazam, ze jakby myli rzadziej a dokladniej to bylyby lepsze efekty.
      U mnie raz w tygodniu przykladaja sie porzadnie do pracy - odkurzaja i myja kazdy zakamarek. Chodnik zawsze czysty, bloto sie nie zbiera, porzadne wycieraczki sa u wejscia, bloto nie nosi sie nadmiernie i czasem w tygodniu jak jest potrzeba to odkurza winde, bo jest wykladzina dywanowa i czasem widac piasek. I jesienia jak wiatr lisci nawieje przy drzwiach to tez zmiota. Wg mnie taki system jest wystarczajacy, nie ma potrzeby zeby myc codziennie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka