Zwrócilyście może uwagę jak często sprzątana jest wasza klatka schodowa? odkurzanie, mycie itd?
Bo u mnie zarządca chyba lekko przegina - codziennie odchodzi sprzątanie full wypas, babka jeździ taką maszynerią jak w markecie. Brudno się w jeden dzień nie zrobi żadną miarą, spokojnie wystarczyłoby co drugi dzień, co przy okazji zapewnie znacznie zmniejszyłoby koszty obsługi. Nie widzę sensu płacenia za niepotrzebne usługi.
Dodatkowo maszyna jest dość głośna, a ekipa sprzątająca startuje bardzo wcześnie, ostatnio kolejny raz mnie obudzili, wyszłam wściekła w piżamie i poprosiłam panią, żeby łaskawie trochę później zaczynała... w poprzednim mieszkaniu cieć mył podłogę cichutko szmatą, i wpływu na czynsz nie miałam żadnego, to nie zwracałam uwagi
Zastanawiam się czy taka częstotliwość sprzątania klatki to norma czy nadgoliwość?