Dodaj do ulubionych

Obiad dla niani

09.06.15, 21:34
Sytuacja nie do końca typowa, a przynajmniej nie opcja najczęstsza.
Istnieje pewna szansa, że załapie się na pracę (trzymajcie kciuki bo sprawa jeszcze pewna nie jest). Najfajniejsze jest to, że pracowałabym z domu. W jednym pokoju zrobię sobie biuro, a w pokoju obok syn z nianią. Dla mnie opcja idealna smile i teraz zagadka - co z obiadem? Jeść będę ja z synem razem na pewno. No i nie dać niani to trochę niefajnie zdecydowanie smile natomiast nie uśmiecha mi się tak do końca mieć dodatkową osobę na utrzymaniu - to jednak koszta są. Tak sobie pomyślałam, że wliczyć jej obiad w koszta, zaproponować trochę niższa stawkę, ale za to z obiadem. Ale też wtedy będę zobowiązana, żeby gotować coś zawsze full wypas. Zresztą czy mogę ją wtedy poprosić o drobną pomoc przy tym obiedzie - w stylu podgrzać, rozmrozić? Czy w takim układzie to tylko pod nos podać? A może jeszcze inne pomysły macie? Narazie nie jestem pod ścianą, wiec temat na luzie smile
Obserwuj wątek
    • baba_za_kolkiem Re: Obiad dla niani 09.06.15, 21:48
      Miałam podobny dylemat. Zapytaj nianię jak woli i niech to będzie punktem wyjścia do rozmowy. Ja gdybalam trzy tygodnie po czym niania mi oznajmiła, że cudzy obiad by ją krepowal i zawsze ma swoje kanapki. Sytuacja jest jasna i klarowny. Jednocześnie zaproponowalam jej i się zgodziła, że pić może do woli i czestuje się kawa i herbata. Nie zauważyłam żeby naduzywala tej gościnności smile Ale ja ogólnie miałam szczęście do niani.
      • baba_za_kolkiem Re: Obiad dla niani 09.06.15, 21:51
        Dodam tylko, że synek objada ja z tych kanapek smilebo zzawsze u niej coś wyzebra. Także mamy mniej więcej równowagę w przyrodzie.
    • agnes185 Re: Obiad dla niani 09.06.15, 21:59
      Dokładnie tak. Zapytaj nianię jak woli czy niższą stawkę i obiad czy wyższą i obiad w swoim zakresie. Może pół godzinna przerwa dla niani gdy Wy będziecie jeść. Napewno się dogadacie wink
    • zabka141 Re: Obiad dla niani 09.06.15, 22:14
      Sorry, ale dla mnie to przegiecie. Nie mozesz dorzucic obiadu do normalnej stawki? Jak cie nie stac na nianie to moze nie warto zatrudniac?

      Swoja droga to pamietam jak burzylas sie na opcje dziecko w przedszkolu a mama w pracy - ciekawe czym ta twoja opcja z niania tutaj sie rozni? (Poza tym ze to troche glupi pomysl - dziecko w jednym pokoju z niania, a ty w drugim praca. To na przyklad jak dziecko bedzie chcialo do ciebie to wtedy co? Wspolczuje tez tej niani ktora bedzie musiala z toba obok w pokoju dac rade).
      • kjut Re: Obiad dla niani 09.06.15, 22:35
        Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy dzieckiem w żłobku a dzieckiem z nianią i mamą za ścianą? Serio? A więc pozwól, że Ci wytlumaczę. W żłobku dziecko jest poza domem, dzieci jest wiele a pań tylko kilka, a mama daleko. Tutaj niania jest jedna, tylko dla dziecka, dziecko jest u siebie a mama w razie potrzeby obok. Teraz łatwiej? A miałam Cię za inteligentną osobę... O.o

        Na nianię będzie mnie stać, na jej wyżywienie juz niekoniecznie. Ty dostajesz w pracy normalne obiady? Ja zawsze musiałam normalnie zapłacić, ewentualnie pracodawca jakaś zniżke dawał.

        A niania od początku warunki będzie znała, nie ma jej co współczuć.
        • ashraf Re: Obiad dla niani 09.06.15, 22:45
          Ja tam nie mam nic przeciwko nianiom, to praktyczne rozwiazanie pod wieloma wzgledami i w mojej opinii dobry etap przejsciowy pomiedzy wylaczna opieka matki a zlobkiem. Jednak musze przyznac, ze praca z dzieckiem w domu jest bardzo trudna. Ja przerabialam intensywna koncowke drugich studiow, ale z noworodkiem i niemowlakiem za sciana, takie dziecko samo nie przyjdzie. Maz za to pracuje w domu sporo i jest to mocno problematyczne, synek nie rozumie, ze tata teraz nie ma dla niego czasu i nie bedzie mial go za godzine ani za dwie... Odrywanie sie co chwile od pracy, bo dziecko placze, bo sie uderzylo, bo woli sie bawic z tata, bo chce mu cos pokazac itd. tez nie sprzyja skupieniu. Z tego powodu jestem, o ile to mozliwe, za rozgraniczeniem sfery prywatnej i zawodowej. Podobne dylematy mieli znajomi, ktorzy prowadzili w domu wlasna firme, a synkiem zajmowala sie niania. Przy czym wazny jest takze metraz domu, w 3 pokojach bedzie o wiele trudniej niz w domu z ogrodem i mnostwem atrakcji.
          • juuuu7 Re: Obiad dla niani 09.06.15, 22:53
            Chciałam napisac dokładnie to samo, co Ashraf. Praca z domu przy małym dziecku jest bardzo trudna...obydwoje z mężem mamy takie prace, ze moglibyśmy pracować z domu. Synkiem zajmują sie dziadkowie i on, gdy wie, ze rodzice sa, to co chwila do nas przybiega. Nie mozna sie zamknąć w pokoju, bo cwaniak sie bedzie dobijał az do skutkuwink.
            • ashraf Re: Obiad dla niani 09.06.15, 22:59
              O to chodzi. To juz lepiej wyslac gdzies dziecko z niania: na plac zabaw, do klubiku, do lasu i pracowac w spokoju.
            • tijgertje Re: Obiad dla niani 10.06.15, 09:09
              Ja bylam kiedys w odwrotnej sytuacji :pracowalam jako au-pair opiekujac sie 2 dzieci. mamusia pracowala na gorze w pokoju i to byl istny koszmar. Byla bardzo niekonsekwentna : z jednej strony wsciekala sie, jak nie pozwolilam dziecku do niej isc ( bo przeciez to mama i dzieci maja prawo ja widziec), z drugiej bylo jeszcze gorzej, jak dziecko zaczynalo wrzeszczec przed schodami, a ja kombinowalam, jak zajac mu uwage czyms innym, niz checia pojscia do mamy (w koncu po to jestem, zeby sie dzieciakami zajac, a nie zeby mmie w pracy przeszkadzaly). Wytrzymalam 3 miesiace, bo najgorsze byly sytuacje, gdy np wyjatkowo cwana 4-latka (migiem zalapala, ze cokolwiek nie zrobi i tak na mnie wina spadnie) zamiast kanapki zadala lizaka a na odmowe wlaczala syrene. Mamusia w te pedy biegla na dol z wrzaskiem "co robisz mojemu dziecku???" W drugiej rodzinie spanikowalam, jak mama postanowila pracowac z domu, ale kobieta byla wyjatkowo kumata na szczescie. Dom duzy, kilkupietrowy, z dzieckiem zawsze siedzialam na parterze, mama pracowala 2 pietra wyzej, ale rano zawsze wychodzila z domu, zegnajac sie z synem do popoludnia (2-latek) i wchodzila chwile pozniej innym wejsciem w taki sposob, ze dziecko nie mialo pojecia, ze mama jest w domu. Jak jakims cudem o czyms zapomniala i zeszla na dol, albo dziecko uslyszalo, jak z kims rozmawia przez telefon, to reszte dnia obie mialysmy z glowy. Na szczescie kobieta byla dosc wyluzowana i nieraz mialam wrazenie, ze celowo halasowala, zeby miec wymowke na dluzsza przerwe i wspolna lawe big_grin Ale za nic w swiecie nie zgodzilabym sie wiecej ani na prace z dzieckiem za sciana, ani opieke nad dzieckiem z mama za sciana. jest ok, jak jest ladna pogoda i wiekszosc dnia mozna spedzic na zewnatrz, ale wystarsczy 3-4 dni wiekszego deszczu, zeb wszyscy mieli serdecznie dosc, wiec dobrze to jeszcze przemysl.
          • kjut Re: Obiad dla niani 09.06.15, 23:30
            Nawet jeśli uznam, że to rozwiązanie do kitu to wyboru nie ma zbyt dużego - ja jestem w uk, firma w Niemczech a praca idealna. Najwyżej po okresie przejściowym przyniosę się do biblioteki.

            Natomiast póki co uważam, że takie rozwiązanie ma swoje plusy. Mimo iż zdaje sobie sprawę z minusów.
            • illegal.alien Re: Obiad dla niani 10.06.15, 07:00
              Ale czemu nie ma wyboru zbyt duzego? Form opieki nad dzieckiem masz w UK całe mnostwo.
              I nie wiem, co Wy na codzień jadacie, zeby zrobienie jednej dodatkowej porcji generowało takie wielkie koszta? Porozmawiałabym z niania, ale moja wyjściowa propozycja byłyby obiady i normalna stawka.
          • kiddy Re: Obiad dla niani 10.06.15, 15:33
            Ja tam nie wiem, pracuję w domu, mąż też, dajemy radę bez problemu, a synka mamy szalenie aktywnego i "pomysłowego". Jak tata pracuje, to jest w pokoju obok i tyle, nie ma że dziecko chce do niego. Mówię, że tata pracuje, nie może się bawić, zabieram dziecko i tyle. Pewnie, że czasem płacze, marudzi, no trudno. Moja w tym głowa, żeby go czymś zająć.
            • mynia_pynia Re: Obiad dla niani 13.06.15, 22:00
              Ale ty jesteś mamą a nie obcą osobą.
    • ashraf Re: Obiad dla niani 09.06.15, 22:37
      Mialam nianie i posilki miala zawsze gratis, jadla co chciala, czasem nic. Poniewaz z nami mieszkala, to miala dyzury i gotowala na zmiane z mezem, proste i szybkie dania, do zrobienia przy niemowlaku. Na pewno nie zaczynalabym od kwasu typu propozycja odliczania od pensji uncertain zapytalabym, czy chce jesc z wami i sensownie podzielila obowiazki. Praca niani jest opieka nad dzieckiem, ale od obrania ziemniakow korona jej z glowy nie spadnie. A moze niania woli nieplatna przerwe obiadowa? W UK przerwa na lunch nie wlicza sie do czasu pracy.
      • 3-mamuska Re: Obiad dla niani 10.06.15, 00:49
        Bez sensu z tym pokojem, dziecko bedzie wisieć na drzwiach płakać, a ty sie bedziesz po pokoju chować?
        Nie musisz gotować full wypas. Możesz np. Ugotować zupę i zjeść z niania i synem, a drugie danie z mężem po pracy jak wróci lub gdy ty juz skończysz prace i niania wyjdzie.
        Wszystko zależy ile godzin. U nas pracodawca płaci za posiłek po ilus tam godzinach pracy. Np. Przy 10-12 godzinach przykładowo.
      • 3-mamuska Re: Obiad dla niani 10.06.15, 01:12
        Niania jest do dziecka nie do gotowania, w dodatku jeśli nie bedzie z wami jeść lub bedzie mieć odliczane za jedzenie.
        Równie dobrze moze ci policzyć dodatkowo za gotowanie w końcu gotowanie to należy do obowiązków gosposi.

        Gdy ja opiekowałam sie niemowlakiem nie musiałam nawet myć butelki po mleku.
        Tato /Maz Anglik oczywiście uczciwie, żona Polka/mamusia chciała żebym prasowała i gotowała.
        Maz absolutnie nie wyraził zgody, a ze to on wystawiał czeki wiec...

        Bardzo chamsko myślisz, niech gotuje a potem patrzy ja my z synkiem wpierdzielamy a ona je suche kanapki. Wstyd.
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • babybump Re: Obiad dla niani 10.06.15, 02:04
          Bez przesady 3-mamuśka. Akurat możesz sobie ustalić, co jest w zakresie obowiązków niani. Jedne zajmują się tylko i wyłącznie dzieckiem, inne zajmują się dzieckiem + gotują dla dziecka, jeszcze inne zajmują się dzieckiem + gotują dla dziecka i rodziny + ogarniają dom, itd. itp. Wszystko zależy od tego, czego rodzina szuka, ile płaci i od tego co ustalicie. Jak dziecko śpi np. 3 godziny dziennie, to nie wyobrażam sobie, aby niania siedziała i gazetę na przykład czytała, więc to też trzeba na przykład ustalić.

          W każdym razie, ja już pisałam, że pracuję z domu ( mam pracę umysłową) i nie mam niani. Pracuję, jak dziecko śpi, jak mąż się rano zajmuje dzieckiem i trochę w ciągu dnia, jak dziecko samo sobą się zajmuje.

          Ale mam koleżanki, które pracują w domu (też umysłowo - jedna robi badania, pisze doktorat, czasami ma wykłady, druga pracuje w branży filmowej i edytuje filmy, trzecia jest pisarką) i mają nianie. Wiem, że jedzą lunch kiedy im wypadnie (tzn. kiedy są głodne), dzieci jedzą o mniej więcej stałych porach, a niania przynosi swój własny lunch i je wtedy kiedy chce/kiedy ma czas. Ale wszystkie nianie mają nieograniczony dostęp do lodówki, więc jak jest coś gotowe, to mogą sobie odgrzać, albo jak mają ochotę (i czas) to mogą sobie same coś do jedzenia przyrządzić. Akurat te nianie zajmują się tylko dziećmi, więc nie gotują dla całej rodziny. Nikt im za jedzenie z lodówki nie odlicza nic od pensji!
          Gdybym miała nianię, to tak samo bym robiła.

          Aha, koleżanki pracują w osobnych pokojach, ale dzieci im nie włażą ciągle bo mają zajęcie (od tego jest właśnie niania!). Koleżanka, która pisze doktorat pracuje w tym samym pokoju, w którym dziecko się bawi z nianią i też nie ma żadnych problemów.
        • ashraf Re: Obiad dla niani 10.06.15, 08:19
          Ja jestem zdania, ze codzienne gotowanie to przesada, sprzatanie/prasowanie. Nasza niania mieszkala z nami, wiec musiala gotowac w okreslone dni tak jak wszyscy domownicy, sprzatac swoj pokoj oraz czesc mieszkania, natomiast sprzatanie nie odbywalo sie w czasie opieki nad dzieckiem i wolalam, zeby poszla z synkiem do parku niz myla podloge. Od niani dochodzacej nie oczekiwalabym sprzatania, to jednak inna sytuacja. No i za prowadzenie calego domu nalezy sie inna stawka, ja przy drugim dziecku rozwazam zostanie w domu przez jeden dzien w tygodniu, wtedy niania za ekstra kase mialaby sprzatac, prac i prasowac. Natomiast odmrozenie/podgrzanie obiadu czy umycie butelki po niemowlaku, podobnie jak sprzatanie po dziecku jest normalna czescia pracy niani.
          • szonik1 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 08:51
            Odkąd córka skończyłą 16 miesięcy jest u nas niania, a ja pracuję w domu. Od września już przedszkole, więc ten etap się naturalnie skończy, liczę tylko na dorywczą pomoc w razie choroby.
            Na początku 4 godziny dziennie, z czasem doszło do 5,5 - 6 h dziennie. Ja w tym czasie jestem, ewent.wychodzę na zajęcia czy coś załatwić. Gdy córka ma gorsze fazy (np. lęk separacyjny), przychodzi do mnie często, jest trochę płaczu przy wychodzeniu na spacer, ale ogólnie podoba mi się to rozwiązanie, bo jest u siebie, ma wszystko pod nosem. Wie jednocześnie, że mama pracuje i nie wolno jej przeszkadzać, co respektuje (z wyjątkami, o których pisałam). Niania mieszka na tym samym piętrze, więc kwestia posiłków odpada. Gdy chce np.kawę, idą do niej i mała tam spędza czas. My zresztą mamy sąsiedzkie kontakty, a to z ciastem wpadnę, a to niania nam sałatkę podrzuci, więc wszytko jest jakoś naturalnie i chyba kwestie ewent. posiłków się wyrównują, choć w zasadzie powinnam jej odkupić ze 5opakowań kaszy gryczanej, bo córka uwielbia i niania często jej robi.
            Gdy idą na spacer, proszę czasem o kupno chleba czy jogurtu, nic wielkiego.
            Innych obowiązków brak. Czasem niania sama z siebie pościeli nam łóżka, czy poukłada (zawsze zresztą układają porozrzucane zabawki po zakończonej zabawie) w pokoju, przetrze blat w kuchni, ale ja zawsze wtedy za to dziękuję i jest to działanie ekstra i zupełnie dobrowolne.
            Mamy ogromne zaufanie do niani, zostawiamy jej zawsze mieszkanie pod opieką, gdy wyjeżdżamy.
    • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 08:55
      Moim zdaniem przesadzacie. U mnie w domu często jest tak, że jedno z nas nad czymś pracuje albo odpoczywa w jednym pokoju a drugie zajmuje się dzieckiem w drugim. I małe nie płacze pod drzwiami bo mu się tłumaczy ze tatus czy mamusia spią albo pracują i nie można przeszkadzać. Zdarzyło się też mi pracować w jednym pokoju gdy maluchem zajmował się tata i tez było ok. Szwagierka zatrudnia nianie od dawna i 4 dni w tygodniu jest w domu. Ani niania ani ona problemu z wiszącym na drzwiach dzieckiem nie mają. A i gdy trzeba to maluch mamę ma, ja mogę pracować z dzieckiem przy piersi nawet. Znam jeszcze kilka osób w takiej sytuacji i nie ma tragedii. Oczywiście, łatwiej zamknąć za sobą drzwi i wyjść, ale osobiście uważam, że dla dziecka moje rozwiązanie jest lepsze..
      Celowo szukałam długo i aktywnie pracy zdalnej,zeby móc być w domu, nie oddawać dziecka do żłobka tak długo jak to możliwe. Dziękuję Wam bardzo za pochylenie się nad losem moim, syna i nianii, ale naprawdę nie o tym jest dyskusja. Jak również nie o tym co ja jadam i ile zarabiam, że mnie na kolejną porcję nie stać.
      • ashraf Re: Obiad dla niani 10.06.15, 09:13
        Jak bedzie przekonasz sie sama, forum jest od dzielenia sie doswiadczeniami, nie wiem o co ten foch, sama wielokrotnie pisalas, ze jak sie cos pisze na forum , to trzeba sie liczyc z komentarzami, a tu w dodatku nikt ci zlosliwie nie doradza uncertain Natomiast rozliczanie niani z obiadu jest nie na miejscu, zatrudniasz nianie, wiec zapewniasz dostep do lodowki. Z tym trzeba sie liczyc. Nie masz obowiazku dla niej gotowac.
      • tijgertje Re: Obiad dla niani 10.06.15, 09:14
        Tata to co innego niz obca bac co badz niania, z ktora mama zawsze wygra (chyba, ze trafi sie na Merry Poppins).
      • illegal.alien Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:05
        Wiesz, ale w momencie, w ktorym zatrudniasz nianie za co najmniej 6,5 funta za godzine (a zapewne wiecej, bo nianie za najnizsza krajowa najczesciej nie pracuje) wyliczanie jej kanapki za funta czy obiadu za 5 wydaje sie takie... malostkowe?
        • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:23
          Malostkowe czy nie może się okazać, że tam obiad za 5 funtów, 25 razy w miesiącu to 90 procent tego co zostaje mi z pensji po odliczeniu pensji opiekunki właśnie.

          Ashraf zapytała skąd mogę oburzenie ("foch"). A no stąd właśnie. Nie znoszę zaglądania mi do portfela. Ja szukam rozwiązania informując, że na jakąś tam opcje mnie nie stać. A dostaje wyliczenia i komentarze jak to mnie nie stać może być, przecież to takie niewielkie pieniądze.

          No to informuje - równie dobrze może okazać się, że cała moja pensja pójdzie na wynagrodzenie dla opiekunki. Podjeliśmy decyzję, że również w takiej sytuacji te prace biorę. Ale wtedy tak, te dodatkowe 3-5 funtów dziennie zaczyna robić kosmiczną różnice, bo dla nas wszystkich mamy 15 funtów dziennie do wydania. Malostkowe czy nie - taka jest rzeczywistość.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:25
            Naprawdę jedna porcja jedzenia to 5 funtów? Kanapka? Czy tam talerz zupy? Czy czego innego co normalnie gotujesz?
          • ashraf Re: Obiad dla niani 10.06.15, 12:01
            Ale niania nie jest standartem, tylko luksusem, na ktory nie kazdy moze i musi sobie pozwolic. Nie da sie tak, zeby bylo dobrze i tanio. Jesli zaczniesz wspolprace od propozycji obciecia stawki na poczet obiadow, to nie licz na zaufanie niani. Jak to sobie zreszta wyobrazasz? Zalozmy, ze odmowi - wtedy bedzie sie bala wyciagnac jogurt z lodowki, zebys jej nie pojechala po pensji. Dobra opieka do dziecka kosztuje, a bezplatny dostep do posilkow i lodowki jest oczywistoscia dla personelu domowego. Nie musisz specjalnie gotowac, w ogole nie musisz gotowac (obiady dla dziecka trzeba ustalic), ale propozycja odliczania 3 funtow za kotleta z ziemniakami jest absurdalna i nie dziw sie, ze budzi taki odzew.
            • zuleyka.z.talgaru Re: Obiad dla niani 10.06.15, 12:08
              Mi się to jakoś we łbie nie mieści. Za wodę zużytą do herbaty też jej będzie odliczać? Albo za spuszczoną w toalecie?
          • illegal.alien Re: Obiad dla niani 10.06.15, 12:13
            No opcje masz dwie - zaproponowac stawke X i powiedziec, ze ma przynosic wlasne jedzenie, albo zaproponowac opcje X-(oszacowane przez Ciebie koszty jedzenia wyjedzonego przez nianie) i powiedziec, ze moze sie czestowac. Zajrzyj na pierwsza lepsza strone z nianiami i zobacz, co sie zwyczajowo robi i jaki zakres obowiazkow moze miec niania.
            Pamietaj, ze masz obowiazek miec spisana umowe na pismie, placic za nianie podatek i NIC, oraz za chorobowe, wakacje, etc - wszystko jest do znalezienia w internecie.
    • zuleyka.z.talgaru Re: Obiad dla niani 10.06.15, 09:54
      O jezu...u nas w regionie to się dzieli jedzeniem normalnie....co to za problem dodatkowa porcja....
      • lucky80 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 10:04
        Nieco to dziwne moim zdaniem proponowanie w dzisiejszych czasach obniżenia stawki w zamian za obiad,,, A co jeśli niani nie będzie smakować? W kantynie w pracy oczywiście płacisz, ale bierzesz z menu, wybierasz co chcesz.,, a tu nie dość , że ma płacić to jeszcze bez pewności, że jej będzie pasować.
        Mi by było wstyd jej proponować coś takiego, naprawdę gotując w domu, jedna porcja więcej co dzień to jest kilka funtów...(czy złotówek)...
        Moja niania (od 4 lata ta sama, wychowuje już nasze drugie dziecko)., gotuje dla dziecka, i sama je co chce z lodówki. Prawdę mówiąc nie zauwżyłam by mi czegoś przez to ubyło.
        • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:17
          Czym innym jest podzielenie się kanapką czy udostępnienie lodówki (tu naprawdę nie mam problemu) a czym innym gość w domu na obiedzie codziennie. Nie wiem jak możecie nie widzieć różnicy.
          Czasem jest tak, że z poprzedniego obiadu zostaje mi niewielka porcja, w sam raz dla syna. Wtedy czasem nie gotuje - on swoje dostaje a ja "dojadam" kanapką. Co wtedy z nianią według Was? Przecież coś musi jeść, a nie jest przygotowana, że akurat dzisiaj obiadu nie będzie. A może smsa mam jej wysłać "weź sobie coś do jedzenia bo obiadu nie ma"? A może wtedy powinnam specjalnie dla niej coś ugotować? Co innego tez jeśli miałaby ona gotować dla nas wszystkich obiad - ale tego z kolei chce uniknąć z różnych względów. No a jeśli jest na coś uczulona? Może mam o to pytać i uwzględniać? Bo to nie jest tak, że jak będzie chciała to zje a jak nie to nie - w końcu jak jej coś nie będzie odpowiadać to musi być przygotowana, mieć coś dla siebie, nie będzie cały dzień bez jedzenia bo ja niewiedziałam, że nie lubi pomidorów. to nie jest sytuacja w której ktoś do mnie w odwiedziny wpada w porze obiadowej i albo się, albo nie zje. Powinno być jasno powiedziane czy niania je u nas czy sama się o jedzenie troszczy. I jeśli wychodzę z założenia, że je u nas to tez mnie to zobowiązuje.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:20
            Nie wiem z jakiego rejonu Polski pochodzisz, ale żenujące jest to co piszesz.
            • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:24
              Zuleyka, a może tak konstruktywny komentarz jakiś? Czy tylko obrażać potrafisz?
              • zuleyka.z.talgaru Re: Obiad dla niani 10.06.15, 11:25
                Konstruktywnie napisałam, że u nas się ludzie dzielą jedzeniem i nie robią z tego tragedii narodowej.
                • szonik1 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 12:21
                  A ile godzin dziennie niania bedzie u Ciebie?
                  • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 12:28
                    Szonik, to jest jeszcze decyzja do podjęcia w zależności od stawki jaką ja dostane. Maksymalnie 8, natomiast godziny pracy elastycznie i z przerwą tez problemu nie ma, może ją sobie właściwie według uznania zrobić... Ale być może tylko 4-5 i wtedy właściwie problem odpada smile
                    • szonik1 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 13:45
                      No właśnie, do 6 godzin to ja bym w ogóle obiadem sobie głowy nie zawracała - oczywiście udostępniasz kawę, herbatę, napoje, ewent. coś słodkiego czy owoc i tyle. Obiad wspólny z małym, gdy niania pójdzie, i masz z głowy.
                      • illegal.alien Re: Obiad dla niani 10.06.15, 14:28
                        Prawnie jezeli ktos pracuje 6 godzin to nalezy mu sie 20 minut przerwy - nie jest powiedziane, ze musi zjesc wink
          • giba116 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 14:38
            Kjut, obruszasz się o komentarze ale to co piszesz naprawde jest troche zenujace. Ja osobiscie nie potrafilabym nawet zaproponowac obciecia stawki za zjedzenie obiadu. Przez usta by mi to nie przeszlo. A stawiajac sie w sytuacji osoby, ktora taka propozycje otrzymala chyba szukalabym pracy gdzie indziej a jesli nie to z pewnoscia relacje od poczatku bylyby chlodne. Takie zagranie na samym starcie i to w dodatku w stosunku do osoby, ktorej powierzasz wlasne dziecko jest ryzykowne i zwyczajnie nierozsadne. Nie liczylabym na dobra wole i zaangazowanie ze strony niani.

            Dla mnie oczywiste jest to, ze jesli masz obiad i w godzinach pracy niani spozywacie go z dzieckiem to rowniez ona otrzymuje propozycje posilku. Jesli odmawia to ok, jesli sie zgadza jecie wspolnie. Skoro nie masz problemu z udostepnieniem lodowki to zwyczajnie w dni kiedy obiad je wylacznie dziecko, czy tam obiadu nie ma z jakiegos powodu a Ty nadrabiasz kanapkami niania rowniez moze sobie je zrobic i tyle...
          • asia_i_p Re: Obiad dla niani 11.06.15, 13:37
            A czy jeśli ty będziesz pracować w domu, to konieczne jest, żeby niania była u ciebie w porze obiadowej? Nie możesz sobie ustawić godzin pracy od wczesnego rana do wczesnego popołudnia? I po prostu udostępnić niani lodówki, na zasadzie, że jak jest głodna, to sobie robi kanapkę (kanapka jako lunch ujdzie, prawda?).

            Moja niania opiekowała się dzieckiem do dosyć wczesnego popołudnia (maksymalnie do 14:30) i wiadomo było, że oferuję to, co mam - jeśli jest obiad, to obiad, jeżeli nie zdążyłam zrobić obiadu, to może sobie zrobić kanapki, lodówka do jej dyspozycji, czym chata bogata, tym rada. Dziecko i tak dostawało przeważnie po moim powrocie, a niania i tak po swoim powrocie do domu karmiła swoje dziecko, więc kanapki były częstszą opcją, chociaż zdarzały się miłe niespodzianki, że wracałam do domu, a tam miska racuszków z jabłkami, bo niania z córką akurat gotowała. Niestety, ona rzadko korzystała z opcji, żeby sobie odgrzać obiad, mam nadzieję, że to nie był komentarz do mojego gotowania wink

            W każdym razie to nie było tak, że się jakoś szczególnie umawiałyśmy, ani ja się nie czułam w obowiązku serwować wyszukanych dań, ani ona nie czuła się, mam nadzieję, skrępowana.
    • koza_w_rajtuzach Re: Obiad dla niani 10.06.15, 14:43
      Niania może przynosić ze sobą swój obiad i podgrzać sobie.
      Kiedy ja opiekowałam się dzieckiem, to nie jadłam, chociaż w sumie nie miałam takiego zakazu, a kilka razy miałam powiedziane, że mogę się częstować, ale ja tam nawet kawy czy herbaty nie piłam, bo nie i tyle, miałam hamulce. Brałam ze sobą jakąś kanapkę, czy rogala, swoją wodę, jakiś owoc i tyle. Dziecko często wolało moje śniadanie, więc się dzieliłam, potem dostawał obiadek i zachodziliśmy do mnie do domu i wspólnie jedliśmy obiad u mnie, bo przecież nie odmówiłabym dziecku, a raczej zawsze też chciał jeść. W sumie u siebie jadł dość wybiórczo, więcej lądowało na podłodze, u mnie zjadał więcej, chyba smakowało mu to, że dostawał coś innego, bo w domu zawsze miał mleko modyfikowane po obudzeniu się, potem na drugie śniadanie parówki, no i jakąś zupkę na obiad, u mnie zdecydowanie były inne potrawy.

      No i trzymam kciuki, żebyś załapała się na tę pracę smile.
      • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 14:47
        Dziękuję kozo smile
        • koza_w_rajtuzach Re: Obiad dla niani 10.06.15, 15:03
          smile

          A w ogóle to mi się wydaje, że jeśli nie powie się wprost "możesz jeść u nas posiłki", to raczej jest oczywiste, że tych posiłków nie będzie i trzeba przychodzić do pracy ze swoim własnym jedzeniem. Mówienie niani, że nie może jeść tego co ugotowaliśmy lub może jeść po obniżeniu pensji jest lekko niezręczne.
          U nas tego tematu nie było, więc dla mnie to było bardziej niż oczywiste, że żywię się we własnym zakresie, poza tym rodzice dziecka byli młodymi, pracującymi ludźmi, żadnymi bogaczami, więc tym bardziej nie chciałabym u nich niczego jeść. Miałam powiedziane, że mogę pić kawę czy herbatę i żadnych rozmów dotyczących jedzenia nie było. Kilka razy mama chłopca powiedziała, że mogę się poczęstować jak miała na obiad jakieś pierogi czy coś tego typu, jednak ja nie korzystałam.
    • agni5 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 16:10
      Też się tak kiedyś zastanawiałam, a wystarczyło porozmawiać wprost z nianią - zatrudniałam dziewczynę fajną, godną zaufania, otwartą w komunikacjia - bo taka ma być niania smile. Podyskutowałyśmy otwarcie, ona stwierdziła, że się dostosuje do naszych możliwości. Uzgodniłyśmy, że jak obiad danego dnia będzie robiony, to zawsze będzie dla niej porcja, bez obniżania wynagrodzenia. Nie gotowaliśmy wtedy codziennie, czasami dojadaliśmy resztki lub jakąś pizzę czy kanapki (dzieci wtedy jeszcze ze słoiczków jadły lub specjalnie dla nich gotowane). Czasami niania nie chciała z nami jeść, bo miała coś swojego lub planowała obiad w domu. Po prostu komunikowaliśmy, nie kombinowaliśmy, przecież niania to trochę część rodziny. Nie ma co robić wielkiego problemu, tylko porozmawiać.
      • babybump Re: Obiad dla niani 10.06.15, 16:59
        Ale zaraz, zaraz, Ty piszesz o jakichś wielkich obiadach za 5 funtów na głowę, ale w Anglii nikt takich obiadów w ciągu dnia nie je (no chyba że jest z Europy Wschodniej). Je się lunch. I niania też pewnie lunch zje, czy to sałatkę, kanapkę, czy cokolwiek innego 'lanczowego'. I na pewno 5 funtów kosztować nie będzie (no chyba że kanapki z kawiorem jej się zachce).
        • illegal.alien Re: Obiad dla niani 10.06.15, 17:02
          5 funtow to ja podalam jako przyklad, bo ja moje lunche kupuje w centrum Londynu i tyle mnie mniej-wiecej kosztuja smile Jest to kwota mocno wygorowana na pewno smile
        • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 17:26
          W anglii się je co się akurat je. Tylko dlatego, ze się tutaj przeniosłam nie przestałam jeśc obiadów. U mnie koło 13 jest normalny obiad.

          I jeszcze raz - nie ma totalnego znaczenia ile kosztuje. Ja nie pytam ile kosztuje i czy duzo czy mało. Ja mam swój budzet i swoje wyliczenia. Dla mnie kosztuje na tyle duzo, ze pytam o inne rozwiazania. To naprawde trudno zrozumiec?

          I nie, nie zdadzam się ze stwierdzeniem, ze skoro mnie nie stac, zeby niani obiad fundowac to w ogole mnie na nianie nie stac i powinnam z tego "luksusu" zrezygnowac. To w ogole bzdura jakich malo.
          • babybump Re: Obiad dla niani 10.06.15, 17:34
            Ale jeśli niania jest Angielką, to nie zacznie Ci nagle wielkich obiadów jadać o 13, bo nadal będzie chciała ze swoją rodziną takowy zjeść o 19.
            Uważam, że problem stwarzasz, gdzie problemu w ogóle nie ma.

          • ashraf Re: Obiad dla niani 10.06.15, 18:42
            Ma znaczenie, bo proponujesz podejscie, ktore dla powaznie podchodzacej do swoich obowiazkow niani bedzie obrazliwe. I tak, posilki sa czescia wynagrodzenia, ktore trzeba wliczyc w koszty. Albo cie na nianie stac, albo nie stac, w to nie wnikam, ale pomysl powierzania dziecka osobie, ktorej zalujesz obiadu jest zenujacy.
            • zabka141 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 19:22
              Dokladnie. Zgadzam sie z ashraf. Chodzi o zwykla uprzejmosc, goscinnosc. A my wskazujemy ci ze to nie sa duze dodatkowe koszty - zaproponowanie czegos do jedzenia. Z takim podejsciem gdy jak najbardziej chcesz ciac koszty, moim zdaniem, bedzie ci trudno znalezc naprawde dobra nianie. Te moga sobie wybrac gdzie chca pracowac - czy u kogos kto bedzie je rozliczal z jedzenia i siedzial nasluchujac w pokoju za sciana, czy tez u ludzi serdecznych, ktory moga sobie pozwolic na lunch dla niani.

              Napisalas natomiast wczesniej w odpowiedzi na moj post ze dziwne ze nie widze roznicy miedzy niania a zlobkiem. Gdybys byla normalna forumowiczka to napisalabym - sa rozne rozwiazania, rozne preferencje, rozne rodziny. Ale w zwiazku z tym ze masz jeden model szczesliwej rodziny, ktory juz nam tutaj nieraz zakomunikowalas, napisze cie wprost - roznica miedzy zlobkiem i niania jest. Na niekorzysc niani. Dziecko nie ma kontaktu z innymi dziecmi tak jak w zlobku. Nie ma takich zajec, zabaw (nawet najlepsza niania nie jest w stanie tego zrobic, do wielu zabaw trzeba tez wiecej niz jedno dziecko). To ze jest w swoim domu to nie jest jakies niewiadomo co - zwlaszcza po dobrze przeprowadzonej i dlugiej adaptacji dziecko zadamawia sie w zlobku. Co wiecej, choc pojawily sie tu glosy rodzicow ktorzy pracuja w domu i daja rade, nie widze tego ze to za dziala u was. To juz moje gdybanie, ale chyba masz trudny charakter, stad mnniemam ze nedziesz na placz/pukanie, itd. dziecka przerywac prace. Bedziesz kontrolowac nianie (stad skupienie na pracy zerowoe). Opis dziewczyny ktora pracowala u kogos takiego swietnie mi do ciebie pasuje.
              • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 19:52
                Złobek przewaza na korzyśc w porównaniu do niani po 3 roku zycia. Nie w drugim zaledwie. Masz podstawowe braki w wiedzy nt rozwoju psychospolecznego.

                Na temat mojego charakteru gowno wiesz i tyle. Ciesz sie, ze ja Tobie psychoanalizy nie robie.
                • zabka141 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 20:23
                  Kjut, prosze o autorow badania ktore wskazuje na to, cytuje, "Złobek przewaza na korzyśc w porównaniu do niani po 3 roku zycia. Nie w drugim zaledwie."

                  Ups, przeciez takiego badania nie ma.

                  To nie byla psychoanaliza, na co sie pokusilam, tylko zwykla ocena tego jak sie zachowujesz - wszedzie problemy, tylko wlasne zdanie/wizja. Ciezko bedzie dla takiej osoby pracowac.
                • q_fla Re: Obiad dla niani 11.06.15, 08:34
                  Niania, ktora zgodzi się u ciebie pracować i wytrzyma miesiąc niewątpliwie musi mieć skłonności masochistyczne...
                  --
                  Wiara w Jezusa Chrystusa nie jest dla mięczaków. by Gosia G.
          • tijgertje Re: Obiad dla niani 11.06.15, 14:54
            kjut napisała:

            > W anglii się je co się akurat je. Tylko dlatego, ze się tutaj przeniosłam nie p
            > rzestałam jeśc obiadów. U mnie koło 13 jest normalny obiad.

            Ja po przeprowadzce do Holandii jednak zmodyfikowalam pory posiklow, wiec moze po prostu przemysl i taka mozliwosc? Glownie dlatego, ze nie znosze odgrzewanych obiadow, maz pracuje i wraca dopiero miedzy 16.00 a 18.00, rano nieraz wychodzi z domu bardzo wczesnie i wspolny, cieply posilek pod wieczor to naprawde fajna sprawa. Zwlaszcza, gdy syn poszedl do szkoly okazalo sie to zdecydowanie wygodniejsze, bo jak wszyscy je w szkole kanapki, a wspolny obiad, czy raczej obiado-kolacje jemy razem. Nie sadze, zeby poltoraroczne dziecko dalo rade wsunac na raz 2 dania, spokojnie mozesz zjesc z nim zupe i jak nianie poczestujesz, to majatku nie stracisz, choc moze jej nie pasowac polska kuchnia i zapewne rowniez chetnie zje obiad u siebie ze swoja wlasna rodzina. Drugie danie mozecie jesc jak twoj maz wroci do domu i zadnego problemu z karmieniem niani miec nnie bedziesz, zapewne dla niej oczywiste na lunch jest cos zimnego, a nie 2-3-daniowy obiad.
    • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 16:45
      Dzięki dziewczyny smile posłucham Was, nie będę kombinować, tylko z nią normalnie pogadam smile

      Obym tylko takie problemy miała big_grin
      • baba_za_kolkiem Re: Obiad dla niani 11.06.15, 09:39
        Kjut, bez uszczypliwości, ale to właśnie polecałam już na początku. Ja też nie wiedziałam jak podejść do tego tematu, zaprosiłam dziewczyne na rozmowe, i delikatnie wypytałam, jak ona to widzi, jak było dotąd u innych rodzin. Gotuje dla małego mniej więcej co drugi dzień, zupe i baze do drugiego dania. Jej zadaniem jest ugotować do bazy ziemniaczki, ryż czy co tam innego. Pracuję na pół etatu, ale pracę mam bardzo nieuregulowaną, w związku z tym są różne sytuacje, któe życie niesie. Pomyśl też o takich sytuacjach jak np. podam ci kilka przykładów:
        - pracę skończyłam, ale chce wyskoczyć na zakupy bez małego jeszcze,
        - praca mi się przedłużyła bo wypadła telekonferencja, niania pracuje ponadprogramowo (o głodzie??? nigdy!)
        - po pracy chce leciec do urzędu miasta cos załatwić,
        - po pracy chce leciec kupic chrześnicy prezent,

        ... itd.
        Oczywiście są to sytuacje bardzo różne, nie każda się zdarza u każdego, ale zdarza się że nasza niania zamiast programowych 6h siedzi 8-9. Wtedy nie wyobrażam sobie, żeby przymierała głodem. Ona sama nie chce u nas jeść obiadów, bo się krępuje, ale zapowiedziałam jej że jak będzie głodna czy spragniona, niech się smiało częstuje tym co jest. Ona sama jak wyjdzie z małym to też czasem mu kupi a to soczek, a to bułke za swoje. Nigdy mi tego nie wypomniała. Nie znam cen w UK, ale wydaje mi się że dobre relacje międzyludzkie z kimś takim jak niania są bezcenne, warte tego jednego czy drugiego obiadu. Po prostu to na spokojnie przemyśl, zresztą życie ci szybko zweryfikuje, na ile twoje wyobrażenia się sprawdzają.

        Również jeśli chodzi o pracę w domu pod obecność niani - tak też chciałam na początku., życie szybko pokazało że nie ma to absolutnie sensu, mały jest non stop wtedy ze mną, niania go zabawia świetnie, ale nie będzie przecież dziecka ciągnąć za rękę "nie idz tam, nie idz do mamy".
        U nas robimy nawet tak, że jak niania w mój wolny dzień jest u nas, to ja planuje wszystko co się da poza domem, żeby właśnie uniknąć tego że jesteśmy obie, bo wtedy się robi kołomyja.
        Ale to oczywiście też zależy od dziecka.
    • doromka Re: Obiad dla niani 10.06.15, 19:31
      Żenujące. Już współczuję tej niani, która będzie u Ciebie pracowała. Masz zapewne baardzo wysokie wymagania, co do jej pracy, za to od siebie chcesz dać jak najmniej.
      • kjut Re: Obiad dla niani 10.06.15, 20:00
        Zdecydowanie doromko. Gratuluję umiejętności wyciągania logicznych wniosków. Przekaze jej Twoje wyrazy współczucia.
        • doromka Re: Obiad dla niani 10.06.15, 20:05
          Taa, jeszcze jej za papier toaletowy odlicz, bo Cię na koszta naciągnie, że ho ho smile)) Wiem! Lepiej niech przynosi swój!
      • betka1984 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 20:17
        A mnie sie wydaje, że sensowna niania nie poczestuje sie Twoim obiadem, tylko weźmie z domu. Dla mnie to oczywiste, ze do pracy biore jedzenie. Jak nam zdarzaly sie sytuacje, ze ktos byl (niania, monter, majster itp) w porze obiadu to zawsze czestowalam, ale nikt sie nigdy nie skusil. Ugotowanie tak na wszelki wypadek troche wiecej zupy duzo wiecej nie kosztuje. Ale w Twojej sytuacji uwazam, ze powinnas powiedziec jasno na poczatku, jeśli nie chcesz obiadem czestowac i juz. Odliczanie to wg mnie kiepski pomysl. Co do żłobka, to prawda jest taka, że mało ktory 1,5 roczniak czy nawet 2 latek bawi sie z dziećmi i potrzebuje przebywac w ich towarzystwie kilka godzin dziennie. Kolejna rzecz to choroby. A wtedy to kompletnie traci sens, bo z chorym dzieckiem to na pewno w domu nie popracujesz.
    • mikams75 Re: Obiad dla niani 10.06.15, 23:28
      Pogadaj z niania, jak woli. Wprawdzie nas zazwyczaj w domu nie bylo jak byla niania, ale to byla skromna kobieta i sama powiedziala, ze bedzie sobie swoje jedzenie przynosic. Ja powiedzialam, ze moze korzystac z zawartosci lodowki, ale widzialam ze ja to krepowalo. Zazwyczaj przynosila sobie jakies pudelko z czyms na kanapke i czasem brala nasze maslo czy listek salaty, ale nie rzadzila sie po kuchni. Nawet sobie swoja kawe przyniosla, bo wolala inna niz ja mialam, ale jak zauwazylam, ze sie jej konczy to kupilam dla niej taka sama. Jak upieklam ciasto to kladlam dla niej na talerzu, bo sama by nie miala smialosci, zeby sobie z blachy ukroic.
    • bluemka78 Re: Obiad dla niani 11.06.15, 11:27
      Najlepiej zapytaj nianię, czy woli dostać mniej kasy i obiad u Was, czy też woli sobie przynosić coś swojego. Z tym, że ja bym zaznaczyła, że obiad nie będzie zawsze full wypas i tyle więc wolałabyś żeby przynosiła sobie coś co lubi i może sobie to w czasie waszego obiadu podgrzać itp.
      Co do pomocy przy obiedzie, to zależy jakie są od początku ustalenia. U nas było tak, że niania po części przygotowywała obiad dla dzieci (gotowała do obiadu na świeżo ziemniaki czy makaron). Że byla to moja siostra to było ustalone, że sama też może zjeść jeśli ma ochotę, ona jednak wolała sobie przynosić coś swojego zazwyczaj, bo ma inny gust kulinarny, a czasami się skusiła jak jej coś podeszło.
      Jak później miałam obcą osobę jako nianię "z doskoku", w razie choroby dzieci, kiedy nie mogą iść do przedszkola to ona od razu mówiła, że interesuje ją tylko kawa lub herbata i przynosiła sobie kanapki.
      • libretinka Re: Obiad dla niani 11.06.15, 19:13
        Moje nianie zawsze jadły jeśli miały ochotę. Teraz mamy studentkę, która przychodzi tylko na 2h (jest z małym 15-17), ja zazwyczaj jestem w domu ok 16.30 i zaczynam gotować obiad. Niania zawsze zostaje z nami i jemy wspólnie obiad (ok17.30). Teoretycznie jest wolna od 17, ale zawsze zostaje. Uważam, ze fajnie to wychodzi. Syn widzi, ze traktujemy ja jak członka rodziny, poza tym naprawdę lubię ta dziewczynę i nie żałuje kasy na obiad. Ona twierdzi, ze uwielbia nasza kuchnie, zawsze oddaje pusty talerzsmile
        • babybump Re: Obiad dla niani 11.06.15, 20:24
          Syn widzi, ze traktujemy ja jak członka rodziny

          I właśnie o to w tym wszystkim chodzi!
        • ashraf Re: Obiad dla niani 11.06.15, 23:20
          I o to chodzi! Niania to nie robotnik na akord, tylko osoba, która zajmuje się naszym najcenniejszym skarbem, więc warto dobrze ją traktować. Niania może i powinna zbudować z dzieckiem głęboką relację, nie ma co się bać zazdrości, martwiłabym się, gdyby było odwrotnie i niania tylko odwalała swoją robotę i szła do domu. Znam sytuację z obu stron, byłam nianią i miałam nianię. To jest zdecydowanie członek rodziny.
          • mamatin Re: Obiad dla niani 11.06.15, 23:46
            > I o to chodzi! Niania to nie robotnik na akord,

            Jasne, ale nie wyobrazam sobie aby zasiąść z rodzinką do "schabowego" i nie zaprosić glazurnika od rana układającego płytki w wc. Zreszta, jakbym to dziecku wytłumaczyła, że pan Kazio nie dostał obiadkusmile
            Róznie bywało, glazurnik kiedyś jadł co mu zaproponowałam a malarz wcinał ukradkiem przyniesione kanapki, zawsze dziękował, pił tylko kawę - jego sprawa.
            To nie jest problem ustaleń, kilku zł czy kilku funtów to kwestia kultury i skąpstwa.
            • ashraf Re: Obiad dla niani 11.06.15, 23:53
              Masz rację, nie chodziło mi jednak o to, że obiadu nie zaproponuję innej osobie wykonującej pracę w moim domu (pomijam pana, który przychodzi na 1 h naprawić drzwi od lodówki, ale i jemu zaproponuję kawę i coś słodkiego), tylko że niania to inna kategoria zażyłości niż pracownik na taśmie.
    • oregano1 Re: Obiad dla niani 11.06.15, 19:42
      Nie rozumiem pytania,jeżeli niania z dzieckiem jest w Twoim domu w porze obiadu,to dobre wychowanie podpowiada,że nalezy chociażby zaproponować zjedzenie posiłku,jeżeli nie. to odpowiednio wynagradzać za czas spędzany w czasie spożywania tego posiłku.
      Kiedys opiekowałam się dzieciątkiem,którego mama była w domu-masakra!!-kasa niezła,ale obowiązki o których dowiedziałam się w trakcie(sprzatanie piwnicy,prasowanie,gotowanie,bieganie po zakupy)miały się nijak do umowy,która zawarliśmy,zrezygnowałam po 3 dniach,tej rodzinie potrzebna była pomoc domowa!.Jeżeli Ty tez uwazasz ,że nianie powinny wykonywać inne czynności niz opieka nad dzieckiem,to szukaj własnie pomocy domowej,nie niani.
    • biankao Re: Obiad dla niani 12.06.15, 09:53
      Ja bym zrobiła tak jak sugeruje część dziewczyn. Nie umieszczała kwestii posiłku w umowie, ale jeśli masz gotowy obiad zaproponowałabym porcję, jeśli nie, powiedziałabym, że: dziś nie miałaś czasu przygotować, ale może ma ochotę na kanapkę. Wydaje mi się to uczciwym rozwiązaniem. No chyba, że używasz naprawdę drogich składników do robienia obiadów, to rozumiem, że może chodzić o kwestię finansową. Trzeba pamiętać, ze dzieci uczą się od nas jak traktować ludzi wokół, więc trzeba dać dobry przykładwink Poza tym ta odrobina serdeczności na pewno wpłynie pozytywnie na wasze relacje a tak jak pisały dziewczyny - niania to prawie członek rodziny.
    • jomi81 Re: Obiad dla niani 17.06.15, 12:10
      W kwestii obiadu dla niani ja sama bym tego nie regulowała jakoś specjalnie. Gdybym jadła z dzieckiem w domu to nie widziałabym problemu, żeby nianię obiadem poczęstować.

      Odniosę się natomiast do pracy w domu, gdy dziecko jest za ścianą. Nie zawsze to musi być problematyczne. Mój mąż czasem zostaje w domu i pracuje w swoim gabinecie i szczerze mówiąc córka świetnie to rozumie. Od samego początku, kiedy jeszcze była malutka i była ze mną w domu zdarzało się, że mąż pracował i wtedy zawsze tłumaczyłam małej, że tatuś jest chwilowo zajęty, że nie może się z nią bawić, ale jak skończy to przyjdzie do niej. Wtedy ona niewiele z tego rozumiała, ale został jej jakiś schemat w głowie i teraz nie ma żadnego problemu, gdy córka jest z nianią, a tata pracuje. Dla niej gabinet męża to miejsce jego pracy, pomimo, że za ścianą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka