Mam problem z OKIEM. Jak już tu gdzieś pisałam.
No bolało bite 3 miesiace + promieniowanie do góry głowy, do tyłu głowy, ucha, szczęki a nawet ból przy schylaniu. Dwóch okulistów nic nie widziało. Dostałam krople nawilżające, przecwizapalne.
Mam hashi wiec ból oczu mógł stad pochodzić ale moze jednak nie?
W trakcie tych 3 miesięcy przeszło mi ze 2 razy. Na krótko.
Zauważyłam że wróciło po przeziebieniu i po piciu zimnego. Trochę pomogł teraflu zatoki. Potem zaczęło mi wszystko schodzić i od poniedziałku no nic nie boli. Wczoraj okulista potwierdził ze wszystko ok.
Tylko ja mam dziś na 18 prywatnego laryngologa i co? IŚĆ..normalnie nie mam zamiaru oszczedzac na zdrowiu i nie o kasę chodzi ale o to, że jak nie boli to moze znów nic nie zobaczy?
Ja i tak się boję że okulista mógł też nie widzieć wszystkiego bo nie bolało.
Na domiar złego/dobrego cofnęła mi sie wada wzroku sprzed 2 miesięcy i nie musze mieć okularów. 2 mieisące temu pół tablicy nie widziałam dziś widzę wszystko. No zwariowac można.
Specjalnie ułożyłam laryngologa po okuliście żeby mnie nie odesłał do okulisty no i sama chciałam najpierw na wykluczyć oczy..a teraz już nie wiem.
Zgłupiałam całkiem
Ps: wiem co na siebie założyć