Dodaj do ulubionych

Nastoletnie farbowanie włosów

    • gulcia77 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 13:51
      O ile bez najmniejszego problemu zgodziłabym się na obcięcie włosów, czy zabawę pianką koloryzującą (podkreślam ZABAWĘ), albo jakimś łatwo zmywalnym szamponem, o tyle, gdyby dziesięciolatka zechciała zostać platynową blondynką, to mnie by się włączył ALARM. Po co chce być dorosłą kobietą? Tobie się nie włączył?
      I jeszcze jedno - na wygląd naszej skóry, włosów i paznokci mają ogromny wpływ hormony. Przypominam, że Twoja córka jest jeszcze przed, ewentualnie w trakcie tego szału. Naprawdę uważasz, że inwazyjne farbowanie (bo zrobienie platyny na głowie to zakłada) pomoże strukturze i zdrowiu jej włosów?
      • t.tolka Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:19
        O to to Gulcia. Dokladnie.

        Moja nastarsza w wieku 16 lat napomknela o tatuazu, po rozmowie rozsadnej odstapila i dala sobie czas. I w tej chwili juz nie ma ochoty.
        W wieku 17 lat stwierdzila, ze moze by tak na wakacje szamponem koloryzujacym?
        Pogadalysmy. I zrobila. Zmyl sie dosc szybko. Za to juz wie, ze w rudym nie wyglada dobrzesmile

        Tutaj chodzi tez o stawianie granic i wychowanie. Jakby sie 16 zaparla to by ten tatuaz zrobila. Ale od lat probowalam miec z nia taki kontakt (roznie mi te proby w okresie dojrzewania wychodzily - czesto nie wychodzily), rozmwiac, stawiac granice zdecydowanie - tlumaczac dlaczego te granice.
        Ile sie nadarla i nawrzeszczala to moje. Ile bledow i wpadek zaliczylam to tez moje.
        Ale efekt koncowy wychowania jest poki co przyzwoity.

        Teraz wchodze z nr 2 w okres dojrzewania. Juz mi zal samej siebie. A to nie koniec. Bo nastepna czeka w kolejce.

        Wisi mi co autorka watku robi z dzieckiem (bo to NIE JEST nastolatka), bo to ona i dziecko beda za brak granic i konsekwencji placily. Czy wysoka cene? Nie wiem.
        Zalezy jak daleko zabrna.
        • gulcia77 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:42
          Sama od, mniej więcej, 10 roku życia eksperymentowałam z długością (włosy mi rosną jak szalone, więc ta długość się zmieniała jak w kalejdoskopie) i ostrzygłam się na zapałkę (odreagowałam "telewizorka" na którego byłam od małego obcinana), o tyle do głowy by mi nie przyszło farbowanie. Pierwsze poważniejsze eksperymenty zaliczyłam w wieku 15 lat, kiedy to zafundowałam sobie "mokrą włoszkę" (za zgodą rodziców), że wyszło rasowe afro, pominę milczeniem. Uważam, że w wieku 14/15 lat takie pomysły są naturalne, o tyle u 10-latki normalne to nie jest i z czegoś wynika.
          Osobiście jestem zdania, że nastolatka (10-latka nastolatką NIE JEST) zawsze będzie chciała poeksperymentować z wyglądem, bo to jest element dorastania i poszukiwania własnej tożsamości. Farbowanie czy makijaż mnie nie przerażają, to jestem kategorycznie przeciwna tatuażom czy piercingowi przed ukończeniem 18 lat.
        • arwena_11 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:53
          zastanawia mnie to jakim cudem 16 latka zrobiłaby sobie tatuaż bez zgody rodziców?
          • morgen_stern Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:32
            Np. u kolegi, który jest "tatuatorem", czytaj uczy się na znajomych.
            • arwena_11 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:39
              to chyba bym kolegę rozniosła w drobny mak włącznie z wejściem na drogę prawną.

              Jak chce się uczyć to nie na moim dziecku.
              • kota_marcowa Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:40
                Tylko, że arcydzieło by pozostało uncertain
                • triss_merigold6 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:42
                  Można przykryć tatuażem poprawiającym.
                  • kota_marcowa Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:56
                    Tyle to i ja wiem, ale chodzi raczej o to, żeby 14 latka w ogóle tego tatuażu nie miała wink
                  • arwena_11 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:01
                    można usunąć również i to byłaby jedyna opcja. Nie toleruję tatuaży w żadnej postaci
          • rosapulchra-0 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:52
            Arwena, to zależy od kraju, w którym żyjesz i prawa jakie w tym kraju jest.
            • arwena_11 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:03
              Na szczęście w Polsce trzeba mieć 18 lat inaczej konieczna jest zgoda rodziców.
            • najma78 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:25
              rosapulchra-0 napisała:

              > Arwena, to zależy od kraju, w którym żyjesz i prawa jakie w tym kraju jest.

              W uk zaden legalny salon tatuazu ani piercingu nie wykona niczego osobom ponizej 16 lat (choc to sie chyba podwyzsza do 18 obecnie) bez zgody rodzica lub opiekuna prawnego i trzeba udowdnic ile ma sie lat. To dotyczy tez salonow fryzjerskich, zadnej malolacie nikt z wlosami nic nie zrobi. Albo wiec rodzic sie zgadza albo malolaty robia to pokatnie.
              • rosapulchra-0 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:56
                Owszem. Zarówno z najstarszą, jak i z najmłodszą szłam do salonu i podpisywałam zgodę na przekłucie nosa. Ale po 16 r.ż. to młodzież może robić sobie co chce. Według angielskiego prawa ofkors.
                • najma78 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:24
                  The Tattooing of Minors Act 1969 makes it illegal for anyone to tattoo you if you are under the age of 18 - although the offence is with the person who carries out the procedure, rather than the person who asks for the tattoo. New guidelines suggest that a tattoo artist should ask to see proof of age and record this before agreeing to tattoo you.

                  Tatuazu nie zrobisz w wieku 16 lat
                  osapulchra-0 napisała:

                  > Owszem. Zarówno z najstarszą, jak i z najmłodszą szłam do salonu i podpisywała
                  > m zgodę na przekłucie nosa. Ale po 16 r.ż. to młodzież może robić sobie co chce
                  > . Według angielskiego prawa ofkors.

              • viviene12 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 20:29
                w Niemczech tez wolno od 18, wczesniej zgoda rodzicow.
                Zaden normalny spec od tatoo tego si enie podejmie, bo moze miec sprawe w sadzie i zamknac interes.

                Podobnie farnowanie wlosow u fryzjera - od 16 lat.
    • barbapapa7 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:07
      Popieram to, że się zgodziłaś. Najlepiej, aby dziecko mogło w jak największym stopniu decydować o swoim wyglądzie. Miałabym wątpliwości co do trwałych zmian typu tatuaż, ale jeśli chodzi o obcięcie włosów i zmianę wyglądu, to wszystko tu jest odwracalne. Ja uczęszczałam do szkół, w których czepiano się wyglądu i jestem bardzo przeciwko takiemu postępowaniu. Uważam, że dzieci i młodzież mają prawo być kolorowi, eksperymentować, nawet jakieś nie trafione stylizacje ujdą, bo młodość się obroni.
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:13
        > Ja uczęszczałam do szkół, w których czepiano się wyglądu i je
        > stem bardzo przeciwko takiemu postępowaniu.

        Dokładnie. Moja babcia została wezwana do szkoły, ponieważ mój tata przyszedł do szkoły w dżinsach big_grin (kto pamięta komunę, ten wie), za czasów mojej podstawówki/liceum problemem były długie włosy u chłopaków/koloryzacja u dziewczyn i też rozmawiano z rodzicami. Na forum czytałam o szkołach w których jest zakaz jaskrawych kolorów- tylko stonowane: czerń, biel, beż, sraczkowatość... Czemu to do cholery służy?
        • memphis90 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 21:57
          Może nauce, że o człowieku świadczy coś więcej niż model smartfona i metka na gaciach (lub wysokość szpilek, jeśli mogę przy okazji odnieść się do wątku o klubach),a wyrażać swoją indywidualność można w inny sposób, niż tylko liczbą kolczyków w różnych miejscach ciała...?
        • iziula1 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 22:06
          Czemu to służy? Stłumieniu indywidualności, wtloczeniu w ramy by się nie wyróżniać, być jak wszyscy, kontroli nad grupą. Prowadzi to do takich absurdów , że kolor na paznokciach to powód by nazwać dziewczynę dzi...ka. nawet ten wątek sprowokował was do epitetów w stosunku do dziecka, dziewczynki -to chyba najbardziej istotne .
          Przykładem jest też Korea północna idealny przykład co można a co nie big_grin
          Ps.w szkole średniej chodziłam w mundurkach, szkoła żeńska. Zasady wyglądu zewnętrznego dotyczyły wszystkiego. Koszmar.
    • aguar Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:18
      Kilka dni temu oglądałam swoje zdjęcia z dzieciństwa: do ok.12-tego roku życia śliczna dziewczynka, włosy długie, rozpuszczone, lekko naturalnie falowane, czasem w dwóch kitkach, czasem w jednej z tyłu lub z boku, no cudnie. A potem się zaczyna: cieniowanie, tapirowanie (szopa), trwała (pudel), pasemka itd. itp., znów jakaś naturalna fryzura pod koniec studiów. Poza tym ile się namarzłam w mini, nachodziłam w niewygodnych butach. Teraz z perspektywy starej ciotki to się wydaje bez sensu, ale młodość tak ma. Niech się ubierają i czeszę jak chcą, niech spełniają tym swoje potrzeby podkreślenia indywidualności czy też przynależności do grupy, póki nie krzywdzą innych, nic nikomu do tego.
    • kkalipso Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:22
      A, no i skąd pomysł akurat na taką fryzurę, naśladuje Miley Cyrus?
      • t.tolka Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:34
        Naprawde wasi rodzice byli w 4 klasie sp wzywani do szkoly, bo mialyscie farbowane wlosy????
        Trudno mi w to uwierzyc.
        Koncowe lata starej podstawowki czyli dzisiejsze gim to moge uwierzyc. Ale w 4 klasie?

        Kocianna pisze o 10letnim dziecku.
        • eliszka25 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:29
          no dokladnie. z makijazem, fryzurami, kolorem czy trwala eksperymenty zaczynaly sie w liceum/zawodowce lub ewentualnie pod koniec podstawowki, czyli 8, moze co odwazniejsze 7 klasa, czyli dziewczyny w wieku 14-15 lat, a nie 10. tak przynajmniej bylo "za moich czasow", czyli te 20-pare lat temu, gdy ja chodzilam do podstawowki i liceum.
          • triss_merigold6 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 18:06
            No właśnie. Próby z henną w domu robiłam w VIII klasie podstawówki, miałam 15 lat. Wtedy też dziewczyny rozjaśniały grzywki wodą utlenioną albo tapirowały czy stawiały grzywki/irokezy na cukier.
            Nie dziesięciolatki.
            Trwałą mokrą włoszkę (niezbyt udany eksperyment) miałam w I lo, szesnastolatka.
    • eliszka25 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:31
      po pierwsze 10-latka, to nie jest nastolatka.

      obciac wlosy bym pozwolila, bo dlaczego nie? zaprowadzilabym do fryzjera i pozwolila poeksperymentowac. w koncu wlosy odrastaja. nie zgodzilabym sie natomiast na trwala koloryzacje w tym wieku. jakis zmywalny kolor na wakacje, a nawet eksperymentowanie z kolorowymi piankami w trakcie lata - moze byc. do konca wakacji sie zmyje. trwala zmiana koloru - nie. nie w tym wieku. poza tym zrobienie platynowego blondu z ciemniejszych wlosow, to jest bardzo inwazyjny zabieg na wlosach i nie widze powodu, dla ktorego mialabym pozwolic na to 10-latce. zwlaszcza, ze na koncu bardzo czesto nie wychodzi wcale platynowy blond, tylko jakis brudnawy kurczak.
      • 3-mamuska Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:45
        po pierwsze 10-latka, to nie jest nastolatka.

        No właśnie tez to miałam napisać.

        obciac wlosy bym pozwolila, bo dlaczego nie? zaprowadzilabym do fryzjera i pozwolila poeksperymentowac. w koncu wlosy odrastaja. nie zgodzilabym sie natomiast na trwala koloryzacje w tym wieku. jakis zmywalny kolor na wakacje, a nawet eksperymentowanie z kolorowymi piankami w trakcie lata -

        Jakieś szampony pianki koloryzujące tak nie farba.
        Ja mniej więcej w tym wieku miałam jedno czy dwa pasma blondu, siostra farbowała i maźnela mi koło twarzy, latem gdzie i tak pod wpływem słońca miałam naturalne pasemka.
        • aguar Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:13
          No ale przecież nawet trwała farba nie będzie na krótkich włosach zbyt długo (o ile się nie będzie farbowało odrostów), co innego na długich.
          • eliszka25 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:26
            tak, masz racje, ale w 2 miesiace wlosy nie urosna na tyle, zeby mozna bylo cala farbe obciac. no, chyba ze po wakacjach kocianna obetnie corke na zapalke, zeby sciac wszystko, co zafarbowane, ale nie sadze. gdyby chodzilo o jakies jasniejsze pasemko czy w ogole tylko lekkie rozjasnienie wlosow, to moze bym przymknela oko, ale zeby uzyskac platynowy blond, to juz trzeba ingerowac naprawde mocno, a na to bym 10-latce nie pozwolila.
    • mamaemmy Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 14:54
      Ach jak ja bym chciała,żeby moja Emka zamarzyła zafarbować czy obciąc włosy ! Oczywiscie,żebym się zgodziła smile To tylko włosy smileAle trafiło mi się dziecko ,które totalnie nie przejmuje się swoim wyglądem-byle było wygodnie a włosów( piekne blond wlosy po pas) nie pozwala ściąć .Zero kolczyków . U nas jest świeto jak chce jakiś nowy konkretny ciuch .buty-od razu jej kupujemy,bo praktycznie rzadko ma takie pragnienia smile
      Nie przywiązuje totalnie wago do swojego wyglądu -mimo,że widzi jak ja długi czas spędzam na dbaniu o siebie smile Jest totalnie inna niż ja smile
    • 0ldjoanna Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:07
      Nie, ja bym się nie zgodziła. Może 14-latce bym pozwoliła, ale na pewno nie 10-latce, przecież to jeszcze małe dziecko w sumie.
    • feniks_z_popiolu Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:07
      Absolutnie NIE
      • chocolate_cake Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:35
        10 latka to jeszcze dziecko.
        Moja córka w tym wieku była bardzo dziecinna, co chyba jest normalne. Nie miała takich pomysłów. Wpadła na pomysł ombre rok temu latem, gdy miała lat 13 i kilka miesięcy. Zgodziłam się bo wydała na to swoje kieszonkowe. Poszłyśmy do fryzjera i miała to zrobione naprawdę ładnie i naturalnie, włosy muśnięte słońcem smile
        Było to po skończeniu klasy pierwszej gimnazjum. Może trochę za wcześnie ale wyglądało naprawdę naturalnie i ładnie.

    • karla.on Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:39
      Mam 10 letnia corke i nie, nigdy bym nie pozwolila na zmiane koloru wlosow.
      ALE-teraz mi sie przypomnialo, ze rok i 2 lata temu modne byly takie kolorowki do wlosow dla dziewczynek, takie jaskrawe roze, zielenie, niebieskie. Moja dostala to na urodziny i w wakacje pozwalalam na zabawe z tymi kolorami, ale jak szlysmy juz gdzies "do ludzi", np do kosciola-musialo to byc zmyte.
      I wydaje mi sie ze zabawa u malych dziewczynek a zmiana calego koloru u 10 latki to roznica, nie pozwolilabym nigdy na cos takiego.
    • przeciwcialo Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:43
      Nie. To nie wiek na farbowanie.
    • kropkacom Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:53
      Nie, szkoda niszczyć włosy rozjaśnianiem. Za to ściąć by mogła. Denerwuje mnie, że wszystkie dziewczynki w placówce młodych, chcą mieć długie włosy.
    • obrus_w_paski Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 15:56
      Jestem typowa Polska blondynka i swego czasu miałam przez kilka lat białe/ platynowe włosy w kolorze gwen stefani/ Marilyn Monroe, mega krótkie.
      I zapewniam cie, zeby osiągnąć efekt platynowych włosów musiałam:
      -wybulić kupę kasy (przypominam, włosy krótkie, wygolone z tylu)
      - siedzieć za każdym faz ok 5h(!) zeby najpierw zdekoloryzowac włosy( albo tylko odrosty)
      - a potem nałożyć odpowiedni odcień bieli (żółty, platynowy, niebieski, fioletowy, ciepły zimny itp)
      Robiłam to w najlepszym salonie w miescie i za każdym razem miałam bardzo podrażniona skore głowy.

      Co gorsza, jak juz znudził mi sie ten look i chciałam zmienic to musiałam zafarbować namów naturalny kolor, bo moje blond odrosty w porównaniu w platyna wyglądały jak czarne. Farbowanie na platynowych włosach musiałam powtarzać przez kilka dni, bo kolorami wychodził...zielony.
      Ostatecznie do mojego naturalnego koloru wrocilam po ponad roku farbowania i ścinania.

      Trudno mi uwierzyc ze chces takie atrakcje zafundować 10 letniemu dziecku.
      • obrus_w_paski Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:12
        Gwoli sprawiedliwości dodam, pod basenem obok mojej fabryki czesto widze dzieci (na oko 6-7 letnie) ktore maja ewidentnie rozjaśnione włosy. Raz była to przepiękna dziewczynka o urodzie cygańskiej- moze farbowaniem matka jakies kompleksy leczyła, ale reszta to normalne hiszpańskie dzieci. Niezrozumiałe to dla mnie.
    • atena12345 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:46
      Zgadzam się na zmywalne pasemko na czas wakacji. Pierwszy raz w zeszłym roku - 11 lat, teraz również chce.
      Na farbowanie całej głowy nie zgodziłabym się.
      Jak ona z odrostami będzie wyglądać?
      • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:51
        Odrosty są teraz modne. big_grin
        Nie kumam farbowania włosów u dziewczynek, skoro można kupić hair chalk, którego nie ma po jednym myciu.
    • cosmetic.wipes Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:52
      Kocianno, czy jest coś, na co corce byś nie pozwoliła?
      Pytam, gdyż przerażasz mnie coraz bardziej...
    • mum2004 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 16:57
      Mam jedenastolatke.
      Po pierwsze nawet do głowy jej nie przyszło farbowanie włosów.
      Po drugie ZADNA z jej koleżanek się nie maluje, a tym bardziej nie fabuje (pomijam jakieś występy taneczne teatralne itp).
      Po trzecie w życiu bym się nie zgodziła tłumacząc że ma piękny własny kolor, pasujący do karnacji, że farby niszczą włosy itp.
      Po trzecie - dziwią mnie posty ze nie mamy wpływu na nasze 11 latki. No dla mnie szok...
      • marzeka1 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:35
        Wątek zrobił się jakiś taki straszny. Z powodów wielu.
    • joa66 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:34
      A ja cały czas mam nadzieję, że to żart/prowokacja ze strony kocianny...
      • kropkacom Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:39
        Po pierwsze, żarty są śmieszne. Po drugie, skąd ta histeria?
        • aguar Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:51
          A ja tak biorąc pod uwagę, że Kocianna ma już problemy z córką, nie stawiałbym tej, błahej w sumie twarzy "na ostrzu nosa". Moim zdaniem dobrze, że się zgodziła.
          • triss_merigold6 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:53
            I kolejny raz to biedne dziecko dowiedziało się, że ma niewydolną wychowawczo matkę, która nie potrafi określić granic, nawet w tak debilnej kwestii jak rozjaśnianie włosów przez 10-latkę.
            • przeciwcialo Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 18:21
              Ciekawe czy znajda chętną fryzjerkę "bez sumienia" wink
              • triss_merigold6 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 18:24
                Zapewne tak.
                Biedna mała, z platynowymi włosami ściętymi na krótko w dorosłą fryzurę będzie wyglądać jak q..wa dla amatorów lolitek.
                Platynowy nie jest kolorem dla dzieci, dla nastolatek też zresztą nie.

                Jeszcze parę pomysłów i zgoda na nie matki, a rodzice innych dziewczynek uznają, że należy ingerować w relacje koleżeńskie.
                • iwoniaw Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 18:46
                  Im więcej wątków Kocianny czytam, tym bardziej się, niestety, utwierdzam w przekonaniu, że ona albo trolluje, albo naprawdę ma gdzieś własne dziecko. Biedna mała, żyje obok osoby, która nie tylko nie daje jej oparcia i przerzuca na nią odpowiedzialność nie przystającą do wieku dziecka, to jeszcze ma syndrom "od ściany do ściany" (vide wątek o dress code w szkole - gdzie córka była "naprawiana", bo mamusia uznała, że bluza sportowa i dżinsy do szkoły to niechlujstwo, a teraz - zgoda na platynę i "dorosłą fryzurę" u "nastoletniej 10-latki"). Rzadko doprawdy klnę, ale w tym przypadku jedynym adekwatnym określeniem jest zaprawdę OJP... uncertain

                  I tak, mam 11-letnie dziecko kończące właśnie klasę 5 i w zw. z tym bywam w szkole oraz widuję koleżanki i kolegów z klasy także poza lekcjami. I ani jedna osoba spośród nich nie wygląda jak małoletnia ku..wka z patologicznego gimnazjum.
                  Nie wiem, co musiałoby się stać w głowę dowolnej matce, żeby zgodziła się na farbowanie (i to radykalne) włosów u 10-letniego dziecka.
          • joa66 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 17:56
            Życie składa się z miliona błahych spraw. I na pewno nie warto każdej stawiac na ostrzu noża. Ale własnie dlatego, że są "problemy z córką" , trzeba w końcu stawić czoła problemom a nie wykupywać się zgodą na wszelkie zachcianki.
    • iwoniaw To ty założyłaś wątek o dress-code w szkole? :-D 21.06.15, 18:36
      To ciebie szokowała chęć chodzenia dziecka do szkoły w sportowej bluzie i dżinsach?

      Współczuję temu dziecku.
      To nie żadna nastolatka, to 10-letnie DZIECKO, wołające o UWAGĘ i jakiegoś DOROSŁEGO zdrowego na umyśle, który wreszcie określi jakieś GRANICE.
      Nie, my byśmy się nie zgodziły. Z powodów, jakie już w tym wątku wymieniono wielokrotnie. Pewnie i tak się tym nie przejmiesz, tylko za dwa tygodnie założysz wątek o potrzebie zapodania córce psychotropów - kiedy jedyną osobą w tym układzie, jaką należy leczyć, jesteś - niestety - ty sama. uncertain
      • triss_merigold6 Re: To ty założyłaś wątek o dress-code w szkole? 21.06.15, 18:39
        Ile razy jeszcze Kocianna musi przeczytać, że jej córka rozpaczliwie błaga o dorosłego, o rodzica, o kogoś kto zadecyduje?
        • iwoniaw Obawiam się, że 21.06.15, 18:50
          wszelkie dalsze posty w dowolnym jej wątku są po prostu bez sensu. Każdy (a tym bardziej osoba z jej możliwościami percepcyjnymi) już dawno by załapał. Zwłaszcza, że w większości jej wątków panuje zadziwiająca zgodność, nawet wśród osób mających różne poglądy w innych sprawach.
          Gdyby takie rzeczy pisał ktokolwiek pod nowym nickiem, szybko by go wzięto za trolla lub wariata.
    • triss_merigold6 Nie rób jej tego 21.06.15, 18:38
      Platyna wygląda obleśnie, wyzywająco, wiejsko, obrzydliwie szczególnie z czarnymi odrostami a na dziecku to już w ogóle dramat.
      • aguar Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 18:47
        Triss, mi też się taka fryzura nie podoba, ja w ogóle nie lubię krótkich włosów i ta sama osoba prawie zawsze bardziej podoba mi się w dłuższych (chyba, że facet zaczyna łysieć - wtedy jestem za obcięciem na króciutko). Ale takiej dziewczynki nie przekona gadanie starych ciotek, że to brzydko, niezdrowo, nieodpowiednio itd., będzie czuła się pokrzywdzona, rozżalona, pogorszą się jej relacje z matką. Moim zdaniem nie warto.
        • triss_merigold6 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 18:49
          Ale kto powiedział, że musi być przekonana?!
          Otóż wcale nie musi. To rodzic ma sobie poradzić z faktem, że czasem zabrania i wcale nie musi tego jakoś szczególnie uzasadniać czy negocjować z dzieckiem.
          "Nie, jesteś za młoda, poczekaj parę lat i koniec dyskusji". Wystarczy.
          • aguar Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 18:57
            A Ty pamiętasz jeszcze jak byłaś młoda? (Bo ja tak, a jestem już po 40-tce). Miło Ci było jak ktoś Ci mówił "Nie i koniec dyskusji"? Wg mnie warto pozwalać decydować dorastającemu dziecku jak najwięcej w mniej istotnych sprawach (a taką jest własny wygląd), a sobie zostawić podejmowanie decyzji w tych naprawdę ważnych np. zabronić dziecku robić czegoś rzeczywiście niebezpiecznego.
            • isa1001 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:07
              A według ciebie zniszczenie włosów 10-latki i zrobienie z niej pokazowego ku...szona dla amatorów małolatek, to nie jest niebezpieczna sytuacja? A jak ją na rozpoczęciu roku zobaczą rodzice innych dziewczynek, to raczej nie będą zachwyceni, gdy ich córki będą chciały zaprosić córkę kocianny do siebie. O reakcji grona pedagogicznego nie wspomnę.
            • triss_merigold6 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:18
              Pamiętam, mam 41 lat.
              To nie jest dorastające dziecko. To dziecko, dziewczynka.
              Zabroniłabym stylizacji, która naraziłaby dziecko na śmieszność lub wulgarne zaczepki czy skojarzenia z towarem dla amatorów.

              Kobieto, nieistotne czy było mi miło. Istotne, że rodzice się mną interesowali i pozwalali i zabraniali odpowiednio do wieku. Jak miałam 10 lat to matka pozwoliła mi na kolczyki, jak miałam 15 - na rozjaśnianie i przyciemnianie ziołową henną.
              Dziecko niekoniecznie rozsądnie ocenia sytuację, to mają robić rodzice i ograniczac co durniejsze i bardziej spontaniczne pomysły.
              • kota_marcowa Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:25
                To prawda. Mało tego, za niektóre decyzje rodziców, które wtedy wydawały mi się straszną krzywdą i niesprawiedliwością, teraz jestem bardzo wdzięczna, bo z perspektywy czasu wiem, że uchroniły mnie od często, bardzo nieprzyjemnych konsekwencji.
            • landora Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:46
              Ja pamiętam - i budziło to we mnie bunt, kiedy miałam 15 lat, ale nie wtedy, kiedy miałam 10!
              Nie mam pod ręką swoich zdjęć w tym wieku, ale pamiętam, że w okres dojrzewania weszłam w 12 roku życia, jako dziesięciolatka byłam jeszcze bardzo dziecinna. Wyobrażam sobie minę mojej mamy, gdybym jej zakomunikowała, że chcę pofarbować włosy big_grin
            • zuleyka.z.talgaru Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 21:46
              To jest 10 lednie DZIECKO. DZIECKO. DZIECKO.
          • iwoniaw Do-kład-nie! 21.06.15, 19:00
            Cytattriss_merigold6 napisała:

            > Ale kto powiedział, że musi być przekonana?!
            > Otóż wcale nie musi. To rodzic ma sobie poradzić z faktem, że czasem zabrania i
            > wcale nie musi tego jakoś szczególnie uzasadniać czy negocjować


            Otóż to - doprawdy, nie wiem, skąd u tylu osób przekonanie, że budowanie dobrych relacji z dzieckiem polega na zgadzaniu się na każdy, najgłupszy nawet pomysł? Tak jak nie miałam zamiaru przekonywać roczniaka, że palce w kontakcie to nie najlepszy pomysł, tak jak nie dyskutowałam z 3-latkiem, czy pójście w sandałach w 20-stopniowy mróz na spacer to dobry pomysł, tak jak nie pytam 7-latka, czy ma ochotę o 21.00 spoczywać w łóżku czy oglądać z rodzicami film opatrzony klauzulą "od 18. roku życia", tak jak nie interesuje mnie, w co "wszyscy mogą grać" w klasie 10-latka, tak również nie uważam, że 13-latkowi należy się jakiekolwiek wyjaśnienie, dlaczego nie będzie spożywał alkoholu poza "to nie jest dla dzieci".

            Dzieci w każdym wieku potrzebują granic, które oczywiście będą testować i próbować przekraczać - to normalne i matka oczytana w poradnikach powinna już dawno to załapać choćby z lektury ww. Co więcej, dzieci w wieku powyżej wczesnoprzedszkolnego zazwyczaj już całkiem nieźle wiedzą, dlaczego X czy Y nie jest właściwe i podawanie im za każdym razem uzasadnienia na piśmie wraz z uprzejmą prośbą, by raczyły przyjąć je do wiadomości, naprawdę nie jest konieczne.
        • gulcia77 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 22:11
          Podejrzewam, że relacje z matką są tak pokręcone, że zrobienie z 10 latki mokrego snu pedofila może je tylko bardziej skomplikować.
          I mylisz się, twierdząc, że wygląd nie jest ważną rzeczą. Otóż jest - "jak nas widzą, tak nas piszą" nie wzięło się z powietrza. Popieram pewien stopień eksperymentowania, to naturalny element dorastania, ale ta mała ma 10 lat, nie 15. To jest PRZEPAŚĆ. Nawet nie można jeszcze użyć słowa nastolatka, bo to nadużycie.
      • ichi51e Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:41
        a jak ktos ma naturalna platyne to tez jest wyzywajaca wiesniara obrzydliwa do tego czy udzielasz dyspensy? big_grin
        • kota_marcowa Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:47
          Nigdy nie widziałam naturalnej platyny, nawet koleżanka albinoska, która miała bardzo jasne włosy nie miała typowo platynowych.
          • skomplikowanaula Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 20:03
            No bo kolor zbliżony do platyny to rzadkość..i nie spotykana raczej w naszym klimacie.
        • skomplikowanaula Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 20:01
          taaa bo wcale nie widać różnicy między jednym czy drugim....
      • obrus_w_paski Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 19:43
        ej, nie no, na doroslej kobiecie nie jest oblesne, choc to rzecz gustu. Ja z fryzura jak ponizej nie czulam sie wiejsko, a nosilam ja kilka lat.
        https://us.123rf.com/450wm/peus/peus1407/peus140700192/30257978-belle-jeune-femme-blonde-court-hipster-cheveux-au-cafe.jpg

        wciaz jednak uwazam, ze dla dziecka taki kolor i w ogole proces osiagniecia tego koloru jest po prostu masakryczny. To na pewno nie jest kolor dla dziecka, jak pisalam wczesniej:
        - nawet blond odrosty beda wygladac jak czarne (ja mialam taki sam efekt jak na zdjeciu, a mam naturalnie blond wlosy)
        - chemia bardzo podraznia skore glowy: autentycznie boli i piecze, a powtarzam mialam robione w b. dobrym salonie
        - zeby wrocic do naturalnego koloru trzeba zafarbowac wlosy, a na platynie kazdy kolor wychodzi zielony, ja musialam przez kilka dni chodzic do fryzjera, zeby jakos wygladac
        - nie mowiac o tym, ze wlosy dochodza do jako takiego stanu po wieluuu miesiacach.

        wiec dla dziecka naprawde nie polecam.
        • bergamotka77 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 20:27
          fryzura okropna wink
          • obrus_w_paski Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 21:05
            no, z perspektywy czasu raczej taksmile ale nawet taka fryzura nie przeszkodzila mojemu facetowi godnie spelniac moje potrzeby, nie musialam np flirtowac online i umawiac sie na potajemne spotkania z goraccymi eksami, ktorzy nie widzieli mnie od 10 lat
            • bergamotka77 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 22:12
              hahaha jestes mocno niedoinformowana moj facet spelnia moje potzreby w 100 proc. Zadorsc zakula czy co? Ze eks pamietal o mnie po latach? Coz, zdarza sie. Zawisc brzydka rzecz, ale przynajmniej nie wygladalam nigdy jak tania dz****a smile
              • gryzelda71 Re: Nie rób jej tego 22.06.15, 07:59
                Jak na spełnioną osobę strasznie napastliwa jesteś.
                • obrus_w_paski Re: Nie rób jej tego 22.06.15, 09:59
                  Przecież w tekście o spełnieniu został użyty czas przeszły, to z 5 lat temu było; ). Nie wiem czemu bergamotka poczuła sie wezwana do tablicy
                  • rosapulchra-0 Re: Nie rób jej tego 22.06.15, 11:27
                    Skończyła dwa "fakultety", więc i pojmowanie świata ma trochę inne.
        • triss_merigold6 Re: Nie rób jej tego 21.06.15, 20:32
          Na dorosłej kobiecie nie.

          Pisałam o dzieciach i nastolatkach ufarbowanych na platynę.
    • czar_bajry Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 18:59
      nie.
      Dziesięć lat to stanowczo za wcześnie, czy jak wieku lat 11 zażyczy sobie kolczyk w pępku lub tatuaż to też się zgodzisz? w końcu jej ciało jej sprawa...
      Powiedzcie mi czemu na siłę staracie się robić z dziecka osobę dorosłą.
    • evolene Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:07
      Chyba sobie jaja teraz z wszystkich robisz?
      Zaraz poczytam resztę wpisów, na razie tylko Twój przeczytałam i trudno mi zgadnąć czy to na serio, czy jakiś podchwytliwy wpis mający na celu dyskusję na całkiem inny temat niż farbowanie włosów przez dziecko.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:10
        Po tym wątku zaczynam się zastanawiać, czy kocianna to nie jest jakiś wyjątkowo wyrafinowany troll.
      • czar_bajry Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:44
        To do mnie napisane?
    • kowalka33 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:08
      Mam na stanie trzynastolatkę i nie wydałabym zgody. Gdyby się ufarbowała z koleżanką , zaciągnęłabym do fryzjera i zmyłabym farbę (kasę odliczyłabym od kieszonkowego)U mnie 13 nie rządzi dla jej własnego bezpieczeństwa. Coraz bardziej mnie zdumiewają twoje posty, ta otwartość i epatowanie swoimi prywatnymi sprawami , piszesz blog i starasz się o uprawnienia przewodnika miejskiego. Przecież tak łatwo cię rozszyfrować , myślę że twoja córka dorośnie i będzie miała okazję poczytać o sobie , twój mąż tez mógłby czuć się dziwnie czytając o sobie takie rzeczy. Przy okazji zastanawiam się czy przypadkiem największych problemów ze sobą nie masz ty...a twój mąż nie jest normalnym spokojnym gościem któremu wmawia się jakąś kupę przerażających rzeczy ....to ciąganie dzieciaka na edukacyjne wycieczki ( w sumie super ale co za dużo to niezdrowo), wyczuwalny kompletny brak szacunku dla ojca.
      • awesome810 podpisuję się 21.06.15, 19:14
        zaczynam myśleć, że kocianna nas wkręca, robi sobie żarty, albo zbiera materiał do nowego bloga/artykułu/czy czegoś tam. Albo ma takie hobby - wywołać ferment...
        Albo potrzebuje natychmiastowego leczenia...
        I też przestaję wierzyć w szaleństwo męża
        • isa1001 Re: podpisuję się 21.06.15, 19:19
          Też po ostatnich wątkach nabrałam wątpliwości, co do osoby tego męża. Może to faktycznie zwyczajny, sensowny facet, a jedyną zaburzoną osobą w tej rodzinie jest kocianna? W takiej sytuacji szkoda, że to właśnie ona ma największy wpływ na dziecko. I gdzie są dziadkowie? Nie interweniują, gdy widzą, co robi kocianna swojej córce? Cała ta sytuacja coraz bardziej przypomina mi historię wymyśloną na potrzeby forum. Powoli przestaję w nią wierzyć.
          • berdebul Re: podpisuję się 22.06.15, 10:01
            Dziadkowie akurat tez byli opisywani, jak to pomimo zakazu matki kupują dziecku rozne rzeczy.
            Poczytaj starsze wątki, jak to ten normalny, dobry ojciec przemawiał nad kołyską, żeby się udusiła. Albo jak go obrzydzało jedzenie przez dziecko.
            • isa1001 Re: podpisuję się 22.06.15, 10:12
              berdebul napisała:

              > Dziadkowie akurat tez byli opisywani, jak to pomimo zakazu matki kupują dziecku
              > rozne rzeczy.
              > Poczytaj starsze wątki, jak to ten normalny, dobry ojciec przemawiał nad kołysk
              > ą, żeby się udusiła. Albo jak go obrzydzało jedzenie przez dziecko.

              Weź pod uwagę, że te historie o ojcu znamy tylko z opowieści kocianny. Podobnie jak to, że jej dziecko dusi się na zawołanie, jak ma publikę. Jeszcze parę lat temu (może nawet miesięcy) tu na forum wiele osób wierzyło, że to dziecko naprawdę jest problematyczne i współczuło kociannie. Teraz coraz częściej słychać głosy, że dziecko normalne, za to matka ostro walnięta. Psychopaci to bardzo zręczni manipulanci i świetnie kreują się na ofiary, wymuszając w ten sposób współczucie i uwagę otoczenia.
      • triss_merigold6 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:20
        Trudno żeby szanowała ojca. Nie ma za co.
        • isa1001 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:38
          Nie zapominaj triss, że my to, co wiemy o ojcu dziewczynki, wiemy od kocianny. A osoby zaburzone potrafią świetnie manipulować otoczeniem i są doskonałe w przerzucaniu winy na drugą osobę i robieniu z innych wariatów.
    • skomplikowanaula Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:15
      Zważywaszy na to, że blondy to trudne kolory bo może wyjść różnie szczególnie jeśli ma się ciemny kolor to jutro będzie:
      Co ma zrobić, koleżanki wyśmiały córkę, a ona mnie ninawidzi za to co mam na głowie? I co zrobić? Doczepić, zafarbować na czarno? Nie trzeba, czarne odrosty po tygodniu będą zabójcze i trzeba będzie umawiac się na robienie odrostów za kolejne 2 A potem pół łysa 18 latka jak ma tych włosów sporo to 30. Włosy odrastają jeśli się je z głową traktuje inaczej prędzej czy później raczej później przekonują sie panie, że z tymi włosami to nie jest tak że odrastą...No i jak szybko rosną na blondzie włosy - normalnie ekspres...szczególnie potraktowane rozjaśniaczem rosną wolno i się kruszą a do tego ten czarny odrost. Trzeba na łeb upaść żeby dziecku taki syf, wiejski, remizowy fundować i jeszcze ryzykować ze sie trafi na fryzjerka który sprzprzy jej ten blond wszak róźnie z tym bywa.
      Sama wpadając na taki pomysł po 2o nie spoedziewałam sie takiej tragedii a co dopiero 10 latka...
      Ty w ogóle rozmawiałaś z córką jak ona sobie efekt wyobraża, co chce osiągnąć?

    • iziula1 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:17
      Moja pierwsza myśl - nie, ale potem sobie przypomniałam, że synowi 8 lat pozwalam w okresie wakacyjnym na eksperymenty fryzjerskie typu fryzura na Neymara lub inne, co łączy się z farbowaniem, wzorkami na głowie itp.
      Tak, pozwoliłabym na okres wakacji w ramach eksperymentu ale poszłabym z Nią, do swojej sprawdzonej fryzjerki . I byłabym pierwszą osobą która powiedziała by córce że ślicznie wygląda smile
      • triss_merigold6 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:19
        Chłopakowi na łbie, na tych 3-4 cm? - proszszsz, wycinaj sobie w wakacje co chcesz. Mój w zeszłym roku dał się obrzępolić na łyso, na rekruta, Wyglądał nieszczególnie, ale ponieważ był zachwycony to ok.
      • enatealie Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 20:44
        Tylko takie fryzury u chłopców to norma, w zasadzie nawet w roku szkolny. Kolor platynowy, przypominam, platynowy na włosach dziewczynki lat 10 będzie wyglądał szokująco, a samo dziecko z pewnością zwróci na siebie uwagę. Rzadko widuję nawet nastolatki w takim kolorze, a jeśli już to takie typowe remizowe małolaty.
    • kawka74 Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 19:20
      Zakładanie takiego wątku chwilę po osławionym poprzednim? Albo to (nieśmieszny) wygłup, albo inteligencja kija od szczotki, albo potężne zaburzenia.
    • edelstein Re: Nastoletnie farbowanie włosów 21.06.15, 20:21
      Biedne dzieckosad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka