agnieszka199118
22.06.15, 13:32
Witam. Musze sie komus wygadac, bo niedlugo oszaleje. Opisze swoja sytuacje. Jetsem niecaly rok po slubie, Mieszkam obecnie za granica. Przyjechalam tu dwa lata temu, a w zeszlym roku zaszlam w ciaze. Mamy slicznego zdrowego synka, nic tylko sie cieszyc. Wszystko byloby pieknie gdyby nie moja tesciowa, ktora mieszka niedaleko nas. Odkąd urodził się mały bez przewry mielismy ja na glowie, doslownie caly czas , albo my musielismy wpadac albo ona przychdzila do nas. Przymykalam na to oko, dopoki nie zaczela miec do mnie zaczepek i nie zaczela lekcewazyc mojego zdania kiedy o cos prosilam (prosilam np.zeby nie sadzala naszego synka bo jest jeszcze na to za malutki) . Ale moja slowa byly jak grochem o sciane. mialam wrazenie ze wszystko robi mi na zlosc. Wiec w koncu powiedzialam jej kulturalnie co o tym mysle, ze chcemy miec swoje zycie, pobyc tez troche sami a my mozemy sie spotykac rzadziej . no i to byl dla niej zapalnik, stwierdzila ze wykanczam psychicznie jej syna, ze jestem darmozjadem, ze ona bedzie widziala syna i wnuka kiecy bedzie chciala i ja jej w tym nie przeszkodze. zaczela na mnie nagadywac, wykorzystywac sytuacje zeby nas sklocic,wymyslac niestworzone rzeczy , zebysmy sie rozstali Nawet kilka razy skrytykowala moich rodzicow, Moj maz oczywisicie stoi po mojej stronie, powedzial jej ze nie chce widziec jej w naszym domu. Do tej kobiety nic nie dociera, to co zrobila jest niewybaczalne. Zaczela snuc jakies swoje teorie, a tylko dlatego ze ja chcaialam miec swoja prywatnosc i w koncu sie przeciwtawilam zeby zyc po swojemu., nie wyobrazam miec z nia kiedykolwiek zdrowej relacji. a nawet watpie zebym kiedykolwiek miala znia po tym wszystkim jakiekolwiek relacje. Szkoda mi tylko mojego meza, widze po nim ze nie spodziewal sie tego po swojej matce, nie wiem teraz jak bedzie wygladala przyszlosc,jakie beda jej realcje z wnukiem ...Ja sobie nie wyobrazam po tym jak chciala nastawic przeciwko mnie mojego meza i jak mi naublizala zebym powierzyla jej pod opieke moje dziecko. Wiem ze tak falszywa osoba bedzie ciagle knula i nie bedzie miala zadnych zahamowan zeby nastawic przeciwko mnie teakze mojego synka...