Dodaj do ulubionych

moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo

22.06.15, 13:32
Witam. Musze sie komus wygadac, bo niedlugo oszaleje. Opisze swoja sytuacje. Jetsem niecaly rok po slubie, Mieszkam obecnie za granica. Przyjechalam tu dwa lata temu, a w zeszlym roku zaszlam w ciaze. Mamy slicznego zdrowego synka, nic tylko sie cieszyc. Wszystko byloby pieknie gdyby nie moja tesciowa, ktora mieszka niedaleko nas. Odkąd urodził się mały bez przewry mielismy ja na glowie, doslownie caly czas , albo my musielismy wpadac albo ona przychdzila do nas. Przymykalam na to oko, dopoki nie zaczela miec do mnie zaczepek i nie zaczela lekcewazyc mojego zdania kiedy o cos prosilam (prosilam np.zeby nie sadzala naszego synka bo jest jeszcze na to za malutki) . Ale moja slowa byly jak grochem o sciane. mialam wrazenie ze wszystko robi mi na zlosc. Wiec w koncu powiedzialam jej kulturalnie co o tym mysle, ze chcemy miec swoje zycie, pobyc tez troche sami a my mozemy sie spotykac rzadziej . no i to byl dla niej zapalnik, stwierdzila ze wykanczam psychicznie jej syna, ze jestem darmozjadem, ze ona bedzie widziala syna i wnuka kiecy bedzie chciala i ja jej w tym nie przeszkodze. zaczela na mnie nagadywac, wykorzystywac sytuacje zeby nas sklocic,wymyslac niestworzone rzeczy , zebysmy sie rozstali Nawet kilka razy skrytykowala moich rodzicow, Moj maz oczywisicie stoi po mojej stronie, powedzial jej ze nie chce widziec jej w naszym domu. Do tej kobiety nic nie dociera, to co zrobila jest niewybaczalne. Zaczela snuc jakies swoje teorie, a tylko dlatego ze ja chcaialam miec swoja prywatnosc i w koncu sie przeciwtawilam zeby zyc po swojemu., nie wyobrazam miec z nia kiedykolwiek zdrowej relacji. a nawet watpie zebym kiedykolwiek miala znia po tym wszystkim jakiekolwiek relacje. Szkoda mi tylko mojego meza, widze po nim ze nie spodziewal sie tego po swojej matce, nie wiem teraz jak bedzie wygladala przyszlosc,jakie beda jej realcje z wnukiem ...Ja sobie nie wyobrazam po tym jak chciala nastawic przeciwko mnie mojego meza i jak mi naublizala zebym powierzyla jej pod opieke moje dziecko. Wiem ze tak falszywa osoba bedzie ciagle knula i nie bedzie miala zadnych zahamowan zeby nastawic przeciwko mnie teakze mojego synka...
Obserwuj wątek
    • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 13:42
      No więc w jaki sposób teściowa chce rozwalić Twoje małżeństwo, skoro mąż stoi za Tobą murem?
      • woman_in_love Kropla drąży skałę. Długotrwałe knucie i jątrzenie 22.06.15, 13:49
        potrafi zrobić by i mąż przestał "stać murem".
    • marzeka1 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 13:48
      Powtórzę za zaleyką: jak rozwali, jeśli męża masz za sobą i nie zgadza się na takie traktowanie?
      • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:10
        boje sie ze mezowi kiedys zrobi jej sie zal, pozwoli na kontakty z naszym dzieckiem..Przekonalakm sie jaka fakszywa osoba zawsze byla i wiem ze nawet ajk w przyszlosci bedzie udawala ze wszystko jest ok to bedzie proboewala nie tylko zrobic wszystko aby sklocic mnie z mezem ale takze bedzie nastawila syna przeciwko mnie.
    • przystanek_tramwajowy Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 13:49
      A jakiej narodowości jest twój mąż? Bo raczej nie jest to Polak. Może w tym tkwi klucz do postępowania teściowej?
    • karola1008 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 13:49
      No to chyba musisz ją zastrzelić, bo skoro nie pomaga nawet to, że mąż za Tobą murem stoi, a ona będzie ciągle knuła, to nie widzę innego wyjścia.
      • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:08
        To Polak, wyjechal tu wczesnie aby zarobic i zostal.
        • przystanek_tramwajowy Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:15
          Co w takim razie robi tam mamusia? Ściągnął do siebie mamusię? Jeśli tam mu brakowało na obczyźnie mamusi, że aż ją do siebie ściągnął, to w tym meczu obstawiam wynik 100:0 dla teściowej.
          • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:37
            ona byla tu juz wczesniej, ma tu meza
          • rosapulchra-0 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:38
            A to mamusi nie wolno wyjechać za granicę?
    • nihiru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 13:57
      > jak mi naublizala zebym powierzyla jej pod opieke moje dziecko.

      To musiało być ciekawe...
    • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:04
      Skoro mąż widzi i właściwie ocenia postępowanie swojej matki i stoi po Twojej stronie, to raczej nie musisz się martwić o Wasze małżeństwo. Ale przy takim nastawieniu teściowej do Ciebie problem rzeczywiście mogą stanowić jej kontakty z wnukiem. Całkowita izolacja na pewno nie wchodzi w grę, zarówno ze względu na dziecko, jak i męża, niemniej jednak zapomniałabym o jakiejkolwiek dłuższej opiece babci nad wnukiem. Musisz tak sobie wszystko rozplanować, żeby nie było takiej konieczności. Miejmy nadzieję, że Twojemu mężowi nie zabraknie stanowczości i teściowa w końcu będzie musiała przyjąć do wiadomości, że zbytnie "fikanie" może poskutkować mocno ograniczonym lub zawieszonym kontaktem z wnukiem. Może to ostudzi jej zapał do dyrygowania cudzym życiem.
      • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:14
        dokaldnie, zgadzam sie ze wszystkim. Na ta chwile, nie wyobrazam sobie zeby dotknela mojego syna, jestem na nia taka wsciekla. Nie wyobrazam sobie zeby moejmu synowi przekaywala wartoscie takie jakie wyznaje ona. jak mozna chciec komus zepsuc malzenstwo tylko dlatego ze ktos chcial zyc po swojemu a nie pod jej dyktando. Dodam jeszcze ze zasugerowala ze powinnam sie leczyc i jeszcze przed powiedzebiem mojego meza ze nie chce jej widziec w nszym domu, to stwierdzila, ze ona bedzie oragnizowala spotkania z jej synem i wnukiem czy mi sie to podoba czy nie,
        • myelegans Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:24
          babcia moze dochodzic sadownie widywanie sie z wnukiem. Poza tym, tesciowa moze byc licha, ale babcia zupelnie w porzadku. Chcesz zupelnie pozbawic syna instytucji babci w zyciu?

          Co mu kiedys powiesz jak zapyta o babcie, ze nie istnieje?
          • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:40
            oczywiscie ze nie chce, ale co mam zrobic. jezeli ona traktuje ludzi jak smieci tylko dlatego ze nie moze nimi rzadzic to jakie rzeczy bedzie wpajala mojemu synowi. jestem pewna ze bedzie nastawiala go przeciwko mnie. jezeli juz teraz nie sluchala co do niej mowie i prosze to na pewno nie bedzie robila tego w przyszlosci. Drugiemu synowi tez w malzenstwo sie wpieprzala,. Druga synowa tez przeci sobie nastawila
            • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:25
              No ale swojego syna wychowała tak, żeś się nim zainteresowała...
              • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:27
                No racja, ale to nie daje jej prawa do wychowywania wnuka w zastępstwie rodziców, a zwłaszcza wbrew ich woli.
                • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 18:25
                  Na razie to mamy histeryczny opis autorki wątku, mało składny + męża który stoi po jej stronie. Nie da się wychowywać dziecka jak się z nim spędzi godzinę czy dwie dziennie ;]
                  • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 11:18
                    Nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie wyraźne zapędy teściowej do organizowania życia swojemu dorosłemu synowi, szczególnie w kwestii wychowania dzieci, i totalnego ignorowania mojego zdania byłoby sytuacją całkowicie nie do przyjęcia. Mąż stoi wprawdzie po stronie autorki, niemniej jednak i tak taka sytuacja bez wątpienia jest dla obojga konfliktogenna i mocno stresująca. Trudno zachować niewzruszony spokój i sielankę małżeńską, kiedy ktoś bez przerwy jątrzy. Troszkę empatii proponuję.
        • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:26
          Myślę, że najlepiej byłoby, żeby to Twój mąż był głównym "stróżem" Waszych wzajemnych ustaleń w kwestii kontaktów z teściową. Z racji, że to jego matka jest mu zwyczajnie łatwiej coś na niej wymóc. Ty jesteś dla niej (i pewnie już pozostaniesz) "obcą babą", którą najchętniej po prostu całkowicie by zignorowała, gdyby jej na to pozwolić. Dlatego tak ważne jest, żebyście z mężem twardo trzymali wspólny front. Jeśli on się ugnie, to już "przepadliście"...
          • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:30
            i to mnie martwi..ze kiedys mu zrobie jej sie szkoda. Ona zrobi z siebie ofiare a mu serce zmieknie
            • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:46
              Najważniejsze, że Twój mąż zdaje się mieć całkowite zaufanie do Ciebie, jako matki swojego syna i widzi, że babcia zbytnio próbuje "mieszać w Waszym garnku". Chodzi tylko o to, żebyście się w tym podejściu wspierali i będzie dobrze.
              A jak wygląda teraz sytuacja w rodzinie Twojego szwagra, jeśli oczywiście chcesz o tym mówić? Pisałaś, że tam też teściowa zrobiła sobie z synowej wroga...
              • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 20:14
                tamta synowa ma troche inny charakter, od razu mowi jak jej cos nie pasuje..nie wiem dokladnie jak u nich teraz jest, bo mieszkaja bardzo daleko od nas, ale wiem ze nigdy nie lubila tesciowje i sie z tym nie kryje. Tesciowa ciagle na nia nagadauje. mowi ze jej biedny syn na yolze trafil itp. . A jej maz niestety z yego co slyszalam nie pozwala o matce zle mowic, albo konczy temat. Ostatnio tesciowa byla tam w odwiedzinach to twierdzi ze nic z tego malzenstwa juz nie bedzie i oczywisice krytyka na swoja synowa. Zwierzala sie jeszcze przed naszym konfliktem, ze jaka to ona jest niedobra dla jej syna.
              • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 20:18
                a co do meza to nie zawsze stal po mojje stronie, na poczatku mowil ze przesadzam i nawet sie o to klocilismy...dopiero teraz przekonal sie jaka jest jego matka
                • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 11:03
                  To bardzo dobrze, że się wreszcie o tym przekonał + zobaczył, jak psuje to relacje małżeńskie jego brata, co razem daje szansę, że wyciągnie z tego właściwe wnioski i będzie trzymał się swojej najbliższej rodziny, czyli Ciebie i dziecka, konsekwentnie stawiając matce granice ingerencji w Wasze życie. Tego szczerze Wam życzęsmile
                  • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 11:34
                    dziekuje za te slowasmile podnosza mnie troche na duchu. Ciezko jest mi byc w takich stosunkach ze swoja tesciowa, szczegolnie ze wzgledu na mojego meza..w koncu to jego matka. Do tej pory nie moge wyjsc z szoku, jak mnie potraktowala. Jak latwo przyszla jej pomyslec o tym, ze moglibysmy sier rozstac. Bo to jak mnie opisala, a jaka zrobila z siebie ofiare swiadczy o tym jak bardzo chciala zrazic do mnie meza...bylo mi bardzo trudno kiedy maz nie stal za mna tylko twierdzil, ze przesadzam jak mowilam ze cos mi nie pasuje. Z jednej strony cieszy mnie to, ze moja maz zobaczyl jak bardzo jego matka jest osoba..wszystko musi byc po jej mysli, wszysyc musza byc jej podlegli, inaczej ta osoba w jej oczach jest skonczona..
                    • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 12:00
                      Rozumiem, bo też bardzo nie lubię być z kimś skonfliktowana, zwłaszcza z rodziną, no ale niestety czasem trafiają się osoby toksyczne i trzeba sobie jakoś z tym radzić, żeby nie dać się zwariowaćwink Miejmy nadzieję, że konsekwentna postawa Twojego męża z czasem choć trochę utemperuje teściową. Przynajmniej na tyle, żebyście były w stanie jakoś wytrzymać we własnym towarzystwie. Ona po prostu przyzwyczaiła się, że ludzie jej ustępują, więc musi wyraźnie poczuć, że na rządy w tym układzie nie ma najmniejszych szans i wtedy być może lekko zbastuje. Kochać Cię w końcu przecież nie musi, wystarczy, żeby zachowywała się poprawniesmile
                      • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 12:48
                        Mam wrazenie ze ona poprostu lubi konflikty. z tamta synowa niby normalnie rozmawia a za plecami jej ubliza..najbardziej obawia mnie to ze ikiedys bedzie probowala nastawic syna przeciwko mnie..wiem, ze jezeli jest zla tesciowa to nie znaczy ze babcia tez. Ale jezeli probowala doprowadzic do rozpadu naszego malzenstwa to co stanie jej na przeszkodzie zeby mowic o mnie zle do dziecka
                        • majaa Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 15:53
                          Może aż tak źle nie będzie, nie martw się na zapassmile Poza tym, dziecko też swój rozum ma. Jeśli będziesz miała dobry kontakt z synkiem, to on Ci pewnie "doniesie", gdyby babcia mówiła coś złego o jego mamusi i będziesz miała okazję zareagować. W takich sytuacjach na ogół dzieci dają znać, że coś jest nie do końca w porządku.
        • premeda Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 11:02
          Kurna, ale ta straszna teściowa może nauczyłaby wnuka polskiego, bo na mamusię raczej nie ma co liczyć!
    • nowi-jka Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:05
      moze przywyknie i troche zelzeje nacisk
    • ichi51e Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 14:15
      Swiekra twoja nie tesciowa.
      Strach miec synka w dzisiejszych czasach
      • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:26
        E nie, wystarczy że będzie gejem - i problem z popieprzonymi żonkami się rozwiąże tongue_out
        • bi_scotti Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:38
          Za blisko siebie mieszkacie. Nic tak nie poprawia relationship na linii synowa-tesciowa (swiekra wink ) jak dystans jakichs 300-500 km (im wiekszy dystans, tym szybciej stosunki coraz lepsze) miedzy nimi. Planuj przeprowadzke tongue_out Cheers.
          • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 15:55
            bi - ale to chyba nie do mnie smile
            • chocolate_cake Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 17:42
              A ja się nie zgadzam z tą odległością wink
              Kiedyś mieszkaliśmy około kilometr od siebie, teraz 10 kilometrów. Bardzo blisko.
              Nie nadajemy na tych samych falach z teściową ale szanujemy się smile
              Przy 500 km to już nie wpadniesz do kogoś na kawę na godzinę tylko musisz zanocować wink

              Co do autorki wątku - współczuję. Taki typ, gdziekolwiek mieszkacie, będzie miała problem. Dobrze że twój mąż jest w porządku smile
              • bi_scotti Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 18:13
                chocolate_cake napisała:

                > Przy 500 km to już nie wpadniesz do kogoś na kawę na godzinę tylko musisz zanoc
                > ować wink

                Oh, c'mon, a co to remontow sie nie robi? na wakacje sie nie jezdzi? zalanych lazienek sie nie miewa? sa dziesiatki powodow dla ktorych akurat w lipcu/marcu/listopadzie "ukochana mamusia" nie moze nas w tym roku odwiedzic ... ale moze w przyszlym a w 2020 to juz na pewno tongue_out Cheers.
                • chocolate_cake Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 20:25
                  No jak się mieszka bardzo daleko np. 500 km dalej to właśnie jak już przyjedzie z jakiegokolwiek powodu to nie na godzinę, ale na 2 dni czy 2 tygodnie i trzeba teściową znosić wink
                  A jak mieszkasz 2 km dalej to wpadnie na kawę a nie pomieszkać tydzień wink
                  Przynajmniej moja przez 20 lat nigdy do nas nie przyjeżdżała nocować bo mieszka blisko
              • madi138 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 18:22
                Racja! Mam tesciowa podobna do autorki watku, mieszkajaca na drugim koncu Europy. Niby im dalej tym lepiej, ale... O ile w czasie rodzinnego obiadu mozna zacisnac zeby I zlewac podchody 'mamusi', to jak sie musi spedzic bity tydzien w swoim towarzystwie, pod jednym dachem to naprawde budza sie w czlowieku najgorsze instynkty.
            • mallard Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 10:06
              zuleyka.z.talgaru napisała:

              > bi - ale to chyba nie do mnie smile

              No nie wiem Zule, - Ty się lepiej zastanów. Tak na wszelki wypadek... wink
              • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 10:14
                Nie mam powodów smile

    • agaja5b Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 19:11
      Ciesz się że mąż się odnalazł na właściwej pozycji, bo to twój gwarant spokoju, w razie czego niech interweniuje, a tesciowej przeciez nie odstrzelisz, mozesz najwyżej olać i przestac sie przejmowac.
    • mynia_pynia Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 22.06.15, 20:38
      Niestety ale relacje nie sa juz do naprawienia. Rodzine należy tolerować albo stanowczo lecz milo i kulturalnie stawiać granice. Teraz bedziesz kisić się w tym sosiku do końca niezależnie czy sie rozwiedziesz czy pozostaniesz żoną.
    • sonniva Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 10:22
      Piszesz, że problemy zaczęły się po urodzeniu synka. A wcześniej? Jakie były Wasze pierwsze relacje?
      • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 10:56
        wczesniej byly dobre, nie nalegala bez przerwy zebysmy do niej przyjezdzali, nie nalegala tez na ciagle widzenia. Nie ma sie swojego zycia tylko wszystko musialam dzielic z tesciowa. Jak napisala do mnie ze zyje u na czyjs koszt to wiem jaka falszywa byla od samego poczatku. Udawala , ze mnie lubi, ze chce miec dobre relace a tak naprawde chodzilo jej o to zeby miec kim radzaic i ingerowac w czyjes zycie. Kiedy ja w koncu tego mialam dosc, powiedzialam ze w koncu chcemy troche prywatnosci, a nie spotykac sie co drugi dzien a nawet codziennie to zrodzila sie z tego nieawisc w stosunku do mnie i do kazdego kto jej sie przeciwiwstawil i nie zrobil tak jak ona by tego chciala. ta kobieta nie znoci jak jest cos zrobione nie po jej mysli. Udziela rady, mowi ze nie musimy sie do nich dostosowywac, ze to sa przeciez tylko rady, a tak naprawde kiedy nie zrobi sie tak jak ona "radzila" jest sie skrytykowanym i glupim. Nigdy nie odezwalam sie do niej w jakis zly sposob, nie podnioslam nawet na nia glosu., zawsze zachowywalam sie kuturalnie. To ona zmieszala mnie z blotem i zrobila ze mnie lenia, darmozjada i tyrana tylko dlatego ze chcialam zyc po swojemu a nie pod jej dyktando.
        • sonniva Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 11:26
          Widzisz, pytam, bo absolutnie nie wierzę w scenariusz w którym występuje jedna strona tu: teściowa to diabeł wcielony, a Ty niepokalanie poczęta niewinność.
          Nie, wcale nie każę Ci szukać winy u siebie, wierzę w to co piszesz i nie dziwię się, ze tak się czujesz.
          Chciałabym Ci tylko napisać, ze teściowa to też człowiek - i jak każdy człowiek ma swoje wady i zalety. To jest niemożliwe żeby w 100% było to chodzące zło. To MATKA Twojego męża, którego dobrze wychowała skoro Twoim mężem został. Tylko nie rozumiem dlaczego twierdzisz że wnuka źle wychowa? Na jakiej podstawie? Będzie niszczyła własnego wnuka, żeby się zemścić na Tobie? Za dużo Gry o tron sie naoglądałaś smile
          Napiszę krótko: będzie ciężko bo za daleko to wszystko zaszło, ale dajcie sobie szansę, bo wojna zawsze oznacza tylko zgliszcza. Nie wiem jak masz to zrobić smile ale postaraj się. Nic innego i lepszego nikt Ci nie poradzi
          • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 11:41
            dobrze. ja nie twierdze, ze ona jest tak okropnym czlowiekiem. Powiem tylko, ze jej syn ma inny stosunek do ludzi iniz ona. ona nie potrafi nawet wysluchac co ktos ma do powiedzenia. jak mozna rozmawiac i probowac dosjsc z kims do porozumienia skoro ktos na kazde Twoje argumenty odpowiada krytyka, bluzgami i zupelnie innym tematem. nigdy nie chcialam zeby miedzy mna a nia stworzyla sie taka sytuacja. Powiem szczerze ze na poczatku ja luvbilam, ale po tym co mi powiedzialq, jakie ma o mnie zdanie to wiem jak byla nastawiona do mojej osoby. I nie jestem jedyna ktora tak o niej mysli.
            • sonniva Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 12:06
              Źle podchodzisz do tematu.
              Ciągle piszesz jaka to ona wredna ... itd. Przestań.
              Przecież jej nie zmienisz.Ludzie nie zmieniają sie dlatego, ze Ty tak chcesz.
              Zrobiła złe rzeczy itd, Ty też nie jesteś święta.
              Napiszę kolejny raz i ostatni - chcesz prowadzić tą wojnę prowadź, chcesz zakończyć - zakończ.
              Ale to się dotyczy tylko i wyłącznie Ciebie. Co zrobi teściowa, ani ja, ani forum, ani Ty nie mamy wpływu.
            • zuzi.1 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 13:23
              Agnieszka, napisze Ci z autopsji, ja tez mialam taka tesciowa, wiecznie skrzywiona, konfliktogenna, manipulujaca, generalnie niezle ziolko. A mi jako osobie milej i uprzejmej glupio bylo postawic ostre granice zachowaniom starszej kobiety. W koncu swoimi zachowaniami przegiela i kilka razy dostala ode mnie porzadny slowny ochrzan, wprost, bez owijania w bawelne. Raz nawet zapytalam sie jej glosno przy tesciu, mezu i dzieciach, czy ona chce nas doprowadzic do rozwodu, bo jesli tak bardzo jej na tym zalezy, to ja pozew o rozwod moge zlozyc nawet jutro...W tym momencie kobieta zrobila sie czerwona jak burak i zaczela mnie przepraszac. Od tego momentu cos sie zmienilo, ja bylam dla niej i jej meza nieugieta i niedostepna, przestalam byc rodzinna i mila, traktowalam ich oboje jak powietrze. I po jakims czasie przyszlo otrzezwienie z jej strony, zauwazyla, ze nic swoimi zachowaniami nie ugra, bo ja jestem nieugieta i potrafie sie obronic w kazdej sytuacji, a ona na tym tylko straci. I sie uspokoila. Nigdy co prawda przyjaciolkami nie bedziemy, ale relacje znormalnialy, sa poprawne. Takze zycze Ci sily charakteru, nie ogladaj sie na meza, tylko sama nie daj sobie ' w kasze dmuchac'. Tesciowa albo odpusci, albo zakonczysz z nia wszelkie kontakty. A mezowi powiedz wprost, ze takich zachowan jego matki tolerowac nie zamierzasz i albo sie kobieta nauczy kultury albo ograniczysz z nia kontakty calkowicie. Podstawa w tej relacji z taka specyficzna tesciowa powinno byc szanowanie SIE smile powodzenia !
              • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 13:56
                otoż to. i wlasnie tu tkwil moj problem, ze za duzo sobie pozwalalam. A nawet jak mi sie cos nie podobalo i powiedzialam o tym mezowi, to ona doskonale potrafila z siebie zrobic cierpietnice. Po tym jakie slowa od eniej uslyszalam , wiem ze nigdy nie bede miala z nia normalnych przyjecielskich relacji. Zawsze myslalam, ze nie stac ja na to, zeby doprowadzic do sytuacji w ktorej moglabym rozejsc sie z mezem. ale przekonalam sie, ze ta kobieta jest do tego zdolna bez mrugniecia okiem, oby tylko wyszlo na jej. Zadne argumenty do niej nie docieraja, kiedy powiedzielismy jej czy chce zniszczyc nasze malzenstwo czy woli zebysmy byli szczesliwi, ona odpowiedziala, ze jej zalezy tylko na szczesciu jej syna. Zawsze myslalalm ze jestem dla niej w jakims stopniu "córką", a ja traktowalalm ja moze nie jak matke ale zawsze z szacunkiem. wiem, ze nie bedzie jej stac nigdy na slowo przepraszam.
                • zuzi.1 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 21:51
                  Agnieszka masz prawdopodobnie do czynienia z osoba narcystyczna. Zaburzenia narcystyczne to cale spektrum od b. delikatnych, po srednie i nastepnie ciezkie i najciezsze przypadki zwane z ang. malignant narcisst. Najciezsze przypadki tego zaburzenia kwalifikuja sie do leczenia psychiatrycznego. Poczytaj bloga: krzykopomoc.blox.pl, jest na nim opis cech najciezszych przypadkow. Lzejsze przypadki moga wykazywac tylko niektore z opisanych tam zachowan. Twoja tesciowa moze byc takim wlasnie czlowiekiem. A jaki jest jej poziom cech narcystycznych mozesz okreslic sama, przegladajac bloga i zaznaczajac sobie z ktorymi z opisanych zachowan sie spotkalas.
                  • zuzi.1 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 22:09
                    Wejdz do wersji pelnej bloga.
              • agaja5b Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 15:03
                zuzi.1 napisała:

                > Agnieszka, napisze Ci z autopsji, ja tez mialam taka tesciowa, wiecznie skrzywi
                > ona, konfliktogenna, manipulujaca, generalnie niezle ziolko. A mi jako osobie m
                > ilej i uprzejmej glupio bylo postawic ostre granice zachowaniom starszej kobiet
                > y. W koncu swoimi zachowaniami przegiela i kilka razy dostala ode mnie porzadny
                > slowny ochrzan, wprost, bez owijania w bawelne. Raz nawet zapytalam sie jej gl
                > osno przy tesciu, mezu i dzieciach, czy ona chce nas doprowadzic do rozwodu, bo
                > jesli tak bardzo jej na tym zalezy, to ja pozew o rozwod moge zlozyc nawet jut
                > ro..
                A ja mojej nie pytałam czy chce nas do rozwodu doprowadzić, moja teściowa sama w swojej łaskawości powiedziała mi w obecności mojego męża a jej syna że pierwsza podpisze się pod naszym rozwodem, na co trzeźwo odrzekłam że jej podpis nie jest wymagany, chyba że pod swoim własnym i to ją najbardziej wkurzyło. Pisałam o tym zresztą wielokrotnie, także już się nie będę powtarzać, ale dobre , tzn poprawne relacje zależą od dobrej woli dwóch stron, jesli jedna uznaje że ma wiecej praw, wiecej szacunku, bo coś tam to lepiej jasno wyznaczyc granice, które są nieprzekraczalne, bo w imię czego sie męczyć i spotykać z kims kogo sie nie znosi?
                akims czasie przyszlo otrzezwienie z jej strony, zauwazyla, ze nic
                > swoimi zachowaniami nie ugra, bo ja jestem nieugieta i potrafie sie obronic w
                > kazdej sytuacji, a ona na tym tylko straci. I sie uspokoila.
                Nigdy co prawda pr
                > zyjaciolkami nie bedziemy, ale relacje znormalnialy, sa poprawne. Takze zycze C
                > i sily charakteru, nie ogladaj sie na meza, tylko sama nie daj sobie ' w kasze
                > dmuchac'. Tesciowa albo odpusci, albo zakonczysz z nia wszelkie kontakty. A mez
                > owi powiedz wprost, ze takich zachowan jego matki tolerowac nie zamierzasz i al
                > bo sie kobieta nauczy kultury albo ograniczysz z nia kontakty calkowicie.
                Moja się nie otrzeźwiła, tzn uspokoiła się ,jest zaklęta w swoimobrażeniu i czeka na przeprosiny, a że ja za nią też nie tęsknie, nie mam ochoty na kontakty z nią więc tego kontaktu nie mamy i jest ok. Za naszymi dziecmi tez nie tęskni, na ulicy to nawet nie poznaje, a za swoim synem, jak coś potrzebuje.
                Podst
                > awa w tej relacji z taka specyficzna tesciowa powinno byc szanowanie SIE smile po
                > wodzenia !
                • zuzi.1 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 21:12
                  Dokladnie Agaja,.dobre relacje zaleza od dobrej woli dwoch stron. Na pewno nie nalezy pozwalac tesciowej na przekraczanie wlasnych granic. Gdy pomimo upomnien dalej przekracza, wowczas lepiej jest calkowicie zakonczyc z nia jakakolwiek relacje.
          • misterni Sonniva, ale tu chyba nie do końca 23.06.15, 11:49
            chodzi o wychowanie, tylko o nastawianie, czasem nawet mimowolne dziecka do nielubianej synowej.
            Ja miałam podobna sytuację, tylko że z teściem i tak, ucięliśmy całkowicie kontakty na pół roku. Potem teść przeprosił, więc mógł znowu do nas przyjeżdżać (przeprosiny były za namową teściowej, która siłą rzeczy, jako osoba mało mobilna bez swojego męża, też była odcięta od wnuczki i syna, poza tym doskonale zdawała sobie sprawę, że teść zachował się wobec mnie skandalicznie), ale chyba 4 lata potrwało, za nim młoda zaczęła do nich jeździć bez nas. Teraz jest ok, ale wtedy, gdybyśmy się nie postawili, a właściwie mąż nie postawił sprawy na ostrzu noża, to nie wiadomo jakby dzisiaj wyglądały nasze relacje.
          • mamaemmy Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 24.06.15, 00:25
            sonniva napisała:

            > Widzisz, pytam, bo absolutnie nie wierzę w scenariusz w którym występuje jedna
            > strona tu: teściowa to diabeł wcielony, a Ty niepokalanie poczęta niewinność.


            Chyba nie znasz życia smile
            CZasem właśnie to tak wygląda i mówię to z BOKU. Bo mimo posiadania drugiego męża,nigdy teściowej nie miałam ,za to teścia miałam świetnego .Jednak mam znajomych i wiem,że czasami po prortu jedna osoba jest zmiją i nie ma qrwa półśrodków ..
        • rosapulchra-0 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 17:08
          Normalnie jakbym czytała o swojej teściowej, z tą różnicą, że ona dzieci nie lubi i swoje wnuczki ledwo toleruje. Ostatnio była u nas przyjaciółka mojej najstarszej córki, po tej wizycie babcia stwierdziła, że jej wnuczki (ma ich cztery - dorosłe już są) nie dorastają tej przyjaciółce do pięt. Pierwszy raz w życiu z nią rozmawiała. A widziała ją wcześniej może ze trzy razy.
          Dziewczyny przyjaźnią się od lat, dosłownie, ale babcia już wie, że ta przyjaźń długo nie przetrwa i to z winy mojej córki ofkors.
          Mogłabym książkę napisać o jej występach, słowa "k..a", "dz..ka", "szmata" są przez nią używane pod moim adresem codziennie. Dziś po wyjściu ze szpitala, a kilkugodzinna wizyta była, zrobiła mi tak dziką awanturę w aucie i tak się wydzierała, że ludzie w innych autach, gdy stałyśmy na światłach, się oglądali. Rzekła nawet, w sensie wydarła się, że gdyby mogła, to zaraz po moim urodzeniu by mnie wdeptała w ziemię, bo takie ścierwo ze mnie. Oczywiście, w szpitalu, przy obcych ludziach, była słodka jak miód. Do wyrzygu normalnie.
          Właśnie obdzwania swoje psiapsiółki w Polsce i mnie obgaduje, przy czym dopowiada jakieś niestworzone historie.
          Dodam, że przez prawie 20 lat miała zakaz wstępu do mojego domu, ale teraz jest schorowana, sytuacja rodzinna jest bardzo skomplikowana, więc wylądowała u nas, w UK. Mam ją 24/7 i się nią zajmuję.
          Rada ode mnie - ukróć kontakty z teściową do minimum. Albo do zera. I chroń dziecko przed nią.
          • tak_to_nowy_nick Prośba do moderacji 23.06.15, 17:20
            rosapulchra-0 napisała:

            "Dodam, że przez prawie 20 lat miała zakaz wstępu do mojego domu, ale teraz jest schorowana, sytuacja rodzinna jest bardzo skomplikowana, więc wylądowała u nas, w UK. Mam ją 24/7 i się nią zajmuję."

            Czy można poprosić aby powyższy opis wraz z nickiem rosy dodać do nagłówka forum? Biedna rosa musi ciągle to wypisywać, bo a nuż jeszcze ktoś nie wie o tej sytuacji i - o zgrozo! - nie ogarnie w pełni jak tragiczny jest jej los. Z góry dziękuję smile
            • triss_merigold6 Re: Prośba do moderacji 23.06.15, 17:48
              Z dopiskiem, że to mąż Rosy z bratem zadecydowali, a Rosa teraz jest bezrobotna, bez własnej kasiory, za to z teściową na garbie.
              Karma to suka.
          • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 18:06
            Aż wierzyć się nie chce,współczuję Ci i podziwiam,że wytrzymuje...co Twój mąż na to wszystko mówi?
            • rosapulchra-0 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 18:19
              Serdecznie żałuje, że się zgodził na jej sprowadzenie do nas do domu. Z tym że on pół dnia jest w pracy, dzieci w szkołach, więc mają trochę spokoju. Zresztą dzieciom zabroniłam wchodzić do niej do pokoju. No jak już muszą, to się z nią mijają na korytarzu albo coś od niej z pokoju wezmą, gdy ona zawoła.
              A to co piszą te trolle pod moją wypowiedzią, to się do kosza nadaje. W końcu jakoś muszą dobie podreperować ich trollowskie ego.
              • triss_merigold6 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 18:21
                Qrde, Rosa toż to informacje z Twoich wpisów!
              • agnieszka199118 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 20:13
                a nie mysleliscie o jakims zakladzie opieki? jezeli jest tak jak piszesz i naprawde tak bardzo uprzykrza Ci zycie to szkoda Twoich nerwow...
                • rosapulchra-0 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 22:42
                  Myślimy bardzo intensywnie, tyle że problem z nią jest taki, że ona już wyleciała (dosłownie) z co najmniej trzech DOS - ów.
                  • zuleyka.z.talgaru Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 22:48
                    Znajdźcie taki, którego koszt rekompensuje zjadliwy charakter teściowej.
                  • zuzi.1 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 24.06.15, 10:02
                    Rosa Twoja tesciowa kwalifikuje sie do pobytu dlugookresowego na oddziale zamknietym szputala psychiatrycznego, a nie do pobytu w DOS-ie. Dlaczego nie pojdziesz do dobrego psychiatry i nie opowiesz jak kobieta sie zachowuje. Ta pani moze byc niepoczytalna. I to psychiatra powinien ja skierowac na leczenie w zakladzie zamknietym.
              • wies-baden Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 21:28
                Oczekiwałabym od męża empatii, no chyba, że bardzo nie lubi swojej żony i córek. Nie ma takiej kasy, która usprawiedliwiałaby brak reakcji ze strony męża, ty lepiej to sobie wszystko przemyśl.
                • rosapulchra-0 Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 23.06.15, 22:41
                  Czy ja gdzieś napisałam, że nie ma reakcji ze strony męża? Nosz kurde. Są i to bardzo mocne. Ale nikt z nas nie chce tych awantur.
              • tak_to_nowy_nick Re: moja teściowa chce rozwalic nasze malzenstwo 24.06.15, 01:08
                > to co piszą te trolle pod moją wypowiedzią, to się do kosza nadaje

                No wiesz, to ja tu z troską o ciebie, a ty tak niemiło? sad Przeca widzę, że dopisujesz historię o teściowej do każdego możliwego wątku, to staram się ułatwić twój kontakt z publicznością. Dyć tym ino żyjesz, tak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka